„Czego teraz pragnie moje serce?”

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Pana nauczyciel Rabasz napisał, że modlitwa – to praca w sercu, a serce – to wszystkie pragnienia człowieka. Jak człowiek może pracować ze swoimi pragnieniami, jeśli nie są one pod jego władzą? Jak może nimi zarządzać?

Odpowiedź: Modlitwa – jest zwróceniem się do wyższej siły, czyli do ogólnej siły natury, którą nazywamy „Stwórcą”. Nauka Kabały wyjaśnia, w jaki sposób musimy dostroić się do natury, aby otrzymać od niej właściwe obdarzanie, i wtedy natura się przed nami odkryje. Dlatego musimy zmienić nasze pragnienia w taki sposób, aby kierowały nas na obdarzanie.

Komentarz: Okazuje się, że jeśli otwieram jakiś modlitewnik i tam jest napisane, że powinienem prosić, ale przychodzę do jakiegoś miejsca modlitwy i mam w sercu inne pragnienia, inne problemy, to powstaje dysonans.

Odpowiedź: Modlitwą nazywa się to, co czuje twoje serce. Dlatego trzeba nastroić się na to, aby poczuć: „Czego w tej chwili pragnie moje serce?”

A te modlitwy, które napisali wielcy mędrcy, są tym, do czego powinieneś dojść. Opisali pożądane odczucia, pożądane impulsy w sercu, które powinieneś poczuć.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 25.09.2022


Podążać za duchową linią Nauczyciela

каббалист Михаэль ЛайтманBaal HaSulam miał uczniów, których utrzymywał na stopniu duchowym. Gdy umarł, uczniowie spadli z tego stopnia. Podobnie może być z naszymi uczniami. Teraz są na określonym stopniu, ale mnie nie będzie… Nawet nie chcę myśleć o dalszym kontynuowaniu. Naturalnie że upada siła, która ich trzyma, i nie będą w stanie utrzymać ze mną kontaktu w przestrzeni duchowej. Dlatego upadną. Tak jest w przypadku wszystkich kabalistów i ich uczniów.

Komentarz: Ale Pan ma uczniów, którzy uczą się już piętnaście-dwadzieścia lat.

Odpowiedź: To nie zależy od czasu. Trzeba być bezgranicznie oddanym Nauczycielowi. Dlatego ludzie cenią syna bardziej niż ojca. Ponieważ syn z reguły nie występuje przeciwko ojcu. Podąża za nim, nie chce zaszkodzić ojcu, ponieważ z punktu widzenia egoizmu jest to także jego dobytek.

A każdy inny człowiek zazdrości, myśli tylko o sobie, instynktownie chce się wywyższyć twoim kosztem. Trzeba to przezwyciężyć. Tak zostaliśmy stworzeni, nic nie można zrobić. Ale jednocześnie w tym tkwi problem. Potrzeba wiele czasu i energii, aby uczeń pokonał swoje „ja” i połączył się z nauczycielem, w nauczycielu. Tylko nieliczni są do tego zdolni. Ale pozostali idą do przodu, bez względu na wszystko, to nie ma znaczenia – każdy człowiek wypełnia swoją funkcję. Ale żeby podążać za duchową linią nauczyciela, to niektórym się udaje, a innym – nie.

Za Baal HaSulamem podążał Rabasz, zrobił to. Nikomu innemu się nie udało. Nikomu! Rozmawiałem z naocznymi świadkami, którzy powiedzieli że: „Po śmierci Baal HaSulama, wszyscy jego uczniowie oprócz Rabasza…”. Na pewno coś robili: spotykali się, studiowali, uczyli innych, ale widać było, że to wszystko były zwykłe kursy co nazywają dla ogółu społeczeństwa.

Podobnie było po Rabaszu. Odsunąłem się na bok, nie chciałem mieć z nikim do czynienia. Potem wciągnięto mnie do jednej grupy, było tam pięć czy sześć osób, które siłą uczyniły mnie swoim nauczycielem, nie chciałem tego.  Nie chodziło o to, że nie umiałem, ale musiałem wyrzec się tego, co miałem, i tym zniszczyłbym siebie. Krótko mówiąc, wszystko organizowane jest z góry. A potem stało się tak, że stopniowo zaczęli przychodzić uczniowie, którzy chcieli, żeby uczyć ich przynajmniej raz w tygodniu. Pewnie nadszedł odpowiedni czas.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Proroctwo Laitmana”


Budowanie duchowej rzeczywistości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W jaki sposób kabalista przyciąga do siebie duchową rzeczywistość?

