Wychowanie w społeczeństwie przyszłości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kto jest siłą napędową zmian w społeczeństwie przyszłości: przywódcy, młodzież, naukowcy, ludzie?

Odpowiedź: Edukacja, która obejmuje wszystkie warstwy społeczeństwa. Powinna być zbudowana w taki sposób, aby wszyscy troszczyli się o równowagę między otrzymywaniem i oddawaniem. Wszyscy ludzie są stworzeni inaczej, dlatego każdemu dana jest możliwość jak najpełniejszej realizacji siebie z korzyścią dla innych.

Pytanie: Czy człowiek może odczuwać te różnice? Jeśli jestem w 100% w dążeniu do obdarzania, to teoretycznie nie powinienem ich nawet czuć.

Odpowiedź: Każdy czuje się równy innym, chociaż może pracować znacznie mniej niż inni. Ponieważ od każdego wymagany jest aktywny udział we wspólnej pracy. Człowiek nie czuje się większy czy mniejszy w stosunku do innych, nie odczuwa dyskomfortu z powodu różnicy.

Z programu telewizyjnego „Kabała Expres”, 24.06.2022


Co stworzył Bóg: ciało czy duszę?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Podążając za niezweryfikowaną koncepcją pochodzenia człowieka, twierdzi Pan, że człowiek pochodzi od małpy. Być może Baal Ha Sulam też się mylił. Dlaczego zaprzecza Pan Biblii, w której mówi się, że człowiek został stworzony przez Boga na obraz i podobieństwo Boże?

Odpowiedź: Nie tylko Baal HaSulam, ale także wielu innych kabalistów pisało o tym, że człowiek pochodzi od małpy. Chodzi o to, że kiedy mówimy o człowieku, to musimy zrozumieć, jakiego człowieka mamy na myśli. Jeśli jest to człowiek naszego świata z krwi i kości, to w tym przypadku mówimy o zwierzęciu i musimy w pełni zgodzić się z tym, co jest napisane w naukowych książkach.

A jeszcze 300 lat przed Darwinem, w XV i XVI wieku, wielki kabalista Ari napisał, że człowiek jest następnym etapem po małpie, czyli etapem pośrednim między zwierzęcą naturą i człowiekiem. Jeśli chodzi o nasz stan zwierzęcy, kabaliści odkryli to absolutnie jednoznacznie. Co więcej, w tym, co napisał Ari, też nie było nic nowego, ponieważ o pochodzeniu i rozwoju człowieka od małpy zostało powiedziane w Księdze Zohar, która pojawiła się w II wieku naszej ery.

Kabaliści postrzegali ten proces z rozwoju wyższych sił i opowiedzieli o nim tylko w kilku zdaniach, które są absolutnie wystarczające, aby wszystko zrozumieć. Co więcej, badając system wszechświata, dzielimy go na pięć poziomów zgodnie z pięcioma etapami rozprzestrzeniania się prostego światła. Dlatego jeśli mówisz o jakimś obiekcie, to musisz mówić o nim na wszystkich jego poziomach rozwoju. Człowiekiem nazywa się duszę, a nie ciało. Jak każde zwierzę, ciało przechodzi przez swoje etapy rozwoju, żyje i umiera, a dusza mu w tym towarzyszy.

Ciało pomaga duszy rozwijać się i to jest jego misja. Dopóki człowiek nie odnalazł swojej duszy, nie zaczął jej składać na nowo z rozbitych części, człowiek istnieje w ciele. A kiedy zaczyna naprawiać swoją duszę, to znaczy swoje intencje z „otrzymywania ze względu na siebie” na obdarzanie innych, wtedy nie jest już małpą i nie człowiekiem naszego świata, a „Adamem”, czyli „podobnym do Stwórcy” przynajmniej w jakiejś małej części przejawiającego się w nim pragnienia. Tę część nazywamy już człowiekiem.

