Pytanie: Jakie jest podstawowe kryterium, zgodnie z którym mogę sprawdzić, do jakich przyjaciół warto dołączyć?
Odpowiedź: Należy zbliżyć się do tych, którzy stale uczestniczą w lekcjach, angażują się w rozpowszechnianie, wywiązują się z obowiązków. Tacy ludzie mogą być dla ciebie przykładem ze względu na swoje zewnętrzne zachowanie i fizyczne działania. Dlatego do nich powinieneś dołączyć.
Nie ma znaczenia, jaki dana osoba ma charakter, jakiego rodzaju pracę wykonuje w grupie. Najważniejsze jest to, że przychodzi codziennie i we wszystkim bierze udział. Korzystne jest trzymać się takich przyjaciół, którzy nie wyróżniają się jakimiś szczególnymi zdolnościami, ale są wierni w stosunku do grupy i oddają jej całą swoją siłę.
Z lekcji do artykułu z Rabasza, 30.05.2013
Pytanie: Skąd pochodzą archanioły, szatan i inne czyste i nieczyste siły i jaki mają one status? Kiedy się one pojawiły, w którym dniu stworzenia?
Odpowiedź: W naturze nie istnieją żadne inne siły oprócz jednej jedynej siły, która nazywa się Stwórca. Siła ta może być też nazwana w inny sposób – Stwórca, Bóg, natura lub wyższa siła. Siła ta nie zmienia się. Przynosi ona tylko dobro. To tylko Twój egoizm, który ciągle się zmienia, postrzega tę siłę jako różne przejawy negatywnych i pozytywnych oddziaływań, które objawiają się w nas i poza nami.

Pytanie: Jaka jest różnica pomiędzy takimi szczególnymi ludźmi, jak kompozytorzy, naukowcy, architekci, artyści, wynalazcy, pisarze, itp., a pozostałą masą ludzką? Dlaczego jedni rodzą się utalentowani, a inni – nie?
Odpowiedź: Cała ludzkość dzieli się na poziomy, w zależności od siły „punktu w sercu”, dążenia do Światła, Stwórcy. Ci, u których dążenie to jest oczywiste, to kabaliści, a ci, u których dążenie to jest mniej oczywiste, rodzą się utalentowani, ponieważ podświadomie, intuicyjnie czują wewnętrzne prawa wyższej natury i chcą przedstawiać je w swoich dziełach, odkryciach, wynalazkach.
A masy są powołane do wykonywania ich wskazówek, uczenia się od nich, idealizowania ich. Ale dziś zanikają „utalentowani” ludzie i pozostali tylko kabaliści…
Kongres w Krasnojarsku. Lekcja 3
Pytanie: Jest napisane: „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego“. Kto to jest “bliźni“ dla człowieka z punktem w sercu?
Odpowiedź: W zasadzie, każdego człowieka na świecie nazywamy „bliźnim”, kogoś, kto był nam obcy i zbliżył się do nas.
Zgodnie z hierarchią, dla ludzi z punktem w sercu, bliźnimi są ci, którzy są z nimi na drodze, przyjaciele w grupie. Możemy być wobec nich otwarci, jednoczyć się z nimi, wzajemnie wspierać, realizować duchowy system połączenia. Przecież nie znaleźliśmy się w grupie przypadkowo – należymy do jednego wewnętrznego, wyższego systemu i dlatego jesteśmy skupieni razem. Tak więc w pierwszej kolejności, musimy zrealizować między sobą taki warunek, jak „miłość do bliźniego“.
“Miłość do bliźniego” oznacza, że zaczynam odczuwać pragnienia przyjaciela, jego potrzeby, wyżej niż swoje własne.
Określenie „kochaj bliźniego swego jak siebie samego” oznacza „kochać drugiego bardziej niż siebie samego“. Dzisiaj kocham siebie bardziej niż cały świat, a należałoby również moich przyjaciół traktować tak, żeby byli dla mnie najważniejsi.. Opanowaniem właściwości obdarzania nazywamy to, kiedy postrzegamy ich największe pragnienie – osiągnięcie celu, otwarcie wyższego systemu – jako własne i pomagamy im w tym . I jeśli duchowość moich przyjaciół jest dla mnie wyższa niż własna, w tym momencie osiągam otwarcie.
