Główna zasada Kabały

каббалист Михаэль ЛайтманGłówną zasadą kabalistyczną jest – „Nie ma nikogo oprócz Niego”. Pozostaje ona motywem przewodnim rozwoju duchowego, który opiera się na odkryciu Stwórcy.

A Stwórca odkrywa się jako jedyny istniejący, zarządzający i decydujący. Znajduje się On w stałym połączeniu z nami, wysyła nam wszelkiego rodzaju myśli i pragnienia, które jakby powstają w nas niewiadomo skąd: nagle coś chcę, nagle przeskakuje jakaś myśl, a ja nie rozumiem skąd się wzięła.

Dlatego pierwszym naszym zadaniem jest – zacząć skupiać się na tym, że „nie ma nikogo oprócz Niego” – to jest źródło wszystkiego, co dzieje się ze mną i we mnie.

Po drugie, zasada ta oznacza: to, co ja wykonuję, wykonuje praktycznie Stwórca.

Po trzecie, jeśli uważam, że ja sam podejmuję działania znaczy, że jestem w błędzie. Ale są takie stany, kiedy mogę prosić Stwórcę, aby On pozwolił mi działać. Jeśli te działania są skierowane przeciwko mojej naturze, przeciwko egoizmu, to ja proszę Go, aby On zamienił je na inne.

Właśnie moja prośba a nie samo działanie, które w każdym przypadku pochodzi od Niego, może powstać pod wpływem wyższego światła podczas moich prawidłowych interakcji ze środowiskiem. Okazuje się, że wszystkie moje uczucia i wszystko, co jak mi się wydaje pochodzi ode mnie, w rzeczywistości pochodzi od Stwórcy, ale to jest ukryte przede mną.

Jednak mogę połączyć się z moim otoczeniem i otrzymać od niego takie pozytywne i negatywne emocje w moich myślach i uczuciach, że ​zacznę generować coś oprócz tego, co robi przeze mnie Stwórca. I wtedy te działania będą moje. W tych działaniach, w myślach i pragnieniach będę ja.

Co znaczy „ja”? Kiedy pojawia się człowiek? – Gdy on zaczynie tak współdziałać ze swoim otoczeniem, że otrzyma od niego możliwość działania wbrew Stwórcy, przeciwko Stwórcy. Wtedy pojawi się u niego siła, i on działa. To nazywa się „Pokonali Mnie synowie Moi”.

Pytanie: Jak mogę odnieść obecny proces życia do zasady „Nie ma nikogo oprócz Niego”?

Odpowiedź: Aby to zrobić należy poważnie angażować się w Kabałę, ponieważ tylko ona we wszystkich światach realizuje zasadę „Nie ma nikogo oprócz Niego”.

Światło zarządza wszystkimi światami, człowiekiem i ludzkością, powodując wszystkie nasze działania i pytania itd. Dlatego cała nauka Kabały sprowadza się praktycznie do jednej zasady – wyjaśnienia, że nie ma nikogo, oprócz jednej jedynej siły Natury.

Z lekcji w języku rosyjskim


Podarunek od Baal HaSulama dla ostatniego pokolenia

каббалист Михаэль Лайтман To wielki zaszczyt mówić o Baal HaSulamie w dniu jego pamięci. To szczególna dusza, która z jednej strony jest połączona ze Stwórcą, a z drugiej strony jest związana z nami, pozwalając nam czerpać z niej duchowość. Strumień duchowy płynie do nas poprzez Baal HaSulama i Rabasza. I dlatego nie ma słów, by wyrazić wdzięczność Stwórcy za to, że podarował nam takiego posłańca.

Baal HaSulam mówił, że nigdy nie opowiadał o zjawiskach duchowych, zanim sam ich nie osiągnął. Z tego można zrozumieć, jakiej niezwykłej wartości była ta dusza.

Przed Baal HaSulamem tylko wielcy znawcy Tory mogli stać się godnymi odkrycia Stwórcy. Ale Baal HaSulam swoimi działaniami doprowadził do tego, że zwykły człowiek, który zapragnął podążać duchową drogą, może stać się godnym połączenia ze Stwórcą.

