Artykuły z kategorii

„Pokonali Mnie synowie Moi”

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co oznacza kabalistyczna zasada „Pokonali Mnie synowie Moi”?

Odpowiedź: Stwórca rozbudza w nas różne egoistyczne właściwości, a my dzięki prawidłowej pracy między sobą, przenikamy altruistycznymi działaniami i relacjami. W ten sposób zaczynamy pracować nad egoizmem, który wzbudził w nas Stwórca.

Okazuje się, że za pomocą prawidłowej pracy nad sobą, nabywamy szczególne siły anty egoistyczne i działamy samodzielnie.

Z lekcji w języku rosyjskim


Co przeszkadza nam w byciu szczęśliwymi?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Naukowcy doszli do wniosku, że do 2050 roku ludzkość stanie przed 10 głównymi problemami: modyfikacje genetyczne człowieka, wzrost odsetek osób starszych, zanikanie miast, ewolucja sieci społecznych, nowe napięcia geopolityczne, bezpieczeństwo transportu, kurczące się zasoby naturalne, kolonizacja innych planet, rozszerzenie możliwości naszego mózgu i rosnący wpływ sztucznej inteligencji.

Odpowiedź: Niczego takiego nie będzie. Cały nasz dzisiejszy rozwój ma na celu zapędzenie nas w ślepy zaułek. Niby możemy zajmować się bardzo wieloma problemami, zaludniać planety, zagospodarowywać pustynie – cokolwiek. Możemy budować, niszczyć, bredzić o czymkolwiek. Jednak nasz egoizm nie pozwoli nam na to.

Uczyni nasze życie nie do zniesienia, doprowadzi do nieustannego łańcucha konfliktów między nami: między członkami rodzin, dziećmi, rodzicami, sąsiadami mieszkającymi w tym samym mieście, w tym samym rejonie itd. Nie będziemy w stanie dogadać się ze sobą na tyle, że będziemy biegać do piekarni z karabinem maszynowym na krótkich odcinkach, po opustoszałych ulicach. To będzie straszne życie. Egoizm nas do tego doprowadzi.

Żadne wynalazki nam nie pomogą. Nic nie dadzą. Przede wszystkim użyjemy ich do podporządkowania sobie wszystkich ludzi, zarobienia na nich i wywierania presji na wszystkich. Widzimy przecież, jak rozwija się technologia i do czego jest wykorzystywana.

Zobaczmy więc, co przeszkadza nam być szczęśliwymi!

Szczęście nie polega na tym, żeby zaludniać inne planety – pozbawione życia ciała niebieskie, ani na tym, żeby zamiast nas jeździły samochody bez kierowcy, ani na tym, żebyśmy żyli 200 lat. Wystarczy nam siedemdziesiąt, osiemdziesiąt naszych lat. Nie trzeba więcej! Nie chodzi o to, jak długo żyć, ale jak żyć! Śmierci i tak nie da się uniknąć. Odsuwanie jej, jest po prostu głupotą ze strony ludzkości!

Musimy sprawić, aby wciąż żyjąc na tym świecie, zacząć czuć się wiecznie, nieskończenie istniejący. To jest rozwiązanie problemu. A nie zajmowanie się rozwiązywaniem życiowych problemów w naszym egoizmie. Egoizm i tak wszystko nam zrujnuje. Nie możemy powiedzieć, że dziś jesteśmy szczęśliwsi niż ludzie, którzy żyli 50 lat temu. Nie mieli elektronicznych „gadżetów“, którymi bawimy się teraz, ale też nie byli mniej szczęśliwi.

Z dzisiejszych statystyk wynika i widzę, że teraz ludzie są mniej szczęśliwi, ludzkość znajduje się w znacznie głębszej depresji. Dzisiaj wszyscy zaczynają myśleć o tym, jak i gdzie zażyć marihuanę lub jeszcze coś innego, żeby zapomnieć o sobie. Po co człowiek ma żyć 200 lat?! Żeby 100 z nich spędził w narkotycznym śnie?!

Musimy stworzyć sobie dobre życie. A można to osiągnąć w bardzo prosty sposób – poprzez dobre relacje między nami. Inaczej grozi nam Armagedon. Czy wiecie, co to jest Armagedon? W Izraelu jest mała góra („ar” to góra) zwana „Megido”. Kilka tysięcy lat temu doszło tam do pewnych potyczek. Od tamtego czasu powstało to symboliczne wyrażenie „Armagedon” – koniec świata.

Tak naprawdę nie powinniśmy na to czekać. Na tę górę można i teraz wspiąć się i spojrzeć z niej w dół. Nie jest taka duża, to jakiś pagórek 700-800 metrów wysokości. Więc nie popadajmy w skrajności. Uczyńmy by nasze życie było spokojne, dobre i szczęśliwe obecnie, a nie za 50 lat.

A co najważniejsze, przy pomocy nauki Kabały możemy zacząć odczuwać następne życie, wyższy świat, przejście z jednego stanu do drugiego, z jednej reinkarnacji do drugiej. To wszystko jest w naszych siłach.

Życzę wam abyście odkryli wieczny stan rozwoju i harmonii.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Jak przybliżyć się do celu

каббалист Михаэль Лайтман Grupa to ludzie, którzy pozornie zgadzają się na osiągnięcie celu, zwanym połączenie ze Stwórcą. Jest to potencjalna zgoda. Jeszcze tego nie osiągnęli i nawet się z tym nie zgadzają, ale sami określają , że to jest rzeczywiście cel.

Tak jest powiedziane w pierwotnych źródłach i czujemy że tak naprawdę jest. Zacznijmy więc budować wewnątrz siebie pewne mechanizmy, etapy pracy, podejmować wysiłki, które pomogą nam przybliżyć się do celu. Oczywiście w końcowym efekcie odkryjemy, że postęp następuje tylko przy pomocy światła, które naprawia, reguluje i łączy wszystkie części Adama Riszon.

Wszystkie nasze działania będą zależały od tego, ile naprawiającego światła jesteśmy w stanie na siebie przyciągnąć. W związku z tym będą ważniejsze działania i mniej ważne – o których trzeba myśleć cały czas i o których można myśleć nie zawsze.

Za każdym razem jest to inne odkrycie, inne zrozumienie środków, ale zawsze prawidłowa świadomość. Polega na tym, że światło sprawdza i naprawia kelim, a my musimy je przyciągać działaniami, które dokonają tego, w najbardziej korzystnej formie.

Z lekcji według artykułu „Poręczenie”


Praktyczna praca z intencją

каббалист Михаэль Лайтман Jak praktycznie pracować z intencją, gdy otrzymuję materialną przyjemność? Nie ma znaczenia, czy otrzymuję duchową przyjemność czy materialną, zawsze powinienem dziękować za nią Stwórcy. Każdą przyjemność można obłóczyć w intencję ze względu na obdarzanie.

Aby to zrobić, należy przeanalizować otrzymaną przyjemność i otoczyć ją swoją postawą wobec Stwórcy, pragnąc podziękować Mu za daną mi przyjemność. Rozumiem, że przyjemność pochodzi od Stwórcy i chcę ją przyjąć z wdzięcznością, w odbitym świetle, czyli w mojej odpowiedzi skierowanej do Niego.

Czuję, jak to przybliża mnie do Stwórcy. Stwórca jakby robi krok w moją stronę, dając mi przyjemność, a ja odpowiadam Mu swoją wdzięcznością, także robię krok w Jego stronę i stajemy się sobie bliżsi. Oznacza to, że mogę teraz otrzymać przyjemność w kelim obdarzania.

Stwórca obleka się w materialne szaty, dlatego że tylko w takich niskich odzieniach jesteśmy w stanie, na razie poczuć daną nam przyjemność. Stwórca jest obecny we wszystkim, co sprawia nam przyjemność: w kawałku chleba, w słodkim cukrze, w łyku wody, w przyjemnych zapachach i dźwiękach. Stwórca obłócza się w to wszystko i dlatego zauważamy różne zmiany.

Gdy jednoczymy się i otrzymujemy przyjemność, to możemy zadowolić tym Stwórcę. Przecież to On w każdej chwili i w każdym stanie wnosi swoje światło w każdą formę przyjemności, zjednoczenia i wzajemnego obdarzania.

Z lekcji według artykułu Rabasza