Droga do prawidłowej interakcji

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jakim stanie sprawiamy Stwórcy więcej przyjemności: kiedy modlimy się w pojedynczym ukryciu, czy gdy następuje odkrycie Oblicza Stwórcy?

Odpowiedź: Stwórca pracuje ze wszystkimi stanami. Podwójne i pojedyncze ukrycie jest rozpatrywane tylko w odniesieniu do człowieka.

Stwórca ukrywa się, aby grać z nami, aby mógł rozwijać w nas, właściwą postawę, do ukrycia, do siebie, do świata, i abyśmy w taki sposób wszyscy doszli do prawidłowej interakcji.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”, 07.03.2025


Stopniowe oczyszczanie

каббалист Михаэль ЛайтманDlatego, kiedy człowiek otrzymuje ukrycia i cierpienia, z pewnością użyje znanego lekarstwa, które polega na pomnożeniu modlitwy, aby Stwórca mu pomógł i wyprowadził ze stanu, w którym się znajduje. (Baal HaSulam, Szamati, artykuł 8 „Jaka jest różnica między cieniem Świętości a cieniem Sitra Achra.”)

Pytanie: W tej frazie słychać pewien egoistyczny aspekt, jakby człowiek prosił: „Czuję ból, wyciągnij mnie z tego stanu”. Na czym powinna polegać modlitwa?

Odpowiedź: Dlaczego uważasz, że nasz sposób zwrócenia się do Stwórcy powinien być absolutnie altruistyczny?

Zaczynamy naszą drogę od tego, że jestesmy absolutnymi egoistami. Ale jednak stopniowo oczyszczamy się z egoizmu i kierujemy się ku Stwórcy, dlatego aby nasze prośby stawały się bardziej altruistyczne – dla innych, dla wszystkich ludzi.

Dlatego nie należy myśleć, że dla nas najważniejszą rzeczą jest przestać martwić się o innych. Wręcz przeciwnie.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”, 07.03.2025


Anulowanie się przed prawdą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jakie działania powinny doprowadzić mnie do poznania prawdy i kłamstwa?

Odpowiedź: Rozpoznanie prawdy i kłamstwa prowadzi mnie do jednego działania – anulowania siebie przed wyższym. Ponieważ prawda jest w wyższym, a we mnie, jeśli jestem niższy, zawsze jest kłamstwo. Jeśli chcę odkryć wyższego, to zobowiązany jestem przyjąć go wiarą ponad wiedzę. Wszystkie warunki, o których wyższy mówi mi, muszę uznać za prawdziwe, a wszystkie swoje własne wewnętrzne impulsy za kłamstwo.

Okazuje się, że chcę jakby wyjść z samego siebie i przylgnąć do wyższego – otrzymać jego wartości i spróbować pracować zgodnie z nimi, zgodnie z jego rozumem. Jak dziecko, które chce korzystać z rozumu swego ojca, i dzięki temu dorasta, nabywając rozum dorosłego.

Dzięki temu, że anulujemy się przed wyższym, zyskujemy dodatkowe możliwości. W naszym świecie wszystko zorganizowane jest inaczej. Jeśli anuluje się przed tobą na tym świecie, oznacza to, że rezygnuje z jakiegoś zdania i przyjmuję twoje, dlatego że uważam cię za bardziej mądrego, kulturalnego, wykształconego, uczonego. Anuluję się w odniesieniu do pewnej określonej kwestii i w taki sposób, mogę się od ciebie uczyć.

Ale w świecie duchowym muszę anulować się w stosunku do wyższego we wszystkim, tak aby we mnie nie pozostało nic swojego. Nawet nie jak dziecko przed dorosłym, ale znacznie bardziej. Muszę tak się anulować, jakbym w ogóle nie istniał: jest to anulowanie w uczuciach, w myślach. Ale robię to racjonalnie i z wielką mądrością. Wymaga to szczególnej pracy psychologicznej. Studiuje samego siebie i obserwuję, jak anuluję się przed wyższym po to, aby ubrać się w niego i przejąć od Niego jego stan.