Nadszedł czas, kiedy wszystkie dusze są tak blisko naprawy, że Wyższe Światło wpływa na nie coraz bardziej i bardziej. Najważniejszą rzeczą dla nas, gdyż stoimy u stóp duchowej drabiny, jest to, abyśmy otrzymali właściwe przewodnictwo i prawidłowy kierunek. Baal HaSulam uczynił to swoimi artykułami, listami, książką „Nauka Dziesięciu Sefirot” i komentarzem „Sulam” do Księgi Zohar.

Jeśli połączymy wszystkie te źródła i metodę, opracowaną przez Baala HaSulama opartą na osnowie nauki Ari i Baal Szem Towa, to zaczniemy odkrywać Wyższą Siłę całemu naszemu pokoleniu, aż doprowadzimy to pokolenie do całkowitego końca naprawy.

I wtedy spełni się to, co zostało powiedziane: „Wszyscy poznają Mnie od małego do dużego i Mój dom będzie nazwany domem modlitwy dla wszystkich narodów”. Nie zostanie ani jeden człowiek jakiejkolwiek narodowości i rasy, który nie poznałaby Stwórcy. Wszyscy dostąpią połączenia z Wyższą Siłą.

Dlatego tak się cieszę, że wśród moich studentów widzę przedstawicieli wszystkich narodów, wszystkie części ludzkości. Wszyscy, łącząc się razem, odkryjemy Stwórcę, który znajduje się w nas. Stwórca dał tej wielkiej duszy ogromne duchowe poznanie. A następnie Baal HaSulam mógł podzielić się tym darem, otrzymanym od Stwórcy, ze wszystkimi mieszkańcami tego świata.

Baal HaSulam nauczał, że stał się godnym wysokiego duchowego osiągnięcia tylko dlatego, że pokolenie było na to gotowe. Wszystko zależy od pokolenia. Był to początek okresu tak zwanego „ostatniego pokolenia” i dlatego Baal HaSulam otrzymał pozwolenie na odkrycie nauki Kabały, wiedzy duchowej, i przekazał nam pełną metodę duchowego odkrycia. A teraz możemy ją wykorzystać i z pewnością osiągniemy wzniosły cel stworzenia.

Baal HaSulam napisał, że otrzymaliśmy wszystko, czego potrzebujemy, i pozostało nam tylko studiować tę metodę, rozpowszechniać ją we wszystkich formach i realizować. Dzięki miłości do przyjaciół możemy podnieść się po wszystkich szczeblach duchowej drabiny. Osiągając miłość do przyjaciół, zaczynamy rozumieć, czym jest miłość do Stwórcy. A inaczej będzie to tylko abstrakcyjna fantazja, która nie ma żadnych podstaw.

Tylko jednocząc się razem, z naszej jedności zrozumiemy, co należy zrobić w stosunku do Stwórcy. Przecież mamy już kli, w którym poznajemy, kim jest Stwórca, co to znaczy obdarzać Go i w ogóle czym jest obdarzanie. Dlatego najważniejszym celem jest osiągnięcie miłości do przyjaciół, dzięki której otrzymamy wszystkie duchowe stopnie.

Rozmowy na posiłku w rocznicę pamięci Baal HaSulama


„Opuścisz Mnie na jeden dzień, zostawię cię na dwa”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co oznacza wyrażenie „Opuścisz Mnie na dzień, zostawię cię na dwa”?

Odpowiedź: Jest to warunek, postawiony przez Stwórcę. Jeśli znika w tobie pragnienie do Stwórcy, oznacza to, że to On cię opuścił, i dlatego oddalasz się od Niego. Innymi słowy, ty opuszczasz Go nie dlatego, że Go nie chcesz, ale dlatego, że On nie chciał ciebie.

Wtedy powinieneś przeprowadzić poważne badanie, dlaczego tak się stało, naprawić to, za co Stwórca wcześniej cię odrzucił, i rozwinąć w sobie kolejne dążenie do Niego. Dlatego powiedziano: „Jeśli opuścisz Mnie na dzień, Ja zostawię cię na dwa dni”.

Pytanie: Jak to wyraża się w dziesiątce?

Odpowiedź: Nie powinniśmy nawet myśleć o tym, aby uspokajać się w dziesiątce. Musimy myśleć o tym, rozpalać przyjaciół do ciągłego wzmacniania kontaktu między nami.

