Zwycięstwo Trumpa

каббалист Михаэль Лайтман Replika: Wybory w Ameryce zakończyły się, Trump wygrał.

W czasie przedwyborczego wyścigu ciągle Pan mówił: „Z dwóch kandydatów, Trump jest lepszy“. Szczerze mówiąc, ja bardzo wątpiłem, że Trump wygra. Nie rozumiem, jak to się stało.

Odpowiedź: Czułem, że Stwórca jednak poprowadzi nas bardziej lekką drogą – „przyspieszając czas” (derech ahiszena), a nie „w swoim czasie” (derech beito). Nie biciem, a pomocą – karząc lekkimi klapsami tak, jak ciągnie się dziecko w pożądanym kierunku, z lekka klepiąc, ale nie więcej.

To działa nie na ziemskim, a na duchowym poziomie. Nie dlatego, że ktoś wrzuca kartę wyborczą, naciska przycisk. Siły duchowe są znacznie silniejsze, niż te wszystkie ziemskie.

Wyniki wyborów mówią o tym, że konieczne jest, skończenie z poprzednim kursem politycznym Obamy, we wsparciu islamskich fundamentalistów, który był ze szkodą dla samych Arabów, ze szkodą dla Europy, ze szkodą dla całego świata.

Mam nadzieję, że cała ta tak zwana międzynarodowa polityka Obamy teraz się zatrzyma. USA przestanie popychać Europę w przepaść, przestanie lekceważąco odnosić się do Rosji, Chin, Indii, Ameryki Południowej.

Będzie to bardziej zrównoważona polityka. Przecież Obama zajmował się tym, że podżegał kraje i narody przeciwko sobie. Jaki był sens tego, że oni sprowokowali „arabską wiosnę” w Libii i w całej Afryce Północnej? A, co zrobili na Bliskim Wschodzie?! Co było do Obamy 8 lat temu, i co się dzieje teraz, kiedy już odchodzi?

Otrzymujemy świat rozdzierany przez Amerykę, która sama przy tym upada. Dolar jest bezwartościowy, są ogromne długi, oni żyją na razie tylko na manipulacjach. W rezultacie znajdujemy się  przed zagrożeniem światowej wojny.

Przecież Ameryka poprzez wszystkie swoje kanały komunikacji wpływa na świat, oni to wszystko robią.

Jakie krótkie wnioski można wyciągnąć z prezydenckiej przedwyborczej kampanii? Po pierwsze, nie ufajcie statystykom, żadnym biurom badań, ogromnymagencjom PR – one chcą tylko zarabiać. Oni oszukują ludzi i robią to, co jest korzystne dla ich klientów.

Dlatego Trump zrobił tutaj bardzo dobre posunięcie. Pokazał wszystkim, że nie można nikomu ufać, a należy postawić na „właściwego konia”, to jest na tych, którzy widzą na własne oczy, jak przez ostatnie dwadzieścia lat  Ameryka systematycznie staczała się. I to nie powinno być tolerowane, należy to zatrzymać.

Pytanie: Uważa Pan, że nie będzie potężnego obywatelskiego sprzeciwu wobec Trumpa?

Odpowiedź: Nie sądzę. Z góry, wszystko jest podstawione tak, że jemu naprawdę dane są  karty do rąk.

Teraz jest dany wszystkim jeszcze jeden okres czasu, szczególnie nam – kabalistom. I my powinniśmy to wykorzystać. Oprócz tego my, naród Izraela, musimy pokazać całemu światu metodę zjednoczenia, metodę osiągnięcia połączenia między ludźmi, harmonii między sobą i z naturą. To jest nasz obowiązek wobec świata. Jeśli tego nie zrobimy, świat w końcu i tak obróci się przeciwko nam. Dlatego musimy zrozumieć nasze zadanie i mimo wszystko je wypełniać.

W ten sposób doprowadzimy świat do harmonii, równowagi, zasłużymy na aprobatę, zrozumienie przez wszystkich specjalnej misji narodu Izraela, którego to przestaną nienawidzić i zrozumieją dlaczego był on znienawidzony w przeszłości – dlatego, że nie wykonywał swojej misji, a teraz zaczyna wykonywać i należy go wspierać. Mam wielką nadzieję, że będziemy w stanie donieść to światu.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 09.11.2016


„I tygrys będzie leżał z koźlęciem“

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego wszystkie żywe istoty ewoluują, zmieniają się? Stwórca stworzył nas niedoskonałymi, ale mimo to zbliżamy się do ideału?

