Tora życia

каббалист Михаэль Лайтман Wiara jest środkiem do osiągnięcia wewnętrznego światła Tory. Wiara to kli dla obdarzania, właściwość Biny. Powinna być podstawą, i dlatego powiedziano: „Sprawiedliwy będzie żyć swoja wiarą”.

Wiara ponad wiedzą jest środkiem do zwrócenia się do Stwórcy, aby otrzymać podobne właściwości do Jego właściwości. Ale to nie jest jeszcze ostateczny cel. Oczywiście, wiara ponad wiedzą jest celem studiowania, ponieważ chcemy osiągnąć naprawę, właściwość obdarzania. Ale w istocie jest to tylko środek.

Ponieważ Tora nazwana jest Torą życia i należy uczyć się z intencją „liszma” dla Tory, a nie „liszmo” – dla Stwórcy. Innymi słowy, chcę nie tylko stać się podobny do Stwórcy, budując kli, ale także napełnić to kli właśnie tym napełnieniem, które odpowiada Stwórcy, aby to napełnienie stało się moim „życiem i długowiecznością”.

Z lekcji według artykułu Rabasza,18.01.2026


Zazdrość nie jest wadą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kabaliści zaliczają zazdrość do tych cech, które pomagają człowiekowi wejść do świata duchowego. Ale tak naprawdę, czego mam zazdrościć innym? Przecież każdy człowiek jest wyjątkowy i każdy podąża swoją własną drogą. Dlaczego wyjątkowość innych miałaby budzić we mnie zazdrość i dodawać mi siły na drodze?

Odpowiedź: Celowo wzbudzam zazdrość, pasję i ambicję w sobie. Nie chodzi tu o człowieka z ulicy, który zazdrości innym sukcesów lub pragnie zaszczytów. Na płaszczyźnie tego świata zazdrościmy drobiazgów i namiętnie pożądamy błyskotek. Ale ja wręcz przeciwnie biorę tylko to, co jest mi potrzebne do życia, i na resztę nawet nie patrzę.

Zapewniam sobie wszystko, czego potrzebuję, przygotowuję się do pracy duchowej i już w jej ramach aktywuję takie narzędzia jak zazdrość. Poniewaz inaczej, nie będę miał jak się rozwijać. Zazdrość, pasja i ambicja to trzy egoistyczne podejścia, bez płomienia których praca się zatrzymuje. To one wyprowadzają mnie z tego świata, a także ze światów BJ’A do świata Acilut.

Dlatego jeśli chcę pracować duchowo, to patrzę na pracę innych i pochylam przed nimi głowę. Wtedy stają się w moich oczach wielcy: zaszli daleko, osiągnęli już koniec naprawy – a ja zazdroszczę im.

A jeśli nie zazdroszczę, to jestem osłabiony i nie mogę ruszyć się z miejsca. Całą siłę postępu, otrzymuję od swojego egoizmu. Właściwy ruch z prawidłową intencją, czyli forma obleczona w materiał, przynosi mi światło; a sam materiał, dzięki któremu się rozwijam, to mój egoizm.

Pytanie: Ale jak uchronić przed zazdrością prawidłową intencję?

Odpowiedź: To właśnie na zazdrości, pasji, ambicji buduje się intencję. Zazdrość przekształcasz w zazdrość o Stwórcę, ambicję w Jego chwałę, zapał w gotowość połączenia z Nim. A w przeciwnym razie, co naprawiasz? Co budujesz: zamek z powietrza w chmurach?

Pytanie: Jednak, kiedy ulegam zazdrości, pochłania mnie jej ogień…

Odpowiedź: Nie tak, pozwalasz sobie aby obudzić zazdrość, zapał i ambicje dopiero po redukcji – już nie dla siebie, ale po to, żeby zrozumieć, określić „terytorium pracy”. Wszystko odbywa się pod kontrolą, w przeciwnym razie nie należy zaczynać. Krótko mówiąc, próbuj. Nie bój się wybuchnąć zazdrością. Zacznij nad tym pracować. Daj Boże, żebyś pozazdrościł przyjaciołom, to będzie dobre. Przecież nie mamy żadnej innej siły napędowej.

Gdybym żył sam, bez otoczenia, to bym był jak zwierzę. I odwrotnie, jeśli otoczenie mnie ekscytuje, stale demonstrując, że przyjaciele mają to, czego mi brakuje, dzięki temu robię postępy w życiu. Potrzebuję tylko specjalnego otoczenia, które daje dobre przykłady, których będę zazdrościć.

