Na całym świecie działa Stwórca

каббалист Михаэль ЛайтманNie ma nikogo oprócz Niego” – to najważniejsze prawo, które określa stosunek do natury, do Stwórcy, mówiące o tym, że w rzeczywistości nie ma żadnej innej siły. A wiele różnych i, jak nam się wydaje, nawet przeciwstawnych do siebie nawzajem sił, w rzeczywistości pochodzi z jednego źródła. Chociaż jesteśmy ze sobą wzajemnie w bardzo różnych relacjach, zbliżamy się i oddalamy, to cała ta miłość i nienawiść rodzi się w nas dlatego, że zarządza nami ta sama jedyna wyższa siła, która nazywa się „Stwórcą”.

Kabalista stara się dostrzec, że w całej naturze, za wszystkimi wydarzeniami i działaniami ludzi, stoi tylko jedna wyższa siła. Taka naprawa zajmuje sporo czasu, ale gdy tylko człowiek przystępuje do pracy nad nią, czuje już szczególny stosunek do świata, do rzeczywistości, do wyższej siły i szybko zaczyna odczuwać, jak wyższa siła wpływa na niego. W praktyce praca ta realizowana jest poprzez grupę, pożądane jest co najmniej dziesięć osób, które starają się ustanowić między sobą relacje, podobne do natury Stwórcy, czyli zbudować taki system wzajemnych relacji, które istnieją w wyższej sile. W taki sposób budują ze swoich połączeń sieć, podobną do lokalizatora, który zdolny jest wychwycić i ujawnić Stwórcę.

Każdy człowiek może do tego dojść, i nawet jest zobowiązany. Wcześniej czy później, w tym lub następnym życiu, rozwinie się do stanu, w którym będzie mógł w pełnej mierze odkryć Stwórcę. Dzisiejszy świat przynosi wojny, gwałtowny wzrost inflacji oraz problemy społeczne, w taki sposób popycha nas do szybkiego odkrycia Stwórcy, zapoznania się z Nim. Wtedy wszystkie te problemy i nieszczęścia obrócą się w swoje przeciwieństwo, w dobry i szczęśliwy świat.

Najważniejsze, aby nie zapominać o tym, że jesteśmy wewnątrz Stwórcy, poza którym nie ma nic. Ta wyższa siła zarządza wszystkimi procesami naszego życia, wszystkimi naszymi odczuciami, pragnieniami, myślami, wszystkimi naszymi relacjami: między ludźmi, między państwami, pomiędzy wszelką materią nieożywioną, roślinną i zwierzęcą. Stwórca działa we wszystkim, wypełniając wszystko swoją siłą. Zamiast nieświadomie podporządkowywać się takiemu ukrytemu zarządzaniu, jak to się dzisiaj dzieje, możemy w wyraźny sposób ujawnić powiązania między wszystkimi częściami stworzenia. To właśnie będzie odkrycie Stwórcy stworzeniom.

Odkryć Stwórcę – oznacza, odkryć miłość między wszystkimi częściami stworzenia. Obecnie na świecie widzimy tylko nienawiść i wrogość, zamiast miłości. Ale to jest zrobione celowo, abyśmy zapragnęli naprawy i zamiast tych wszystkich sił zła, ujawnili, że w całym wszechświecie działa tylko jedna siła dobra. Trzeba tylko postarać się zobaczyć Stwórcę w każdym człowieku, a zobaczycie, jak cały obraz świata zacznie się zmieniać.

Z programu „Świat“, 28.06.2022


Jak w praktyce napełnić pragnienia innych?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak w praktyce człowiek, dysponujący pragnieniem „Izrael” napełnia innych?

Odpowiedź: Wszystko dzieje się w pragnieniu. W miarę jak człowiek naprawia się, zaczyna odczuwać pragnienia innych ludzi, przywiązuje do siebie wszystkie pragnienia wspólnej duszy – i wtedy je napełnia. To oczywiście zrozumiałe, że nie chodzi między ludźmi i nie pyta, kogo czym napełnić. Tak jak wejście w grupę – oznacza, odczuwanie pragnienia grupy, w połączeniu między nami, które jest tam wewnątrz, nawet jeśli go nie czujemy. Ale chcemy uczestniczyć w tym połączeniu świadomie, z pełnym poczuciem, otwarcie!

Widzę, że jesteśmy rozdzieleni, ale kabaliści napisali, że między nami istnieje połączenie – i chcę je jawnie odkryć, włączyć się całym umysłem i sercem!

