Pierwszy warunek zbliżenia się do Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 1

Stwórca dał nam możliwość, abyśmy mogli przyłączyć się do grupy, gdzie każdy z nas ma tylko jeden cel – żeby Szchina (to jest odkrycie Stwórcy) przebywała między nami“. Rabasz, Artykuł 1, „Cel Grupy”)

Stwórca dał nam możliwość stworzenia między nami takich połączeń, takich relacji, które byłyby podobne do Niego we właściwościach.

Niczego innego nie chcemy! Jeśli nie chcemy pozostawać na poziomie zwierząt, które żyją określoną liczbę lat, potem gniją, chcemy wznieść się nawet egoistycznie do poziomu Stwórcy (jeśli mamy takie zaczątki – to dobrze), to musimy zrozumieć, że całe wznoszenie polega na tym, żeby odkryć Stwórcę między nami!

Jest to pierwszy warunek, który człowiek powinien zrozumieć, uświadomić sobie, zaakceptować i który początkowo, a priori, będzie występował we wszystkich jego działaniach: chcę ujawnić między nami Stwórcę.

Gdy tylko człowiek zaczyna zdawać sobie sprawę, że musi poruszać się tylko w tym kierunku, to już wchodzi w opanowanie nauki Kabały, ponieważ zaczyna zbliżać do siebie właściwość połączenia z innymi i odrzucać od siebie właściwości, które oddzielają go od innych.

Zarówno te, jak i inne właściwości pozostają w nas, między nami, one wszystkie są niezbędne. To właśnie na przeciwieństwach tych właściwości ujawniamy Stwórcę, jak jest powiedziane: „Przewaga światła nad ciemnością”.

Dlatego najważniejsze jest zbliżenie się do Stwórcy, do Jego odkrycia, co jest celem naszego istnienia i istnienia wszystkiego, co ziemskie. Jest to przejście z poziomu zwierzęcego, na którym się znajdujemy, na poziom „Adama”. Nie „człowiek”, a właśnie „Adam” – od słowa „podobny” do Stwórcy. W miarę podobieństwa do Stwórcy, które tworzymy w połączeniu między nami, będziemy postępować do przodu.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 06.01.2022


Główne podsumowanie minionego roku

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Nadszedł czas na podsumowanie minionego roku. Co się wydarzyło: całkowite wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej; Joe Biden objął urząd prezydenta; w Izraelu premierem został Naftali Bennett; w Europie zakazano używania jednorazowych, nie ulegających degradacji naczyń, plastiku; poważne powodzie w Europie Zachodniej i Środkowej; erupcja wulkanów; trzęsienia ziemi w Indonezji, Haiti i tak dalej; pożary w całej Europie, w Rosji, w Australii; tornado w Ameryce.

Letnie Igrzyska Olimpijskie w Tokio; upadek Kabulu i przekazanie go talibom; Szwajcaria zaegalizowała małżeństwa osób tej samej płci; Angela Merkel podała się do dymisji; koronawirus trwał i trwa – prawie 270 milionów przypadków zachorowań i 5,3 miliona zgonów.

Jak podsumuje Pan wyniki minionego roku?

Odpowiedź: Rok eskalacji. Ja bym go tak nazwał.

A najważniejsze eskalacje mają miejsce między Izraelem a Stanami Zjednoczonymi. Bardzo poważne, aż do tego stopnia, że wkrótce będziemy jakby w konflikcie ze sobą. Jesteśmy i tak już w opozycji wobec siebie. Myślę, że nawet są tacy, którzy nie zgadzają się z naszym istnieniem.

Jedyne na co wciąż mam nadzieję jest to, że Żydzi w Ameryce zaczną stopniowo odzyskiwać przytomność i nie będą solidaryzować się z Partią Demokratyczną, z ruchami lewicowymi. Ale wciąż jednak muszą się upewnić, że chociaż rząd nazywany jest „lewicowym” i „demokratycznym”, nie jest demokratyczny, nie jest za demokracją, nie jest dla ludzi.

Ale w odniesieniu do Izraela należy powiedzieć tak: będzie gorzej, znacznie gorzej. Nie było nic lepszego dla Izraela niż rząd Trumpa. I nie doceniliśmy tego bez względu na to ile pisałem i mówiłem, i krzyczałem o tym. Nie doceniliśmy. Żydzi go zdradzili. Odepchnęliśmy go. I to jest bardzo bolesne. I jeszcze będziemy z tego powodu bardzo cierpieć, że tak się dzieje.

