Przeznaczenie Tory

каббалист Михаэль Лайтман Pierwotna natura człowieka zamyka nas w naszym świecie i nie widzimy niczego poza tym, co czujemy w naszych pięciu materialnych organach zmysłów. A wyjście z tego do znacznie szerszych, wyższych, poszerzonych uczuć wymaga od nas rozszerzenia doznań i świadomości.

W tym celu otrzymaliśmy przewodnik o nazwie „Tora” (od słowa „or” – „światło”), wyjaśniający, jak wywołać na siebie wyższą siłę, siłę światła, która podniosła by nas na następny wyższy poziom percepcji wszechświata. Tora jest starannie opisana i obejmuje w sobie wszystkie aspekty naszego istnienia, naszego życia. Jednak ten przewodnik nie jest prosty, dlatego nie tak łatwo postrzegany i wykonywany.

Ale taki przewodnik istnieje. A my walczymy już od wieków, aby wyjść z percepcji naszego świata, przekroczyć granice postrzegania i zaistnieć we wspólnym wszechświecie, nieograniczonym jedynie percepcją naszego egoizmu.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 19.04.2022


Redefinicja nadmiernej konsumpcji

Najnowszy raport Międzyrządowego Zespołu ds. Zmian Klimatu (Intergovernmental Panel on Climate Change, IPCC) ogłosił, że środowisko naturalne znajduje się niemal w punkcie, z którego nie ma powrotu. Ostrzega on, że jeśli nie powstrzymamy naszego nienasyconego głodu władzy i bogactwa, zniszczymy samych siebie. Moim zdaniem problem nie polega na tym, że konsumujemy środowisko, ale na tym, że „konsumujemy” siebie nawzajem.

Zgodnie z raportem IPCC „nie ulega wątpliwości, że zmiany klimatyczne już zakłóciły funkcjonowanie systemów społecznych i naturalnych”. Ponadto w raporcie stwierdza się, że „Łączne dowody naukowe są jednoznaczne: Zmiany klimatyczne stanowią zagrożenie dla dobrobytu ludzi i zdrowia planety. Każda dalsza zwłoka we wspólnych, zapobiegawczych działaniach z globalnym zasięgiem, w zakresie adaptacji i łagodzenia skutków zmian klimatu zaprzepaści krótką i szybko kończącą się szansę na zapewnienie wszystkim godnej do życia i zrównoważonej przyszłości”. Aby złagodzić to niebezpieczeństwo, IPCC proponuje kilka kroków, z których kluczowym jest „inkluzywne zarządzanie”, które powstrzyma postawę „kupuj do upadłego”, która do tej pory napędzała gospodarki, i sprawi, że będą one bardziej wyrównane i sprawiedliwe.

Moim zdaniem sednem problemu jest fakt, że „konsumujemy” siebie nawzajem, bezustannie eksploatując i nadużywając innych ludzi, narody i kraje. „Rządy inkluzywne” nie zmienią naszej postawy, ale raczej gruntowny, dobrowolny proces samokształcenia, który pozwoli nam przejść od kultury „Ja! Ja! Ja!” do bardziej troskliwego, a przez to trwałego stosunku do siebie nawzajem. Jeśli uda nam się to osiągnąć, wszystko inne pójdzie w ślad za nami.

Konsumpcjonizm, czyli nadmierna konsumpcja napędzająca gospodarkę, jest tylko jednym z aspektów naszego niszczącego podejścia do wszystkiego, co nie jest nami. Innymi słowy, nasz problem nie polega na tym, że za dużo kupujemy, za dużo jemy czy za dużo robimy. Nasz problem polega raczej na tym, że nie troszczymy się o przyrodę, o środowisko, a przede wszystkim o siebie nawzajem. Taka postawa sprawia że żyjemy w świecie opartym na wyzysku, czego skutki przejawiają się nie tylko w nadmiernej konsumpcji, ale w nadużyciach w każdym możliwym aspekcie.

