Człowiek buduje Stwórcę

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Sankt Petersburgu. Wprowadzająca lekcja 1

Pytanie: Czy możemy teraz ujawnić między sobą Stwórcę?

Odpowiedź: Przez pojęcie Stwórca rozumiemy uczucie braterstwa, połączenia i miłości. To nie jest coś ograniczonego w przestrzeni, w  objętości, a ogólna siła natury, w której istniejemy.  To my to budujemy, my to robimy.

Jeśli będziemy w stanie zorganizować się w taki sposób, że odkryjemy ta siłę, to wtedy ona będzie istnieć. W tej samej formie będzie na nas wpływać. W tej samej formie będziemy z nią związani. Oznacza to, że człowiek buduje Stwórcę.

Powinniśmy cały czas starać się szukać  tego strumienia, w którym poruszamy się razem, istniejemy, unikając całkowicie niepotrzebnych myśli, działań, żeby wszystko było skierowane tylko na połączenie, żyło w nas i abyśmy je automatycznie czuli.

Oczywiście, u każdego z nas ciągle będą  jakieś  wysiłki do tego, ale one staną się pożądane, jak u człowieka, który na przykład gra w koszykówkę, inwestując wysiłek, a tym samym otrzymuje z tego przyjemność.  Bo w naszym świecie otrzymujemy przyjemność od bardzo wielu działań, choć pozornie przykładamy duży wysiłek.

Dlatego musimy zrozumieć, że nasze wysiłki będą tworzyć w nas poczucie przyjemności, i właśnie dążenie do zbliżenia z zamiarem sprawienia tym przyjemności Stwórcy będzie nas cieszyc i ożywiać.

MAN – to jest to,  czym żywimy się na pustyni. MAN – to wzniesienie pragnienia. W świecie materialnym pracujemy, a następnie otrzymujemy nagrodę. A praca duchowa sama staje się nagrodą, wysiłki stają się pożywieniem: samo poczucie  braku,  głodu, dążenia napełnia nas.

Dlatego nagle zaczynamy rozumieć, że  już  wcześniej byliśmy w tym doskonałym stanie, ale po prostu nie odczuwaliśmy go. A teraz, kiedy oczyściliśmy wszystkie swoje intencje, przygotowaliśmy swoje narzędzia odczucia, widzimy, że istniejemy w nim. Nic się nie zmieniło, tylko my zaczęliśmy prawidłowo rozumieć ten stan, w którym znajdowaliśmy się, i on pojawia się przed nami, jak zmieniony Wszechświat, zmieniona ludzkość, zmieniony świat. Ale to wszystko  dzieje się względem nas, ponieważ myśmy się zmienili.

MAN (modlitwa)  jest to wzajemne dążenie, wzajemna pomoc, intencja, troska o to,  żeby moi przyjaciele odkryli wyższą siłę! Tylko to jest celem moich wysiłków. A jeśli zadaję sobie pytanie: „O czym myślę?” – znaczy, że znajduję się w trosce, żeby wszyscy przyjaciele na całym świecie, cała nasza ogromna światowa grupa otrzymała odkrycie właściwości obdarzania i miłości między sobą. Jeśli każdy będzie tak myśleć, jako odpowiedzialny za wszystkich innych, to osiągniemy cel.

Do tego musimy przyjść. Nie należy czekać na żadne zewnętrzne zmiany, tylko wewnętrzne, które muszą być takie, żebyśmy w swoim zwykłym stanie poczuli wyższy świat.

Tak że nasza prośba  musi być tak samo jednolita, jedyna, jak cel. Dążenie powinno być wspólnym. Intencja i myśli każdego powinny być nie o sobie  osobiście, nie o swoich osiągnięciach, ale tylko o naszych. W pierwszym etapie – „my” zamiast „ja”, a w następnym etapie – jedna jedyna całość w miejsce „my”, gdy wszyscy łączymy się ze Stwórcą. Tak w naszym zjednoczeniu zacznie przejawiać się wyższa, jedyna siła natury.