Kiedy włączam się w grupę, zaczynam pracować w taki sposób, że ta warstwa odkrywa mi się, ujawniam że tak działa cały świat! Nagle widzę, że wszyscy ludzie są pracownikami Stwórcy, i jestem w Szhinie (Boskości). Ale jedyne, co muszę zrobić, to pomóc ludziom by uświadomili sobie to również. Ponieważ Stwórca chce, aby to zostało objawione wszystkim!

Z lekcji według artykułu „Służąca, która dziedziczy po swojej gospodyni”, 12.12.2010


O miłości

каббалист Михаэль Лайтман Miłość – to dążenie wypełnienia pragnień drugiego człowieka. Oznacza to, że przede wszystkim muszę zrozumieć jego pragnienia!

Jeśli jesteśmy bliscy w naszej mentalności, postrzeganiu rzeczywistości, przyzwyczajeniach, to rozumiem go i wiem, jak go napełnić. To znaczy, mogę realizować swoją miłość!

Miłość – to fizyczne działanie albo zmysłowe, nie ma znaczenia jakie. Najważniejsze, że napełniam czyjeś pragnienie. Ale co zrobić, jeśli tego nie rozumiem? Konieczne jest, aby twoje pragnienie było w jakiś sposób podobne do pragnienia tego, którego kochasz.

W Kabale nazywa się to „podobieństwem formy”. Zrozumiałe jest, że każdy z nas ma inne pragnienia, ale forma twojego pragnienia powinna być podobna do formy mojego, a wtedy ciebie zrozumiem. Wówczas tworzę w sobie twój model, wewnętrzne podobieństwo twojego pragnienia i z niego rozumiem, jak mogę ci oddawać, co mogę ci dać.

Wyobrażam sobie twoje pragnienie wewnątrz siebie i rozumiem, jaką bym miał przyjemność, gdybym otrzymał to samo napełnienie. Skoro już wiem, że ty chcesz tego samego – spełniam to.

Z lekcji „Przedmowa do Księgi Zohar”, 18.01.2010


Jak napełnić pragnienia?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak poznać pragnienie przyjaciela? Co to znaczy oddawać w duchowości? Jak napełnić przyjaciela w jego pragnieniach?

Odpowiedź: Pragnieniem przyjaciela – jest odkrycie Stwórcy. A zrobić to może tylko wtedy, jeśli będzie miał tę samą właściwość obdarzania, jaką ma Stwórca, przynajmniej w minimalnej formie. Możecie pomóc przyjacielowi zdobyć właściwości Stwórcy tym, że będziecie razem z nim pracować duchowo. Wówczas między wami nastąpi działanie, które przyciągnie otaczające światło.

Światło – to właściwość obdarzania i miłości. Zbliżając się do siebie nawzajem, będziecie coraz bardziej podobni do właściwości światła, akumulując między sobą właściwość obdarzania i miłości. Ponadto światło zacznie przejawiać się między wami, i odczujecie to jak odkrycie Stwórcy.

Tak więc pracujcie ze swoim przyjacielem.

Z 5 lekcji kongresu w Moskwie, 05.03.2016


Agresor jest przegranym

Mówiąc o wojnie rosyjsko-ukraińskiej, Sekretarz Generalny NATO Jens Stoltenberg powiedział niedawno niemieckiemu tygodnikowi: „Musimy przygotować się, że konflikt może trwać latami”. Jak już kilkakrotnie mówiłem, ta wojna nie jest podobna do żadnej innej wojny w przeszłości; mówimy o nowym poziomie sytuacji, jest to prekursor kolejnych obserwacji, które nadejdą. Choć zjawisko to rozpoczęło się w Rosji i na Ukrainie, ale na tym się nie skończy; obejmie całą Europę, a w końcu całą ludzkość. Obserwacje te skłonią społeczeństwo ludzkie do przebudowy w sposób, który pomoże nam osiągnąć istotę i cel życia. Obecne zdumienie i niezdecydowanie, które nas ogarnęło, nie jest negatywne. Jest to stan nieodzowny i konieczny, aby mógł nastąpić postęp. Zawsze toczyły się spory o to, kto będzie rządził – która partia, który przywódca czy która ideologia. Refleksje, które narzucają się nam dzisiaj, zmuszają nas do określenia, w jaki sposób chcemy odnosić się do naszego społeczeństwa, naszego kraju i ludzkości, i co pozwoli nam osiągnąć kompletne i doskonałe zakończenie trwającego procesu.