Pomyślmy o walce o władzę, jaką prowadzą między sobą państwa, o wojnach, które toczą, i o dziesiątkowaniu ludzi, których uważają za swoich wrogów. Pomyślmy o tym, jak ludzie są sprzedawani do niewoli i wykorzystywani na wszelkie możliwe sposoby, także dzieci. Pomyślcie, jak swobodnie uszczuplamy zasoby przyrody, aby wzbogacić się bardziej niż najbogatsi ludzie. Robimy to wszystko nie po to, by zapewnić sobie byt, by utrzymać zrównoważony i rozsądny styl życia. Robimy to po to, by stać się bogatszymi, silniejszymi i potężniejszymi od innych. Robimy to po to, by pokonać innych ludzi bez względu na koszty. W pewnym sensie nasze dążenie do „konsumowania” siebie nawzajem – do unicestwienia konkurencji, czyli każdego, kto nie jest mną – jest naszym problemem.

Jeśli ją z nas wykorzenimy, rozwiążemy wszystkie nasze problemy. Nie będziemy nadmiernie konsumować, ponieważ już teraz produkujemy dwa razy więcej, niż świat potrzebuje. Będziemy mogli zmniejszyć produkcję o połowę, a cały świat będzie zadowolony. Nie będziemy musieli tak ciężko pracować, nie będziemy potrzebowali niewolniczej pracy i nie będziemy mieli inflacji, ponieważ nie będziemy dążyć do osiągania nadmiernych zysków. Nie będziemy też potrzebować tak rozbudowanych sił zbrojnych, ponieważ nie będziemy zajmować się najeżdżaniem na innych ani obroną przed wrogiem. Zasoby, które zostaną uwolnione, gdy uda się praktycznie wyeliminować budżety obronne, pozwolą nam jeszcze bardziej podnieść standard życia, ogromnie ograniczyć wydatki i uwolnić środki na poprawę warunków życia ludzi.

Ponadto bezstresowy tryb życia i zregenerowane środowisko naturalne przyczynią się do ogromnej poprawy naszego zdrowia. Dzięki temu nie tylko poprawi się nasze życie fizyczne, ale także wydatki na zdrowie nie będą już tak wygórowane. Podsumowując, jeśli ICPP chce zapobiec katastrofom klimatycznym, społeczność międzynarodowa musi zainicjować ogólnoświatowy proces edukacyjny, który uwolni nas od narcyzmu, który niszczy naszą psychikę, nasze społeczeństwa i naszą planetę. Nic mniej ambitnego niż taki inkluzywny (oni lubią to słowo) proces nie wystarczy, aby doprowadzić nas do celu.

Źródło: https://bit.ly/3OL2M9N


Myśl – materia wszechświata

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W artykule opublikowanym w czasopiśmie „Sekrety zdrowia“ napisano, że rak i wiele innych chorób jest wynikiem naszych złych myśli. Napisano w nim: „Ludzie cierpią i chorują w wyniku deprawacji myślenia, która u różnych ludzi ma różny stopień. Deprawacją myślenia nazywane są różne przejawy walki z prawami natury”.

W jaki sposób pojawienie się takiej choroby jak rak, związane jest z naszymi myślami?

Odpowiedź: Chodzi o to, że nasze myśli są podstawą wszystkich problemów. Dobre myśli są podstawą wszystkich dobrych działań na świecie. Myśli są najważniejsze! Wszystko odbywa się za pomocą myśli! W rzeczywistości nasze ręce nie robią nic. Łączą nas myśli. Jeśli coś dzieje się na jednym końcu świata, to odzywa się to na drugim jego końcu. Dzisiaj nasz system odkrywa się jako globalny, w którym wszystko jest ze sobą wzajemnie powiązane i z każdym dniem coraz bardziej odczuwamy to wzajemne połączenie. Co więcej, nie powstaje teraz, ponieważ ujawniamy to, co pierwotnie już istniało i to istniało od zawsze.

Okazuje się, że cały czas jesteśmy między sobą połączeni. A w jaki sposób połączeni? Naszymi myślami! Cały wszechświat, cała natura jest jedną wielką myślą, jednym ogromnym polem myślowym, i do tego pola dodajemy wszystkie swoje myśli. Wyobraźcie sobie, o ile lepszy byłby świat, gdybyśmy kontrolowali i mieli wyraźną świadomość tego, jak należy myśleć, aby nie wypuścić złej myśli w świat, aby zatrzymać ją, zanim się we mnie narodzi, i spowodować, żeby wszystkie myśli które pojawiły się we mnie, były tylko pozytywne.

Wtedy zaczniemy rozumieć, kim naprawdę jesteśmy, skąd to wszystko w nas się pojawia, jaka jest nasza istota. Zaczniemy widzieć i czuć siebie nie tylko jako kawałek ciała, w którym zachodzą różnego rodzaju wahania: takie myśli, takie pragnienia, sam nie wiem skąd. Zacznę czuć swój korzeń, który znajduje się gdzieś w głębi mnie, gdzie rodzą się moje pragnienia i myśli, serce i umysł. Chcę wpłynąć na swój korzeń, aby wszystko w nim było pozytywne i abym ja, wychodząc z niego samego, ze swojego punktu, ze swojego „ja”, ze swojej duszy, uczestniczył w świecie, w całym tym ogromnym myślącym i odczuwającym systemie – nie cielesnym, a w tym ogromnym polu – tylko jako pozytywny element. Tak samo jak drugi, trzeci, czwarty, kolejny.

Wtedy nikt nie będzie swoimi myślami chłonąć wszystkiego od świata, pragnąć go pożreć, jak nowotwór rakowy, ale odwrotnie. Świat stanie się harmonijny, zbudowany na wzajemnym oddawaniu, jak komórki w zdrowym ciele, które zajmują się tylko oddawaniem sobie nawzajem, dzięki czemu ciało żyje. Wtedy będziemy mogli egzystować w zupełnie innym świecie, w takiej harmonii, którą będziemy wyraźnie odczuwać jako wieczny, doskonały stan. To będzie Wyższy Świat.

A nasze ciało zniknie, przestaniemy je czuć. Jak w filadelfijskim eksperymencie Einsteina, kiedy zaginął statek. Tak właśnie zniknie nasze ciało, ponieważ poczujemy tylko ten punkt, skąd rodzą się moje myśli, pragnienia i jak jestem przez nie połączony ze wszystkimi innymi. Będę istnieć tylko w polu, objętości, świecie, gdzie są tylko myśli i pragnienia, a ciała nie ma.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Eksperyment filadelfijski”


O co prosimy?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli człowiek prosi Boga, aby On zmienił swój stosunek do niego, czy jest to również bałwochwalstwo?

Odpowiedź: Tak, to nieprawidłowe przedstawienie Stwórcy: to jakby Stwórca teraz działał źle, ale jeśli ja Go poproszę, to będzie działał dobrze.

Komentarz: Ale wszyscy tak prosimy.

Odpowiedź: Dlatego jest to problem. O co prosimy? Proszę, żeby Stwórca zmienił się, albo ja zmieniłbym się?

Komentarz: Zazwyczaj schemat jest prosty: są pewne problemy, człowiek zwraca się do Stwórcy, aby zmienił swój stosunek do niego i usunął problemy.

Odpowiedź: Ale to znaczy, że teraz Stwórca jest zły, a kiedy poproszę, to będzie dobry. Albo ja powinienem prosić o to, abym się zmienił i zobaczył, że Jego stosunek do mnie jest znakomity? Przecież jeśli Stwórca zmieni mnie, to przestanę widzieć problemy. Dlatego powinienem prosić, aby ich nie usuwać, ale naprawić mnie.

Jak może być coś takiego? Widzę siebie od rana do wieczora w otoczeniu działających na mnie negatywnych sił, powinienem poprosić, aby zobaczyć te działania pozytywnymi. Dlatego muszę się zmienić.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 05.04.2022


Za co egoizm ceni ludzi?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego ludzie nieustannie mierzą się swoimi osiągnięciami: kto ma to, co piękniejsze, lepsze?

