Wiara jest uczuciem Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Jedyne, czego potrzebujemy, to osiągnąć wiarę. Wiarą nazywa się odczucie Stwórcy przez człowieka. Jest to absolutne przeciwieństwo religijnego zrozumienia ślepej wiary, do którego przywykliśmy w naszym świecie.

Siła wiary – jest to siła Biny, a jeśli ją zdobędziemy, to w ramach tej właściwości obdarzania zaczynamy odczuwać swój korzeń zgodnie z jego podobieństwem do niego. Jeśli stanę się choć trochę oddającym w swoje nowej jakości, to zaczynam odczuwać wyższą siłę dzięki mojej zgodności z nią.

Poczucie Stwórcy osiąga się dzięki sile obdarzania, nabycie tej siły nazywa się wiarą, siłą Biny. Teraz również odczuwamy Stwórcę, tylko nie zdajemy sobie z tego sprawy, nie rozumiemy, że to On rysuje nam cały obraz świata: wszechświat, gwiazdy, kulę ziemską wraz ze wszystkimi jej mieszkańcami, nieożywioną materię, rośliny, zwierzęta i ludzi.

Stwórca skrywa się za tym całym obrazem, dlatego że jeszcze nie odpowiadamy Mu naszymi właściwościami, dlatego nie wchodzimy z Nim w kontakt. Prawo duchowego świata – to prawo podobieństwa właściwości.

Wiara – to miara związku między człowiekiem i Stwórcą. Wiara nie powstaje w człowieku tak po prostu. Najpierw należy rozwinąć w sobie pragnienie obdarzania, to duchowe naczynie (kli) będzie nazywane wiarą, a wewnątrz niego otrzymam światło wiary. Pragnienie obdarzania, napełnione światłem wiary, nazywa się stopniem Biny.

Im bardziej człowiek naprawia się, tym bardziej osiąga stopień Biny, stopień wiary, w którym coraz mocniej odczuwa Stwórcę.

Jeśli rozwijam właściwość obdarzania nad swoim pragnieniem otrzymywania przyjemności, to jest wiarę ponad wiedzę, powyżej siły egoizmu, to zaczynam odkrywać Stwórcę na miarę swojego podobieństwa do Jego właściwości.

Tutaj pojawia się pytanie: co w istocie czuję: Stwórcę czy miarę swojej wiary? W rzeczywistości czuję „część boskości z góry”, która odkrywa się we mnie – siłę obdarzania. Tę siłę nazywam Stwórcą: „przyjdź i zobacz” (bo-re). Do tego czasu Stwórca nie istniał, ale kiedy uzyskałem siłę obdarzania, On zaczął we mnie istnieć.

Kabała mówi tylko o tym, jak osiągnąć podobieństwo do Stwórcy, zmierzyć je i rozwinąć, dopóki na sto procent będziemy Jemu oddawać, a On nam.

Z lekcji na temat „Przyczyna trudności anulowania się w imię Stwórcy”, 23.09.2021


Jakie jest znaczenie naszej rzeczywistości?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jakie jest znaczenie naszej rzeczywistości?

Odpowiedź: Sens naszej rzeczywistości polega na tym, że będąc w niej, odkrywamy najwyższą prawdziwą rzeczywistość. Ta rzeczywistość jest całkowicie przeciwna do naszej, zbudowana jest na właściwości obdarzania, miłości i połączenia. Aby ją osiągnąć, musimy wejść w okres walki przeciwieństw. Nasz egoizm przeciwdziała nam, ale dzięki jego przeciwdziałaniu – nazywa się to „pomocą przeciwko tobie” – możemy poznać wyższą rzeczywistość.

Komentarz: We frazie „pomoc przeciwko tobie” jedno jakby anuluje drugie.

Odpowiedź: Trzeba to uświadomić sobie, że właśnie w taki sposób wznosimy się ponad siebie. To nie jest ta rzeczywistość, którą widzisz w swoim egoizmie. Powinieneś zacząć odczuwać też drugą rzeczywistość, która jest wyżej ponad egoizmem. To właśnie dzięki przeciwności tych dwóch rzeczywistości będziesz w stanie nabyć narzędzia do kontrolowania swojego losu.

Pytanie: Czy Pan do tego przygotowuje tych, którzy zaczynają studiować Kabałę?

Odpowiedź: Doprowadzamy ich do tego dosłownie od pierwszej lekcji. Ale to, co słyszą i kiedy zaczynają to dostrzegać i realizować, to już zależy od ludzi. Jest to szczególny język – język zrozumienia, język wewnętrznego dostosowania się do tego, co się mówi.