Z tego punktu widzenia w naszym świecie nie ma ludzi, są tylko człekokształtne małpy. Jeśli chodzi o ludzi, to nazywamy ich duszami – Adamem. Wszystko zależy od tego, o czym mówimy i na jakim poziomie. Wtedy można wszystko zrozumieć.

Pytanie: Kogo stworzył Bóg: biologiczne ciało czy nasza duszę?

Odpowiedź: Tora mówi o wszystkim, ale w zasadzie o duszy. Wszystko inne, co obserwujemy, w rzeczywistości nie istnieje, a znajduje się w nas w postaci wszelkiego rodzaju pragnień. Ich kopie odciśnięte wokół nas nazywają się „ten świat”. Dlatego wszelkiego rodzaju nieożywione, roślinne, zwierzęce i człowiekopodobne obiekty, które obserwujemy, są odciskami naszych wewnętrznych właściwości.

Jesteśmy w matrycy, w której istnieją tylko siły, które nas rysują, jak na ekranie komputera, nas samych i to, co obserwujemy w sobie i na zewnątrz siebie. Ale sami też możemy narysować na nich wszystko, co tylko zechcemy. Jeśli obserwujemy na tzw. ekranach nasze wewnętrzne pragnienia skierowane ze względu na siebie, to one rysują nam nasz świat, natomiast jeśli obserwujemy nasze wewnętrzne pragnienia i siły poza nami skierowane dla dobra innych, to jest już Wyższy Świat. Tak jesteśmy stworzeni.

Z lekcji w języku rosyjskim, 04.09.2016


Człowiek przyszłości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak zbudować społeczeństwo przyszłości?

Odpowiedź: Do tego, aby stworzyć społeczeństwo przyszłości, potrzebni są ludzie przyszłości. Człowiek współczesny – jest egoistyczną osobowością, która instynktownie troszczy się tylko o siebie. Ale nie dlatego, że jest zły czy dobry – taka jest jego natura, jak komputer zaprogramowany według pewnego programu i działający tylko w taki sposób, a nie inny. Dlatego ludzie naszych czasów mogą zbudować jedynie, odpowiednie egoistyczne społeczeństwo.

To właśnie staramy się robić: ograniczać się w pewnych ramach, zachęcać do czynów społecznie użytecznych, unikać czynów społecznie szkodliwych. Obejmuje to wszelkiego rodzaju nagrody, więzienia, kary i tak dalej. Wszystko to ma jednak na celu, aby w jakiś sposób zrekompensować złą naturę człowieka, zgodnie z którą podświadomie myśli tylko o własnej korzyści. I nie tylko o korzyści, ale zdobywaniu ich kosztem innych.

A jeśli przy tym można im zaszkodzić, a siebie wywyższyć, – to jeszcze lepiej, dlatego że w taki sposób człowiek bardziej odczuwa zysk. Ponieważ mierzymy siebie w odniesieniu do innych. Człowiek przyszłości jest zupełnym przeciwieństwem człowieka dzisiejszego. Myśli tylko o społeczeństwie, o jego rozwoju i wzroście. Rozumie, że wszystko, co będzie w społeczeństwie, trafi również do niego, ale nie potrafi myśleć o sobie, – tylko o swoim otoczeniu.

Poddaje się systemowi reedukacji, który zmienia jego naturę i zmusza go do myślenia o innych, o społeczeństwie, a o sobie tylko jako wykonawcy czegokolwiek dla dobra innych, dla dobra społeczeństwa. To znaczy, że całkowicie zmienia swój wewnętrzny program.

Z programu telewizyjnego „Ostatnie pokolenie”, 22.05.2017


Dla ludzkości jest już przygotowane szczęście

каббалист Михаэль Лайтман Społeczeństwo przyszłości – jest najszczęśliwszym i najdoskonalszym społeczeństwem ze wszystkich, jakie są możliwe i istnieją. Dla ludzkości jest już przygotowane szczęście. Głównymi kryteriami takiego społeczeństwa jest połączenie ludzi między sobą, miłość, wzajemna pomoc, jedność. Nic więcej nie potrzeba, wszystko jest bardzo krótkie i ogólnie zrozumiałe.

