Miasto – wewnętrzny stan człowieka

каббалист Михаэль Лайтман Jerozolima („ir szlema”) tłumaczona jest z hebrajskiego jak „doskonałe miasto”. Miastem w Kabale nazywa się wewnętrzny stan człowieka, kiedy wszystko, co robi, składa się w nim w jedną doskonałą konstrukcję. To jest jakby jego dom i człowiek chce zespoić swój wewnętrzny stan ze Stwórcą.

Albo dzieje się tak w wewnątrz jednego człowieka, albo całej ludzkości, kiedy nad wszystkimi istniejącymi między ludźmi kontrowersjami formuje się jedna wyższa wartość. Dlatego Jerozolima nazywana jest sercem świata, stolicą świata. Ponadto jest również nazywana „Miastem Dawida” na cześć króla Dawida, który żył 3000 lat temu i ujawnił w sobie doskonały stan.

Ale Jerozolima istniała na długo przed tym czasem. Zgodnie z pierwotnymi źródłami i tym, co jest przekazywane z pokolenia na pokolenie, nie zbudowaliśmy nic nowego. Wręcz przeciwnie, przyjęliśmy wszystko to, co było już na tej ziemi, tylko podnieśliśmy na następny poziom. W zasadzie Izrael jest dumny z tego, że bierze nieożywiony poziom i wznosi go do duchowego.

Pytanie: Jaka jest różnica między Hebronem a Jerozolimą z duchowego punktu widzenia?

Odpowiedź: Przed przybyciem do Jerozolimy król Dawid panował w Hebronie (od słowa „hibur” – „jedność”) przez siedem lat. A kiedy osiągnął doskonałą trwogę, to ze swojego wewnętrznego poznania zrozumiał, że teraz musi przenieść się do Jerozolimy i zbudować tam Świątynię. W duchowym Jerozolima dąży do góry, a Hebron dąży w dół. Hebron związany jest z pragnieniem, Malchut, dlatego tam w jaskini Makpela znajdują się groby przodków: Adama z żoną, Abrahama z żoną, Jakuba.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 22.02.2022


W górę od ziemi

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jeśli Kabała jest nauką, to dlaczego operuje takim pojęciem jak Stwórca? Czy to jest zgodne?

Odpowiedź: Stwórca – to ogólna siła natury. To jest właśnie to, co chciał odkryć Einstein jako fizyk. Wielu naukowców rozumie, że w naturze istnieje jedyna siła, która w stosunku do nas przejawia się jak wiele różnych fizycznych, chemicznych, kosmicznych zjawisk, sił, w tym także tych, o których jeszcze nie wiemy. W zasadzie za wszystkimi tymi szczególnymi zjawiskami i prawami, które ujawniamy w odniesieniu do naszych narządów zmysłów, stoi jedna jedyna siła, jedno źródło. Stopniowo, w miarę badania natury, dochodzimy do takiego wniosku.

Ta jedyna siła w Kabale nazywana jest Stwórcą, dlatego że nas stworzyła. Jesteśmy produktem natury. Gematria słowa „tewa” (natura) jest identyczna ze słowem „Elokim” (imię Stwórcy). To wskazuje na to, że Stwórca lub natura jest jednym i tym samym. Teoria jedynego pola, którą poszukiwał Einstein, jest absolutnie jasno przedstawiona w Kabale każdemu, kto chce ją zrozumieć i na tej podstawie chce określić swoje ruchy w tym polu, dokładnie tak jak ładunek elektryczny porusza się w polu elektromagnetycznym do swojego źródła, aby wejść w harmonię z sobą.

Załóżmy, że ładunek elektryczny ma masę i istnieje jakieś pole grawitacyjne, w którym znajduje stan równowagi. Masa i pole grawitacyjne przyciągają go, jak egoizm, w dół do naszego świata, a potencjał elektryczny w nim i źródło pola elektromagnetycznego znajdują się na górze i w zależności od różnicy tych sił, ładunek znajduje się, jak to się nazywa, między niebem i ziemią. Powinniśmy też rozwijać się, aby nasz duchowy potencjał ciągnął nas w górę, coraz wyżej, powyżej ziemi.