Minie dużo czasu zanim Żydzi wyciągną z tego wnioski. Ale lekcje będą bardzo poważne, długie i – boję się powiedzieć – krwawe.

Pytanie: Czy to jest dla Pan główny wniosek z minionego roku?

Odpowiedź: Nie ma innego wniosku. Ponieważ powiązany jest z celem rozwoju świata.

Pytanie: Podsumowując miniony rok, o czym Pan myślał – o sobie, o Izraelu, o nas?

Odpowiedź: Nie. Myślałem o realizacji programu stworzenia w naszych czasach – jaką drogą będzie realizowany. I my, niestety całą tę drogę zamieniamy z dobrej i krótkiej w krwawą, która w końcu będzie tragiczna, długa i bolesna. Szczególnie dla nas. Ale w zasadzie i w konsekwencji – dla całego świata.

Pytanie: Powiedział Pan „droga”. Proszę więc wyjaśnić, dlaczego te dwa państwa, albo jedno, stoją niejako w centrum świata?

Odpowiedź: W centrum świata stoi Izrael. Nie dlatego, że w nim jestem, ale dlatego, że dzieje się tak z obiektywnych powodów. Widzimy to w przeciągu całej historii. I w zasadzie z tym zgadza się większość ludzi, którzy widzą sytuację i patrzą na całą historię przez pryzmat czasu i wydarzeń. To wszystko jest tak powiązane.

Jesteśmy więc w centrum wydarzeń a naszym zadaniem jest doprowadzenie świata do jedności, do zjednoczenia, poprzez pokazanie przykładu i pociągnięcie świata za sobą.

A my tego nie robimy. I dlatego oczywiście nasza wina leży w takim stanie świata, w którym on się znajduje. Tak więc będziemy musieli naprawić to i być może naprawić w bardzo, bardzo nieprzyjemny sposób. Nazywa się to „drogą cierpienia”.

Tak więc nie będzie zjednoczenia, będą długie rozłączenia, będą długofalowe problemy, starcia, wojny, nieporozumienia, ale ostatecznie wszystko zależy od nas. I kiedy my, to znaczy Żydzi, nie podążamy drogą, którą powinniśmy – nie drogą zjednoczenia, to oczywiście jest źle.

Pytanie: Czy ta formuła działa: źle nam – źle światu?

Odpowiedź: Świat nie będzie w lepszej sytuacji. Świat będzie miał się tak samo jak my, tylko w innej formie. Jeśli będą nas wyganiać, niszczyć, zmuszać do opuszczenia naszego terytorium itd., to świat w rezultacie też będzie pełen krwawiących ran. Będzie po prostu jak zagonione zwierzę.

Co możesz zrobić? To nasza wina. Pisałem o tym, mówiłem o tym i w końcu dochodzimy do tego.

Pytanie: Czy dla Pana ma znaczenie, kto bardziej Pana usłyszy, Żydzi czy wszystkie narody świata?

Odpowiedź: Oczywiście – narody świata to dobrze, ale najważniejsi są Żydzi. Bo wszystko zależy od nich. W każdej chwili, jeśli się zmienią i zrozumieją, że są punktem centralnym i od nich zależy stan całego świata, jeśli zjednoczą się ze sobą, to świat zacznie się jednoczyć i możliwe będzie zapobieżenie wojnie.

Nikt nam nie pomoże. Amerykanie już mówią otwarcie, że nie uczestniczymy w waszych planach. Nie chcą nawet zaopatrywać nas w samoloty-cysterny. Oznacza to, że nie będziemy nawet w stanie zaatakować. Nie możemy atakować Iranu, jego obiektów nuklearnych, o których oni mówią otwarcie, że są przeznaczone dla nas.

Oni nie ukrywają tego. I Amerykanie też nie ukrywają, że przestają nam pomagać. I nie mamy już nic do roboty. Co, będziemy tu siedzieć i czekać, aż spadną bomby atomowe? A to jest prawdopodobne.

Do tego właśnie sami doprowadziliśmy, zarówno fizycznie, jak i duchowo. Nie dążymy do połączenia. Nie dążymy do solidarności. Nie szukamy solidarności między nami. Jesteśmy przykładem takiego wzajemnego odrzucenia, które nie istnieje w żadnym innym narodzie.

Żaden naród na świecie nie może pokazać przykładu takiego podziału i rozwarstwienia jak my. Oznacza to, że praktycznie powtarzamy te same żydowskie wojny, które toczyły się w całej historii między Żydami.