Chociaż w tej chwili walki toczą się między liderami krajów, ludzie już widzą, że nie jest to właściwa droga dla ludzkości, przynajmniej pod względem motywacji przywódców. Gdy przywódcy podejmują decyzje, kierując się dobrem ogółu, a nie własnym, ich decyzje będą słuszne, wtedy oni odniosą sukces i zyskają poparcie wszystkich. Nie dotyczy to zresztą jednego konkretnego lidera, ale wszystkich liderów, ponieważ będzie to podstawowa zasada przywództwa w przyszłości. Wzajemna zależność, która dzisiaj wydaje się nam ciążyć, powodując opóźnienia w dostawach, niedobory żywności i energii oraz rozprzestrzenianie się wirusów na całym świecie, jest tak naprawdę drugą stroną naszej wzajemnej odpowiedzialności. Kiedy zrozumiemy przesłania jakie niosą za sobą wzajemne powiązania, przekonamy się, że nasze połączenia nie bolą, ale pozwalają nam żyć wygodniej i łatwiej, a nasza wzajemna zależność jest zaproszeniem do połączenia naszych serc, a nie tylko gospodarek.

Powodem, dla którego obecnie czujemy, że świat przeżywa kryzys, jest to, że nie chcemy zaakceptować naszej współzależności. Walcząc między wymuszoną współzależnością a niechęcią do podporządkowania się jej regułom, powodujemy, że wszystko się zamyka. Jeśli jednak zaakceptujemy współzależność zamiast ją odrzucać, odkryjemy jej nieskończone zalety, całkowite przeciwieństwo w porównaniu z sytuacją, w której musimy polegać tylko na sobie. Żyjemy w bardzo szczególnym czasie w historii ludzkości. Dokonuje się przełomowa zmiana, duchowa transformacja. Stopniowo uczymy się postrzegać siebie nie tylko jako jednostki, ale także jako części systemu, które utrzymują z nim symbiotyczną relację: my odżywiamy system, a system odżywia nas. Do dziś postrzegaliśmy siebie jako odrębne istoty. To zmuszało nas do nieustannej walki ze wszystkim. Przetrwanie najlepiej przystosowanych uosabiało nasz stosunek do życia.

W budzącym się w nas nowym postrzeganiu rzeczywistości, nasze nastawienie zmieni się na takie, które antropolog Brian Hare i naukowiec Vanessa Woods określają jako „przetrwanie najprzyjaźniejszych”. W tym podejściu ci, którzy czują się związani z innymi i działają z myślą o dobru wszystkich, odniosą sukces, a ci, którzy trzymają się zasady „każdy sobie rzepkę skrobie”, zostaną pokonani przez życie. Wkrótce, i mam nadzieję, że nastąpi to bez większego bólu, ludzkość znajdzie się w stanie całkowitej desperacji. Będziemy czuli, że na każdym kroku i w każdym punkcie naszego rozwoju doświadczamy ciosów cierpienia. Kiedy do tego dojdzie, ludzie zgodzą się na połączenie jako ostatnią deskę ratunku. Mam nadzieję, że w tym momencie ludzkość zacznie zastanawiać się nad tym, jak wznieść się ponad ego, ponieważ w przeciwnym razie będzie ono zadawać nam wszystkim nieznośne cierpienie.

W erze, która właśnie nadchodzi, nie będziemy mogli narzucać innym swoich decyzji. Nie będziemy mogli uciskać ani zmuszać się nawzajem do podejmowania decyzji, których nie będą chcieli podjąć z własnej woli. Osoba przeciwko osobie, kraj przeciwko krajowi, reżim przeciwko reżimowi – nikt nie będzie mógł narzucić swoich poglądów drugiemu człowiekowi. W nowej epoce ten, kto wszczyna wojnę, przegrywa. Wszystko będzie się raczej odbywać na zasadzie połączenia i wzajemności.

Źródło: https://bit.ly/3OSM6x3


Warsztat: nie krytykować i nie kłócić się

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Baal HaSulam napisał, że krytyka jest kluczem do sukcesu i rozwoju w dziedzinie myśli. Dlaczego na warsztatach jest odwrotnie, zabroniona jest krytyka i spory, przy jednoczesnym prowadzeniu osobistego dialogu?

Odpowiedź: Baal HaSulam powiedział to zupełnie z innej przyczyny. Napisał, że aby się rozwijać, konieczne jest krytyczne podejście w społeczeństwie, we wszystkich jego powiązaniach i sferach. I to jest naturalne. Zrozumiałe jest, że jest to absolutnie racjonalne podejście. Ale w grupie musimy wznieść się ponad wyjaśnianie osobistych relacji, wrogość i odrzucenia, dojść do połączenia między nami. Dlatego nie może być żadnej krytyki. Powinno być tylko wzajemne połączenie, aż poczujesz, że kochasz wszystkich.

