Drabina jedności

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy jest możliwe, aby zmierzyć poziom zjednoczenia narodu i zgodnie z tym powiedzieć, jak daleko jesteśmy od katastrofy?

Odpowiedź: Stopniem połączenia między nami możemy zmierzyć nasze miejsce na duchowej drabinie, tak zwanej „Drabinie Jakuba” – jak wznosimy się z naszego świata po 125 stopniach, przez 5 światów, dopóki nie osiągniemy Świata Niekończoności.

W każdym świecie istnieje 5 parcufim, w każdym parcufie 5 sfirot, wszystkiego 125 stopni (5x5x5). Różnicą pomiędzy tymi wszystkimi poziomami, jest większe zjednoczenie  między nami. Połączenie to jest zawsze realizowane w dziesiątce (minian). Jeśli prawidłowo łączymy się między sobą, anulując się, to zaczynamy czuć połączenie między nami i nową duchową moc, która odkrywa się w naszym połączeniu.

Im bardziej się łączymy, tym bardziej każdy z nas czuje, jak wznosi się po stopniach duchowej drabiny – dopóki nie osiagniemy jej końca.

Z radiowego programu 103FM, 12.07.2015


Strach przed śmiercią i reinkarnacje duszy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co we mnie boi się śmierci?

Odpowiedź: Śmierci boi się nie moje zwierzęce ciało, a egoizm, który nie może się napełnić, podnieść się do poziomu zwyczajnej egzystencji.

Rzecz w tym, że kiedy otrzymujemy napełnienie w naszych egoistycznych pragnieniach, to w tym  już odczuwalna jest śmierć.

Egoizm w swoich działaniach, w swojej realizacji czuje, że wszystko kończy się odrzuceniem z niego światła, to jest jego śmiercią i dlatego on nigdy nie może się napełnić. Jakiekolwiek napełnienie, jest to dla egoizmu zbliżeniem się do śmierci.

Pytanie: Co jest po śmierci?

Odpowiedź: Nic. Zwierzęce ciało kończy istnienie a reszimot (duchowy zapis) pozostaje. Na cielesnym poziomie, one już w czymś konkretnym zrealizowały się, w określonym czasie, w ustalonych warunkach.

Jednak na duchowym poziomie ich realizacja jeszcze nie nastąpiła, ponieważ człowiek jeszcze nie podniósł się na ten poziom, dlatego zostaną przeniesione w inne okoliczności.

Po tym, jak zaczyna się następne wcielenie duszy, w nowo narodzonym ciele, na nowo ma miejsce długi okres dorastania, podczas którego występuje nieświadoma naprawa reszimot.

A potem człowiek znowu dostaje możliwość osiągnięcia poziomu rozwoju swojej duszy, to znaczy podnieść się na poziom pragnienia obdarzania przeciwko pragnieniu otrzymywania.

Z programu TV „Rozmowy z Michaelem Laitmanem” 17.06.2015


Kabała: teoria i praktyka miłości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Zauważyłem niewielki trend w Pana lekcjach i wystąpieniach. Przejrzałem kursy wideo na stronie z roku 2002-2007, tam wykłada Pan kabałę naukowo – grafiki, rysunki, terminologia, duchowe wyjaśnienia.

Na przykład, kurs wirtualnej nauki dla początkujących z lat 2002-2004 jest bardzo trudny, ponieważ praktycznie od pierwszych lekcji zaczyna się złożoną terminologią.

Sam Pan mówił wtedy, że na początku można nie zrozumieć, o co chodzi, że najważniejsze jest słuchać. Wyższe światło będzie schodzić, a później wszystko nam się rozjaśni.

A w ostatnich latach, na przykład, na kursie z lat 2011-2013 „Wprowadzenie do nauki kabały”, większy nacisk kładzie Pan na relacje między ludźmi, stosunek do świata, psychologie, połączenie.

Ale czy jedynie polepszeniem relacji ze światem i ludźmi przyciągniemy wyższe światło, odkryjemy dla siebie duchową nieśmiertelność?

Odpowiedź: Należy przeczytać kilka artykułów Baal HaSulama, aby dowiedzieć się, że właśnie rozwój miłości do wszystkich części świata jest głównym tematem kabały.

Ale ponieważ ci, którzy przychodzą studiować kabałę są egoistami, jak wszyscy ludzie, to zaczyna się naukę nie od razu od studiowania osiągnięcia miłości do wszystkich stworzeń, lecz z artykułu Baal HaSulama „Wprowadzenie do nauki kabały“. I dopiero po tym, zaczyna się wyjaśnienie konkretnej realizacji kabały do odkrycia w człowieku Stwórcy, zgodnie z prawem podobieństwa właściwości.