Komentarz: Podczas zburzenia Świątyń.

Odpowiedź: Teraz jest to samo.

Pytanie: Jaki jest Pana wniosek z tego wszystkiego?

Odpowiedź: Wniosek: strzeżcie się Żydzi! Taki jest wniosek. Tylko to. I dlatego patrzę w przyszłość bardzo pesymistycznie! Wszyscy na świecie są coraz bardziej przekonani, że Izrael i Żydzi po prostu są problemem, złośliwym guzem na ciele świata.

Komentarz: Ale Pan w tym przypadku nie proponuje usunięcia guza, a proponuje Pan wyleczenie go.

Odpowiedź: Nie wiem, jak wyleczyć. Myślę, że ludzie, narody świata, państwa znów będą miały tę samą myśl: „Dlaczego stworzyliśmy ten Izrael? I dlaczego w ogóle istnieje? Jest dla nas jak bielmo na oku”.

Komentarz: Powiedzmy, że pojawia się taka myśl. Co dalej – przecież działanie nie polega na zniszczeniu…

Odpowiedź: Będą więc takie działania, że zostaniemy wyrzuceni ze wszystkich międzynarodowych klubów i organizacji.

Komentarz: Sądzeni we wszystkich międzynarodowych sądach.

Odpowiedź: To już się dzieje. A my będziemy się jakby uspokajać, że tak nie jest, i że to wszystko jest tymczasowe, i tak dalej. Dokładnie tak, jak robili to Żydzi w nazistowskich Niemczech przed tym, jak zaczęli ich wszystkich wywozić do obozów koncentracyjnych.

Komentarz: Ale Pan sam powiedział, że nie da się unicestwić tego narodu.

Odpowiedź: Cóż, zostanie kilka osób. Mówie całkiem poważnie!

Jeśli większa część ludzi może być tylko w takiej niezgodzie ze sobą, to aby ich doprowadzić do mniej-więcej logicznej, poprawnej relacji, nie pozostanie nic innego, jak tylko zmniejszyć ich liczbę. Niech poczują, jak bardzo są zależni od siebie.

Pytanie: Powiedzmy, że to słyszę. Oto jestem, Żyd, albo jestem przedstawicielem innych narodów i to słyszę. Co powinienem robić? Przecież Pan coś ma na myśli, a nie tak po prostu mówi.

Odpowiedź: Twoje działania będą podyktowane tym, co stanie się z tym narodem.

Pytanie: Jeśli jestem Żydem, co powinienem zrobić?

Odpowiedź: Odrzucić wszystko i tylko zająć się kolektywizacją: zebrać wszystkich Żydów, jak najwięcej, jak to tylko możliwe, w jedno uczucie, świadomość, że są jednością, całością i są zobowiązani zbliżyć się do siebie wzajemnie. Przezwyciężyć wzajemną nienawiść i osiągnąć stan niemal, jak miłość.

Wszystko po to, abyśmy zjednoczeni, wszyscy razem zaangażowali się w naszą prawdziwą pracę – nie tylko w nasze własne zjednoczenie, ale także w zjednoczenie całego świata. Wtedy musimy być światłem dla narodów świata. I będziemy musieli rozpowszechniać metodę zjednoczenia, połączenia wszystkich ludzi na świecie.

A do tego czasu oni dojrzeją. Bo będzie jeszcze tak wiele kataklizmów i problemów, że będziemy mieli czas, aby im wytłumaczyć, że powstrzymać to można tylko poprzez nasze dobre wzajemne stosunki, które powinny pochodzić od Żydów.

Komentarz: Chyba nie mówi Pan o przewadze Żydów. Mówi Pan o dość ciężkiej pracy, którą oni muszą wykonać.

Odpowiedź: O ich obowiązku wobec całej ludzkości.

A oni tego nie czują. Ludzkość odczuwa to w swoich pretensjach do narodu żydowskiego, a sam naród żydowski tego nie czuje. I na tym polega problem: jak możemy wstrząsnąć tym hardym, upartym narodem, żeby się obudził. Okazuje się, że wewnątrz są po prostu zamarznięci, zamrożeni, zakonserwowani przez wiele, wiele stuleci.

Nie wiem, jak to zrobić. I dlatego w przeddzień przyszłego roku znajduję się w stanie niespokojnych oczekiwań. I nie widzę, co może dobrego się wydarzyć w przyszłym roku. Nie ma do tego żadnych przesłanek.

