125 stopni zrozumienia

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Gdy czytamy jakąś powieść, to różnie wyobrażamy sobie to, co jest w niej opisane. Jeśli przeczytamy na przykład taki wers: „Paryż. Kobieta siedziała na werandzie”, to sto osób, które to przeczytają, wyobrazi sobie inny Paryż i inną bohaterkę. Jak kabaliści, którzy czytają na przykład „Naukę Dziesięciu Sefirot”, postrzegają ten sam materiał w taki sam sposób?

Odpowiedź: W różnej głębi. Chodzi o to, że to samo zdanie może być postrzegane na 125 stopniach zrozumienia, dlatego pojmują inaczej.  Ale w tym samym stylu, w tym samym kierunku, w tym samym zrozumieniu. Jest to trochę podobne do tego, jak wyobrażamy sobie bohaterkę siedzącą na werandzie, którą podałeś jako przykład.

Pytanie: Ale jeśli, powiedzmy, obrazowo weźmiemy piąty stopień zrozumienia, to wszyscy, którzy znajdują się na nim, postrzegają ten sam materiał jednakowo?

Odpowiedź: Tak. A czy nie tak samo jest w naszym świecie? Jeśli dotrzesz do pewnego geograficznego miejsca, to widzisz tam to samo, co wszyscy inni. Tylko twoje odczucia są subiektywne, pozostają twoje, a gdy usiądziecie razem i porozmawiacie, o czymś wspólnym to jednocześnie każdy pomyśli o tym subiektywnie.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Polecane książki”


Lekarz, który uwalnia od egoizmu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak mogę uwolnić swoje serce od egoizmu, aby w nim królował Stwórca?

Odpowiedź: Sami nie możemy nic zrobić – to powinno być zrozumiałe dla każdego. O tym powiedziano: „Zwróć się do Mistrza, który mnie stworzył!” Nasza praca nie polega na tym, aby naprawić siebie – ale na nauczeniu się procesu naprawy, zrozumieniu jego konieczności, naszej własnej niewydolności, i wtedy poprosić!

„Uzdrowicielem wszystkich rozbitych serc” jest Stwórca, a nie my sami. Dlatego musimy tylko ujawnić swoje rozbicie – albo poprzez naukę i połączenie, albo doświadczymy tego poprzez cierpienia: zarówno takie ostrzały, które przeszły w ostatnich dniach na południu Izraela, jak i kryzys gospodarczy na całym świecie i fale niepokojów, które przetoczyły się przez wiele krajów.

Wszelkie pojawiające się problemy zdrowotne, indywidualne i ogólne, począwszy od najmniejszych, wynikają z braku naprawy. Poza tym nie ma dla nich żadnych innych przyczyn. Jeśli człowieka obudzi niewielkie ukłucie z góry i jest już w stanie iść z nim do przodu, to dziękuje Stwórcy za takie przebudzenie i nie potrzebuje silniejszych ciosów. Powiedziano, że „w stosunku do sprawiedliwych Stwórca jest wymagający na grubość włosa”.

Oznacza to, że akceptują najmniejszy problem, łącząc go z korzeniem i rozumieją, że pochodzi z góry. To im wystarczy, aby zaczęli naprawę – byli wrażliwi na wszystkie otrzymane wpływy które otrzymują i rozwijali się. Ale jeśli nie zwracasz uwagi na małe wskazówki wysyłane z góry, to jest tak jak z matką, która chce delikatnie nauczyć małe dziecko, a ono nie zwraca uwagi – i matka musi naciskać coraz mocniej i surowiej, a czasem nawet dać klapsa, żeby dziecko w końcu zareagowało.

Ostatecznie nasz egoizm, wymaga jakiejś przestrogi żeby sprawić, że będzie bolało. Człowiek powinien do najmniejszego bólu, dodać od siebie duchowy ból, aby zmusić się do ostrożności, ponieważ pracuje przeciwko własnym egoistycznym pragnieniom.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”, 21.08.2011


Dalekowzroczność nauczyciela

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy Rabasz czuł, kiedy powinien odpowiedzieć Panu na pytanie, a kiedy – nie? Odczuwał to Pan?