Ta forma anulowania siebie przed wyższym, pozwala mi wznieść się do niego na jego poziom. Najpierw następuje moje całkowite anulowanie siebie w stosunku do wyższego, które nazywa się „zarodek” (ibur). Następnie jeszcze większe anulowanie siebie, które nazywa się karmieniem (jenika). A potem jeszcze większe anulowanie siebie, zwane stanem dorosłym (mochin).

Na początku jest to bardzo proste anulowanie siebie, chociaż nie jest nam łatwo zdecydować się na to. Anuluję siebie tak, jakbym po prostu nie istniał, zamieniając się w jeden punkt – kroplę nasienia w łonie wyższego. To jest tylko początek mojego anulowania siebie. Ale potem, żeby opanować ten stopień, muszę zebrać wszystkie swoje wcześniejsze myśli i pragnienia i zacząć je przekształcać tak, aby pasowały do wyższego poziomu.

Lecz zawsze będą odwrotne, gdyż Malchut wyższego przekształca się w Keter niższego, i dlatego odpady wyższego były dla mnie pokarmem – słodyczą i prawdą. To, co znajdowało się na wyższym stopniu (w Malchut wyższego) – śmieci, odpady, których nie chciałem używać, przekształcają się na stopniu niższego w jedzenie, w słodycz, w prawdę.

Jeśli jednak chcę wykonywać inną pracę, to muszę przekształcić całą gorycz, którą teraz czuję, w słodycz, a wszystko, co uważałem za słodkie, musi stać się gorzkie na stopniu wyższego. Cała moja prawda, przy przeniesieniu na stopień wyższego, musi zamienić się w kłamstwo, a całe moje kłamstwo musi stać się prawdą wyższego. Oznacza to, że Malchut wyższego przekształca się w Keter niższego. Jeśli chcę się podnieść, to zobowiązany jestem wykonać odwrotną pracę.

Ale na początku, anuluje siebie, nie wyjaśniam, gdzie jest prawda, a gdzie kłamstwo. Cokolwiek się stanie, cały czas troszczę się tylko o to, aby anulować się przed wyższym, jakbym nie istniał, przekształcam się w punkt, kroplę nasienia. Ale potem zaczynam analizować siebie: zamieniać gorycz w słodycz, a kłamstwo w prawdę, i tak podnoszę się po stopniach.

W ciągu dziewięciu miesięcy rozwoju zarodka nieustannie rosnę dzięki temu, że coraz bardziej anuluję się, odwracając wszystkie swoje kłamstwa w prawdę, wszystkie gorzkie smaki, odczuwane w obdarzaniu – w słodycz. To ogromna i nieustanna praca polegająca na przekształcaniu siebie w swoje przeciwieństwo we wszystkich swoich pragnieniach i myślach, przekształcając je wszystkie na obdarzanie, darowanie i odczuwanie w tym wszystkim słodyczy.

Oczywiście, taka zmiana następuje dzięki światłu, które do mnie przychodzi. Ale muszę nieustannie anulować się na coraz wyższym stopniu po to, aby światło mogło na mnie zadziałać. Światło, które do mnie przychodzi w ciągu tych 9 miesięcy rozwoju zarodka, nazywa się „krwią” (dam), od słowa „nieożywiony” (domem) i stopniowo mnie naprawia. A potem przechodzę przez stopień „karmienia” i staje się „dorosły”.

Całe wznoszenie się z niższego do wyższego polega na pracy w anulowaniu siebie. I dlatego właśnie, poprzez rozpowszechnianie tej wiedzy i wychodzenie do szerokiej publiczności, realizujemy swoje anulowanie siebie. Ponieważ anulując się przed ludźmi, przed tym światem, służeniem mu, anulujemy siebie przed Stwórcą który w nim jest. Ponieważ to właśnie Stwórca postawił cały ten świat, przed nami.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Odnawiać swoje działania

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co oznacza odczuwanie istnienia Stwórcy podczas pracy?

Odpowiedź: Oznacza to, że człowiek pracuje nad odkryciem Stwórcy, przybliżeniem Go do swoich narządów zmysłów i tylko w tym celu podejmuje wysiłki. Nieustannie pragnie odnawiać swoje działania, aby jego stosunek do odkrycia i ukrycia Stwórcy za każdym razem był nowy. Bardzo ważne jest, abyśmy nie zamykali się w swoim skamieniałym stanie.