Z 1 wprowadzającej  lekcji kongresu w Sankt Petersburgu, 18.09.2014


Wykonywanie przykazania lub wiara powyżej wiedzy

каббалист Михаэль ЛайтманPrzykazania – są to działania, które wznoszą nas coraz bliżej do Stwórcy. Stajemy się coraz bardziej podobni do Niego. Przykazanie oznacza, że za każdym razem mogę naprawić jakąś część swojego pragnienia egoistycznego, zamieniając je na obdarzanie i miłość, na połączenie z innymi, na wejście w duchową przestrzeń. Naprawa naszego egoizmu, naszego złego początku na przeciwną, pozytywną właściwość jest wszystkim, co zostało nam nakazane.

W swoim artykule „Przykazania, które człowiek lekceważy” Rabasz pisze: „Przede wszystkim należy naprawić pragnienie otrzymywania (awijut), aby nie było ono zbyt duże – na tyle duże, że człowiek nie jest w stanie sobie z nim poradzić. Dlatego zmuszeni są dać mu (człowiekowi) słabsze pragnienie do przyjemności. A następnie, gdy widzą, że może poradzić sobie z małą przyjemnością, to dają mu większą i tak dalej.”

Oznacza to, że nasz egoizm zostaje jakby pocięty na „plasterki”, które stopniowo występują w nas i my możemy naprawić go częściami. Za każdym razem wykonuje się naprawa kolejnej, coraz grubszej i cięższej części egoizmu na altruizm, na obdarzanie. Nazywa się to wykonaniem przykazania.

Dlatego została dana człowiekowi praca iść z wiarą ponad wiedzę. Wiedzą nazywa się to, co odczuwamy w pragnieniu otrzymywania. Proces naprawy tego pragnienia, kiedy zaczynamy otrzymywać w celu obdarzania lub przynajmniej nic nie otrzymywać (co nazywa się obdarzaniem w celu obdarzania) – jest to właśnie wykonanie przykazania lub wiara powyżej wiedzy. Czyli właściwość obdarzania jest powyżej właściwości otrzymywania.

A więc mamy pragnienie otrzymywania, czyli nasz egoizm. Jeśli na niego stawiamy barierę i nie chcemy niczego otrzymywać dla siebie, to taki warunek nazywa się „pierwsze skrócenie ” (Cimcum Alef). Jest to już swego rodzaju przykazanie. A jeśli oprócz tego jeszcze możemy pracować na zewnątrz, dla świata zewnętrznego, to właściwość ta nazywa się „właściwością obdarzania” lub „wiarą”. Jest to właściwość Biny, a pragnienie otrzymywania – to Malchut albo wiedza.

W ten sposób mamy „wiarę ponad wiedzę”. Zwykle, jak tylko dochodzimy do studiowania tego pojęcia, nasi przyjaciele natychmiast spotykają się z problemem jego zrozumienia. Dlatego też objaśniam to tak szczegółowo, abyście byli pewni, że dobrze rozumiecie ten termin.

Rzeczywiście, nie jest on łatwy do zrozumienia. Ja także zmagałem się z nim. „Wiara ponad wiedzę, wiara ponad wiedzę” – niczym jakaś mantra. Wszędzie jest to napisane, ale nie jest zrozumiałe. Co to znaczy „ponad” i czym jest „wiara”? Błędnie to się nam kojarzy z wierzeniami, z religią. Ale nic takiego tu nie ma.

Z lekcji do artykułu na temat „Wiara powyżej wiedzy”, 21.07.2013


Mój ukochany świat

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Chile. Lekcja 2

Pytanie: Jeśli naprawiam swoje postrzeganie rzeczywistości, to gdzie zachodzą zmiany: we mnie indywidualnie czy w całym świecie wokół?

Odpowiedź: Wszystkie zmiany zachodzą tylko wewnątrz człowieka. Przecież ty nigdy niczego nie widzisz poza sobą. W twojej głowie jest ekran, na którym wyświetla ci się ten cały świat.