Pytanie: Więc ten przełom powinien nastąpić? Czy należy przekroczyć tę granicę?

Odpowiedź: Tak. To zajmuje dużo czasu. Czasami dziesięć czasami więcej lat.

Obecnie tyle dzieje się na świecie, że myślę, że prawdziwego człowieka to nie wystraszy. Zrozumie, ze wchodzi w poważną naukę. Po to, żeby realizować takie rzeczy w sobie, potrzeba naprawdę kilku lat.

Nauka nie jest łatwa, ale jest to nauka o fundamentach naszego świata. Ona nic ci nie jest winna, a ty nic jej nie jesteś winien. To tak samo, jak studiujemy dowolną techniczną naukę: fizykę, chemię, nieważne co. To znaczy że możesz się nauczyć – możesz z niej korzystać. Nie możesz – trudno nie. To twoja sprawa.

W Kabale nie ma żadnych warunków. Nie ma egzaminów wstępnych, nie ma niczego. Chcesz? – to proszę ucz się. Pamiętaj jednak, że w najlepszym wypadku i tak zrozumiesz, że natura jest znacznie głębsza, niż ją sobie wyobrażamy, jest wspaniała i nieskończona, nie w naszym zakresie, ale warto spróbować ją odkryć. Przez to poszerzasz horyzonty swojego życia w czasie, w doznaniach, w przestrzeni, we wszystkim.

Pytanie: Zawsze mówi Pan, że to jest nauka życia. Co Pan w to inwestuje?

Odpowiedź: Jest to nauka, która wyjaśnia kim jesteśmy, czym jesteśmy, dlaczego i jak żyjemy, jak istniejemy. To nauka o tym, kto nami zarządza. I to jest najważniejsze.

Pytanie: Jeśli to poczuję, to co się ze mną stanie?

Odpowiedź: Wtedy możesz zarządzać sobą, swoim przeznaczeniem.

Przyjdź i spróbuj. Nie zapraszamy, proponujemy ci.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 19.08.2021


Uczony, który znał wielkość Baal HaSulama

Spośród wszystkich ludzi, którzy nie byli jego uczniami, i z bardzo nielicznymi wyjątkami, nikt nie pisał z większym podziwem i uznaniem o dziele Baal HaSulama niż zmarły w zeszłym tygodniu Prof. Eliezer Schweid. Raw Jehuda Ashlag stał się znany jako Baal HaSulam dzięki swojemu komentarzowi Sulam do Księgi Zohar. Schweid, laureat Nagrody Izraela w dziedzinie myśli żydowskiej, dostrzegł wielkość ducha kryjącą się za niepozorną, pochyloną postacią, która poświęciła całe swoje życie próbie uratowania narodu żydowskiego i reszty świata przed nadchodzącymi katastrofami, które, jak przewidywał, ludzie sprowadzą na siebie przez nienawiść i pychę.

„Raw Jehuda Ashlag, Baal HaSulam, był jednym z największych żydowskich myślicieli swoich czasów. Poszukiwanie prawdy – niepodważalnej – było misją jego życia, jego celem, i drogą do osiągnięcia celu jego życia. Wydaje się, że z tego właśnie powodu znali go nieliczni.

„To nie trudności w zrozumieniu jego słów sprawiły, że pozostał nieznany. Wręcz przeciwnie, Baal HaSulam miał rzadki dar rozszyfrowywania tajemnic i wyjaśniania głębokich spraw. Jego słowa są krystalicznie czyste, do tego stopnia, że każdy czytelnik osiąga dzięki nim prawdę, którą on ukazuje, dostrzegając, jak odnosi się ona do jego życiowych doświadczeń.

„Jako myśliciel z misją, Raw Aszlag dążył do tego, by stać się znanym, po to by przynieść światu zbawienie, ale przemawiał sam – Żyd wśród swojego uciskanego, prześladowanego i cierpiącego ludu – razem z nim w udręczeniu i razem w oczekiwaniu zbawienia. Zwrócił się do swoich ludzi bezpośrednio, do jednostki, niezależnie od ich położenia społecznego, poza partiami i bez ich pośrednictwa, bez poparcia przez żaden ruch, ani szkołę. To dlatego nie stała za nim żadna grupa społeczna czy instytucja. To była cena, jaką Baal HaSulam zapłacił za swoją prawość, otwartość, wolność myśli i odwagę ducha.

„Jednakże, właśnie z powodu tych wszystkich cnót, jego słowa nie zostały zniewolone krótkowzrocznością przemijających ideologii i są tak samo trafne i przekonujące dzisiaj, jak były wtedy, a może nawet bardziej, ponieważ wiele z tego, co przewidywał, spełniło się. Jego wyjaśnienia są nadal aktualne jako narzędzie do radzenia sobie z wyzwaniami przyszłości ludzkości, narodu żydowskiego i państwa Izrael.”

I pozwolę sobie dodać: Obyśmy dosięgli przywileju poznania w pełni nauk Baal HaSulama.

Źródło: https://bit.ly/3JcwuRD


Wzajemne poręczenie – wsparcie i przykład grupy

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 6

Powinniśmy podnosić się z ziemskiego, egoistycznego poziomu na duchowy poziom – od właściwości otrzymywania do właściwości obdarzania, od intencji otrzymywania do intencji oddawania, od odrzucenia od przyjaciół do połączenia się z nimi – i w taki sposób zorganizować środowisko, które pomogłoby nam rozwijać się.

Niemożliwe jest osiągnięcie właściwości Biny, właściwości obdarzania, właściwości Stwórcy, jeśli nie będziemy pomagali sobie nawzajem.

Dlatego najważniejszą rzeczą gdy już ustalimy dla siebie, co jest naszym podstawowym kierunkiem, to znaczy osiągnięcie właściwości Biny, właściwości obdarzania (to jest właściwość wiary ponad wiedzę, ponad Malchut), musimy wznieść Binę, wiarę ponad wiedzę, nad Malchut, dążyć do obdarzania i miłości wbrew swojemu pierwotnemu pragnieniu otrzymywania i troszczenia się tylko o siebie.

Tylko w taki sposób możemy wznieść się na następny poziom i za każdym razem wznosić się coraz wyżej ze stopnia na stopień.

A spełnienie warunku przyłączenia się do właściwości obdarzania w wierze ponad wiedzą, tj. podciągnięcia się w Wyższy Świat, można tylko poprzez przykład i pomoc od otoczenia. Ponieważ jeśli mam odpowiednie środowisko, które prawidłowo ocenia zjednoczenie, wzniesienie się ponad swoim osobistym i wspólnym egoizmem, to mogę w tym środowisku, jak w łodzi, płynąć ku właściwości obdarzania – właściwości Stwórcy.

A najważniejsze jest zrozumienie, że człowiek sam nic nie może zrobić. Niemożliwe jest spełnienie warunku „wiary ponad wiedzę”, to jest wzniesienia od Malchut do Biny, od otrzymywania do obdarzania, bez wsparcia i przykładu grupy.

Nie mogę o siebie zadbać duchowo, dlatego że jestem egoistą. Ale mogę pomagać przyjaciołom w tym, że daje im wielkość obdarzania, wielkość Stwórcy, wielkość zjednoczenia. Przy czym łatwiej mi to czynić w stosunku do przyjaciół niż do siebie samego, ponieważ mówiąc o właściwości obdarzania, kieruję to nie na siebie, nie na swój egoizm.

Znajdujemy się w rozbitym naczyniu, w rozbitych pragnieniach, ale jest nas wielu i dlatego możemy sobie nawzajem pomagać. Nawet egoistycznie możemy pokazywać przyjaciołom różne altruistyczne przykłady i w taki sposób stopniowo przekonywać się nawzajem, że oddawać, jednoczyć się – to jest dobrze.

Jest tu jedna bardzo interesująca właściwość: chociaż słyszę od otoczenia wiele przeciwnych, niepożądanych postaw, ale ponieważ to środowisko jest duże, to ja stopniowo przenikam ich wielkością, ich poprawnością. Wpływają na mnie, dlatego że jest to prawo naszego wspólnego pragnienia (kli/naczynia).

Jeśli znajduję się w nim, to środowisko działa na mnie, jakie ono jest, wypełniając mnie dowolnymi postawami. Będę stopniowo akceptować, bo jestem produktem tego środowiska.

Mogę zachęcać przyjaciół, pomagam im wznieść się ponad siebie i oni mogą robić to samo. Na tym polega prawo wzajemnego poręczenia: chociaż wszyscy jesteśmy egoistami i nie ma w nas żadnych podstaw dla duchowych działań, ale jeśli będziemy prawidłowo pracować między sobą, zachęcając się nawzajem, pokazując dobry przykład, że dobrze jest być połączonymi razem, pomagać jeden drugiemu wznosić się w wierze ponad wiedzę, to z pewnością wpłynie to na każdego z nas.

Z lekcji nr 6 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 09.01.2022


Pozwolić światłu oddziaływać na nas

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 4

Pytanie: Jeśli zacznę kochać przyjaciela, którego nienawidziłem przed minutą, to wytrąca mnie to z sił. Jak sobie z tym poradzić?