Dlatego cała metoda naszej wspinaczki, naszego rozwoju może być opisana w dokładnych fizycznych formułach. Kabała operuje absolutnie realnymi terminami: grubość, przyciąganie, ekran, sztywność ekranu, siła odbicia, światło padające pod pewnym kątem, interferencja i tak dalej. Wraz z tym w człowieku pojawiają się pewne odczucia, ponieważ, wykorzystując te zjawiska, człowiek stosuje je w sobie, w swoich siłach. Wówczas poprzez swoje siły, odczuwa wszystko wokół siebie, co nazywa się wyższym światem.

Pytanie: Jak to możliwe, żeby poprzez takie, wydawałoby się suche terminy, człowiek nagle odczuwał doznania?

Odpowiedź: To jest możliwe! Na przykład, kiedy patrzysz na nuty, wydaje ci się, że na papierze są narysowane jakieś zawijasy. Ale muzyk gdy patrzy na to płacze, śmieje się, śpiewa. Dla niego jest to zapis informacji. Kabalista widzi kabalistyczny język! Dla niego taki język jest żywy! Zaczynają w nim grać uczucia i siły.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Poza ostateczną granicą“


Dopóki nie odkryjemy Stwórcy…

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy można powiedzieć, że Stwórca lub Natura chce nas czegoś nauczyć poprzez negatywne doświadczenie?

Odpowiedź: To prawda. Poprzez negatywne doświadczenie musimy przynieść światu ideę i zrozumienie absolutnie wiecznego, wyższego, czystego umysłu. Dlatego całe doświadczenie człowieka, począwszy od rzeźbienia figurek i oddawania czci różnym bożkom, aż po badania naukowe prowadzące do wniosku, że tylko człowiek rządzi całym światem, można nazwać bałwochwalstwem. Trwa to, dopóki człowiek nie zrozumie, że istnieje tylko jedna jedyna siła. Wszyscy jesteśmy bałwochwalcami, dopóki nie odkryjemy Stwórcy.

Pytanie: Oznacza to, że jeśli uważam iż jakiś naród rozpętał wojnę przeciwko innemu narodowi, lub jeśli ktoś zrobił przeciwko mnie jakieś działanie, i nie czuję za tym jedynej siły, to taka postawa nazywa się bałwochwalstwem?

Odpowiedź: Tak, wierzysz, że zrobił to ktoś inny oprócz Stwórcy. To jest już bałwochwalstwo.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 05.04.2022


Konsekwencja naszych myśli

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy naszymi myślami programujemy komórki naszego ciała do takiej pracy, że zaczynają się wzajemnie pożerać?

Odpowiedź: Chodzi o to, że znajdujemy się w kontakcie z otaczającym nas uniwersalnym polem, racjonalnym i uczuciowym, które napełniamy swoim umysłem i uczuciami. W wyniku tego i na niższych poziomach – zwierzęcym, roślinnym i nieożywionym – odczuwalne są te same problemy. Dlatego na zwierzęcym poziomie nasze ciało, podobnie jak zwierzę, odbiera z tego pola wszystkie negatywne wpływy, reaguje na nie i zaczyna go boleć i cierpi. Podobnie jak roślinny i nieożywiony świat. Widzimy, co się obecnie dzieje.

Pytanie: Czy to jest przyczyna, że dzisiaj nawet u zwierząt wykrywa się raka?

Odpowiedź: To wszystko jest konsekwencją naszych myśli. Tylko i wyłącznie! To jest właśnie problem.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Eksperyment filadelfijski”


Faraon – właściwość egoizmu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kim jest faraon i jaka jest jego osobliwość?

Odpowiedź: Na świecie jest tylko jedna siła i jest to właściwość Stwórcy.

