Niezachwiane poczucie sprawiedliwości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy Pana nauczyciel miał rozwinięte poczucie sprawiedliwości?

Odpowiedź: Owszem, Rabasz miał porywy, do obrony swojego punktu widzenia, i to dość mocne. Szczególnie, gdy widział bezczelność na drogach – nie ustępowanie pierwszeństwa. Spokojnie, zgodnie z przepisami prawa, byleby tylko dopiąć swego. Wszystko musiało być sprawiedliwe. Poczucie domagania się sprawiedliwości zakorzenione w nim było bardzo głęboko. Rabasz nie poddawał się.

Pytanie: Czy jest to cecha ludzka czy zasada kabalisty?

Odpowiedź: Myślę, że jest to zasada. Czasem kosztowało go to sporo nerwów, a może nawet komplikacji. Stanowczo jednak stawał w obronie sprawiedliwości.

Pytanie: A Pan?

Odpowiedź: Myślę, że ze mną jest tak samo, a nawet bardziej. Nadal jeszcze nie mogę się pohamować i to często, jeśli tylko mam okazję.

Zależy, jak postrzegasz bezczelność, arogancję, jawne lekceważenie, rażącą pogardę, pychę i wszystkie inne egoistyczne wybryki. Jeśli są wynikiem naturalnego rozwoju człowieka, jak u małego dziecka, to nie skupiasz się na nich, dlatego że taki jest człowiek, musi się jeszcze rozwijać, nic nie da się zrobić. Jest to naturalna manifestacja tych sił, które dał nam Stwórca.

Ale jeśli to nie jest naturalny rozwój, jeśli człowiek chce w taki sposób podporządkować sobie innych, jeśli wykorzystuje to dokładnie jako zło i świadomie krzywdzi ludzi, to bardzo nieprzyjemnie na to patrzeć. Takich ludzi chętnie bym powstrzymał.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Skryte siły kabalisty”


Dwie opcje rozwoju ludzkości

каббалист Михаэль Лайтман Istnieją dwie drogi rozwoju ludzkości.

Jedna droga – straszna, pełna cierpienia. Jest to ciągły wzrost egoizmu bez czegoś przeciwnego do niego, kiedy cierpienia stopniowo dopadają nas raz za razem, pokolenie za pokoleniem, wpędzając w wojny, głód, choroby, wszelkiego rodzaju katastrofy klimatyczne – we wszystko co możliwe!

Może pojawić się wiele problemów! Nagle całą kulę ziemską ogarnie taki atak, że połowa populacji umrze od nieznanej zarazy. Przed nami różnego rodzaju zakaźne i genetyczne problemy, ogólnie wszystko. Dlatego została nam dana nauka Kabały, abyśmy nie przechodzili przez to wszystko, stopniowo sprawdzając nasz egoizm, który napędzałby nas dalej.

Musimy bowiem ujawnić egoizm od najmniejszego egoistycznego poziomu naszego świata do ogromnego egoizmu najwyższego duchowego stopnia. Jeśli przejdziemy od naszego obecnego stanu, najniższego na tej skali, aż do osiągnięcia 125 stopnia, będziemy musieli doświadczyć ogromnego, niewiarygodnego cierpienia. Co gorsza ludzie nie będą mogli umrzeć, dlatego że śmierć dla nich – będzie zbawieniem, nie będą mogli nawet pomóc sobie samobójstwem.

Widzimy, jak łatwo nasz świat zamienia się w pożerających się nawzajem ludzi. Nie wyobrażamy sobie, jak igrają z nami siły wyższe, jak niestabilna jest nasza cywilizacja. Musimy pokazać światu, jak można iść do przodu w dobry sposób, stopniowo poprawiając nasze wzajemne interakcje z pomocą wyższej siły.

Ludzie nie wierzą, że jest to możliwe, dlatego że w arsenale ich środków nie ma możliwości, aby przyciągnąć wyższą siłę. Tylko my ją mamy. Nawiązujemy ten kontakt, w trakcie studiowania Kabały, która przechodzi przez nas, przeze mnie. Grupa otrzymuje i będzie otrzymywać za moim pośrednictwem, nawet jeśli fizycznie nie będzie już mnie. To połączenie nigdzie nie znika, mimo wszystko pozostaje. Dokładnie w taki sam sposób wszyscy inni kabaliści są łączącymi ogniwami, łańcuchem do wyższego światła.

Dlatego musimy dać tę możliwość ludziom. To tak, jakbyśmy mówili do człowieka: „Weź! Zobacz, mam małą rurkę, przez którą spływa wyższa siła, światło. Możesz ją przyjąć i naprawiać się, zachować się w najlepszy sposób w tym życiu, w tym świecie. Da ci to energię duchową, poczucie, gdzie żyjesz, dlaczego, jak, po co. Będziesz w stanie prawidłowo ustawić swoje życie.

Teraz, od tej chwili będziesz rozwijał się w naszym świecie bez cierpienia, w zrozumieniu wiecznych dobrych przyjemności wyższego świata. Poznasz cały wszechświat, Stwórcę, takie poziomy i takie wymiary, których nawet sobie nie wyobrażasz. To nie jest jakiś Hollywood ze swoimi fantastycznymi obrazami. Będziesz człowiekiem stojącym pośrodku wszechświata, pośród wszystkich światów”.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Dwa warianty rozwoju ludzkości”


Złota klatka czy Wyższy Świat?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego uczniowie kabalisty mają jakieś wewnętrzne dążenie do Kabały?

Odpowiedź: Nie tylko do Kabały. Czasami pojawia się w nich na przykład dążenie by pojechać i zamieszkać w jakiejś wiosce, w jakiejś społeczności, w jakimś miejscu, żeby tam zgromadzić grupę podobnie myślących ludzi. Jednak jest to pewien punkt na drodze ich rozwoju. A dzięki takiej grupie zrozumieją, że ciągnie ich do szerszej społeczności, aby tam zrealizować swoje idee, inaczej nie będą rozwijać się.

Pytanie: Ale dlaczego, przeżywając trudne stany, człowiek nie porzuca Kabały, lecz wciąż trzyma się tego źródła?

Odpowiedź: Jakże może oderwać się?! Czyniąc to traci nadzieję na odkrycie wyższego świata. Jak więc to możliwe?

Człowiek nie może zadowolić się niższym poziomem niż ten, do którego się rozwinął. Nie może. Zaoferuj mi teraz złotą klatkę, czyli nie zajmowanie się Kabałą, a wszystkim, co tylko jest na tym świecie. Jak mogę to zrobić?! Następnego dnia będę biadolić. Co mi da to bogactwo? Co ja z nim zrobię?

Człowiek nie może już opuścić się do tego poziomu, bo nie jesteśmy wolni w niczym. Ten poziom egoizmu, który w nas działa właśnie realizujemy. Nie możemy opuścić się niżej, to wbrew ruchom natury. A jeśli ludzie przychodzą do nas, a potem odchodzą, to znaczy, że dowiadują się, że nie są jeszcze na tym samym poziomie – pomylili się. Więc muszą udać się o piętro niżej.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Uwaga, Kabała”


Niewyobrażalna przyjemność

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Jeśli człowiek wyobraża sobie że oddaje komuś, ma z tego przyjemność a w wyniku tego odkrywa się Stwórca, to okazuje się to jakieś dziwne.

Odpowiedź: A co jeszcze jest potrzebne? Stwórca odkrywa się w tobie, w twoich nowych właściwościach. Jeśli nabędziesz Jego właściwości obdarzania, połączenia, to w miejsce egoistycznych pragnień, odkrywasz w sobie altruistyczne pragnienia obdarzania.

Pytanie: To jest zrozumiałe. Po prostu kabaliści, którzy poznali Stwórcę, napisali, że jest to tak niewyobrażalna przyjemność, że dla tej sekundy człowiek jest gotowy, mówiąc w przenośni, odcinać sobie ręce i nogi siedem razy dziennie. Czy człowiek, który oddaje drugiemu człowiekowi, pomaga mu, może naprawdę odczuć tak niesamowitą przyjemność?!

Odpowiedź: Najwyraźniej, tak. Dochodzi się do tego stopniowo. Za pomocą skrócenia, ekranu i różnego rodzaju innych metod kabaliści wiedzą jak zachowywać się tak, że odkrycie Stwórcy nie przeszkadza im być jednocześnie połączonymi z innymi ludźmi, wszystko otrzymywać i oddawać.

Z programu telewizyjnego „Nauka Dziesięciu Sefirot (TES)”, 30.10.2022


Kiedy Stwórca roni łzy?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Powiedziano w Księdze Zohar, że Stwórca wylewa łzy do wielkiego morza. Czy dlatego, że nie może wykonać naprawy za człowieka? Jak zrozumieć to, że Stwórca wylewa łzy?

Odpowiedź: Łzy – to or Chozer, odbite światło, czyli te właściwości, które człowiek powinien wyrazić, aby obłóczyć proste światło Stwórcy w swoje odbicie. Wtedy światło Stwórcy przyobleka się w światło człowieka i między nimi powstaje dobry, normalny, bezpośredni kontakt.