Odpowiedź: Nie przyciąga jej. Należy ją zbudować w sobie. Rzeczywistość duchowa nie istnieje! Nie ma świata duchowego, nie ma raju, piekła, nie ma niczego! To wszystko trzeba samemu stworzyć. I wtedy będzie. Kto jej nie stworzył dla siebie, ten jej nie ma.

Pytanie: Ale istnieje jakaś forma czy formuła. Jak się ją tworzy?

Odpowiedź: Istnieje formuła, według której jest tworzona, ale nie forma.

Pytanie: Czy wszyscy kabaliści posługujący się tą formułą, inaczej postrzegają rzeczywistość?

Odpowiedź: Nie. Ta rzeczywistość jest odczuwana jako jedna jedyna całość, a kabaliści czują że istnieją w niej, dlatego że mają z nią podobieństwo właściwości. Ale każdy czuje to na swój sposób, tak jak każdy z nas czuje ten świat po swojemu.

Komentarz: W tym rzecz, że nie istnieje, ale mimo to jej postrzeganie jest nam automatycznie dane w głowie.

Odpowiedź: Dlatego że zamiast ciebie sama natura formuje w tobie egoistyczny obraz – egoistyczne pragnienie, w którym to odczuwasz. A duchowe, altruistyczne pragnienie musisz sformować sam.

Pytanie: A jak wszyscy razem formujemy jakąś rzeczywistość, kiedy na przykład odbywa się kongres?

Odpowiedź: Musimy zebrać się razem, pomagając sobie wzajemnie w myślach, dążeniach, wysilać się tak, abyśmy zapragnęli osiągnąć właściwość obdarzania i miłości. A wtedy w tej wspólnej właściwości zaczniemy odczuwać wyższy świat. Każdy w takim stopniu, w jakim w niego zainwestował.

Pytanie: To jest proces kumulacyjny. Jednak w człowieku musi zgromadzić się pewna ilość wysiłku. Jaki powinien być limit, aby człowiek był gotowy po prostu pęknąć?

Odpowiedź: Zanim pęknie dostanie, to, czego pragnie. Jednak pod warunkiem, że pragnie połączenia i miłości, obdarzania i napełnienia innych.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Rzeczywistość po tej stronie percepcji”


Dokąd zmierzamy?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Tempo zmian na świecie stale przyspiesza. Jest to widoczne gołym okiem. Zmiany mają ogromną liczbę różnych przejawów: ewolucja i rewolucja, pogorszenie i poprawa, postęp i stagnacja, przyspieszenie i spowolnienie. Kto lub co zmienia świat?

Odpowiedź: Ewolucja.

Pytanie: Darwin powiedział, że ewolucja jest procesem. A co jest przyczyną?

Odpowiedź: Przyczyną jest sam proces.

Komentarz: Ale dla przeciętnego mieszkańca naszej planety to nie jest do końca jasne. Został wepchnięty w jakiś proces, który jest zarówno przyczyną, jak i skutkiem oraz manifestacją, i kręci się w tej „pralce”.

Odpowiedź: To prawda. Chodzi o to, że istnieje przyczyna i cel rozwoju wszystkiego, co się dzieje. Dlatego istnieje ruch między przyczyną i skutkiem. To jest ruch nazywamy procesem, życiem, ewolucją. A do jakiego celu ten ruch jest skierowany, nie wiemy. Wiemy tylko to, że poruszamy się w kierunku coraz większego rozwoju: w kierunku chaosu lub odwrotnie – w kierunku jakiegoś porządku. Tutaj mamy bardzo dużo problemów.

Według nauki Kabały, przechodzimy od początkowego impulsu, w którym osadzona była cała nasza natura stworzenia, do absolutnej równowagi, którą musimy osiągnąć, dobrowolnie lub przymusowo w ciągu określonego czasu.

Z programu telewizyjnego „Kabała Expres”, 23.09.2022


Szczególna dusza

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Kiedy Pan mówi, że człowiek, poznający duchowość, będzie płonął od wewnątrz i będzie to naprawdę odczuwalne, czy jest to analogia do tego, co sam Pan doznawał?

