Globalizacja 2.0

BlackRock zarządza największym na świecie portfelem finansowym, nadzorującym 10 bilionów dolarów. W ostatni czwartek założyciel i prezes firmy, Larry Fink, wysłał do akcjonariuszy list, w którym stwierdził, że „rosyjska inwazja na Ukrainę położyła kres globalizacji, jaką znaliśmy przez ostatnie trzy dekady.” Nie tylko Fink jest tego zdania. Inwestor z Wall Street Howard Marks z Oaktree Capital wyraził podobne obawy w swoim liście do akcjonariuszy w środę. Napisał, że negatywne aspekty globalizacji zostały spotęgowane przez wojnę na Ukrainie i „spowodowały powrót wahadła w kierunku lokalnych źródeł zaopatrzenia”. Nie przewiduję, że kraje zaczną się od siebie odłączać, ale na pewno jesteśmy świadkami dużej zmiany. Zmierzamy w kierunku świata, w którym gospodarki dzielą się między sobą, a ludzie czują się bardziej częścią globalnego społeczeństwa niż zlepkiem narodów. Zmierzamy w kierunku kolejnej fazy globalizacji: globalizacji 2.0.

Dawniej produkcja wymagała rąk do pracy. Kiedy koszty pracy na Zachodzie stały się zbyt wysokie, firmy szukały tańszej siły roboczej w innych miejscach i zaczęły przenosić linie produkcyjne za granicę. Jednocześnie poprawiła się komunikacja, transport stał się bardziej przystępny cenowo, a produkty, które kiedyś były dystrybuowane lokalnie, zaczęły trafiać na rynki światowe.

Dziś jednak ręce do pracy są mniej potrzebne, ponieważ wiele czynności wykonują roboty i zautomatyzowane maszyny. Produkty stają się coraz bardziej kompaktowe, a obecnie nawet usługi, takie jak call center, są zlecane do wykonania w tańszych lokalizacjach. Wydaje się, że lokalność straciła wiele na swojej wartości; mniej istotne stało się to, gdzie coś jest produkowane, i mniej istotny stał się czynnik wpływający na cenę. Oczywiście, wiele produktów nadal zależy od lokalizacji, np. rudy czy paliwa, ale trend jest jednoznaczny.

Podczas gdy wartość lokalna utraciła swą wartość, powiązania między krajami stały się bardzo istotne w kwestii ich przetrwania. Zdławienie gospodarcze Rosji poprzez nałożenie sankcji w związku z jej inwazją na Ukrainę będzie dla Rosji bardzo bolesne. Tak jak globalizacja podtrzymuje niektóre kraje, zwłaszcza te silnie uzależnione od eksportu lub importu, tak jej odmowa może zniszczyć kraj, odcinając go od przepływów i odłączając od globalnego systemu finansowego.

Jedyny przypadek, kiedy odłączenie kraju jest pomocne, to taki, w którym służy ono stworzeniu lepszego, bardziej poprawnego połączenia. Tak jak rodzice, czasami, kiedy dzieci nie mogą przestać się kłócić, wysyłają je do osobnych pokoi, aż ochłoną, tak samo państwa czasami muszą zrobić to samo.

Sytuacja między Rosją a Ukrainą jest tego przykładem. Te dwa narody mają wspólną kulturę, podobne języki, występuje swoboda małżeństw mieszanych, a nawet granice między nimi się zmieniają (i dlatego są sporne). Kiedy jednak nie mogą dojść do porozumienia i zaczynają walczyć, muszą zostać rozdzielone do czasu, aż napięcie opadnie i będą mogły się konstruktywnie porozumieć.

Obecnie nie wydaje się to możliwe, ale dzięki ich konfliktom ludzkość nauczy się, jak to robić. To jednak wielka szkoda, że ludzie, a nawet całe narody, muszą tak słono płacić za naukę komunikacji, która powinna być oczywista dla każdego z nas. W prawidłowych relacjach uczestnicy przedkładają wspólne potrzeby nad swoje własne. To tak, jakby na środku świata stała wielka miska, a wokół niej wszystkie kraje. Każdy kraj wrzuca do miski swoją potrawę i wszyscy cieszą się powstałym gulaszem.