Pytanie: Jak jeszcze bardziej rozwijać swoje narządy zmysłów?

Odpowiedź: W żaden sposób. Po prostu więcej o tym mówić i wyjaśniać to tak, aby było zrozumiałe dla wszystkich.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”, 07.03.2025


Pytania dotyczące pracy duchowej – 220

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Księga Zohar stwierdza, że człowiek ma niezmienną naturę. Czy mogę pomimo tego, osiągnąć palące mnie pragnienia bycia w poręczeniu?

Odpowiedź: Oczywiście. Musisz myśleć tylko o świetle przywracającym do Źródła, ponieważ chcesz je przyciągnąć we wszystkich stanach.

Pytanie: Czy można powiedzieć, że stan „liszma” to końcowy etap stopnia, który zależy od miary obdarzania w człowieku?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Mówił Pan o manifestacji strachu za wszystkich. A co zrobić, jeśli podejmuję maksymalne starania, aby osiągnąć duchowość, ale pojawia się strach, że to nie wyjdzie?

Odpowiedź: Kontynuować i w żadnym wypadku nie cofać się. Nie da się nic więcej zrobić. Działaj tylko i wyłącznie w tym kierunku.

Z lekcji na temat „Jednoczmy się w Liszma”, 01.02.2025


Dzięki połączeniu między nami

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dusze to kelim, które otrzymują światła ze światów. Jak postrzegamy światy i ich światła w dziesiątce?

Odpowiedź: Poznajemy je poprzez połączenie między nami.

Pytanie: Czy naszym celem jest stać się światem czy duszą?

Odpowiedź: Duszą. A świat – jest odczuciem dusz w tym stanie, jaki odczuwają między sobą. W jakiej mierze, pojmujemy duszę, pojmujemy również związek tej duszy ze znacznie wyższym stopniem, ze Stwórcą.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”, 02.03.2025


Donieść „walizkę” do miejsca przeznaczenia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak powinienem rozumieć, że w każdej chwili mojego życia niosę „walizkę” Stwórcy, czyli pracuję dla Niego, a nie dla siebie?

Odpowiedź: „Walizka” – to działania obdarzania Stwórcy. Jeśli są lekkie, oznacza to że walizka jest właściwa, działanie jest prawidłowe. A jeśli walizka jest ciężka, to znaczy, że gdzieś jesteś zagubiony.

Komentarz: Zdarza się, że na początku wszystko przebiega lekko, a potem człowiek chce wziąć dla siebie więcej i bierze niewłaściwą „walizkę”.

Odpowiedź: Oznacza to, że istnieje nieprawidłowe połączenie między przyjaciółmi w grupie. Trzeba zwrócić uwagę na to, jak lekko jest nieść „walizkę”. Połączenie nadaje „walizce” lekkości.

Pytanie: Czy moja „walizka” – to dziesiątka?

Odpowiedź: Nie, to twoje osobiste pragnienia, które musisz naprawić, napełnić i osiągnąć z nimi koniec stworzenia. Wszystko w naszym życiu jest powiązane z tą „walizką”, którą musisz zanieść do miejsca swojego przeznaczenia.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Co oznacza „uczyć się” Tory i „zajmować się“ nią?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co oznacza „zajmować się prawdziwą Torą”?

Odpowiedź: Jak napisał Baal HaSulam, oznacza to zajmowanie się Kabałą – realizowanie jej na sobie. Światło, które nas naprawia, nazywa się Tora. Jest skierowane naprzeciw mnie i świeci z daleka na moje reszimo (mój gen informacyjny).

Rozwijałem się we wszystkich poprzednich pokoleniach wzdłuż łańcucha reszimot i osiągnąłem reszimo, które nazywa się „punkt w sercu”. Punkt w sercu budzi się pod wpływem światła i daje mi poczucie, że istnieje coś wyższego niż życie w ciele, które wiodłem wcześniej.

Wszystkie działania przeprowadza światło powracające do źródła. To ono mnie budzi i początkowo rozwija na poziomie zwierzęcym. Ale teraz nadszedł czas, abym stał się człowiekiem.

Sam nie mogę wykonać żadnego działania, dlatego zwracam się do systemu dusz (grupy kabalistycznej) i otrzymuję od niej dodatkowe pragnienie i dodatkowe znaczenie Stwórcy: to znaczy odczucie Jego ważności i własnej znikomości. Różnica między jednym i drugim powoduje we mnie wzrost pragnienia, które nazywa się MAN (modlitwa).

Ten MAN wznoszę do góry. Na tym właśnie polega cała moja praca. Wznoszę MAN, czyli pragnienie osiągnięcia Stwórcy, 10 razy większe niż to, co było początkowo w moim punkcie w sercu – to znaczy, że wykonałem swoją pracę!

Wszystko to nazywa się na razie „przygotowaniem”, „zajęciem“ Torą – to jeszcze nie jest nauka. Ale teraz światło zaczyna mnie oświecać z większą siłą – jest to już Otaczające Światło. Światło świeci na mnie inaczej – „w prostej linii”, w stopniu mojego dążenia. Poczucie ważności Stwórcy nazywa się Keter, a moja własna znikomość – Malchut.

Oznacza to, że już działam w odniesieniu do celu, buduję swoje pragnienia w linii – wzdłuż dwóch skrajnych punktów Keter i Malchut: Stwórca na górze, a ja – na dole. Na górze – obdarzanie, a na dole – otrzymywanie. Dlatego światło przychodzi do mnie już w innej, bezpośredniej formie i zaczyna porządkować moje właściwości.

Światło pokazuje mi, co wewnątrz mnie jest ważniejsze, a co mniej ważne, porządkując wszystko. To oznacza że, Otaczające Światło przychodzi w uporządkowany sposób i zgodnie z tym porządkiem zaczyna mnie przekształcać. A to znaczy że, już „uczę się“ Tory – uczę się, jakie zmiany wprowadza we mnie to Otaczające Światło.

Z lekcji według artykułu „Wstęp do TES”


Przyczyna trudności anulowania się przed Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Z artykułu „Przyczyna trudności anulowania się na rzecz Stwórcy” („Szamati” nr 4): Człowiek jest w stanie zwiększyć swoje pragnienia dlatego że wychwala i wywyższa Stwórcę, czując wdzięczność za to, że Stwórca zbliżył go do Siebie, dał mu możliwość, aby choć trochę odczuć Go i pomyśleć, jak ważne jest połączenie ze Stwórcą. I im większe znaczenie nadaje temu człowiek, tym większe stają się jego pragnienia i tym większe świecenie on w nich odczuwa.

Na początku wydaje nam się, że naszym zadaniem jest odczucie Stwórcy. Czyli jakby egoistyczne pragnienie: zobaczyć Go, poznać, poczuć, odkryć. Nie jest zrozumiałe, jak można dążyć do takiej nagrody, przecież trzeba pracować bezinteresownie: bez uczuć i zrozumienia, jak niewolnicy oddani Gospodarzowi, dla których nie ważne jest, co otrzymają. Jeśli to jest obdarzanie, to musi być czyste.

A poczuć Stwórcę – to już wydaje się nagrodą. Ale tak to nie jest, dlatego że dla odczucia Stwórcy, konieczne jest stanie się takim samym jak On, należy osiągnąć te same właściwości, pragnienia, myśli. I dlatego otrzymaliśmy pozwolenie, by dążyć do Jego odkrycia.

Kabała to metoda odkrycia Stwórcy stworzeniom na tym świecie, tj. ich naprawę do stanu równości, podobieństwa stworzenia do Stwórcy. Właśnie zgodnie z tym podobieństwem stworzenie ujawnia Stwórcę i łączy się z Nim, to znaczy czuje, że „świat jest wypełniony Jego wielkością”. Każde pragnienie człowieka napełnia się właściwością obdarzania i miłości, które nazywają się „Stwórcą”. Człowiek przyjmuje tę strukturę, formę całkowitego obdarzania i miłości, i to oznacza, że Stwórca przyobleka się w niego.

Nie istnieje Stwórca bez stworzenia, który przyszedłby skądś i przyodział się w nas. „I na tym polega cała nasza praca duchowa” – na takiej naprawie, która pozwala człowiekowi osiągnąć zjednoczenie ze Stwórcą i być za to wdzięcznym. Oznacza to, że człowiek wkłada wysiłki w pracę, aby zjednoczyć się ze Stwórcą, odkryć Go, zmieniając się i stając się taki, jak On. „I niech nie myśli o niczym innym, oprócz głównej nagrody, jaką chciałby otrzymać za swoją pracę – stać się godnym wiary w Stwórcę”. Wiara to obdarzanie, to znaczy, że człowiek szuka tylko możliwości, aby obdarzać.

I należy wiedzieć, że nie ma różnicy między dużym świeceniem i małym, które człowiek postrzega. Na świecie istnieje całkowita, nieograniczona obfitość. Bierz wszystko, co chcesz ze stworzenia – tylko używaj poprawnie, aby zbudować siebie w naprawionej formie. Ponieważ w świetle nigdy nie zachodzą żadne zmiany, a wszystkie zmiany w odczuciach pochodzą od zmiany naczyń, które otrzymują wyższe światło. Jak napisano: „Ja swojej manifestacji HaWaJaH nie zmieniłem”.

Dlatego, jeśli człowiek jest w stanie zwiększyć swoje pragnienia, w takim samym stopniu zwiększa ilość światła, które w nie wchodzi. Pytanie: Czym można zwiększyć pragnienia? Tym, że człowiek wychwala i wywyższa Stwórcę w swoich oczach – czyli ceni właściwość obdarzania i miłości, która staje się dla niego wzniosła i pożądana, odczuwa wdzięczność za to, że Stwórca zbliżył go do Siebie.

Człowiek jest wdzięczny za całą drogę, którą przebył: za wszystko, co dobre i złe. Rozumie, że w jego życiu nie było ani jednego stanu, który nie byłby ukierunkowany na cel. Nie ważne, czy człowiek zdawał sobie z tego sprawę, czy nie, ale Stwórca nieustannie prowadził go do celu. Każde wydarzenie w historii ludzkości było przeznaczone po to, aby wzmocnić nasze połączenie ze Stwórcą.

Stwórca przyciągał człowieka cały czas, „dawał mu możliwości, aby choć trochę Go odczuć i pomyśleć, jak bardzo ważna jest dla niego więź ze Stwórcą. I im większe znaczenie nadaje temu człowiek, tym większe stają się jego pragnienia i tym większe świecenie w nich odczuwa”.

Jeśli człowiek stale myśli tylko o tym, to odczuwa wielkość właściwości obdarzania i miłości – ten stan, który musi osiągnąć poprzez oddzielenie się od swojego „Ja”. W takim stopniu przyciąga do siebie światło, powracające do źródła, które pcha go w pożądanym kierunku.

Z przygotowania do lekcji


Czy śmierć otwiera drogę do nieba?

каббалист Михаэль Лайтман Dziennikarz: Niedawno przeczytałem bardzo piękną historię.

Do kowala przyszła śmierć z kosą i poprosiła go o naostrzenie kosy.

A on w przerażeniu ostrzył kosę, myśląc, że Śmierć przyszła po niego. Ostrzył ją i mówił: „Nie mogę uwierzyć, że trzymam w rękach broń, która skosiła tylu ludzi”.

Nagle Śmierć podskakuje do niego i mówi: „Nikogo nie zabiłam, ani jednej osoby! To nie ja, to wy zabijacie się nawzajem i obwiniacie mnie.

Kiedyś byłam piękną dziewczyną. Spotykałam ludzkie dusze i odprowadzałam je do miejsca spoczynku. A dziś ubrałam się na czarno, żeby nie było widać na mnie krwi. Założyłam kaptur, aby nie było widać łez, które wypłakałam, ponieważ nie mogę powstrzymać tego horroru waszej nienawiści: tych wojen, krwi i tak dalej. I dziś jestem starą kobietą. To wy mnie taką uczyniliście”, powiedziała Śmierć. Biorąc kosę, odwróciła się i odchodzi.

Wtedy on cicho zapytał ją: „Dlaczego więc masz kosę?”.

A ona na to mówi: „Droga do raju – już dawno zarosła trawą”.

Odpowiedź: Wspaniale!

