Artykuły z kategorii

Prosta formuła duchowego życia

каббалист Михаэль Лайтман Jeśli nie widzisz w przyjaciołach wielkiego dążenia do duchowości i nie jesteś pod wrażeniem otoczenia, nie jesteś zainspirowany obdarzaniem, to znaczy że nie inwestujesz siebie w otoczenie. Zacznij inwestować siebie w przyjaciół a zobaczysz, jak wpłyną na ciebie w zamian.

To bardzo prosta formuła! Włączam się w grupę i wraz z innymi osiągam taki stan, kiedy zaczynamy wpływać na siebie wzajemnie.

Ten nasz krąg przekształca się w duchowe naczynie (kli), w którym jednoczą się wszystkie nasze pragnienia do duchowości, wszystkie punkty w sercu, a ponad nimi – anty egoistyczny ekran, nasze wzajemne obdarzanie.

Teraz, gdy wszyscy wpływamy na siebie wzajemnie, musimy sprawdzić, czy robimy to dla obdarzania Stwórcy? Jeśli tak, to mamy ekran i odbite światło. Natychmiast odkrywa się nam wyższa siła, zgodnie z podobieństwem naszych właściwości.

Ja -> grupa -> dusza – oto cała formuła!

Z lekcji według artykułu Rabasza „O miłości do przyjaciół”


Kiedy skończy się wojna?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Pytanie od Iriny: „Czy w duchowości też są wojny? Zawsze myślałam, że tam jest tylko miłość”.

Odpowiedź: Od początku światów aż do ich końca, cały wszechświat, z wyjątkiem jedynego Stwórcy, jedynej wyższej siły miłości, wszystko inne zbudowane jest na walce przeciwieństw, czyli na wojnie.

A Stwórca jest osiągany przez nas wtedy, gdy dochodzimy do miłości w postaci absolutnego anulowania nienawiści, wojny, przeciwstawiania, czyli poprzez pełne anulowanie każdego wobec innych. W taki sposób kształtujemy w sobie obraz Stwórcy, tworzymy Go. Jak powiedziano: „Wy stworzyliście Mnie”.

Pytanie: Czy mówi Pan teraz o wojnie wewnątrz każdego człowieka? Czy to jest właśnie duchowa wojna?

Odpowiedź: Tak. A zewnętrzna wojna jest tylko na poziomie zwierzęcym.

Pytanie: Kiedyś powiedział Pan, że wojny zewnętrzne dzieją się dlatego, że nie przeprowadziliśmy właściwie naszych wojen wewnętrznych, dlatego są wojny zewnętrzne. Czy może Pan to trochę wyjaśnić? Czyli ja nie doprowadziłem swojej wojny do końca?

Odpowiedź: Powinienem był walczyć, powinienem był stawić opór, powinienem był stanąć na czele sił światła przeciwko ciemnym siłom w sobie. I w taki sposób widzieć, jak dzięki temu dźwigam świat do stanu połączenia, zbliżenia, miłości we wszystkich jego przeciwstawnych częściach. I w taki sposób doprowadzam stan wojny do stanu prawdziwego pokoju.

Pokój – to „szalom”, „szlemut”, całkowite zjednoczenie („aszlama”).

W jakiś sposób jednak gdzieś czegoś nie dopracowałem, i dlatego dałem możliwość, aby to się ujawniło w najniższym wymiarze, w tym fizycznym świecie.

Pytanie: Czyli teraz, aby zatrzymać tę zewnętrzną wojnę, muszę ponownie powrócić do swoich wewnętrznych wojen?

Odpowiedź: Muszę to zrobić i wszyscy muszą to zrobić. Dlatego że wojna zewnętrzna istnieje właśnie tylko po to, aby popchnąć nas do wewnętrznego zjednoczenia.

Pytanie: Czyli rozwiązanie wojny siłami zewnętrznymi, aby ktoś wygrał, czy ktoś przegrał, nie jest rozwiązaniem wojny?

Odpowiedź: Oczywiście, że nie.

Pytanie: I dalej będzie kolejna wojna?

Odpowiedź: Oczywiście! To niczego nie rozwiązuje. Rozwiązanie dzieje się na drodze, w procesie, w tym jak dalej kontynuować kolejną stronę wojny.

Pytanie: Czyli kolejna strona wojny, tak czy inaczej nastąpi? I może być jeszcze groźniejsza?

