Zasłużona i niezasłużona kara

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy istnieje takie pojecie, jak zasłużona i niezasłużona nagroda i kara?

Odpowiedź: W zasadzie wszystko zależy od tego, jak to badamy. Ze strony Stwórcy, to znaczy powszechnego, absolutnego zarządzania, nie może być czegoś takiego. Nam tylko tak się wydaje. A jeśli tak się wydaje, to powinniśmy się nad tym zastanowić. Ze swojej strony człowiek powinien zrozumieć, że wszystko, co się dzieje, przychodzi zgodnie z absolutną wolą, siłą, panowaniem, systemem Stwórcy, dlatego nie może być żadnych problemów, żadnych błędów. Musimy przyjąć to jako absolutną prawdę, dobro.

Pytanie: Jeśli czuję, że teraz wyższa siła jakby karze mnie, to czy nie mogę powiedzieć, że to nie jest zasłużone? Więc po coś to jest?

Odpowiedź: Nawet jeśli nie wiesz, mimo wszystko, jak jest powiedziane, człowiek ma obowiązek błogosławić Stwórcę za wszystko, co złe, jak i za wszystko, co dobre.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 31.05.2022


Naturalne pragnienia kabalisty

каббалист Михаэль Лайтман Kabaliści od zawsze interesowali się nauką i kulturami narodów. Nawet Baal HaSulam i Raw Kuk odwiedzali biblioteki, siedzieli tam i studiowali wszystko. Z prac Baala HaSulama poznajemy, jak dobrze znał ekonomię, politologię, ekonomię polityczną, poznajemy jak mówi o ekonomii politycznej Marksa, o tym, co dzieje się tutaj, w Izraelu, między partiami i tak dalej. Ten człowiek doskonale znał materiał i często wspominał wielkich naukowców lub postacie z przeszłości.

Jest to naturalne pragnienie kabalisty do tego, aby z niższego świata studiować wyższy świat, z wyższego – niższy, przecież wszystko, co się dzieje, jest wzajemnie połączone między dwoma światami, wszystko pochodzi tylko z jednego źródła – wyższego. Studiując nasz świat, odczuwasz przez niego przejawy wyższego źródła. Dlatego z wielkim zadowoleniem wchłaniam w siebie wszystko, co jest na tym świecie. Mam już ponad 70 lat, a czuję się po prostu jak chłopiec, który pragnie wszystko zobaczyć, wszystko wiedzieć, zarówno na górze, jak i tu, na tym świecie. Moje oczy płoną na wszystko.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zabytki architektury”


Co doprowadziło nas do takiego braku stabilności na świecie?

Rozwój ludzkiego pragnienia do odczuwania przyjemności objawia się nam dzisiaj we wszystkich jego niuansach, od walki o władzę między krewnymi po wojny między krajami i blokami. Pragnienie to prowadzi nas do ujawnienia naszej złej ludzkiej natury, abyśmy zrozumieli, że nie możemy dalej żyć w ten sposób, i abyśmy zdali sobie sprawę, że nie mamy innego wyboru, jak tylko wprowadzić zmiany, które pozwolą nam przetrwać.

Jako przykład niech posłuży podróż w głąb amazońskich lasów deszczowych. Wyobraźmy sobie spotkanie z rdzennymi mieszkańcami, którzy nie czują, że oni i ty jesteście innymi duszami. Każda osoba, która stanie na ich drodze, jest dla nich jak członek rodziny i nie mają złych zamiarów wobec innych. Dla porównania, poleć samolotem do jednej ze światowych metropolii i zwiedź jej wspaniałe zabytki kultury. Gdybyś nagle usłyszał za sobą szybkie kroki, serce zaczęłoby Ci szybciej bić i obejrzałbyś się za siebie, żeby sprawdzić, czy nie zostaniesz zaatakowany przez kogoś obcego.

Im bardziej rozwinięta jest dana kultura, tym bardziej odczuwa się w niej wyobcowanie, samotność, zagrożenie i strach. Nawet w domu, który powinien być bezpieczną przystanią dla człowieka, toczy się walka o władzę i ostra rywalizacja między rodzeństwem (kto jest silniejszy, kto odnosi większe sukcesy, kto ma władzę) i między małżonkami. W rozwiniętych społeczeństwach zanika poczucie naturalnej bliskości, ponieważ taka jest ludzka natura. Wewnętrznym motorem świata jest pragnienie przyjemności. To pragnienie rozwija się w nas i z jednej strony popycha nas do wymyślania zaawansowanych technologii oraz skomplikowanych i sprecyzowanych zdolności, a z drugiej strony stopniowo oddziela nas od siebie nawzajem. Niegdyś społeczeństwo ludzkie żyło wyłącznie w relacjach takich jak te między plemionami w Amazonii. Dziś w dużej mierze ludzie żyją w okrutnej, pełnej rywalizacji i uzbrojenia globalnej metropolii.