Odpowiedź: Dlatego że jest to symbolem władzy, bogactwa, wielkości. Przecież egoizm dlatego ceni ludzi. Skąd możesz wiedzieć, jakim jestem człowiekiem? Mogę być wielkim mędrcem i siedzieć gdzieś w kącie w łachmanach. Albo mogę być wielkim ideologiem i jednocześnie bardzo skromnym, pokornym.

A kiedy ludzie wystawiają siebie na pokaz, rozumiemy, dlaczego tak się dzieje. Wszystko zmierza ku powszechnemu uświadomieniu sobie zła. Ten wąż musi całkowicie wypełznąć, pokazać siebie we wszystkich swoich metamorfozach, obłóczeniach, przejawić siebie tak, aby każdy człowiek zobaczył, jak bardzo jest przez niego pożerany od środka. Później będzie można mówić o naprawie.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. U kogo dłużej…”


Funkcja Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Z reguły po porodzie kobieta przechodzi ponowną ocenę wartości. Będąc wcześniej egoistką, skupia się teraz na jakimś innym elemencie, który w zasadzie nie znajduje się w niej?

Odpowiedź: Tak, w tym kobieta przejmuje na siebie pewną funkcję Stwórcy. Rodzi.

Pytanie: Czy nie jest to przyczyną tego, że wiele kobiet okres ponownej oceny wartości przechodzi ciężko?

Odpowiedź: Tak, to jest miejsce na depresję i bardzo ciężkie stany, ale wszystko to wiąże się z reorganizacją hormonalną organizmu. W efekcie zachodzi bardzo poważny wewnętrzny proces wzrostu, dojrzewania i nic go nie zastąpi. Funkcja rodzenia dzieci, rozwoju, wychowania, troski – to funkcja Stwórcy.

Ze struktury systemu duchowego widzimy, że kobieta w takim stanie – to Bina, to znaczy ta funkcja, która jest nad nami. Stwórca wpływa na nas poprzez Binę. Tak nazywamy ją „matką naturą”. Tego niczym nie można zastąpić, oczywiście mężczyźni tutaj w dużej mierze przegrywają. Tylko pełne zjednoczenie, prawidłowa interakcja mężczyzny i kobiety może wypełnić mężczyźnie to, czego nigdy sam nie może osiągnąć.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Niechciane dzieci”


Faraon – praca w rozumie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak faraon, negatywna siła w nas, może przybliżyć ludzi, którzy chcą poznać Stwórcę, do Jego odkrycia?

Odpowiedź: Siła faraona tylko wydaje się nam negatywna. W rzeczywistości jakby drażni nas, zbliża do Stwórcy. Wzbudza w nas egoizm i ciągnie do przodu, za egoistycznym napełnieniem. A kiedy się zbliżamy, to nagle okazuje się, że nie możemy przy pomocy egoizmu niczego i nikogo odkryć. Pozostajemy jakby u rozbitego koryta. To znaczy dochodzimy do poznania Stwórcy poprzez uświadomienie sobie zła naszej natury.

Pytanie: Faraon oznacza pracę w umyśle, kiedy człowiek chce zrozumieć cały ten proces swoim rozumem. A co jest w tym złego?

Odpowiedź: Nie o to chodzi. Nie ma w tym ani dobrego ani złego. Ale zrozumieć ten proces swoim umysłem nie jest możliwe, tak jak nie da się zobaczyć świata duchowego naszymi oczami. Rozumiemy, że nasz wzrok postrzega tylko określoną ilość informacji z określoną częstotliwością i nic więcej. Potrzebne jest właściwe nastawienie, a osiąga się je dzięki zapałowi do pracy.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 14.04.2022


Antydepresanty przestały działać

каббалист Михаэль Лайтман Depresja – jest obecnie jedną z najcięższych chorób. Około 280 milionów ludzi na świecie cierpi na depresję, w najgorszych przypadkach doprowadzających do samobójstw, ale antydepresanty już nie pomagają. Z jakiej przyczyny lekarstwa przeciw depresji przestały działać?