Z lekcji na temat „Pytania światowego kli”


Symbole Jom Kipur

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: W przeddzień Jom Kipur wykonuje się rytuał „kaparot” (odkupienie). Wygląda to jak pogański obrzęd, bierze się koguta, kręci nim nad głową, a potem zabija.

Odpowiedź: Rzeczywiście wiele zwyczajów religijnych wydaje nam się dzisiaj dzikimi. Na ziemskim poziomie człowiek w imię pokuty jakby składa ofiarę z koguta zamiast siebie, wyobrażając sobie siebie, w formie tego koguta. Oczywiście tak naprawdę to wszystko nie powinno tak być, ponieważ z punktu widzenia Kabały, wszystko odbywa się na poziomie duchowym.

Komentarz: Jest też zwyczaj by życzyć sobie być zapisanym w Księdze Życia – „Gmar chatima towa” („Dobry zapis w Księdze Życia”).

Odpowiedź: Księga Życia jest również alegorią, symbolem wyższego światła, które zapisuje wszystkie czyny człowieka. W takim stopniu, w jakim człowiek pragnie wykorzystać to światło dla swojej naprawy, swojego upodobnienia się do Stwórcy, jego dobre uczynki są zapisywane.

Ostatecznie to sam człowiek w ciągu nie tylko roku, ale przez całe życie zapisuje swoje uczynki: przyciągając wyższe światło naprawy, zapisuje dobre uczynki; nie przyciągając – złe.

Pytanie: Jest taka opinia, że jak przeżyjesz Jom Kipur, tak będziesz żyć w następnym roku. Czy ma to jakiś wpływ na nasze zwykłe życie?

Odpowiedź: W rzeczywistości nic w naszym świecie nie wpływa na świat duchowy poza naszymi wzajemnymi relacjami. Tak jest powiedziane, że Jom Kipur ich nie naprawia. Człowiek musi sam je naprawić.

Stwórca może jakby przebaczyć w tym dniu wszystkie przewinienia, z wyjątkiem złego stosunku do innych. Jest to ponad ustanowieniem Jego systemu stworzenia naszego świata, Wszechświata. A im bliżej siebie jesteśmy zmysłowo, duchowo, tym bliżej jesteśmy Stwórcy.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe. Rosz ha-Szana i Jom Kipur”


Dzień Sądu – jak zapisać się w Księdze Życia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Z pewnością najważniejszym dniem dla Żydów jest Jom Kipur, Dzień Odkupienia. Jednoczy Żydów religijnych i niereligijnych którzy w ogóle nie przestrzegają żadnych praw i przykazań. Ten dzień łączy wszystkich. Proszę, powiedzieć, przed tym dniem jest dziesięć kroków, które nazywane są „dziesięcioma dniami odkupienia”. Jakie są te stopnie, które prowadzą do Jom Kipur?

Odpowiedź: Jest to etapowe, stopniowe zrozumienie przez człowieka tego, jak żyje, jak żył i jak zamierza żyć dalej. Przede wszystkim chodzi o to, że człowiek myśli o sobie: kim jestem, jaki jestem, dlaczego jestem. I tak dalej. Dlatego ten dzień, Jom Kipur, jest dniem szczególnym. Wszyscy go świętują. Nawet jeśli nie obchodzą go zewnętrznie, to w jakiś sposób wewnętrznie myślą o tym.

Pytanie: Proszę, powiedzieć, prosimy o przebaczenie w Jom Kipur. Mogę nawet nie wiedzieć, za co proszę o przebaczenie, ale proszę. Jak to wpływa na moje życie? Nawet jeśli tak automatycznie proszę o przebaczenie.

Odpowiedź: Rzecz w tym, że proszenie o przebaczenie jest ciężką pracą. To skłania człowieka do zastanowienia się nad swoim życiem, nad tym, co myślał rok wcześniej i jak żył w minionym roku. Ogólnie jest to dzień, kiedy człowiek osądza sam siebie.

Pytanie: Jom Kipur nazywany jest także dniem oczyszczenia. Z czego się oczyszczamy?

Odpowiedź: Z egoizmu, z tego, co psuje całe nasze życie i przeszkadza nam być zjednoczonym narodem, dążącym do przyszłości ku Stwórcy. To bardzo trudny dzień.

