Aby nauka przynosiła pożytek

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: W artykule „Zawsze należy odróżniać Torę od pracy” Rabasz powiedział, że jeśli człowiek ma pragnienie by prosić za siebie, to nie dobrze. Ale przecież tego nie kontroluję.

Odpowiedź: My nie mówimy o twojej kontroli, a o tym, co powinieneś osiągnąć.

Powinieneś osiągnąć stan, aby twój stosunek podczas nauki Tory był pod kontrolą, a nie tak, że nagle coś cię boli i płaczesz, albo coś cię bawi i zaczynasz się śmiać.  Zanim przyjdziesz uczyć się, musisz uzbroić się we wszystko, co niezbędne, aby twoja nauka była pożyteczna dla naprawy i postępu, inaczej nie jest nic warta.

Powiedziano, że musi być „modlitwa, poprzedzająca modlitwę”. Napisano w Gmarze, że dawniej ludzie przed czytaniem wieczornej modlitwy siedzieli w skupieniu przez dwie godziny, aby skoncentrować swoje intencje, zanim wypowiedzą modlitwę. Chodzi tu o bardzo wysokie stany.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 21.03.2026


Jak wydostać się spod władzy klipot?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Powiedział Pan, że uwolnienie się spod władzy klipot to bardzo duży problem, i człowiek długo może pozostawać w takim stanie. Co można zrobić, aby się od nich odłączyć?

Odpowiedź: Klipot – to każda myśl, każde zakłócenie, które odłącza mnie od Stwórcy. Co mogę z tym zrobić? Tylko jedno: przypomnieć sobie, że to posyła mi Stwórca. Bez Niego nie mam żadnej możliwości żeby z nimi walczyć. Trzeba doprowadzić do tego, aby Stwórca, który jest we mnie, walczył z klipot, które są we mnie. O tym powiedziano: „Pojdźmy do Faraona!”.

Faraon to całe skupienie klipot. Egipcjanie byli na tyle rozwinięci, nawet w materialnym świecie, że uczynili ciało wiecznym, balsamując je. Doszli do tego, że żywą materię zamienili na nieżywą i w takiej formie czynili ją jakby wieczną. Do takiego stopnia sięga klipot.

W Torze nie jest powiedziane, że Mojżesz musi walczyć sam. Ma jedynie być obecny, być pod wrażeniem działań Stwórcy i dzięki temu pobudzić wszystkie swoje pragnienia, nazywane „narodem Izraela”, aby poszły za nim. I to wszystko. Stwórca mówi: „Ja będę walczył z faraonem. Chodź, zobacz, co z nim uczynię”.

Sam nie jesteś w stanie walczyć z klipot. Jakich sił użyjesz, aby to uczynić? Klipot – to odwrotna strona, „achoraim” Stwórcy. To On ją ożywia i stawia przed tobą, aby odkryć się właśnie za pomocą klipot.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 21.03.2026


Jak wzmocnić dziesiątki

каббалист Михаэль Лайтман Jak wzmocnić dziesiątki?

Myślę, że można to osiągnąć jedynie poprzez wspólną naukę i pracę. Wspólna nauka – jest to podłączenie się do lekcji, omawianie jej między sobą, czyli obecność wspólnego pola, w którym wszyscy pracują razem.

A najważniejsze jest ogólne rozpowszechnianie. Jeśli piszecie, przetwarzacie i tłumaczycie materiały, umieszczacie je w różnych źródłach, w taki sposób jednoczycie się ze sobą. Wtedy Stwórca postrzega was jako jeden organizm.

Z lekcji na temat „Pytania i odpowiedzi”


Książki, nauczyciel i grupa

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli mam pragnienie obdarzania Stwórcy, czy faktycznie muszę obdarzać, czy samo pragnienie wystarczy? Pragnienie wystarczy. Nic więcej nie muszę robić, ponieważ tak naprawdę nie mam Mu nic do dania poza pragnieniem.