Odpowiedź: Oczywiście! Rabasz był szczery. Przede wszystkim chciał aby było zrozumiałe, dlaczego udziela lub nie udziela odpowiedzi. Dlatego że gdy wyjaśniasz uczniowi, jak ma odpowiadać i jak ma pytać, w taki sposób przygotowujesz przyszłego nauczyciela. Na tym polega sztuka komunikacji między nauczycielem a uczniami, kiedy trzeba nauczyć ich poprawnego zadawania pytań, aby istniała jakaś komunikacja.

Pytanie: A czy Rabasz wiedział, że przygotowuje Pana na metodologa?

Odpowiedź: Myślę, że wszyscy o tym wiedzieli. Kiedyś byłem u mojego kolegi którego znałem z przeszłości i opowiedział mi: „Pamiętam jak kiedyś pojechałem zamiast ciebie z Rabaszem na plażę, dlatego że ty nie chciałeś jechać. Miałeś taki stan – nie chciałeś, nie mogłeś jechać.

Rabasz powiedział: „Zadzwońmy do Michaela”. Zadzwoniłem do ciebie mówiąc: „Raw chce z tobą porozmawiać”. A ty odpowiedziałeś: „Ale ja nie chcę z nim rozmawiać!” Przekazałem twoje słowa Rabaszowi, powiedziałem: „Jak to możliwe?!” Rabasz odpowiedział: „Nie wiesz, jaki przechodzi stan i w ogóle, jaka to dusza”. Mówię to dlatego, że oczywiście Rabasz przygotowywał mnie do nauczania.

Z programu telewizyjnego „Tajemnice wiecznej księgi”, 12.02.2010


Narodzenie się pytań

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy domagał się Pan od Rabasza odpowiedzi na pytania?

Odpowiedź: Nie. Chodzi o to, że jest czas, kiedy uczeń nie może sformułować pytania, nie ma w nim odpowiedniego wymagania. Ten proces jest kumulacyjny, stopniowy. Bywa tak, że mijają miesiące, a nawet lata, aż zrodzi się w nim zapotrzebowanie na Stwórcę poprzez nauczyciela.

Ponadto może mieć wiele pytań, których nie może wyrazić. Czasem coś w nas stoi, ale nie da się tego wyrazić. Te pytania pozostają w uczniu, i nie chce ich zadawać nauczycielowi. Coś go powstrzymuje.

Istnieje wiele stanów, kiedy nie ma pytań do Stwórcy. Coś jakby ukrywa się przed nami. Jest jakaś ochrona, izolacja, dystans i nie można tego w żaden sposób przełamać. Takie stany mogą pozostać z uczniem na lata.

W międzyczasie nauczyciel może odejść do innego świata. Pytania pozostają. Od ucznia zależy, w jaki sposób może je przedstawić Stwórcy. Ale poważne codzienne zajęcia przygotowują do samodzielnego poruszania się i określenia tych pytań nawet po odejściu nauczyciela.

Z programu telewizyjnego „Tajemnice wiecznej księgi”, 12.02.2010


Uzdrowiciel rozbitych serc

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Powiedziano: „Stwórca nazywany jest uzdrowicielem rozbitych serc”. Dlaczego jest tak nazywany?

Odpowiedź: Dlatego że Stwórca leczy serca, łączy je w jedno wielkie jedyne serce. A człowiek jest tylko obecny przy tym. Jest jakby świadkiem tego, co robi Stwórca. Dlatego cała praca, którą wykonujemy w sferze duchowej, nazywana jest pracą Stwórcy („awodat Haszem”).

Pytanie: Ale czy mimo wszystko coś zależy od człowieka?

