Odkryć wielkość Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: A co konkretnie powinienem zrobić, gdy czuję „zatwardziałość serca”

Odpowiedź: Bez zbędnych emocji spróbuj wyjaśnić ten stan: Kto to robi, dlaczego, jak zarządza tobą, jak Stwórca organizuje ci otoczenie. Nie upadaj, ale zacznij panować nad sytuacją, w której się znajdujesz, aby stworzyć punkt kontaktu ze Stwórcą.

Tak jak Stwórca powiedział do ciebie: „Pójdźmy do faraona, dlatego że Ja uczyniłem jego serce zatwardziałe!”, tak teraz ty możesz żądać od Niego. Właśnie teraz jest ten moment, kiedy możesz żądać od Niego pomocy. Przecież właśnie dlatego doprowadził cię do faraona.

Stwórca nigdy nie odpowie ci w stanie, gdy czujesz się dobrze i wszystko wokół ciebie świeci. W takich stanach nic nie otrzymasz! Ponieważ w nich nie potrzebujesz Stwórcy. Można dziękować Stwórcy za Jego dobroć, ale to wszystko jest po prostu podłym egoizmem.

Kiedy Stwórca cię usłyszy? Właśnie w złych stanach (Wrotach Łez, Szaar Admaot). W przeciwnym razie, dlaczego teraz istnieje i dlaczego umieścił cię w takim stanie? Tylko w takich stanach naprawdę potrzebujesz Stwórcy! Wszystkie te stany zostały ci dane tylko po to, abyś chwycił Stwórcę za rękę. Jesteś mały, stoisz obok Niego: „Tyś zatwardził jego serce? Teraz pomóż mi! Boję się! Nie chcę! Nie wiem, co robić! Zmiłuj się nade mną!”

A co powiedział Stwórca? – „Ja zatwardziłem jego serce – ponieważ chcę się tobie objawić. Chcę, żebyś zobaczył Moją Wielkość! Poprzez faraona Ja stanę się wielki!” Stwórca może być wielki w twoich oczach tylko pod warunkiem, że boisz się swojego egoizmu – faraona, nie wiesz, co z nim zrobić i jesteś pokorny. Wówczas, jeśli Stwórca może wyzwolić cię z tego stanu, zaczniesz szanować i doceniać Jego siły i wielkość. W taki sposób poznajemy, kim jest Stwórca.

Faraon daje nam miarę mierzenia wielkości i siły Stwórcy. Załóżmy, że faraon obciąży cię ciężarem o wadze 20 kg, a Stwórca cię od tego zbawi. Wtedy oceniasz siłę Stwórcy na 20 kg – dokładnie przeciwko Faraonowi. Przecież Stwórca, Światło, nie ma żadnej formy. Formę daje Mu twoje pragnienie (kli). Tak właśnie podążasz naprzód. Dlatego tylko takie stany są dobre.

Z wieczornej lekcji według księgi Zohar


I ciemność zajaśnieje jak światło…

laitman_9156_1_wp.jpgPytanie: Jaka jest różnica między ciemnością a światłem?

Odpowiedź: Różnica między ciemnością a światłem polega na tym, że człowiek wnosi w ciemność światło Chasadim i wtedy odkrywa, że ciemność jest światłem Chochma.

Nie ma nocy. Nocą nazywa się brak światła Chasadim. Dzień – gdy istnieje światło Chasadim, a noc – gdy go nie ma. Światło Chochma jest zawsze obecne. Ponieważ Chochma – to Stwórca. Dlatego świeci zawsze, w 100%. Ale po C“A (Cimcum Alef) objawia się tylko w takiej mierze, w jakiej człowiek generuje światło Chasadim, intencję obdarzania.

Dlatego ciemność, cierpienia, które teraz odczuwamy, są przejawem Stwórcy! Wyższe Światło zbliża się do nas, ale odczuwamy je jako ciemność, zło i uderzenia, ponieważ na razie, jesteśmy mu przeciwstawni.

Z lekcji według artykułu „Istota nauki Kabały“


Skierować swoje „narzędzie” na cel

каббалист Михаэль Лайтман„Bałwochwalca”, który nieustannie się w nas budzi, jest dla naszego dobra. Dzięki niemu coraz bardziej zbliżamy się do celu. W rzeczywistości nie ma takiego pojęcia, jak „oddalenie” między nami a Stwórcą, które zwykle wyobrażamy sobie jako dystans 6000 lub 125 stopni. „Odległość” wyraża się w tej precyzji, z jaką mogę dostrzegać kategorie: „ja” i Stwórca, to, co nas oddziela i to co mamy wspólnego.

Odległość między mną a Stwórcą mierzy się głębią właściwości i wewnętrznych określeń. Jeśli tak odnoszę się do rzeczywistości, jest to bardziej prawidłowe, ponieważ nie muszę nigdzie biec, lecz po prostu skoncentrować się na tym, co jest we mnie, aby zobaczyć, na ile bardziej rozumiem, kim jest Stwórca, kim jestem ja, co to znaczy upodobnić się do Niego właściwościami, zbliżyć się do Niego, wyrazić te pojęcia w prawdziwych duchowych kategoriach.

Ważne jest, aby zawsze pamiętać poprawne definicje. Jeśli w ciągu dnia stykam się z jakimś zamieszaniem, warto zastanowić się nad tym głębiej, wziąć „Naukę Dziesięciu Sfirot”, znaleźć definicje, kim jest Stwórca, czym jest stworzenie, czym jest upodobnienie się do właściwości, co znaczy zbliżyć się do Niego, czym jest Jeden, Jedyny, Zjednoczony, co oznacza „nie ma nikogo oprócz Niego”. Jeśli wyjaśnię sobie wszystkie te definicje, to w taki sposób właściwie skieruję na cel, swoje „narzędzie” (swoje kelim – pragnienia).

Kiedyś spędziłem dwa miesiące na poligonie szkoleniowym, obserwowałem, jak uczą, prawidłowego celowania. Są tam specjalne tabele, pokazujące jak to zrobić, które wyjaśniają jak uwzględnić wiatr, odległość, pozycję głowy, czym i w jaki sposób załadować broń. Nie widzisz celu, znajduje się on 30 kilometrów od ciebie, ale musisz skierować pocisk możliwie jak najdokładniej, na ile tylko potrafisz.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 11.05.2026


Środki do duchowego postępu

 ÐºÐ°Ð±Ð±Ð°Ð»Ð¸ÑÑ‚ Михаэль ЛайтманPytanie: Czy wzniesienie na następny stopień staje się prostsze przy prawidłowej kombinacji: książki, nauczyciel, grupa?

Odpowiedź: Rzecz w tym, że wznoszenie się po stopniach duchowych światów jest dla każdego indywidualne. Wszyscy przechodzą przez jednakowe etapy, ale każdy przeżywa to na swój własny sposób.

Pytanie: Na czym polega interakcja między nauczycielem i uczniem?

Odpowiedź: Uczeń powinien słuchać wskazówek nauczyciela i próbować je realizować. Pracując w grupie, on stopniowo coraz bardziej realizuje rady nauczyciela, aż dojdzie do duchowego poznania. Ten stan osiąga z grupą, kiedy wchodzi z nimi w taki rezonans, że zaczyna odczuwać pole, które łączy ich między sobą. To pole nazywane jest Stwórcą, dlatego że ono stworzyło wszystkie nasze pragnienia i utrzymuje je w sobie.

Odkrywając wyższe pole, człowiek zaczyna je badać. To właśnie jest przedmiotem studiowania nauki Kabały. Wszystko to dzieje się w grupie pod przewodnictwem nauczyciela, którego rad należy ściśle przestrzegać.

Pytanie: To znaczy, bez nauczyciela postęp jest niemożliwy?

Odpowiedź: W żaden sposób! Dlatego, że ty idziesz w nieznane. Jeśli w fizyce lub w innych naukach możliwe jest badanie czegoś metodą prób i błędów, to w duchowym w żaden sposób.

Pytanie: Jaka jest rola książek kabalistycznych w nauczaniu?

Odpowiedź: Kabalistyczne źródła są niezbędne, aby człowiek mógł poprawnie sformatować siebie względem grupy. Do nas dotarły teksty napisane ponad trzy tysiące lat temu, na przykład: „Księga Stworzenia” Abrahama, Wielkie Komentarze, Tora, Święte Pisma, Prorocy i inne prace kabalistów. Czyż człowiek może iść do przodu, jeśli nie posiada instrukcji, jak poznać to, czego on zupełnie nie czuje, czego nie można popróbować „na ząb”?

Komentarz: Ale on ma nauczyciela, który mu wszystko wyjaśnia.

Odpowiedź: Książka mimo wszystko jest konieczna. Nauczyciel sam stara się wszystko zapisywać, aby przekazać swoje dane z doświadczenia następnemu pokoleniu.

Pytanie: A czy sama książka ma jakiś wpływ na człowieka?

Odpowiedź: Tak. Szczególnie teraz, kiedy nie mamy widocznych nauczycieli.

Pytanie: Dlaczego poznającemu duchowy świat i Stwórcę potrzebna jest książka, jeśli naucza go dusza człowieka?

Odpowiedź: Dusza człowieka nie naucza, ale prowadzi go mimo wszystko w tymże kierunku, w którym jest kierowany przez nauczyciela, grupę, książki. Dusza objawia się, jako odzew na te środki postępu.

Pytanie: Człowiek, który zaczął studiować naukę Kabały rozumie, że nie są w stanie go napełnić wszystkie pragnienia naszego świata. Ale on też jeszcze nie osiągnął przyjemności duchowego świata. Skąd czerpać życiową energię w stadium przygotowawczym?

Odpowiedź: Tylko z grupy. To najlepsza opcja, dlatego że stamtąd otrzymujesz energię Stwórcy, otaczające światło.

Z lekcji w języku rosyjskim


I tylko bohaterowie wejdą do pałacu Króla…

каббалист Михаэль Лайтман Baal HaSulam, Przedmowa do TES: „I tylko bohaterowie spośród nich, których miara cierpliwości wytrzymała, pokonali tych strażników i po otwarciu wejścia stali się godni natychmiast ujrzeć oblicze Króla…”

Pytanie: Co to jest „miara cierpliwości”?

Odpowiedź: Człowiek, gdy zaczyna uczyć się nauki Kabały, pragnie z niecierpliwością zrozumieć wszystko od razu, a kiedy to się nie udaje, zaczyna złościć się na siebie, na Stwórcę i na cały świat. W taki sposób manifestuje się jego zdrowe silne egoistyczne pragnienie, które rozumie, że nie ma żadnych szans napełnić się ze względu na całkowite przeciwieństwo do źródła napełnienia.

Miara cierpliwości kształtuje się w człowieku, gdy zaczyna rozumieć, na czym polega droga duchowa, uświadamia sobie konieczność każdego z jej etapów i dokładnie, jakby pęsetą, zbiera wszystkie swoje nagromadzone wrażenia, rozumiejąc, że bez nich nie będzie mógł złożyć „lego” swojej duszy. Ponieważ dusza człowieka zawiera w sobie tysiące różnych detali, z których każdy musi zostać przepracowany, dlatego nie można przeskoczyć przez żaden etap.

Baal HaSulam napisał, że właśnie ten, kto długo idzie w kierunku naprawy, wygrywa więcej, dlatego że przeprowadza głębsze wyjaśnienia. Przecież nasza wspólna dusza to nie jest dwuwymiarowa układanka, ale skomplikowana struktura, która rozprzestrzenia się w głąb we wszystkich kierunkach, dlatego że każda dusza musi zawierać w sobie wszystkie dusze. Jest to wielowymiarowa przestrzeń duchowa, w której człowiek jest połączony swoim ciałem z absolutnie każdą duszą, tak jakby nie było nikogo poza nią. I dlatego człowiek musi dokonać bardzo dużo wyjaśnień.

Zatem miara cierpliwości nie oznacza miary twojej powściągliwości lub odwrotnie – niecierpliwości. Stwórca – to niezmienne prawo natury i nic ci nie pomoże. Dlatego możesz krzyczeć, ile chcesz, na rodzaj nieznanej maszyny, której nie jesteś w stanie uruchomić, ale i tak nic się nie zmieni.