Moje zadanie polega na tym, aby przejść od braku pragnienia do stanu, w którym ono pojawi się u mnie. Gdy już je zdobędę, nie mam już nic do zrobienia. Wszystko jest zakończone. Pragnienie to kli, a jeśli mam kli, skierowane na obdarzanie, to wystarczy, wykonałem już swoją pracę.

Jak osiągam pragnienie obdarzania Stwórcy? Skąd je otrzymuje? Mówi się, że na początku człowiek dostaje punkt w sercu. Bez tego jest jak zwierzę. Ale jeśli ten punkt zostaje dany, czyli pojawia się pragnienie osiągnięcia duchowości, to wszystko pozostałe należy zrobić samemu.

Jest to możliwe tylko poprzez grupę, książki i nauczyciela, czyli przez zewnętrzne środki, które masz do twojej dyspozycji, poprzez życie w tym świecie. Nie ma nic innego. Z góry dano ci iskrę zwaną punktem w sercu i z tą iskrą powinieneś wznieść się wysoko.

Jak to osiągnąć? Więcej z góry ci nie dadzą. Ale zbudowaliśmy wokół siebie system zwany „tym światem”. I dzięki temu, w twoim otoczeniu są książki, nauczyciel i przyjaciele, możesz z tego korzystać i iść dalej naprzód. A więc, jest iskra, środowisko jest, cel jest jasny. Powodzenia!

Z lekcji według artykułu Rabasza, 22.03.2026


Dopóki światło nas nie zmieni

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli próbuję przekazać przyjacielowi odczucie znaczenia celu, Stwórcy, co właściwie robię?

Odpowiedź: Przychodzisz do grupy i mówisz: „Przyjaciele, powinniście cały czas dawać mi poczucie wielkości Stwórcy”. Powiedzenie tego im, nie stanowi problemu i nic nie kosztuje. Z poziomu swojego ego naciskasz na nich. Są dla ciebie zewnętrzną siłą, od której możesz wymagać.

Od siebie wymagać nie możesz, a od nich – tak. „Pragnę, abyście dawali mi odczucie wielkości Stwórcy”. Zaczynają ci to dawać, a ty zaczynasz się im podporządkowywać.

Pytanie: Ale czy znowu nie zmierzam w stronę przyjemności?

Odpowiedź: Tak, ponieważ grupa cię przekonuje, ponieważ jesteś tak uformowany, że podporządkowujesz się opinii otoczenia. Oczywiście, odczuwasz przyjemność dlatego, że dołączasz do wspólnego zdania. To daje ci pewność, poczucie przynależności, ale to wszystko odbywa się w naczyniach otrzymywania.

Wtedy zaczynasz dążyć za wielkością Stwórcy: „Powinienem być blisko Niego”. Ale nie widzisz tych przyjemności, bo gdybyś je widział, sam byś do nich dążył. Ponieważ ich nie widzisz, potrzebujesz grupy, która będzie ci mówić, że to jest warte wysiłku.

Stopniowo, dzięki temu, przywołujesz otaczające światła, które rzeczywiście cię zmieniają. Działanie tak naprawdę nie jest wykonywane przez nas, ale my musimy zapewnić środek do tego. Stwórca jest ukryty i nie jest mi potrzebny, ale grupa mówi, że jest potrzebny, i wydaje się mi, że tak jest. Nie wiem, kim On jest ani czym jest, ale w jakiś sposób wykonuję pewne działanie, zgodnie z którym przychodzi do mnie otaczające światło, które wykonuje pracę.

Wszystko dzieje się w oderwaniu od pragnienia otrzymywania, które przy tych działaniach niczego nie odczuwa. Nie ma w tym żadnej konkretnej korzyści. Jeśli ktoś z zewnątrz zapyta cię: „Co z tego masz?”, możesz odpowiedzieć: „Twoje życie wcale nie jest lepsze”. Albo powiedz: „Otrzymuję zadowolenie z badania rzeczywistości. Mam coś więcej niż twój zwierzęcy poziom”. Ale czy ty masz coś konkretnego? Nie.

Jest to znak, że postępujemy naprzód prawidłowo, bez ingerencji pragnienia otrzymywania, dopóki otaczające światło nas nie zmieni. Nie ma wyjścia, nie ma innego środka. Dlatego za każdym razem odczuwamy rozpacz, nie mamy z czego być dumni, koniec jest nieznany i gdzie jest ten machsom?

Z jednej strony zdobywamy pewne doświadczenie, a z drugiej strony nie daje nam to żadnej podstawy. Wszystko to jest niezbędne po to, aby odłączyć pragnienie otrzymywania od efektu, który rzeczywiście nie ma z nim związku. I tak, dopóki nie będę zadowolony z istnienia pewnego „uroku świętości” otrzymanego z otaczającego światła. Nie mogę inaczej, pragnę tego. Światło kształtuje to dążenie.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 19.03.2026


Dążenie do wspólnego celu

каббалист Михаэль Лайтман Dlatego człowiek powinien być czujny, kiedy przychodzi na zebranie grupy, czy przyjaciele mają ten sam cel, który on chce osiągnąć? I każdy z nich posiada taką część tego celu.

Człowiek myśli, że bez wątpienia, jeśli wszyscy razem zjednoczą się w dążeniu do wspólnego celu, to każdy otrzyma swoją część od niego. A także część wszystkich przyjaciół z grupy. Wtedy okazuje się, że każdy w grupie ma siłę, równą całej grupie. (Rabasz, „Porządek zgromadzenia”)

W duchowości wyraźnie widać, że jeśli wzajemnie się włączamy, to każdy otrzymuje sumę wszystkich sił od pozostałych. Nie stanie się to kosztem innych, ponieważ wspólna siła, którą gromadzą w sobie i jednoczą, przypada każdemu z nich. To niezwykłe prawo duchowej równowagi, kiedy każdy może korzystać ze wszystkich sił, wszystkich właściwości i napraw, dokonanych przez grupę.

Komentarz: Niemniej jednak Rabasz napisał: „I człowiek myśli, że bez wątpienia, jeśli wszyscy razem zjednoczą się w dążeniu do jednego celu, to każdy będzie miał swoją część.“

Odpowiedź: Każdy będzie miał swoją pełną część od celu, ponieważ zjednoczenie jest wyjątkowe dlatego, że w nim przebywa Stwórca. Dlatego nie może być tak, że otrzymanie jednego odbywa się kosztem drugiego.

Pytanie: W artykule powiedziane jest, że człowiek powinien być czujny, kiedy przychodzi na zebranie grupy. Co oznacza „być czujnym”? W odniesieniu do kogo?

Odpowiedź: Musisz dobrze zrozumieć, po co tu przyszedłeś, co powinieneś od siebie dać, i co otrzymać od innych. Zebranie przyjaciół to bardzo poważna praca.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie”


Jak odblokować w sobie wyższą energię

каббалист Михаэль Лайтман Pomiędzy nami wszystkimi, w całej ludzkości, nieustannie krąży wyższa energia, a my jej nie odczuwamy. Dzieje się tak dlatego, że pragnąc jedynie egoistycznie otrzymywać, blokujemy jej przepływ. Nasze właściwości i właściwości wyższej energii są bowiem diametralnie przeciwne.

Wyższa energia objawia się w prawidłowej więzi między ludźmi. Nasz egoizm oddziela nas od siebie nawzajem, przerywając te więzi. Dlatego w każdym człowieku jest jedynie odrobina energii – dana mu wyłącznie po to, by podtrzymać to krótkie życie.

Takie jest nasze ziemskie istnienie w tym świecie. Jeśli jednak pragniemy wznieść się ponad ziemskie ograniczenia, musimy połączyć się ze sobą we właściwy sposób. Gdy pragnę obdarzać, a nie otrzymywać, zaczynam przewodzić energię. Przestaję blokować jej przepływ i staję się kanałem. Wtedy wyższa energia przepływa przeze mnie i mogę jej używać oraz przekazywać ją innym.