Odpowiedź: Oczywiście, że tak! Wszystko, co jest na świecie, człowiek przechodzi sam. To zależy w jakiej formie przeżywa się życie: krótkie czy długie, mniej lub bardziej dostatnie, czy są cierpienia, problemy, trochę tego, trochę tamtego.

Pytanie: Mówi Pan o takich palących rzeczach! Czy naprawdę musiał Pan sam przez to przejść, żeby wszystko poczuć?

Odpowiedź: Przechodząc przez to zauważyłem, że jeśli pójdę w prawą lub w lewą linię, to albo zamienię się w „miazgę”, albo będzie to coś idealnego – miękka puchowa poduszka, która płynnie spowolni mój pociąg.

Pytanie: To znaczy, kiedy przechodził Pan przez te stany, odczuwał Pan wyraźnie każdy z nich?

Odpowiedź: Tak, bo zwykle człowiek idzie wzdłuż środkowej linii. Co prawda napotyka barierę, która go spowalnia, ale to tak, jakby chwytały cię kleszcze, gdy trzeba się zatrzymać. Te uchwyty powoli cię spowalniają.

Pytanie: Czy wszyscy będą musieli przejść przez te stany?

Odpowiedź: Oczywiście, obowiązkowo: prawą i lewą linię, na których budujesz środkową linię. Zależy w jakiej formie, czyli w jakim stopniu. Zgodnie z moją duszą byłem zobowiązany tyle nauczyć się i tyle rozpowszechniać. Są wśród dusz takie dusze – nie wysokie, ale po prostu szczególne. Które zobowiązane są być nauczycielami lub liderami, przewodnikami i tak dalej.

Kiedyś spotkałem się z byłym uczniem Rabasza i, patrząc na mnie, powiedział: „Patrzę na ciebie, ile to już lat zajmujesz się Kabałą. Pamiętam, jak kiedyś pokłóciłeś się ze wszystkimi, także z Rabaszem, i odmówiłeś pójścia z nim nad morze. Wtedy to ja poszedłem z nim. I tam go zapytałem: „Raw, dlaczego Pan nie wyrzuci tego Laitmana? Zobacz, na co sobie pozwala!“

Rabasz odpowiedział: „Może bym go i wyrzucił, ale Laitman ma szczególną duszę”. Wówczas tego nie rozumiałem, a teraz widzę, że nie odpuszczasz, kontynuujesz idziesz dalej i ciągle uderzasz w ten sam punkt“.

Dlaczego to mówię? Nie dlatego, żeby wyróżnić siebie. Nie ma w tym nic szczególnego, dlatego że to Stwórca wyznacza i odwołuje. Ale każdy ma swoją misję, którą trzeba wypełnić. Czuję, jak na mnie naciska, i muszę ją realizować. Czy można od niej uciec? Nie można. Czy zgadzasz się z nią czy nie, to twój problem. Próbuję się zgodzić, usprawiedliwiać zamysł Stwórcy, przynajmniej w stosunku do mnie. Dlatego nie mam pytań o to, jak żyję. Czuję, że to trzeba wypełnić.

Najbardziej interesujące w Kabale jest to: że im więcej studiujesz, tym bardziej rozumiesz, że ten obraz, który teraz odtwarzasz, w rzeczywistości nie istnieje. Nic nie pozostaje z człowieka! To tylko w naszym świecie, w jego historii, pamiętamy wielkich lub sławnych ludzi, pozytywnych lub negatywnych. Ale ogólnie to nic nie zostaje! Pozostaje ten sam integralny punkt w ogromnym systemie, który odegrał swoją rolę, dlatego że Stwórca tak to rozegrał. I to wszystko.

Tak więc moja misja jest bardzo prosta. Staram się maksymalnie wypełnić to, co czuję ze swojej nauki. Nie wiem, na ile to się udaje, a na ile nie.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Zobaczyć przyszłość”


Przywiązanie do Nauczyciela

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Baal HaSulam utrzymywał swoich uczniów na określonym stopniu. A kiedy umarł, jego uczniowie spadli z niego. Jak to się stało że Pan nie spadł ze stopnia, gdy umarł Rabasz?