Miłość, połączenie, sprawianie przyjemności innym i tak dalej – to jest to, co możemy zdefiniować co odnosi się do nas, jako właściwość Stwórcy. A nie w stosunku do nas, ogólnie nie rozumiemy i nie możemy określić, kim On jest, czym On jest, nawet nie możemy powiedzieć, że coś istnieje w naturze. Jest też właściwość przeciwna Stwórcy – jest to właściwość „faraona”, właściwość naszego egoizmu.

Innymi słowy, istnieją, jeśli można tak powiedzieć, tylko dwie siły: pozytywna i negatywna. Negatywna siła – to faraon, pozytywna siła – Stwórca, które przejawiają się w taki sposób w stosunku do człowieka.

Pytanie: Jaka jest różnica przejawienia, między siłą zwaną „faraon”, a siłą „węża” lub „Amaleka”, lub „Hamana”?

Odpowiedź: Generalnie, jest to ta sama negatywna, egoistyczna siła natury, tylko uosabia różne działania i dlatego ma różne nazwy. W naturze istnieje plus i minus, które istnieją równolegle i w zależności od swojego przejawu, inaczej są nazywane.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 14.04.2022


Wsadzili nas do pralki

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Nasz czas, w którym żyjemy, jest wyjątkowo szczególny. Z jednej strony mroczne czasy: pandemia, wojna, choroby, śmierć. Okazuje się, że według statystyk wraz z tym następuje wzrost społecznego wsparcia i dobroczynności. Okazało się, że istnieje ogromny rozdźwięk, i jednocześnie ogromne zespolenie, wsparcie. To istnieje razem. Mamy takie uczucie, że przechodzimy jakąś czystkę.

Do czego dojdziemy, jak Pan myśli?

Odpowiedź: Nas po prostu myją, jak w pralce. I to wszystko.

Pytanie: Co się w nas myje?

Odpowiedź: Wszystko! Egoizm, altruizm, poglądy, wszystko jest myte. Taki nadszedł czas.

Pytanie: Czy to nazywa się dla nas „czystymi ubraniami”? To znaczy, do czego powinniśmy dojść w wyniku tego całego prania?

Odpowiedź: Do uświadomienia sobie, jak powinniśmy odnosić się do świata. Nie wiemy tego. Sami rzucamy się stąd tam. Nie mamy jasnego światopoglądu.

Pytanie: Czy właśnie dlatego wepchnęli nas do tej pralki?

Odpowiedź: Tak. Ludzie nie są jeszcze wolni wewnątrz siebie, aby stworzyć w sobie jasną, określoną, niezależną, obiektywną bazę, aby z niej, właśnie z niej, byli w stanie obserwować świat.

Pytanie: To jest mycie, oczyszczanie – żeby pojawiło się w nas jakieś maleńkie światło, przez które patrzylibyśmy na świat? Wtedy można mówić o jakimś zbliżeniu do obiektywności?

Odpowiedź: Tak, na początku zaczynamy rozumieć, jak bardzo jesteśmy nieobiektywni, na ile nie ma w nas absolutnie niczego swojego zrozumiałego. Wszystko jest powierzchowne, wszystko bardzo się zmienia w zależności od tego, co usłyszymy, co zobaczymy.

Pytanie: A czy my rozumiemy, że skoro już zaczęli nas myć, to znaczy że jesteśmy brudni?

Odpowiedź: I co z tego? Nie ma we mnie nic innego. Dzisiaj myślę tak, za dzień, dwa, za tydzień albo dwa pomyślę inaczej. Sam nie wiem, z jakiej strony i na jaką stronę stopniowo dryfuję. W żadnym razie.

Pytanie: Jak przejść przez ten czas i osiągnąć dobry wynik?

Odpowiedź: To może gdy widzimy cel i jesteśmy nakierowani na niego, zarzucamy harpun, możemy w niego wycelować i podpłynąć w jego kierunku. Zarzuciliśmy harpun a on nas ciągnie.