Z lekcji według artykułu „Pokój na świecie”


Dobra zazdrość

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy zazdrość na naszej duchowej drodze może zaszkodzić człowiekowi? W świecie materialnym zazdrość jest bardzo szkodliwa w życiu. Jak prawidłowo zazdrościć przyjaciołom i Panu?

Odpowiedź: Zazdrość jest zarówno bardzo dobrą, jak i bardzo złą cechą. To zależy od tego, jak ją wykorzystujesz. Jeśli zazdrość dopinguje cię, sprawia że szybko rozwijasz się pomagając innym, to jest to dobra zazdrość. Używaj jej.

Pytanie: Jak nie szkodzić, jak zmniejszyć pragnienie zazdrości, aby nie zepsuć człowiekowi drogi i życia?

Odpowiedź: Zazdrościć tak, aby przejąć od przyjaciół dobre właściwości i wykorzystać je, aby się do nich zbliżyć.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Jak stać się godnym otrzymania Tory

каббалист Михаэль Лайтман Grupa musi zadbać o to, żeby człowiek był stale połączony z nią myślami. Nie ma tu żadnych kompromisów – przez 24 godziny na dobę.

Jak można to sprawdzić? Po tym, że nie wychodzisz z odczucia że jesteś w grupie, że przyjaciele są wokół ciebie, że wszyscy jesteście skierowani ku jednemu celowi. Jeśli to nie trwa w tobie stale, oznacza, że grupa nie zaprogramowała się jeszcze prawidłowo na duchowość.

Dopiero wtedy, gdy zaprogramujemy siebie tak, żeby przez 24 godziny na dobę odczuwać, że znajdujemy się w grupie, w ataku, i to stanie się dla nas rutyną i nawykiem, wtedy zaczniemy odczuwać inne życie – duchowe. Nazywa się to, że stajemy się narodem, a nie pojedynczymi jednostkami – narodem domagającym się Tory. I wtedy staniemy się godni jej otrzymania.

Z lekcji według artykułu Rabasza „I był wieczór, i był poranek”, 08.02.2026


Zrozumieć myśli Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Zarówno w czasie wzniesienia, jak i podczas upadku człowiek powinien być przekonany, że to Stwórca zarządza wszystkimi jego działaniami, modlitwami, stanami. A człowiek powinien tylko sprawdzić, czy jest gotowy przyjąć każdy stan, który do niego przychodzi.

A jeśli stara się postrzegać każdy stan jako przychodzący od Stwórcy, zgadzać się z nim, to w takim stopniu zaczyna rozumieć myśli i intencje Stwórcy, o czym powiedziano: „Z Twoich czynów poznajemy Ciebie”.

W ten sposób osiąga zjednoczenie ze Stwórcą, ponieważ nie tylko upodabnia się do Niego w swoich działaniach, ale także otrzymuje tę samą głowę („rosz”), ten sam „sposób myślenia”. Oznacza to, że tak samo, jak światło przychodzi do niego z góry, taką samą reakcję on buduje na niego z dołu.

Z lekcji według artykułu Rabasza „Czym są dwa działania podczas upadku”, 10.02.2026


Poziomy postrzegania Tory

каббалист Михаэль Лайтман Tora – to duchowa instrukcja, dzięki której człowiek, realizując ją krok po kroku, osiąga całkowitą naprawę duszy. Na pierwszy rzut oka wiele części Tory wydaje się powtarzać. Jednak w rzeczywistości powtarzają się ponownie, ale już na znacznie wyższym poziomie.

Na przykład w szkole, bardzo łatwo przyswajałem sobie prawa fizyki, które wydawały mi się proste i zrozumiałe. Jakże wielkie było moje zdziwienie, gdy na studiach znów zaczęliśmy je analizować – wydawało się że niby te same prawa, ale na zupełnie innym, głębszym, bardziej złożonym poziomie.

Dlatego niemożliwe jest wykonywanie zasad Tory, nie znajdując się na odpowiednich stopniach duchowych. Nie można zrozumieć następnego poziomu, jeśli nie przygotowało się wcześniej do niego, swoich pięciu zmysłów postrzegania. To tak jakby czytać moralne nauczanie psu. Oczywiście, pies co najwyżej wyczuje instynktownie twój nastrój, ale twojej moralności – nigdy nie zrozumie.

