Była ściana – i nie ma ściany

каббалист Михаэль Лайтман Stwórca nie stworzył stworzenia wadliwego, ale stworzył je w ostatecznym doskonałym stanie i tylko stworzenia muszą to odkryć. Musimy nauczyć się z ksiąg kabalistycznych, co oznacza zjednoczenie i wyobrazić sobie, jaki powinien być nasz naprawiony stan: nasze zachowanie, myśli, pragnienia i jak bardzo różni się od tego, co teraz jest. Ale nie naprawiamy żadnych osobistych cech wewnętrznych – a w miarę naszego pragnienia zjednoczenia się między sobą, nasze wewnętrzne cechy zostaną naprawione i zmienione tylko ze względu na to.

W przeciwnym razie czas będzie mijał, a człowiek nie zmieni się. Zmiany następują tylko gdy dążymy do zbudowania właściwego systemu relacji między nami. Stwórca stworzył stworzenie w całkowicie naprawionym stanie, połączonym z Nim, ale potem rozbił go i nakazał nam, abyśmy odkryli to rozbicie i poprosili Go o naprawę. Różnica między pożądanym i rzeczywistym stanem cały czas rośnie: za każdym razem odkrywam następny rozbity stopień, włączam się w niego i czuję, że to właśnie jestem ja. A następnie zaczynam go naprawiać w związku, w dziesiątce i zwracaniem się do Stwórcy.

Za każdym razem odkrycie nowego stopnia odczuwa się tak, jakby się natrafiło na nieprzekraczalną ścianę. Ale jeśli połączymy się z przyjaciółmi, to ściana znika, po prostu wyparowuje, jakby nigdy nie istniała. Na początku wydaje się, że przede mną jest betonowa ściana o nieskończonej długości i nieskończonej wysokości. Nagle widzę, że zaczyna się rozpływać, jakby mgła się rozwiała: była – i nie ma. Teraz przede mną wszystko jest otwarte, zrozumiałe, znajome, odczuwalne. Wszystko zależy tylko od połączenia.

Ściana, którą widzę – jest we mnie i zbudowana jest z niedostatku mojego połączenia z przyjaciółmi. Ten brak właśnie widzę przed sobą. Wszystko, co zostało mi zrobić, to płakać i prosić Stwórcę, aby pomógł zjednoczyć się z przyjaciółmi, ponieważ tym anulujemy ścianę. Powinienem widzieć przede mną tylko zjednoczenie między przyjaciółmi i zjednoczenie ze Stwórcą – dwa stopnie zjednoczenia. Zjednoczenie – to klucz do rozwiązania. Zobaczymy potem, że cały ten świat jest tylko iluzją. Dlatego trzeba iść do przodu i nie rozglądać się na boki – prostym kursem ku zjednoczeniu z przyjaciółmi i zjednoczeniu ze Stwórcą. Pomoże nam to bardzo szybko osiągnąć cel i w tej mierze zobaczyć prawdę.

Z lekcji na temat „Rozbicie jako możliwość dla naprawy”, 17.07.2022


O papieżu Franciszku i III wojnie światowej

W ubiegłym tygodniu ukazała się rozmowa z papieżem Franciszkiem, w której odniósł się on do wojny rosyjsko-ukraińskiej jako początku III wojny światowej. W rozmowie z redaktorami europejskich publikacji jezuickich, która została po raz pierwszy opublikowana przez włoskie wydawnictwo jezuickie La Civiltà Cattolica, papież powiedział: „Świat jest w stanie wojny. Dla mnie dzisiaj została wypowiedziana III wojna światowa”. Następnie ubolewał: „Co się dzieje z ludzkością, że w ciągu jednego stulecia rozpoczęto trzy wojny światowe?”. Nie uważam, że konflikt rosyjsko-ukraiński jest trzecią wojną światową ani że ma się w nią przekształcić. Jednak fakt, że istnieje takie niebezpieczeństwo lub że w ogóle jest wojna, świadczy o tym, że nie wyciągnęliśmy właściwych wniosków, co znowu stawia nas w niebezpieczeństwie.