Przecież kochasz swoje dzieci, obojętnie jakie są. Nawet jeśli twoje dziecko jest rozrabiaką, ale jeśli ci o tym powie sąsiad, zaczynasz bronić swojego dziecka, chociaż rozumiesz, że sąsiad ma rację. Podczas warsztatu jest tak samo.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.10.2017


Cel stworzenia człowieka

каббалист Михаэль Лайтман Baal HaSulam napisał, że natura i Stwórca według gematrii mają tę samą wartość liczbową, dlatego nie ma między nimi różnicy.

Stwórca – to jest właśnie natura, i na odwrót. Oba te pojęcia są przejawem wyższej siły, a jak my je nazywamy, to są już nasze problemy. Innymi słowy wszystko co istnieje jest przejawem Stwórcy wobec człowieka i jest w podstawie całego stworzenia. Stwórca stworzył naturę, a ona w miarę rozwoju wydzieliła z siebie istotę, która nazywa się „człowiek” – po hebrajsku „Adam”. Ta istota jest zdolna rozwijać się z pokolenia na pokolenie, a jej rozwojem zajmuje się Sam Stwórca.

Stwórca chce, aby osiągnęła Jego poziom „Adam” w tłumaczeniu z hebrajskiego oznacza „podobny” – podobny do Stwórcy, dlatego że człowiek powinien osiągnąć ten stan i pojąć wszystko, co go stworzyło. Cała natura w zasadzie jest jednym ogólnym prawem połączenia ze Stwórcą, stopniowe wywyższenie człowieka do poziomu scalania z Nim. To wywyższenie charakteryzuje cały ogromny system, który nazywa się „duszą” lub „duszą pierwszego człowieka”.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 21.05.2022


Równość w kręgu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W kręgu każdy znajduje się w dwóch różnych fazach: kiedy daje i kiedy otrzymuje; kiedy mówi i kiedy słucha. Czym różni się każda z tych faz? W jakiej fazie jesteśmy równi: kiedy milczymy?

Odpowiedź: Absolutnie nie jesteśmy równi w niczym, z wyjątkiem naszego dążenia, aby zbliżyć wszystkich między sobą, aby ujawnić między nami wspólną właściwość obdarzania i miłości, zwaną Stwórcą. Jeśli nie zbliżymy się w taki sposób między nami, to nie będziemy równi pod żadnym względem. Równość między nami – to wysiłki zbliżenia się do Stwórcy, w którym się jednoczymy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 22.10.2017


Skąd otrzymać wyższą energię do wznoszenia się?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Przebywając w środowisku kabalistycznym i wykonując działania nakierowane na wspólny cel, człowiek napotyka na wewnętrzne trudności, które należy przezwyciężyć. Dlaczego tak się dzieje?

Odpowiedź: Dlatego że jesteśmy w ramach naszego świata i absolutnie nie mamy kontaktu ze światem duchowym. Do świata duchowego można wejść tylko wtedy, gdy człowiek otrzymuje wyższą energię do wznoszenia się. Tak dzieje się tylko w tym przypadku, jeśli naprawdę chcesz oderwać się od wszystkich egoistycznych pobudek, które napędzają cię do działania w tym świecie, i wykonujesz działania, które są poza tobą i nie mają z tobą nic wspólnego, bo są skierowane tylko do Stwórcy.

Ponieważ nie czujemy wyniku tego działania i nie mamy z niego żadnych korzyści, nie mamy energii, aby je wykonać. Nasze ciało (egoizm) nie może pracować w tym kierunku i w tym czuję się całkowicie oderwany od możliwości znalezienia się kiedykolwiek w duchowym świecie. Widzę, że to nieprawdopodobne, przecież nie jestem jakimś silnikiem, który może pracować bez energii. Jestem – silnikiem, który pracuje z energią. Energią jest dla mnie przyszła nagroda, a wtedy u mnie pojawia się możliwość, aby działać.

