Artykuły z kategorii

Praca w „lo liszma” i w „liszma”

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego nasza praca nazywa się pracą w „lo liszma”, jeśli celem tej pracy jest Stwórca?

Odpowiedź: Człowiek, który znajduje się w „lo liszma”, niezależnie od tego, czy tego chce, czy nie, pracuje dla samego siebie. To znaczy, że zarówno jego praca, jak i cel, i wysiłek, wszystko to skierowane jest tylko na siebie. A kiedy otrzymuje „liszma”, wtedy i jego praca i cel zmieniają się, i już nie cel, a sama praca staje się dla niego nagrodą. Wtedy wszystko się zmienia.

Podejmowałem różne wysiłki aby obdarzać siebie samego, a także i ciebie, ponieważ widzę w tym korzyść. Nawet jeśli jest to wyższa korzyść, i co z tego? Przecież robię to wszystko dlatego, że odczuwam siebie. To wszystko jest związane z moim „ja”.

Jeśli w wyniku tych wysiłków, przychodzi naprawa z góry, wtedy wszystko we mnie się zmienia. Obdarzanie dla własnego napełnienia całkowicie znika. Pozostaje „obdarzanie dla obdarzania” i „otrzymywanie dla obdarzania” i to właśnie robię. Teraz sam wysiłek daje mi zadowolenie i chcę mieć możliwość jego podjęcia, pragnę samej pracy, a nie tego, że istnieje jeszcze jakiś inny cel, poza wysiłkiem.

Pytanie: O czym myśli człowiek, który pracuje dla siebie, w „lo liszma”? I co powinien osiągnąć?

Odpowiedź: Człowiek, pracujący w „lo liszma”, ma wiele możliwości. W tym stanie „lo liszma” jest wiele stopni. Uczyliśmy się, co to znaczy „szydzić”, czym jest „nienawidzić”. Tutaj są różne stopnie: tylko dla siebie, tylko po to żeby inny nic nie dostał, i tak dalej.

Z lekcji według artykułu Rabasza, 02.05.2026


Płonący ogień Lag ba-Omer

каббалист Михаэль Лайтман W Lag ba-Omer świętujemy odejście z tego świata wielkiego kabalisty, rabina Szymona Bar Jochaja, autora Księgi Zohar. To szczególny człowiek, i dokonane przez niego odkrycie, oznacza darowanie Kabały, nauki naprawy – całemu światu. Ludzkość rozwijała się z pokolenia na pokolenie w bólach rodzenia, aż dotarła do Abrahama, który odkrył naukę Kabały ponad kryzysem, który wybuchł w starożytnym Babilonie.

Następnie naród Izraela czekała niewola egipska i wyjście z niej, budowa Pierwszej i Drugiej Świątyni, wzloty i upadki. Wszystkie straszne losy tego narodu, i w ogóle cała historia ludzkości, wydają się jednym niekończącym się cierpieniem.

Ale cała droga, którą przeszliśmy aż do czasów rabina Szymona, była tylko przygotowaniem siebie do naprawy. Po zburzeniu Drugiej Świątyni naród Izraela ostatecznie traci poczucie duchowości i wychodzi na wygnanie od niej.

I wtedy otrzymujemy ten dar z niebios – przychodzi człowiek, mędrzec czasów Świątyni (tana), kabalista ogromnej wysokości, który dzięki swojej wyjątkowej duszy zawierał w sobie wszystkie poprzednie dusze, jednocząc je w sobie. Dlatego razem ze swoimi uczniami mógł osiągnąć niezwykły poziom – ostateczną naprawę w swoim pokoleniu.

Baal HaSulam napisał, że w historii nigdy nie było większego zrozumienia, niż w czasach RASZBIEGO i jego pokolenia, a coś podobnego może się wydarzyć tylko na Końcu Naprawy – na progu którego teraz stoimy.

Zohar – to nazwa światła odkrywającego się w GAR świata Acilut, w jego Koronie, w szczególnym miejscu – w „ukrytym rozumie” systemu Arich Anpin. Rabin Szymon był wyjątkowy, ponieważ potrafił połączyć, ten najwyższy poziom z naszym światem.