Pytanie: Dlaczego ważne jest aby przed Jom Kipur prosić o przebaczenie innych ludzi? Nazywa się to „slichot”.

Odpowiedź: Ponieważ jest powiedziane, jeśli inni ludzie nie wybaczą ci, to i Stwórca nie pomoże. To jest najważniejsze, żeby osiągnąć taki poziom połączenia z innymi, kiedy prosisz za nich, a oni proszą za ciebie.

Pytanie: Czy powinienem prosić o przebaczenie, powiedzmy, innych ludzi z myślą, że mi wybaczą? Czy dlatego, że jest to konieczne w to święto?

Odpowiedź: Nie, musisz osiągnąć taki stan, kiedy prosisz innych o przebaczenie. Bo niezależnie od tego, jak bardzo surowo chcemy ocenić siebie, to zazwyczaj i tak wszystko pomijamy.

Pytanie: A co z innymi?

Odpowiedź: A z innymi musimy być wrażliwi, to znaczy musimy okazywać maksymalną uprzejmość, kiedy każdy człowiek z narodu staje się absolutnie równy innym. I nikt nie może być zbawiony od swojego egoizmu, od krzywdy, którą możemy wyrządzić sobie nawzajem.

Pytanie: To bardzo interesujące. Zrównuje nas wszystkich, tak?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: To znaczy prosty robotnik czy premier-minister…

Odpowiedź: Nie ma absolutnie żadnej różnicy.

Pytanie: Właśnie przez to, że prosimy o przebaczenie, że osądzamy siebie?

Odpowiedź: Tak. Wszyscy członkowie społeczeństwa, narodu – nie są ani lepsi, ani gorsi. Rozumiemy również, że skoro każdy z nas stoi przed wielkim wezwaniem z góry skierowanym do nas, tak i my musimy postępować.

Pytanie: Razem z Panem zmierzamy stopniowo i dotarliśmy do punktu, w którym pościmy w Jom Kipur. Istnieje pięć zakazów, czego nie należy robić w Jom Kipur. Proszę nam powiedzieć, w czym tkwi istota postu? Jaka jest esencja tych zakazów?

Odpowiedź: Zakaz jedzenia, picia i tak dalej, związany jest z tym, żeby człowiek trochę się ugiął, aby zrozumiał, że istnieje wyższa siła i musi stawić się przed nią absolutnie oderwany od swoich egoistycznych pragnień, pobudek i tak dalej. To jest najważniejsza rzecz.

Pytanie: Zatem jest to taka zewnętrzna próba ograniczenia siebie?

Odpowiedź: Tak, jest to próba zewnętrzna, która bardzo wpływa na ludzi. Kiedy człowiek nie je, nie pije, czyta określoną literaturę, uczestniczy nawet w pewnych czynnościach z innymi: modli się i tak dalej, przez to podnosi się na inny poziom.

Pytanie: Proszę powiedzieć, co to znaczy być zapisanym w Księdze Życia? Cały czas mówi się o tym: „żeby być zapisanym w Księdze Życia”. Księga Życia – co to oznacza?

Odpowiedź: Księga Życia – jest jakby pewnego rodzaju Księgą, która ma czyste strony a my możemy zapisać na nich swoje uczynki: dobre lub niezbyt dobre. Jeśli postępowałeś sprawiedliwie, to wtedy jesteś zapisany w tej Księdze Życia. Oznacza to, że istnieje jakaś wyższa wola, ręka, która jakby zapisuje twoje imię w tej Księdze Życia.

Wszystkie nasze czyny są zapisywane, to znaczy wszystkie odzwierciedlają się w otaczającej nas naturze. Sami oświecamy tę naturę naszymi działaniami. Dlatego tutaj wszystko zależy od zrozumienia człowieka, jakie działania są dla niego dobre, jakie są złe, jak odnosi się do innych – dobrze czy źle.

Pytanie: Więc można to sobie wyobrazić tak, że cała natura jest jak biała kartka, a my jesteśmy na niej odciśnięci?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: I co jest pożądane? Żebyśmy tam wpisali się białymi literami czy jednak…?

Odpowiedź: Pożądane jest, białymi literami.