Odpowiedź: Od człowieka zależy to, czy będzie bardziej uważny na to, co się z nim dzieje, czy będzie próbował z pomocą nauki Kabały zrozumieć, jak nad nim pracuje Stwórca i jak powinien reagować na Jego działania. To znaczy żeby być tylko sensorem.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 27.11.2022


Wyrażanie siebie

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Powiedział Pan, że w zasadzie człowiek, który jest zaangażowany w Kabałę nie musi uczestniczyć w społecznych akcjach jednoczących masy, w które zaangażowana jest grupa, ale może być inicjatorem tworzenia pewnych platform, na których ludzie się jednoczą.

Odpowiedź: Chodzi o to, że są ludzie, którzy mogą być liderami, i są tacy, którzy mogą być tylko pomocnikami. Każdy musi znaleźć swoje miejsce, ale mimo wszystko nadal brać udział w rozpowszechnianiu. Każdy powinien w maksymalnym stopniu uczestniczyć w tym, do czego jest zdolny. W przeciwnym razie nie wyrażasz siebie. I rzeczywiście wtedy będzie brakować ci naczynia, odczucia kolejnego stopnia.

Pytanie: Dlaczego ważne jest, aby wszyscy uczestnicy od czasu do czasu wyrażali siebie: zarówno ci cisi, jak i ci aktywni?

Odpowiedź: Ponieważ odkrycie miłości przyjaciół do siebie nawzajem przyczynia się do ich zbliżenia. Jest to wyraźna wskazówka od kabalistów.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Wyrażanie siebie”


Rodzinne szczęście

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaki jest efekt rodzinnych warsztatów, kiedy powiedzmy, siedzi pięć par i rozmawia ze sobą? Teoretycznie dzielą się rzeczami, którymi bezpośrednio być może nie podzieliliby się.

Odpowiedź: Tak, z reguły to, czego żona nie może powiedzieć mężowi lub mąż żonie, mówią przez innych. Powodem skuteczności takiej komunikacji jest to, że ludzie tworzą wspólne pole, predyspozycję do otwartości.

Jak to się mówi, zły przykład jest zaraźliwy, ale w tym przypadku przykład jest dobry. Ponieważ kiedy inni odkrywają się, to cię wciąga, wpływa na ciebie, nieświadomie dajesz się ponieść z innymi i zaczynasz mówić to, czego nie mógłbyś powiedzieć swojej połówce na osobności.

Pytanie: Jak to się dzieje, że taka jakby intymna rozmowa tak lekko wychodzi na zewnątrz?

Odpowiedź: Dlatego że ludzie widzą, że nie ma tu nic intymnego. W innych rodzinach jest tak samo, jak u nich. Jaka może być intymność? Tylko wstyd (egoistyczna właściwość), arogancja, strach przed swoim upadkiem w oczach innych i tak dalej.

Ale kiedy nie ma obwiniania się typu „u nas jest jeszcze gorzej”, a wszyscy po prostu, szczerze rozmawiają, to wyjaśniają się prawidłowe wzajemne relacje między płciami, między małżonkami (to nie jest to samo), między rodzicami w stosunku do dzieci, i tak dalej. To naprawdę skraca rodzinne tarcia.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Rodzinne szczęście”


Integracja między wszystkimi

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak Pana uczniowie, którzy reprezentują cały świat, mogą pomóc naprawić Żydów?

Odpowiedź: W naturalny sposób. Tym, że my, czyli grupa moich studentów rozsianych po całym świecie rozumie, że najważniejsze jest zjednoczenie wszystkich i między wszystkimi, dzięki temu naprawiamy świat.

W wyniku tego wywieramy presję na Żydów, aby zrozumieli, że ich zadaniem jest dawać przykład, pokazywać, w jaki sposób ludzie powinni dążyć do wzajemnej integracji. Chociaż dla Żydów jest to najtrudniejsze.

Komentarz: Ale to jest z góry ustalone od samego początku. Jeśli wrócimy do źródeł biblijnych, do przodków, to darowana była im Tora i zostali nazwani narodem wybranym.

Odpowiedź: Naturalnie. Wszyscy musimy zrozumieć, że w naturze istnieją najważniejsze i największe wady. Z góry objawiają się one w nas, jako najbliższe i jednocześnie przeciwne sobie.

