Artykuły z kategorii

Zwiększyć tempo rozwoju duchowego

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W światowej grupie są ludzie, którzy studiują od wielu lat i są nowicjusze, którzy dopiero dołączają do grupy. Prawdopodobnie potrzebna jest tu jakaś trzecia siła, ponad naszym poziomem, która pomoże nam się zjednoczyć?

Odpowiedź: Powyżej naszego poziomu wpływa na nas duchowa siła w takim stopniu, w jakim jesteśmy w stanie ją realizować. Stwórca z przyjemnością czeka na okazję, by przyciągnąć nas do siebie. Ale w tym celu musimy się zjednoczyć. Im wyżej chcemy się wznieść, tym bardziej musimy być zjednoczeni. Jedno zależy od drugiego.

Jeśli według czasu historycznego powinniśmy już być zjednoczeni, ale jeszcze tego nie osiągnęliśmy, to od naszego przyszłego stanu zjednoczenia do naszego obecnego opóźnionego stanu, świeci na nas światło, ale odwrotną stroną świeci i odczuwamy cierpienia.

Wszystkie cierpienia, które odczuwamy w naszych czasach, dostajemy dlatego, że jesteśmy opóźnieni w naszym rozwoju duchowym. Pochodzą od światła, od Stwórcy i tylko dlatego, że nie zbliżamy się do Stwórcy we właściwym tempie. Dlatego konieczne jest zwiększenie tempa, a wtedy zobaczymy zupełnie inne życie.

Z lekcji na temat „Pytania i odpowiedzi”


Iść z siłą Stwórcy

каббалист Михаэль ЛайтманNie dlatego, że jesteście liczniejsi od innych narodów, zapragnął was Bóg i wybrał, gdyż jesteście najmniej liczni ze wszystkich narodów: lecz z miłości do was i dla dotrzymania przez Niego przysięgi, którą złożył waszym ojcom, wyprowadził was mocną ręką i uwolnił was z domu niewoli, spod władzy faraona, króla Egiptu.

Wiedz więc, że Bóg, twój Wszechmogący, jest wszechmocny, wierny, zachowujący przymierze i miłosierdzie… (Tora, „Waetchanan”)

Nie wolno nam zapominać, że Stwórca wyprowadza nas z egoistycznego stanu i to dzięki Jego mocy idziemy naprzód. Dlatego na każdym stopniu powinniśmy poruszać się wyłącznie w połączeniu z Nim. Powinniśmy utrzymywać Go w sobie, znajdować się w określonej więzi z Nim.

A zarządzać tą więzią można tylko w takim stopniu, w jakim mamy połączenie z przyjaciółmi w grupie, w tak zwanym swoim narodzie, ponieważ naród Izraela to grupa zjednoczona jednym dążeniem, aby w swojej jedności ujawnić właściwość wzajemnego obdarzania i miłości. Wtedy w tej właściwości, objawia się Wyższa Siła – Stwórca.

To jest nasz cel, o którym trzeba stale pamiętać. I wtedy będziemy prawidłowo poruszać się naprzód i realizować to co powiedziane jest w Torze.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej Księgi”, 06.04.2016


To, co jest przeznaczone dla duszy, ona przejdzie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy odczuwa Pan strach przed cierpieniem? Załóżmy, że zachoruje Pan lub coś jeszcze innego się wydarzy.

Odpowiedź: Nie, strachu nie czuję. To oczywiście nieprzyjemne, ponieważ jest to ból, nieprzyjemne odczucia – czyli brak światła we mnie, wyraża się w taki sam sposób jak u innych. Nic nie można zrobić, jak wszyscy nie chciałbym tego, ale rozumiem, skąd to pochodzi i nie boję się.

Kabalista wierzy, że zamysł Stwórcy musi się spełnić a ja robię wszystko, aby mu odpowiadać. A to, co zostało przeznaczone dla mojej duszy, przemiany które musi przejść, przejdzie je. Najważniejsze dla mnie jest przygotować siebie tak, aby we wszystkich tych zmianach być razem ze Stwórcą, nawet jeśli przeprowadzi na mnie bardzo nieprzyjemne operacje chirurgiczne.

Pytanie: Mówi Pan o cierpieniach fizycznego ciała, czy o wewnętrznych cierpieniach?

Odpowiedź: Przez „chirurgiczne” mam na myśli wewnętrzne operacje. Oczywiście można tu włączyć, także cierpienia fizyczne i fizjologiczne.

Kiedy pytano Baal HaSulama: „Przecież możesz sprawić, żeby nie cierpieć przed śmiercią?”, odpowiedział: „Nigdy bym sobie na to nie pozwolił”. I rzeczywiście umierał bardzo ciężko. Miał raka, problemy z sercem i inne dolegliwości. Bardzo cierpiał. A przecież nie był aż taki stary, umierając miał niespełna 70 lat. Co to wiek?

Gdyby człowiek wiedział, jak bardzo nawet te cierpienia, które oblekają się w duchowość, popychają go naprzód i jak może wznieść się ponad nie, nie usuwałby ich, lecz wznosiłby się ponad nimi. Ale nie chodzi tutaj o zwykłego człowieka, który po prostu cierpi, jak małe pobite zwierzę, a o kabaliście.

Z rozmowy „Mój telefon dzwoni. Cierpienia kabalistów”