Odpowiedź: Stwórca naprawdę stworzył nas  niedoskonałymi. Rozumiejąc swoją niedoskonałość, odkrywamy Jego wielkość i zaczynamy dostosowywać do siebie właściwości.

Część ewolucyjnego rozwoju w ramach nieożywionej, roślinnej i zwierzęcej natury przechodzimy nieświadomie. Te poziomy natury rozwijały się na przestrzeni miliardów lat, a ludzki poziom – na przestrzeni setek tysięcy lat. Stopniowo ewoluując, natura staje się coraz bardziej złożona, potrzebująca właściwego związku między wszystkimi swoimi częściami.

W procesie rozwoju nieożywionej, roślinnej, a następnie zwierzęcej natury, te poziomy współdziałały ze sobą w pewnej harmonii. Ale, jak tylko człowiek stał się egoistycznie rozwiniętym, to pod jego wpływem wszystkie właściwości natury zaczęłysię zmieniać na gorsze: zwierzęta zaczęły pożerać się wzajemnie, między roślinami pojawiły się chwasty, natura stała się przesiąknięta egoizmem.

W takim duchowym upadku znajdujemy się przynajmniej przez ostatnich sześćtysięcy lat, ponieważ dogadzamy rozwijającemu się ego. Tym psujemy siebie i cały otaczający nas świat, nie zastanawiając się nad połączeniem wszystkich elementów stworzenia w jedną organiczną całość.

Ale jak tylko zaczniemy naprawiać swój egoizm i wyjdziemy na poziom nie nieprzeszkadzający reszcie natury, ona nagle wejdzie w poprzednią harmonię i wszyscy przestaną pożerać się wzajemnie. Jak powiedziano: „I tygrys będzie leżał z koźlęciem i mały chłopiec będzie kierował nimi“. Człowiek też stanie się zupełnie inny. A dzisiaj jest o wiele bardziej niebezpieczny, niż tygrys.

Z lekcji w języku rosyjskim, 13.03.2016


Trump – Clinton – dwa kierunki świata

каббалист Михаэль Лайтман Obecne wybory w Stanach Zjednoczonych zasadniczo różnią się od poprzednich: Po raz pierwszy zmagające się siły polityczne przedstawiają nie dwie wersje jednego modelu ekonomicznego, a dwa zasadniczo różniące się modele.

Model rozwoju ekonomicznego Stanów Zjednoczonych od 1944 roku (Bretton Woods Conference) polegał na tym, że sfera obrotu dolara amerykańskiego w świecie rozszerzała się, ale główny zysk z tego procesu pozostawał w Ameryce.

Ale w tym celu trzeba było stale dodrukowywać nowe dolary.

W tym celu stworzono instytucje finansowe z biurami w dużych miastach. Dopóki w świecie był wzrost gospodarczy i pieniądze były drukowane, ten system się sprawdzał, koszty biur były pokrywane. Ale od 2008 roku na świecie jest kryzys, zyski spadają, od 2014 roku USA zmniejszyła emisję i banki zagraniczne zaczęły mieć problemy.

Bankowcy wiedzą, ze swoje międzynarodowe imperia mogą uratować wprowadzając swojego człowieka na stanowisko prezydenta USA, który wznowiłby emisję dolara, która wsparłaby system bankowy. To właśnie do realizacji tego projektu wspiera się, jako prezydenta USA, Hillary Clinton.

Donald Trump – to kontynuacja innego scenariusza – priorytetu zainteresowań narodowych USA, w ramach którego w 2014 roku Obama wstrzymał emisję. Jest to scenariusz ożywienia gospodarczego, oczyszczenia z długów. Sanders ze strony swojej polityki gospodarczej – jest po stronie Trumpa.

Tramp podniesie stopy procentowe (koszt kredytu) i umorzy długi w procesie upadłościowym. Przy tej opcji runą banki, dla których nagromadzone długi stają się aktywami trwałymi, ale gospodarka USA przyśpieszy.

Czyli Trump planuje ratowanie gospodarki kosztem banków, a Clinton planuje ratowanie banków kosztem gospodarki USA, kosztem zubożenia obywateli. W związku z tym, nie mogą znaleźć kompromisu.