Jeśli chcesz, żeby pies zachowywał się właściwie, musisz zniżyć się do jego poziomu i zrozumiałą dla niego metodą – nagrody i kary, wpoić mu, że coś wolno, a coś jest zakazane. Wtedy zrozumie, że nie wolno brać jedzenia ze stołu, nie dlatego że oczekujesz gości, i stół został nakryty dla nich, lecz dlatego że grozi mu za to kara.

A dla człowieka wyjaśnienie systemu zakazów, może przybierać zupełnie inne obrazy moralne. Czyli, każdy rozumie na swoim poziomie. Dlatego, chociaż historie Tory przekazywane są tymi samymi słowami, to jednak ich poziomy rozumienia są różne, tak jak różny jest stopień percepcji człowieka i psa.

Pytanie: Czym jest przepracowanie stopnia duchowego?

Odpowiedź: To oznacza, że wszystkie pragnienia, które można wykorzystać na danym stopniu, zostały przez ciebie prawidłowo uporządkowane, połączone ze sobą, i utworzyły wspólne pragnienie (wspólne naczynie) i otrzymałeś do nich tę porcję światła „dla obdarzania”, którą powinieneś był otrzymać na tym poziomie.

Pracując dla obdarzania, generujesz w innych właściwości miłości, miłosierdzia. To jest właśnie praca na danym duchowym stopniu. I choć na kolejnym stopniu powtarza się to samo, to już zupełnie na innych warunkach.

Z programu telewizyjnego „Tajemnice wiecznej Księgi”


Sędzia samego siebie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Powiedział Pan, że prawdziwy sąd to środkowa linia. Czy na naszym etapie rozwoju możliwe jest osiągnięcie środkowej linii, aby stać się prawdziwym sędzią dla samego siebie? Czy artykuł „Co to znaczy, że sędzia powinien sądzić absolutnie sprawiedliwym sądem, w pracy duchowej” jest napisany dla kabalistów, czy dla takich ludzi, jak my?

Odpowiedź: Oczywiście że jest napisany dla szczególnych ludzi – kabalistów, którzy prawidłowo łączą prawą i lewą linię i w taki sposób osiągają środkową linię.

Pytanie: Czy na naszym etapie rozwoju będziemy mieli możliwość pracy w środkowej linii?

Odpowiedź: Tak, to jest nasz cel.

Pytanie: Jak można osiągnąć środkową linię i sądzić siebie w prawdziwej formie?

Odpowiedź: Jeśli włączymy w siebie wszystkie siły natury i przyjmiemy je jako pochodzące od Stwórcy, to w rezultacie osiągniemy to.

Z lekcji według artykułu Rabasza


Sojusz materialny i duchowy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czym różni się zawarcie sojuszu miłości i więzi w świecie materialnym od sojuszu w duchowości?

Odpowiedź: Materialny sojusz opiera się wyłącznie na materialnych dobrach i obietnicach, natomiast duchowy zależy tylko od wspólnego dążenia do jednego wspólnego celu.

Pytanie: Zatem w materialnym sojuszu, nie ma w ogóle żadnego oświecenia od Stwórcy, kiedy ludzie zawierają sojusz?

Odpowiedź: Nie, nie ma niczego. Od tego są adwokaci, sędziowie i podobne instytucje. Można się do nich zwracać.

Pytanie: Jeśli naszym jedynym pragnieniem w dziesiątce jest osiągnięcie miłości do Stwórcy, ale nadal jesteśmy w materialnym, to jak możemy rozpoznać, że zawarliśmy duchowy sojusz w dziesiątce i że Stwórca za nas poręcza?

Odpowiedź: Stwórca nie poręcza za nikogo. To my musimy poręczać jedni za drugich. Powinniście dokładnie zapoznać się z artykułem o wzajemnym poręczeniu.

Z lekcji na podstawie notatek Rabasza


Jak odnosić się do grupy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak mogę czegokolwiek wymagać od zebrania grupy, skoro być może sam nie potrafię dać tego przyjaciołom?

Odpowiedź: Jak mogę czegokolwiek wymagać od przyjaciół, skoro sam jestem „nie za bardzo“? Gdybym był „bardzo“, niczego bym od nich nie wymagał, wtedy wszystko byłoby w porządku.