W swoim duchowym poznaniu, znajdował się na poziomie ostatecznej naprawy, tak jak przed zburzeniem Świątyń a jednocześnie żył zwykłym, materialnym życiem po zburzeniu Drugiej Świątyni i całkowitym upadku narodu, z poziomu braterskiej miłości do bezpodstawnej nienawiści, przez co zniknęło wszelkie poczucie duchowości.

Ponieważ łączył w sobie te dwa skrajnie odległe bieguny, mógł napisać tę Księgę, to znaczy dokonać odkrycia. Bez tej Księgi, nie mielibyśmy możliwości naprawy naszych dusz i przyciągnięcia światła, które przywraca do źródła.

Z lekcji na święto Lag ba-Omer


Zmienić samego siebie

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Czasami szkoda, że człowiek nie wytrzymuje pracy duchowej i odchodzi.

Odpowiedź: Takich ludzi jest bardzo niewielu. Wcześniej w czasach Baal HaSulama i Rabasza było bardzo duże odsiewanie. Przez Rabasza, w ciągu całego jego życia przeszło, myślę od trzech do pięciu tysięcy ludzi. A ilu zostało? Prawdopodobnie około 70-80 osób. I to z dużym naciągnięciem. To znaczy, że rzeczywiście był bardzo duży odsiew. Dzisiaj jest znacznie mniejszy.

A dokąd ludzie mają pójść?! Nasze czasy są zupełnie inne. Dzisiaj człowiek rozumie, co daje mu Kabała. Mówimy o tym otwarcie i wprost. Ludziom wydaje się, że w Kabale trzeba pojąć rozumem, a potem tym się posługiwać, tak jak w naszym świecie.

Na przykład jestem fizykiem – uczą mnie, jak obsługiwać reaktor jądrowy i to robię. I tyle. Czy muszę się przy tym zmieniać? Nie. Dostałem dyplom, uprawnienia i idę pracować. A tutaj jest inaczej. Tu trzeba zacząć zmieniać siebie. Cała ta nauka polega na tym, aby zmienić samego siebie, a nie kogokolwiek innego. Dlatego Kabała jest zupełnie odmienną metodą.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Cierpienia kabalistów”


Lag ba-Omer – święto kabalistów

каббалист Михаэль Лайтман Lag ba-Omer jest najbardziej kabalistycznym świętem – świętem światła. Lag ba-Omer oznacza 33-ci dzień (lamed-gimel) po Pesach, czyli wyjście z egoistycznego pragnienia obdarzania dla obdarzania, w obdarzające pragnienia.

Dlatego po nim następuje okres oczyszczenia pragnień: 33 dni od Pesach do Lag ba-Omer a następnie od niego do Szawuot. W ciągu tych 50 dni zakańczamy wszystkie naprawy i stajemy się gotowi na przyjęcie Tory, czyli światła, które już naprawia pragnienia na otrzymywanie dla obdarzania.

Do dnia Lag ba-Omer, nie jesteśmy jeszcze uważani za całkowicie wychodzących z Egiptu, ponieważ musimy naprawić w sobie pragnienia, w których są właściwości Egiptu (egoizmu). Ale w 33-cim dniu dokonuje się naprawa w 33-ciej sfirze, i pozostaje nam naprawić tylko najniższą część stopnia, otrzymujące pragnienia. Dlatego możemy być pewni, że z pewnością otrzymamy Torę. Od dnia Lag ba-Omer zaczyna nas już podświetlać światło darowania Tory, choć na razie z daleka.

Dlatego dzień Lag ba-Omer jest tak ważny z punktu widzenia naprawy. Do czasu Lag ba-Omer jeszcze naprawiamy i zakańczamy wyjście z Egiptu, a po tym dniu zaczynamy przygotowywać się do otrzymania Tory w Szawuot. Okazuje się, że Lag ba-Omer to bardzo szczególny „dzień”, czyli stan, przez który przechodzi człowiek na drodze naprawy.

Wyjście z Egiptu realizuje się pod wpływem wyższego światła, ogromnego światła Chochma, które odkrywa się dzięki przebudzeniu człowieka. W rezultacie tego człowiek podnosi się nad swoim egoizmem i odrywa się od niego, jednak wszystko to dzieje się dzięki światłu przychodzącemu z góry. Pragnienia wciąż pozostają egoistyczne, ale światło daje im możliwość wznieść się ponad egoizm i zapragnąć obdarzania.

