Przy Morzu Końcowym
Pytanie: Jak człowiek może zrozumieć, że wyczerpał swoją całą miarę? Czy odkrywa się to przed nim dopiero na samym końcu?
Odpowiedź: Dopiero na samym końcu człowiek dowiaduje się, że wyczerpał całą swoją miarę i staje przed nim Jam Suf (Morze Końcowe), które musi przejść. To znaczy że przeszedł już przez wszystkie właściwości i rozpoznał wszystkie określenia, których miał dokonać w okresie przygotowania. Każdemu, kto krzyczał: „No kiedy już, kiedy?!”, Rabasz odpowiadał: „Zbawienie Stwórcy przychodzi szybko, jak mgnienie oka”. Czekaj, może się to wydarzyć w każdej chwili.
Każda następna chwila może być decydująca. I za każdym razem, gdy jesteś pełen rozczarowania i rozpaczy, ale szukasz nowych sił, aby móc posunąć się naprzód i mimo wszystko osiągnąć cel, może się zdarzyć, że zamiast znowu próbować samemu postępować dalej i robić coś, wykorzystując nowe możliwości, nagle odkryjesz, że nie masz już nic więcej. Nie ma już żadnych sił ani środków. Dotarłeś do Morza Końcowego i pozostaje tylko je przejść.
Pytanie: Ale może zamiast próbować znaleźć jakieś nowe siły i środki, lepiej po prostu powiedzieć sobie, że wyczerpałem już wszystko, i osiągnąć stan całkowitej rozpaczy?
Odpowiedź: Nie możesz zejść z drogi w połowie i powiedzieć: „Próbowałem już wszystkiego, nic więcej nie mogę zrobić”. Ponieważ ten punkt „ponad wiedzą” – przejście przez Morze Końcowe, odkrywa się właśnie poprzez to, że naciskasz i próbujesz przebić się naprzód.
Przecież zazwyczaj po okresie przygnębienia i rozczarowania szukasz, co jeszcze można zrobić, i nie wiesz „co”, jakbyś już wyczerpał wszystkie możliwości i nic ci nie zostało. Twoje poszukiwania oraz niemożność znalezienia czegokolwiek, rodzą prawdziwe żądanie, prawdziwy krzyk do Stwórcy, dzięki któremu otwierają się bramy świętości.
Z lekcji według artykułu Rabasza, 13.06.2026