Już w przedszkolu można zaobserwować, jak działa to pragnienie, jak dzieci, które mają w rękach kilka zabawek i mogłyby oddać jedne innym, a zamiast tego trzymają się ich i nie dzielą się nimi. Dla nas, dorosłych, pragnienie odczuwania przyjemności jest ukryte pod warstwą grzeczności i wyrafinowania, ale wyraźnie się zwielokrotniło i nasiliło. Są to wskaźniki rosnącego egoizmu, czyli naturalnego dążenia do zaspokojenia własnych potrzeb bez względu na innych. Nawet jeśli zrozumiemy, że tak dalej być nie może i że niszczymy samych siebie, a wraz z nami świat, jak poradzimy sobie z narastającym w nas naturalnym pragnieniem otrzymywania korzyści dla siebie, kosztem innych? Skąd weźmiemy siłę, by się zmienić? W jaki sposób możemy kształtować pragnienie, by mieć przyjemność tylko dla siebie, tak abyśmy nadal czuli się blisko innych, przynajmniej do tego stopnia, by nie zjadać się nawzajem?

Zwierzęta też mają pragnienie przyjemności, ale jest ono ograniczone. Nie pozwala im się wzajemnie niszczyć. Pomiędzy wszystkimi formami życia zwierzęcego i roślinnego istnieje równowaga, wspierają się one i pomagają sobie nawzajem. Ale u ludzi ego rośnie w przekonaniu, że na świecie jest miejsce tylko dla jednej osoby – i to jestem ja! W rozwiniętym człowieku równowaga nie działa już instynktownie, lecz musi nauczyć się ją aktywować. Musimy nauczyć się, jak doprowadzić ludzkość do stanu, w którym nie będzie dominować presja egoistyczna, wyzyskująca i podbijająca innych, ale przeciwnie, aktywizująca pragnienie przynoszenia pożytku innym; rozwiniemy wtedy prawdziwe poczucie „my”.

Kiedy zaczynamy robić choćby małe kroki w kierunku połączenia, w woli człowieka ujawnia się nowa postawa, cecha dawania, która pochodzi z uniwersalnej siły natury – siły, która nas stworzyła. Oczekuje ona, że zmienimy nasze egoistyczne nastawienie i zmienimy nasze działania dla dobra wszystkich, łącznie z nami samymi.

Źródło: https://bit.ly/3Hh269b


Mężczyzna i kobieta – siła obdarzania i siła otrzymywania

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wydaje się, że mężczyźni mają naturalną skłonność do anulowania siebie w stosunku do innych dla osiągnięcia celu, i ta skłonność jest założona w ich naturze. Widzimy to w jednostkach takich jak siły specjalne itp. Kobiety nie mają tej cechy. Kobiety są indywidualistkami. Czy to dlatego, że mają różne cele?

Odpowiedź: Tak, mają różne cele i różne metody osiągnięcia celu. Natura jest bardzo precyzyjnie podzielona na dwie części: męską i żeńską. Ten podział pochodzi od najwyższego punktu, z którego wszystko jest tworzone, i do najniższego elementu, gdzie wszystko rozkłada się na plus i minus. Dwie przeciwstawne siły, siła obdarzania i siła otrzymywania, działają na wszystkich poziomach, we wszystkich światach. Dlatego musimy wziąć to pod uwagę przy realizacji metody duchowego wznoszenia się do następnego wymiaru. Ale dla mężczyzn jest nieco inna, niż dla kobiet.

Dla mężczyzn – to połączenie się w grupie, wspólna nauka, wspólne dążenie do światła, do celu. Dla kobiet – to indywidualna pomoc każdej kobiety, pomoc mężczyznom. Kobiety praktycznie nie mogą być połączone między sobą. Kobiety tworzą coś w rodzaju stowarzyszenia, ale to stowarzyszenie to nic innego jak wspólne okazanie pomocy i wsparcia mężczyznom. Mężczyźni bez tego nie mogą rozwijać się. To nie jest kwestia drugorzędna.

Pytanie: Czy połączenia zewnętrzne są bardziej charakterystyczne dla kobiet?

Odpowiedź: Tak. Wewnętrzna więź pojawia się dopiero później, kiedy absolutnie wszyscy schodzą się razem, jak jeden obraz mężczyzny i jeden obraz kobiety: Adam i Ewa.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Bóg istnieje?


Patrzeć na wszystko poprzez cel

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Na świecie istnieje ogromna liczba interesujących rzeczy. Jak Pan je filtruje, aby niektóre rzeczy nie sprowadzały Pana w niewłaściwą stronę?