Pytanie: Czy w jednym ograniczonym miejscu może istnieć szczęśliwe społeczeństwo?

Odpowiedź: W historii były próby stworzenia takiego społeczeństwa przez ograniczoną grupę ludzi w jednym ograniczonym miejscu. Trzymali się przez jakiś czas, ale nie osiągnęli sukcesu. Stworzenie takiego społeczeństwa musi odbywać się w nieustannej ekspansji, aż do momentu, kiedy stanie się ono jedynym na Ziemi. Jeśli społeczeństwo zamyka się w swoim szczęściu, to je niszczy. Na przestrzeni ewolucji ludzkości pojawiali się perfekcjoniści, którzy chcieli doprowadzić do szczęścia cały świat lub zrobić to w jednym, wyznaczonym miejscu. Ale im się to nie udało.

Z programu telewizyjnego „Kabała Expres”, 24.06.2022


Przezwyciężyć punkt obojętności

каббалист Михаэль Лайтман Gdybyśmy mogli zobaczyć, jak bardzo wpływamy na losy ludzkości swoimi osobistymi, subiektywnymi działaniami, w jaki sposób ludzkość zmierza w kierunku realizacji celu stworzenia, to oczywiście nie bylibyśmy tak obojętni, a rozumielibyśmy odpowiedzialność, którą niesie każdy z nas.

Ale nie widzimy, nie rozumiemy, nie zważamy na życzenia kabalistów, pozostawiamy wszystko na pastwę losu – jakoś wszystko samo stanie się, jeśli zajdzie taka potrzeba. Okazuje się, że zupełnie niepoprawnie reagujemy na zachodzące wydarzenia, w wyniku tego kolejne zjawiska, które nam się przytrafiają, są jeszcze gorsze. Świat stopniowo stacza się w coraz bardziej tragiczne okoliczności.

Gdybyśmy mogli jakoś przezwyciężyć ten punkt obojętności, nieznajomości całego systemu, pozwolić każdemu człowiekowi zrozumieć, że sam wpływa na swój los i los innych, a przynajmniej w jakiś sposób uczynić go odpowiedzialnym za los świata i swój, to każdy najmniejszy człowieczek spośród wielomilionowej populacji miasta, kraju czy kontynentu, poprzez swój świadomy udział, okazałby bardzo wielki wpływ w świecie duchowym.

Gdyby ten człowiek mógł świadomie uczestniczyć, to rzeczywiście świat w każdej minucie swojego rozwoju byłby inny, a ludzie coraz bardziej świadomie odczuwaliby program stworzenia i potrzebę uczestniczenia w nim. Czyniąc to zmienilibyśmy swój stosunek do życia. Bardzo ważne jest, aby dać każdemu człowiekowi zrozumienie, że ​​może aktywnie wpływać na los.

Pytanie: Czy człowiek zawsze się zmienia, gdy zanurzają go w jakimś środowisku?

Odpowiedź: Nie, nie zawsze. Ale jednak jego wiedza o tym, nawet ta najbardziej bierna – posłuchał i odszedł – mimo wszystko pozostaje, podświadomie żyje i rozwija się w nim, jak ziarno wrzucone do ziemi. Może tam przeleżeć przez jakiś czas, a potem w sprzyjających warunkach wykiełkuje.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Wpływ piłki nożnej na człowieka”


Kluczowy punkt rozwoju ludzkości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jakie są kluczowe punkty w rozwoju ludzkości, w których ludzkość ma możliwość dokonania jakiegoś wyboru?

Odpowiedź: Głównym punktem jest poszukiwanie swojej drogi, która rozpoczęła się kilka tysięcy lat temu przez przedstawicieli narodów świata w Starożytnym Babilonie. W rezultacie uświadomili sobie, że cała natura ma na celu zjednoczyć ludzkość.

