Artykuły z kategorii

Subtelne dostrajanie

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Co przedstawia maksymalny stan lo liszma, z którego przechodzimy w altruistyczny stan liszma?

Odpowiedź: Człowiek osiąga 99 procent obdarzania i tylko 1 procent otrzymywania. To właśnie jest maksymalny stan lo liszma: ten ostatni procent otrzymywania jest dla niego, jakby całe sto procent. Tak to człowiek postrzega, tak jest „ukształtowany“, że jego wrażliwość na ten ostatni procent przewyższa wszystko inne.

Powiedziano, że Stwórca jest skrupulatny wobec sprawiedliwych na grubość włosa. Zły początek przedstawia się najpierw jak nić pajęczyny, a potem jak dyszle od wozu. Sprawiedliwym wydaje się to wysoką górą, podczas gdy grzesznikom wydaje się czymś nieznacznym.

Wydawałoby się, że wystarczy przeskoczyć dziesięciocentymetrowy rów, a dla sprawiedliwych jest to skok nad przepaścią. W rzeczywistości wszystko jest odwrotnie: sprawiedliwym pozostaje pokonać włosek, a grzesznikom wysoką górę.

Pytanie: Czy w tym odczuciu lo liszma są cierpienia?

Odpowiedź: Oczywiście. Człowiek włożył ogromny wysiłek, uczył się, pracował w grupie i nagle widzi przed sobą niedostępny szczyt. Im wyżej wznosimy się w miarę naprawy swojego egoizmu, tym większy nam się on wydaje. 

Ponieważ nabywamy subtelną percepcję i wrażliwość na niego, i nawet najmniejszą wadę widzimy dosłownie jak przez szkło powiększające. Tak dzieje się w każdej dziedzinie którą człowiek poznaje. Jeśli chodzi o cierpienia, to na początku drogi mają one bardziej materialny charakter, a potem stają się nakierowane na cel, czyli duchowe.

Z lekcji według artykułu „Pokój”


Nie twórz sobie „bożków”

каббалист Михаэль Лайтман Kiedy czytamy artykuły kabalistyczne, musimy bardzo wystrzegać się, by nie wiązać ich z pojęciami czasu i przestrzeni i nie tworzyć sobie „bożków”. Wszystko, co napisali kabaliści, odnosi się wyłącznie do naszego pragnienia, a nie do jakiś historycznych wydarzeń, które kiedyś miały miejsce.

Historia odnosi się również do naszego wewnętrznego postrzegania rzeczywistości. Nie ma geograficznego miejsca, w którym to wszystko się dzieje; „miejsce” – oznacza nasze pragnienie. Nie ma czasu; „czas” – oznacza zmianę stanów.

Kiedy czytamy tak szczególny artykuł jak dzisiaj: „I zbudowali nieszczęśliwe miasta”, o niewolniczej pracy dla faraona, musimy odnosić wszystko, co jest w nim opisane, tylko do siebie, do tego, co się z nami dzieje na naszej duchowej drodze.

Artykuł mówi o tym, co muszę przejść w moim pragnieniu, w moim stosunku do siebie, do grupy, do Stwórcy, o wszystkich środkach, które zostały mi dane po to, aby osiągnąć zjednoczenie z wyższą siłą. Nie ma nic więcej, oprócz mnie i Stwórcy. A wszystko pozostałe, to tylko środki do osiągnięcia jedności między nami.

Wszystko, co jest napisane w artykule, powinno się wydarzyć we mnie, wewnątrz mojej duszy, tak właśnie muszę go rozumieć. Wtedy naprawdę będę studiować wewnętrzny sens materiału.

Z lekcji według artykułu z księgi „Szamati”


Wewnętrzny indykator

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Gdy uczeń bezwzględnie przestrzega instrukcji nauczyciela, czy nie jest to bałwochwalstwo?

Odpowiedź: Nie. Uczeń skłania się przed wiedzą i osiągnięciami swojego nauczyciela, a nie samego człowieka.

Pytanie: W takim przypadku każdy człowiek może powiedzieć: nie pokłaniam się człowiekowi, a jego ideałom, jego właściwościom.

Odpowiedź: Zasadniczo każdy człowiek może określić, przed czym się pokłania i czy jest bałwochwalcą. Skąd wiesz co i jak, i do czego on wiedzie siebie. W sprawach duchowych nie ma żadnego zewnętrznego wskaźnika, tylko wewnętrzny.