Akcelerator cząstek dobra

Wyższa energia bez końca krąży między nami, wykonując coraz to nowe obroty i dając każdemu możliwość jej wykorzystania. Co więcej, możemy ją wzmacniać – przekazując od jednego do drugiego i stając się „akceleratorem cząstek dobra”.

Wówczas wszyscy będziemy mogli czerpać radość bez jakichkolwiek ograniczeń. Dziś sami blokujemy ten przepływ i nie rozumiemy, że mamy możliwość uchwycenia tej wyższej energii obecnej w świecie. To energia naszego życia, dzięki której istniejemy. Lecz jeśli zaczniemy przekazywać ją sobie nawzajem, nasze życie stanie się życiem wiecznym.

Proste rozwiązanie

To rozwiązanie jest tak proste, że nie jesteśmy w stanie go pojąć. Zacznij jednak myśleć, że życie każdego z nas nie jest odrębnym zjawiskiem, lecz składową częścią czegoś bardziej ogólnego. A nagle poczujesz, jak wznosisz się w swojej świadomości do wyższego wymiaru i odczuwasz wieczny nurt życia. To właśnie miał na myśli Einstein. Wznosimy się z naszego wymiaru do wyższego, gdzie istnieją inne pojęcia czasu, ruchu i przestrzeni. I każdy stan odpowiada swojemu wymiarowi.

Przyczyna naszych nieszczęść

Wszystkie nasze problemy biorą się stąd, że zderzamy się swoimi egoistycznymi pragnieniami, „podcinając” sobie nawzajem skrzydła – przecinając między nami kanały przepływu energii życia. Pragniemy czerpać radość kosztem drugiego, wznosić się ponad wszystkich – i dlatego jesteśmy tak nieszczęśliwi.

Jeśli jednak będziemy pracować z tym, co mamy – z własnym pragnieniem otrzymywania rozkoszy – ale używać go nie na szkodę drugiego, lecz dla jego dobra, otrzymamy podwójną radość. Oboje będziemy czerpać radość – razem!

Nauka życia

A jeśli wszyscy ludzie na świecie będą tak postępować, nagle odkryjemy, że odsłoniliśmy Źródło nieskończonej radości. Przestaniemy odczuwać, że żyjemy i umieramy – bo życie i śmierć to obecność i nieobecność radości. A nasza radość stanie się nieskończona. To jest podstawa natury, a nauczyć się nią posługiwać – to właśnie prawdziwa nauka życia.


Światło, od którego zależy życie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak przygotować się do stanu, w którym same naprawy będą naszym napełnieniem, będą prowadzić do połączenia, do zjednoczenia?

Odpowiedź: Aby przygotować się do tego stanu, musimy uzbroić się w pragnienie, w potrzebę.

Widzisz, że wszystko jest proste, światło i kli, szata i wewnętrzna część, pragnienie i napełnienie. Zarówno naprawy, jak i napełnienia przychodzą ze światłem, dlatego całe nasze życie musi zależeć od światła.

W świetle istnieją dwa rodzaje oddziaływania: naprawa, a następnie napełnienie, w zależności od tego, z czym chcesz być związany, co preferujesz, czego oczekujesz od jego działania na ciebie. To bardzo proste. Jeśli mówimy o takiej formie, to człowiek staje przed zdecydowanymi działaniami: albo tak, albo nie.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 21.03.2026


Pytania na lekcji

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Jeśli zadawane jest Panu pytanie na Zoomie lub osobiście, to jest ta sama energia. Ale kiedy przed Panem siedzi wielu ludzi i zadają Panu pytanie, to jest to zupełnie inna energia, jakby kłujące igiełki lub coś uciskającego.