Tej miłości nie należy pojmować tak, jak miłość w naszym świecie, lecz jako pomoc dla tych, którzy są z tobą na drodze, aby to oni osiągnęli cel. Miłość oznacza napełnienie pragnienia innych.
Z 3 lekcji z kongresu w Krasnojarsku, 13.06.2013

Pytanie: Jak można w praktyce anulować się przed grupą dziesięciu lub przed grupą?
Odpowiedź: Tak samo jak w pracy, nie mając wyboru musisz uchylić się przed szefem i wykonywać jego rozkazy, chociaż wewnątrz przeklinasz go i wymyślasz mu od głupców. Mimo to, robisz to, co każe. To samo jest z przyjaciółmi w grupie. Pomimo że myślisz, iż jesteś ważniejszy niż wszyscy inni i że rozumiesz lepiej niż przyjaciel, jednak uchylasz się przed nim tak, jakby był twoim szefem. Spróbuj poczuć, że chcesz, aby zarządzał tobą!
Z 1-szej część codziennej lekcji Kabały pisma Rabasza, 28.05.2013
Pytanie: Widzimy, że wykwalifikowani specjaliści różnych branż, absolutnie nie dają sobie rady z problemami w gospodarce i w innych dziedzinach. Czy można zastąpić takich specjalistów integralnym zjednoczeniem w kręgach?
Odpowiedź: Jest to możliwe tylko wtedy, jeśli te zjednoczenia będą tworzone przez ludzi, którzy rozumieją co się dzieje. Jest nie wielu takich ludzi na świecie. Powinni to być specjaliści od integralnej edukacji. W zasadzie my powinniśmy pójść do ludzi i tłumaczyć im, że świat jest integralny i połączony. Mówić im jak rozwijaliśmy się do tej pory i do jakiego stanu doszliśmy, że ogólny kryzys nie jest przypadkowy a wyjść z niego można tylko w taki, a nie inny sposób.
Rozwiązanie jest proste i jednolite dla wszystkich. Do tego nie trzeba być wielkim specjalistą, trzeba tylko nauczyć ludzi, jak prawidłowo łączyć się ze sobą na podobieństwo natury, która ukazuje się jako integralna.
Jeśli istnieje efekt motyla i możemy go naprawdę zaobserwować w każdym naszym ruchu, to byłoby dobrze, abyśmy pojęli ten efekt, ponieważ inaczej może on mieć bardzo poważne konsekwencje dla całej ludzkości.
Z programu TV „Mądrość tłumu”, 06.05.2013

Pytanie: Jeśli każdy w grupie dziesięciu jest gotów anulować się, dlaczego dochodzą oni do nienawiści?
Odpowiedź: Jeżeli każdy z nas się anuluje, wówczas zaczynamy się wznosić i otrzymujemy dodatkowy egoizm. Powiedzmy, że byliśmy razem i osiągnęliśmy pewne połączenie, z którego każdy otrzymał jakieś siły, pozwalające mu anulować się przed przyjaciółmi.
W naszym wcześniejszym kręgu wszyscy byliśmy równi, a w rezultacie wspólnej pracy wznosimy się i tworzymy nowy krąg, gdzie wszyscy są wyżej niż poprzednio. Każdy z nas jakby pozostaje na swoim miejscu, lecz jednocześnie tworzy cały okrąg i patrzy na niego z dołu. Wszyscy przyjaciele są na górze, tylko ja jeden – na dole. Siebie samego nie widzę w górnym kręgu, widzę siebie na dole i tak każdy z nas widzi grupę wyżej niż siebie.
Wszyscy razem anulowaliśmy się w stosunku do innych i w ten sposób uzyskaliśmy wielką, wspólną siłę: wznieśliśmy się i naprawili. To znaczy, że w tym nowym stanie osiągnęliśmy wspólne samo anulowanie się. Ale w jaki sposób możemy rosnąć dalej? W tym miejscu każdemu z nas zostanie dodane więcej egoizmu, żeby mógł rosnąć, podobnie jak embrion, któremu dodawane jest więcej mięsa – w następstwie czego, mięso to przyjmuje określoną formę. Embrion otrzymuje krew matki, która przekształca się w jego tkankę, dzięki czemu rośnie.