Depresja spowodowana jest duchowym niezadowoleniem. Dlatego nie można sobie z nią poradzić za pomocą środków medycznych, ale należy ją leczyć w korzeniu. A korzeń duchowego niezadowolenia tkwi w tym, że coraz bardziej oddalamy się od naszego korzenia życia. A jeśli nie zaczniemy świadomie się do niego przybliżać, to nic nam nie pomoże.

Antydepresanty przestały działać, dlatego że człowiek cały czas zmienia się i zmienia się korzeń depresji, ponieważ spowodowana jest zablokowaniem dopływu wyższego światła w drodze do nas. Na tym polega prawdziwa przyczyna depresji. Muszę otrzymać napełnienie poprzez „613” kanałów wyższego światła, a niektóre z tych rurek są zatkane: jedna, druga, trzecia. Zaczynam czuć, że jakieś moje części nie otrzymują napełnienia, jakby mi brakowało tlenu.

Uważa się, że depresja jest spowodowana brakiem pewnych hormonów w mózgu. Ale prawdziwą przyczyną – jest zablokowanie tych kanałów, przez które wyższa energia powinna płynąć do mnie i ożywiać mnie. To jest przyczyną wszelkich chorób, a szczególnie depresji jako poczucia braku zasilania w najwyższym systemie, który odnosi się do sfery uczuć.

Pytanie brzmi, dlaczego nagle powstaje taka blokada? Stwórca chce popychać człowieka, aby mógł zająć się leczeniem swojej choroby. Ponieważ sam blokuje strumienie wyższego światła, nie dając mu przejść do swojego pragnienia. Człowiek rozwija się, i razem z tym rośnie jego egoizm, zatykając kanały, przez które przepływa wyższe światło. Ale człowiek nie szuka lekarstwa, które oczyści te kanały.

Światło naciska na te rurki, które powodują coraz silniejsze uczucie bólu i prowadzą do wszelkiego rodzaju chorób: fizycznych i psychicznych, na wszystkich poziomach. Depresja – to nie wada w sercu czy w głowie, ale niezadowolenie w pragnieniu. Pragnienie nie otrzymuje napełnienia, i dlatego człowiek czuje, że się dusi. W naszych czasach depresja stała się tak rozpowszechniona, dlatego że zbliżamy się do poważnych, autentycznych duchowych napraw i dlatego czujemy niezadowolenie. To problem rozwiniętego organizmu, który posiada zwiększoną wrażliwość na doznania i ból.

Zwierzęta nie są takie wrażliwe – a człowiek im bardziej rozwinięty, tym bardziej cierpi z powodu uczucia presji. Dlatego musi przemywać swoje kanały za pomocą wyższego światła Chasadim (miłosierdzia), które nazywa się „wodą”. Wystarczy tylko wyłączyć swoje egoistyczne intencje i dążyć do obdarzania, a wszystkie kanały zostaną oczyszczone. Jeśli człowiek chociaż trochę zwróci się w kierunku obdarzania i zjednoczenia, natychmiast pozbędzie się wszystkich problemów. Wynik będzie natychmiastowy.

Jeśli prawo miłości do bliźniego, jak do siebie samego, rozprzestrzeni się w społeczeństwie, to już więcej nie zobaczymy żadnych przypadków depresji i ogólnie żadnych chorób. Ludzie będą żyć zdrowo do 120-stu lat życia i umierać spokojnie we śnie. Miłość do bliźniego – to gwarancja szczęśliwego życia, dlatego że przynosi na świat najwyższą obfitość, która napełnia wszystkie komórki ciała. W zewnętrznym lub wewnętrznym ciele człowieka nie pozostanie ani jedna komórka, która nie byłaby napełniona odpowiednią jej energią.