Komentarz: A jeśli ja, przedstawiciel jakiegokolwiek innego narodu, słyszę to i to mnie – proszę mi wierzyć – nawet irytuje, mnie to nakręca.

Odpowiedź: Jeśli nie należysz do Żydów, to proszę cię – wywieraj presję na naród żydowski, wyjaśniaj wszystkim to, co ja tobie wyjaśniłem. I postaraj się zrobić tak, aby oni – Żydzi zrozumieli swoją konieczność, swoją prawdziwą rolę na tym świecie, zwłaszcza w naszych czasach, i zaczęli natychmiast to realizować. To znaczy zjednoczenie między sobą, aby pokazać wszystkim narodom świata przykład, jak się zjednoczyć. I wtedy świat się uspokoi i dojdzie do właściwego stanu. To właśnie trzeba wszystkim wyjaśnić.

Komantarz: Jednak to zadziwia nie tylko mnie, ale wszystkich, że stawia to Pan na pierwszym planie, na czele wszystkiego, co dzieje się na świecie! Na świecie!

Na świecie dzieje się tak wiele, a Pan stawia to na czele wszystkiego.

Odpowiedź: Na świecie ma miejsce swobodny upadek całej ludzkości w moralną, technologiczną, ekologiczną otchłań.

Komentarz: I Pan mówi , że to przez nas.

Odpowiedź: Tak. Dlatego że nie podnosimy wartości zjednoczenia. Tylko to ma znaczenie!

Pytanie: Zjednoczenie w prostym sensie?

Odpowiedź: Zjednoczenie ludzi między sobą, dlatego że w takim przypadku oni mogą ujawnić wyższą siłę, zbliżyć ją do siebie. W miarę naszego zjednoczenia przybliżamy do siebie wyższą siłę i w taki sposób odkrywamy istnienie nas wszystkich w pewnym nowym świecie. Zaczynamy dostrzegać siły, które nami zarzadzają. To jest bardzo ważne! I wtedy rozumiemy, gdzie żyjemy, w jakim celu, jak powinniśmy żyć i tak dalej. Dlatego, zaczynając jednoczyć się, zaczynamy ujawniać manifestację wyższej siły między nami.

Pytanie: Czy to ujawnienie powinien w rzeczywistości osiągnąć każdy człowiek? Absolutnie każdy?

Odpowiedź: Osiągnie to każdy. Wcześniej, później w zależności od jego wewnętrznych właściwości, ale każdy człowiek to osiągnie.

Komentarz: Wchodzimy w nastepny rok, Pana życzenia, proszę.

Odpowiedź: Żeby mnie usłyszeli!

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 13.12.2021


Stwórca znajduje się wewnątrz środowiska

каббалист Михаэль ЛайтманMiędzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 4

Jeśli przyjmę środowisko, w którym się znalazłem, jako dane mi przez Stwórcę, prowadzące mnie do rozwoju, odpowiadające mojemu podstawowemu celowi, pragnieniu, dążeniu do ujawnienia sensu życia, odkryciu Stwórcy, to dalej wszystko zależy od tego, jak pozycjonuję się w zależnosci od tego środowiska.

Dlatego najważniejszą rzeczą dla nas jest próbować anulować się przed tym środowiskiem. Jeśli zniżam się, zgadzam się z nimi, tłumię swój egoizm, stawiam środowisko ponad siebie, przez to podnoszę się do Stwórcy. Stwórca znajduje się wewnątrz tego środowiska, jak jest powiedziane przez Niego: „Znajduję się wśród swego ludu“.

Z lekcji nr 4 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 08.01.2022


Samemu stworzyć swoją przyszłość!

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego natura ukrywa przed nami informacje o przyszłości?

Odpowiedź: Człowiek musi sam stworzyć przyszłość, a nie rysować jej sobie z jakichś źródeł i czekać.

Musisz przekonać się, że nawet twoją teraźniejszość, w której teraz żyjesz, też tworzysz sam.

W tym, w czym teraz istniejemy, nie ma nic prawdziwego. Teraźniejszość nie polega na tym, że jest czasem teraźniejszym, lecz na tym, że nie ma w tym żadnej prawdy, ale zależy to tylko od ciebie.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 21.12.2021


Przykład – podstawa dla zbliżenia

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 2

Pytanie: Czy anulowanie musi być działaniem wewnętrznym, czy może mieć jakiś zewnętrzny wyraz?

