Zazdrość nie jest wadą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kabaliści zaliczają zazdrość do tych cech, które pomagają człowiekowi wejść do świata duchowego. Ale tak naprawdę, czego mam zazdrościć innym? Przecież każdy człowiek jest wyjątkowy i każdy podąża swoją własną drogą. Dlaczego wyjątkowość innych miałaby budzić we mnie zazdrość i dodawać mi siły na drodze?

Odpowiedź: Celowo wzbudzam zazdrość, pasję i ambicję w sobie. Nie chodzi tu o człowieka z ulicy, który zazdrości innym sukcesów lub pragnie zaszczytów. Na płaszczyźnie tego świata zazdrościmy drobiazgów i namiętnie pożądamy błyskotek. Ale ja wręcz przeciwnie biorę tylko to, co jest mi potrzebne do życia, i na resztę nawet nie patrzę.

Zapewniam sobie wszystko, czego potrzebuję, przygotowuję się do pracy duchowej i już w jej ramach aktywuję takie narzędzia jak zazdrość. Poniewaz inaczej, nie będę miał jak się rozwijać. Zazdrość, pasja i ambicja to trzy egoistyczne podejścia, bez płomienia których praca się zatrzymuje. To one wyprowadzają mnie z tego świata, a także ze światów BJ’A do świata Acilut.

Dlatego jeśli chcę pracować duchowo, to patrzę na pracę innych i pochylam przed nimi głowę. Wtedy stają się w moich oczach wielcy: zaszli daleko, osiągnęli już koniec naprawy – a ja zazdroszczę im.

A jeśli nie zazdroszczę, to jestem osłabiony i nie mogę ruszyć się z miejsca. Całą siłę postępu, otrzymuję od swojego egoizmu. Właściwy ruch z prawidłową intencją, czyli forma obleczona w materiał, przynosi mi światło; a sam materiał, dzięki któremu się rozwijam, to mój egoizm.

Pytanie: Ale jak uchronić przed zazdrością prawidłową intencję?

Odpowiedź: To właśnie na zazdrości, pasji, ambicji buduje się intencję. Zazdrość przekształcasz w zazdrość o Stwórcę, ambicję w Jego chwałę, zapał w gotowość połączenia z Nim. A w przeciwnym razie, co naprawiasz? Co budujesz: zamek z powietrza w chmurach?

Pytanie: Jednak, kiedy ulegam zazdrości, pochłania mnie jej ogień…

Odpowiedź: Nie tak, pozwalasz sobie aby obudzić zazdrość, zapał i ambicje dopiero po redukcji – już nie dla siebie, ale po to, żeby zrozumieć, określić „terytorium pracy”. Wszystko odbywa się pod kontrolą, w przeciwnym razie nie należy zaczynać. Krótko mówiąc, próbuj. Nie bój się wybuchnąć zazdrością. Zacznij nad tym pracować. Daj Boże, żebyś pozazdrościł przyjaciołom, to będzie dobre. Przecież nie mamy żadnej innej siły napędowej.

Gdybym żył sam, bez otoczenia, to bym był jak zwierzę. I odwrotnie, jeśli otoczenie mnie ekscytuje, stale demonstrując, że przyjaciele mają to, czego mi brakuje, dzięki temu robię postępy w życiu. Potrzebuję tylko specjalnego otoczenia, które daje dobre przykłady, których będę zazdrościć.

Z lekcji według artykułu „Pokój na świecie”