Z jednej strony kraje mówią o zrównoważonym rozwoju i ograniczeniu produkcji w celu zmniejszenia emisji gazów cieplarnianych. Z drugiej strony, te same kraje produkują dwa razy więcej niż zużywają lub eksportują. Nadwyżka zaśmieca ziemską glebę, powietrze i wodę, a ludzie, których nie stać na te produkty, głodują w potrzebie niesprzedanych dóbr. Jest to niesprawiedliwe, niemądre i niezrównoważone.

Globalizacja oznacza, że staliśmy się jednym społeczeństwem. Nadszedł czas, abyśmy zaczęli zachowywać się tak, jak należy. Nadszedł czas, aby wprowadzić globalne planowanie, globalną produkcję, globalny system opieki społecznej, który naprawdę działa, globalny system opieki zdrowotnej i globalną edukację.

Gdybyśmy czuli się bardziej jak jedna rodzina lub przynajmniej jeden kraj, a mniej jak członkowie gangów, którzy zostali wrzuceni do jednej celi więziennej, aby walczyć na śmierć i życie, nie potrzebowalibyśmy armii. Zaoszczędzone w ten sposób fundusze pozwoliłyby sfinansować znacznie więcej potrzeb niż te opisane powyżej. Na planecie Ziemia wszystkiego jest pod dostatkiem. Jedyne, czego brakuje, to dobrych połączeń.

Źródło: https://bit.ly/3jBpF18


Stworzenie pozostaje stworzeniem

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy kongres „Wznoszenie się ponad siebie”. Lekcja nr 1

Pytanie: Jeśli poprzez naprawę jakości naszych relacji budujemy między sobą Stwórcę, to czy naprawiona ludzkość stanie się samym Stwórcą? Czy zawsze będą to dwie formy: ludzkość i Stwórca?

Odpowiedź: Co do tego, co będzie zawsze, nie mogę ci powiedzieć. Są to stopnie, które są poza całkowitą naprawą i jeszcze wyżej. Ale myślę, że nie ma granic dla naszego wznoszenia się w zjednoczeniu, scaleniu, podobieństwie do Stwórcy. Jednak nie będziemy unicestwieni, to znaczy, nasz początkowy egoistyczny punkt nigdy nie zniknie. Musimy być jednak stworzeniami, a nie zniknąć w Stwórcy. On tego pragnie.

Razem z tym mogę jednak naprawić ten punkt i być podobnym do Niego. Dlatego stajemy się „jak Stwórca”, chociaż wewnątrz nas znajduje się czarny punkt, który On stworzył. Ale ten punkt nie odnosi się do nas – stworzony jest przez Stwórcę – a zatem nie widzę w tym żadnej niedoskonałości.

Dzięki temu punktowi możemy być w całkowitym połączeniu między sobą, a inaczej – nie. Połączenie oznacza, że istnieje jednak pewna różnica między jednym a drugim i jednocześnie istnieje zjednoczenie. To połączenie przeciwieństw jest piękne. To w zasadzie daje gamę uczuć w naszym świecie – różnica i jednocześnie z tym zbliżenie.

Wyobraźcie sobie, szczególnie żeńska część naszej światowej grupy, kiedy można poczuć uczucie miłości? – Kiedy czujesz, że jest ktoś przeciwko tobie i chce się z tobą połączyć, wtedy powstaje miłość. A jeśli taka różnica w czarnym punkcie – jedynej rzeczy, którą stworzył Stwórca – zniknie, to wtedy zniknie całe stworzenie.

Z lekcji nr 1 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”, 06.01.2022


Wynik rozbicia wspólnej duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Skąd bierze się takie zjawisko jak transwestyci, to znaczy, gdy człowiek rodzi się na zewnątrz jako mężczyzna, ale czuje się kobietą i robi operacyjne zmiany płci lub odwrotnie?

Odpowiedź: Wynika to z faktu, że wszyscy jesteśmy wynikiem rozbicia wspólnej duszy. Stwórca stworzył jedną duszę, jedną duchową strukturę, która została specjalnie rozbita na wiele części po to, abyśmy mogli przez nie poznać Stwórcę i osiągnąć Jego status, Jego stan, połączyć się z Nim.

Dusza nie tylko rozbiła się na różne części pod względem mocy, właściwości, charakterów, ale także pod względem płci. Jedna część duszy zaangażowana jest w opanowanie metody naprawy i przyciąganie wyższej siły, a druga część zajmuje się rozwojem pragnienia i pobudzaniem męskiej części do rozwoju przy pomocy tej samej wyższej siły.

Ponieważ jesteśmy rozbitymi częściami jednej duszy, to w procesie naszej naprawy, adaptacji, powrotu do wyższego świata, skąd upadliśmy po rozbiciu, nieustannie mieszamy się między sobą. Wszyscy razem, mężczyźni i kobiety, rodzimy zarówno chłopców, jak i dziewczynki. To samo dotyczy świata duchowego. Rodzimy zarówno dusze męskie, jak i żeńskie, a Stwórca, trzecia siła, określa w zasadzie los każdej z nich zgodnie z ostatecznym celem. Generalnie jest to złożony system.

W ciągu dziesiątek tysięcy lat istnienia ludzkości mają miejsce ciągłe fizjologiczne, zwierzęce przemieszania, szczególnie widoczne w naszych czasach, kiedy z jednej strony wzrósł egoizm, a z drugiej osiągnął straszliwe, zadziwiające w naszym pokoleniu zmieszanie się między narodami. W dodatku to pomieszanie jest nie tyle fizyczne, ile wewnętrzne: w kulturze, w mentalności, w zależności od siebie nawzajem. W wyniku tego zachodzi wzburzenie w duszach, kiedy nie mogą dokładnie identyfikować siebie ze swoim korzeniem. W tym również pod względem płci.

W człowieku powstaje zamieszanie co do swojej orientacji zarówno w duchowym, jak i w fizycznym sensie. Nawet w pracy duchowej czasami obserwujemy, że mężczyzna, który powinien siebie realizować jako mężczyzna, w rzeczywistości skłania się bardziej ku kobiecej wersji naprawy duszy. I odwrotnie, jest wiele kobiet, które chciałyby być na miejscu mężczyzn w ich duchowej realizacji.

Myślę, że to jest niezbędny etap w naszym rozwoju, który zawiera bardzo poważny zamysł, kiedy poprzez wzajemne przeniknięcie, zbliżenie, zmieszanie z góry, zaczynamy lepiej analizować, absorbować, rozdzielać płcie. Doprowadzi to do tego, że mężczyźni zarówno w duchowym, jak i w fizycznym świecie będą lepiej i bardziej rozumieć kobiety, a kobiety – mężczyzn. Ale dzisiaj nie ma takiego zrozumienia. Do tego trzeba być poważnym kabalistą, aby rzeczywiście wejść w wewnętrzny świat kobiety, zrozumieć ją i odwrotnie.

Jednym z celów edukacji kabalistycznej jest danie ludziom możliwości dojścia do właściwej interakcji między sobą. W przeciwnym razie nasz świat stanie się światem ludzi, którzy nie widzą siebie nawzajem. Od czasu do czasu spotykają się tylko gdzieś, zderzają i rozbiegają się. Nawet jeśli mieszkasz razem z kimś, to mimo wszystko takie wspólne życie nie jest czymś wspólnym.

Innymi słowy, nasze wzajemne przemieszanie się nawet w tak nieprzyjemnych, nienaturalnych formach jest konieczne, ponieważ w egoistycznym rozwoju tylko w taki sposób możemy dojść do szczególnego rodzaju egoizmu, który składa się ze wszystkich możliwych form, wtedy każdy może bardziej i lepiej zrozumieć drugiego.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Reinkarnacja”


Dysonans z siłą dobra

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jaki sposób nieuleczalna choroba psychiczna związana jest z egoistyczną naturą człowieka?

Odpowiedź: Nasza egoistyczna natura leży u podstaw wszystkich problemów. A raczej, u jej podstaw leży pragnienie – to, co nie jest naszą biologiczną materią, a naturą „człowieka” w nas. To pragnienie jest rozbite i funkcjonuje w taki sposób, że pożera samo siebie, pożera innych, dążąc do nasycenia się ich kosztem. Dlatego problem wszystkich chorób, w tym również psychologicznych, tkwi w takim nieprawidłowym funkcjonowaniu.