Wszystko to dzieje się tylko dzięki wyższemu światłu, które trzyma nas jak magnes. Teraz należy realizować tę naprawę, aby odcisnęła się na wszystkich naszych pragnieniach. Konieczne jest naprawienie w sumie 49 sfirot, w ciągu 50 dni od Pesach do Szawuot, ale po naprawieniu 33 sfirot nie ma żadnych wątpliwości, że zakończymy swoją naprawę. Po tym, nic nie może już tego powstrzymać.

Wiadomo, że w ciągu jednego miesiąca na skutek epidemii zmarło 24 tysiące uczniów rabina Akiwy. Objawił się w nich tak wielki egoizm, że zamiast miłości do bliźniego, którą nakazał nauczyciel, popadli w nieuzasadnioną nienawiść do siebie nawzajem. Dlatego nie mogli wytrzymać światła naprawy, które miało być odkryte w tych dniach, i umarli. Dopiero w dniu Lag ba-Omer epidemia ustała i uczniowie przestali umierać.

Ze wszystkich uczniów rabina Akiwy pozostała tylko niewielka grupa pod przywództwem rabina Szymona. W tej grupie było dziesięciu ludzi, którzy byli w stanie się połączyć ze sobą jak dziesięć sfirot, i dzięki temu napisali Księgę Zohar – największą kabalistyczną księgę, komentarze do Pięcioksięgu Tory.

Za każdym razem otrzymywali światło, które przywracało do źródła, naprawiali się z jego pomocą, zapisywali swoje naprawy i odkrycia. To właśnie nazywa się komentarzem do Tory. Samego światła nie da się opisać. Ale kiedy światło oświetla pragnienia, dążące do jedności, to przejawia nowe formy ich zjednoczenia i w taki sposób odkrywa siebie, czyli Torę.

Istnieje związek między korzeniem duchowym i materialną gałęzią, dlatego w naszym świecie bywają dni, kiedy przychodzi znacznie silniejsze ogólne światło. Należy zatem wykorzystać ten szczególny czas święta Lag ba-Omer i starać się ze wszystkich sił osiągnąć zjednoczenie. Ponieważ jest to najbardziej sprzyjający ku temu moment –​​ wszystkie warunki sprzyjają naprawie.

Grupa rabina Szymona w swoim czasie, dokonała naprawy dziesięciu głównych sfirot. Ale teraz cała ludzkość zobowiązana jest do osiągnięcia tych dziesięciu podstawowych sfirot, a następnie odkryje te same pragnienia i światła, ten sam stan. To, że Księga Zohar została odkryta, po wielowiekowym ukryciu, świadczy o tym, że nasze pragnienia są już gotowe do ostatecznej naprawy i żyjemy w pokoleniu Mesjasza.

Rabin Szymon zmarł w dniu Lag ba-Omer. Jednak odejście sprawiedliwego z tego świata nie jest dniem żałoby, lecz świętem, gdyż działa dla dobra świata. Ostatecznie dusza sprawiedliwego wznosi się na jeszcze wyższy poziom, którego nawet nie jesteśmy w stanie dostrzec.

Lag ba-Omer jest świętem kabalistów, świętem wyższego światła, które musi przyjść i przyoblec się w dusze ludzi. To jest to samo światło, które miało 24 tysiące uczniów rabina Akiwy, dzięki ich zjednoczeniu, a następnie zniknęło, kiedy nie mogli przezwyciężyć swojego egoizmu i umarli duchowo. Dlatego, jak opowiada historia, umarli również fizycznie, z powodu epidemii.

Całe to światło, grupa rabina Szymona odkryła między sobą, wznosząc się po 125 stopniach duchowej drabiny, napisali o tym w Księdze Zohar i ukryli ją do naszych czasów. W naszych czasach Księga Zohar odkryła się i została uzupełniona kompletnym komentarzem Baal HaSulama, zwanym „Sulam” (Drabina). Jest to dodatek, dzięki któremu możemy stopniowo zbliżać się do Księgi Zohar i odkrywać ją, aż odkryjemy wszystkie 125 stopnie i osiągniemy całkowitą naprawę.

Z lekcji na temat „Święto Lag ba-Omer”