Miara cierpliwości – kiedy człowiek z pomocą środowiska stara się znaleźć właściwe podejście dla swojego duchowego postępu. Innymi słowy, dopóki nie zjednoczymy się wszyscy razem, nasze kli/pragnienie nie będzie doskonałe i nie będziemy mogli wejść do pałacu Stwórcy. Musimy osiągnąć pewną minimalną miarę pragnienia – tak zwane „sea”. A to wymaga cierpliwości.

Powinieneś cały czas zwracać się do grupy i prosić ją o wsparcie, uczyć się cierpliwości od innych. Ale to tylko nazywa się cierpliwością, w rzeczywistości jest to wzajemne włączenie się. Cierpliwość – kiedy wiem, że nie zdobędę duchowości wcześniej niż inni. Muszę pracować razem z nimi, zapewnić im postęp i wtedy jako ostatni wejdę w duchowy świat.

Świadomość tego, że jestem ostatni, nazywa się miarą cierpliwości. Jest to bardzo ważna właściwość, która wynika z tego, że nie ma nic poza jednym kli/pragnieniem i światłem, a ja tylko pobudzam ich do zjednoczenia. To znaczy gdy wszyscy usiłują wspiąć się na górę, do pałacu Króla, ja nie biegnę przed wszystkimi, ale popycham ich od tyłu. Jestem ostatni. I jeśli jestem na to gotowy, to znaczy, że posiadam miarę cierpliwości. Jeśli pomagam wszystkim, to po tym, jak naprawią się, ja też zostanę naprawiony.

Nikt nie może osiągnąć naprawy wcześniej niż swoje otoczenie. Nazywa się to, że człowiek nie jest w stanie podnieść się ponad swój krąg, ponieważ jest to integralny, jednolity system, w którym wszystkie jego części współdziałają ze sobą. Jak więc może w nim być jedna część naprawiona, a druga nie?

Dlatego im bardziej człowiek stara się wywyższyć swoje środowisko, tym bardziej podnosi się sam. Tylko takie podejście prowadzi do sukcesu. A jeszcze miara cierpliwości człowieka mierzona jest jego zdolnością do przekształcenia cierpienia, związanego z potrzebą powstrzymania się, w obdarzanie i przyjemność. I wtedy ta miara cierpliwości, która „wytrwała” podczas tej pracy, przekształca się w duże kli/pragnienie.

Każda niecierpliwość jest prawdziwym przejawem egoizmu, które „płonie”, pragnąc siebie napełnić, i nienawidzi wszystkiego, co przeszkadza mu w osiągnięciu napełnienia. A miara cierpliwości człowieka jakby poskramia ten egoizm, koryguje go i jest kryterium duchowego postępu człowieka. Ostatecznie miara cierpliwości – to te same nienaprawione kelim/pragnienia, które oddzielają mnie od Stwórcy. Przecież to w nich odczuwam niecierpliwość.

Z lekcji według artykułu „Przedmowa do Nauki Dziesięciu Sfirot”


Jak przeszkody kierują nas do Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątkowo każdy człowiek znajduje się na poziomie bałwochwalców. I każdy człowiek powinien sprawdzać, czy wszystkie jego myśli, pragnienia, intencje, jego przyszły stan, to, co chce wiedzieć, osiągnąć, jak chce odczuwać, jak chce widzieć całe swoje otoczenie i samego siebie – czy wszystko to zlewa się w jednym punkcie zwanym Stwórcą.

Jeśli jednak człowiek nie skierował swoich przyszłych danych do tego punktu, zwanego Stwórcą, zabronione jest mu używanie siły Tory do duchowego postępu. Najpierw powinien wyjaśnić to, co jest możliwe na jego stopniu.

A kiedy zakończy wyjaśnienia i poprosi o siłę do postępu, aby przyszło do niego otaczające światło, wyleczyło go, prowadziło naprzód, przyciągnęło go jeszcze bardziej do świętości, dało mu silniejsze poczucie boskości, że „nie ma nikogo oprócz Niego”, wtedy po takim uświadomieniu, przyjdą do niego dodatkowe przeszkody i zamieszanie.