Na początku drogi, kiedy przychodzę do grupy, mam energię do działania, gdyż czuję, że jestem aprobowany, jestem razem z grupą, zajmuję się ważną pracą. Włączam się, palę do pracy, przecież tu mówią o celu stworzenia, o tym, że cały świat wkrótce się do tego zwróci. Powstaje we mnie wielkość tego, co robimy. Ale jeszcze wciąż jest egoistyczna. W miarę jak uczestniczę we wszystkim i rozwijam się, pojawia się we mnie zrozumienie, że zmierzam do tego, żeby zacząć działać na zupełnie innym paliwie – żeby to, co robię, było ważne dla innych, z korzyścią dla całego świata, żeby z tego miał przyjemność jakiś Stwórca, jakaś siła.

Może nawet całemu światu byłoby dobrze, jak również Stwórcy, ale żeby w ogóle nie wiedzieli o mnie, a nawet ja sam nie wiedziałbym, że wykonuję takie dobre, wielkie czyny. Ale wtedy pojawia się pytanie, jak mogę je wykonać? W imię czego? I co najważniejsze, z jaką energią? W czym jest realizacja tego zadania? Moje egoistyczne ciało nie jest w stanie cokolwiek zrobić, dopóki nie zobaczy lepszego przyszłego stanu.

W naszym świecie mogę siebie przekonać: jeśli będę zajmować się tym, to wygram to, a jeśli tamtym, to wygram tamto i tak dalej. Zawsze wybieram najbardziej optymalny stan – osiągnięcie maksymalnej korzyści przy minimalnym wysiłku. A tutaj nie mam w ogóle nic. Jak można podejmować jakiś nadprzyrodzony wysiłek bez żadnej korzyści dla siebie? To jest mój silnik nie działa. Tutaj pojawia się potrzeba otoczenia, pomocy z góry, żeby ona przyszła i dała mi taką możliwość. Ale czy ja chcę, żeby pojawiła się u mnie taka możliwość, żeby pracować na „powietrzu”, a nie na „benzynie”?

Tutaj potrzebne są wspólne wysiłki przyjaciół, grupy, bardzo silne wsparcie, aby człowiek stopniowo przybliżył się do takiej konieczności i zrozumiał, że jest to możliwe. Ponieważ istnieje tutaj jeszcze jeden uczestnik procesu naprawy, dotarcia do perpetuum mobile – wyższe światło, Stwórca. Ale lepiej nazywać to „światłem”, dlatego ze Stwórcę kojarzymy z jakimś obiektem, a wyższe światło jest bardziej abstrakcyjne. Jest to właściwość obdarzania i miłości, która może wpływać na mnie i pomóc mi stworzyć takie warunki.

Więc człowiek, grupa, wyższe światło, rozpowszechnianie – wszystkie te razem wzięte niezbędne warunki stopniowo przekształcają się w wystarczające warunki, aby człowiek zaczął otrzymywać wyższą energię, która daje mu możliwość wykonywania altruistycznych działań poza sobą. Tak człowiek dochodzi do swojego pierwszego duchowego działania i w nim zaczyna czuć siebie „poza sobą” – to jest zupełnie inną strukturę, system i połączenie, które odkrywa się między wszystkimi. Widzi ten świat jak korytarz, przez który musi przejść w wyższy świat, zaczyna rozumieć sens wszystkiego, co dzieje się z nim i z innymi ludźmi.

Pojawia się u niego zupełnie inny stosunek do grupy, do przyjaciół, on żyje nowym życiem – odkrywa się przed nim wieczność systemu, w którym on istnieje, dlatego że wszedł na poziom „Adama”, „człowieka”. A do tego czasu uważa się nas za zwierzęta, ponieważ w zasadzie jesteśmy tymi samymi wysoko rozwiniętymi, ale bardziej zepsutymi zwierzętami. Tak właśnie rozwijamy się.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Wpływ Kabały na człowieka”


Wolność w społeczeństwie przyszłości

каббалист Михаэль Лайтман Wolność – to stan, w którym człowiek wznosi się ponad wszelkie ograniczające go ramy i z punktu widzenia swojej wewnętrznej wolności oddaje wszystko społeczeństwu. Dzięki temu czuje się absolutnie wolny i niczym nie ograniczony. Jeśli może dać wszystko, co jest możliwe dla dobra społeczeństwa, to tylko po to żyje. To go napełnia. Nie odczuwa żadnych ograniczeń ze strony egoizmu, ponieważ używa go, po to żeby obdarzać.

Pytanie: Okazuje się, że człowiek w przyszłym społeczeństwie nie będzie odczuwał żadnych ograniczeń?

Odpowiedź: Nie, ponieważ żyje w innym wymiarze – w wymiarze obdarzania, a nie otrzymywania. To tak jakby zmieniał swoją naturę.

Z programu telewizyjnego „Kabała Expres”, 24.06.2022