Odpowiedź: Zawsze patrzę poprzez cel, na ile te rzeczy są w niego wbudowane. Ja, cel i jak między mną i celem znajduje się cały wszechświat. Przecież wszechświat nie jest gdzieś tam w innym miejscu, na uboczu, a tylko pomiędzy mną i celem. Dlatego aby odczuwać wszechświat prawidłowo, muszę widzieć to, co teraz obserwuję, i cel.

Gdziekolwiek byłbym, w Lascala lub w Operze Paryskiej, w jakimś muzeum czy w meteorach greckich (klasztorach skalnych), to patrzę na wszystko z przyjemnością, dla mnie jest to wbudowane w jedną mozaikę pomiędzy wyższym światem, naszym światem i biegiem ludzkości w kierunku jej ostatecznego celu. Jest to dla mnie bardzo interesuje, zbieram tę mozaikę w ciągu całego swojego życia. Nie ma nic takiego, że jest to jak oddzielny fragment – było i zniknęło. Zbieram jakby swoje życie – bo jest taka potrzeba poczucia całości.

Komentarz: Jeśli przyjrzeć się temu, jak media fałszywie przedstawiają wydarzenia i jak je komentują…

Odpowiedź: Mówimy teraz o kulturze, o historii, chociaż wbudowuję ją w swoją historię. Kultura, nauka, historia. A z komentarzy mediów wyławiam to, czego potrzebuję. Powiedzmy, że przede mną jest 20- tu komentatorów. Nie ma dla mnie znaczenia, czy mówią poprawnie czy nie, kłamią czy nie – nawet na to nie patrzę.

Sprawdzam, któremu komentarzowi mogę dać metodologię, i wybieram ten komentarz. A czy jest to słuszne czy nie, mnie to nie interesuje. Ktoś coś powiedział – i dobrze. Ale za to mogę wyrazić coś swojego w komentarzu, na przykład na blogu. Najważniejsze jest to, że przyjąłem to jako warunek wstępny – nie ma znaczenia, czy jest poprawny, czy nie – ale za to wyraziłem swój punkt widzenia. To jest ważne!

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zabytki architektury”


Ponad znakami powodzenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W Torze napisane jest, że ci, którzy zajmują się duchowym rozwojem, zmierzają do Stwórcy, chcą Go odkryć, znajdują się powyżej gwiazd i znaków powodzenia. Co to znaczy?

Odpowiedź: Jeśli zajmujemy się Kabałą, wyższymi prawami świata i pobudzamy je, aby wpływały na nas w lepszą stronę, to tym, w istocie określamy swoją dobrą przyszłość. Dlatego Tora radzi nam postępować w taki sposób.

Pytanie: Co to znaczy, że człowiek znajduje się ponad znakami powodzenia?

Odpowiedź: Oznacza to, że w naszym świecie płynęlibyśmy dalej w tym samym nurcie, ale zajmując się Kabałą, przywołujemy na siebie wyższe, dobre siły, które na nas wpływają i wznosimy się do lepszych sił, wyższych od tych które normalnie oddziaływały na nas. W taki sposób przywołujemy na siebie siły powodzenia.

Pytanie: Można powiedzieć, że jeśli płynę z prądem życia, nazywa się to losem, ale jeśli wyzywam na siebie wyższe siły – to jest to już powodzenie? Oznacza to, że staję ponad programem który został mi dany.

Odpowiedź: Tak. Tak się w zasadzie dzieje. Przeznaczenie – to droga, którą przeszedłbyś, jeśli nie uruchomiłbyś sił powodzenia. A jeśli je uruchamiasz, to nie jest już przeznaczenie, a Twoja decyzja, świadomy rozwój.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 24.05.2022


Nie chcę być gorszy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego człowiek zawsze mierzy siebie w stosunku do innych? Z czym jest związane takie postrzeganie?

Odpowiedź: Bo inaczej nie postrzegamy! Przecież wyszliśmy z jaskiń. Wszystko, co jest powyżej najbardziej potrzebnego poziomu, zawsze mierzymy względem innych. Jeśli mam dom, krowę, psa, ogród, żyję i widzę tylko taki świat jaki ja mam, i patrzę, o ile mam lepiej od innych. A jeśli mam lepiej, to jestem już wielkim człowiekiem, bogatym, dostojnym. Właśnie w taki sposób mierzę siebie.

Jeśli każdy ma samochód, zielony trawnik i tak dalej, to też nie chcę być gorszy. A jeśli jest jeszcze jacht, to już porównuję, kto ma większy – oligarcha czy ja. Człowiek patrzy na wszystko tylko w taki sposób. Skąd może mieć jakiekolwiek absolutne miary?