Dla wszystkich jest jasne, że jeśli wojna na Ukrainie przerodzi się w konflikt globalny, nikt nie ma nic do zyskania. Wojna ta jest jednak kolejnym dowodem na to, że wciąż nie wiemy, jak okiełznać nasze pragnienie dominacji i kontroli. Dotarliśmy do punktu, w którym nasze ego nie zadowala się kontrolowaniem innych. W dzisiejszych czasach ludzie są gotowi niszczyć innych po prostu za to, że zachowują się lub myślą inaczej.

Jeśli chcemy zapobiegać wojnom, musimy pomóc wszystkim narodom, aby uświadomiły sobie, że wojna nie przynosi żadnych korzyści, że jej nie chcemy i nie potrzebujemy. Jest to proces, w który muszą być zaangażowani wszyscy, ponieważ każdy kraj ma sąsiadów, oni także muszą przejść ten sam proces, w przeciwnym razie wojownicze kraje będą wykorzystywać wysiłki innych krajów wkładane w zakończenie przemocy.

Jeśli kraje nie przyjmą takiego podejścia, będą nadal ze sobą konkurować, wykorzystywać się nawzajem i uszczuplać zasoby Ziemi. Już teraz widzimy na naszej planecie konsekwencje takiej postawy, ale w najbliższej przyszłości będą one o wiele poważniejsze. Głód, ekstremalne upały, ekstremalne zimno i niezliczone inne problemy przytłoczą ludzkość i zmuszą narody do zaprzestania wykorzystywania innych i skupienia się na własnym przetrwaniu.

Aby zapobiec dalszemu rozwojowi tego scenariusza, ludzkość musi zrozumieć, że musimy nauczyć się współpracować, bo inaczej natura nas zniszczy. Obecnie wiele narodów wciąż marzy o podbojach i podporządkowaniu sobie innych krajów. Musimy stopniowo im uświadamiać, że takie postępowanie zaszkodzi nie tylko im samym, ale także wszystkim innym. Jeśli nie pomożemy wszystkim uświadomić sobie, że jesteśmy od siebie zależni na dobre i na złe, i że musimy postępować zgodnie z tą zasadą, wszyscy znajdziemy się w poważnych tarapatach.

Źródło: https://bit.ly/3Pl9kMh


Jak rozwinąć duchowy gen?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak rozwinąć duchowy gen? Wszystkie zapisane stany istnieją w potencjale. Jak mogę je przebudzić, przyśpieszyć?

Odpowiedź: Właśnie tym zajmujemy się w ramach naszej Akademii Kabały. Zasadniczo wszystko odbywa się przy użyciu prostych technik. Należy trochę studiować system wszechświata. To nie jest trudne, jedynie na początku terminologia może wydawać się trudna. A potem trzeba włączyć się w odpowiednie społeczeństwo, które przyciągnie na siebie szczególną energię, rozwijającą człowieka.

Metoda polega na tym, aby wywołać wpływ pozytywnej siły na reszimot – duchowe informacyjne zapisy. Wówczas ta siła zacznie je przebudzać, i szybko to poczujesz.

Pytanie: Czy istnieje jakiś związek między moimi wewnętrznymi informacyjnymi zapisami (reszimot) i zapisami innych ludzi?

Odpowiedź: Każdy ma swoje, ale związek oczywiście istnieje – to wzajemny wpływ na siebie nawzajem. Ich zapisy wpływają na ciebie, twoje – na nich. Istnieją informacyjne zapisy całej ludzkości. Czyli istnieją osobiste stany każdego i stany całego stworzenia.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 12.07.2022


Wieczna praca duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co dzieje się z duszą, gdy człowiek śpi?