Częściowo zaakceptowali ten warunek, chociaż składali się z wielu różnych małych narodów. Ale jeden z mędrców tamtych czasów, Abraham, syn Teracha, duchowego przywódcy Babilończyków, powstał przeciwko swojemu ojcu i zaczął głosić, że istota rozwoju ludzkości polega na zjednoczeniu się, aby wszyscy ludzie stali się jak jeden naród, żeby byli jednością.

Od tego czasu powstał ruch zwany „Kabałą”. Kabała wyjaśnia, w jaki sposób możemy się zjednoczyć razem jak jeden naród. Chociaż pochodzi z tamtych dawnych czasów, to nadal pozostaje tylko ideą, marzeniem, filozofią, niczym więcej. Ta idea jeszcze nie przybliża się do ludzi, i ludzie na razie jeszcze nie przystosowali jej do siebie.

Z programu telewizyjnego „Kabała Expres”, 24.06.2022


Jaką drogę rozwoju wybierze ludzkość?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy możemy obecny stan świata nazwać punktem zwrotnym, kiedy ludzkość jest bliska tego, aby wybrać nową drogę rozwoju?

Odpowiedź: Bez wątpienia. O tym mówi nauka Kabały. Obecnie wkraczamy w ostatni stan ludzkości, tzw. „ostatnie pokolenie”. Ten stan może być długi, obejmować wojny i wszelkiego rodzaju zniszczenia. Ale może również opierać się na spokojnym rozwoju, na wzniesieniu się w górę. To zależy od ludzi.

Ostateczna formacja społeczna polegać będzie na uświadomieniu sobie naszego egoizmu jako zła, we wzniesieniu się ponad niego do jedności, w zbliżeniu wszystkich narodów wokół wspólnego jądra, którym jest zasada „kochaj bliźniego jak siebie samego”.

Z programu telewizyjnego „Kabała Expres”, 24.06.2022


Czy rozwój ludzkości przynosi szczęście?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Nieustannie prześladują nas różnego rodzaju kryzysy, najbardziej podstawowym pytaniem, jakie pozostaje ludzkości jest: „Gdzie, i co jest najważniejsze, po co się generalnie rozwijać?”

Odpowiedź: W tym paradygmacie, w którym się teraz znajdujemy, nie mamy absolutnie gdzie poruszać się dalej. Nie ma żadnego sensu rozwijać się w dalszym ciągu, w taki sposób, a nawet nie chcemy. Popadamy w narkotyki, depresje, tracimy pragnienie do wszystkiego. Gdyby nie reklama, która nadal próbuje coś poruszyć, to ogólnie nie byłoby niczego.

Ludzie tego nie chcą. Stopniowo, z roku na rok, coraz bardziej dostrzegają, że taki rozwój z jakiegoś powodu nie daje im szczęścia. Stąd stopniowo rodzi się uświadomienie sobie zła, że ​​narzuca się nam sztuczny sposób życia, człowiek pozostaje po prostu małym nagim dzieckiem, które stoi pośrodku wszechświata i krzyczy. Człowiek zagubił się.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Przyszłość ludzkości”


Dezinformacja w świecie bez prawdy

Niedługo po ogłoszeniu, że Departament Bezpieczeństwa Wewnętrznego (Department of Homeland Security, DHS) powołuje Radę Zarządzania Dezinformacją (Disinformation Governance Board, DGB), jej planowana szefowa, Nina Jankowicz, ogłosiła swoją rezygnację. Kilka dni później administracja Bidena ogłosiła decyzję o rozwiązaniu rady i porzuceniu całego pomysłu. Najwyraźniej krytyka, z jaką spotkał się DGB, w tym głosy, które „przyrównały go do Ministerstwa Prawdy z książki George’a Orwella ’1984’” oraz stwierdzenie Jankowicz: „Jestem do tego uprawniona, ponieważ jestem zweryfikowana, ale jest wiele osób, które nie powinny być weryfikowane, które nie są legalne, moim zdaniem. To znaczy (…) nie są godni zaufania” – przyczyniło się do decyzji o odłożeniu inicjatywy na półkę.