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Gałązka sakury”


Modlitwa potajemnie wzrastająca w sercu

каббалист Михаэль Лайтман Zwrócenie się z prośbą do góry (wzniesienie MAN) jest takim działaniem, którego nie czujemy. Jest to konsekwencja wielu działań, czynów, godzin nauki, pracy w rozpowszechnianiu, połączenia z grupą, wewnętrznych wyjaśnień. Wszystko to kumuluje się coraz bardziej, aż osiągniemy stan, w którym ta czasza się przepełnia. Dlatego człowiek nie wie, kiedy to się stanie. Człowiek wkłada wysiłki, trenuje się, próbuje siebie przygotować, w końcu dochodzi do tego, że wykonuje to działanie jako wynik całego ogromnego wcześniejszego przygotowania. Wtedy może już coś o tym powiedzieć.

Ale w rzeczywistości to działanie kumuluje się poza nim, nie sam przygotowuje się ostatecznie wykonując to działanie. Dlatego jest powiedziane: „Grosz do grosza zbiera się w wielki kapitał” i wtedy ten wspólny wielki rachunek zaczyna działać w wyższym świecie, zmuszając go do wykonania działania. Wszystkie działania podlegają prawu zgodności formy, dlatego dzieje się to wtedy, kiedy prośba niższego zaczyna odpowiadać temu, co wyższy jest gotowy z nim zrobić.

MAN – to modlitwa, prośba, pragnienie, z którym zwracam się ku górze. To jedyna rzecz, jaką jesteśmy w stanie zrobić. Kiedy zwracam się ze swoja prośbą do Wyższego, nie wiem, czy jest prawidłowa, czy nie. Nie wiem, czy to dobrze zrobiłem, czy nie, ponieważ modlitwą nazywa się pracę w sercu i dlatego nie czujemy, jak wznosimy modlitwę, iskry, pozostałej po rozbiciu (reszimot).

Nie wiemy, co tak naprawdę dzieje się w głębi naszego serca, odczuwamy tylko wynik, kiedy już otrzymujemy odpowiedź na swoją modlitwę. Odpowiedź jest już odczuwalna w sercu, które rozszerza się i zaczyna dostrzegać nowe zjawiska, z innego wymiaru – takie, czego wcześniej człowiek nie czuł, nie rozumiał, nie wiedział. Serce staje się szersze dzięki temu, że człowiek coraz bardziej wychodzi z siebie i coraz więcej zagarnia w swój krąg – najpierw część świata, potem cały świat, wszystkie wyższe światy i duchowe stopnie.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”, 24.08.2011


Dwa rodzaje egoistów

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego w naturze istnieją dwa rodzaje egoistów: egoiści jako tacy i egoistyczni altruiści?

Odpowiedź: Egoiści, to nie są altruiści. W pewnym sensie czują, że są na miejscu tych ludzi, którzy cierpią i przyznają, że coś takiego może im się także przydarzyć. Człowiek przeprowadza wszystko przez siebie, w przeciwnym razie nie czuje tego. Są ludzie, którzy odczuwają cierpienie z dala od siebie, a potem cieszą się, że komuś innemu jest źle. Ale są ludzie, którzy czują, że to może przydarzyć się także im, wtedy współczują drugiej osobie, dlatego że im też może być źle.

Pytanie: Dlaczego w naturze istnieje taki podział?

Odpowiedź: Dlatego że jest to właściwość egoizmu, a egoizm jest naszą naturą. Nie ma ani jednego człowieka, któremu byłoby ogólnie obojętne, co gdzieś tam dzieje się. Ale są ludzie, którzy czują to bliżej siebie, a są ludzie, którzy czują to dalej od siebie. Musimy spróbować poradzić sobie z tym, i z tamtym. Ponieważ jeśli świat jest globalny, a my nie jesteśmy globalnie połączeni między sobą, przez to przeciwstawiamy się naturze.

Jeszcze nie wyobrażamy sobie, jak bardzo natura może się zmienić, nagle przejawić się w różnych formach. Jeśli musi kogoś uderzyć, to on otrzyma ciosy, bez względu na to, gdzie się znajduje i jak się ukryje.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Gałązka sakury”


Trzeba modlić się, trzeba prosić

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: „Powodzenie” po hebrajsku „mazal”, „krople” – od słowa „noeel”, „ściekać”.

Odpowiedź: Powodzenie jakby kapie z góry. Przychodzi niespodziewanie, człowiek nawet nie podejrzewa, że powodzenie spadło mu na głowę i nagle to się przejawia.

Pytanie: Jeśli człowiek modli się do wyższej siły o powodzenie w biznesie, w małżeństwie, czy w jakiś sposób wpływa na to?

Odpowiedź: Tak, wpływa. Trzeba się modlić, trzeba prosić.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 24.05.2022