Artykuły z kategorii

Rozszerzanie „punktu w sercu”

каббалист Михаэль Лайтман Rozszerzyć „punkt w sercu” człowieka można tylko poprzez połączenie z przyjacielem. Ja przekazuję mu wielkość celu, on przekazuje mi swoją wielkość celu, i w ten sposób jestem pod wrażeniem całej grupy. Dzięki temu mój punkt rośnie, dołączając do siebie „punkty w sercu” przyjaciół.

Rzecz w tym, że mój punkt rozszerza się od wewnątrz. Z zewnątrz otrzymuję wrażenia od przyjaciół, ale pochodzą one z ich punktów, z ich struktury i przeszkody od nich, i przebudzenia od nich, wynikają zgodnie z ich wewnętrzną strukturą.

Sami nie uświadamiają sobie, skąd pochodzi ich inspiracja, jakie organy są wewnątrz ich duszy, i ja tego też nie wiem. Ale otrzymując ją, pobudzam tym swoją część. Innymi słowy, za każdym razem muszę naprawiać jakieś swoje pragnienie. Każde pragnienie we mnie może się obudzić tylko za pomocą szczególnej przeszkody, która mu odpowiada.

Te przeszkody muszę otrzymywać z zewnątrz. I dzięki temu, że znajduję się w odpowiednim środowisku, które przebudza we mnie inspiruję, otrzymuję właśnie inspirację i przeszkody, które odpowiadają moim wewnętrznym „organom”.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 23.03.2026


Piękny cel

каббалист Михаэль Лайтман Rabasz, Artykuł 25, „Miara wypełniania przykazań”: Piękniejsza jest jedna godzina powrotu i dobrych uczynków w tym świecie, niż całe życie przyszłego świata. Piękniejsza jest jedna godzina przyjemności w przyszłym świecie, niż całe życie tego świata.

W tej frazie jakby istnieje sprzeczność. Co jest lepsze: ten świat czy przyszły? Co oznacza „piękna godzina”?

Piękno – to chochma, mądrość. „Godzina” oznacza połączenie. Jeśli ustanawiam w naszym świecie połączenie ze Stwórcą, to moje wzniesienie MAN, modlitwa – to wszystko, co mam, moje obdarzanie Stwórcy.

Dlatego kli, które teraz buduję, jest najważniejsze, a wyższe światło przyjdzie i będzie odczuwalne tylko w stopniu podobieństwa do kli. Lecz w przyszłym świecie otrzymanie światła to poznanie świętych imion. To jest nasz cel i nie ma nic piękniejszego niż to.

Po pierwsze, okazuje się, że raz jestem na miejscu stworzenia, a raz na poziomie Stwórcy. Po drugie, wiemy, że nasz świat i przyszły świat to dwa stany tego samego poziomu. Nasz świat – to stan obecny, przyszły świat – za chwilę.

I tak, można to wyjaśnić jako wzniesienie MAN i otrzymanie światła z intencją obdarzania, lub jako dwa stany: niższy i wyższy poziom, gdzie niższy poziom, pracuje i naprawia się, zasługuje na przyciągnięcie światła poprzez wszystkie wyższe stopnie.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 23.03.2026


Osiągnąć „liszma”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kiedy możemy powiedzieć, że człowiek osiągnął liszma?

Odpowiedź: Kiedy wszystkie jego intencje będą skierowane tylko dla Stwórcy.

Pytanie: Czy dzieje się to w jakimś częściowym stanie, czy już, jest to jakby dane?

Odpowiedź: Dzieje się to we wspólnym stanie między człowiekiem i Stwórcą.

Pytanie: Jeśli chcę poczuć to, co czuł autor artykułu, co czuje Nauczyciel, gdy odpowiada na pytania, kiedy słucham pytań przyjaciół i będąc w dziesiątce, dziękuję Stwórcy za to, że wszystkie warunki osiągnięcia „liszma” zostały dla mnie stworzone, czy w ten sposób osiągnę „liszma”?

Odpowiedź: Masz taką możliwość, a czy osiągniesz, czy nie, zależy od ciebie – od tego, jak bardzo inwestujesz w swoje pragnienia, swoje wysiłki, swoją pracę.

Z lekcji według notatek Rabasza


To gorsze niż Armagedon

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Pytanie od Jana: „Czy Armagedon, wojna Goga i Magoga – już trwa?”

Odpowiedź: W zasadzie, wojna trwa cały czas. Ale nie ma takiego stanu, abyśmy na sobie to poczuli, abyśmy zobaczyli, co to jest i po co, w imię czego i tak dalej. Dlatego mówimy, że jeszcze nie ma, że to będzie w przyszłości. W zasadzie jest to uświadomienie stanu, w którym się znajdujemy, stanu który należy osiągnąć, do którego i tak w końcu dojdziemy.

