Punkt styczności z prawdą
Jak osiągnąć prawdziwą modlitwę, która rodzi się z prawdziwego pragnienia? Jest powiedziane: „Człowiek jest tam, gdzie są jego myśli”. Dlatego trzeba zacząć sprawdzać, gdzie są moje myśli: zmniejszyć siebie, moje pragnienie do jednego punktu i tym punktem przylgnąć do Stwórcy.
A wtedy zacznę odczuwać stany które we mnie przechodzą i w każdym z nich doprowadzę siebie do zjednoczenia ze Stwórcą. Nie wiem, jak dokładnie wypełnić tę redukcję do punktu, ale staram się, jak dziecko, które chce być dorosłe.
Tak zaczynam budować swój duchowy parcuf i poznaję, jakie przeszkody Stwórca cały czas mi zsyła, ze wszystkich stron, które mnie przerażają, dezorientują, niepokoją mój umysł i serce. I za każdym razem wracam do punktu styczności. Nic więcej nie jest ode mnie wymagane – dzięki temu już buduję swoją duchową przestrzeń.
Jeżeli ponad wszelkimi przeszkodami anuluję siebie i znowu przylegam do Stwórcy, to wówczas każda przeszkoda w umyśle i sercu naprawia się i włącza się w świętość. Dlatego zawsze pozostanę w prawdziwym pragnieniu i szczerej modlitwie, starając się cały czas powracać do scalenia i przekonując się, że nie jestem do tego zdolny bez pomocy Stwórcy. Będę nieustannie odkrywać problemy i podejmować wysiłki, aby prosić o połączenie ze Stwórcą.
Moj pierwszy punkt zespolenia powinien być prawdziwy, w którym nie ma mnie, a jest tylko moje dążenie przylgnięcia do Stwórcy. Wówczas zacznę zgłębiać Stwórcę, uczyć się z Jego działań nade mna, poznawać Jego postawę, charakter, zachowanie, aby zrozumieć, co Stwórca chce mi powiedzieć. To w istocie nazywa się nauką Kabały.
Z lekcji według artykułu Rabasza „Prawdziwa modlitwa prawdziwego pragnienia”
Powinniśmy wnosić do każdego swojego działania zasadę „nie ma nikogo oprócz Niego”. Dzięki temu już znajdujemy się ze Stwórcą w jedności, co prawda na określonym poziomie, ale jednak w zjednoczeniu.