Bohaterowie Purim: Mordechaj

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Kim jest Mordechaj, bohater święta Purim?

Odpowiedź: Mordechaj nie jest postacią o niejasnych intencjach, lecz człowiekiem światła. Jest zupełnie niezauważalny, nie rzuca się nikomu w oczy. Jedyną osobą którą irytuje, jest Haman, ponieważ rozumie, że jeśli Żydzi mają takiego przedstawiciela, to nie łatwo będzie ich pokonać, zniewolić i zniszczyć.

Pytanie: Co więc Haman widzi w Mordechaju, skoro ten spokojnie siedzi przy bramie?

Odpowiedź: Chociaż Mordechaj siedzi cicho przy bramie, jest spokojny tylko do czasu. Gdy tylko Haman zacznie podejmować poważne działania, natychmiast ujawni się charakter, determinacja i siła Mordechaja, i Haman może tego pożałować.

Ponieważ Mordechaj siedzi nie przy bramie miejskiej, ale przy bramie królewskiej, przeszkadza to Hamanowi. Aby bowiem zbliżyć się do króla, musi w jakiś sposób ominąć Mordechaja.

Mordechaj uosabia potencjalną siłę żyjącą w narodzie żydowskim, która kiedyś pozwoliła mu zjednoczyć się i wznieść ponad egoizm. Ta potencjalna siła nadal istnieje. Może ona przyciągać z zewnątrz dodatkowe pozytywne siły istniejące we wszechświecie, w naturze. Właśnie dlatego Mordechaj jest niebezpieczny dla Hamana i ten koniecznie chce podporządkować sobie Mordechaja. Dlatego Haman wymyśla różne podstępy: zwraca się do króla itd.

W zasadzie, między nimi istnieje bardzo wyraźna sprzeczność. Haman twierdzi, że cały podporządkowany mu egoizm został stworzony po to, aby napełnić człowieka, wywyższyć się, zarobić na nim, napędzać postęp. Jest to więc zdrowe kapitalistyczne podejście do życia.

Natomiast Mordechaj mówi, że egoizm został nam dany tylko po to, abyśmy mogli się ponad niego wznieść i pracować nad nim! Właśnie wznosząc się ponad egoizm, można odkryć wyższy świat, kolejny poziom, kolejny wymiar, w którym powinna istnieć ludzkość.

Dlatego pomiędzy Hamanem i Mordechajem istnieją bardzo poważne sprzeczności ideologiczne. Ostatecznie okazuje się, że chociaż Haman ma rację: egoizm jest siłą, która popycha nas do przodu, jednak to właśnie właściwość Mordechaja jest tą siłą, która nas naprawia i podnosi do poziomu Stwórcy, ratuje i prowadzi całą ludzkość do celu stworzenia.

Chociaż ta opowieść mówi o wydarzeniach w starożytnym Babilonie dwa i pół tysiąca lat temu, jest bardziej aktualna niż kiedykolwiek w naszych czasach, ponieważ dzisiaj znajdujemy się dokładnie w takim samym stanie. Różnica polega na tym, że wyszliśmy już z wygnania, z przerażającego stanu ciemności, i teraz musimy pociągnąć za sobą całą ludzkość.

Z programu TV „Wiadomości z Michałem Laitmanem”