Dzisiaj nie możemy sobie wyobrazić przyszłego właściwego stanu. To jest gorsze niż Armagedon. Dlatego musimy zostać do tego stanu doprowadzeni, poprzez konsekwentne nauczanie, odsłanianie, ukazywanie nam całego naszego wnętrza.

Pytanie: Poprzez wojny, nienawiść?

Odpowiedź: Poprzez nienawiść, wojny… Jest wiele możliwości, aby wyjaśnić człowiekowi, kim jest i dlaczego musi przeć przez negatywne uczucia. Tylko wtedy zaczniemy doceniać stan prawdy, miłości.

Pytanie: Proszę powiedzieć, czy będziemy wdzięczni za te straszne stany, przez które przeszliśmy?

Odpowiedź: Będziemy się ich trzymać. Ponieważ jeśli znikną, to znikną właściwe i potrzebne stany. Nic, co nas spotyka, nie przechodzi bez śladu. Musimy to wszystko wchłonąć w siebie.

Pytanie: Czyli będę wdzięczny nawet za to wszystko?

Odpowiedź: Tak jest powiedziane: człowiek powinien błogosławić zarówno dobro, jak i zło.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Praca „liszma“

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wyraźnie uświadamiamy sobie, że wszystkie nasze działania wykonujemy z „lo liszma”, a to prowadzi nas do uświadomienia własnego zła. Czy temu procesowi powinna towarzyszyć radość z podejmowania wysiłków w pracy dla Stwórcy?

Odpowiedź: W swoim nastawieniu do natury otrzymywania, do natury obdarzania, człowiek przechodzi przez kilka etapów. Musimy dążyć do tego, by zrozumieć, gdzie jesteśmy. Oczywiście jest to przed nami ukryte, ale stopniowo możemy rozwinąć odczucie tego.

Wykonując jakiekolwiek działania, powinieneś być świadomy tego, dla kogo to robisz, dlaczego to robisz, po co to robisz. Stopniowo świadomie zrozumiesz, co robisz: czy podążasz do przodu, robisz postępy, czy nie. Ogólnie, musimy osiągnąć taki stan, kiedy praktycznie wszystko, co jest możliwe, robimy nie dla siebie, ale dla Stwórcy.

W taki sposób stopniowo kumulujemy nasze siły, intencje, prośby, właściwości, które targają naszym egoizmem, i okazuje się, że możemy działać dla dobra Stwórcy. To jest właśnie „liszma“.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Szybkie przemyślenia dotyczące „Szamati” – Szchina na wygnaniu

каббалист Михаэль Лайтман Nasz wspólny stan, w którym wszyscy przebywamy ze sobą połączeni, nazywa się Malchut Nieskończoności, Szchina. Szchina – to „miejsce”, w którym odkrywa się wyższe światło, zwane „Szochen” zgodnie ze swoim działaniem – króluje, przebywa w niej.

My – to pragnienia, połączone między sobą wspólną właściwością obdarzania. Dlatego, zgodnie z tą właściwością, odkrywamy wyższe światło, które nas napełnia.

Dlatego, dopóki nie odczuwamy siebie jako wspólnie połączonych, istniejących w doskonałym stanie, naprawionej Szchiny, naprawionej sieci połączeń między nami, przebywamy nie w odkryciu, a w ukryciu Szchiny – w jej wygnaniu. To naczynie nie jest odkryte – i dlatego nazywa się „Szchina na wygnaniu” – na wygnaniu, czyli ukryta przed nami.

Z Lekcji 6 Kongresu w Toronto


Dwie drogi na scalenie się ze Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Według Kabały istnieją dwie drogi rozwoju ludzkości: droga Tory i droga cierpienia. Myślę, że każdy rozumie, czym jest droga cierpienia – wszyscy doświadczamy tego na sobie, wszystkie stworzenia. A czym jest „droga Tory”?

Odpowiedź: Celem ludzkości jest osiągnięcie całkowitego zespolenia ze Stwórcą, w wyniku swojego duchowego rozwoju, ten ruch w tym kierunku, nazywany jest „drogą Tory”. Ponieważ wzniesienie się do Stwórcy, przestrzeganie Jego warunków, podobieństwo do Niego opiera się na wiedzy, czego dokładnie On pragnie i co my musimy osiągnąć.

Równolegle z tym, istnieje druga droga – droga cierpienia, która nas rozwija, popycha do przodu. Mogą to być problemy techniczne, o charakterze naturalnym, wojny, ogólnie wszystko, przez co cierpi ludzkość i czego chciałaby uniknąć.

Dlatego Tora wyjaśnia, że jeśli chcemy żyć spokojnie, nie angażować się w wojny, to musimy zastanowić się, czego wymaga od nas Stwórca. A jeśli tego nie wypełnimy, wtedy Stwórca popchnie nas do naprawy uderzeniami i cierpieniem.