Dodawanie egoizmu wywołuje nienawiść, czujemy ją na każdym stopniu. Jeśli wznieśliśmy się i anulowali, jeżeli jesteśmy gotowi do następnego stopnia, to z rozbicia otrzymamy dodatkowe, nienaprawione pragnienia. Wcześniej znajdowaliśmy się na zerowym stopniu pragnienia, ale w nowym stanie jest wymagane pragnienie pierwszego stopnia. Dlatego jest dla nas konieczna ta delta pomiędzy stopniami pragnienia otrzymywania, dodatkowy egoizm, który objawia się nam jako nienawiść. Właśnie ta nienawiść pomaga nam wzrastać.
Z lekcji do artykułu Rabasza, 24.05.2013
Pytanie: Jak grupa pomaga zrozumieć człowiekowi, że Stwórca zarządza całym światem?
Odpowiedź: Nie możemy iść naprzód, jeżeli nie stworzymy systemu zabezpieczeń, w którym każdy, kto doznał upadku, natychmiast otrzyma wsparcie. Nie wolno szkodzić innym przekazując im stan swojego upadku. Jeden chodzi z kwaśną miną, a drudzy zniechecają się patrząc na niego. W końcu, ten pesymistyczny duch rozprzestrzenia się na całą grupę.
Powinno stać się nawykiem, aby zawsze mieć na twarzy uśmiech. Jeśli nie uśmiech, to zainteresowanie, energię, wielkość celu. Każdy jest zobowiązany grać i przedstawiać to innym.
Nie można pokazywać innym, że jesteś zmęczony – nie fizycznie, ale duchowo, że jesteś wyczerpany i strąciłeś energię i wiarę.
Można być fizycznie chorym, ale nigdy nie pokazywać swoich upadków i rozczarowań, które występują u każdego do samego końca naprawy. I nie są one takie same, jak u początkujących, ponieważ im wyższy stopień, tym silniejsze stany. Nie można tego pokazywać.
Zabrania się, aby grupa była w żałobnym nastroju. Grupa przeznaczona jest do tego, by wspierać każdego z osobna i wszystkich razem za pomocą dobrego połączenia, w przeciwnym razie zaczyna działać zupełnie odwrotnie. Jest to bardzo niebezpieczne i niszczy wiele dotychczasowych osiągnięć. Dlatego trzeba być bardzo ostrożnym.
Z lekcji do listu Rabasza, 21.05.2013
Pytanie: Co to jest myśl?
Moja odpowiedź: Myśl jest punktem połączenia między stworzeniem a Stwórcą. Jest to specjalna prośba, z którą stworzenie może zwrócić się w górę. Z jednej strony, pochodzi ona ze zwierzęcego pragnienia dlatego, że człowiek znajduje się w bezradnym stanie i nie wie, co ma zrobić ze swoim życiem, jak mogłby je polepszyć. Wszystko zaczyna się od zwykłych, materialnych i fizycznych problemów.
Ale jeśli uda mu się wznieść ponad te problemy, nie przekreślając ich, tylko uznać je jako środek, to wówczas będą one stanowić początek, fundament, z którego będzie mógł wznieść się do Stwórcy i podziękować Mu za przebudzenie.
Jeśli człowiek chce rozpoznać, jaka powinna być właściwa intencja, odniesienie do wszystkiego co się dzieje, to oznacza, że wymaga myśli. Wznosi punkt zwierzęcego cierpienia do Biny tym, że pyta nie o siebie, ale o to, do czego powinno doprowadzić go to w związku z duchowym: jak kosztem tych cierpień może on poznać Stwórcę? Poznanie Stwórcy nazywa się myślą.
Tak ten czarny punkt staje się Nukwą dla Chochmy, to jest włączeniem się w Binę i wymaga zrozumienia. To pragnienie zobowiązuje Aba we-Ima do połączenia i do narodzin przyszłego człowieka, narodzin twojego następnego stopnia.
Z lekcji do Księgi Zohar. Przedmowa, 14.05.2013