Łzy – są niejako tymi pozostałościami („odafim”), których człowiek nie jest w stanie prawidłowo dostrzec, oblekając w nie proste światło. Dlatego w taki sposób wydzielają i wyrażają się.

Komentarz: O ile dobrze zrozumiałem, człowiek powinien zapragnąć naprawić się, ale tego nie chce. Stwórca jakby z tego powodu cierpi.

Odpowiedź: Jeśli mówimy od strony Stwórcy, to tak. Wyższy parcuf wydziela łzy.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 06.11.2022


Ramy dla bezbłędnego działania

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy trzeba rozwijać w człowieku odpowiedzialność za jego czyny?

Odpowiedź: Nie! Za co można go karać lub nagradzać? Za środowisko, w którym się znajduje. Czyli środowisko to przeoczyło.

Pytanie: Ale człowiek jednak powinien zrozumieć swoją odpowiedzialność. A może jest jak dziecko, które stłukło filiżankę, i powiedziało: „Sama spadła!”? Ale nic nigdy samo z siebie nie upada, czy zdrowo myślący człowiek powinien to jakoś zrozumieć?

Odpowiedź: Nie ma czegoś takiego jak zdrowy rozsądek! Każdy człowiek, w tym również kabalista, rozumie wszystko tylko w granicach swojego poziomu i nic ponad to. Wszyscy znajdujemy się w najlepszym wypadku na „drabinie”, a czasem i pod nią. Tak więc każdy, na miarę swojej duchowej naprawy, może jasno zrozumieć, wiedzieć i być odpowiedzialnym za swoje czyny do tego stopnia. A powyżej tego już nie. Zawsze będzie się mylił.

Tylko w taki sposób możemy oceniać człowieka. Jeśli znam dokładnie swoją miarę lub miarę kogoś innego, to mogę obciążać siebie lub jego jakimikolwiek działaniami do pewnego poziomu, i to będzie prawidłowo wykonane w zgodzie z programem Natury.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Idealna kara”


Przyszłość relacji międzyludzkich

Idealne dopasowanie? Kochająca rodzina? Szczęśliwe dzieci? Presja dzisiejszego świata tworzy ponurą rzeczywistość, w której udane i trwałe relacje są czymś w rodzaju fantazji. Nie możemy polegać na doświadczeniu starszych, ponieważ żyli w zupełnie innym świecie, więc musimy dziś znaleźć zupełnie nowy sposób na tworzenie znaczących i trwałych związków. Kluczowym słowem w tych poszukiwaniach jest połączenie, a raczej wzajemne powiązanie.

Ponieważ świat zmienia się w coraz szybszym tempie, nie ma sensu porównywać dzisiejszych relacji do relacji naszych rodziców, a nawet do relacji ludzi o dekadę lub dwie starszych od nas. Z każdym rokiem świat staje się coraz bardziej połączony, a kryzys w jednym miejscu szybko rozprzestrzenia się na resztę świata. Również na poziomie osobistym rzeczy dzisiaj bardzo różnią się od tego, czym były dziesięć lat temu. Przeszliśmy od fast foodów do szybkich relacji, a zwięzłość zagościła w naszym życiu na dobre.

Aby poradzić sobie z rosnącą niepewnością i znaleźć kierunek w powstającym chaosie, musimy zrozumieć, dokąd zmierzamy. Zmierzamy w kierunku totalnej więzi i współzależności. To nieodwracalny proces. Im bardziej jesteśmy połączeni, tym bardziej jesteśmy od siebie zależni. Wkrótce zdamy sobie sprawę, że wszystko, co rani innych, rani również mnie i nie mogę nic zrobić, aby zerwać więzi ze światem.

Aby skutecznie radzić sobie z naszą połączoną przyszłością, musimy zmienić charakter naszych więzi z obraźliwej i opresyjnej na wspierającą i obejmującą. Ponieważ już emitujemy nasze myśli, słowa i czyny do całego świata, równie dobrze możemy nadawać pozytywne myśli, słowa i czyny oraz pomagać ulepszać świat dla siebie i innych.

W świecie, który jest pozytywnie połączony, rodzina jest podstawową jednostką egzystencji. Rzeczywistość, w której ludzkość jest masą odizolowanych jednostek, jest nie do utrzymania, ponieważ nie będzie powiązań między ludźmi a społeczeństwem, które w efekcie rozpadnie się, tak jak każdy organizm rozpada się na najmniejsze elementy, gdy umiera.