Uważam, że nikt nie może twierdzić, że zna prawdę, ponieważ prawda nie jest wcale kwestią opinii, stwierdzenia czy nawet takiego czy innego działania. Prawdą jest to, co istnieje, a fałszem to, co nie istnieje, a jedyną rzeczą, która istnieje, jest nierozerwalna więź między wszystkimi ludźmi i wszystkimi rzeczami.

Obecnie ludzie myślą, że tylko ich pogląd jest właściwy, a opinie wszystkich innych są błędne. Ale ponieważ wszystkie poglądy są częścią sieci, która nas łączy, wszystkie poglądy są z natury błędne, gdy są postrzegane oddzielnie, i z natury poprawne, gdy są postrzegane jako część sieci. Dlatego właśnie sama sieć jest prawdą i nic innego nie może być uważane za prawdziwe, niezależnie od miejsca i funkcji, jaką pełni w sieci.

Aby to wyjaśnić, pomyślmy o wątrobie i sercu w ciele człowieka. Z punktu widzenia serca wszystko, co robi wątroba, jest nieprawidłowe, złe i szkodliwe. Z punktu widzenia wątroby wszystko, co robi serce, jest równie absurdalne i szkodliwe. Jednak z punktu widzenia ciała człowieka, które łączy oba te elementy i czerpie z nich korzyści, są one bezcenne i nieodzowne. Prawda jest więc widoczna tylko z perspektywy sieci.

Jak nasze ciała, tak i my. Żyjemy w sieci, która determinuje wszystko, co nam się przydarza – dobre lub złe, przyjemne lub nieprzyjemne. Przebieg i wydarzenia naszego życia nie zależą od żadnej pojedynczej osoby czy działania, ponieważ wszyscy jesteśmy częścią sieci zbudowanej z połączeń, a sieć determinuje wszystko dla tych, którzy się w niej znajdują. Innymi słowy, żadna pojedyncza rzecz czy element niczego nie determinuje, ale połączenia między elementami określają ich atrybuty, wartość, funkcjonalność i trwałość. Innymi słowy, połączenia między elementami determinują wszystko.

Wracając do stwierdzenia o tym, co jest prawdą, a co fałszem, to tym, co istnieje, a więc jest prawdziwe, jest to, co wzmacnia połączenia w sieci, połączenia między ludźmi. To połączenie w sieci jest tym, co nazywamy „siłą wyższą”, „Stwórcą” lub „Bogiem”. To jest właśnie prawda. Fałsz jest zatem wszystkim, co jest sprzeczne z połączeniem.

Możemy łatwo stwierdzić, że świat obecnie opiera się na fałszu, ponieważ rozpada i dezintegruje się. Staramy się dominować, wykorzystywać, odsuwać od siebie, alienować i dzielić. Z tego powodu jesteśmy sprzeczni z naturą i żyjemy w kłamstwie.

W rezultacie, niezależnie od tego, jak bardzo staramy się ograniczyć emisję CO2, wylesianie i używanie tworzyw sztucznych, nie odwrócimy tendencji spadkowej dla świata. Dopóki nie będziemy dążyć do wzmocnienia więzi między ludźmi, ponad wszelkimi różnicami i antagonizmami, dopóty będziemy podążać w złym kierunku, fałszywą ścieżką, która nie doprowadzi nas do niczego poza klęską i cierpieniem.

Okazuje się, że jeśli chcemy poznać prawdę o świecie, musimy spojrzeć na niego wyłącznie z perspektywy sieci, czyli całego systemu, który jest naszym światem, a nawet wszechświatem. Aby to zrobić, musimy najpierw wznieść się ponad nasze wąskie, egocentryczne spojrzenie. Czyli musimy przejść ze stanu, w którym, jak gdyby, komórki wątroby oceniają wszechświat z perspektywy wątroby i przyjąć perspektywę osoby, w której znajduje się wątroba i serce. Z tej nadziemskiej perspektywy wszystko co zobaczymy, będzie aktualną i prawdziwą rzeczywistością.

Źródło: https://bit.ly/3xWl3JS


Ludzkość musi dostosować się do praw natury