Artykuły z kategorii

Wszystko zostało stworzone dla nas

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli osiągam Cel stworzenia, czy jest różnica osiągnąć to długą, czy krótką drogą?

Odpowiedź: Istnieje droga Tory i droga cierpień. Albo posuwam się naprzód otrzymując ciosy, albo dążąc do upodobnienia się do Stwórcy. Cel w obu przypadkach jest ten sam. Jest powiedziane, że sklep jest otwarty, i Gospodarz prowadzi rachunek. I tak bierzesz z tego sklepu, czy chcesz, czy nie. Musisz brać, musisz żyć, musisz otrzymywać przyjemności.

Z człowieka pobiera się zapłatę za to, co wziął, niezależnie od tego, czy jest świadomy tego czy nie. Baal HaSulam napisał o tym w artykule „Pokój”. „Na czym polega różnica, czy człowiek uświadamia to sobie, czy nie?” – pyta on w tym artykule. Czy nie widzę Gospodarza i po prostu biorę z tego sklepu, z tego życia ( tak jestem zbudowany), czy wiem, że jest Gospodarz, i to, co biorę, biorę pod zastaw i muszę zwrócić to co wziąłem?

Różnica polega na tym, że Gospodarzowi jest obojętne, ile weźmiesz, sklep jest dla ciebie, wszystko jest dla ciebie. Nie bez powodu na końcu artykułu powiedziano, że wszystko jest gotowe do uczty. Wszystko zostało stworzone dla ciebie od samego początku i oczywiście, na końcu otrzymasz wszystko.

Jednak Gospodarzowi zależy na tym, abyś odnosił się do wszystkich swoich zakupów na tym świecie, w tym sklepie, w sposób celowy, dlatego że w taki sposób będziesz odnosić się do stworzenia tak jak On, osiągniesz Jego status. Jest to prawdziwa przyjemność znajdować się na poziomie Stwórcy i On chce, abyś to osiągnął.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Purim – Koniec naprawy

каббалист Михаэль ЛайтманZazwyczaj święta, przyjęte przez różne narody organizuje się na cześć jakiegoś historycznego wydarzenia, które miało miejsce na tym świecie.

Ale ponieważ naród Izraela kiedyś oddzielił się od innych narodów po to, by wypełnić specjalną misję realizowania przez siebie naprawy ludzkiej natury, a następnie doprowadzenia do niej całej ludzkości, to również szczególne znaczenie mają jego święta z tym związane.

I historia opisana w Zwoju (Megilat) Estery (o Mordechaju, królu Achaszweroszu, królowej Esterze, ratującej Żydów od śmierci, których planował zniszczyć zły Haman) i poświęcona świętu Purim, wyjaśnia właśnie, jak osiągnąć ten cel. W związku z tym jest napisane, że wszystkie święta w przyszłości zostaną anulowane, z wyjątkiem Purima, ponieważ w jego trakcie, na tym stopniu, świeci największe światło, które zawiera w sobie wszystkie poprzednie stopnie.

A wszystkie święta narodu Izraela są symbolami szczególnych stanów na drabinie duchowych stopni, po których wznosimy się z tego świata do świata Nieskończoności, osiągając coraz większe podobieństwo do Stwórcy w obdarzaniu, w miłości, w połączeniu między nami.

Dlatego też, każdy wyższy stopień zawiera w sobie niższe stopnie, jako swoje składniki. I Purim, jako najwyższy stopień, oczywiście, zawiera w sobie wszystkie poprzednie, mniejsze stopnie, które anulują się przed nim i wchodzą w niego. W rezultacie nie pozostanie ani jednego święta, z wyjątkiem święta Purim.

Jak się dochodzi do tego święta? Cała nasza praca opiera się na wzniesieniu modlitwy (MA”N) o połączenie i miłość między nami, które staramy się osiągnąć, ponieważ cała praca poświęcona jest naprawie rozdzielenia. Najpierw musimy połączyć się na stopniu „obdarzania ze względu na obdarzanie”, co oznacza właściwość Mordechaja.

A gdy już dojdziemy do „królewskich bram” (jak napsano o Mordechaju, siedzącym u bramy królewskiej), to tam spotkamy swojego Hamana – ogromne i straszliwe egoistyczne pragnienie, które odkryje się nam. Wtedy musimy je naprawić i w jego kelim otrzymać światło z intencją Mordechaja, „ze względu na obdarzanie”. Tak otrzymuje się światło Mordechaja w kelim Hamana i osiąga się koniec naprawy (Gmar Tikun). 

Musimy wziąć ze swojej natury, swojego egoistycznego pragnienia, jego siłę, jego „duchowe naczynie”, i dodać do tych pragnień intencje „ze względu na obdarzanie”, żeby ona zaczęła panować nad nimi „osiodłać je”, dosłownie jak Mordechaj wyjeżdżający wierzchem na koniu.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Bohaterowie Purim: Estera

каббалист Михаэль Лайтман Estera jest tajną siłą, która łączy króla i Żydów.

Król oznacza Stwórcę, od którego pochodzą dwie siły: z jednej strony – to Mordechaj, a z drugiej – Estera. Obydwie siły naprawiają Żydów, aby ci w swojej naprawionej formie mogli przeciwstawić się całemu Babilonowi.

Po raz pierwszy Żydzi wyszli z Babilonu pod przewodnictwem Abrahama, półtora tysiąca lat przed naszą erą. Po tysiącu lat ponownie znaleźli się w Babilonie, skąd wyprowadził ich Mordechaj z pomocą Estery.

Estera pozostała w Babilonie. Urodziła syna którego miała z królem Achaszweroszem, później pomagał on Żydom zbudować Drugą Świątynię. Te fakty historyczne są bardzo interesująco opisane w źródłach pierwotnych. W zasadzie, Estera jest bardzo dobrym przykładem ofiarnej żydowskiej kobiety, która jest skromna, cicha, przenikliwie mądra i udziela właściwych rad całemu narodowi. Wypełniając je, naród uwalnia się od egoizmu.

Imię Estera pochodzi od słowa „astara” (hebr.) ukrycie i oznacza żeńską ukrytą siłę narodu. Dlatego należy szukać tej siły w naszym pokoleniu. Ona istnieje.

Estera jest zbiorowym obrazem prawdziwej żeńskiej siły, która istnieje w narodzie tak samo jak Mordechaj. Za pomocą tych dwóch sił, które przedstawia nam Stwórca, poprzez te obrazy, poprzez obleczenie w siły natury, Stwórca nami zarządza, zbliża nas, czyni nas narodem, ponieważ w Babilonie byliśmy jedynie zbiorem ludzi. Ale gdy tylko stajemy się narodem, Stwórca wyprowadza nas z Babilonu.

W naszych czasach nie trzeba nas nigdzie wyprowadzać fizycznie, tylko duchowo. W tym celu musimy się zjednoczyć, aby stanowić jedną wspólną sieć, w której odkryjemy Stwórcę i pokażemy to całemu światu.

Brakuje nam dwóch sił: Estery i Mordechaja. Ale one istnieją w nas i dzisiaj nasza organizacja je ujawnia. Kabała została już odkryta jako metoda, którą w swoim czasie Mordechaj i Estera chcieli zaproponować narodowi. Jeśli tylko zdołamy zwrócić się do narodu na jego obecnym ogromnym poziomie egoizmu, i on nas posłucha, będzie mógł nas zjednoczyć, i wyjdziemy z duchowego wygnania.

Wtedy otworzą się Niebiosa, odkryje się Stwórca. Narody świata zwrócą się do nas i wzniosą nas do duchowej Jerozolimy.

Z programu TV „Wiadomości z Michałem Laitmanem”


Zjednoczenie wszerz i wzwyż

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy połączenie w dziesiątce może mieć większą siłę, niż ogólne zjednoczenie na kongresie?

Odpowiedź: To są zupełnie różne rzeczy. Zjednoczenie w dziesiątce to wasze osobiste połączenie ze swoim duchowym korzeniem. A zjednoczenie ze wszystkimi ludźmi, którzy są obecni na kongresie to zjednoczenie wszerz, a nie wzwyż. Dlatego niezbędne jest jedno i drugie.

Pytanie: Jak przekazać właściwą intencję do centrum dziesiątki, aby otrzymać połączenie gałęzi z korzeniem?

Odpowiedź: Myślę, że jeśli będziemy postępować zgodnie z artykułami Rabasza i Baal HaSulama, to w rezultacie odkryjemy całą sieć powiązań między nami a Stwórcą. Wtedy okaże się, że już w tym istniejemy.

Z lekcji na temat „Kontynuujemy kongres we wzniesieniu”


Bohaterowie Purim: Mordechaj

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Kim jest Mordechaj, bohater święta Purim?

Odpowiedź: Mordechaj nie jest postacią o niejasnych intencjach, lecz człowiekiem światła. Jest zupełnie niezauważalny, nie rzuca się nikomu w oczy. Jedyną osobą którą irytuje, jest Haman, ponieważ rozumie, że jeśli Żydzi mają takiego przedstawiciela, to nie łatwo będzie ich pokonać, zniewolić i zniszczyć.

Pytanie: Co więc Haman widzi w Mordechaju, skoro ten spokojnie siedzi przy bramie?

Odpowiedź: Chociaż Mordechaj siedzi cicho przy bramie, jest spokojny tylko do czasu. Gdy tylko Haman zacznie podejmować poważne działania, natychmiast ujawni się charakter, determinacja i siła Mordechaja, i Haman może tego pożałować.

Ponieważ Mordechaj siedzi nie przy bramie miejskiej, ale przy bramie królewskiej, przeszkadza to Hamanowi. Aby bowiem zbliżyć się do króla, musi w jakiś sposób ominąć Mordechaja.

Mordechaj uosabia potencjalną siłę żyjącą w narodzie żydowskim, która kiedyś pozwoliła mu zjednoczyć się i wznieść ponad egoizm. Ta potencjalna siła nadal istnieje. Może ona przyciągać z zewnątrz dodatkowe pozytywne siły istniejące we wszechświecie, w naturze. Właśnie dlatego Mordechaj jest niebezpieczny dla Hamana i ten koniecznie chce podporządkować sobie Mordechaja. Dlatego Haman wymyśla różne podstępy: zwraca się do króla itd.

W zasadzie, między nimi istnieje bardzo wyraźna sprzeczność. Haman twierdzi, że cały podporządkowany mu egoizm został stworzony po to, aby napełnić człowieka, wywyższyć się, zarobić na nim, napędzać postęp. Jest to więc zdrowe kapitalistyczne podejście do życia.

Natomiast Mordechaj mówi, że egoizm został nam dany tylko po to, abyśmy mogli się ponad niego wznieść i pracować nad nim! Właśnie wznosząc się ponad egoizm, można odkryć wyższy świat, kolejny poziom, kolejny wymiar, w którym powinna istnieć ludzkość.

Dlatego pomiędzy Hamanem i Mordechajem istnieją bardzo poważne sprzeczności ideologiczne. Ostatecznie okazuje się, że chociaż Haman ma rację: egoizm jest siłą, która popycha nas do przodu, jednak to właśnie właściwość Mordechaja jest tą siłą, która nas naprawia i podnosi do poziomu Stwórcy, ratuje i prowadzi całą ludzkość do celu stworzenia.

Chociaż ta opowieść mówi o wydarzeniach w starożytnym Babilonie dwa i pół tysiąca lat temu, jest bardziej aktualna niż kiedykolwiek w naszych czasach, ponieważ dzisiaj znajdujemy się dokładnie w takim samym stanie. Różnica polega na tym, że wyszliśmy już z wygnania, z przerażającego stanu ciemności, i teraz musimy pociągnąć za sobą całą ludzkość.

Z programu TV „Wiadomości z Michałem Laitmanem”


Ciche zwycięstwo

каббалист Михаэль Лайтман Jesteśmy w centrum wydarzeń Purim, w centrum walki między Stwórcą a Hamanem, siłą dobra i siłą zła. To my decydujemy o wyniku ich walki i dlatego nazywamy się Izrael, to znaczy „dążącymi prosto do Stwórcy”.

A Stwórca – to korzeń zarówno dla Mordechaja, siły dobra, jak i dla Hamana, siły zła. Dlatego jest powiedziane w Megilat Ester, że miasto Szuszan było przerażone i nie wiedziało, po czyjej stronie jest prawda, czego chce Stwórca.

Ponieważ Stwórca pozwolił rządzić Hamanowi, sile zła. Cały nasz świat jest napędzany siłami egoizmu. Może Stwórca chce, abyśmy bez względu na wszystko dążyli do sił miłości i zjednoczenia? Widzimy jednak, jak słaba jest siła dobra, to jest Mordechaja, który siedzi u bram miasta. Podczas gdy Haman jest blisko króla i zarządza całym królestwem.

Dlatego historia Purim nazywa się „Megilat Ester”, to znaczy „odkrycie ukrytego”. To jest specjalnie zorganizowane w taki sposób, aby dać nam wolność wyboru, samemu decydować, z kim chcemy iść, gdzie jest prawda: z siłą zjednoczenia czy rozłamu.

Całe nasze życie podlega sile oddzielenia, zmuszającej do dzielenia wszystkiego na moje i twoje, lecz prawdziwym zwycięstwem nie jest podporządkowanie jednego drugiemu, ale we wzajemnym uzupełnianiu się, w pomocy sobie nawzajem.

Nikt nie stara się zwyciężyć, a wręcz przeciwnie, każdy stara się ustąpić drugiemu, działając wprost przeciwnie do egoizmu. W taki sposób wygrywa zwycięzca. Zobaczymy jeszcze, jak w dzisiejszych konfliktach na świecie zwycięża cicha siła, która pokornie pochyla się, a nie ta, która walczy, próbując podporządkować sobie innych.

Z lekcji na temat „Purim“


Bohaterowie Purim: Haman

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kim jest Haman, jeden z bohaterów święta Purim?

Odpowiedź: Haman to wyrazista postać historyczna. Największy duchowy przykład dla współczesnej ludzkości!

Komentarz: Ale przecież jest złoczyńcą?!

Odpowiedź: I co z tego? Stalin i Hitler też byli złoczyńcami. W historii było wielu takich ludzi, ale Haman wszystkich przebił. Jego imieniem można nazwać absolutnie wszystkich złoczyńców świata. Jest to zbiorowy obraz.

Haman był uczonym, astrologiem, człowiekiem ideowym i przenikliwym. Zrobił bardzo wiele dla ludzkości, postawił wszystko na jedną kartę i ostatecznie zginął wraz z całą swoją rodziną, dziesięcioma synami, żoną Zeresz, licznymi nałożnicami i całym swoim dworem.

Wszystko po to, by obudzić Żydów, aby nie siedzieli cicho w 127 państwach starożytnego Babilonu królestwa Achaszwerosza, lecz zbuntowali się, zjednoczyli i wrócili do domu.

Dzięki staraniom, można nawet powiedzieć cierpieniom zadawanym przez Hamana, Żydzi zaczęli się jednoczyć. Groźba śmierci, ze strony Hamana, zmusiła ich do zjednoczenia się, powstania, wyeliminowania wszystkich swoich wrogów, powrotu do Ziemi Izraela i zbudowania tam Drugiej Świątyni.

Nie ma znaczenia, jaką osobowością był Haman: pozytywną czy negatywną. On napędza historię! Ewolucja w dużej mierze przebiega pod presją negatywnych postaci, ponieważ ludzie, a w szczególności Żydzi, są narodem opornym.

W nas szaleją wielkie negatywne siły, zwane Faraonem, Hamanem, Amalekiem itd., które popychają nas kijem do szczęścia, ponieważ nie rozumiemy dobrego traktowania.

Jednak od tego czasu, została nam odkryta nauka Kabały, która pokazuje, jak podążać do celu dobrą drogą, ku prawidłowemu rozwojowi, by doprowadzić cały świat do zjednoczenia, czyli do wypełnienia naszej ostatecznej misji, do końcowego etapu.

Miejmy nadzieję, że zdołamy to zrealizować bez nowych Hamanów, Achaszweroszów, Hitlerów i innych faraonów.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Czy kiedykolwiek osiągniemy punkt, w którym wojna przestanie być zagrożeniem?

каббалист Михаэль Лайтман Zło rządzi światem i widzimy to wyraźnie. Żadne zakazy, traktaty ani porozumienia nie położą kresu zagrożeniu wojną. Co więcej, idea wyeliminowania broni nuklearnej jest całkowicie nierealna. Jak jacykolwiek liderzy mieliby ją usunąć? Czy w ogóle wiemy, ile krajów posiada ją dzisiaj? Świat jest pełen broni masowego rażenia, a jej produkcja trwa nadal.

Pytanie: Dlaczego?

Odpowiedź:  Dzieje się tak dlatego, że nie potrafimy powstrzymać egoizmu, czyli pragnienia otrzymywania kosztem innych. Broń jest zewnętrznym wyrazem naszej wewnętrznej natury. Dopóki rządzi nami egoizm, będziemy w nieskończoność wymyślać nowe środki dominacji i zniszczenia. Żadne prawo ani podpis na dokumencie nie wyrwie z korzeniami ludzkiej natury.

Pytanie: Co zatem może pomóc?

Odpowiedź: Jedynie poważna nadzieja w sile wyższej – pozytywnej sile natury – która stopniowo nas oprzytomni. Musi ona doprowadzić nas do zrozumienia, że nie ma innej drogi do postępu w naszym świecie, jak tylko złożenie broni – nie tylko tej fizycznej, ale i wewnętrznej broni nienawiści oraz odrzucenia – i rozpoczęcie budowania pozytywnych więzi międzyludzkich.

Ludzkość stoi przed całkowicie nowymi możliwościami, ale nie możemy w nie wejść ze starymi narzędziami. Nie ze starymi myślami, starymi kalkulacjami, czy starymi uczuciami. Wszystko, co do tej pory zbudowaliśmy, opierało się na absolutnym egoizmie. Musimy przestać używać tego fundamentu.

Istnieje tylko jedna realna zmiana, jakiej ludzkość może dokonać: uznać egoizm za prawdziwego wroga i zacząć postrzegać innych nie jako rywali, lecz jako przyjaciół. To jest początek naprawy. Od tego momentu wszystko inne ulegnie zmianie.


Purim – wezwanie do jedności

каббалист Михаэль Лайтман Purim – jest to wielkie święto wyzwolenia, święto wyjścia z wygnania.

Nauka Kabały wyjaśnia nam historię rozwoju ludzkości, począwszy od Adama i później. Przed nim też istnieli ludzie i cywilizacje, ale Adam reprezentuje początek nowej historii – historii duchowego rozwoju ludzkości. Adam jako pierwszy poczuł, że ​​żyje nie tylko po to, żeby istnieć na płaszczyźnie naszego świata, a żeby wznieść się z tego świata na następny poziom, do świata duchowego i w przeciągu tego życia przekształcić się w zupełnie inną istotę – w Adama.

Adam („edame”) w tłumaczeniu z hebrajskiego oznacza „podobny do Stwórcy”, istniejący w innych koordynatach, w innym wymiarze. Ponieważ on jako pierwszy odkrył możliwość wzniesienia się ze zwierzęcego stanu na poziom „Człowieka” – poziom podobieństwa do Stwórcy, nazywany jest „Adam“.

Jednak realizować podobieństwo do wyższej siły, wznieść się po stopniach nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej natury do poziomu „człowieka”, poczuć siebie w nowym wymiarze, mógł tylko Abraham. Wydarzyło się to 20 pokoleń po Adamie. Dlaczego udało się to Abrahamowi? Dlatego że niewielka liczba ludzi, zamieszkująca w tym czasie Starożytny Babilon, nagle znalazła się w egoistycznym impasie.

Dobre relacje między Babilończykami, żyjącymi jak jedna rodzina, nagle zmieniły się w niedowierzanie, kradzieże, brutalne traktowanie siebie nawzajem – takie egoistyczne relacje, że nie wiedzieli, co zrobić i gdzie się udać. Pomyśleli tak: „Musimy wznieść się do Nieba i odkryć, dlaczego, co się z nami dzieje.”

W tym czasie w Starożytnym Babilonie wyróżniały się dwie wiodące osobistości z różnymi punktami widzenia: ideolog i uczony swojego pokolenia Abraham i babiloński król Nimrod. Według ideologii Abrahama ludzkość istnieje po to, żeby zjednoczyć się nad swoim egoizmem, który oddziela ludzi od siebie nawzajem. Jednocząc się, mogą osiągnąć następny stopień swojego rozwoju.

Egoizm specjalnie wpędza ich w ślepy zaułek, żeby nie poddawali się, bo w przeciwnym razie egoizm doprowadzi ich do wzajemnego zniszczenia. Nie mają innego wyboru, jak po prostu połączyć się ponad nim. Ponadto w naturze istnieje taka siła, którą można przyciągnąć, aby pomogła im to zrobić. Nimrod jednak uważał, że należy pójść inną drogą: rozproszyć się po całej Ziemi, jak rodzina, która nie może dogadać się ze sobą. Że należy cicho, spokojnie rozejść się i wtedy wszystkim będzie dobrze.

Tysiące ludzi poszło za Nimrodem i tylko niewielka część poszła za Abrahamem. Jak napisał znany historyk Józef Flawiusz, Babilończycy rozproszyli się po całym świecie i osiedli w Indiach, Chinach, Afryce, Rosji i Europie. W przyszłości z nich wykształciły się narody, dające początek obecnej światowej cywilizacji. Abraham zebrał swoich zwolenników, którzy zgodzili się z nim, zrozumieli jego światopogląd i poszli za nim do ziemi Kanaan, miejsca współczesnego Izraela.

Narody, rozproszone po całej Ziemi, nazywały się według swojego pochodzenia, rodziny, klanu albo według miejsca ich osiedlenia: Niemcy, Rosjanie itd. A zwolennicy Abrahama zaczęli nazywać siebie „Izrael” – „prosto do Stwórcy” („isra” – prosto, „El” – Stwórca). Oznacza to, że byli ukierunkowani bezpośrednio na wyższą siłę, wyższy program natury, łączący i zbierający wszystko razem.

Grupa Abrahama składała się z przedstawicieli różnych społeczności, którzy poczuli, że jego idea jest prawidłowa i dołączyli do niego. W ten sposób utworzył się naród, który został zebrany na podstawie wspólnej idei. Taka była różnica między Żydami i innymi narodami. Naśladowcami Abrahama byli Izaak, Jakub, Józef, którzy stanowili następne stopnie rozwoju tej grupy – stopnie coraz większego zjednoczenia.

Stopniowo grupa, która wyszła z Abrahamem z Babilonu, znalazła się w silniejszych sprzecznościach ze sobą, zwanych „egipskim wygnaniem”. Należy zauważyć, że mowa jest o historycznych wydarzeniach w świetle duchowych działań, dlatego nazywamy geograficzne i historyczne kategorie w zależności od ich stanu duchowego.