Wynika to absolutnie wyraźnie z Kabały, ponieważ żyjąc tylko dla siebie, w egoistycznym kluczu, jesteśmy przeciwstawni do światła, co rodzi wszelkie choroby, problemy, cierpienia. Przeciwieństwo do światła – to przeciwieństwo wyższej, ogólnej siły natury, którą można nazwać „Stwórcą”, „Naturą”, „Światłem”. Działa tylko na obdarzanie i miłość, na ile jesteśmy jej przeciwstawni, na tyle wchodzimy z tą siłą w dysonans. W rezultacie, ta dobra siła natury rodzi w nas zupełnie przeciwne konsekwencje.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Czy Frankl ma rację?


Czy istnieje gen altruizmu?

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Naukowcy ustalili, że gen altruizmu, tak jak go rozumiemy, nie istnieje w naturze. Istnieje tylko w formie zbiorowości, kiedy jako egoista wykonuję działania skierowane na korzyść całego organizmu, dlatego że rozumiem, że bez tego nie mogę istnieć. Jest to dobrze znane zjawisko w przypadku mrówek, które, gdy zachorują na śmiertelny wirus, natychmiast opuszczają mrowisko, aby nie zarażać innych.

Odpowiedź: Mrówki mają altruizm rozwinięty na genetycznym poziomie, wykonują rozkazy, nie posiadają wolnej woli. Natomiast my z natury nie mamy tego genu. Dlatego nie powinniśmy porównywać się z mrówkami. Gdybym był zaprogramowany tak jak mrówki, również myślałbym o bliźnim. Ale to nie byłby altruizm, ale ten sam egoizm, który zmusza mnie, aby myśleć o innych. Czy matka, która myśli o dziecku, jest altruistką? Nie, to jest jej dziecko, dlatego czuje je jako najcenniejszą część siebie.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Gen altruizmu”


Jak prawdziwie przygotować dzieci do życia

Nowy program edukacyjny w Izraelu proponuje przygotowanie 12-klasistów do życia. Będzie on realizowany w ciągu ostatnich sześciu miesięcy nauki w szkole podstawowej, a program ma ich nauczyć, jak zarządzać finansami i jak skutecznie odnaleźć się na zmieniającym się rynku pracy. Przygotowanie dzieci do życia to świetny pomysł, ale jeśli zaczniemy je realizować w ostatnim półroczu nauki, to: a) tak naprawdę nie przygotujemy ich do niczego i b) co robiliśmy przez jedenaście i pół roku przed tym ostatnim półroczem? Aby przygotować dziecko do życia, musimy najpierw przygotować rodziców do rodzicielstwa, a następnie przygotowywać dzieci od momentu ich narodzin.

Mówiąc o przygotowaniu do życia, musimy uwzględnić wszystkie jego aspekty. Edukacja finansowa to tylko jeden z aspektów, i to wcale nie najważniejszy. Dzieci potrzebują wiedzy w każdym aspekcie życia, ale najważniejszym z nich, a zarazem najrzadziej nauczanym, są relacje międzyludzkie. Możemy być wybitni w swojej dziedzinie, możemy zarabiać dużo pieniędzy i być zamożni, ale jeśli nie potrafimy pozytywnie komunikować się z innymi ludźmi i sprawiać, by czuli się dobrze w naszym otoczeniu, nie będziemy szczęśliwi.

W dzisiejszych czasach najczęściej występującym schorzeniem jest depresja. Większość innych schorzeń, takich jak różne uzależnienia, przemoc, zaburzenia odżywiania, pracoholizm itp. ma swoje źródło w depresji, która objawia się różnymi symptomami. Obecnie w leczeniu depresji powszechnie stosuje się leki. Leki jednak nie leczą depresji, a jedynie tłumią ból. Gdyby natomiast osoby cierpiące na depresję potrafiły nawiązywać wspierające i pozytywne relacje, ich depresja zniknęłaby tak, jakby nigdy nie istniała, i to bez żadnych leków.

Dziś większość dorosłych nie wie, jak pozytywnie komunikować się z innymi. Dlatego, aby nauczyć dzieci budowania pozytywnych relacji z innymi, dorośli także muszą nauczyć się tego rzemiosła.