Odpowiedź: Byłem z nim wewnętrznie połączony. Po prostu przylgnąłem do niego i cały czas byłem przy nim. Po jego śmierci wstawałem codziennie rano i rozmawiałem z nim w myślach. Rozmawiałem z nim we śnie. Robiąc coś, myślałem: „Jeśli mu opowiem, jak na to zareaguje?”

Bardzo często odrywałem się od jakiejś czynności, podskakiwałem i patrzyłem na zegarek: „Och, spóźniłem się, muszę do niego biec!”. A jego już nie było. Albo budziłem się w środku nocy z tymi samymi myślami, jakbym miał do niego iść. Co gorsza to były straszne wstrząsy: „Oj, spóźniłem się!” – z jednej strony, i z drugiej zaraz drugi cios – nie ma dokąd pójść.

Dwanaście lat bycia blisko człowieka, który był dla ciebie jak źródło życia, nie da się tego z niczym porównać. Nie można z niczym. Co więcej, trzeba się w życiu posunąć do absolutnego oddania. A to nie zależy tak po prostu od człowieka: „Nie wystarczy powiedzieć chcę!”. To przychodzi z wielkim trudem i, powiedziałbym, szczęściem. Był tu element powodzenia.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Proroctwo Laitmana”


Dlaczego nie pamiętamy momentu narodzin

Ludzie są istotami emocjonalnymi. Uczucia kierują nami, określają nasze myśli, nasze decyzje życiowe i nasz osąd. Cokolwiek robimy, robimy to, by czuć się dobrze lub by uniknąć złych odczuć. Uczucia są tak kluczowe dla naszego istnienia, że decydują nawet o naszej pamięci. Dlaczego więc nie pamiętamy najbardziej krytycznego momentu naszego życia, momentu narodzin?

W rzeczywistości nie pamiętamy również pierwszych lat naszego życia. Powodem jest to, że w pierwszych latach życia nasze zmysły fizyczne szybko się rozwijają, ale nasz świat emocjonalny, nasze „ja”, pozostaje w tyle, i zanim mamy wyraźne „ja”, z jego własnymi emocjami, nie wiążemy emocji z wydarzeniami, a zatem nie pamiętamy ich, jedynie wybrane obrazy zostają nam w pamięci.

Nawet w późniejszym okresie życia, w wieku trzech lub czterech lat, z którego wielu z nas ma wspomnienia, są one nadal niejasne i niepełne, jakby były „niedojrzałymi” lub „prymitywnymi” formami pamięci. „Prawdziwe” wspomnienia zaczynają się, gdy zaczynamy rozwijać psychikę, jaźń, która rozpoznaje siebie jako indywidualną istotę. Kiedy postrzegamy siebie jako odrębne istoty, z własnymi myślami i uczuciami, i komunikujemy się z innymi jako odrębne jednostki komunikujące się z innymi odrębnymi jednostkami, przekształcamy się z małych zwierzątek, z potencjałem do stania się istotami ludzkimi, w rzeczywistych ludzi.

Przejście to odzwierciedla się w sposobie, w jaki dzieci łączą się z innymi, a staje się w pełni rozwinięte, gdy zaczynamy rozwijać atrakcyjność hormonalną, we wczesnym okresie dojrzewania. Ten rozwój, który jest unikalny dla ludzi, wskazuje na powód stworzenia istot ludzkich. Nie mamy pozostać jak zwierzęta; mamy pytać o nasz świat, o powód jego istnienia i naszego istnienia w nim. Mamy pytać o cel naszego życia i rozumieć go poza poziomem fizycznym. Dopiero gdy nasze emocje są w pełni rozwinięte, możemy na poważnie zacząć szukać odpowiedzi na takie pytania.

Dla mnie ten moment przyszedł wraz z pytaniem „Co jest dalej?”. Zadawałem sobie pytanie: „Co dalej, szkoła, uniwersytet i..?”. Nie miałem odpowiedzi. Przez to nie chciało mi się uczyć; stałem się apatyczny. To było okropne uczucie, poczucie daremności, zmuszania się do robienia czegoś bezsensownego. Nie każdego dręczy to pytanie. Niektórzy idą przez życie w pogoni za bogactwem lub prestiżem i są z tego zadowoleni. Sens tego wszystkiego nie zaprząta ich głowy. Jednak sens życia może być objawiony tylko tym, którzy o niego pytają. W różnym stopniu to pytanie pojawia się u każdego, ale tylko ci, którzy są nim prześladowani, mogą znaleźć odpowiedź.

