Wierzyć, że trudności pomagają

каббалист Михаэль Лайтман Nieustannie posuwamy się naprzód. W rzeczywistości na duchowej drodze nie ma odwrotui i nie ma upadków. Cały czas odbywa się wzniesienie, albo w kelim, albo w światłach. Tak powinniśmy to postrzegać i tak jest w rzeczywistości.

Jeśli wydaje nam się, że upadamy, to nie jest to upadek, ale nagromadzenie pustych kelim, które później będą napełnione. W takim ciągłym ruchu naprzód, człowiek potrzebuje wszystkiego, co ma. Wydaje ci się, że coś ci przeszkadza, ale w rzeczywistości, nie możesz rozwijać się bez swojego Faraona, bez egoizmu.

Faraon – to wszystkie twoje kelim i jeśli nie będą naprawione przez ciebie, to dzięki czemu miałbyś się rozwijać?

Za każdym razem bierzesz od niego, naprawiasz i idziesz dalej. Wszystkie przeszkody które pojawiają się w twojej głowie i bezsilność którą odczuwasz w tych momentach, pojawiają się gdy zdobywasz nowe, puste kelim. Ale to jest nabycie i musisz o tym pamiętać, wierzyć w to, nawet jeśli czujesz, że to jest niemal śmierć: niech mnie zabiją, ale nie mam siły się poruszyć.

Myślicie, że ktoś przechodzi tę drogę inaczej? Miałem takie stany, kiedy Rabasz dzwonił do mnie i mówił: „Przyjdź”. A ja siedziałam w domu i płakałam, bo nie mogłem się ruszyć z miejsca, wyjść z domu. Nie byłem w stanie wstać, wsiąść do samochodu, pojechać do niego, aby zabrać go na spacer do parku.

Z człowiekiem dzieją się różne rzeczy, przechodzi przez wiele różnych stanów. Musimy wierzyć, tylko wierzyć, że trudności pomagają, ponieważ nie jesteśmy w stanie tego zobaczyć ani zrozumieć. Dopiero później odkrywamy, że tak właśnie było, bo usprawiedliwić wszystko można tylko później.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 22.03.2026