Plany Trumpa i Clinton, sił, które za nimi stoją – wzajemnie się wykluczają. Ponadto realizacja planów Trumpa eliminuje elitarną grupę bankierów i finansistów, którzy stoją za Clinton, jako część elity. To znaczy, że pozbawią ich zasobów.

A plany Clinton realnie zagrażają sferze gospodarczej USA – siłom, które stoją za Trumpem.

Można powiedzieć, że nawet jeśli zostanie wybrana Clinton, to USA w przyszłości będzie musiała powrócić do planów Trumpa.


Ynet: Jakie jest ukryte prawo natury?


Motyl trzepotający skrzydłami w Paryżu, wnosząc pozornie niewielką zmianę w atmosferze, może w rezultacie wywołać tornado w Brazylii. Tak zwany “efekt motyla”, który ma miejsce w zintegrowanym systemie, ma również swoją pozytywną stronę: niewielka czynność z naszej strony na rzecz otoczenia może wywołać o wiele więcej dobrego po drugiej stronie globu.

Wyobraź sobie osobę, która postanawia całkowicie wycofać się z życia społecznego i żyć w jaskini lub w górach, albo na bezludnej wyspie na środku oceanu. Taki człowiek żyje odcięty od wszystkiego: bez fast foodu, bez internetu, bez komórki i zero ludzi wokół niego, tylko on sam i wokół przyroda. Na początku prawdopodobnie odczułby niesamowitą wolność, jak marzenie, które się spełniło, ale szybko napotka na wiele przeszkód do pokonania w codziennej egzystencji: jedzenie, ochrona przed drapieżnikami, zapewnienie sobie warunków do życia w zależności od pogody, brak opieki w przypadku choroby lub kontuzji, jak również sam fakt braku towarzysza, z którym mógłby dzielić radości i smutki.

Jak na ironię tą osobą może być każdy z nas. W dobie globalizacji, w XXI wieku, kiedy to jesteśmy ze sobą połączeni poprzez zaawansowaną technologię, każdy odchodzi na swoją bezludną wyspę, woli odciąć się od innych i zająć się sobą zamiast współpracować z otoczeniem. Robiąc tak, działamy przeciwnie do tego, jak działa natura, burzymy jej globalne prawa, a efekt jest widoczny w trybie natychmiastowym. Zapanował kryzys w relacjach międzyludzkich i znaleźliśmy się w ślepej uliczce, na co wskazuje wysoki odsetek rozwodów, konflikty między sąsiadami, kolegami, wojny między ludźmi i narodami, jak również bieda, głód i niedostatek, które niestety stają się codziennością większości ludzi.

W jaki sposób doszliśmy do tej absurdalnej sytuacji w tak dalece rozwiniętym świecie? Co możemy zrobić, aby zmienić świat na lepszy, i czego właściwie natura oczekuje od nas?

Jak przetrwać w dzisiejszym świecie

Człowiek jest z natury istotą społeczną. Natura przez wieki dopingowała człowieka, aby tworzył i rozwijał nieskończone relacje społeczne, ekonomiczne i kulturowe, które utkały gęstą sieć globalną, dzięki której człowiek może mieć wszystko, czego zapragnie, za kliknięciem klawisza. Może się wydawać, że natura działa przypadkowo, bez konkretnej przyczyny czy kierunku. Jednakże bezkres natury działa w sposób bardzo precyzyjny, zgodnie ze zdefiniowanym szeregiem praw, które wszystko kierują do jednego celu: połączyć wszystkie części ludzkości w jedno społeczeństwo.

Natura mogła rozwinąć się w swej doskonałej postaci, w kierunku nieograniczonej szczęśliwości, globalnej jedności, w której żylibyśmy jak jedna wielka rodzina. Jednak to nie jest to, co widzimy w bliższym i dalszym otoczeniu. Co zatem stoi nam na drodze, aby połączyć się w ten sposób? To jest nasza egoistyczna natura. Serce człowieka jest źle ukierunkowane od najmłodszych lat, przepełnione negatywną siłą, sprawia, że wolimy swoje dobro nad dobrem innych.

Kombinacja natury, która wywiera na nas presję od zewnątrz poprzez zmiany klimatyczne oraz stawiając inne przeszkody na naszej drodze, abyśmy zjednoczyli się w jedno społeczeństwo, wraz z siłami, które operują wewnątrz nas – negatywne uczucia, które sprawiają, że odpycha nas od siebie nawzajem – prowadzą nas do ostatecznego upadku.

