Prawidłowa intencja

rav 2008-11-07_blackpool_lesson_19_wEuropejski kongres. Lekcja 5

Pytanie: Czasami, podczas pracy w grupie, Stwórca daje nam wzniosłe, zaawansowane stany. Jak można wykorzystać je dla zapewnienia postępu  99% ludzkości?

Odpowiedź: Musicie ciągle o tym myśleć, ponieważ wszystko jest decydowane w myślach. Nasze myśli są największymi siłami świata. Jeśli myśl ma prawidłowe ukierunkowanie, to wchodzi w wektor, łączy się z wyższym światłem, w konsekwencji czego świat może się zmienić.

Na nas działa otaczające światło (Or Makif), i my za pomoca naszego wektoru przekształcamy je w ukierunkowane światło. Gdy włączymy latarnie uliczne lub reflektory, to one swiecą kierunkowo. Wyobraźcie sobie, że my możemy zrobić to samo za pomocą naszych myśli.

Jeśli będziecie myśleć o kimś lub o czymś z prawidłową intencją i życzliwością, to zobaczycie, że to doskonale działa, że życie zacznie się poprawiać i wszystko będzie w porządku. Wszysko sie uda.

Z 5 lekcji Europejskiego kongresu, 22.03.2013


Pozostać wiernym temu co najważniejsze

laitman 2010-11-10_4479_usEuropejski Kongres. Lekcja 5

Pytanie: W jaki sposób możemy pozostać wierni temu, co najważniejsze, żeby w każdej sytuacji myśleć o połączeniu?

Odpowiedź: Musimy stale przypominać sobie o tym, dokładnie to oznacza „wzajemne poręczenie„.

Musimy stworzyć system, który nie pozwoli nam zapomnieć ani na sekundę o połączeniu: kilka razy dziennie czytać fragmenty lekcji i artykułów, mówić o tym, myśleć, słuchać naszych piosenek, studiować – zrobić wszystko co możliwe, aby żyć tym. Obok codziennych zajęć, pracy i troski o rodzinę, zawsze musi być w nas obecne dążenie do połączenia.

Z 5 lekcji Europejskiego kongresu, 22.03.2013


Jeśli zapragniesz, to ciebie usłyszą

laitman 2010-11-10_9582_usEuropejski Kongres. Lekcja 2

Pytanie: Kiedy postrzegamy siebie z pozycji materialnego świata, a mianowicie finansowo, politycznie i społecznie, to jesteśmy mało znaczący. Brakuje nam statusu, autorytetu, politycznego jak i gospodarczego znaczenia, które są tak ważne dla świata. Jak w tym przypadku możemy cokolwiek rozpowszechniać?

Odpowiedź: Nie wiem, jakim statusem trzeba dysponować, aby rozpowszechniać nasze przesłania. Zajmij się internetem, to jest integralny system, w którym masz wszelkiego rodzaju możliwości. Został on specjalnie stworzony do rozpowszechniania.

Wszystko zależy tylko od Ciebie. Jeśli faktycznie od serca będziesz próbował rozpowszechniać metodologię, zgodnie z tematyką, którą ludzie chcą usłyszeć od Ciebie, to wtedy będą oni ciebie słuchać. Musimy po prostu nauczyć się robić wszystko prawidłowo.

Do tego nie jest potrzebny żaden status, żaden autorytet lub ekonomiczne znaczenie.

W 1995 roku opublikowałem pierwszą stronę w internecie na temat Kabały. Od tego momentu zacząłem rozpowszechniać Kabałę nikogo o nic nie pytając. W 1983 roku jeszcze za życia Rabasza wydrukowałem trzy pierwsze książki mimo, że nie miałem jeszcze w ogóle uczniów. Systematycznie, raz na tydzień miało miejsce rozpowszechnianie przez radio, a później przyszło do nas wielu ludzi. Dziś mamy dwie stacje telewizyjne, drukujemy regularnie na święta gazety. Dlatego też tutaj nie jest wymagany jakiś szczególny status.

Z 2 lekcji Europejskiego kongresu, 22.03.2013


Syndrom prażonej kukurydzy


Pytanie: Kiedy kolejna dawka egoizmu odrzuca nas od celu, zwracamy się o pomoc do grupy. Jak to zrobić, by nie ukrywać tego faktu, nie bagatelizować i nie przekreślać tym możliwości dojścia do nowego stanu? Przecież to odrzucenie w efekcie przynosi korzyści.

Odpowiedź: Tu wiele zależy od grupy, która powinna być jak dowódca i doceniać wszelkie wysiłki.

Pytanie: A co w tej sytuacji zależy ode mnie?