Pytanie: Dlaczego szczera skrucha wobec siebie jest tak samo ważna jak przed innymi?

Odpowiedź: Jest to ważne działanie, do którego człowiek może skłonić samego siebie i naprawdę poważnie żałować za swoje czyny, występki z minionego roku i uprosić w tej szczerej pokorze, aby nie był sądzony według surowości swoich uczynków.

Pytanie: A czego boi się człowiek, kiedy chce być usprawiedliwiony, a nie osądzony, jak Pan mówi? Czego się boi?

Odpowiedź: Najważniejsze jest to że człowiek pragnie przebaczenia Stwórcy, ponieważ nie chce być od Niego odsunięty. To, w zasadzie najważniejsze. Wszystko inne jest drugorzędne.

Pytanie: Więc moim lękiem jest oddalenie od Stwórcy? Tego najbardziej się boję?

Odpowiedź: Tak.

Komentarz: A wszystko inne: zdrowie, pieniądze, i czegokolwiek chcę…

Odpowiedź: Wszystko to przychodzi i odchodzi.

Pytanie: Gdy mówimy o zapisie w Księdze Życia, czy to jest dokładnie to?

Odpowiedź: Tak. Nie oddalać się od Stwórcy a cały czas przybliżać się do Niego.

Pytanie: Powiedział Pan, że człowiek osądza sam siebie. Czyli, ma właściwy cel w życiu i tak dalej. Proszę nam powiedzieć, Jom Kipur, który jest jedynym dniem w roku – pomaga człowiekowi odnaleźć drogę do celu życia, do tego, jak żyć?

Odpowiedź: Tak, oczywiście.

Komentarz: Ale to przecież tylko jeden dzień!

Odpowiedź: Nie ma to znaczenia, są to 24 godziny. Jeśli człowiek spędzi je na rozmyślaniach, to może wiele naprawić z tego, co zrobił.

Pytanie: W ciągu tych 24 godzin?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Dokonał Pan teraz słusznej podpowiedzi: 24 godziny – od razu mam inne odczucie. A jeśli podzielimy to jeszcze na minuty, sekundy, to już w ogóle. Proszę powiedzieć, czy w tym dniu staramy się oczyścić nasze serca. Jeden dzień w roku. Co nas powstrzymuje by robić to każdego dnia? Coś przecież przeszkadza.

Odpowiedź: Nasz egoizm! Ciągnie nas w różne strony, do różnych celów, i zapominamy się. A teraz mamy ten jeden dzień, wokół nas cały naród zajmuje się tym samym. Gromadzą się w domach modlitwy i czytają specjalne modlitwy. Dlatego człowiek ma większą możliwość zagłębienia się w siebie.

Pytanie: A czy można te odczucia, które otrzymujemy w Jom Kipur, przenieść dalej na każdy dzień? Jak to przenieść na następny rok?

Odpowiedź: Jest oczywiście, część naszych działań, które odczuwamy jako pewien rodzaj małego Jom Kipur. Czyli w każdej modlitwie, każdego dnia…

Pytanie: Po Jom Kipur? Codziennie?

Odpowiedź: Tak, nadal istnieją takie aspekty, kiedy obwiniamy siebie, czujemy że nie mamy racji, prosimy o przebaczenie i tak dalej.

Pytanie: Czyli, istnieje mały Jom Kipur praktycznie każdego dnia?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czy to jest właściwe, tak powinien żyć człowiek?

Odpowiedź: Oczywiście, tak powinien żyć człowiek.

Pytanie: Więc człowiek powinien osądzać siebie każdego dnia?

Odpowiedź: To jest zawarte właśnie w naszych modlitwach. Ale nie na tyle, co w Jom Kipur.

Pytanie: Rzeczywiście modlitwy Jom Kipur mają ogromną moc! Czy ta modlitwa w Jom Kipur może zmienić los człowieka, jeśli wejdzie w nią całym sercem?

Odpowiedź: Myślę, że tak. Jest to szczególny stan świata, szczególny stan natury, szczególny stan człowieka, szczególny stan narodu. Dlatego Jom Kipur może zmienić wszystko.

Pytanie: Zatem jeśli zainwestujemy w Jom Kipur, powiedzmy, że zainwestujemy w ten obecny Jom Kipur, to możemy nawet powstrzymać wojny?