Odpowiedź: Anulowanie musi być wewnętrzne. Nikt może nawet o tym nie wiedzieć. Chociaż powinienem pokazywać przed przyjaciółmi również w działaniu, na ile gotów jestem im służyć i pomagać. To jest bardzo ważne.

Takie przykłady dają nam podstawy do zbliżenia.

Z lekcji nr 2 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 07.01.2022


Sztywny system pełen dobroci

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy natura jest czymś żywym, rozumnym, posiadającym emocje, myśli, plany, możliwość świadomej reakcji na nasze oddziaływanie?

Odpowiedź: Natura jest sztywnym systemem składającym się z nieożywionej, roślinnej, zwierzęcej i ludzkiej części. Wszystkie one znajdują się między sobą w pewnej dynamicznej równowadze. Jeśli naruszamy tę równowagę naszym egoistycznym wpływem, to natura reaguje na to w przeciwnym kierunku, odchylając się jak wahadło w drugą stronę. Tego właśnie doświadczamy na przykładzie koronawirusa.

Teraz będziemy dostawać takie ciosy, które zmuszą nas, abyśmy stali się integralnie połączonymi, ponieważ znajdujemy się w stanie „ostatniego pokolenia”. Przez ostatnie pokolenie rozumie się ostatnie egoistyczne pokolenie, w którym jest naprawiany egoizm. Właśnie je musimy naprawić.

Pytanie: Czy oznacza to, że wszystkie nasze cierpienia pochodzą z natury?

Odpowiedź: Oczywiście. Wszystkie cierpienia są od tego, że ty naruszasz integrację natury, jej równowagę. Tylko z powodu utraty równowagi w naturze, która następuje z Twojej winy, otrzymujesz od niej reakcję, którą odczuwasz jako ból, nieprzyjemności, problemy.

Człowiek sam w sobie jest bardzo słaby. Naciśniesz na niego trochę i on już stęka, płacze i jest gotowy zrobić wszystko tak, jak należy. W taki sposób natura zmusi nas do stania się dobrymi, dojrzałymi, a co najważniejsze – dobrymi do siebie nawzajem częściami natury.

Z lekcji w języku rosyjskim, 10.05.2020


Wypełniać rady nauczyciela

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 1

Pytanie: Zwykle mówimy o tym, żeby połączyć się z przyjaciółmi. A co z połączeniem z nauczycielem? Czy jest tutaj coś innego?

Odpowiedź: Połączenie z nauczycielem może odbywać się tylko w takim stopniu, w jakim wypełniasz jego rady. Wtedy on jest twoim nauczycielem, „raw” – od słowa „wielki”. I wtedy jesteście jego uczniami. A tak jesteście słuchaczami, studentami.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 06.01.2022


Nieziemskie działania nie są wymagane

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 1

Pytanie: Co oznacza zbudować Stwórcę, jeśli nie mamy pojęcia o Jego istnieniu, z wyjątkiem tego, co słyszymy od kabalistów?

Odpowiedź: Wiemy, co to jest nienawiść, miłość, odrzucenie, zbliżanie się w naszych ziemskich uczuciach. Nie wymaga się od nas żadnych nieziemskich działań.

Musimy zrobić tak, żeby wszystkie nasze pojęcia o oddaleniu, wzajemnym zbliżeniu, nienawiści i miłości skierowane były na przyjaciół. Po co to robimy? – Aby w taki sposób wywyższać nasze relacje – od przyjaciół do Stwórcy.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 06.01.2022


Zamknijmy puszkę Pandory

каббалист Михаэль Лайтман Jak możemy wyleczyć się z koronawirusa i ogólnie wyleczyć całe nasze życie? Zastanawiamy się, jak można zarazić się wirusem? Tak, po prostu nadchodzi czas, osiągnęliśmy taki stan, takie relacje między ludźmi, że wszystkie mikroby wychodzą na zewnątrz.

Te wirusy nie występują przeciwko nam. Wszystkie pochodzą od jednej wyższej siły, w takim celu, aby nas naprostować, połączyć ze sobą nawzajem, wciągnąć do wspólnego działania. Wydaje nam się, że wirus nas rozdziela, ale w rzeczywistości nie ma co rozdzielać, ponieważ nigdy nie byliśmy połączeni. A teraz, kiedy wszyscy cierpią, to kolektywne cierpienie w jakiś sposób zbliża nas do siebie.