Jeśli chcesz zamiast niego zobaczyć prawdziwą rzeczywistość, to do tego musisz osiągnąć miłość do wszystkich. Wtedy cały wszechświat zamieni się w jedno proste światło. Nie będzie żadnych ludzi i tego świata, a zostaniesz tylko ty, pogrążony w oceanie białego światła, to znaczy tylko ty i Stwórca.

A kim w takim razie jesteśmy my wszyscy, z wyjątkiem ciebie? My  jest to demonstracja twoich nienaprawionych właściwości, które musisz naprawić dla tego,  żeby  stać się podobnym do Stwórcy. Jeśli pokochasz każdego z nas i wszystkich razem, tak jak siebie samego, to będzie oznaczać, że naprawiłeś siebie, i wtedy my znikniemy, a w miejsce nas poczujesz światło.

Jeśli kochasz innych, jak siebie samego, to tym eliminujesz wszystkie różnice w świecie. W rzeczywistości, w nim nie ma różnych  kolorów: niebieskiego, czarnego, białego, czerwonego, nie istnieje wiele różnych dźwięków i szumów, które słyszymy, dołu i góry, prawej i lewej strony, ludzi, zwierząt – nie ma niczego.

Stopniowo, w miarę tego, jak zaczynasz kochać, cały ten świat traci wszystkie swoje charakterystyczne właściwości, całą różnorodność form. Bo jeśli kochasz, to nie widzisz w ukochanym człowieku różnych cech, żadnych niuansów, wszystko w nim wydaje się dobre! Do takiej formy postrzegania świata musimy dojść, dopóki wszystko nie stanie się absolutnie białym.

Przecież wszystko odczuwamy w swoim pragnieniu rozkoszowania, które stale ocenia, co jest na jego korzyść, a co na szkodę. Cały świat jest podzielony tylko według tej zasady: więcej czy mniej korzystne jest dla egoizmu. Tak powstają wszystkie dźwięki, smaki, ludzie, zwierzęta, rośliny, kamienie – wszystko to nabiera kształtu w twoim pragnieniu rozkoszowania.

Ale jak tylko zaczniesz odnosić się do świata z miłością, to wszystkiejego różnice znikną i to wszystko zamieni się w białe światło. To się nazywa: „Wszystkie przestępstwa (czyli wszystkie różnice) pokryje miłość”!

Z 2 lekcji kongresu w Chile, 30.07.2014


Zachwianie Europy

каббалист Михаэль ЛайтманWiadomość: The Wall Street Journal: Europejscy politycy oszukują samych siebie, myśląc, że kryzys się skończył i że gospodarka krajów strefy euro wkrótce wyzdrowieje. Europa siedzi na beczce prochu.

Niektórzy eksperci uważają, że dla trwałego wzrostu wspólnej waluty UE należy stworzyć polityczną i fiskalną unię, która będzie w stanie skierować „wspólną finansową potęgę“ Europy na korzyść słabszych krajów strefy euro.

The Economist: Europa, której udział w produkcie światowym brutto wynosi piątą część, posuwa się do stagnacji i deflacji, co może być katastrofalne dla całej gospodarki światowej.

Na tle ogólnej niestabilności w gospodarce światowej, wewnętrzne problemy Europy (zła sytuacja demograficzna, problematyczne rynki pracy i duże długi), ryzykują zawalenie jej gospodarki, a wraz z nią stworzenie poważnych problemów także dla całego świata.

Komentarz: Konieczne jest, aby zacząć z reedukacji ludzi – tylko zgodnie z ich poziomem uświadomienia konieczności prawdziwej integracji możliwe jest zjednoczenie narodów kontynentu i pokojowe wyjście z kryzysu.


Operacja „Wiara powyżej wiedzy”

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli Kabała jest nauką, to jak można pogodzić ją z pojęciem „wiara ponad wiedzą”?  Przecież wiara jakby neguje naukę.