Odpowiedź: Oczywiście, że groźniejsza. Najważniejsze jest, aby na początku konfliktu szybko określić, na czym on polega, i ugasić go poprzez zjednoczenie, uzupełnienie stron konfliktu tak, aby one ujawniły Stwórcę.

Pytanie: Załóżmy, że są dwie konfliktowe strony, które się nienawidzą. Jak one mogą na początku konfliktu nagle zatrzymać się?

Odpowiedź: Podnieść się razem, wznieść się ponad siebie, wyobrazić sobie jaki powinien być świat, jeśli się zjednoczą tak bardzo, że nie rozróżnią siebie nawzajem, a tylko zobaczą połączenie między nimi.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Szczególne miejsce nazwane „naszym światem”

каббалист Михаэль Лайтман Oto wtedy Nieskończoność dokonała redukcji w swoim centralnym punkcie, w samym środku, i skróciła to światło i oddaliło się ono na boki wokół tego centralnego punktu. (Nauka Dziesięciu Sfirot. Cz. 1. „Redukcja i linia”, rozdz.1)

Po to, aby stworzenie miało możliwość istnienia w jego pierwotnym stanie, Stwórca musiał stworzyć miejsce. I stworzył. Co oznacza miejsce? Jest to właściwość, w której istnieje stworzenie, stworzone przez Niego w pragnieniu otrzymania przeciwnym Stwórcy, w pragnieniu myślenia tylko o sobie, czerpania przyjemności z tego co odczuwa. Czyli miejsce to pragnienie otrzymywania, pragnienie odczuwania siebie w najlepszej formie.

Pytanie: Jest powiedziane, że wcześniej Stwórca wypełniał sobą całą przestrzeń. A kiedy dokonał redukcji, pozostało miejsce zwane pragnieniem otrzymywania, które nie odczuwało Stwórcy?

Odpowiedź: Tak, Stwórca dokonał redukcji Siebie w określonym obszarze, w którym nie przejawia Swoich właściwości. Tam powstała przestrzeń, pusta od Jego oddziaływania, w której pojawiła się właściwość przeciwna Stwórcy, pragnienie otrzymywania przyjemności, myślenia tylko o sobie. To własnie jest stworzenie.

Pytanie: W tym miejscu nie ma zgodności właściwości Stwórcy i stworzenia, wskutek czego światło znika, czyli nie odczuwa się przyjemności z obdarzania? Dlatego otrzymujemy przyjemność tylko z otrzymywania?

Odpowiedź: Tak. To jest właśnie to szczególne miejsce, które nazywa się „naszym światem”.

Z programu TV „Nauka Dziesięciu Sfirot (TES)”


Dwie substancje, z których składa się stworzenie

каббалист Михаэль Лайтман Należy pamiętać, że cała nauka Kabały opiera się na pojęciach duchowych, które nie zajmują ani miejsca, ani czasu i nie ma w nich absolutnie żadnego znikania i zastępowania, a wszystkie zmiany, o których mówi się w tej nauce, nie oznaczają, że pierwszy stan znika, ale przybiera właśnie inną formę. (Baal HaSulam, „Nauka Dziesięciu Sefirot”)

Pytanie: Czym jest ta duchowa rzeczywistość, która nie ma ani czasu, ani przestrzeni? Jak to sobie wyobrazić praktycznie, a nie filozoficznie?

Odpowiedź: Stwórca stworzył pragnienie. Samo pragnienie nazywane jest „miejscem”, a to, czego pragnie, nazywane jest „napełnieniem”. Napełnienie to światło, które napełnia pragnienie, które odczuwa siebie jako puste. A kiedy jest napełnione światłem, odczuwa siebie w doskonałości. Z tych dwóch substancji, miejsca i napełnienia, składa się całe stworzenie.

Pytanie: A jak to sobie wyobrazić? Czy to było kiedyś czy dzieje się teraz?

Odpowiedź: Najlepiej sobie wyobrazić, że to było kiedyś. Tak jak mówi Ari: „Wiedz, że zanim zostały stworzone wszystkie stworzenia, istniało proste wyższe światło, które wypełniało całą rzeczywistość”.

Co oznacza rzeczywistość? Miejsce. A potem Ari wyjaśnia, że jest to pragnienie odczuwania światła jako napełnienia. Właściwością światła jest napełnienie tego pragnienia, aby je zadowolić. Wszystko to wydarzyło się jeszcze przed Wielkim Wybuchem, przed pojawieniem się naszej materialnej rzeczywistości.

Z programu TV „Nauka Dziesięciu Sefirot (TES)”