Może się to wydawać naiwne lub nierealistyczne, że ludzie mogą odnosić się do siebie nawzajem bez złych intencji w sercu, ale dalsze życie w dotychczasowy sposób jest nie tylko nierealistyczne, ale także niszczy nasze społeczeństwo i naszą planetę oraz stwarza realne ryzyko wybuchu kolejnej wojny światowej.

Dlatego nawet jeśli nie uda nam się nawiązać pozytywnego kontaktu, to nikomu nie zaszkodzi, jeśli się postaramy. Jeśli jednak nie podejmiemy żadnych starań i nadal będziemy postępować tak jak dotychczas, z pewnością zniszczymy siebie i planetę, na której żyjemy, a przyszłość, jaką pozostawimy naszym dzieciom, będzie bardzo ponura. Po katastrofie nadal będą musiały nauczyć się żyć w zgodzie ze sobą, więc czy nie byłoby lepiej, gdybyśmy nauczyli się tego rzemiosła i przekazali je naszym dzieciom, póki jeszcze tu jesteśmy?

Źródło: https://bit.ly/3xiSaci


Czy możemy zmienić siebie?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kabaliści mówią o pewnej koncepcji zbudowania społeczeństwa, w którym wszyscy są zjednoczeni. Jak sobie to wyobrażają?

Odpowiedź: Przede wszystkim konieczne jest całkowite uświadomienie sobie zła egoizmu. Ale gdy już go sobie uświadomimy, co dalej?

Załóżmy, że rozumiem, że na świecie nie ma nic oprócz zła. Ale czy mogę zamienić je na przeciwstawną do niego właściwość?! Przecież istnieje albo siła przyciągania, albo siła odpychania. Albo otrzymywania, albo oddawania. Czy mogę pracować w trybie oddawania zamiast otrzymywania? – Nie. Bo taka jest nasza natura.

Okazuje się jednak, że w naturze jest siła, która może nas zmienić na przeciwstawną – po prostu wziąć i zmienić. Dzisiaj pracuję tylko w trybie otrzymywania: gdzie, co i jak otrzymać. W dodatku więcej, wygodniej, za mniejsze wynagrodzenie, mniejszym wysiłkiem, żeby mniej dawać i więcej otrzymywać – jest to formułą całego mojego życia, mojej aktywności na poziomie: fizjologicznym, intelektualnym, duchowym, na każdym.

Czy ja mogę siebie zmienić? W naturze jest taka siła, która stworzyła egoizm. Również może wpłynąć na nas w taki sposób, że zmieni nas w przeciwnym kierunku. Nagle, zamiast tego, żeby cały czas działać według formuły „mniej dać a więcej zabrać”, zaczniemy żyć według innej formuły: „Więź między nami – jest najważniejsza. To ona określi wszystkie moje działania”.

Oznacza to, że moje działania będą skierowane na to, aby być maksymalnie połączonym z resztą – nie otrzymywać ze względu na siebie, ale zjednoczyć się ze wszystkimi. Poza tym, odkryję siebie i całą naturę jako jedną całość. Jeśli ta jedna całość nie będzie ze sobą związana razem, to będzie się coraz bardziej rozpadać, aż w końcu zniszczy mnie, tak jak rak nowotworowy niszczy organizm.

Jeśli przedstawię to wprost, nie pozostanie mi żadna możliwość, z wyjątkiem tego aby obowiązkowo znaleźć sposób, by zamienić siebie na połączenie z innymi. Teraz, kiedy zbliżamy się do globalnej katastrofy, ponieważ cały świat jest globalny i wszyscy zależą od siebie nawzajem, jesteśmy do tego zobowiązani.

Dlatego odkrywa się Kabała, która naucza: „Jest taka siła w naturze. To jest ta sama siła, która stworzyła twój egoizm i wpływa na niego. Ona może go zmienić, zrobić taką inwersję: raz – i po wszystkim. Jeśli rozumiesz, że powinieneś być wzajemnie połączony z innymi dobrymi połączeniami, to ta siła wykona za ciebie całą pracę. W jaki sposób? – Oto metoda dla Ciebie“.