Do grupy wchodzę, właśnie dlatego że czuję się słaby, niezdolny do samodzielnego postępu, a w grupie, słyszałem, jest to możliwe, i dlatego mam nadzieję, że to, czego mi brakuje do osiągnięcia celu, znajdę w nich. Potrzebuję dodatkowych naczyń, w których odkryję Stwórcę, a te naczynia znajdują się w nich

Oznacza to, że muszę od nich otrzymać wszystkie wrażenia, wszystkie pragnienia, wszystkie myśli, a mogę je zdobyć tylko wtedy, gdy będę odnosić się do nich z intencją obdarzania. Jeśli natomiast będę odnosić się do nich z intencją otrzymywania, to otrzymam od nich ich egoistyczne pragnienia, których nie potrzebuję!

W takim stopniu, w jakim odnoszę się do przyjaciół z gotowością obdarzania, w takim przejmuję od nich pojęcia i formy obdarzania. W przeciwnym razie jeden czerpie przyjemność z papierosów, drugi z Coca-Coli, inny gra w bingo a ja będę przyciągany do każdego z ich pragnień. Pociągną mnie na mecze piłki nożnej i inne rozrywki, ucząc mnie cieszyć się życiem materialnym.

Ale jeśli wchodzę do grupy po to by nauczyć się od nich form obdarzania, wtedy biorę od każdego jego dążenie, jego wzniesienie do Stwórcy. Dlatego tutaj jest miejsce na pracę człowieka, na to jak odnosi się do grupy, czego od niej oczekuje. I sama grupa powinna zobowiązać człowieka do właściwego podejścia do niej. Jeśli ktoś podchodzi do niej egoistycznie, grupa musi się temu sprzeciwić.

Powinna „odwrócić” człowieka z tego, co jest dla niego korzystne – na relacje z grupą w formie obdarzania. „Chcesz obdarzać, jesteś mile widziany, chcesz otrzymywać, nie ma tu dla ciebie miejsca”.

Dlaczego? Bo co grupa może mu dać, jeśli przyszedł, aby brać od niej? Jego pragnienie otrzymywania tylko się rozwinie, zapragnie dominować nad grupą i manipulować nią według własnych zasad. Dlatego grupa powinna pomóc nam odnosić się do niej prawidłowo.

Z lekcji według artykułu Rabasza „I był wieczór, i był poranek”, 08.02.2026


Prawo połączonych naczyń

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego do studiowania Kabały, jest tak niezbędna grupa?

Odpowiedź: Grupa funkcjonuje jak w naszym życiu rodzina, przyjaciele, krewni, ubezpieczenie od bezrobocia i kasa chorych. Jeśli jestem w trudnym stanie, choruję, tracę pracę – istnieje system, który pomaga mi w chwilach słabości.

Ten system wzajemnego wsparcia w rozwoju duchowym nazywa się „poręczeniem” (Arawut). Od jego siły zależy szybkość i łatwość postępu w kierunku celu, odkrycia Stwórcy. Ta siła działa na każdego, gromadzi się dzięki naszym wspólnym wysiłkom.

Jak napisał Rabasz: „Zebraliśmy się tutaj, aby utworzyć grupę i osiągnąć poziom Adama – człowieka, a nie pozostawać na poziomie zwierzęcym”. To już jest zawarcie sojuszu: decyzja o podążaniu za metodą Baal HaSulama, wznieść się ponad własny egoizm i w połączeniu między nami odkryć Stwórcę.

Musimy sobie nawzajem pomagać w docenianiu wielkości celu, Stwórcy, widząc wszystkich przyjaciół jako wielkich ludzi swojego pokolenia, budząc w nich znaczenie duchowego celu a jednocześnie uznając własną małość. Ze swojej strony gwarantuję pomoc i wsparcie przyjaciołom, niezależnie od wszystkich moich stanów. To są warunki naszego sojuszu.

I wtedy mogą być dwa stany:

– albo wspieram grupę w inspiracji, sile, jedności, poczuciu wielkości Stwórcy,
– albo gdy tylko sam słabnę, przyjaciele zaczynają się troszczyć o mnie.

Jesteśmy jak dwa połączone naczynia: gdy tylko w jednym nieco ubywa wody, natychmiast napływa do niego z drugiego i zawsze wyrównują się do jednego poziomu. Szerokość i pojemność każdego naczynia nie ma znaczenia – jeśli są połączone, poziom wody w nich zawsze będzie jednakowy.

Tak właśnie jednoczymy się w grupie – albo oni dają mi siłę, albo ja im. Bez takiego wzajemnego poręczenia, nie ma możliwości postępu.

Z lekcji według artykułu Rabasza