Pytanie: Pięknie! Więc my… jak zawsze kogoś obwiniamy. Robimy to w straszny sposób: śmierć w kapturze, w czarnym ubraniu, z kosą. I nie widzimy, że…

Odpowiedź: Że w rzeczywistości jest to droga do raju.

Pytanie: Że to jest droga do raju?

Odpowiedź: Tak, faktycznie tak jest.

Pytanie: Tak?

Odpowiedź: Oczywiście. Według Kabały nasz świat jest najgorszym ze światów, najniższym ze światów. Nie ma więc czego żałować, że to się kończy.

Pytanie: Drugie pytanie, które chciałem zadać – które ona, Śmierć, zadała. Powiedziała: „To wy! Spójrzcie na siebie! To wy jesteście tacy, nie ja! Stworzyliście mój przerażający obraz, a sami jesteście tacy przerażający”.

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czy to zwrócenie się ku sobie jest główną rzeczą, którą człowiek powinien zrobić?

Odpowiedź: Oczywiście. Człowiek sam siebie zabija każdego dnia, zamiast stać się wolną, jasną i wieczną istotą.

Pytanie: A w co zamieni się ta śmierć z kosą?

Odpowiedź: Konieczne jest zabicie egoizmu w człowieku.

Pytanie: Sam człowiek w sobie?

Odpowiedź: W sobie samym – tak.

Pytanie: I co wtedy ujawnię? O widzę taką śmierć.

Odpowiedź: Że zabija cię twój egoizm i to ty powinieneś go zabić.

Pytanie: I jaką wtedy będę miał postawę wobec śmierci, która przyjdzie do mnie tak czy inaczej?

Odpowiedź: Spokojną. Wyciszoną!

Pytanie: I nie będę jej tak postrzegał?

Odpowiedź: Wcale! To przejście z jednego stanu w drugi.

Pytanie: Więc w zasadzie mogę sobie wyobrazić tę śmierć z kosą jako coś takiego – w lekkiej sukience, – no, nie mówię „kobieta” – coś bardzo lekkiego? Mogę tak podejść?

Odpowiedź: Tak, śmierć jest lekkim stanem.

Pytanie: Tak? Czyli to my malujemy ją jako czarny stan, kiedy to ta czerń istnieje we mnie? Kiedy jest we mnie egoizm?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A kiedy zacznę z nim pracować, wszystko się zmieni?

Odpowiedź: Tak. Wyrzekasz się egoizmu i wkraczasz w jasny świat.

Pytanie: Śmierć wygląda na zupełnie lekki stan?

Odpowiedź: Oczywiście. W tobie zostaje zabita tylko właściwość egoizmu.

Pytanie: A co pozostaje?

Odpowiedź: Niewielka właściwość altruizmu, która była w tobie, ale nie zadałeś sobie trudu, aby ją rozwinąć.

Pytanie: A kiedy ją rozwinę, wszystko się dla mnie zmieni?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A kiedy Panu mówią, powiedzmy, że droga do raju jest zbyt zarośnięta i trzeba ją oczyścić, to co Pan sobie wyobraża?

Odpowiedź: Należy skierować się do tego wejścia do raju – znajduje się ono we właściwości obdarzania i miłości, i starać się wydeptać, udeptać tę ścieżkę dla wszystkich.

Pytanie: A kiedy mówią: „zarosła”, to czym jest zarośnięta ta droga?

Odpowiedź: Egoizmem. Karmimy tę drogę naszym egoizmem. Ona oczywiście jest zarośnięta. Nie pozwalamy jej się przejawić – właściwości obdarzania i miłości. Wypielmy tę drogę.

Pytanie: Czyli nie można tak łatwo przejść przez tę drogę? Naprawdę trzeba ją kosić?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: A „kosa musi być naostrzona”?

Odpowiedź: Musi być naostrzona.

Pytanie: I robi to sam człowiek?

Odpowiedź: Oczywiście. Tak.

Pytanie: Co to znaczy, że „naostrzyłem kosę i kosiłem”?

Odpowiedź: Wychodzę naprzeciw swojemu egoizmowi i chcę po prostu ciąć, kosić, wycinać, aż praktycznie zniknie.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 18.08.2022