Odpowiedź: Trzeba cieszyć się ze swojego połączenia z grupą i żałować, ubolewać nad tym, że nie jestem jeszcze w połączeniu z wyższym. Powinienem wyobrazić sobie pożądany stan, wtedy dysonans z aktualną rzeczywistością wywoła we mnie żal, który później powinien zamienić się w cierpienie z miłości.

Powiedzmy, że udało mi się osiągnąć jakiś duchowy stan, a następnie „dostałem po głowie”, : nagle zapomniałem o celu i znalazłem się np w kinie. Prażona kukurydza, coca-cola, ekscytujący film – to nie są cierpienia, ale przyjemność i oddzielenie od najważniejszego. Powiem więcej: nie rozkoszuję się tylko tymi „zwierzęcymi” przyjemnościami, ale właśnie tym, że jestem oderwany od duchowości.

Lecz wtedy brak sensu życia daje o sobie znać i znowu wracam. Ponownie zanurzam się w grupę, słucham przyjaciół, pochylam głowę przed nimi, ponieważ nie mam innego wyboru –aż do momentu, gdy stanę się dzięki nim na wskroś przesiąknięty świadomością ważności Stwórcy i celu. Ciągle jestem poddawany praniu mózgu, nie zawsze uczciwej, rażącej propagandzie, jednak przechodzę przez to wszystko świadomie i celowo – aż wreszcie cel staje się ważny w moich oczach.

Wówczas to czego doświadczyłem zostaje zapomnienie: przyjemność z kina, całkowita „dewaluacja” duchowości w moich oczach i wszystko zaczynam przyjmować z miłością. Przecież czy tego chciałem, czy nie, przyszło to do mnie od Stwórcy, musiałem przez to przejść, aby się naprawić.

Teraz zaczynam odczuwać w sobie inne cierpienia – cierpienia z miłości. Bo oczywiście chcę osiągnąć połączenie i jedność, ale nadal nie odczuwam jeszcze żalu z powodu braku prawdziwego pragnienia. Nie mam nawet pragnienia, aby tego naprawdę chcieć. Posiadam tylko mały zalążek czegoś by móc z tej odległości zacząć drogę.

Nasuwa się pytanie: z jakiego powodu mam cierpieć? Czy dlatego, że Stwórca zdaje się mnie odpychać? Albo dlatego, że jeszcze nie osiągnąłem celu? Najważniejsze jest to – aby pamiętać, by wszystkie moje cierpienia zawsze były słodkie. Ponieważ, jak by nie było, wszystko dostaję od Stwórcy i dlatego powinienem uzasadniać każdy swój stan i łączyć go z celem, gdzie wszystkie stany zostaną rozświetlone i naprawione.

Baal HaSulam pisze o tym w liście nr 5: „Jestem zadowolony i cieszę się z wad, które zostały już odkryte i ujawnione. Jednak ubolewam i żałuję tych, które jeszcze nie są odkryte i nie zostały ujawnione. Ponieważ ukryta wada jest beznadziejna a jej ujawnienie jest wielkim wybawieniem z niebios”.

Z lekcji do artykułu Szamati, 23.01.2013 


Pomóc Europie w zjednoczeniu


Europejski Kongres. Lekcja 3

Pytanie: Co możemy zrobić, aby realnie pomóc grupom europejskim w zjednoczeniu?

Odpowiedź: Aby pomoc w zjednoczeniu europejskich grup, powinniśmy być z nimi: łączyć się z nimi, wywierać nacisk, pomagać im, brać udział w ich zjednoczeniu. Nie tylko patrzeć na mnie i pytać: „Co się tam w Europie dzieje” – ale aktywnie w tym uczestniczyć. Powinniśmy wiedzieć wszystko o rozwoju i aktualnej sytuacji w europejskich grupach, powinniśmy żyć z nimi.

Na bazie grupy europejskiej, nie tylko podczas kongresu europejskiego, tworzymy ogólnoświatową grupę. Powinniśmy czuć, że wszyscy jesteśmy jednym ciałem. W przeciwnym wypadku nie będziemy mogli poruszać się do przodu, ponieważ znowu się rozproszymy i ponownie będziemy musieli się zbierać, i tak będzie to trwać przez wiele lat. Nie mamy po prostu na to czasu. Powinniśmy się zjednoczyć i współpracować ze sobą, aby tak jak na tym kongresie, widzieć się i czuć.

Potrzebujemy jednego wspólnego centrum rozpowszechniania integralnej edukacji i jednolitego zarządzania wszystkimi europejskimi grupami. Natomiast centrum wszystkich światowych grup znajduje się u nas. Następnie zaczniemy jednoczyć wszystkich w jedno jednolite ciało.