Musimy pobudzać siłę połączenia, pozytywną siłę, która pomoże nam pokonać ego i zbalansuje złe relacje między nami. Kiedy usiądziemy razem przy okrągłym stole i skierujemy się w konwersacji na wewnętrzny punkt, który łączy nas w jedno, wysiłek włożony w to, aby opuścić pustynie i ruszyć w kierunku budowania wspólnoty, odkryje pozytywną siłę, która jest ukryta w połączeniu między nami. Będziemy otuleni uczuciem miłości i ciepła. To uczucie bycia razem sprawi, że będziemy czuć się dobrze i komfortowo, ale jest to pierwszy etap całego procesu. Im silniejsze będzie nasze połączenie, tym więcej zbudujemy połączeń, które będą odwzorowaniem połączeń operujących w naturze.

Relacja polegająca na otrzymywaniu i dawaniu

Przy okrągłym stole nauczymy się o sile natury, która działa, aby nas połączyć. Istnieją tylko dwa prawa: dawania i otrzymywania. Prawo otrzymywania zobligowuje każdego człowieka w społeczeństwie do zaspokojenia podstawowych potrzeb własnych, aby mógł dbać o siebie i zapewnić sobie dobrobyt. Z drugiej strony, prawo dawania zobligowuje każdego człowieka, aby dbał o dobrobyt i pomyślność całego społeczeństwa. Prawo do otrzymywania jest w nas zakorzenione niczym prawo grawitacji. Trzymamy się go w sposób naturalny, bo jeśli nie, będziemy “ukarani”. Osoba, która np. przestaje pracować, wkrótce napotykają ją kłopoty finansowe. Życie samo w sobie zmusza nas do zachowania prawa otrzymywania.

Wypełnienie prawa dawania jest o wiele bardziej skomplikowane. Nasz wkład w rozwój społeczeństwa nie zawsze daje natychmiastowy owoc, czasami musi upłynąć trochę czasu, zanim to dobro wróci do nas. Dlatego właśnie nie mamy w sobie silnego pragnienia ani naturalnej potrzeby wypełniania prawa dawania i dbałości o dobrobyt społeczeństwa. Kiedy nie stosujemy się do tego prawa, jesteśmy szybko ukarani.

Tak jak opisał to Baal HaSulam, Rav Jehuda Aszlag, w swoim artykule “Pokój”:

“W ten sposób ludzkość jest smażona w haniebnych zawirowaniach, a spory i głód, i ich konsekwencje nie ustały do tej pory. I można być zdumionym, że natura, jak zręczny sędzia, karze nas według naszego rozwoju. Dlatego widzimy, że do stopnia, jakiego człowiek się rozwija, bóle i męki otaczające nasze utrzymanie i egzystencję również się mnożą.”

“W ten sposób masz naukową, empiryczną podstawę, że Jego Opatrzność nakazuje nam, aby utrzymać ze wszystkich sił micwa (przykazanie) obdarzania innych w zupełnej precyzji, w taki sposób, że żaden z członków spośród nas nie będzie pracować mniej niż ilość wymagana, aby zabezpieczyć szczęście społeczeństwa i jego sukces. I tak długo, jak jesteśmy w stanie bezczynności w wykonywaniu tego w pełni, natura nie przestanie nas karać i mścić się.”

Prawo dawania jest specjalnie ukryte przed nami, gdyż dzięki temu ukryciu mamy szansę rozwinąć się niezależnie i przyswoić wielką mądrość, która jest ukryta w naturze. Motyl trzepotający skrzydłami w Paryżu, wnosząc pozornie niewielką zmianę w atmosferze, może w rezultacie wywołać tornado w Brazylii. Tak zwany “efekt motyla”, który ma miejsce w zintegrowanym systemie, ma również swoją pozytywną stronę: niewielka czynność z naszej strony na rzecz otoczenia może wywołać o wiele więcej dobrego po drugiej stronie globu. Natura jest silniejsza niż wszystkie nasze siły razem i dalej będzie nas “pokonywać”, dopóki się do niej nie przyłączymy i nie zaczniemy wypełniać prawa dawania. Wtedy zaczniemy torować bezpieczną drogę do szczęścia.

Źródło: http://www.ynet.co.il/articles/0,7340,L-4852043,00.html


Nie obwiniajcie Stwórcy!