Wtedy naprawdę możemy zmienić naturę człowieka. Nie my sami i nie jakieś dyktatury, ale ta siła, którą wywołamy. Widzimy to na przykładzie kabalistów, którzy na przestrzeni wielu pokoleń urzeczywistniali to w praktyce. Obecnie zbliżamy się do stanu, kiedy to można zrobić z całą ludzkością. To jest właśnie nasza świetlana przyszłość.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Gen altruizmu”


Odkryć duchowy system

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Opowiadając o duchowym systemie, zawsze Pan emanuje pewnością, że wszystko pochodzi z jednego źródła. Czy jest Pan w 100% pewien tego co mówi?

Odpowiedź: Dlaczego mi wierzysz? Co z tego, że powiem: „Oczywiście wiem, oczywiście widzę, oczywiście czuję, oczywiście to jest we mnie, oczywiście jestem w Nim”. Jaki jest sens takiego mówienia?! To mimo wszystko będzie dla ciebie gołosłowne. Przekazuję wam wiedzę o duchowym systemie stopniowo, w takim stopniu, w jakim możecie ją w sobie zaadaptować i zacząć w jakiś sposób realizować. Część z was realizuje ją, część jeszcze nie. Na ile jesteś w stanie wchłonąć ją w siebie chociaż częściowo, uświadomić sobie, zrozumieć, realizować, na tyle rozwijamy się. Oczywiście, chciałoby się szybciej. Ale nic nie poradzimy!

Komentarz: Kiedy Pan wyjaśnia, daje nam jakby nadzieję…

Odpowiedź: Nie daję wam żadnej nadziei. Przekazuję to, co czuję. A jeśli nie będziesz tego realizował, to nie będziesz miał żadnej nadziei. Możesz to odczuć tylko w takim stopniu, w jakim pojawią się w tobie odpowiednie instrumenty.

Komentarz: Pan wyraźnie przekazuje nam te uczucia, które sam postrzega, chociaż kiedy rozmawiamy ze sobą nawzajem, mówimy bardziej Pana słowami.

Odpowiedź: Naturalnie. Tak samo jak dzieci, słysząc coś od dorosłych, powtarzają za nimi ich słowa.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Pierwsza pomoc w upadku”


Walczyć o przejawienie się dobroci!

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaką radę dałby Pan liderowi, szefowi, który odczuwa dążenie do władzy? Co powinien zrobić?

Odpowiedź: Postanowić by przeprowadzono wybory tylko i wyłącznie według kryterium dobroci i miłości pretendenta do władzy: co chce zrobić, jakie dobre uczynki spełnić, jak chce napełnić swoją miłością podległą mu przestrzeń.

Komentarz: Zwykle ma już całą listę tego, co chce zrobić.

Odpowiedź: Nie! Lista tutaj nie pomoże. Należy codziennie, co tydzień, co miesiąc, co rok, ciągle sprawdzać jego zarządzanie. Jeśli nie spełnia warunków, natychmiast usunąć.

Za nim stoi kolejka tych, którzy będą walczyć o przejawienie się dobroci! Kolejka ludzi chcących przejawiać władzę miłości w stosunku do społeczeństwa.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 22.03.2022


Kto jest gospodarzem w domu?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaki model rodziny jest bardziej bliższy duchowym korzeniom: wschodni czy zachodni?

Odpowiedź: Do duchowych korzeni bardziej zbliżony jest model, gdy zewnętrznie dowodzi mężczyzna, a wewnętrznie kobieta. Widzimy to. Kobieta jest odpowiedzialna za prowadzenie domu, jest jego gospodynią. A mężczyzna w zasadzie, nie.

Komentarz: Ale mężczyzna stara się ograniczyć kobietę.

Odpowiedź: Nie, w normalnej rodzinie mężczyzna tego nie robi. Zaobserwowałem to zarówno w rodzinach wschodnich, jak i zachodnich. W efekcie natura mimo wszystko prowadzi do tego, że ludzie szukają kompromisu. Rzeczywiście, tam gdzie pracuje kobieta, tam również dowodzi.

Mężczyzna nawet się nie wtrąca, dlatego że nie jest do tego stworzony. Odwrotnie jest, tam gdzie chodzi o obowiązki czysto męskie – wyjście z domu na polowanie czy do pracy, za mamutem czy za pieniędzmi, nieważne po co, wszystko, co dotyczy tego co się dzieje poza domem – tam kobieta daje mężczyźnie większą swobodę.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Syjamskie bliźniaki”