Odpowiedź: Znajdujemy się na ziemskim poziomie, na którym mamy nauki, sztukę itp. i możemy w nich rozwijać się.

Ale w jaki sposób się rozwijamy? – Tylko w egoizmie. Egoizm rozwija się i my jednocześnie z nim. Jednak na dzień dzisiejszy rozwój egoizmu faktycznie zatrzymał się.

O jakich naukach i sztukach może być dzisiaj mowa? Widzimy, że wszystko podupada, nawala, znajduje się w ślepym zaułku, w kryzysie. I to trwa już od ostatnich kilku dziesięcioleci. Może zwykli ludzie nie zdają sobie z tego sprawy, ale naukowcy są tego świadomi.

Z zerowego poziomu egoizm osiągnął obecnie swoje maksimum i przestał rozwijać się (liczymy w skali 6000 lat). Przez ten okres przeszliśmy pewną drogę historyczną, wznieśliśmy się na określony poziom w naukach, sztukach – we wszystkim i egoizm dobiegł końca.

Nawet sami czujemy, że nie chcemy już nic. Nic nas dzisiaj nie interesuje: przestały interesować nas kosmos i inne badania naukowe. A teraz musimy przejść na następny poziom. Jest to całkowicie inny poziom, na którym także musimy się rozwijać. Będzie na nim inny, nieznany nam egoizm i inne pragnienia. Przejście to będzie bardzo szczególne, dla nas obecnie niezrozumiałe. Jest to przejście w inny wymiar.

Wymiar ten jest zupełnie inny swoimi właściwościami. Działają w nim zupełnie inne siły, inne związki. Jest to jakby nasz świat, ale w całkowicie innej formie. W nim nieożywiona, roślinna, zwierzęca i ludzka części natury związane są ze sobą według innych praw – praw nowego wymiaru, praw tak zwanego „duchowego świata”.

Nowy wymiar nazywa się „świat duchowy”, ponieważ panuje w nim wiara powyżej wiedzy, to znaczy obdarzanie ponad otrzymywaniem. Celem materialnego istnienia jest otrzymywanie, a w świecie duchowym przeciwnie – celem jest obdarzanie.

Jak możemy przejść w ten przeciwny paradygmat, tam gdzie Keter niższego staje się Malchut wyższego? Jak możemy przejść z egoistycznych dziesięciu sfirot na altruistyczne? – Jedynie poprzez wykonanie nad sobą operacji zwanej „wiara powyżej wiedzy”.

Wiedza – to jest to, co mam na poziomie materialnym, a wiara jest tym, co będzie kierować mną na poziomie duchowym. W ten sposób będę się wznosił. Dlatego we wszystkich źródłach jest powiedziane, że najważniejsze dla nas – to wiara powyżej wiedzy. W praktyce oznacza to, że powoli zanika w nas nasza dawna wiedza. To jest pomoc z góry, ponieważ nie możemy iść z dawną wiedzą i od razu wznosić się nad nią.

Dlatego też po kongresach następuje pewien upadek – dodatek egoizmu. A my wbrew temu musimy wznosić się nad nim i z jeszcze większą siłą ponownie dążyć do połączenia między nami. Dlatego musimy studiować, starać się zjednoczyć, rozpowszechniać – robić wszystko dla naszego większego połączenia.

W nas powinna przejawiać się całkowicie przeciwna tendencja: musimy coraz bardziej wgłębiać się wewnątrz. Nasza światowa społeczność powinna coraz bardziej się łączyć. W tym celu będziemy się uczyć, rozpowszechniać, nauczać – robić wszystko, aby znów połączyć się razem wewnętrznie w takie uczucia, jakie mieliśmy na kongresie, tylko już na następnym, wyższym poziomie.

Co nam do tego brakuje? – Brakuje nam wykonywania działań.

Są trzy składniki:

1)  Isra-El, co oznacza „bezpośrednio do Stwórcy”. Czyli Izrael – jest to każdy z nas, który dąży do duchowości.