Odpowiedź: Tak.

Pytanie: Czy Jom Kipur pomaga człowiekowi rozpocząć nowe życie?

Odpowiedź: Prawdopodobnie. Trudno powiedzieć, w jakim stopniu pomoże albo nie. W zasadzie, jeśli człowiek chce się zmienić, nie powinien czekać na Jom Kipur, powinien to zrobić już teraz. Wówczas zobaczy, że naprawdę wszystko można zmienić i absolutnie każdy dzień w roku jest do tego odpowiedni.

Pytanie: Dawno nie rozmawialiśmy w taki sposób o Jom Kipur… Pan teraz mówił o Jom Kipur – mam wrażenie, że nie mówił Pan nie o święcie żydowskim, ale jakby o całym świecie. Czy tak Pan rozumie Jom Kipur?

Odpowiedź: Absolutnie tak! Jest to dzień odkupienia dla całego świata. A jeśli człowiek uważa modlitwę, jak sądzenie siebie, to w zasadzie, już go to oczyści.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”


Pomóż nam stać się nowymi ludźmi!

каббалист Михаэль Лайтман Wszystkie święta symbolizują szczególne stany w duchowym wzniesieniu człowieka. Jeśli pracujemy tak, jak należy, to z roku na rok, dzień po dniu coraz bardziej wspinamy się po duchowej drabinie, dopóki nie osiągniemy całkowitego połączenia ze Stwórcą.

Wzniesienie się ponad egoizm nazywa się „Pesach” – wyjście z Egiptu, a nabycie siły obdarzania nazywane jest świętem Szawuot. Następnie człowiek osądza
siebie i widzi, że nie jest zdolny do obdarzania, co nazywa się „9 Awa”. I wtedy postanawia rozpocząć od nowa całe swoje życie, z nową postawą wobec Stwórcy, co nazywa się Nowym Rokiem – Rosz ha-Szana.

Najważniejszą rzeczą jest zrobienie prawidłowego obrachunku, jak wejść w ten nowy okres, w nowy czas. Wiele razy w życiu człowiek chciał zmienić swoje życie i jakby zacząć je od nowa. Jest to znak Dnia Sądu, Jom Kipur – jednego z dni, przez które człowiek musi przejść, aby osiągnąć podobieństwo ze Stwórcą.

Jom Kipur pochodzi od słowa „odkupienie” (kapara), kiedy człowiek prosi Stwórcę o przebaczenie. Przecież sprawdził siebie i odkrył, że wiele razy miał okazję naprawić się i osiągnąć połączenie ze Stwórcą, ale zlekceważył to i nie mógł przezwyciężyć swojego egoizmu.

Jeszcze miesiąc przed Jom Kipur człowiek zaczyna się sprawdzać i widzi, że znajduje się w egoistycznych pragnieniach czerpania przyjemność dla własnego dobra i nie chce ich wykorzystać po to, aby naprawić się i przybliżyć do Stwórcy. I dlatego prosi o przebaczenie, zdając sobie sprawę, że w tym czasie nie miał żadnej siły i możliwości, aby przezwyciężyć swoją dumę i poprosić o pomoc. Przecież cała nasza korekta polega na tym, aby poprosić Stwórcę o siłę do naprawy.

Okazuje się, że cały nasz grzech polega na tym, że nie poprosiliśmy o pomoc i za to musimy prosić o przebaczenie: „Wybacz mi to, że nie poprosiłem”. To znaczy prosić Stwórcę, aby nam wybaczył to, że nie zwracamy się do Niego z prośbą o naprawienie nas.

Stwórca stworzył egoizm, ale człowiek ma obowiązek uswiadomić sobie, że egoizm jest jedynym złem, które jest w nim. Przez pryzmat tego zła patrzymy na cały świat i dlatego cały świat wydaje nam się zły. I zgodnie z tym odnosimy się do Stwórcy, przecież ten cały zepsuty obraz świata rzekomo pochodzi od Niego. Okazuje się, że obwiniamy Stwórcę za to, że stworzył nas i ten świat tak złym.

I w tym momencie człowiek nie zdaje sobie sprawy, że Stwórca dał mu egoizm i możliwość spojrzenia przez niego na cały świat po to, aby poprosił Stwórcę o naprawienie tego egoizmu i zastąpienie złej natury dobrą.