Odpowiedź: Podczas snu następuje reset w różnych częściach mózgu, czyli kontynuuje on pracę, która była wykonana w ciągu dnia. Nic więcej.

Pytanie: Czyli jakby istniały dwa systemy. Jeden system – to dusza, w której zachodzą pewne procesy duchowe. Drugi – to fizjologiczne ciało, które powiedzmy śpi teraz, a jego aktywność mózgowa jest zawieszona. Czy to znaczy, że w tym czasie dusza może dalej przeprowadzać jakąś aktywną działalność? Nie ma nawet znaczenia, że właściciel tego ciała śpi?

Odpowiedź: Tak dzieje się zawsze. Człowiek może odwrócić swoją uwagę, skupić się na czymś, czymś się zajmować, coś robić, a jego dusza kontynuuje funkcjonowanie tak, jak powinna. W Kabale sen ma szczególne znaczenie. Podczas snu zachodzi restart mózgu i nawet częściowo duszy. W taki sposób człowiek przygotowuje się do swojego następnego stanu.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 28.06.2022


Idź tak jak my idziemy

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Kiedy na kongresach lub spotkaniach przyjaciół wchodzisz w stan jedności, to czujesz, że cały czas analizujesz, na ile jesteś lub nie jesteś, wewnątrz tego procesu.

Odpowiedź: To nie jest euforia, a bardzo poważne stany, które zaczniesz odczuwać jak swoje prawdziwe życie, a wszystko, co pod nimi „zawiśnie” gdzieś poniżej, stanie się bardzo nieistotne. Stan jedności będzie determinował następne treści naszego życia: relacje między nami, naukę, kulturę, wychowanie, edukację, relacje rodzinne – absolutnie wszystko. Będziemy żyć na tym poziomie.

Komentarz: Niemniej jednak człowiek boi się, że pojawi się w nim odrzucenie do tego stanu. Zna swoją naturę, i wie że może szybko uciec gdzieś w kąt i tam usiąść, on cały czas przeprowadza analizę, aby nie przyszło pragnienie, ucieczki od tego.

Odpowiedź: Tak, to dobrze. Tutaj zawsze masz możliwość wejść w taki stan i cały czas go kontrolować, dlatego że jesteś pod wpływem masy ludzi, którzy ci pomagają. Z jednej strony, nie zniewalają cię – zawsze możesz wyjść, ponieważ masz bardzo dojrzałą bieżącą analizę wewnętrzną. Z drugiej strony zawsze możesz wejść w ten stan wzajemnego obdarzania, poczucia wzajemnego wsparcia, a potem także w stan miłości, który osiągniemy. To znaczy, że jesteś wolny!

To ciągłe poczucie wolności – bycia na granicy wejścia-wyjścia, ruchu start-stop, kiedy za każdym razem możesz wyjść, wejść i odkryć nowe doznania, i znowu wyjść i znowu wejść – daje człowiekowi możliwość ciągłego odnawiania swoich wrażeń.

Pytanie: Czy Pan ze swoim nauczycielem mieliście takie chwile, kiedy byliście w podobnym stanie?

Odpowiedź: Tak, ale ja miałem z nim inną relację, jak uczeń z nauczycielem, gdy anulowałem się, pozwalałam mu wziąć się „za kark”, jak bierze się kocięta, i włączyć mnie w siebie, w jego wielkie kli, w jego odczucia. A was prowadziłem do takiego stanu w ciągu kilku lat. Uczyliście się tego stopniowo, we wzajemnej komunikacji między sobą i osiągnęliście to na równych prawach. Musimy iść tak, jak idziemy.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Stan doskonałości”


W kierunku ognistej zawieruchy

Roe v. Wade zostaje obalone i wybuchają protesty, przepisy dotyczące broni zostają poddane rewizji, na Ukrainie szaleje wojna, gospodarka Sri Lanki się załamuje, w Chinach trwa panika bankowa, wzrasta napięcie między Stanami Zjednoczonymi a Chinami w sprawie Tajwanu, Korea Północna staje się coraz bardziej agresywna, a Iran jest gotowy do ataku nuklearnego i całkowicie niepokorny. Niechciane, niezamierzone, ale nieuchronne i stale narastające więzi między wszystkimi częściami ludzkości podnoszą poziom konfliktów i agresji.