Odpowiedź: Nie ma sposobu. Nic nie możesz zrobić. To działanie wyższego światła, które w każdej chwili może cię tak odwrócić.

Powinieneś cały czas być w tym kierunku, w intencji tego światła, ku właściwości obdarzania. I wtedy nie będziesz miał żadnych problemów.

Bardzo łatwo wszystko dostrzeżesz, będziesz zadowolony we wszystkich swoich stanach.

Pytanie: Wszystko, co mam, to tylko egoizm, którego brzydotę wciąż mogę sobie uświadomić.

Więc na podstawie czego powinienem wnieść do grupy wielkość Stwórcy?

Odpowiedź: Na podstawie ciągłej pracy nad sobą. Na podstawie tego, że twoja grupa będzie cały czas uczestniczyła na lekcjach i tak cały czas idź do przodu.

Nie spadnie to na ciebie za jednym razem. Tylko ciągłe zajęcia. Musimy pozwolić, by światło na nas oddziaływało, a to wymaga czasu.

Z lekcji nr 4 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 08.01.2022


Opioidy – ucieczka od bezsensu

Według danych opublikowanych w CDS przez Narodowe Centrum Statystyki Zdrowia (National Center for Health Statistics), w ubiegłym roku nastąpił prawie 30-procentowy wzrost w zgonach spowodowanych przedawkowaniem narkotyków, z czego 75 procent przypisano opioidom. Według danych, tylko w ubiegłym roku, zgony z powodu przedawkowania opioidów wzrosły o prawie 40 procent.

Te alarmujące statystyki są zdecydowanie najgorsze spośród wszystkich krajów, ale Stany Zjednoczone nie są osamotnione w swoim kryzysie opioidowym. Mniej więcej w tym samym okresie w Izraelu gwałtownie wzrosło zażywanie opioidów przez nastolatków, czemu towarzyszył wzrost liczby telefonów do centrów pomocy emocjonalnej.

Zarówno w USA, jak i w Izraelu problemem nie jest samo zażywanie opioidów, ale poczucie bezcelowości, które popycha młodych dorosłych i nastolatków do prób ucieczki od rzeczywistości. Dziś, kiedy ludzie materialnie mają wszystko czego im trzeba, pytania o sens i znaczenie egzystencji stają się coraz bardziej przejmujące.

Dotyczy to nie tylko nastolatków i młodych dorosłych, ale także ich rodziców. W gruncie rzeczy częścią powodu, dla którego nastolatki nie potrafią odpowiedzieć sobie na pytanie o sens życia, jest to, że ich rodzice również nie znają odpowiedzi i są tak samo zagubieni. Ponieważ rodzice nie potrafią udzielić odpowiedzi, dzieci pozostają sfrustrowane.

Nadużywanie opioidów jest tylko jednym z aspektów problemu. Prawdę mówiąc, wszędzie, gdzie się spojrzy, ludzie są nieszczęśliwi, przygnębieni, źli i sfrustrowani. To dlatego tak wielu z nich w poszukiwaniu sensu życia popada w skrajności: fundamentalizm religijny, sporty ekstremalne, przemoc i nadużywanie substancji.

Rozwiązanie nie leży zatem w wybiórczym podejściu do przedawkowania opioidów. Potrzebny jest kompleksowy system, który informuje ludzi o zmieniającej się rzeczywistości i uczy ich, jak sobie z nią radzić.

System ten musi zacząć oddziaływać na człowieka we wczesnym dzieciństwie i trwać aż do dorosłości. Ludzie powinni być umieszczani w kręgach społecznych, które zapewnią im wsparcie społeczne, ciepło, współczucie i empatię. Związek z grupą powinien być rozbudowany i trwać przez całe życie, dając ludziom podstawę, na której mogą się oprzeć i z której mogą wzrastać.

Stopniowo ludzie zaczną rozwijać nowe wartości. Zamiast szukać znaczenia i satysfakcji w celach skoncentrowanych na sobie, ludzie odnajdą wartość we wzajemnych relacjach z innymi. Zaczną od grupy podstawowej, o której właśnie wspomniałem, i stamtąd będą się rozwijać w coraz szersze kręgi.

Po drugiej stronie kryzysu leży nowe społeczeństwo, połączone i wspierające się. Ale dotarcie tam wymaga przeciskania się przez wąską jaskinię, gdzie światło na drugim końcu jest niewyraźne i nieregularne.