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W dzisiejszych czasach, za pomocą zapłodnienia in vitro i surogatek, dzieci mogą posiadać nawet pary tej samej płci. Jak Stwórca na to pozwala?

Odpowiedź: Głupie pytanie, jak Stwórca na coś pozwala.

Stwórca – to światło, Wyższa siła, która oddziałuje na nas w takim stopniu, w jakim się jej domagamy. A jeśli jej nie potrzebujemy, to jej świecenie na nas, na nasze egoistyczne pragnienia automatycznie rozwija je do stanu, w którym będziemy gotowi do prawidłowego współdziałania ze Stwórcą, do Jego ujawnienia.

Tak więc Stwórca chce, nie chce, pozwala, nie pozwala – takie pytanie w ogóle nie istnieje.

Zrozumcie, że istnieje Wyższa siła, absolutnie nie związana z nami i są nasze egoistyczne pragnienia.

W takim stopniu, w jakim nasze pragnienia chcą być podobne do tej altruistycznej siły, ona oddziałuje na nas.

Ale my zawsze musimy być pierwsi i relatywnie do naszego pragnienia „minusa”, będziemy wywoływać oddziaływanie wyższej właściwości i ona zawsze będzie druga i zawsze będzie „plusem”. Tak to działa.

Dlatego nie obwiniaj Stwórcy. Stwórca – to niematerialna, absolutnie niezmienna właściwość, której ty nie wystraszysz i która nie wystraszy ciebie. My cały czas znajdujemy się wewnątrz Stwórcy.

Ale poprzez prawidłowe swoje pragnienie możesz mieć na Niego specjalny wpływ. Jeśli właściwie ukierunkujesz swój „minus” na Niego, to w takim stopniu samym swoim pragnieniem, automatycznie wywołasz to świecenie na siebie, ponieważ Stwórca nie rozważa, nic nie robi i nie zmienia się.

Więc wszystkimi naszymi apelami do Stwórcy: „Przyjdź! Pomóż!” – my zmieniamy siebie, żeby Wyższe światło, Wyższa siła wywołała w nas pozytywne zmiany.

Z lekcji w języku rosyjskim, 24.04.2016


Szansa rozwoju duszy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli człowiek umiera, to w tym ciele nie ma on już szans, aby kontynuować pracę?

Odpowiedź: W ciele nie, ale w duszy – tak. Ciało było przeznaczone dla konkretnego zadania i to wszystko.

Pytanie: Ale istnieje przecież wolna wola?

Odpowiedź: Jeśli człowiek posiada wolną wolę, to jest inna sprawa, to ma zupełnie inny cel. Wtedy ma po co istnieć! On włącza się w innych, zaczyna ich kochać, uczyć, żyje ich pragnieniami, a nie pragnieniami swojego ciała.

W tym przypadku, jeśli on działa właściwie, może żyć setki lat! A jeśli żyje tylko ze względu na siebie, to zatruwa sam siebie swoim egoistycznym jadem.

Z lekcji w języku rosyjskim, 09.06.2016


Skąd pochodzi odrzucenie do Kabały?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Moja mała córeczka nie chce nawet spróbować czegoś do jedzenia, mówiąc, że nie jest smaczne, chociaż nigdy jeszcze tego nie próbowała. Czy mógłby Pan wyjaśnić naturę tego zjawiska.

Wydaje mi się, że u wielu ludzi Kabała wywołuje podobną reakcję odrzucenia, chociaż oni nawet nie rozumieją jej istoty. Zrozumienie tego zjawiska może znacząco pomóc w tym, żeby obwieścić Kabałę światu.

Odpowiedź: Jeśli coś nas nie pociąga, nie chcemy tego. Ale po spróbowaniu, zaczynamy szukać, zgodnie z pozostałym w nas „reszimo” – wrażeniu tego, co pozostawiło w nas smak.

Odrzucenie od Kabały – jest także ze względu na brak „reszimo”, ale przede wszystkim dlatego, że Kabała jest wbrew naszej naturze i mówi o naprawie egoizmu, który jest całą naszą istotą. I dlatego, tylko u tego, u kogo przejawia się reszimo – wrażenie z przeszłego duchowego stanu – ten człowiek przychodzi uczyć się i realizować Kabałę.