W tym chaosie kraje będą się zderzać z krajami, partie będą się kłócić z partiami, społeczeństwa będą się wykluczać, a ludzie będą gnębić siebie na wzajem. Każdy zostanie wciągnięty w wir, w którym jest połączony ze wszystkimi innymi i każdy na każdego ma wpływ. Starcia pokażą, jak bardzo jesteśmy wrogo nastawieni do siebie, jak bardzo nie chcemy słuchać siebie nawzajem ani słyszeć o sobie nawzajem, aż będzie się wydawać, że wszystko się rozpada.

Ale wtedy ludzie zaczną uświadamiać sobie nieoczekiwaną prawdę, że różnice między nami nie dzielą nas, lecz zasilają. Zobaczymy, że choć czujemy się oddzieleni, w rzeczywistości jesteśmy rodziną, w której każdy członek ma swoją pozycję, obowiązki i zadania. Jednak przede wszystkim jesteśmy rodziną.

Kiedy to sobie uświadomimy, zrozumiemy, a nawet poczujemy, że sukces możemy odnieść tylko jako rodzina, a nie w pojedynkę. Zrozumiemy, że choć mama robi pewne rzeczy, tata inne, a dzieci mają różne obowiązki i zadania, to nie te różnice są ważne. Ważne jest nie to, co robimy w rodzinie, ale to, że jesteśmy rodziną, że jesteśmy połączeni w naszych sercach.

Kiedy uświadomimy sobie, jak ściśle i nieodwołalnie jesteśmy ze sobą związani, nawiążemy nowe, wzajemne relacje, rodzinne relacje między całą ludzkością. To rozwiąże większość, jeśli nie wszystkie, nasze problemy.

Na przykład zbliżająca się fala głodu, która ogarnie wiele obszarów, czy problemy z ogrzewaniem, z którymi przyszłej zimy borykać się będą niezliczone kraje, to kryzysy, których można uniknąć. Jest wystarczająco dużo żywności i gazu, aby zaspokoić potrzeby całej ludzkości, a nawet więcej. Ale ponieważ nie ma chęci, aby rozdawać te podstawowe produkty, a jest wiele chęci, aby ich odmawiać i dręczyć inne narody, ludzkość jest skazana na głód i zamarzanie. Innymi słowy, problemem jest nasze słabe połączenie, a nie deficyt czegokolwiek.

W obecnej sytuacji problemy te dotkną wszystkich, nie tylko kraje, w których toczy się wojna, czy te, które są uzależnione od importu w zakresie zaopatrzenia w podstawowe produkty. Nieuchronnym skutkiem będzie uświadomienie sobie, że naszym jedynym wyjściem jest nawiązanie pozytywnych relacji i połączenie się ze sobą jak w rodzinie, o czym właśnie wspomnieliśmy. Pytanie brzmi, ile ognistych zawirowań będziemy musieli przetrwać, zanim dojdziemy do tego wniosku.

Źródło: https://bit.ly/3uYkT3Y


Utrata pamięci

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego człowiekowi, który studiuje Kabałę, zdarzają się takie stany, kiedy wymazana jest pamięć, tego, co osiągnął?

Odpowiedź: Jest to konieczne dlatego, abyśmy zaczęli odczuwać nowe stany – lepsze, wyższe. Przecież system integralny, analogowy, ciągły, działa na zasadzie zegara: wejście-wyjście, wejście-wyjście, cały czas na impulsach. Dlatego wymazanie poprzedniego stanu jest konieczne dla wznowienia na następnym poziomie.