Z programu TV „Stany duchowe”


Odkrycie Szchiny dla stworzeń

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym jest odkrycie Szchiny dla stworzeń?

Odpowiedź: To odkrycie wszystkich dusz, prawidłowo połączonych ze sobą nawzajem. Kiedy człowiek to osiąga, odkrywa całe kli, które stworzył Stwórca i jest gotowy całkowicie je napełnić. Odkrycie całego kli – to więcej niż odczucie dziesiątki, to Malchut Nieskończoności.

Pytanie: Czy najpierw muszą być cierpienia z powodu tego, że dziesiątka nie otrzymuje światła naprawy, muszą pojawić się we mnie, a dopiero potem dziesiątka powinna odczuć cierpienia Szchiny?

Odpowiedź: Nie, to ty sam powinieneś cierpieć, że nie możesz naprawić Szchiny, ponieważ w niej powinni zgromadzić się wszyscy twoi przyjaciele i przyjaciółki, i pragniesz, aby mieli intencję, przekazania zbioru połączenia wszystkich waszych pragnień Stwórcy.

Pytanie: Jak można zaangażować dziesiątkę by myślała o Szchinie i budowała intencję w jednym kierunku? Przecież nie wiem, co kryje się w sercach innych.

Odpowiedź: Nie ma znaczenia, co kryje się w ich sercach. Powinniście po prostu o tym porozmawiać między sobą, i stopniowo, poprzez wasze rozmowy, wyższe światło zacznie oddziaływać na serce każdego przyjaciela.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Wierzyć, że trudności pomagają

каббалист Михаэль Лайтман Nieustannie posuwamy się naprzód. W rzeczywistości na duchowej drodze nie ma odwrotui i nie ma upadków. Cały czas odbywa się wzniesienie, albo w kelim, albo w światłach. Tak powinniśmy to postrzegać i tak jest w rzeczywistości.

Jeśli wydaje nam się, że upadamy, to nie jest to upadek, ale nagromadzenie pustych kelim, które później będą napełnione. W takim ciągłym ruchu naprzód, człowiek potrzebuje wszystkiego, co ma. Wydaje ci się, że coś ci przeszkadza, ale w rzeczywistości, nie możesz rozwijać się bez swojego Faraona, bez egoizmu.

Faraon – to wszystkie twoje kelim i jeśli nie będą naprawione przez ciebie, to dzięki czemu miałbyś się rozwijać?

Za każdym razem bierzesz od niego, naprawiasz i idziesz dalej. Wszystkie przeszkody które pojawiają się w twojej głowie i bezsilność którą odczuwasz w tych momentach, pojawiają się gdy zdobywasz nowe, puste kelim. Ale to jest nabycie i musisz o tym pamiętać, wierzyć w to, nawet jeśli czujesz, że to jest niemal śmierć: niech mnie zabiją, ale nie mam siły się poruszyć.

Myślicie, że ktoś przechodzi tę drogę inaczej? Miałem takie stany, kiedy Rabasz dzwonił do mnie i mówił: „Przyjdź”. A ja siedziałam w domu i płakałam, bo nie mogłem się ruszyć z miejsca, wyjść z domu. Nie byłem w stanie wstać, wsiąść do samochodu, pojechać do niego, aby zabrać go na spacer do parku.

Z człowiekiem dzieją się różne rzeczy, przechodzi przez wiele różnych stanów. Musimy wierzyć, tylko wierzyć, że trudności pomagają, ponieważ nie jesteśmy w stanie tego zobaczyć ani zrozumieć. Dopiero później odkrywamy, że tak właśnie było, bo usprawiedliwić wszystko można tylko później.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 22.03.2026


Aby nauka przynosiła pożytek

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: W artykule „Zawsze należy odróżniać Torę od pracy” Rabasz powiedział, że jeśli człowiek ma pragnienie by prosić za siebie, to nie dobrze. Ale przecież tego nie kontroluję.

Odpowiedź: My nie mówimy o twojej kontroli, a o tym, co powinieneś osiągnąć.

Powinieneś osiągnąć stan, aby twój stosunek podczas nauki Tory był pod kontrolą, a nie tak, że nagle coś cię boli i płaczesz, albo coś cię bawi i zaczynasz się śmiać.  Zanim przyjdziesz uczyć się, musisz uzbroić się we wszystko, co niezbędne, aby twoja nauka była pożyteczna dla naprawy i postępu, inaczej nie jest nic warta.

Powiedziano, że musi być „modlitwa, poprzedzająca modlitwę”. Napisano w Gmarze, że dawniej ludzie przed czytaniem wieczornej modlitwy siedzieli w skupieniu przez dwie godziny, aby skoncentrować swoje intencje, zanim wypowiedzą modlitwę. Chodzi tu o bardzo wysokie stany.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 21.03.2026