Wyrównać rachunki ze Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wstyd – najsilniejsze i najbardziej znienawidzone przez człowieka uczucie. Ludzie są skłonni do popełnienia samobójstwa, aby tylko nie odczuć publicznego wstydu. Myśl o tym, że hańba może okryć rodzinę, doprowadzała arystokratów do różnych czynów. Dlaczego wstyd tak boleśnie przejawia się w człowieku?

Odpowiedź: Ponieważ jest to bezpośrednia klęska naszego egoizmu. Nie ma większego upokorzenia dla egoizmu, niż takie działania.

Oczywiście, wcześniej wyzywało się na pojedynek, zabijało i było się gotowym umrzeć, wiedząc wcześniej, że umrę, lecz ludzie nie byli w stanie przezwyciężyć tej porażki egoizmu. W rzeczywistości jest to wielka głupota, ale człowiek nic nie może ze sobą zrobić, jak na przykład Puszkin.

Pytanie: Co Kabała proponuje w takim przypadku?

Odpowiedź: Tylko powrót do swojego źródła – nie ma nikogo oprócz Stwórcy, który wywołuje to wszystko w tobie. Powinniśmy mieć do czynienia tylko z Nim, a nie z Dantesem lub jeszcze z kimś innym. Nie zwracajcie uwagi na ludzi w ogólnym tego słowa znaczeniu, a wyrównajcie rachunki ze Stwórcą, dlatego że tylko On podstawia nam to wszystko.

Co wspólnego ma z tym człowiek? To marionetka, zabawka, lalka na teatralnej scenie. Jeśli ty poprzez tą marionetkę zaczniesz ciągle „wyłapywać” Stwórcę, to na pewno ujawnisz Go!

Komentarz: Ale w tym przypadku człowiek ma do czynienia ze społeczeństwem …

Odpowiedź: Nie istnieje żadne społeczeństwo. Jeśli mówimy z punktu widzenia poważnej nauki, to wszystko to jest konieczne, żeby odkryć, co dzieje się za sceną naszego świata, za teatralnymi kulisami.

Po co mam się skupiać na ludziach, kimkolwiek by oni nie byli?! Mnie interesuje odkrycie tylko jedynej siły, działającej w całym wszechświecie – Stwórcy!

W każdych przypadkach, nieważne w jakich, mamy tylko jedną normę zachowania: postrzegać za wszystkim Stwórcę.

Pytanie: Ale przecież muszę wejść w kontakt z ludźmi, żeby dostrzec za nimi Stwórcę?

Odpowiedź: Dlaczego wchodzisz z nimi w relację? Po to, by odkryć za nimi działającego Stwórcę.

Lecz oni są tylko marionetkami na sznurkach. A ja nie chcę być marionetką i odnoszę się do nich jak do marionetek dlatego, aby odkryć Stwórcę. W taki sposób stanę się podobny do Niego.

Tak odnajdę swoją niezależność, swoją osobowość.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.05.2016


Wszystko zależy od pragnienia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak przyspieszyć duchową naprawę, przecież do tego są potrzebne miliony lat?

Odpowiedź: To nie wymaga wiele czasu, ponieważ duchowe nie liczy się w latach, ono zależy tylko od naszego pragnienia.

Możemy siedzieć, jak kura na jajkach i równocześnie nic nie otrzymać, a możemy przez jeden moment „skoczyć” tak, że praktycznie przeskoczymy te wszystkie działania. Wszystko zależy tylko od naszego pragnienia.

A pragnienie między nami rozwija się w takim stopniu, w jakim pokazujemy sobie nawzajem to, co chcemy i wywołujemy w sobie nawzajem wszelkiego rodzaju właściwości zawiści, zazdrości, konkurencji – to są bardzo przydatne rzeczy.

Z lekcji w języku rosyjskim, 08.05.2016


Czy amulety pomagają więcej zarobić?

каббалист Михаэль Лайтман 0-жесты Pytanie: Jakie amulety (czerwone nitki, święcona woda, etc.) są najbardziej skuteczne na dobrobyt materialny?

Odpowiedź: Żadne amulety nie prowadzą do większych zarobków. Nie można zarabiać za pomocą różnego rodzaju sztuczek i talizmanów, one nic nie dają, oprócz psychologicznego wsparcia. Czując je, stajesz się spokojny, zrównoważony, wierząc w talizman, całując go, i w wyniku uspokojenia, być może, więcej zarabiasz.

Z lekcji w języku rosyjskim, 03.04.2016