Pytanie: A jaki powinien być cel?

Odpowiedź: Stwórca. Nie ma nic więcej. Świat jest już bliski tego, aby zacząć odkrywać ten stan. Przy czym my to odkrycie uzyskujemy w pewien sposób naukowo, empirycznie, jak naukowcy i tak dalej. A ludzie zrobią to naturalnie. O tak: lewo-prawo, nie – nie tutaj, nie – nie tam, a jak, gdzie to jest? I tak dalej. Oznacza to ze będą kołysani przez fale, i w końcu zobaczą, że oto jest ziemia obiecana.

Pytanie: To znaczy że człowiekowi pokazuje się jakiś rodzaj żyroskopu, jak w samolocie, który prowadzi go do celu?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A żyroskop – to mój wewnętrzny głos, który powie mi to, co ja czuję?

Odpowiedź: Żyroskop – to motor, który jest wyraźnie rozkręcony, na przykład na Polarną gwiazdę. Bez względu na to, jak obraca się jego platforma, we wszystkich płaszczyznach, ten bączek wyraźnie skierowany jest w jego stronę wzdłuż swojej osi.

Pytanie: I tak samo będziemy skierowani do Stwórcy?

Odpowiedź: Tak! Potrzebujemy kogoś, kto rozkręci w nas taki bączek. To środkowa linia, która powinna się w nas pojawić. Wówczas nic nie będzie straszne.

Pytanie: To nazywa Pan najlepszym i jedynym wynikiem całego mycia, oczyszczenia?

Odpowiedź: Oczywiście! Po tym wszystko jest zrozumiałe!

Pytanie: Właśnie dlatego teraz wszystko się dzieje?

Odpowiedź: Tak. Trzymaj się za to i idź do przodu.

Komentarz: Daj Boże, żeby nam wstawili w końcu taki żyroskop, taki motor.

Odpowiedź: Tak. Ale tylko jeśli zechcemy.

Pytanie: A jak ja, prosty, zwykły człowiek, będę postrzegał Stwórcę? Co to jest, do czego mnie tak ciągnie, że idę?

Odpowiedź: Jedyna prawda ze wszystkich możliwych. Wówczas na świecie wszystko stopniowo uspokoi się, ureguluje. Generalnie, wróci równowaga.

Komentarz: Daj Bóg!

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 21.03.2022


Świat bez perspektyw

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: W Kabale wyjaśniane są wszystkie plastry struktury pragnienia, i widzisz, jak to działa. Dlaczego ludzie nie mogą zrozumieć i zaakceptować tego, że należy po prostu przemyśleć wiele rzeczy, przebudować życie. Przyjemniej jest żyć w jakiejś abstrakcyjnej masie, myśleć że istnieje wielki świat, a tam za horyzontem są perspektywy. Wydawało by się że dorosły człowiek, może nawet starszy, który przeżył swoje życie, a mimo wszystko rozumuje jak dziecko.

Odpowiedź: Dzisiaj nie ma żadnych perspektyw, nie widzę ludzi, którzy by nimi żyli, dlatego że świat wybija w nich wszystkie perspektywy. Wszystko zmienia się na tyle nieprzewidywalnie szybko, wszystko zamyka się – otwiera się tak, że człowiek nie może niczego zaplanować, dlatego żyje jak gdyby od przypadku do przypadku. Poza tym nowe pokolenie jest bardzo szczególne, ma zupełnie inne poglądy, inne podejście do świata.

Pytanie: Od czego zależy kliknięcie-przejście do nowego zrozumienia?