Odpowiedź: Oczywiście, ponieważ jest to ogromna siła, ogromne pragnienie. Czy można porównać egoizm jednego nic nieznaczącego człowieka z egoizmem tak ogromnej niskiej egoistycznej masy, jak moi uczniowie na lekcji?

Z jednej strony są bardziej surowi, rozczarowani, wewnętrznie opróżnieni, a z drugiej, dążący do celu. W końcu te siły dodają się nawzajem. A co najważniejsze, kiedy pytania zadawane są wspólnie, wszystkie wektory pragnień splatają się, uzupełniają.

Oczywiście, jest to zupełnie inne głębsze wyjaśnienie. Czy można porównać jednego człowieka z tłumem? Przy nich jesteś jak aniołek.

Z rozmowy: „Zadzwonił mój telefon. Pytania na lekcji”


Jak działa mechanizm naprawy?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak przeprowadzić swój punkt w sercu przez grupę, która działa jako duchowy wzmacniacz?

Odpowiedź: Istnieją zewnętrzne środki, z których korzystamy: książki, grupa, nauczyciel, nasz system nauki i połączenia z ludźmi na całym świecie. Takie warunki zostały dla nas przygotowane przez kabalistów. Jeśli je realizujemy, budując dla siebie zewnętrzne ramy i wnosimy nasze pragnienie do duchowości do tego systemu, to pragnienie zaczyna rosnąć.

Początkowo mam tylko, mój jeden punkt w sercu i przekazuję go przyjaciołom, otrzymując od nich wszystkie punkty, które do nich należą! I ten system połączenia między nami, duszami, już istnieje. Wszystko zostało przygotowane z góry podczas zejścia światów z góry na dół, dla naszego wzniesienia z naszego świata, aż do świata Nieskończoności.

Muszę jedynie włączyć się w ten system: umniejszyć siebie, zobaczyć wszystkich innych naprawionych i zapragnąć otrzymać poprzez nich, światło naprawy. Wtedy otrzymam od innych ich pragnienia do obdarzania, które wzmocnią moje pragnienie. Chociaż początkowo miałem tylko mały punkt w sercu, to nawet nie wiadomo, w jakim kierunku był skierowany.

Ale inwestowałem w grupę, chciałem tam wejść – to znaczy, wykonałem działanie obdarzania! W odpowiedzi otrzymałem od innych prawdziwą siłę, prawdziwe pragnienie obdarzania! Nagle widzisz, że naprawdę tego chcesz i cenisz to. Wówczas przychodzi do ciebie strach: „A czy będę w stanie osiągnąć obdarzanie Stwórcy, czy zakończę swoje życie w ten sposób?..”

To na razie są egoistyczne myśli, ale już dotyczą tego, jak osiągnąć obdarzanie! To nazywa się „lo liszma”: a) dążenie do obdarzania i b) myślenie o korzyściach. Okazuje się, że poprzez grupę otrzymujesz już bardziej wewnętrzne ukierunkowanie – ku Stwórcy.

A gdy dążysz do Stwórcy, zbliżasz się do wiary – zaczynasz przyciągać do siebie inne otaczające światło. Nie chodzi o to, że światło się zmieniło – to ty zmieniłeś się, i dlatego światło działa na ciebie w inny sposób. Teraz może ci przekazać właściwość obdarzania.

A gdy już nabędziesz właściwość obdarzania, wtedy zaczynasz wznosić się ponad swój egoizm… Do tego dążyłeś od samego początku, ale światło sprawiło, że nie stało się to pod przymusem – lecz zgodnie z twoim własnym pragnieniem.

I nagle odczuwasz, że napełnia cię właściwość wiary, czyli właściwość obdarzania, ponieważ wiara – to obdarzanie, Bina. To daje ci wolność od twojego Egoizmu! Nie oznacza to, że całkowicie uwalnia cię od egoizmu, ale otrzymujesz siłę, by się ponad niego wznieść – to już jest ponad machsomem.

Z lekcji według artykułu 6 Rabasza „Miłość do przyjaciół”