Pytanie: Jest to tak silne, że człowiekowi nie pozostają żadne wrażenia, żadne wspomnienia. Jak uniknąć tego, żeby go całkowicie nie wyrzuciło?

Odpowiedź: Jeśli człowiek nie wyrządza żadnej szkody, to nawet jeśli jest neutralny i gdzieś uczestniczy, przyczepiając się z boku, to już wystarczy, aby nie odleciał gdzieś w swoim locie.

Pytanie: Na czym zatem polega jego udział? Jest na krawędzi, „dynda” jak na sznurku, w każdej chwili mogą go opuścić.

Odpowiedź: Każdy człowiek ma swoją drogę. Niektórzy od razu akceptują wszystkie warunki i bez żadnego mówienia „w przyszłości” decydują od razu: „To – ja, to – jest moje, nie zadowolę się niczym mniejszym, całkowicie wchodzę w to i nie chcę myśleć o niczym innym”. A są tacy, którzy cały czas wątpią i nie wiedzą dokładnie: czy tak, czy nie i tak dalej. Nikogo nie ograniczamy, nie mówimy nikomu, co ma robić. Człowiek jest w tym wolny, wszystko zależy od niego.

Wielu przechodzi przez różnego rodzaju wieloletnie wątpliwości – „wahają się”, przychodzą, odchodzą albo słyszą coś zupełnie innego, nie to co trzeba, aż nagle coś im klika gdzieś wewnątrz. Człowiek zaczyna rozumieć: „Okazuje się, że chodzi o połączenie. To właśnie w połączeniu między ludźmi znajdę luk wyjścia z tego świata do następnego świata”.

Minie trochę czasu, zanim odkryje się w człowieku obraz, to wyraźne poczucie, że właśnie tam, gdzie wszystkie nasze doznania łączą się razem, istnieje przejście w następny wymiar. Tam zachodzi krzywizna przestrzeni i wyjście na następny poziom istnienia, a to jest możliwe tylko w ogólnym zjednoczeniu, do którego ludzkość jest teraz popychana poprzez powszechny kryzys.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Utrata pamięci”


Wewnętrzne przestrojenie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak można zrezygnować z tego świata, to znaczy nie używać go ze względu na siebie?

Odpowiedź: A co w nim jest takiego, że nie chcesz zrezygnować z niego? Co ciebie tu trzyma?

Komentarz: W rzeczywistości, nic nie trzyma, ale jest jakaś obawa…

Odpowiedź: To dlatego, że nie wiesz, na co ją zamieniasz! Ale nie pokazano ci następnego świata, żebyś nie zamienił „krowy na byka”, bo wtedy egoistycznie będziesz chciał przejść do następnego świata. Jak można to pokazać?! Egoistycznie nie ma mowy że tam zajdziesz! Ponieważ będziesz cały czas skupiony na tym: „Ja chcę tam, dlatego że tam jest dobrze!”

Dlatego, aby odepchnąć cię od takiego nastawienia do wyższego świata, dostajesz wszelkiego rodzaju przeciwstawne, nie dobre stany. Odpychają cię, dają zmęczenie, oderwanie, obojętność. Człowiek, który mimo wszystko walczy, w rezultacie osiąga pojawienie się w nim nowego doznania do wyższego świata – nie egoistycznego: „Chcę go, dlatego że jest jakościowo inny! Zaczyna to odczuwać”. Jak na przykład, w naszym świecie człowiek woli być biednym muzykiem, a nie bogatym kupcem. Ma marzenia, które są mu drogie.

Kiedy w człowieku zachodzi ponowna ocena wartości, zaczyna zbliżać się do wyższego świata. Cała nasza metoda – grupa, nauka, rozpowszechnianie – jest zbudowana tylko po to, aby pomóc człowiekowi w wewnętrznej przebudowie. W taki sposób zbliża się do zastąpienia wartości naszego świata wartościami wyższego świata. I nagle okazuje się: że aby anulować siebie, człowiek jest gotowy wkładać ogromne wysiłki. Kto tak robi w naszym świecie?! Każdy chciałby zgnieść innych jak niedopałek i rozdeptać! A tutaj jest na odwrót. Jak to się dzieje? Pod wpływem wyższego światła.