Odpowiedź: To zależy od uświadomienia sobie potrzeby tego przejścia, uświadomienia sobie zła, że w obecnym stanie tak dalej nie mogę już żyć. Człowiek przychodzi do naszej wspólnoty, bo uważa, że bez zrozumienia przyczyny, celu świata, nie ma w nim co robić, nie ma sensu istnieć: „Muszę zrozumieć, muszę uświadomić sobie, muszę połapać się w tym, dlaczego w ogóle żyję, po co wszystko istnieje, jakie jest znaczenie, jaki sens ma każde moje działanie, każdy mój dzień – nie mogę tak dalej żyć, potrzebuję sensu, celu, napełnienia, inaczej nie mam energii do jakiegokolwiek ruchu“.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Prognoza na następne sto lat”


Granica bez straży granicznej

каббалист Михаэль Лайтман Dla wejścia w duchowy świat potrzebne jest tylko jedno dążenie aby – zjednoczyć się z każdym, kto pragnie wydostać się z odczucia tego egoistycznego świata do odczucia duchowego świata, aby zobaczyć cały wszechświat od krańca po kres, zrozumieć tę rzeczywistość i umieć z nią pracować.

Granica między materialnym i duchowym światem znajduje się w nas. Jest to psychologiczna bariera, a nie ściana i nie zamknięty szlaban. Na tej granicy nie sprawdzają paszportu i nie pytają, na jak długo przyjechałeś. Jeśli człowiek może zbliżyć się do granicy z duchowym światem w miarę zgodności swoich właściwości, to granica automatycznie się otwiera i człowiek przechodzi.

Wszystko zależy tylko od naprawy naszych właściwości. Dlatego pracujemy w grupie nad swoimi właściwościami, aby zbliżyć się do siebie nawzajem. Na ile się zbliżamy, w tym samym stopniu zbliżamy się do granicy ze światem duchowym. jak tylko uda nam się osiągnąć pierwsze zjednoczenie, przekroczymy tę granicę.

Z lekcji na temat „Pesach”, 12.04.2022


Podsumowanie Światowego Dnia Zdrowia: Planeta jest schorowana

W Światowym Dniu Zdrowia, ustanowionym przez ONZ na 7go kwietnia, nie ma zbyt wielu powodów do świętowania. Stare choroby, które kiedyś uważano za wyeliminowane, takie jak polio, powracają na różnych kontynentach, a po dwóch latach od wybuchu epidemii Covid-19 nadal mamy do czynienia z pandemią.

W tym roku tematem przewodnim ONZ jest „Nasza planeta, nasze zdrowie”. Koncentruje się on na współzależności między wszystkimi poziomami przyrody a naszym zdrowiem. Światowa Organizacja Zdrowia szacuje, że rocznie, ponad 13 milionów zgonów na świecie jest spowodowanych problemami środowiskowymi. W rzeczywistości zmiany klimatu są powiązane z takimi chorobami, jak rak, astma, choroby serca, plagi i inne.

Możemy dalej liczyć zgony i narzekać na stan świata, ale nic się nie zmieni, dopóki nie przyznamy, że systemy opieki zdrowotnej na całym świecie zawiodły. Naszym głównym zmartwieniem powinno być pytanie, jak to się stało, że ludzkość znalazła się na tak niskim poziomie pomimo wszystkich osiągnięć naukowych, które miały zapewnić wszystkim dobre życie.

Ludzkość stworzyła systemy opieki zdrowotnej w oparciu o własne egoistyczne i pozbawione dobrych intencji cechy. Nie możemy więc oczekiwać, że ze zła wyniknie dobro. Zło, o którym tu mowa, to samolubne, egoistyczne cechy zakorzenione w ludzkości. Systemy opieki zdrowotnej, podobnie jak wszystkie systemy społeczne, zależą od sposobu gospodarowania pieniędzmi i od chęci ludzi do działań ukierunkowanych na ich prawidłowe funkcjonowanie.

Wiele organizacji międzynarodowych, które mają gwarantować poprawę stanu środowiska i zdrowia na świecie, zamiast promować te cele, zajmuje się jedynie gromadzeniem środków finansowych i przemieszczaniem się odrzutowcem z konferencji na konferencję, bez rzeczywistych rezultatów i działań na rzecz poprawy sytuacji.