Nad ludzkością utworzyła się ogromna bariera na drodze wyższego światła, dlatego potrzebujemy wzajemnej pomocy, aby ją otworzyć. Nikt nie może otworzyć tej zatyczki dla samego siebie, ale tylko wówczas, gdy „człowiek pomoże bliźniemu”. Pora zacząć pracować, żeby przebić te zatyczki w naszych sercach.

Z rozmowy z dziennikarzami, 24.04.2022


Przejść na nowy system percepcji

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Pan powiedział, że nauki są w kryzysie, osiągnęły ślepy zaułek, za którym nie mogą nic odkryć. Czy są ludzie, którzy przenikli za ten ślepy zaułek?

Odpowiedź: Aby to zrobić musimy zmienić swoje właściwości. Oznacza to, że człowiek jako narzędzie wyczerpał się w tym między innymi. Wyczerpał swoje uczucia, swój umysł, dlatego że żywi się tylko egoizmem. Nasze pragnienie jest tą materią, w której otrzymujemy, czujemy, uczymy się, badamy. Innymi słowy, nasza materia – to pragnienie, które teraz osiągnęło próg swojego wzrostu, osiągnęło granicę.

Dlatego nauka zatrzymała się, tak jak wszystko w naszym świecie zaczyna się powoli zatrzymywać. Nie mamy dokąd poruszać się. Nie mamy takich pragnień, nie mamy przed sobą wizji: gdzie, dlaczego, po co. Znajdujemy się na takim etapie, kiedy naukowcy już odczuwają i to bardzo całościowo.

To jest istota człowieka – to pragnienie. Które dzisiaj nas zatrzymuje. Rzuca nam wyzwanie, abyśmy w jakiś sposób przenieśli je na następny poziom. Nauka Kabały mówi o tym, że należy przejść w nowy system percepcji. Kiedy dostrzegamy w naszym pragnieniu wszystko, co w nie wchodzi, to mierzymy, studiujemy, badamy je i wychodząc z tego, budujemy swoją naukę, swój stosunek do życia, swoje życie.

Musimy nauczyć się postrzegać odwrotnie, nie w systemie otrzymywania, a w systemie obdarzania, kiedy wychodzisz z siebie i odczuwasz świat, który istnieje na zewnątrz ciebie, niezakłócony przez ciebie.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Wola wszechświata”


Jak uprosić Stwórcę?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Pytanie od Piotra: „Jak możemy uprosić Stwórcę, aby był miłosierny? Już dość rozlewu krwi, czego On od nas jeszcze chce?”

Odpowiedź: Stwórca chce, abyśmy upodobnili się do Niego. To znaczy po pierwsze uświadomili sobie, że tylko On wszystkim dowodzi, że wszystko zależy tylko od Niego. Abyśmy zwracali się tylko do Niego, do Stwórcy. Jeśli chcecie się do Niego zwrócić, musicie być razem. Razem! Z najbardziej znienawidzonymi przeciwnikami, jacy by nie byli. Jeśli nie możesz zbliżyć się do obcego człowieka, do innej osoby, której nienawidzisz, nie możesz przytulić jej, i zwrócić się do Stwórcy, to powinieneś zacząć z oddali, ale stopniowo, z intencją, przytulić i zwrócić się do Stwórcy. Bez tego Stwórca cię nie usłyszy.

Stwórca stoi za tym kogo nienawidzisz, za wrogiem – za nim. Jeśli chcesz zwrócić się do Stwórcy, musisz w jakiś sposób przebić serce swojego wroga – swoją postawą.

Pytanie: Czy człowiek musi najpierw przebić swoje serce, aby zbliżyć się do wroga?

Odpowiedź: Oczywiście.

Komentarz: Ale to jest warunek nie do zniesienia.

Odpowiedź: Jeśli jest to warunek nie do zniesienia? To znaczy, że będziemy umierać. Z wieku w wiek.

Pytanie: Czy uważa Pan, że jest to podstawowy warunek?