Powiedziano, że w ziemi Izraela rozpoczął się wielki głód i Żydzi pojechali do Egiptu. Oznacza to, że w narodzie powstał duchowy głód, spowodowany niezgodą i osłabieniem więzi między sobą. Thomas Mann w książce „Józef i jego bracia” dobrze opisuje wszystkie wewnętrzne, ideologiczne kontrowersje między synami Jakuba.

Stan „Egipt” („Micraim”) oznacza „koncentrację zła” („mic ra”). W nim Żydzi doświadczyli ogromnej władzy egoizmu, który nazwany jest „faraon” i starali się od niego oderwać.

Zdecydowali, że nie mogą pozostawać w stanie wzajemnej wrogości, nienawiści, władzy faraona (egoizmu), ponieważ nie daje im możliwości zbliżenia się do siebie. Zdając sobie sprawę, że upadli nawet z tego małego duchowego poziomu, w którym znajdowali się wcześniej, zrozumieli, że nie mają innego wyjścia, jak uciec ze stanu „Egiptu”. To miało miejsce w nocy, w ciemności, pośpiechu.

Ale wcześniej przeszli dziesięć plag egipskich, które odczuwali na sobie, uwalniając się z ich pomocą od władzy egoizmu, od władzy faraona. Wychodząc z Egiptu, czyli ze wzajemnej wrogości, stopniowo konsolidowali się między sobą i doszli do stanu „góra Synaj”, od słowa „syna” – „nienawiść“. Aby dotrzeć do Stwórcy, muszą wznieść się nad nią.

W narodzie Izraela istnieje właściwość, nazywana Mosze, od słowa „moszech” – „wyciągać”), która jest uosobieniem ich niewielkiego zjednoczenia między sobą, które wyciąga ich z Egiptu i może wznieść ich ponad nienawiść, zjednoczyć ich ze Stwórcą i otrzymać od Niego metodę  dalszego kształtowania narodu. Metoda ta nazywa się „Tora”.

Tora – to światło, naprawiające egoizm całej masy ludzi i tworzące z niego jedno jedyne pragnienie, które nie będzie już związane z niezgodą, nienawiścią i wzajemnymi pretensjami, a z dążeniem do zbudowania nad nimi dobrych relacji.

Kiedy relacje ludzi stają się jednolite, równe i wszystkie poprzednie pragnienia mieszają się ze sobą, tworząc jedno jedyne wspólne pragnienie, w którym nie jeden człowiek oddaje i kocha innego, a wszyscy razem, wzajemnie – wtedy to jedno pragnienie we wzajemnej miłości kieruje się do wyższego stanu – Stwórcy, czyli do Natury. Stwórca („Elokim”) oznacza wyższą siłę, wyższą  właściwość i wyższą władzę.

Tak dążą do obdarzania wyższej siły, do miłości do niej, wzajemnego połączenia z nią i osiągają ten stan. Teraz już nazywają się „naród Izraela” i zaczynają czuć następny poziom swojej egzystencji, wznosząc się z poziomu nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej materii na poziom Stwórcy, poziom wyższej siły natury, która jest przed nami ukryta.

Przechodzą barierę ukrycia, odkrywają świat duchowy i zaczynają odczuwać go tak realistycznie, żyć w nim na nowym poziomie, że istnienie ciała już nie odgrywa dla nich roli. Ponieważ ciało – jest to zwierzęca substancja i dla człowieka nie ma znaczenia, czy umiera, czy też nie, ponieważ na tym poziomie istnieje w wiecznym, doskonałym stanie.

Dzisiaj taki stan może osiągnąć każdy, jak w swoim czasie nasi praojcowie. Napisali o nim w Torze, nazywając go „Pierwszą Świątynią”. W tym stanie odkrywa się cały wszechświat, wyższa siła, nieskończone istnienie ludzkości poza czasem i przestrzenią.

W nim istnieli kilkaset lat. A potem egoizm znowu zaczął osłabiać ich związek i znowu zaczęli oddalać się od siebie, ogarnięci wzajemnymi pretensjami. Rozumieli, że jest to konieczne po to, żeby jeszcze wyżej wznieść się ponad egoizm i przejść na następny stopień, ale nie mogli go pokonać i upadli w bezzasadną nienawiść.

Ten stan nazywa się „babilońskie wygnanie”. Po tysiącach lat wrócili do tego samego Babilonu, z którego wywiódł ich Abraham. Ale teraz to już nie było małe państwo w Mezopotamii, a ogromne imperium króla Nabuchodonozora, który panował nad 127 państwami. Będąc mądrym władcą, król rozrzucił Żydów po wszystkich krajach, podtrzymując w ten sposób brak wzajemnych relacji między nimi. Dla nich to było lepsze.

Przeszło niemało lat, zanim w Babilonie, którym zarządzał już król Achaszwerosz, pojawił się łotr Haman, który chciał zniszczyć Żydów. Zaczął oczerniać ich w oczach króla: „Jest taki naród, który jest rozproszony wśród wszystkich narodów w twoim państwie. Trzymają się odrębnie od wszystkich, nie komunikują się z innymi….”. I wtedy król odpowiedział: „Rób z nimi, co chcesz.”

Ale w tym samym czasie żył w Babilonie mędrzec, Żyd imieniem Mordechaj (Mardocheusz), krewny królowej Estery, ukochanej żony Achaszwerosza. Postanowił za pomocą Ester ostrzec przed spiskiem, żeby wszystko stało się wiadome królowi. Ale Ester powiedziała, że ani ona, ani król nic nie mogą zrobić, dlatego że Żydzi są zbyt rozdzieleni między sobą.

Jeśli ponownie się zjednoczycie, powiem królowi o spisku. Zacznijcie modlić się z góry, a ja będę działać z dołu i zniszczymy łotra Hamana i wszystkich, którzy snują przeciwko nam intrygi. Co więcej, będzie to początkiem naszego powrotu do ojczyzny, na ziemię Izraela“. Mordechaj powiadomił o tym Żydów, którzy mieszkali w mieście Suzie, stolicy babilońskiego imperium. Przywołał ich do postu i połączenia się wzajemnie, łącząc się zgodnie z żydowskim prawem, przyjętym na górze Synaj: być jak jeden człowiek z jednym sercem.

Tak, wznosząc się nad egoizmem i w pełni jednocząc się między sobą, wrócili do swoich korzeni i uzyskali powrót do ziemi Izraela, czyli stali się podobni do właściwości tej ziemi. Achaszwerosz pozwolił im wrócić do ojczyzny. Później syn Estery i Achaszwerosza pomógł im odbudować Drugą Świątynie. Na tym zakończyło się babilońskie wygnanie.

Po kilkuset latach Druga Świątynia została zniszczona z powodu nienawiści. która znowu wybuchła między Żydami, i znowu zostali wygnani z ziemi Izraela. Dziś wychodzimy z tego wygnania. Jednak na całym świecie, w każdym państwie, szczególnie wokół Izraela istnieje swój Haman.

Ale zbawienie jest absolutnie takie samo, jak w czasach królowej Estery. Jeśli połączymy się, to z łatwością wybawimy się od wszystkich wrogów. Uwolnią nas od swojej złej obecności i pomogą nam, jak wcześniej, odbudować Świątynie. Tak jest powiedziane przez proroka Ezechiela, że narody świata przyniosą Izraelitów na swoich barkach na ich ziemię i razem z nimi zbudują Trzecią Świątynię.

A teraz, powracając z materialnego wygnania i mieszkając na ziemi Izraela, znajdujemy się na duchowym wygnaniu i musimy z niego wyjść, czyli wznieść się na poziom duchowego wyzwolenia od rozdzierającego nas egoizmu i połączyć się między sobą tak, aby wznieść się na poziom wieczności i doskonałości. Do tego wzywa nas Purim – święto zjednoczenia. Istnieją dla nas wszelkie warunki, aby wykonać to tu i teraz.

Z rozmowy na temat święta Purim


Purim w kalendarzu i w sercu

каббалист Михаэль ЛайтманNadchodzi święto Purim, którego symbolem jest ukrycie, zwyczaj przebierania się w stroje karnawałowe i zakładania masek. Skąd pochodzi ta tradycja zakładania maski na Purim?

Główna bohaterka Purimu – to królowa Estera, to jest królestwo (Malchut), system zarządzający całym wszechświatem. I to królestwo nazywa się „Estera”, co oznacza „ukrycie”.

I rzeczywiście w naszych czasach widzimy, że wszystko znajduje się w ukryciu. Nie wiemy, kto nami zarządza, nie zdajemy sobie sprawy, że w naturze istnieje program, który kieruje naszym życiem. Znajdujemy się w obszarze, w którym zarządza jakaś wyższa siła, która przejawia się pod postacią wielu różnych sił, pod postacią ogromnej sieci kontrolującej cały świat.

Dopiero teraz nauka zaczyna stopniowo odkrywać, że w naturze jest wszystko ze sobą powiązane a świat – to zamknięty, integralny system z globalnymi połączeniami. Postrzegamy tylko niewielką część rzeczywistości. I nie chodzi o jakąś nieznaną nam we Wszechświecie ciemną energię, a o całkowicie ukrytą przed nami rzeczywistość, której nawet się nie domyślamy. Cały nasz świat jest całkowicie ukryty.

Nieożywiona, roślinna i zwierzęca natura kieruje się instynktem i dlatego nie zadaje pytań. Ale człowiek musi zrozumieć, dlaczego żyje. I jeśli nie znajdzie odpowiedzi na to pytanie, to czuje się bardzo ograniczony, rozczarowany życiem, i nie wie, co ze sobą zrobić. Zwierzęce ciało kontynuuje swoje zwykłe życie, rodzi potomstwo, a człowiek czuje się nieszczęśliwy.

Człowiek czuje, że istnieje ukrycie, system, Malchut, który skrycie zarządza nami jak gdyby olbrzymia „Królowa Estera”. Estera przedstawia się nie, jako obraz kobiety, a jako całe królestwo, które tak nami zarządza, że nie rozumiemy dokąd zmierzamy i co robimy. Naród izraelski wiele razy w historii napotykał sytuację „Purimu”, to znaczy znajdowaliśmy się przed zagrożeniem unicestwienia. To zagrożenie przychodzi, aby nas przebudzić, przypomnieć o naszym przeznaczeniu i nie kontynuować życia jak pozostałe „127 narodów”, o których opowiada Zwój Estery.

Jesteśmy zobowiązani ujawnić Esterę, zmusić skrycie do odkrycia. Inne narody, wewnątrz których żyjemy działają, żeby nas przebudzić do tej misji. Przecież dobrem nie da się obudzić ludzi, ich egoistycznego pragnienia i zmusić ich do myślenia o duchowym życiu. Żydzi starają się zapomnieć o swej misji i zagłębić się w materialnych wartościach dążąc do osiągnięć w nauce, kulturze, a głównie tam, gdzie są pieniądze i władza.

I dlatego, żeby przebudzić nas pojawia się król Achaszwerosz i jego pomocnik Haman. W rzeczywistości oni nie rozumieją tego, co robią, przecież nad Achaszweroszem jest jeszcze jeden Król, który jest całkowicie ukryty, ale On właśnie wszystkim zarządza, by doprowadzić całą ludzkość do poznania Stwórcy. A jest to możliwe tylko przez Żydów, dlatego że w nich ukrywa się tajemnica, duchowy gen, który pozwala to zrobić.

* * *

Haman – to takie egoistyczne pragnienie, którego nie można naprawić, a można tylko zniszczyć. Haman i jego dziesięciu synów – to zły system, który nie da się naprawić, który przeciwstawia się władzy wyższej siły, pragnieniu obdarzania i miłości do bliźniego jak siebie samego. Haman nie może się z tym zgodzić, dlatego musimy zabić w sobie takie dążenia.

* * *

Ogromne egoistyczne pragnienie, Haman przygotowuje się zabić wszystkich: zarówno Mordechaja jak i króla Achaszwerosza, aby samemu panować w całym królestwie. Ten ogromny egoizm nie może wejść w żadną współpracę z innymi siłami, a dąży do pełnej władzy nad wszystkimi. Dlatego w naszych czasach Haman odkrywa się wszędzie: w religiach, wierzeniach, w zarządzaniu państwami, jeśli one deklarują, że tylko one powinny rządzić światem.

Ale Zwój Estery opowiada, że Haman z rozkazu króla zostaje powieszony na drzewie przygotowanym do egzekucji Mordechaja, a miasto Szuszan świętuje swoje wyzwolenie. Tak dochodzimy do tego, że nie ma więcej zła na świecie, ponieważ zniszczyliśmy je i zniknęło. W istocie w Zwoju Estery mówi się o tym jak ludzkość ujawnia całe zło na świecie i rozumie, że konieczne jest zniszczenie ludzkiego egoizmu, pragnienia rozkoszowania się ze względu na siebie. Tak dochodzimy do absolutnie dobrego stanu, do końca korekty, kiedy na świecie nie ma zła.

Temu jest poświęcone święto Purim, zabawie i piciu do stanu, kiedy „nie odróżniasz Hamana od Mordechaja”, ponieważ nie ma już więcej Hamana na świecie i nie trzeba bać się egoizmu!

* * *

Zły Haman ukrywa się w każdym człowieku i we wszystkich narodach, ponieważ jest to egoistyczne pragnienie dominacji nad innymi. Jeśli uda nam się wydostać z tego zła, oddalić się od niego, to przybliżymy się do odkrycia dobra, kierującego nami wyższego systemu. Bez zła nie można odkryć dobra, a nawet zbliżyć się do niego. Zło istnieje właśnie po to, abyśmy poczuli potrzebę dobra, prowadząc nas do dobra.

Musimy objawić to zło w każdym człowieku, w kraju, na świecie i tak samo mądrze jak Mordechaj, Estera i Achaszwerosz działali przeciwko Hamanowi, aby doprowadzić do tego, żeby siła zła zniknęła ze świata. Tego trzeba się uczyć ze Zwoju Estery i mam nadzieję, że to zrealizujemy!

Z rozmowy o nowym życiu