Odpowiedź jest taka, że rodzimy się i żyjemy tylko po to, by rozwijać duszę. Dusza nie jest czymś w nas, ale między nami. Dusza to szczególne połączenie między ludźmi, które możemy rozwijać tylko wtedy, gdy czujemy, że nasze dotychczasowe połączenia, w których dążymy do ciągłego konsumowania i pochłaniania, nie zadowalają nas. Kiedy zaczynamy szukać wzajemności, zaczynamy odkrywać zupełnie nowy poziom istnienia, niewyczuwalny dla tych, którzy kierują się tylko własnym interesem.

Ludzie, którzy rozwijają duszę, zaczynają dostrzegać sieć, system, w którym wszystko jest połączone i wszystko wpływa na wszystko inne. Te połączenia to właśnie dusza, a ujawnianie ich jest celem naszego istnienia. Wszystkie inne istoty funkcjonują instynktownie w ramach sieci i tylko ludzie mogą zrozumieć tę matrycę istnienia i działać w niej jako istoty świadome. Rozwijanie tej świadomości jest celem naszego życia.

Źródło: https://bit.ly/3LNtKfW


Doświadczalne laboratorium wewnątrz siebie

каббалист Михаэль ЛайтманKabała – jest WSZYSTKIM. Nie ma nic, co wykraczałoby poza jej ramy – to człowiek, i cały jego świat, gdziekolwiek się znajduje. Ale to wszystko jest w percepcji człowieka, a wszystkie rośliny i zwierzęta (zoologia, biologia, botanika) badamy tylko tak, jak człowiek je odczuwa. Wszystko to są niektóre siły, które w taki sposób manifestują się w stosunku do mnie.

Nawet Stwórcę studiuję tylko w taki sposób, w jaki objawia się w stosunku do mnie – poprzez całą rzeczywistość, odkrywam jej korzeń i Jego Stwórcę. Poznanie tego korzenia było celem wszystkich badań. Cały wszechświat rozwinął się właśnie w celu, żeby człowiek odkrył Korzeń. Cała rzeczywistość jest środkiem do nawiązania połączenia człowieka z Korzeniem, Stwórcą.

Stwórca nie jest jakimś religijnym symbolem, ale korzeniem wszystkiego, zarządzający wszystkim, pierwotną przyczyną i źródłem wszystkiego, co istnieje, a także celem. Jak jest powiedziane: „Jestem pierwszy i Jestem ostatni”. Korzeń oznacza, że od niego wszystko się zaczyna i On określa, jak przebiega każde działanie, i przez Niego wszystko kończy się. O Nim powiedziano: „Jeden, Jedyny i Jedna Natura” i „Nie ma nikogo oprócz Niego”, „Dobrego i czyniącego dobro”.

Ale nie da się zgłębić rzeczywistości za pomocą nauki Kabały, jeśli najpierw nie zmieni się siebie. Tylko kabalista może być badaczem tej nauki, ponieważ odkrywa ją na sobie. Nie można jej zbadać jako zewnętrzny obserwator, jak to czynią w innych naukach. Na przykład studiowałem kiedyś metaloznawstwo i pobieraliśmy próbki metalu: podgrzewaliśmy je, schładzaliśmy, testowaliśmy pod ciśnieniem, sprawdzaliśmy wpływ różnych dodatków, stopów. Ale nadal byłem tym samym człowiekiem, który bada metal. A potem wyrzucałem próbkę i następnego dnia dostawałem nową.

A w Kabale, sam musisz być wewnątrz tego wzorca testowego! Powinieneś przyjąć jego właściwości. Nie tylko nauczyć się trochę rozumieć i odczuwać z zewnątrz, jak my zwykle robimy z tym, co badamy. W Kabale trzeba być wewnątrz samego materiału, przybrać tę samą formę i zgodnie z tą równowartością formy można to zrozumieć.