Po co żyjemy?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Wyjaśnia Pan, że nauka kabały odpowiada na pytanie: „Po co człowiek żyje?”. Ja do tej pory nie rozumiem, jaka jest odpowiedź na to pytanie. Dlaczego żyjemy?

Odpowiedź: Żeby odpowiedzieć na pytanie „Po co żyjemy?”. Ponieważ odpowiadając na nie, osiągamy cel życia, jego sens.

Pytanie: Jaki jest sens życia?

Odpowiedź: Sens życia – osiągnąć korzeń, wyższą siłę. Jak tylko osiągasz ją, odkrywa się przed tobą nowa droga rozwoju. Zaczynasz coraz bardziej upodabniać się do tej wyższej siły i wtedy postrzegasz siebie i otaczającą cię rzeczywistość zupełnie inaczej, w nowych organach zmysłów. Odkrywasz inny, wyższy świat. 

Wtedy nasz materilany świat staje się dla Ciebie tylko środkiem, a najważniejsze jest, aby osiągnąć wyższą siłę, w całej jej pełności, upodobnić się do niej i stać się takim jak ona. W tym jest sens życia.

Z programu radiowego 103FM, 21.06.2015


Największe lęki ludzkości

каббалист Михаэль ЛайтманBadanie: Co najbardziej na świecie przeraża ludzi? 46% respondentów obawia się zmian klimatycznych i globalnego ocieplenia, 41% – ISIS i kryzysu gospodarczego, 24% widzi niebezpieczeństwo w polityce Putina, 62% Amerykanów i 53% Izraelczyków obawia się irańskiego programu jądrowego, 33% – cyberataku.

Komentarz: Najważniejsze to nie przyczyny strachu, ale jego rozwiązanie – w zjednoczeniu ludzie anulują wszystkie powody strachu o swoją przyszłość i odkrywają dla siebie nowe horyzonty rozwoju!


Autyzm – oznaka okresu przejściowego do nowej rzeczywistości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego liczba dzieci autystycznych, które żyją w swoim zamkniętym świecie, w ciągu ostatnich 30 lat zwiększyła się 50 krotnie?

Odpowiedź: Myślę, że ta tendencja będzie się utrzymywać i rosnąć.

Autyści – to ludzie, dla których jest już potrzebne postrzeganie następnej rzeczywistości. Mogą oni jednocześnie odczuwać kilka rzeczywistości, kilka stopni ludzkości.

Znajdujemy się teraz na nowym jakościowym etapie rozwoju ludzkości. Widzimy, że tracimy kontakt z tym światem, nie możemy orientować się w nim, on nas myli, nieustannie trzęsie i tracimy przeszłe wyraźne formy interakcji z nim. Wierzę, że osoby z autyzmem są bardziej predysponowane do postrzegania następnego obrazu świata niż inni.

Oni są bardziej rozwinięci. Ponieważ jeśli wziać pod uwagę współczesnego człowieka i porównać go z dzikusami, którzy żyli kilka tysięcy lat temu, to on też będzie wyglądał dziwnie: myje ręce, czyści  zęby, mówi wszystkim „dzień dobry – do widzenia”, itd.

Dlatego pojawienie się takiej dużej ilości dzieci autystycznych – jest to wyraźny znak okresu przejściowego. Myślę, że „ekscentryczność” ludzi będzie rosła. Musimy po prostu zrozumieć, skąd wszystko pochodzi.

Jest to związane z ogólnym ekologicznym systemem, ale nie należy szukać przyczyny, dlatego że cały system świata, wszystkie jego poziomy – nieożywiona, roślinna, zwierzęca natura i człowiek poruszają się równolegle. I fakt, że liczba dzieci autystycznych w ciągu ostatnich 30 lat zwiększyła się 50 krotnie, mówi o tym, że siedmiomilowymi krokami idziemy do następnego etapu ludzkości.

Uważam, że powinniśmy po prostu zaakceptować ten punkt widzenia, przynajmniej jako dodatkowy i w oparciu o niego zacząć rozważać te zmiany jako istotne, niezbędne dla człowieka.

Innymi słowy, autyzm nie należy traktować, jak chorobę, którą trzeba leczyć i przy pomocy medycznych preparatów przemieniać autystów i robić z nich, jakby normalnych ludzi, a wręcz przeciwnie – badać ich, wykorzystywać ich właściwości, po to, aby zrozumieć, że w nich w czymś przejawia się następny stan ludzkości.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie” Nr 13, 09.07.2015


Osiągając mądrość jedności drogą doświadczenia

каббалист Михаэль ЛайтманаKongres w Guadalajara „Jedno serce dla wszystkich”. Lekcja wstępna

Kiedy jednoczymy się, to nasze pragnienia, tak różne, przeciwstawne i odległe od siebie, łączą się w jedno pragnienie.

Okazuje się, że z jednej strony jesteśmy całkowicie oddaleni, ale z drugiej strony połączyliśmy się i dlatego zaczynamy odkrywać jedyną siłę natury. Realizuje się to właśnie dlatego, że posiadamy wielki egoizm, ale staramy się, ponad nim, dojść do jedności. 

Nauka kabały odkrywa się tylko tym ludziom, którzy posiadają szczególną wrażliwość, odczuwając jednocześnie swoją izolację i jedność. Tak ona stopniowo odkryje się na całym świecie.

Wielką radością jest widzeć, jak powstają nasze kabalistyczne grupy na całym świecie. Wielu ludzi przychodzi uczyć się i chcą dowiedzieć się o metodzie zjednoczenia. Z roku na rok ludzkość jest coraz bardziej zdezorientowana, traci cel, jest zrozpaczona, jak małe dziecko, które zagubiło się i nie wie, dokąd iść.

Jednocześnie coraz wyraźniej rozumiemy, jak unikalną metodą dysponujemy. Należy tylko realizować ją na sobie i zaoferować całej ludzkości, żeby ona też połączyła się i poczuła się na wyższym poziomie egzystencji, ponieważ wszyscy staną się jedną całością.

Należy jeszcze długo się tego uczyć. Nie należy zapominać o tym, że uczymy się tej mądrości od natury, a nie tylko z książek. Musimy realizować połączenie między sobą, przeciwnie do oddzielającego nas egoizmu. Jesteśmy jak naukowcy-eksperymentatorzy, odkrywający tę metodę drogą doświadczenia.

Kabalistyczna grupa – jest to laboratorium, w którym przeprowadzamy doświadczenia na sobie samych, rok po roku, lekcja za lekcją, rejestrując wszystkie szczegóły przechodzącego przez nas procesu.

Tylko w ciągu ostatniego roku czy dwóch, doszliśmy do etapu bezpośredniej realizacji. A do tego czasu studiowaliśmy tylko system: to, jak on jest połączony w idealny sposób, to jest system wyższych światów.

W rzeczywistości, wyższy świat i niższy świat znajdują się w tym samym miejscu. Ale kiedy jesteśmy podzieleni, nazywamy swój świat materialnym światem. A kiedy się łączymy, to czujemy się w innej rzeczywistości – harmonijnej i związanej jedną siłą.

Cała natura przekształca się w jeden, jedyny organizm, co nazywa się odkryciem wyższej siły – jedynej siły, manifestującej się wewnątrz nas, ponieważ ona nie może odkryć się gdzieś na zewnątrz, bez naszego połączenia. Oznacza to, odkrycie Stwórcy stworzeniom, zgodnie z warunkiem podobieństwa właściwości.

Z wstępnej lekcji kongresu w Guadalajara, 17.07.2015


Autyzm w standartowej klasie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W tych szkołach, gdzie wraz ze zwykłymi dziećmi uczą się autyści, bardzo często występują konflikty pomiędzy szkołą i rodzicami zwykłych dzieci, którzy nie chcą, aby ich dziecko uczyło się w tej samej klasie co autyści. Jak wytłumaczyć takim rodzicom, że należy to przyjąć w prawidłowy sposób?

Odpowiedź: Rzecz w tym, że nie jest to problem rodziców, a naszego systemu edukacji, który nie niesie ze sobą elementu wychowania. Niestety, my nie wychowujemy ludzi, a zajmujemy się edukowaniem małego człowiek-automatu, z którego potem będzie robot, śruba jakiegoś systemu.

Ucząc dziecko, szkoła nie wychowuje go na człowieka będącego w stanie prawidłowo komunikować się z innymi, współdziałać z nimi, budować siebie, rodzinę, społeczeństwo, świat. Szkoła nie ma takich możliwości, sił i specjalistów.

Dlatego nie możemy apelować do rodziców, aby oni spojrzeli na wszystko trzeźwym spojrzeniem i zrozumieli, że obecność autysty w klasie-wręcz przeciwnie- daje wszystkim innym możliwość w inny sposób spojrzeć na świat, na społeczeństwo, nauczyć się współpracować z różnymi ludźmi.

Nie rozumieją oni, że wszystkie dzieci w klasie zyskują tylko, że obok nich znajduje się takie dziecko, bo ono wymaga wzajemnej relacji z innymi, one powinny jemu pomóc. Ogólnie rzecz biorąc, jest to poważny społeczny atut w grupie uczniów.