2) System, który nazywa się Tora (w j. aramejskim „orajta”, co pochodzi od słowa „or” – światło). Pojęcie „Tora” łączy w sobie grupę, łączenie się, poręczenie (arwut) itd., czyli w zasadzie suma wszystkich działań pod wpływem otaczającego światła (or makif). Jest to narzędzie naprawy.

3) A Stwórca, czyli zlanie się nas wszystkich w Nim – jest naszym celem.

Właśnie taką drogą powinniśmy iść.

Z lekcji na temat „Wiary powyżej wiedzy”, 21.07.2013


Upadek strefy euro – to kwestia czasu

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: (Szef partii „Alternatywa dla Niemiec” Bernd Lucke, Die Welt): Upadek strefy euro jest tylko kwestią czasu i państwa w ​​Europie tylko go opóźniają poprzez zastrzyki gotówki, co ostatecznie powiększy tylko ekonomiczne brzemię wyjścia z walutowego bloku dla Niemiec.

Partia Konserwatywna „Alternatywa dla Niemiec” wzywa do rezygnacji z euro, żeby kraje wchodzące w strefę euro, mogły powrócić do swoich własnych walut. Niekontrolowany upadek UE może doprowadzić do poważnych problemów gospodarczych i pozbawić Berlin możliwości płatności świadczeń socjalnych i emerytur.

Komentarz: Upadek będzie jeszcze bardziej straszny, niż upadek Związku Radzieckiego!


Dlaczego otrzymujemy ciosy „poniżej pasa”?

Pytanie: Jest oczywiste, że Stwórca dodaje goryczy w życiu człowieka, inaczej człowiek nigdy nie spojrzałby w kierunku właściwości obdarzania. Ale dlaczego te ciosy przychodzą na tak niskim poziomie: zdrowie, pieniądze, podstawowe potrzeby, problemy rodzinne, praca? Dlaczego Stwórca nie daje przeszkód na poziomie żądzy władzy, pychy, itp.? Bo przecież właśnie w tej sferze powinnismy dokonać naprawy.

Odpowiedź: Spójrz na Baal HaSulama, jednego z największych kabalistów, jak znosił on materialne cierpienia, brakowało w jego domu jedzenia i miały miejsce wrogości w środowisku. Było wszystko. W ogóle trudno jest usprawiedliwić i zrozumieć, co się działo z kabalistami w rożnych wiekach, niezależnie od tego, na jakim stopniu duchowego zrozumienia się znajdowali.

Powodem jest to, że są oni włączeni w ogólną strukturę i nie dostają tego, na co sami zasłużyli, ale to, co jest wymagane w ramach ogólnej naprawy. Wiemy, jak zakończyło się życie rabina Akiwy, jak zostały spalone księgi Rambama. Wszystko to nie jest przypadkowe, lecz w ten sposób wszystko zostało ustalone przez wyższą siłę. Osoby te są „wplecione” w ten świat i podlegają ogólnym warunkom. Nie jesteśmy w stanie zrozumieć ich problemów.

Zwykłego człowieka zdziwiłoby to: „Co to jest za przeszkoda? I dlaczego kabalista nie może tego  przezwyciężyć? „W rzeczywistości nie wiemy na jakim stopniu znajduje się ten kabalista i jakie obciążenie serca przeżywa w danym momencie. Połóż ołówek na podłogę, a on nie będzie w stanie przez niego przeskoczyć. Myślimy, że takie rzeczy po prostu nie mogą się wydarzyć? A jednak może tak być.

Dlatego też  powinniśmy zachowywać się w odpowiedni sposób wobec swoich przyjaciół. Nie osądzaj nikogo, dopóki nie będziesz na jego miejscu. Ponieważ ty nie możesz rozpoznać, nie rozumiesz, w jakim stanie znajduje się on obecnie. Możliwe, że otrzymuje takie przeszkody, które po prostu nie jest w stanie przezwyciężyć. Gdybyśmy to tylko zrozumieli, wtedy postrzegalibyśmy siebie nawzajem w inny sposób.