Dlatego rodzina będzie podstawową jednostką, w której ludzie pielęgnują pozytywne związki. Ponieważ ludzie stają się coraz większymi indywidualistami, rodzina będzie miejscem, w którym ludzie uczą się akceptować różnorodność, a nie walczyć z ludźmi o odmiennych poglądach. Ludzie dowiedzą się, że tak jak nasze ciało istnieje dzięki różnym komórkom i narządom współpracującym ze sobą w działaniu na rzecz ciała, tak różni ludzie, którzy pracują razem dla dobra rodziny, torują jej drogę do sukcesu.

Z jednostki rodzinnej ludzie będą przenosić swoje lekcje do społeczności, od społeczności do miasta, od miasta do państwa, do kraju i wreszcie do całego świata. Kluczem do udanych relacji w jutrzejszym świecie są zatem nie tylko powiązania, ale także powiązania między różnymi ludźmi dla wspólnego celu, w których różnice między nimi zapewniają im sukces i czynią ich wzajemną zależność niezbędną do funkcjonowania, a nawet mile widzianą.

Źródło: https://bit.ly/3NYbz8o


Opis Księgi Zohar według stopni

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Księga Zohar została napisana w miejscu połączenia, systemu analogowego który zaczął przechodzić w system cyfrowy. Oznacza to, że teraz ten język powinien być nam bliski.

Odpowiedź: Baal HaSulam napisał dodatek do Księgi Zohar, który nazywa się „Sulam“, co oznacza „drabina”. Tam, równolegle ze zmysłowym, bajecznym opisem, z podpowiedziami i wszelkiego rodzaju obrazami, Baal HaSulam opisał wszystko w formie cyfrowej, czyli według stopni.

To ogromny plus dla Księgi Zohar, dlatego że od tamtej chwili i później stała się w praktyce odpowiednia dla nowego pokolenia. Nie jest pozostawiona w takim stanie, w jakim została napisana 2000 lat temu, bo wówczas mogła być używana tylko przez wielkich kabalistów.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Języki Zoharu, Talmudu i Tory”


Płacz jest przejawem egoizmu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Płacz jest jednym z przejawów naszego egoizmu, czyli bezradności w posiadaniu czegoś, a także współczucia dla kogoś. Jak Pan uważa, czy człowiek może płakać tylko za siebie? Czy może płakać za innych?

Odpowiedź: Nie, wcale nie. Tylko wtedy, gdy wyobrazi sobie, siebie na ich miejscu albo rozumie, że to dotyczy jego osoby. A generalnie, w żaden sposób nie potrafi płakać za innymi. On przeżywa swoje. I jeśli to swoje jest mu takie bliskie, że nie może się powstrzymać i wyrazić swoich emocji, to płacze. Płacz jest więc niemożnością właściwej reakcji.

Pytanie: O ile rozumiem, można to nawet sprawdzić. Powiedzmy, że jest ogromna liczba ludzi, i w każdej chwili umierają, albo coś się z nimi dzieje, nasz egoizm praktycznie w żaden sposób na to nie reaguje. Jeśli jednak umiera ktoś bliski mojemu egoizmowi, to oczywiste jest, że okazuje reakcje. Czy tak można sprawdzić?

Odpowiedź: Oczywiście.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 06.11.2022


Płacz z punktu widzenia Kabały

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: W świecie materialnym istnieje takie zjawisko jak „płacz i łzy”. Co ciekawe, że oprócz radości i żalu, które wyrażamy w postaci łez, ma to również związek z przetrwaniem. Płacz kojarzy się głównie z pewnymi negatywnymi emocjami, chociaż ludzie mogą oczywiście płakać ze szczęścia. Mózg nie potrafi zidentyfikować negatywnych czy pozytywnych emocji, jest mu wszystko jedno. Jest to po prostu jakiś potok emocji, który nakazuje wydzielanie łez. Okazuje się, że łzy blokują nadmierne podekscytowanie. A jaki jest powód ich wydzielenia w duchowym?

Odpowiedź: Gdy brakuje prawidłowej reakcji na to, co się dzieje, człowiek wybucha płaczem. W zasadzie, jeśli mówić w języku Kabały, jest to brak wyraźnego, prawidłowego światła zwrotnego, związku zwrotnego. Kiedy nie można prawidłowo zareagować, zrobić skrócenie (cimcum), ekran (masach), odbite światło (or chozer), wtedy człowiek płacze.

Pytanie: Jednak nie zawsze towarzyszy temu uwalnianie łez, jak w naszym świecie? Przecież w duchowości nie ma ciała.

Odpowiedź: A co ma do tego ciało? Chodzi o określoną reakcję pragnienia na to, co się z nim dzieje. Na przykład, na brak światła, na to, że pragnienie nie może prawidłowo odreagować i tak dalej. Czyli jest to brak zwrotnego, odbitego światła.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 06.11.2022