Jednak będą już to bardziej subtelne przeszkody, będą go precyzyjniej kierować, w znacznie węższym zakresie, jak na przykład można zmierzyć odległość w metrach, a można w milimetrach czy mikronach. Widać to po przeszkodach przychodzących do człowieka, które coraz dokładniej pokazują, na ile stał się bardziej wrażliwy, na ile tam gdzie wcześniej widział tylko rzeczy ogólne i duże, teraz odróżnia mniejsze, znacznie dokładniejsze szczegóły.

Mimo że wydaje nam się, że stale przychodzą do nas te same przeszkody, te same niepowodzenia i zamieszanie, to za każdym razem, gdy je badamy, widzimy obraz i wyjaśniamy cel bardziej przenikliwym spojrzeniem, w subtelniejszych właściwościach, z większą dokładnością.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 11.05.2026


O dziedziczeniu Ziemi Izraela – pragnienia do duchowości

каббалист Михаэль Лайтман Zohar: „Naród Izraela nie powróci do swojej ziemi, dopóki całkowicie się nie zjednoczy”.

Naród Izraela – to ta grupa, którą Abraham niegdyś zorganizował, wybierając ją spośród mieszkańców Babilonu. Chciał naprawić cały świat, ale udało mu się zebrać tylko kilka tysięcy ludzi. Jednak Tora nie opowiada nam o wydarzeniach historycznych, lecz o stanach wewnętrznych, które przechodzi człowiek.

Właściwość Abrahama w nas, bierze część naszych pragnień i prowadzi je do częściowej naprawy, a następnie do rozbicia (upadek Świątyni, upadek z duchowego poziomu na wygnanie). Wygnania są konieczne po to, aby pragnienia, które wcześniej znajdowały się w duchowości (Izrael), wymieszały się ze wszystkimi innymi pragnieniami, które nie przechodziły duchowego wzniesienia i rozbicia (tak zwane „narody świata”).

A po wymieszaniu, wzajemnym włączeniu, wszystkie są gotowe do naprawy, co oznacza, że w każdym jest część, która była w duchowości, i nie była. Ci, którzy przeszli wzniesienie i rozbicie z powodu obecności w nich reszimot (zapisów z przeszłego stanu), muszą jako pierwsi przechodzić naprawę. A następnie przebudzą się pozostali.

Każdy powinien zrozumieć, że jego Izrael – czyli pragnienia skierowane do Stwórcy, nie osiągną swojej ziemi (arec) czyli naprawionego pragnienia (racon) „prosto do Stwórcy” (Isra-el), w którym objawi się Stwórca, dopóki wszyscy nie zjednoczą się, aby stać się „jak jeden człowiek, z jednym sercem”.

To jest warunek, o którym mówią nam kabaliści. Musimy go zrealizować zarówno w małej części duszy – każdego z nas – jak i w większej części, pomiędzy wszystkimi grupami kabalistycznymi na świecie, albo w jeszcze szerzej – pośród całej ludzkości. I ten konieczny warunek zaczyna realizować się, od najmniejszego materialnego poziomu.

Z lekcji według artykułu Baal HaSulama „Dziedzictwo ziemi”


Nie schodzić z właściwej drogi

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak sprawdzić, że nie zboczyłem z właściwej drogi?

Odpowiedź: Rabasz napisał, że musimy stale sprawdzać, czy ja, moje działania i Stwórca znajdują się na jednej linii. To znaczy, należy wyjaśniać, czy to, co teraz robię, jest skierowane na zbliżenie ze Stwórcą, czy mogę już zacząć doprecyzować, co znaczy „bliżej”, co oznacza „Stwórca”.

Ale nawet jeśli jeszcze nie, to po prostu konieczne jest, aby nie zapominać, że wszystko jest związane ze Stwórcą, że chcę być z Nim w zjednoczeniu.

A kiedy to poczuję, wtedy nie będę już miał żadnego wysiłku umysłowego. Jest to podobne do tego, jak odczuwamy zimno albo gorąco. Jak mogę o tym zapomnieć? To niemożliwe, ponieważ ja to odczuwam. Tutaj pamięć nie jest mi potrzebna.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 11.05.2026


Druga szansa dla tych, którzy nie zdążyli wyjść…

каббалист Михаэль Лайтман Z artykułu Rabasza „Dla tych, kto jest w dalekiej drodze, Pesach zostaje odłożony na drugi Pesach”: Im bardziej człowiek wierzy w Stwórcę, tym bardziej odczuwa swoje oddalenie od wielkiego Króla i odczuwa grzech na miarę swojej wiary w Jego wielkość. Wynika z tego, że sprawiedliwy, to znaczy ten kto uświadamia sobie wielkość Króla, grzeszy bardziej, niż zwykły człowiek.

Dlatego jeśli człowiek czuje, że zgrzeszył, oznacza to, że z góry pozwolono mu trochę przybliżyć się do świętości i pozwolono mu zobaczyć swój grzech.

Powiedziano, że „Stwórca jest drobiazgowy wobec sprawiedliwych na grubość włosa“. A jeśli człowiek odczuwa siebie jako grzesznika, nie powinien się bać, ponieważ jest to wręcz znak, że z góry go przybliżają. Dlatego jest zobowiązany wzmocnić się i przyjąć na siebie brzemię niebios, i wtedy osiągnie sukces.

W tym stopniu, w jakim człowiek zbliża się do Stwórcy, odczuwa siebie jako nędznego i grzesznego, coraz bardziej dalekiego od Niego – czyli wszystko jest na odwrót. Zwykły religijny człowiek, który nie podąża drogą duchową, modli się i uważa się za bliskiego Stwórcy.

Lecz ten, kto zaczyna łączyć swoje zbliżanie do Stwórcy z własnymi właściwościami, zaczyna osądzać siebie i zgodnie z tym oceniać dystans. Dlatego za każdym razem dokonuje coraz bardziej precyzyjnej oceny i widzi, jak daleko jest od Stwórcy. Widzi, że za każdym razem ta odległość, coraz bardziej się jakby zwiększa, i potrzeba bardzo wielu warunków, aby ją pokonać i zbliżyć się do Stwórcy.

Dlatego powiedziano, że “Stwórca jest skrupulatny wobec sprawiedliwych na grubość włosa”. Nie dlatego, że odnosi się do nich źle, ale po prostu dlatego, że kto zbliża się do stopnia sprawiedliwego, czyli do czystego obdarzania, ma miejsce bardzo subtelne obliczenie stopnia podobieństwa człowieka do Stwórcy. I zgodnie z takim obliczeniem człowiek odczuwa, jak bardzo jest odległy od Stwórcy i ile jeszcze musi dodać w sobie napraw.

Dlatego istnieje „Drugi Pesach” dla tych, którzy nie zdążyli wyjść z Egiptu, podczas pierwszego Pesacha. Po miesiącu otrzymują jeszcze jedną taką możliwość, w „Drugim Pesach”. Ludzie, którzy odczuwają siebie jako szczególnych grzeszników, znajdujących się na bardzo długiej drodze, docierają do celu dopiero w Drugi Pesach.

Dlatego nie należy martwić się, ani rozpoczać z powodu tego, że droga wydaje się coraz dłuższa, choć przeraża to wielu ludzi i zmusza do porzucenia jej. Wręcz przeciwnie, jest to znak zbliżania się do celu! Trzeba, aby ostatecznie Faraon uznal Stwórcę za sprawiedliwego, a siebie za grzesznika – wtedy właśnie następuje wyjście z Egiptu.

Z przygotowania do lekcji


Gdy już człowiek prawie osiągnął cel

каббалист Михаэль ЛайтманGdy człowiek wydaje się być bardzo bliski celu, pojawia się u niego, co dziwne, uczucie słabości i pytania: „A po co? A dlaczego? Nie ma sensu. Nic się nie zmienia”. I właśnie wtedy powinien zrozumieć, że jest poddawany próbie swojego dążenia do celu.

Po to aby go osiągnąć, musi dodać jeszcze większe ukierunkowanie – nowe, wzmocnić jeszcze większy nacisk, zapał, ocenę wartości, ważność celu i wtedy go osiągnie.

Pytanie: Czyli praktycznie się zbliżył, a przed nim jest góra, na którą nie może się wznieść?

Odpowiedź: Tak. Waśnie teraz musi dodać ważności celu, aby móc wskoczyć, wspiąć się, wdrapać na tę górę.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”