Z programu telewizyjnego „Rozmowy. Izrael i jego wpływ na świat”, 18.11.2021


Nie wszystkie środki są dobre

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W jaki sposób zmiękczyć swoje serce?

Odpowiedź: Poprzez pracę w grupie, poprzez przykłady, które dajemy sobie nawzajem, światło, które chcemy przyciągnąć w trakcie nauki na lekcjach.

Nie ma innych sposobów. Nie szukajcie środków rozwoju duchowego tam, gdzie ich nie ma: ani w psychologii, ani w różnego rodzaju naukach i metodach. Cała praca odbywa się w grupie. Są przyjaciele i jest studiowanie. Ile będziemy w stanie zrealizować z rad kabalistów, tyle zapisze się na naszym koncie.

Nie mamy dokąd pójść z miejsca rozbicia, miejsca naszego połączenia. Odnajdując je, odkryjemy w nim całą głębię rozłamu systemu duchowego – tylko między nami. Także tutaj musimy odkryć zjednoczenie między nami, ducha życia, radość i dążenie do celu. Nigdzie więcej nie ma co szukać. Klucz tkwi we wzajemnej pomocy. Trzeba uczyć się na przykładach innych i pokazywać im przykłady, razem musimy o tym czytać.

Rozproszenie poszukiwaniem innych sposobów niż te, które przekazali nam kabaliści, spowoduje, że będziemy tylko bardziej zdezorientowani. Nie ma innych środków poza książkami, nauczycielem i grupą przyjaciół. Razem powinniśmy dążyć do odkrycia naszego połączenia lub jego braku, uświadomienia sobie konieczności tego, wzajemnej gwarancji, energii, wzajemnego wsparcia i Stwórcy pośród nas.

Jeśli skupimy całą naszą pracę w jednym miejscu i skoncentrujemy się na niej, to bardzo szybko osiągniemy wynik: albo poddamy się i wycofamy, albo damy się wciągnąć, przebrniemy przez to wąskie gardło, i osiągniemy nasz cel.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 26.09.2010


Brama do księgi Zohar

каббалист Михаэль Лайтман Światowy Kongres „My!”, New Jersey, lekcja nr 4

W Księdze Zohar jest wiele różnych historii, napisanych językiem alegorii (midrasz) – jakby o ludziach i aniołach (siłach natury), zwierzętach i roślinach, ponieważ autorzy tej Księgi chcą nam wyjaśnić wszystkie poziomy stworzenia – nieożywiony, roślinny, zwierzęcy i ludzki.

Baal HaSulam przygotował cztery przedmowy do księgi Zohar:

1. „Wprowadzenie do nauki Kabały” (Pticha) – to przedmowa naukowa, w której wyjaśnia strukturę światów, parcufim, sefirot, wzajemne oddziaływanie świateł i pragnień/naczyń/kelim.

2. „Wprowadzenie do komentarza Sulam”, związane z poprzednią przedmową. Tutaj Baal HaSulam również wyjaśnia pracę w trzech liniach, ze światłami i pragnieniami, tylko w bardziej szczegółowej formie, bliskiej duszy.

3. „Wprowadzenie do Księgi Zohar” – w tej przedmowie Baal HaSulam wyjaśnia postrzeganie rzeczywistości, opowiadając o tym, jak przechodzimy od naszego zwykłego, ziemskiego postrzegania rzeczywistości do duchowego, zaczynając postrzegać rzeczywistość poprzez ten świat, który staje się przezroczysty i widzimy działające w nim siły, a nie zewnętrzny obraz świata.

Podobnie, gdy patrzymy na ekran komputera, widzimy pewien obraz. Ale istnieje on tylko w stosunku do nas, ponieważ specjalnie stworzyliśmy ten ekran i taki sposób wyświetlania. A w rzeczywistości jest to tylko zewnętrzna manifestacja informacji przechowywanych wewnątrz komputera, na jego twardym dysku. Gdybyśmy mogli odczytywać informacje bezpośrednio z dysku, nie musielibyśmy pobierać ich z ekranu i odczytywać.

