Artykuły z kategorii

„Czego pragnie teraz moje serce?”

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Pański nauczyciel Rabasz napisał, że modlitwa to praca w sercu, a serce to wszystkie pragnienia człowieka. Jak człowiek może pracować ze swoimi pragnieniami, skoro nie znajdują się one pod jego władzą? Jak może nimi kierować?

Odpowiedź: Modlitwa to zwrócenie się do wyższej siły, czyli do ogólnej siły natury, którą nazywamy „Stwórcą”. Nauka Kabały wyjaśnia, w jaki sposób powinniśmy dostroić się do natury, aby otrzymać od niej właściwe oddziaływanie, wtedy natura objawi się nam. Dlatego musimy zmienić swoje pragnienia w taki sposób, aby kierowały nas ku obdarzaniu.

Komentarz: Okazuje się, że jeśli otworzę jakiś modlitewnik i tam jest napisane, o co powinienem prosić, a ja przystępuję do modlitwy, z innymi pragnieniami w sercu, innymi problemami, to powstaje dysonans.

Odpowiedź: Modlitwą nazywa się to, co odczuwa twoje serce. Dlatego trzeba nastawić się na to, by poczuć: „Czego pragnie teraz moje serce?” A modlitwy, które pisali wielcy mędrcy, pokazują to, co powinieneś osiągnąć. Opisali oni pożądane odczucia, właściwe poruszenia serca, które powinieneś w sobie poczuć.

Z programu TV „Stany duchowe”


Wypełnienie 613 przykazań

каббалист Михаэль Лайтман Pytania: Co oznacza wypełnienie 613 przykazań?

Odpowiedź: W każdym człowieku istnieje 613 egoistycznych pragnień, które należy naprawić na dobro i miłość.

Pytanie: Czy powinienem ciągle wyliczać je w myślach?

Odpowiedź: Nie. Pragnienia podlegające naprawie będą automatycznie pojawiać się w człowieku w pewnej kolejności i związku. Wystarczy jeśli tylko myślę o tym, że powinienem bardziej anulować się przed innymi i połączyć się z nimi. Tylko to musi być moim nieustannym dążeniem, żeby wszystko, tak czy inaczej, przybliżyło się do realizacji zasady „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego”. Twłaśnie jest wypełnieniem 613 przykazań.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej Ksiegi”


Czym jest prawdziwe życie

каббалист Михаэль ЛайтманAle sprawiedliwi, którzy studiują Torę i przykazania nie w celu otrzymania nagrody, ale po to żeby przynieść radość swojemu Stworzycielowi, oczyszczają tym swoje ciało i zamieniają swoje kli otrzymywania we właściwość obdarzania. (Nauka Dziesięciu Sfirot. Wewnętrzna kontemplacja, rozdz. 4, p. 17)

Pytanie: Czym jest ta metoda: Tora i przykazania?

Odpowiedź: Ta metoda wyjaśnia, jak z pomocą jakiegoś cudu, jakiejś szczególnej wyższej siły, która nazywa się „Tora i przykazania”, ludzie mogą przemienić siebie z pragnienia otrzymywania w pragnienie obdarzania. Czyniąc to upodabniają się do Stwórcy.

Tora – to metodą otrzymywania światła. To znaczy możemy wywołać na siebie wpływ wyższego światła tak, żeby zmieniło naszą naturę z otrzymywania na obdarzanie. To właśnie będzie nazywać się życiem.

Z programu TV „Nauka Dziesięciu Sfirot (TES)”


Błogosławieństwo „Który uczynił dla mnie cud”

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji według artykułu Rabasza „Błogosławieństwo „Który uczynił dla mnie cud”

Kiedy jestem we wzniesieniu, chcę być wiernym sługą Stwórcy, to znaczy, przyłączam całą Malchut do Biny. Na tym polega różnica między ograniczeniem, ekranem i odbitym światłem.

– