Artykuły z kategorii

Konieczność więzi ze Stwórcą

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy można powiedzieć, że okres przygotowania jest potrzebny po to, abyśmy mogli odczuć potrzebę więzi ze Stwórcą?

Odpowiedź: Oczywiście, przede wszystkim człowiek musi odczuć taką potrzebę. Nazywa się to uświadomieniem sobie zła egoizmu. Skąd mam wiedzieć, że dobro jest przede mną ukryte?

W artykule „Nie ma świętego, jak Stwórca, bo nie ma nikogo, oprócz Ciebie” w pracy duchowej, Rabasz mówi o tym w przypowieści: syn bogatego człowieka siedzi w piwnicy, nie ma niczego, jest nieszczęśliwy, a z góry spuszcza mu się jedynie trochę jedzenia.

Syn przeklina ojca za jego okrucieństwo, za życie, jakie mu zgotował. Ale kiedy zaczynają wyprowadzać go na zewnątrz i pokazują, że istnieje także inne życie, można sobie wyobrazić, jak wielkie ogarnia go zdumienie.

My również przechodzimy przez takie stany. Człowiek w ogóle nie rozumie, co się z nim dzieje, czuje się zagubiony i nieszczęśliwy, dopóki nie zacznie się uczyć i wyciągać wniosków ze stanu, w którym się znajduje. Co to znaczy uczyć się? Gdy po dwudziestu latach spędzonych w zamknięciu zaczyna rozumieć swoje położenie, do piwnicy przenika promień światła, wtedy dostrzega, że wszystko to było czynione dla jego dobra.

Dlaczego więc cierpiał przez całe dwadzieścia lat? Ponieważ tylko w taki sposób mógł docenić i przyjąć dobro, które otrzymał. Kli musi być gotowe do odkrycia duchowości.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 03.07.2026


Sprawdzać swój stosunek do Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy za każdym razem, dokonując wyjaśnienia, sprawdzam swoją relację do Stwórcy?

Odpowiedź: Tylko swoją relację do Niego. To że istnieję, jest dla mnie oczywiste. Również moje pragnienie do duchowości również nie stanowi problemu, mimo że i to pragnienie stale nam umyka, zanika.

Uchwycić Stwórcę? Chwytam jakiś mój „wewnętrzny obraz Stwórcy”, i na ten wewnętrzny obraz orientuję się. Nie ma znaczenia, że ten obraz nieustannie się zmienia. Nie wiemy, jak będziemy odczuwać Stwórcę po osiągnięciu Końcowej Naprawy, ale już teraz mogę w swoim odczuciu wyodrębnić dwa punkty: ja i On. Te dwa punkty są obecne w każdym moim stanie.

Problem w każdym moim stanie, polega jednak na tym aby określić i sprawdzić, na ile moje nastawienie jest skierowane ku mnie samemu i jak sprawić aby było skierowane do Stwórcy. Gdy tylko kończę kolejne takie wyjaśnienie – sprawdzenie, otrzymuję następny stan.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 03.07.2026


Wzloty i upadki

каббалист Михаэль ЛайтманW czasie duchowego wzlotu człowiekowi specjalnie daje się przebłysk światła, aby mógł odczuć stan doskonałości. Przychodzi to jednak z góry, a nie dlatego, że sam na to zapracował. Dzieje się tak po to, aby wyraźnie odczuł właściwości Stwórcy, choćby w niewielkim stopniu poznał, czym jest duchowość, i na tej podstawie bardziej zagłębił się w Torę, w naukę, artykuły, listy, w cały materiał, który wcześniej był dla niego niezrozumiały.

A teraz powinien ten materiał przemyśleć, zrozumieć i rzeczywiście coś z niego wynieść. W zależności od tego, jak szybko i dobrze go wykorzysta oraz jak bardzo będzie chciał maksymalnie z tego wzlotu czerpać, otrzyma wiedzę, odczucia, zrozumienie.

A potem, gdy zostaje „opuszczony”, powinien zrozumieć, że otrzymuje stan przeciwny do wzlotu, oddalenie od Stwórcy, po to, aby odczuł, kim jest bez oddziaływania otaczającego światła. Mimo to otaczające światło, nadal go oświeca, żeby mógł zobaczyć, że nie rozumie, nie odczuwa i znajduje się w ciemności, w oddaleniu oraz upadku. Jest to również działanie otaczającego światła, od tyłu co nazywa się „achoraim”.

I wtedy, w stanie upadku, człowiek również powinien wykonywać swoją pracę, to znaczy nie pogrążać się w tym stanie, nie analizować swoich kelim, ponieważ można je poznawać jedynie w ich wzajemnym oddziaływaniu ze światłem. Jeśli, starając się wyjść ze stanu upadku, człowiek nie może uczyć się ani prowadzić wewnętrznej pracy, niech wykonuje fizyczne działania w grupie, w kuchni lub gdzie indziej.

Nawet jeśli robi to mechanicznie, rękami i nogami, nie potrafi angażować ani rozumu ani serca, wysiłki te będą uznane za prawdziwe duchowe działania w duchowym kelim, ponieważ jest to najwyższy stopień duchowego wyrażania siebie, do którego jest w tej chwili zdolny.

Kiedy jednak po okresie upadku, otrzymuje przebłysk światła z góry, nie powinien myśleć, że jest to rezultat jego własnej pracy, że sam wszystko przezwyciężył, zrobił i osiągnął. Z góry otrzymuje inny stan, w którym musi pracować, i być może, nazywa się wzniesieniem. Jeszcze nie wiadomo, czym naprawdę są wzniesienie i upadek.

Tych stanów nie powinniśmy oceniać według tego, czy znajdujemy się bliżej czy dalej od Stwórcy w zależności od pobudzenia z góry, lecz według tego na ile sami z własnego dążenia z dołu pragniemy zbliżyć się do Niego. Może się okazać, że podczas upadku człowiek dąży do Stwórcy bardziej, niż podczas wzniesienia, i wtedy upadek okazuje się wzniesieniem.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 07.07.2026


Wywyższy się duma na drogach do Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy to normalne żeby odczuwać dumę dlatego, że studiuję Kabałę?

Odpowiedź: Każdy odczuwa dumę. Każdy z nas jest w pewnym sensie dumny, ponieważ każdy jest wyjątkowy. Początkowo było stworzone jedno wspólne kli, które rozbiło się na miliardy części, i każdy z nas jest oddzielną cząstką. Oznacza to, że jest niepowtarzalny pod względem swoich właściwości. Nie ma drugiego takiego i nic go nie zastąpi.

Ta cząsteczka, ta iskierka jest właśnie podstawą twojej duszy. Wszystko inne, co zdobywasz, rozpływając się w innych lub łącząc ich ze sobą, jest tylko dodatkiem do twojej bazy, która reprezentuje tylko jeden punkt. Ale tym punktem jest twój egoizm, miłość własna, poczucie swojej ważności, wielkości. Jest to konieczne!

Kabała jest nauką o prawidłowej realizacji pragnienia otrzymywania. Dlatego w żadnym wypadku nie należy go wymazywać, niwelować, niszczyć. Należy tylko prawidłowo go używać.

Jest powiedziane, że powiększy się duma człowieka na drogach do Stwórcy. Jeśli zajmuję się duchową pracą, powinienem być z tego dumny, wznieść się ponad siebie, poczuć swoją wyjątkowość. Ale pozytywnie, nie na przekór innym, ale po to, żeby pomagać innym, nie z góry, lecz wspierając z dołu.

Dlatego wszystko musi być zdeterminowane miłością, jak matka z małym dzieckiem. Ponieważ matka czuje, że dziecko jest ważniejsze od niej samej, nie jest dumna z tego, że może coś zrobić, a dziecko nie, nie odczuwa tego, wręcz przeciwnie, jest całkowicie oddana dziecku. Tak powinniśmy i my być dumni z tego, że Stwórca dał nam tę pracę.

Nie ma więc potrzeby walczyć z dumą, a wszystkie nasze uczucia, które istnieją w egoizmie, powinny znaleźć odzwierciedlenie w altruizmie, a wtedy wszystko ułoży się wspaniale. Będziecie dumni, właśnie dumni z tego, że macie tak wspaniałego Stwórcę. Odczujecie to dzięki swojemu podobieństwu do Niego.

I nikt nie będzie tego odbierać jako dumy. Wręcz przeciwnie, będziesz wydawał się wszystkim bardzo prostym człowiekiem. A dlaczego masz być dumny? Przecież wszystko robi Stwórca. Tylko ty to odkryłeś, a inni jeszcze nie. Oto cała różnica.

Z lekcji na temat „Nie ma nikogo oprócz Niego”