Ból, który popycha ludzi do sięgnięcia po opioidy i inne formy eskapizmu, jest wynikiem presji związanej z procesem przechodzenia z jednego świata do drugiego. Z jednej strony, przyjemności ze starego świata nie dają im już takiej radości jak kiedyś; z drugiej strony, nie odkryli oni przyjemności w byciu we wzajemnej relacji z innymi. W rezultacie czują się „uwięzieni w jaskini” i rozpaczliwie szukają ucieczki.

Źródło: https://bit.ly/3Lrco8n


Wznieść się ponad przeszkody

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 1

Pytanie: Jesteśmy sobie bardzo bliscy w dziesiątce, ale czasami zdarzają się między nami spory i tarcia. Co możemy zrobić, aby zwiększyć naszą bliskość?

Odpowiedź: Powinny być między wami jeszcze większe tarcia. A w przeciwnym razie, nad czym będziecie wznosić się? Przeciw czemu zbliżycie się?

Nie możemy tak po prostu zbliżyć się do siebie, musimy zobaczyć przeszkody i wznieść się ponad nimi. To tak jak z zakochanymi: jeśli nie kłócą się, to znaczy, że nie mają nic do odnowienia w swoim związku. Tak zostaliśmy stworzeni.

Dlatego nasze życie zawsze składa się z czarno-białego. Jeśli właściwie zbudujemy nasze relacje na przeciwieństwach tych dwóch elementów i wzniesiemy się ponad nimi ze względu na coś trzeciego, wyższego, to wtedy nasze relacje będą kontynuowane i rozkwitną.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 06.01.2022


Modlitwa jest niezbędna we wszystkim

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 6

Pytanie: Jaka jest rola modlitwy w odkryciu praw wzajemnego poręczenia?

Odpowiedź: Modlitwa jest konieczna we wszystkim.

Musimy ją obserwować, rozwijać i zrozumieć, że tylko za pomocą naszego apelu do Stwórcy możemy podnosić się ze stopnia na stopień.

Jeśli czekamy i nie zwracamy się do Niego, to bardzo spowalniamy nasz rozwój.

Z lekcji nr 6 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 09.01.2022


Na drodze do duchowej miłości

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 3

Pytanie: Czy światowa grupa przeszła już etap „nie czyń drugiemu tego, czego nienawidzisz”? Czy jesteśmy w dwóch etapach: miłości, i nienawiści?

Odpowiedź: Myślę, że przynajmniej z nienawiścią poradziliśmy sobie. Dla każdego z nas jest mniej lub bardziej zrozumiałe, że nie powinno być wśród nas miejsca na nienawiść! A potem będziemy myśleć o miłości.

Pytanie: Czym jest miłość duchowa?

Odpowiedź: Miłość duchowa to najwyższy związek między ludźmi lub ludźmi a Stwórcą, który może być tylko na poziomie braku jakichkolwiek działań i myśli o sobie, ale tylko ze względu na Stwórcę.

Z lekcji nr 3 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 07.01.2022


Wszystko zależy od szczerego pragnienia

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 4

Pytanie: Czy można pomóc człowiekowi, który nie dostrzega wielkości przyjaciół, uważa, że siedzą od dziesięcioleci i nic nie osiągnęli?

Odpowiedź: Można pomóc człowiekowi tylko robiąc wszystko, co w naszej mocy, a wszystko inne zależy od Stwórcy. Gdyby trzeba było pośpieszyć nas w naszej pracy, Stwórca by to zrobił. A jeśli tego nie robi, to znaczy, że musimy dążyć do celu w naszych ramach. Ale jeśli tak się nie stanie, musimy się z tym zgodzić.

Jednak, mimo wszystko w obecnym czasie wciąż idziemy do przodu. Widzę, że bardzo dobrze rozwijamy się od kongresu do kongresu. Cieszę się z tego powodu. Generalnie mówimy już o pozytywnych krokach do przodu, o działaniach wobec siebie nawzajem i w stosunku do Stwórcy. Myślę, że jesteście bohaterami.

Jeśli chcesz być już w pełnej naprawie (gmar tikkun), popieram to, ale nie mogę w niczym pomóc. To zależy od twojego szczerego pragnienia, a szczerego pragnienia na razie jeszcze nie ma, ponieważ każdego dnia musisz je w sobie coraz bardziej formować.

Szczere pragnienie do naprawy znajduje się między nami w takim samym związku, jak właściwość Stwórcy – w obdarzaniu i miłości. To wszystko. Nie należy wyobrażać sobie pełnej naprawy w innej formie.

Z lekcji nr 4 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 08.01.2022