Na tym właśnie polega praca człowieka. Jedyne, co musimy zrobić, to poznać założone w nas zło i uświadomić sobie, że Stwórca dał je celowo, abyśmy zwrócili się do Niego i poprosili Go, by zastąpił egoizm i niezdolność do czynienia dobrych uczynków, korygując wszelkie zło na dobro.

Przecież nie ma w nas dobrych sił i nie będzie, jeśli nie poprosimy o nie Stwórcy, i wtedy będziemy mogli poczuć i zobaczyć cały świat poprzez dobre pragnienie. Wtedy świat ukaże się nam jako prawdziwy Raj.

Dlatego cała nasza praca polega na odkrywaniu swojego zła – przyczyny, dla którego widzimy zło wokół siebie i w sobie – i zwracamy się do Stwórcy, aby przekształcił to zło w dobro. Tę pracę wykonuje Stwórca i dlatego nazywa się pracą Stwórcy (awodat haSzem). A prośba do Stwórcy, aby to uczynił, nazywa się dniem pokuty, Jom Kipur.

Okazuje się, że nie jest to dzień żałoby, a dzień radości, ponieważ osądzamy samych siebie i widzimy, że aby naprawić nasz stan, wystarczy poprosić Stwórcę, aby przekształcił złe pragnienie, z którym nas stworzył, w dobre pragnienie.

Zatem mamy do kogo się zwrócić i o co poprosić. I wszystko zależy tylko od naszej prośby. A cała przeszłość, kiedy byliśmy słabi i niezdolni do dobrych uczynków, zdezorientowanymi i nic nieznaczącymi niewolnikami swojej natury, która dominuje w nas we wszystkim, została celowo stworzona przez Stwórcę, aby pokazać nam naszą bezsilność i obudzić w nas pragnienie uwolnienia się od swojego egoizmu i przekształcenia go w obdarzanie.

To jest główny sens Dnia Sądu, Jom Kipur, kiedy prosimy Stwórcę, aby zabrał nasze złe, egoistyczne pragnienie i przekształcił je w dobre, altruistyczne pragnienie, w miłość. I wtedy wzniesiemy się z głębokiego dołu na szczyt, na wysoką górę.

Dlatego Jom Kipur jest najważniejszym dniem w roku, kiedy spędzamy dwadzieścia cztery godziny na myśleniu o tym, jak poprosić o przebaczenie za nasze słabości, całe zło stworzone przez nas w naszym egoizmie, danym nam przez Stwórcę. A ponieważ uznajemy, że to zło zostało w nas stworzone przez Stwórcę, to pojawia się nam możliwość zwrócenia się do Niego i poproszenia o siłę dobra zamiast tego zła. W wyniku tej prośby będziemy zdobywać coraz więcej sił dobra i będziemy wznosić się coraz wyżej, aż do samego końca naprawy.

Okazuje się, że każdy z nas i wszyscy razem powinniśmy wykonywać tę pracę nie tylko raz w roku, w Jom Kipur, zgodnie z kalendarzem – a codziennie i w miarę możliwości, jak najczęściej, zwracając się do Stwórcy i prosząc Go, aby przemienił nasz zły początek w dobry początek. W takim stopniu, w jakim jesteśmy w stanie zwrócić się do Stwórcy i zażądać tej naprawy, będziemy mogli stać się podobni do Niego i osiągnąć połączenie z Nim i doskonałość, czyli koniec naprawy.

To jest to, o czym należy myśleć i starać się realizować w ciągu najbliższych dwudziestu czterech godzin.

Z lekcji na temat „Jom Kipur”


Detektor odczuwania Stwórcy

группа Człowiek ocenia siebie według tego, jak czuje się w życiu. Jeśli przyjmuje warunki: „Nie ma nikogo, oprócz Niego”, Stwórca jest absolutnie dobry, i od Niego emanuje tylko dobro, napełnia absolutnie wszystko, znajduje się w wyższym świetle”, odczuwa go w stopniu swojego podobieństwa do Niego, zgodnie z prawem podobieństwa właściwości.

