Artykuły z kategorii

Wszystko zmienia się pod wpływem światła

каббалист Михаэль Лайтман Ale jak można uważać przyjaciela za większego od siebie, skoro człowiek widzi, że posiada więcej zalet niż przyjaciel: jest bardziej utalentowany i z natury posiada lepsze cechy. (Rabasz, „O znaczeniu przyjaciół”)

To prawda. Egoizm zawsze tak nas ustawia. Jednak pod wpływem światła wszystko się zmienia.

Jesteśmy jedynie egoistycznymi istotami. Nie ma we mnie nic, poza stuprocentowym egoizmem. W takiej mierze w jakiej oddziałuje na mnie światło, ono nieco osłabia mój egoizm i zaczynam czuć, że inni są wyżej ode mnie. Zaczynam rozumieć: to, że wcześniej widziałem tak, a teraz widzę inaczej, zależy tylko od intensywności oddziaływania na mnie światła. A prawdy żadnej w tym nie ma.

Dlatego jeśli chcę być bliżej Stwórcy, upodobnić się do Niego, to pragnę, aby światło oddziaływało na mnie maksymalnie. A przy tym rozumiem, że wtedy będę wyglądał jak ktoś najniższy, pozostający w tyle, który niewiele rozumie i niewiele wie. Ale mnie to nie interesuje, a wręcz przeciwnie, cieszy, ponieważ odkrywam prawdę, że poza egoizmem we mnie nic nie ma.

To jest pierwsze działanie światła – odczucie, że wszystko we mnie pochodzi z egoizmu. A drugie działanie światła, że zamiast egoizmu teraz we mnie zaczyna formować się właściwość światła.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie”


„Wymaż pamięć o Amaleku”

каббалист Михаэль Лайтман A gdy da Ci odpoczynek Bóg, twój Wszechmocny, od wszystkich twoich wrogów wokół, w ziemi którą, twój Bóg, twój Wszechmocny, daje ci w dziedzictwo, abyś ją posiadł, wymaż pamięć o Amaleku spod Niebios, nie zapomnij! [Tora, „Dwarim”, „Ki tece”, 25:19]

Nie zapominaj, że musisz nieustannie wymazywać pamięć o Amaleku.

W żadnym wypadku nie osłabiaj swojej uwagi, bądź zawsze na straży i pamiętaj, że w każdej chwili Amalek, intencja „dla siebie”, może czychać, wkradać się do jakiś szczególnych pragnień, intencji i ukraść je dla siebie. W taki sposób znowu otrzyma od ciebie pożywienie, a ty osłabniesz na swojej drodze.

Komentarz: Kiedy więc Stwórca daje jednak spokój?

Odpowiedź: Spokoju nie ma.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej Księgi”


Prawda o rzeczywistości

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ile sił istnieje i może wzajemnie oddziaływać na siebie?

Odpowiedź: Nieskończenie wiele. To, co my dzielimy na 125 stopni, i każdy stopień jeszcze na kolejne, i kolejne, w nieskończoność. Widzimy, że cała ludzkość, która przeszła swoje reinkarnacje, powiedzmy, w ciągu stu tysięcy lat istnienia, jeszcze nawet nie osiągnęła korytarza prowadzącego do świata duchowego. A ile różnych stanów przeszła tak ogromna masa ludzi przez te sto tysięcy lat w każdej minucie, w każdej sekundzie.

Nie wyobrażamy sobie nawet, z czym mamy do czynienia. Jednak w duchowości jest to prostsze, dlatego że niższy stopień w całej swojej różnorodności, wchodzi jako jeden jedyny element w wyższy stopień. Oznacza to, że cała nieożywiona natura jest uważana za jednostkę w odniesieniu do natury roślinnej, cała roślinna, jako jedna jednostka w stosunku do zwierzęcej, cała zwierzęca natura, jako jednostka w stosunku do człowieka.

A całe społeczeństwo ludzkie jest uważane za jedną jednostkę w stosunku do Boskości. Dlatego nie ma tu żadnej trudności. Wręcz przeciwnie, następuje coraz większe uproszczenie.

Pytanie: Dlaczego występuje właśnie taka hierarchia: nieożywiony, roślinny, zwierzęcy poziom?

Odpowiedź: Wynika to z czterech stadiów rozprzestrzeniania się prostego światła. Początek oddziaływania światła na pragnienie, kiedy ono jeszcze nie odczuwało swojego istnienia, nazywa się literą „jud” lub pierwszym stadium rozwoju pragnienia. Następnie następuje drugie stadium, kiedy pragnienie zaczyna już odczuwać siebie. Potem następują trzecie i czwarte stadium.

W czwartym stadium pragnienie zaczyna odczuwać Stwórcę. Czwarte stadium nazywa się „człowiek”, co w języku hebrajskim oznacza „Adam” od słowa „dome”, „podobny” do Stwórcy. Oznacza to, że pragnienie w czwartym stadium odczuwa Stwórcę i dzięki temu otrzymuje możliwość upodobnienia się do Niego.

Od pierwszego postrzegania Stwórcy do dzisiejszego dnia minęło 5786 lat, czyli od tej chwili, kiedy Adam po raz pierwszy odczuł Stwórcę. Ten moment nazywa się żydowskim Nowym Rokiem (Rosz ha-Szana) i jest datą pierwszego kontaktu jednego z ludzi na tym świecie ze Stwórcą.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Prawda o rzeczywistości”