Artykuły z kategorii

Stworzenie – miejsce, w którym odkrywa się Stwórca

каббалист Михаэль Лайтман Rabasz, artykuł „Co oznacza „Nie ma nic, co nie miałoby swojego miejsca” w pracy duchowej”: Przez „miejsce” w pracy duchowej należy rozumieć miejsce chisaronu (braku, potrzeby).

Oznacza to, że jeśli człowiek ma jakiś chisaron, to można powiedzieć, że ma miejsce do otrzymania napełnienia tego chisaronu. Ale jeśli nie ma chisaronu, to nie można powiedzieć, że może (coś) napełnić, ponieważ nie ma co napełniać.

„Miejsce” – jak mówi Rabasz, to coś, co zostało stworzone z niczego, pragnienie otrzymywania, stworzenie. Oznacza to, że stworzenie jest miejscem, w którym odkrywa się Stwórca.

A kiedy człowiek nazywany jest stworzeniem? Kiedy tworzy, produkuje, rodzi to miejsce. To miejsce nie pojawia się samo z siebie, trzeba je zbudować z wielu czynników. Początkowo otrzymujemy dla zbudowania pragnienia wszystkie dane, wszystkie przyczyny, wszystkie warunki. Ale praca nad jego stworzeniem spoczywa na nas.

Jeśli w świecie materialnym chcemy coś zbudować, to kładziemy podstawy, fundamenty i od tego zaczynamy budowę. Tak samo jest w duchowym. Musimy wziąć za podstawę pragnienie otrzymywania przyjemności, stworzone z niczego, które jest do naszej dyspozycji.

Tak jak w naszym świecie, uczymy się od wielkich ludzi, którzy przekazują nam swoje doświadczenie. Podobnie w tym świecie, musimy podjąć wielki wysiłek przeciw swojemu pragnieniu, aby coś zbudować. Przecież nasz umysł lubi odpoczywać, ciało lubi być w spokoju, robić tylko to, co jest dla niego wygodne, przyjemne, ale aby coś zrobić, musimy zmusić się do podjęcia wysiłku wbrew naszemu pragnieniu.

Wysiłek jest tym, co robimy wbrew pragnieniu. Mogę skakać od rana do nocy, ale nie będzie to uznane za wysiłek, jeśli jest to zgodne z moim pragnieniem. A mogę też siedzieć na miejscu, nie poruszając się, ale będzie to wielkim wysiłkiem, dlatego że jest to wbrew mojemu pragnieniu. Sprawdzianem jest tutaj zależność od pragnienia człowieka.

Duchowa budowa podobna jest do budowy materialnej. Otrzymujemy pragnienia, przeciwstawne temu, aby stać się miejscem dla odkrycia Stwórcy, i musimy je tak naprawić, aby stały się odpowiednie do napełnienia ich przez Stwórcę. Nasza praca polega na przygotowaniu, zorganizowaniu miejsca.

To miejsce nazywa się duszą. Dopóki ją budujemy, przechodzimy 125 etapów i zgodnie z etapem, na którym znajduje się stworzenie, objawia się mu Stwórca. Wtedy człowiek staje się mieszkaniem, miejscem przebywania dla Szchiny, Świątynią dla odkrycia Stwórcy.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 07.03.2026


Brakuje nam jedności!

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wiele osób twierdzi, że brakuje nam jedności, że rzekomo istnieją elementy, które utrudniają nam osiągnięcie przełomu. Jak długo musi pracować system nagromadzenia, aby to się odkryło?

Odpowiedź: To zależy od tych, którzy próbują osiągnąć stan jedności. Co tu ma do rzeczy „długo” czy „niedługo”? Można to osiągnąć stosunkowo szybko, podejmując duże wysiłki. A można to rozciągnąć też na długie lata, podejmując niewielkie wysiłki.

Ostatecznie w człowieku musi ujawnić się taki stopień wspólnego pragnienia z pozostałymi przyjaciółmi, który będzie gotowy odłączyć się od każdego z nich i stać się wspólny. W tym wspólnym, które nazywa się „jednym” – nie każdy, a jedna jedyna całość, punkt jedności – odkryje się dla nich Stwórca.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Brakuje nam jedności!”


Czym jest dzień i noc Stwórcy?

каббалист Михаэль Лайтман Dzień i noc można określić na podstawie wschodu słońca i według obrotu Ziemi. Ale co to jest dzień i noc Stwórcy? Jak rozpoznać, gdzie jest dzień a gdzie noc? Oczywiście, nie ma to nic wspólnego z astronomią ani światem fizycznym, w którym działają siły nieożywionego poziomu.

Dzień i noc Stwórcy odnoszą się do stanów, przez które przechodzi człowiek: im bardziej człowiek rozwija się i utożsamia ze Stwórcą, im bardziej się do Niego zbliża, zgodnie z tym odczuwa, czym dla Stwórcy jest dzień, a czym noc, oraz jakie zmiany stanów zachodzą. W Stwórcy nie zachodzą żadne zmiany – to człowiek decyduje, czy teraz jest noc Stwórcy czy dzień.

Dzień nie może być bez nocy, a noc bez dnia. W Torze, oczywiście, mówi się o dniach i nocach w sensie duchowym, o dniu i nocy Stwórcy. My musimy wniknąć w te pojęcia i zacząć żyć zgodnie z duchowymi dniami i nocami, i tak realizować cały proces swojego rozwoju i nieskończonej ewolucji wiecznej duchowej natury.

Człowiek w swojej duchowej pracy powinien dojść do stanu, w którym ciemność jaśnieje jak światło, a wieczór i poranek stają się jednym dniem.

W dniu Stwórcy wszystkie modlitwy znajdują odpowiedź, ponieważ w tym czasie jestem blisko do Stwórcy i pozostaję z Nim w bezpośrednim połączeniu: ja z Nim, a On ze mną. To nazywa się dniem Stwórcy. Wówczas Stwórca przyjmuje moje modlitwy, a ja rozumiem, z czym Stwórca zwraca się do mnie. W rzeczywistości więź ze Stwórcą jest zawsze, ale ja nie rozumiem i nie uświadamiam sobie, że mam z Nim połączenie.

Czekać na nadejście dnia Stwórcy – oznacza dążyć do wiary ponad wiedzą, do właściwości obdarzania. Wiara musi stać się na tyle silna, aby dobre zarządzanie Stwórcy światem, było wyraźnie widoczne.

Z lekcji według artykułu Szamati nr 16