Nic więc dziwnego, że nie tylko nie potrafimy skutecznie zwalczać pandemii, ale nawet stare choroby, o których sądzono, że zostały praktycznie wyeliminowane, pojawiają się ponownie. Może istnieć okres inkubacji trwający setki lat, po którym choroba powraca, a my po prostu nie jesteśmy świadomi tego procesu, ale nigdy nie będziemy w stanie wytępić jej na dobre, jeśli nadal będziemy stwarzać warunki do jej rozprzestrzeniania się.

Wszystkie choroby, a zwłaszcza te odkryte w ostatnich dziesięcioleciach, są wynikiem braku równowagi psychicznej, fizjologicznej i biologicznej między człowiekiem a środowiskiem oraz między ludźmi. Dopóki tego nie naprawimy, nie będziemy w stanie wyeliminować przyczyn chorób.

Jako ludzie musimy zrozumieć, że stan przyrody zależy od relacji między nami. Widzimy widoczne dowody naszego negatywnego wpływu na przyrodę, ale wzajemne powiązania sięgają głębiej. Musimy się z tym zmierzyć, zmienić nasze nastawienie i być gotowi dostosować się do integralności przyrody. Oznacza to, że musimy brać tylko to, co jest niezbędne do przetrwania i dbać o dobre funkcjonowanie całego systemu, zamiast kierować się wyłącznie egoistycznymi kalkulacjami i zagarniać wszystko, co się da, nie zważając na konsekwencje.

Można zapytać, jak relacje międzyludzkie i to, co dzieje się w przyrodzie, są ze sobą powiązane. W przyrodzie istnieją cztery poziomy: nieożywiony, wegetatywny, ożywiony i ludzki. Wszystkie z wyjątkiem człowieka funkcjonują zgodnie z prawami natury dotyczącymi wzajemności i równowagi. Pozostałe poziomy nie mają w niczym wolnego wyboru; działają instynktownie, biorąc tylko to, co jest im potrzebne do przetrwania. Natomiast poziom ludzki jest jedynym, który dopuszcza się okrucieństw na Ziemi i wobec innych ludzi, celowo i świadomie po to, by wyrządzić krzywdę. Wszystkie negatywne reakcje, jakie otrzymujemy od przyrody, są tylko konsekwencją naszych działań. Mówiąc prościej, sami sprowadzamy na siebie te ciosy.

Jeśli postaramy się zbudować harmonijny system relacji międzyludzkich, cała przyroda będzie zrównoważona, łącznie z ludzkością. Kiedy poczujemy, jak bardzo jesteśmy zależni od wszystkich i każdy będzie działał z troską o innych indywidualnie i zbiorowo, jak wspólny umysł i jedno ciało, wtedy starożytne przysłowie „W zdrowym ciele zdrowy duch” stanie się rzeczywistością.

Źródło: https://bit.ly/3K3uZFe


Wolny i współzależny

каббалист Михаэль Лайтман „Człowiek rodzi się wolny, a wszędzie jest zakuty w kajdany” – powiedział kiedyś Jean-Jacques Rousseau. Kto nakłada na nas kajdany, które pozbawiają nas wolności? Oto jest pytanie. Czy jest to środowisko, czy my sami? A może to po prostu natura życia? Odpowiedź zależy od głębi naszej kontemplacji.

Od niemowlęctwa ludzie są zobowiązani do wykonywania różnych czynności. Dzieci rodzą się, są karmione i pielęgnowane według określonych metod właściwych dla ich rozwoju. Nawet jeśli nie chcą otrzymywać lekarstw, są im one podawane. Następnie są posyłane do przedszkola, do szkoły. Muszą wcześnie wstawać, organizować się w pośpiechu, trzymać się sztywnego planu dnia, słuchać rzeczy, które niekoniecznie je interesują, i odrabiać lekcje. Kiedy wychowujemy nasze dzieci i przygotowujemy je do życia, nie mają one swobody wyboru.