Pytanie: A jednak istnieje pragnienie, które jest skierowane na bogactwo, sławę, władzę czy wiedzę. Ale ciosy przychodzą na niższym poziomie …

Odpowiedź: Człowiek zostaje dotknięty dokładnie w to miejsce, gdzie go najbardziej boli. Bo w jaki sposób wyższy ma go „ukłuć” tak, aby poczuł? Wyższy musi wybrać odpowiednie miejsce. I obliczanie tutaj jest ogólne, generowane w odniesieniu do całego świata.

Pytanie: Skąd Stwórca wie, co jest konieczne dla każdej pojedynczej osoby?

Odpowiedź: Chodzi tu o doskonały system świata nieskończoności, który wszystko organizuje. Przecież nie myślisz, że Stwórca siedzi z kalkulatorem, aby wykonać swoje kalkulacje. Nie, jest to olbrzymi system analogowy, w którym wszystko jest doskonałe. System ten pracuje nonstop, dla niego praca i spokój jest tym samym. Działa w nim niezmienny algorytm. Nie ma czasu, nie ma ruchu, nie ma przestrzeni – wszystko znajduje się w pełnej równowadze.

Z tego zrównoważonego systemu schodzą do nas po stopniach duchowych  na dół stany, które rozprzestrzeniają się w przestrzeni, rozkładając się na sekundy, dni i lata. W taki sposób z analogowej doskonałości powstaje niedoskonały stan.

System ten ujawnia każdemu dokładnie to, co jest niezbędne, przypisując parametry, które przejawiają się w sytuacjach rodzinnych, w dolegliwościach, itp.

Pytanie: Ale dlaczego przybiera to takie straszne formy? Nie można byłoby wymyślić coś bardziej łagodnego?

Odpowiedź: My nie rozumiemy swojego egoistycznego pragnienia w całej jego głębi. Nie wiemy, co dzieje się w tej otchłani. Ponieważ to właśnie my jesteśmy przeciwni doskonałości natury. Musisz mieć jeszcze trochę cierpliwości, dopóki nie poznasz tej doskonałości. Wtedy z pewnością nie będziesz mógł nic zarzucić Stwórcy …

Z lekcji „Przedmowa do nauki dziesięciu Sfirot” 13.02.2012


Co to znaczy dobre, a co złe?

каббалист Михаэль ЛайтманSiła światła, które prowadzi z powrotem do źródła, daje człowiekowi możliwość rozkoszować się obdarzaniem. Wtedy człowiek wreszcie rozumie, co to znaczy wrócić z powrotem do źródła światła, do dobra.

Wszystko, czym rozkoszował się człowiek w swoim egoistycznym pragnieniu, daje mu teraz uczucie cierpienia. I wszystko, co dawało mu odczuć w jego egoizmie cierpienie, i od czego trzymał się z dala, sprawia mu teraz przyjemność. Wszystko odwróciło się, jak jest napisane: „Ujrzałem odwrócony świat”.

Wszystko odwróciło się, ponieważ nie ma nic oprócz tych dwóch wpływów: albo otrzymywanie, albo obdarzanie. Nie ma nic oprócz tych dwóch odczuć: albo jedno, albo drugie – jedno wznosi się, a drugie upada, lub odwrotnie.

Dlatego musimy zrozumieć, że nasz cały postęp jest możliwy tylko przez to, że wyższe światło da nam poczuć, że obdarzanie jest dobre, a otrzymywanie dla nas samych jest złe. Wtedy będziemy mogli rozwijać się naprzód, ale wcześniej nie.

Tak jak teraz pracuję dlatego, aby napełnić moje pragnienie rozkoszowania, tak będę pracował po to, aby napełnić moje pragnienie obdarzania. Ale jeśli działamy w imię obdarzania, wówczas pracujemy we wspólnym naczyniu – w Malchut świata nieskończoności, we wspólnej duszy.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 13.11.2011


Szkoła – zwierciadło wad społeczeństwa

Pytanie: Kiedy mówimy o edukacji dorosłych ludzi, to powstaje obawa, że zaczną nas oskarżać, że proponujemy im coś niepraktycznego, zbyt oderwanego od rzeczywistości.

Odpowiedź: Całkowicie się z tym nie zgadzam! Dzisiejszy świat i świat, który oferujemy, są  absolutnie przeciwstawne. Musimy spojrzeć prawdzie w oczy! Tu nie może być miejsca na połowiczne rozwiązania! Szkoła nie może stosować podwójnej moralności, nie można prowadzić szkoły na pół humanistycznej i na pół egoistycznej, jak ma to miejsce obecnie.

Kiedy małe dziecko przychodzi do szkoły, to jest ono wrzucane jakby do zimnej wody. Można z nim zrobić wszystko możliwe. Znajduje się ono pod wpływem środowiska. Dziecko jest zmuszane być takim jak wszyscy. Jest konfrontowane z różnymi nałogami: palenie, alkohol lub narkotyki! Szkoła jest to miejsce rozpusty, próżności i przeciwieństw! Jeden jest przywożony autem do szkoły, a drugi musi iść na piechotę.

Całe zło współczesnego społeczeństwa objawia się wśród dzieci w szkole w najokrutniejszy sposób. I przeciwko temu należy walczyć! Należy zacząć coś robić! Przecież są to nasze dzieci!

Ponieważ sami staliśmy się nieczułymi egoistami, zachowujemy się tak samo w stosunku do naszych dzieci. Odpychamy je od siebie: „Idź do szkoły; tam nauczyciele zajmą się tobą; sam sobie dawaj radę!”.

Zamiast wychować dziecko na normalnego człowieka i stworzyć mu przyszłość, jesteśmy pochłonięci wyczerpywaniem zasobów naturalnych i pozostawiamy dzieci, aby dorastały w niesprzyjających warunkach.

Obojętne jest nam, jakie będzie to miało konsekwencje! Dlatego nie chcemy rodzić dzieci. Egzystujemy jak zwierzęta, tak po prostu, i płyniemy z prądem, który niesie nas do ogromnego wodospadu i prowadzi w przepaść.

Z rozmowy o  integralnym wychowaniu, 13.12.2011


W ramach jednej myśli

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Sankt Petersburgu. Wstępna lekcja 1

Pytanie: Jeżeli w trakcie warsztatów staramy się dojść do wspólnego stanu, wchodzimy w niego, odłączamy się, łączymy się i nagle stosunkowo późno podłącza się do nas spóźniony przyjaciel, to natychmiast odczuwalny jest dysbalans…

Odpowiedź: Tutaj nie powinno być żadnej nierównowagi! My od razu powinniśmy „połknąć w siebie”  przyjaciela, który w tej chwili doszedł do nas. Załóżmy, że jest nas dziewięć osób i nagle pojawia się dziesiąta, ale ona nam nie przeszkadza, to my tak pracujemy nad nią, nad naszą intencją, naszym pragnieniem, że ona natychmiast czuje ramy, które my jej wytyczamy, i włącza się w nie.

A jeśli nie, to w ciągu jednego kręgu, bez względu na to, co ona mówi, gdzie idzie, musi poczuć ramy grupy i wtedy zajmie swoje miejsce.

Ale żebyśmy sami nie „wypadli” z tego stanu, należy specjalnie „włączyć” się w niego. Musimy naszym pragnieniem, naszymi wysiłkami, naszym stałym przykładem, w tym również zewnętrznym, robić tak, żeby ludzie poczuli siebie na tyle znajdujących się w wyjątkowych ideologicznych ramach, że nie będą mogli sobie pozwolić na to, aby myśleć i mówić o czymś zewnętrznym. Taki ogólny nacisk na każdego z nas powinien być bardzo silny.

Z 1 wstępnej lekcji kongresu w Sankt Petersburgu, 18.09.2014