Z 3 lekcji Europejskiego kongresu, 22.03.2013


Podstawa szczęścia

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Wilnie. Lekcja 4

Pytanie: Wszyscy dążymy do jedności, ale zgodnie z prawem natury, dla kobiety jednoczenie się jest czymś niezwykłym. Kiedy cały organizm, cała światowa grupa osiągnie jedność, czy kobiety będą stanowiły odrębną część, nie tworzyć jednej całości?

Odpowiedź: Gdy mężczyźni połączą się miedzy sobą, to dzięki temu kobiety też się połączą. Tak się dzieje w duchowym systemie.

Kobieta w tym systemie jest nośnikiem pragnienia – Chissaronu, a mężczyzna łączy to pragnienie z pragnieniem innych. Tak więc kobieta to Malchut – podstawa natury. Zawsze bierzemy przykład z natury i staramy się upodobnić do niej. Podstawa szczęścia i sukcesu w naszym życiu leży tylko w podobieństwie do natury.

Integralna metoda oparta jest na badaniu natury i wyjaśnianiu ludziom jej praw. Ludzie często nie rozumieją tych praw, ponieważ znajdują się jeszcze na niskim poziomie rozwoju. Przed 15-20 laty jeszcze nikt nie wierzył w to co mówiliśmy, teraz ludzie potrafią już zrozumieć pewne fakty i zaczynają się z tym zgadzać. Zaczynają rozumieć, że mamy rację.

Ludziom nie można mówić przedwcześnie, co się z nimi dzieje. Oni muszą do tego dojrzeć.

Wszystko odbywa się wyłącznie w zgodzie z prawami natury. Jest ona naszym prawodawcą. Jeżeli zwrócimy się do biologów, psychologów czy innych badaczy natury, to potwierdzą oni, że nasza metoda rzeczywiście opiera się na prawach natury.

Z 4 lekcji kongresu w Wilnie, 24.03.2012


Równowaga anuluje wszystkie sprzeczności

laitman 2011-05-27_4289_wPytanie: Jak można wyjaśnić  ludzkości  te wszystkie  istniejące  sprzeczności, o których nie ma ona pojęcia? Ludzkość wydaje się być mało zainteresowana  badaniami, którymi zajmują się naukowcy w poszukiwaniu cząstki Bozon Higgsa(cząstki Boga) w CERN-ie (Europejska Organizacja Badań Jądrowych) w wielkich akceleratorach cząstek elementarnych. Odkrycie tej cząstki wskazuje na to, że jeśli jest ona niestabilna, to w każdej chwili masa, a tym samym cały świat może zniknąć. Jak tłumaczy pan  to swoim uczniom?

Odpowiedź: Nie widzę tu  żadnych sprzeczności, ponieważ  postrzegam świat tylko w postaci dwóch sił: pozytywnej i negatywnej lub właściwości obdarzania i pragnienia rozkoszowania się. Przy tym nie ma znaczenia, jak się je nazywa. Te dwie siły  budują razem cały wszechświat, nie tylko nasz świat, który postrzegamy naszymi pięcioma zmysłami, ale również wyższy świat, którego nie jesteśmy w stanie odczuć.

Aby rozwijać w sobie percepcję świata na poziomie sił otrzymywania i oddawania, musimy wznieść się na ten poziom.

My znajdujemy się jeszcze na elementarnym, egoistycznym poziomie otrzymywania i dążymy do tego, aby wchłonąć wszystko. Tora uczy nas, że należy obdarzać – „Kochać bliźniego swego jak siebie samego”. W prawidłowej  zgodności pomiędzy otrzymywaniem i dawaniem, gdy człowiek osiąga tą równowagę, zaczyna rozumieć, że pomiędzy otrzymywaniem i dawaniem  świat znika, a w jego miejsce pojawia  się wyższy świat – świat sił.

Z programu „Globalny kryzys”, 19.03.2013 


Usunąć zasłonę ziemskiego zadowolenia


Europejski Kongres. Lekcja 5

Pytanie: Są chwile, kiedy wszystko układa się doskonale – w pracy, w życiu prywatnym, w grupie. Niemniej jednak musimy stale dążyć do wyższego poziomu. Jak radzić sobie z tym nasyceniem byciem zadowolonym?

Odpowiedź: To jest problem. Sytość tego świata zamyka wam dostęp do wyższego świata. To „mieszczańskie życie“ zatruwa was do tego stopnia, że nie odczuwacie potrzeby objawienia wyższego Światła. Tylko grupa może rozwinąć w was poczucie bezwartościowości takiego istnienia. Powinniście otrzymać to uczucie od grupy.