Ale współczesna szkoła zbudowana jest całkowicie na innych zasadach, dlatego w niej nie jest pożądane pojawienie się przyczyn, które utrudniają jej „proces produkcyjny”, kiedy w maleńkiego człowieczka wciska się maksimum wiedzy. Więcej niczego się od niego nie wymaga, tylko być dobrym egoistą, konkurować z wszystkimi, ignorować innych, ty powinieneś być pierwszy.

I do kogo z tym możemy się odwoływać? Do rodziców? Rodzice wychowali się w taki sam sposób, jak ich dzieci – żyją w tym samym świecie, dlatego tutaj jest konieczna poważna podstawowa przemiana.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie” Nr 13, 09.07.2015


Metoda dobrego połączenia

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Guadalajara „Jedno serce dla wszystkich”. Lekcja wstępna

Żyjemy w takim szczególnym czasie, kiedy świat zaczyna czuć się coraz bardziej związany. Jedynym problemem jest to, że te relacje nie są dobre, a złe. I przy tym czujemy swoją pełną zależność od siebie, co zaczyna irytować wszystkich.

Jeśli zależność nie jest zbyt dobra, to takie połączenie przynosi same problemy, jak powiedziano: „Połączenie przestępców – na szkodę sobie i całemu światu“. Jeśli ludzie nie naprawiają siebie i swoich relacji, to lepiej niech się rozejdą i trzymają się od siebie z daleka.

Wszystko to zaczęło się w Starożytnym Babilonie, gdzie egoizm rozwinął się tak bardzo, że ludzie znienawidzili się wzajemnie. W rezultacie powstało wiele różnych języków – po raz pierwszy pojawił się egoizm i podzielił ludzi. A do tego czasu żyli wszyscy jak jeden naród, w którym wszystko było wspólne.

Ale nagle poczuli, że są odłączeni i należą do różnych wspólnot, rodzin, narodów, a zatem nie mogą żyć razem. Od tamtego czasu pojawiła się nauka kabały.

Jeden z mędrców, żyjących w Babilonie, o imieniu Abraham wyjawił, że niemożliwe jest, przeciwstawianie się naszemu połączeniu. Ludzie bezwzględnie będą połączeni, nie uda się im oddalić od siebie. Należy tylko wiedzieć, jak prawidłowo połączyć się, pomimo egoizmu, który rośnie z każdym dniem. Tak pojawiła się nauka kabały – metoda dobrego połączenia między ludźmi.

Kabała mówi, że przede wszystkim trzeba naprawić człowieka i nasze relacje między sobą i wtedy wszystko, co będziemy robić, będzie pomyślne.

Z wstępnej lekcji kongres Guadalajara, 17.07.2015


Menora – symbol połączenia świateł

каббалист Михаэль Лайтман I powiedział Bóg, zwracając się do Mojżesza, w ten sposób: „Porozmawiaj z Aaronem i powiedz mu: Gdy będziesz ustawiał lampy, to przednią stronę świecznika, niech oświetla siedem lamp“. [Tora, „Liczby”, „Beaalotha” 8:01-8:02]

Pytanie: Dlaczego rozdział „Beaalotha“ rozpoczyna się opisem lampy?

Odpowiedź: Dlatego, że menora jest uosobieniem światła, zstępującego z góry na ludzkie dusze. To – siedem świeczników, symbolizujących zjednoczenie sześciu świateł, schodzących z góry: hesed, gwura, tiferet, necah, hod, jesod. Wszystkie sześć świateł odnoszą się do Zeir Anpin – systemu, który my nazywamy Stwórcą.

Stwórca jest to pojęcie względne, oznaczające tego, który jest wyżej nas. A ponieważ Zeir Anpin znajduje się powyżej Malchut, to w odniesieniu do nas przedstwia się jako Stwórca. Jeżeli wzniesiemy się na Jego poziom, On znowu stanie powyżej nas, dlatego za każdym razem człowiek ma innego Stwórcę: my zmieniamy się – wznosimy się, i On się zmienia – wznosi. Wszystko jest względne.

Stwórca wpływa na nas za pomocą siedmiu świateł, dlatego świecznik nazywa się siedmioramiennym świecznikiem (trzy świece z prawej, trzy z lewej i jedna po środku), który symbolizuje nasze połączenie ze Stwórcą. Zmieniając swoje właściwości na odwrotne –  właściwości otrzymywania na właściwości oddawania, możemy świecić w taki sam sposób, jak On.

Trzy świece z prawej i trzy świece z lewej symbolizują prawą i lewą linie, a my, znajdując się pośrodku, jesteśmy środkową linią w duchowej pracy. W taki sposób wśród wielu przedmiotów (stół, chleb, obrus, itp), uosabiających sobą różne właściwości związku między Stwórcą i stworzeniem, świecznik – jest najjaśniejszym, najważniejszym przejawem połączenia.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej Ksiegi”, 02.04.2015