Ale jeśli się przeciwstawiam, oznacza to, że odczuwam siebie jako złego albo uważam wyższe światło za złe i nie ma tu żadnej różnicy. Ponieważ ten, kto obwinia drugiego, w rzeczywistości obwinia siebie w swoich własnych właściwościach.

I odwrotnie, jeśli przyjąłem, że „Nie ma nikogo, oprócz Niego”, Stwórca jest absolutnie dobry, napełnia Sobą wszystko, i uważam swój stan za dobry, to ja rzeczywiście znajduje się w tym dobrze, jawnie je odczuwam. W jaki sposób? Poprzez więź z przyjaciółmi. Ale w jakim detektorze, w jakim organie zmysłu? Musimy dokładnie zrozumieć, gdzie odczuwamy zjawisko Stwórcy, przejaw Jego zarządzania, Jego stosunek do nas!

Jeśli odczuwam to indywidualnie tylko w sobie, jest to odczucie egoistyczne, po prostu dzisiaj czuję się dobrze, mam dobry nastrój, wstałem wyspany, wszystko jest w porządku itd. Musimy zrozumieć, jak to odczuwamy w organie zmysłu, który nazywa się „dusza”. Dusza – to zlanie się, połączenie naszych punktów w sercu, naszych wspólnych dążeń w grupie, w odniesieniu do świata, do ludzkości, w ogóle do wszystkiego.

Z 5 lekcji Kongresu Europejskiego


Pytania dotyczące pracy duchowej – 260

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jak właściwie przyjąć Nowy Rok, nowe zmiany, nowe światła, aby sprawić zadowolenie Stwórcy?

Odpowiedź: Powinniśmy prosić Stwórcę o taką więź między nami, abyśmy mogli poczuć się wzajemnie w sercu tak, jak byśmy mieli jedno serce dla wszystkich. Wtedy wzniesiemy się ponad nasz obecny stan.

Pytanie: Kiedy światło na nas działa, powstaje uczucie całkowitego zespolenia. A kiedy euforia mija, to jakby ktoś popychał nas w plecy i zmuszał by iść dalej. Po kilku takich etapach pojawia się przyzwyczajenie, ogarnia nas lenistwo i niechęć do dalszego postępu. Z czym to jest związane?

Odpowiedź: Jest to związane z tym, że jesteś popychany, a nie reagujesz. Trzeba reagować bardziej, całą dziesiątką.

Z lekcji na temat „Rosz ha-Szana”, 24.09.2025


W procesie przygotowania

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Budujemy wspólne kli stale jednocząc się. Jak możemy poczuć światło miłosierdzia od Stwórcy, skoro nasze kelim nawet nie znają tego stanu? Nie jesteśmy jeszcze na to gotowi.

Odpowiedź: Będziemy na to gotowi. Zmierzamy do niego. Wszystko jest w porządku, nie martwcie się. Stopniowo odkryje się wam cały system połączenia.

Pytanie: Co powinniśmy zrobić wobec Stwórcy?

Odpowiedź: Jednoczyć się między sobą i modlić o zjednoczenie, to wszystko, co musimy robić.

Z lekcji na temat „Rosz ha-Szana”, 24.09.2025


Jak stać się prawdziwą grupą kabalistyczną

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czego życzyłby Pan „Bnei Baruch“? Na co przede wszystkim zwrócić uwagę, aby stać się taką grupą kabalistyczną, o której pisali nauczyciele, przede wszystkim Baal HaSulam i Rabasz? Przecież nic nie wyjdzie z teoretycznego słuchania Pana.

Odpowiedź: Musimy się połączyć. Nie ma nic innego! Tylko zjednoczenie! Różnymi przykładami, różnymi sformułowaniami.

Pytanie: W jakim stanie, według Pana odczucia, znajduje się obecnie „Bnei Baruch“?

Odpowiedź: Mogę powiedzieć, że nasze połączenie rozwija się i umacnia. Coraz lepiej rozumiemy jego części składowe. Mam nadzieję, że wszystkim nam odkryje się jedność między nami i poczujemy, że znajdujemy się w jednym pragnieniu, w jednym pragnieniu Stwórcy.

W zasadzie to musimy odkryć. To wszystko. Ale tego musi życzyć sobie każdy z nas.

Z lekcji na temat „Rosz ha-Szana“, 24.09.2025