Nauka Kabały jest właśnie tym co pozwala nam wejść w wewnętrzną, ukrytą część rzeczywistości i zobaczyć nie zewnętrzną formę, która pojawia się przed nami teraz, ale to, co dzieje się wewnątrz – siły działające za znanym nam obrazem świata. W tej przedmowie Baal HaSulam wyjaśnia również, że nasze postrzeganie rzeczywistości jest podzielone na cztery składniki: esencję, abstrakcyjną formę, formę odzianą w materię i materię.

Do całkowitej naprawy (Gmar Tikun) poznajemy tylko naszą materię, to znaczy pragnienie, i formę, którą pragnienie przybiera – albo egoistyczną, albo duchową. Abstrakcyjnej formy nie możemy ujawnić, a tym bardziej istoty. W taki sposób przybliżamy się do pełnej naprawy. Dlatego nauka Kabały surowo i bezwzględnie przestrzega nas, abyśmy nie popadali w fantazje, ale mieli bardzo realistyczne stanowisko, z naukowym podejściem, i starali się odkryć świat duchowy w sensownej, namacalnej formie.

4. „Przedmowa do Księgi Zohar”. Baal HaSulam wyjaśnia w niej wiele problemów, z jakimi boryka się człowiek w swoich pytaniach: kim jesteśmy, w czym jest nasza istota, jaka jest nasza rola na tym świecie, dlaczego Stwórca stworzył nas takimi zepsutymi, niskimi i godnymi pogardy, dlaczego mamy przejść całą długą drogę, dlaczego musimy upodobnić się do Niego i tak dalej. Na początku tej przedmowy Baal HaSulam zadaje te pytania, a następnie na nie odpowiada.

Na końcu przedmowy jest bardzo szczególna, dobrze znana, szeroko rozpowszechniona część, w której napisał o naszej naprawie w naszych czasach. Wyjaśnia tam, że świat jest podzielony na wewnętrzną i zewnętrzną część. Ludzie, którzy czują swoja przynależność do duchowej drogi, nazywani są wewnętrzną częścią świata.

To właśnie oni muszą zjednoczyć się między sobą i użyć Księgi Zohar, aby przyciągnąć do siebie światło naprawy. Czyniąc to staną się duchowym źródłem, duchowym centrum całego świata. Posiadając duchową siłę, będą rozpowszechniać naukę Kabały i cały świat poczuje, że jest w nich coś wyższego – wiedza, rozum, prawidłowe, rozsądne podejście do wydarzeń na świecie, odpowiedzi na pytania dotyczące tego, co się dzieje.

Świat zacznie rozumieć, że ci ludzie są na znacznie wyższym poziomie niż wszyscy naukowcy i rzekomo wielcy ludzie tego świata, ponieważ posiadają wiedzę o siłach, które działają i zmieniają nasz dzisiejszy świat w tak nieprzewidywalny sposób. Wówczas po oporach i starciach, świat zacznie jednak zbliżać się do tych ludzi, dostrzegać w nich wyższą siłę, wyższą mądrość.

Tak w końcu cały świat dojdzie do naprawy. Przecież naprawa odbywa się głównie między tymi ludźmi, których uważa się za wewnętrzną część świata – ludźmi z punktem w sercu, a cała reszta świata tylko się dołączy, przylgnie do nich, tak jak dzisiaj masa ludzi na świecie żyje swoim codziennym życiem, a tylko garstka ludzi rządzi światem.

Tak więc, Baal HaSulam wyjaśnia na końcu „Przedmowy do Księgi Zohar”, cała ludzkość będzie się rozwijać, dopóki cały świat nie zostanie zjednoczony, wszyscy staną się jak spójna całość dzięki tej samej Księdze Zohar i osiągnie dziesięć pierwotnych sefirot, o których pisał rabin Szymon i dziewięciu jego uczniów.

Z 4 lekcji kongresu „My!”, New Jersey, 01.04.2011