Z programu TV „Stany duchowe”


Odkrycie Stwórcy – przez jedność

каббалист Михаэль Лайтман Człowiek nie może otrzymywać od grupy, jeśli nie jest do niej przywiązany, to znaczy, jeśli nie ceni przyjaciół. Na ile on ich ceni, na tyle może uzyskać od nich ich wpływ bez żadnej pracy, a tylko dzięki połączeniu się z grupą. [Rabasz, Artykuł 17 (1987) „Istota ważności zakazu nauczania Tory bałwochwalcom”]

Nasza praca wcale nie jest ciężka. Należy tylko połączyć się z grupą, a wszystko inne przyjdzie przez nasze zjednoczenie. Odkrycie Stwórcy przyjdzie z góry. Nie oczekujemy niczego więcej. Jednocząc się między sobą, odkryjemy Stwórcę i w taki sposób dojdziemy do celu.

Widzimy, że Stwórca nie zostawia nas w spokoju, chce, abyśmy wznieśli się w naszych właściwościach ponad siebie, egoistami i przestali cenić przynajmniej ten egoizm, w jakim się znajdujemy. Naprawdę mam nadzieję, że to zrozumiemy i zaczniemy w jakiś sposób wyciągać się z ego.

A dalej wszystko zależy tylko od nas. Jeśli każdy będzie modlił się, prosił Stwórcę, aby umniejszył go w stosunku do grupy i podniósł ją, to wtedy poprzez wznoszącą się grupę będzie mógł zobaczyć Stwórcę, który za nią stoi.

Z lekcji nr 3 Międzynarodowego Kongresu „Wznoszenie się ponad siebie”


„I rozproszy was Bóg między narodami”

каббалист Михаэль ЛайтманI rozproszy was Bóg między narodami, i pozostaniecie nielicznymi wśród narodów, do których zaprowadzi was Bóg. I będziecie tam służyć bogom, zrobionymi ludzkimi rękami z drewna i kamienia, którzy nie widzą, i nie słyszą, i nie jedzą i nie czują zapachu (Tora, „Dewarim“, „Waetchanan“, 4:27-4:28).

To właśnie jest obecny stan narodu Izraela.

Po zniszczeniu Pierwszej Świątyni nastąpiła niewola Babilońska, która trwała 70 lat. A jeszcze po 400 latach doszło do zburzenia Drugiej Świątyni i wyjścia narodu Izraela na wygnanie rzymskie, które zmusiło go do rozproszenia się między narodami świata.

Geograficznie i historycznie to ostatnie wygnanie zakończyło się, ale duchowo trwa nadal. Przebywając fizycznie w Ziemi Izraela, nie znajdujemy się w niej w pragnieniach, skierowanych ku Stwórcy. Nasze pragnienia nadal skierowane są, ku tym samym egoistycznym celom, które istnieją we wszystkich narodach świata. Nie wznieśliśmy się na poziom duchowego dążenia, dlatego do tej pory nie wyszliśmy z wygnania.

Powiedziano: „I tam będziecie służyć bogom, zrobionymi ludzkimi rękami z drewna i kamienia, którzy nie widzą i nie słyszą”. Do tych „bogów” zaliczają się kultura, nauka, edukacja, wychowanie – wszystko to, co przejęliśmy od innych narodów, i co do dziś pozostaje naszym celem i jest cenione w naszych oczach.

Komentarz: Wynika z tego, że do tej pory jesteśmy rozproszeni, mimo że jesteśmy zebrani w jednym miejscu?

Odpowiedź: Jesteśmy zebrani fizycznie, ale duchowo – rozproszeni. Geografia o niczym nie świadczy. Człowiek, który mieszka za granicą może być w znacznie bardziej rozwiniętym duchowym stanie, niż ten, kto mieszka w Izraelu.

Z programu telewizyjnego „Tajemnice wiecznej Księgi”


Jak wpasować się w plan Stwórcy

каббалист Михаэль Лайтман Wszystko, co dzieje się wokół nas w tej ogromnej skali społeczeństwa, czy w ogóle Wszechświata, odbywa się według określonego wielkiego planu, a my znajdujemy się wewnątrz tego planu. Naszym zadaniem jest właściwe wpasowanie się w ten plan. Ale w żadnym wypadku nie powinniśmy zmieniać wszystkiego co jest na zewnątrz, lecz naprawić siebie tak, abyśmy dostosowali się do tego zewnętrznego ruchu.

Pytanie: I wtedy to, co się dzieje, będę uważał, że przyszło na czas?

Odpowiedź: Przyszło na czas, normalnie i prawidłowo. I ja nagle rozumiem prawidłowość wszystkiego, co się dzieje, oraz to jak bardzo jest to dla mnie odpowiednie.

Pytanie: I niczego nie żałuję?

Odpowiedź: Nie ma czego żałować, ponieważ wszystko dzieje się poza mną, przede mną. A mnie pokazuje jedynie te kroki, które powinienem wykonać nad sobą, aby to właściwie postrzegać, zgodzić się z tym, połączyć się z tym i poruszać się dalej w rezonansie z tym.

Pytanie: Czyli w równowadze z tym?

Odpowiedź: Tak, w zgodzie.

Z programu TV „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”