Ponieważ nawyk staje się drugą naturą, nie czujemy się jak w kajdankach. Przyzwyczailiśmy się do ustalonych granic i warunków i w ich obrębie czujemy się wolni. Nieświadomie po prostu pozwalamy, aby życie nami kierowało: studia, kariera, rodzina, status, sukcesy. Są tacy, dla których pytanie o wolność i niezależność rzeczywiście się pojawia. Po co ja właściwie żyję?

Co jest istotą i sensem mojego życia? Samo kupno domu, samochodu, wyjazd na wakacje od czasu do czasu nie może być wszystkim w życiu. Nawet gdyby dokonano nowego odkrycia, jak przedłużyć życie w dobrym zdrowiu, czy dałoby mi to poczucie wolności i uczyniło mnie szczęśliwszym? To są ostateczne wielkie pytania, przed którymi każdy z nas w końcu stanie.

Nieszczęście w swej istocie wynika ze świadomości, że nasze życie jest ograniczone i pozbawione sensu, bez wielkiego i jasnego celu, który moglibyśmy osiągnąć. Dokładnie takie jest uczucie niewolnictwa, dosłownie. Jeśli w przeszłości ludziom udawało się jeszcze wyłączyć wewnętrzne pytania, poprzez zagłębianie się w różnego rodzaju mistycyzmy i religie, to dziś coraz rzadziej jest to możliwe.

Przestało to być skuteczne. Są tacy, którzy uważają, że być wolnym to znaczy być niezależnym i nie musieć polegać na innych. Czy coś takiego jest w ogóle możliwe? Niezależnie od tego, czy jestem pracownikiem najemnym, czy samozatrudnionym, przedsiębiorcą, młodszym pracownikiem czy członkiem zarządu, wciąż jestem zależny od wielu czynników, które mnie ograniczają.

A gdybym mógł uciec od wszystkich zależności od innych i ograniczeń na bezludną wyspę, siedząc na plaży, która należy tylko do mnie, sam na sam, to czy byłbym określany jako wolny? Przecież w każdej chwili rodziłyby się we mnie nowe pragnienia, które zmuszałyby mnie do dążenia aby je spełnić za wszelką cenę.

Tak więc, gdy zagłębiamy się w zagadnienie wolności, odkrywamy, jak mgliste jest to pojęcie. Życie ma jednak swoją własną dynamikę, a my z roku na rok się rozwijamy. Prędzej czy później, nawet gdyby wszystkie nasze potrzeby materialne zostały zaspokojone, a na świecie panowałaby obfitość wszystkiego, zaczęłoby nas dręczyć pytanie: „po co żyjemy?”.

W końcu każdy z nas odkryje, że wolność osobistą można osiągnąć jedynie poprzez budowanie nowego rodzaju relacji między nami: dobrych, nieskończonych wzajemnych relacji. Ewolucja kieruje nas, rasę ludzką, ku takiemu integralnemu połączeniu, a w ramach tego połączenia odkryjemy dla siebie zupełnie nowy rodzaj życia.

Podobnie jak dzieci, które z radością biegają po domu obok matki, o której wiedzą, że się nimi zaopiekuje i przygotuje dla nich wszystko, co dobre, tak i w nas będzie rosło poczucie wolności, gdy będziemy rozwijać miłość i bliskość w relacjach między nami. Urośnie pewność, że nie będę musiał bronić się przed tobą, a ty przed mną; moje serce będzie otwarte na ciebie, a twoje na mnie.

Prawdziwa ludzka więź wzajemnej troski i uwagi uwolni nas od martwienia się o siebie, od stresu, problemów i zmagań. Siła miłości i dawania wypełni całe stworzenie, a jest to integralna siła, która łączy wszystkie części przyrody w cudowną, bezszwową tkaninę zapewniającą ostatecznie spełnioną egzystencję.

Źródło: https://bit.ly/3McF5Fq