Dlatego możliwe jest poradzenie sobie z wirusem tylko pod jednym warunkiem, że naprawimy relacje między nami. W przeciwnym razie choroba będzie atakować w dowolnym miejscu, po prostu z powietrza: na Biegunie Północnym, na odosobnionym statku, do którego nie dotarł ani jeden chory. Nie zależy to od tego, gdzie znajdują się ludzie, ale tylko od ich wzajemnych relacji ze sobą nawzajem.

Tylko poprzez naprawienie relacji między nami uśpimy wirusa, i on znowu zaśnie, do następnego razu, gdy będzie musiał być może ponownie pojawić się. Jeśli nadal będziemy pogarszać nasz stosunek do siebie nawzajem, to wyjdą jeszcze inne wirusy. Wszystkie te epidemie są spowodowane brakiem naszej naprawy w chwili obecnej. Będą nam towarzyszyć, aż dojdziemy do ostatecznej korekty.

Im bardziej egoistyczne będą nasze relacje, tym straszniejsze będą wirusy. Więc naprawmy je teraz, nie należy czekać na kolejne wirusy. Nadeszła „epoka wirusów” – bardziej chytrych ciosów ze strony natury, która zgodnie z naszym rozwojem uderza bardziej wyrafinowanie i celnie. Ludzkość, nasza technika i technologia rozwijają się, a razem z nimi rozwijają się tez wirusy, nasze choroby.

Ale jeśli naprawimy siebie, to wirusy znikną. W naturze istnieje niezliczona ilość szkodliwych wirusów. Ale one nie odkrywają się po prostu ot tak – to my je odkrywamy. Ludzkość sama odkrywa puszkę Pandory i swoim egoizmem wyciąga stamtąd wszystkie jadowite żmije, jedną po drugiej, zgodnie z poziomem i charakterem przełamanego egoizmu.

W dawnych czasach ludzie żyli prościej, dlatego nie mieli współczesnych nam chorób: migreny, depresji. A w naszych czasach nawet zwierzęta zaczęły cierpieć na ludzkie dolegliwości – w tym postępujemy do przodu w rozwoju. Dlatego trzeba naprawiać siebie, w przeciwnym razie odkryją się nowe, jeszcze bardziej straszniejsze wirusy. Cały czas będziemy musieli wymyślać nowe lekarstwa, ale nie sądzę, że uda nam się wygrać ten wyścig. Ponieważ wirusy będą stawały się coraz bardziej przebiegłe i wyjątkowe.

Człowiek rozwija się, ale przy tym w żadnym wypadku nie może zmądrzeć i zacząć naprawy. Ponieważ egoizm człowieka cały czas rośnie i zasłania mu oczy. Człowiek nie może przyznać się do tego, że sam jest winien wszystkiemu i szuka sposobu na pozbycie się ciosu, zamiast naprawić go w korzeniu.

Natura wskazuje nam, że należy naprawić siebie. Zamiast decyzji rządów, zamiast państwowego programu edukacyjnego, pojawia się maleńki wirus, którego nawet nie można zobaczyć a który wychowuje nas wszystkich w cudowny sposób. Nie skłoniliśmy się przed ludźmi, przed społeczeństwem, za to uniżamy się przed mikroskopijnym wirusem i jesteśmy gotowi go słuchać. Wirus decyduje o tym, jak mamy żyć i pracować.

Miejmy nadzieję, że stopniowo nabierzemy rozumu i uczuć, aby zrozumieć, kim jesteśmy i w jakiej nikczemności żyjemy, niegodnej ludzkości. Może to, doprowadzi nas do skruchy.

Z rozmowy z dziennikarzami, 06.01.2022


Przeskoczyć nad egoizmem

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 3

Pytanie: Dlaczego lepiej i skuteczniej jest widzieć zalety przyjaciela w wiedzy, a nie ponad wiedzą?

Odpowiedź: Dlatego że generalnie jest to prawda. Ponieważ próbujesz wznieść przyjaciół ponad wiedzę, dlatego aby sztucznie wznieść się ponad swój egoizm. Następnie mimo wszystko dochodzisz do stanu, kiedy odkrywasz wszystko w wiedzy.

Na początku pracujemy tylko nad wiedzą, dlatego że nie mamy nic oprócz egoizmu. Ale staramy się przeskoczyć nad nim, wznieść ponad nim i patrzeć na świat już nie egoistycznymi oczami.

Z lekcji nr 3 Międzynarodowego Kongresu „Wznieść się ponad siebie”, 07.01.2022