Odpowiedź: Tak! Powinien być taki, że jestem zobowiązany we wszystkich widzieć moich ukochanych ludzi. Co więcej cząsteczek Stwórcy, Jego posłańców, przedstawicieli. Jeśli w taki sposób będę odnosić się do wszystkiego wokół mnie, to nagle zobaczę, że Stwórca jest obleczony w nich. Stwórca znajduje się w nich, napełnia ich i to ogólnie jest wszystko. Stwórca jest wszystkim!

Pytanie: Jeśli zwykły człowiek słyszy Pana to wszystko wywraca się mu wewnątrz. Mówi: „To po prostu jest niemożliwe!”. Co ma zrobić taki człowiek?

Odpowiedź: Odwrócić wszystko!

Pytanie: Czy tu też powinienem prosić Stwórcę: „Daj mi możliwość przemienić się”?

Odpowiedź: Oczywiście! A kim ja jestem? Jakąś małą egoistyczną cząsteczką, która nie zdolna jest do niczego.

Pytanie: Czy to znaczy, że mam możliwość tylko wtedy, jeśli zwrócę się do Stwórcy, że chcę przemienić się i zbliżyć do mojego wroga, objąć go, i razem z nim wznieść modlitwę?

Odpowiedź: Proszę Stwórcę, aby pozwolił mi to zrobić, aby pokazał, nauczył, popchnął i aby mój przeciwnik również zechciał tego samego, żeby zgodził się ze mną. Dlatego że ja widzę i siebie, i przeciwnika jako działanie Stwórcy. Stwórca specjalnie nastawia nas przeciwko sobie, zderza nas ze sobą rogami, podpuszcza. Dlatego proszę Stwórcę, aby nas zbliżył, pokazał objęcia zamiast pięści i abyśmy tak stopniowo okazywali swoją miłość do siebie nawzajem. Aż do prawdziwej miłości.

Komentarz: Jeśliby Pana usłyszał świat…

Odpowiedź: Jeśli ludzie by zechcieli – w tym jest problem. A Stwórca jest na to gotowy, jeśli ludzie tego zechcą. Ale czy zechcą – to zależy od cierpienia, jakie odczuwają.

Komentarz: Czasza oczywiście się przepełnia.

Odpowiedź: Nie wyobrażamy sobie ogromu czaszy egoistycznej, której nie da się wypełnić. Tyle żalu można tam wlać! Morze zmieści się tam i jak zobaczysz czy coś tam na dnie się pojawiło.

Pytanie: Jeśli jest tak, to jakie jest wyjście?

Odpowiedź: Kontynuować! Tak, jak egoizm jest nieskończony, tak i altruizm. Musimy je poprawnie połączyć. Nie niszczymy jednego kosztem drugiego, musimy tylko poprawnie połączyć.

Pytanie: Czy nienawiść z miłością, a egoizm z altruizmem?

Odpowiedź: Tak, tylko podnieść jedno nad drugim. Nie nienawiść nad miłością, a miłość nad nienawiścią. Nazywa się to „wszelkie cierpienie pokryje miłość”. Bez nienawiści, cierpienia, nie da się odczuć miłości. Musimy więc strzec, chronić nienawiść. Dodać jeszcze trochę tutaj, jeszcze trochę tam. Takiej nienawiści nam tutaj brakuje, a tu takiej. Och, jak dobrze! Teraz rozumiem, jak bardzo mogę kochać, dlatego że przejawiła się jeszcze jakaś nienawiść.

Pytanie: I mam możliwość bardziej pokochać?

Odpowiedź: Tak. To jest gra.

Komentarz: Ale w rzeczywistości jest to gra nie na życie, a na śmierć.

Odpowiedź: Właściwie nic nie można o tym powiedzieć, dopóki nie zaczniemy tego poważnie realizować. A kiedy zakończymy, zrozumiemy, że to było prawidłowe i Stwórca miał rację, że tak stworzył świat. Pełne usprawiedliwienie może być tylko na końcu. Wówczas będziemy absolutnymi sprawiedliwymi. Ponieważ usprawiedliwiamy. Sprawiedliwy – od słowa „usprawiedliwiający wszystkie działania Stwórcy”.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 03.03.2022