Musicie rozmawiać ze sobą o tym, co oznacza duchowość, objawienie Stwórcy, odczucie wyższej rzeczywistości. W jakim stopniu te wspaniałe, nieskończone sprawy są bogatsze od naszego świata. W rzeczywistości istnieje tylko jedno prawdziwe przeznaczenie człowieka – ujawnienie sensu życia. Powinniście również rozmawiać ze sobą o swojej ziemskiej egzystencji, która kiedyś się skończy, ponieważ istniejemy w ciele, które ma swój „okres żywotności“.

Dlatego też człowiek powinien o tym myśleć i starać się wszelkimi sposobami pobudzać siebie. Do tego potrzebny jest czynnik zewnętrzny. Po to właśnie istnieje grupa. Możecie także przyjechać i odwiedzić naszą grupę.

Z 5 lekcji Europejskiego kongresu, 22.03.2013


Rozpowszechnianie – eliksiru życia

Kongres Europejski. Lekcja 2

Pytanie: Chcę zadać pytanie na temat sytuacji, która może powstać w grupie, a dotyczy integralnej edukacji: Załóżmy, że istnieje grupa składająca się z pięciu osób, które wspólnie opracowały statuty grupy i próbują je przestrzegać, (odgrywanie miłości itd).

I jestem ja: solidny, wykształcony, inteligentny człowiek, który ukończył kursy integralnej edukacji, a zatem może nauczać. Nie mam czasu, aby inwestować w grupę. Chcę aktywnie rozpowszechniać! Ale grupa mnie w tym nie wspiera i hamuje mnie. Jak należy odnieść się do takiej sytuacji?

Odpowiedź: Problem jest w tym, że zanim rozpoczął się światowy kryzys w jego obecnej formie, nie wspominałem ani słowem o integralnej edukacji. Baal HaSulam pisze o tym bardzo dużo i poważnie. Podkreślał, że Stwórca nie może się ujawnić, zanim świat nie zacznie dążyć do tego, tzn. część ludzkości z punktem w sercu, jak również ta część bez punktu w sercu. Dlatego wszystko zależy od rozpowszechniania.

Widziałem, jak na początku moi uczniowie również nie byli zainteresowani tą ideą. Ale wywarłem na nich nacisk i w końcu zrozumieli, że po pierwsze nie mają innego wyjścia, a po drugie, że tak rzeczywiście jest. Co ja bym zrobił na twoim miejscu?

Istnieje wiele grup na świecie, które częściowo rozumieją, że rozpowszechnianie jest konieczne. Ale są też takie, które tego nie rozumieją. W każdej grupie są tacy i tacy. Tak czy inaczej musimy żyć ze sobą w pokoju. Ci, którzy są świadomi ważności rozprzestrzeniania, powinni rozpowszechniać, a Ci, którzy nie są jeszcze tak daleko, muszą poczekać, aż to zrozumieją.

Zobaczą, że wszystkie grupy się tym zajmują i w końcu nie tylko poczują zainteresowanie, ale również niezbędną konieczność rozpowszechniania.

Sprawa wygląda tak, że jeżeli będziecie pracować z ogółem społeczeństwa, to objawi się ogromna energia, pojawi się sens życia! Jest to podobne do tego, jak stajemy się rodzicami: kiedy pojawiają się dzieci, to nasze życie nabiera nowego sensu i innych motywacji.

Przestajesz już żyć tylko dla siebie, ale również dla nich. Dlatego grupa zajmująca się zewnętrznym rozpowszechnianiem jest zawsze bardziej witalna. Podsumowując – rozpowszechnianie jest ważne przede wszystkim dla samej grupy i jej rozwoju. Miejmy nadzieję, że stopniowo wszyscy to zrozumieją.

Z 2 lekcji Europejskiego kongresu, 22.03.2013


Każda chwila jest nowa

каббалист Михаэль Лайтман Europejski Kongres. Lekcja 6

Najważniejszym jest, jak piszą Baal HaSulam, Rabasz i inni wielcy kabaliści, żeby każdy dzień był dla ciebie nowy. Jako „dzień” należy rozumieć każdą chwilę życia, a nie jasną część doby. Każda chwila powinna być dla nas nowa! I to jest najważniejsze.

O każdej porze dnia i nocy, kiedy wstajecie, budźcie się, otrząsacie się ze snu, to tak jakbyście się odradzali na nowo. Wszystko, co było wcześniej, wszystkie stare problemy, relacje, nie mają znaczenia. Żadnych ciągnących się za nami ogonów!

Trzeba zapomnieć o wszystkim co było negatywne w każdej z grup i pomiędzy grupami a także w nas samych. Tworzymy nowy początek!

Z 6 lekcji Europejskiego kongresu, 22.03.2013