Kiedy zbudujesz w sobie kompletny model – dopiero wtedy możesz testować i badać. Odkrywasz siebie! Stwórca (Bore) oznacza „przyjdź i zobacz” (bo-re). Na zewnątrz nic nie widzę – Stwórca jest we mnie. I na miarę naszego podobieństwa, które osiągnąłem, mówię: „To jest Stwórca! To jest mój Bóg”. Poznać Stwórcę powinien każdy, „od małego do wielkiego”. Ale żeby to zrobić, trzeba być gotowym zmienić swoją naturę i zastąpić ją naturą Stwórcy.

Z lekcji według artykułu „Istota nauki Kabały”, 23.01.2011


Smak piękna pozostaje

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego Stwórca stworzył tak wiele interesujących, niesamowitych i pięknych rzeczy na tym świecie? Człowiek ma pragnienie spróbowania, posmakowania wszystkiego. Stwórca dał zarówno możliwości, jak i pragnienia. Po co robić na przekór?

Odpowiedź: Nie trzeba się temu sprzeciwiać. Ale kiedy człowiek zmierza opanować swoje wyższe przeznaczenie, wszystko inne przestaje być dla niego interesujące. Tak jest powiedziane: „Duża ryba połyka małe rybki”.

Jeśli więc zajmuję się poznaniem sensu życia i rozumiem, że muszę do niego dojść w określony sposób, to wszystko inne po drodze nie jest niczym więcej jak środkiem.

Pytanie: Czy przez to nie odbiera się człowiekowi smaku do piękna na tym świecie?

Odpowiedź: Kabaliście niczego się nie odbiera. Wręcz przeciwnie, ma jeszcze większe smaki, pragnienia, aspiracje. Ja na przykład do dzisiejszego dnia lubię dobrą muzykę, piękną przyrodę, podróże. Lubie oglądać kanał „National Geographic“, świat zwierząt, etnografię i kulturę ludów świata.

Z lekcji w języku rosyjskim, 28.01.2018


Kto ukrywa Księgę Zohar?

каббалист Михаэль ЛайтманKiedy Księga Zohar była ukryta przed ludźmi, od czasu jej napisania do jej odkrycia (od II do XIII wieku), nikt nie nazwał jej ukrytą, ponieważ nikt o niej nie wiedział!

Dzisiaj każdy człowiek na świecie może swobodnie kupić Księgę Zohar i przeczytać ją. Dlaczego nazywa się ona tajemnicą, ukrytą księgą?

W tej księdze jest wszystko. Zohar może odkryć nam ten świat i wyższe światy w całości. Jest napisana na wysokości 125 stopni zrozumienia całego wszechświata, opowiada nam o całej naszej drodze. Problemem jest to, że ta księga jest zamknięta, zamknięta przez samego człowieka, który nie jest w stanie skupić się, odpowiednio nastroić, aby zobaczyć co się w niej dzieje.

Oczywiście czytelnik sam nie jest w stanie, jak w każdej innej lekturze, zrozumieć tekstu. Plącze się w nim, widzi obrazy naszego świata, historii i geografii, fizjologii i anatomii. Wiąże pojęcia, przedmioty i działania ze swoim ziemskim zrozumieniem.

Wyobraźcie sobie urządzenie elektryczne z wieloma przewodami i częściami, które podłączycie nieprawidłowo. Czy kiedykolwiek zacznie działać? Oczywiście że nie!

Problem polega na tym, że wszystko jest przed nami, ale my nie potrafimy tego odkryć, nie jesteśmy w stanie poprawnie wykorzystać ani siebie, ani tego systemu, który łączymy w sobie nieprawidłowo. Nie mamy właściwego podejścia do Księgi Zohar. Człowiek powinien cały czas uczyć się, przed i podczas czytania, dostrajać się do nowego skupienia, zrozumienia widzenia – i postępować etapowo, bez pośpiechu.

Nastrojenie się jest obowiązkowe, ponieważ jeśli człowiek po prostu otworzy Księgę Zohar i zacznie czytać, to tylko pogubi się i potem będzie mu bardzo trudno naprawić pomyłkę i powrócić do początku. Dlatego cała trudność polega na tym, aby prawidłowo wejść do Księgi Zohar. Dlatego do Księgi Zohar dołączone są materiały dotyczące nastrojenia naszego instrumentu percepcji – duszy!

Z lekcji według „Wprowadzenia do Księgi Zohar”