To będzie przejawiać się coraz bardziej jawnie, i ludzie w naszym świecie poczują, że jest to możliwe fizycznie – dosłownie fizyczne – wewnętrzne psychologiczne przestrojenie. Można to bardzo szybko przeprowadzić na sobie, zmienić wartości, postawy i wejść w zupełnie nową matrycę.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Nowa matryca”


W zależności od percepcji

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Załóżmy, że w naszych reszimot jest zapisane, że musi być wojna lub jakiś inny straszny stan, ale to jak będę się z nim czuł, zależy ode mnie? A może jeszcze można zmienić, że jednak nie będzie wojny?

Odpowiedź: Można zmienić. To nie jest zapisane w reszimot, a zależy od więzi między ludźmi.

Pytanie: Jak więc zrozumieć, co jest zapisane, a co nie?

Odpowiedź: Podstawowe prawa natury są zapisane i można tylko zmienić stosunek do nich, jak w przykładzie ze szkołą, gdzie dla jednego dziecka lata nauki ciągną się bez końca, a dla drugiego przelatują bardzo szybko. Ale jeśli można zmienić człowieka, – to jest to zupełnie inny stan. Wtedy zmieniasz jego stosunek do postrzegania świata, i już czuje te dziesięć szkolnych lat jak dziesięć dni.

Pytanie: Ale mimo wszystko, jeśli wojna jest zapisana w reszimot, to czy jest to stan ludzkości?

Odpowiedź: Nie. To jest zapisane jeden raz, a ty możesz wszystko zmienić. Na przykład wiem, że kiedy chodziłem do szkoły, było to dla mnie stracone pół dnia. A kiedy po szkole wybiegałem na ulicę i bawiłem się z chłopakami, to było to dla mnie jak pięć minut. Dlaczego nie może być odwrotnie?

Wszystko zależy od człowieka. Czasu nie ma, zależy on tylko od naszej percepcji.

Pytanie: Czyli w zasadzie wojna jest zapisana, ale jak my będziemy ją postrzegać i jak się potoczy, zależy od nas. Czy może to być jakaś wewnętrzna wojna człowieka?

Odpowiedź: To może być kliknięcie, to wszystko.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 12.07.2022


Poczuć dziesięć lat jak dziesięć dni

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest główna funkcja reszimot?

Odpowiedź: Główną funkcją reszimot jest informacyjny zapis o wszystkich twoich przyszłych stanach. Ale to tylko zapis. To w jaki sposób odtworzy się w tobie, zależy od ciebie. Kiedy zmysłowo zaczniesz wchodzić w te stany, to jak będziesz odczuwał je, zależy od twojego stosunku do nich. Człowiek, który chce się rozwijać duchowo, będzie odczuwał to w jednej formie, a człowiek, który chce się rozwijać inaczej, odczuje to w inny sposób.

Na przykład przyprowadzają dziecko do szkoły, gdzie otrzymuje różne zadania. Jedno dziecko krzyczy: „Po co mi to potrzebne?! Ile lat będzie to trwało?!” Powiedziano mu: „Dziesięć lat”. Wtedy jest gotowe po prostu wyskoczyć z okna. Drugie dziecko przychodzi do szkoły i podoba mu się to, z zadowoleniem wykonuje zadania, dla niego dziesięć lat mija bardzo szybko.

Pytanie: Czyli nie mogę zmienić faktu, że czeka mnie dziesięć lat nauki w szkole? Czy jest to zapisane w moim reszimot?

Odpowiedź: Tak, ale te dziesięć lat można odczuć jak dziesięć dni.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 12.07.2022