Świat nie jest bezdennym garnkiem
Pytanie: Mówi Pan całkiem otwarcie o wielu sprawach. Nie obawia się Pan jakiegoś ataku ze strony organów ściagania?
Odpowiedź: Nie, wręcz przeciwnie, im więcej ludzi mnie zna, tym bardziej jestem otwarty. Im więcej mówię wszystkim i wszędzie, jak należy rozwijać się i jak ja rozumiem wszechświat, jego ruch, jego cel, tym trudniej jest się do mnie dobrać, uchwycić się za mnie – jestem jak goły, za którego jest bardzo trudno uchwycić się.
Przecież nie mówię o sobie czy o nich, a o naturze, o świecie, o społeczeństwie, w którym żyjemy. Nie ma tu nic szczególnego do ukrycia – czasy już nie są takie same! Jeśli wcześniej mówiłem, że nadchodzi kryzys, to wszyscy się śmiali, a później, kiedy uderzyło ich to po głowie, przestali się śmiać.
Mówiłem, że wszystko się kończy, dlatego że znajdujemy się na ograniczonej planecie. Nie możemy cały czas rozwijać się w takiej formie, kiedy konsumujemy, konsumujemy, bo już wyskrobaliśmy z tego „garnka” wszystko, co w nim było! Co dalej? Nikt nie chciał myśleć.
Taka myśl nigdy nie przyszła ludzkości do głowy, a teraz nagle… Co czyni ludzi mądrzejszymi? To, że sami widzą dno, do którego doszli. Jakie dno osiągnęliśmy, że już dziś posiadanie tego, co najpotrzebniejsze, staje się problemem. A teraz będzie jeszcze problem ze znalezieniem energii, materiałów na niezbędne rzeczy dla ludzkości!
Mówiłem i nadal mówię, że trzeba zawczasu zrobić coś z masami bezrobotnych – nie będzie można nigdzie ich umieścić. Myślicie, że można ich zniszczyć narkotykami, propagandą homoseksualną, rozpadem rodziny i tak dalej? Nie będziecie w stanie tego zrobić. To bardzo długotrwały proces, nie uda się, postępujecie wbrew naturze. Przeciwko naturze, a nie przeciwko społeczeństwu, które jakby możecie jakoś złamać. To nie zadziała!
Ale ludzie nie słuchają. Nie oznacza to jednak, że powinienem zamilknąć.
Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Ochrona przed wrogami”
Komentarz:
Pytanie:
Komentarz:
Pytanie:
Tora nie wyróżnia zbytnio Aarona. Aaron cały czas towarzyszy Mojżeszowi, jakby kryjąc się w jego cieniu. Mojżesz pełni rolę łącznika między Stwórcą a narodem, a Aaron stoi obok niego jako jego pomocnik, brat.
Komentarz:
Każdy z nas posiada tylko maleńką siłę, ale tak właśnie powinno być przed samym końcem naprawy. Pragnienie (kli) zobowiązane jest do przejawienia się, jako całkowicie rozdrobnione, podzielone, rozbite na najdrobniejsze fragmenty. A jeśli wszyscy się zjednoczą i połączą razem, to będą włączeni w jedno wielkie kli Adama Riszon. To właśnie się z nami dzieje.
Pytanie: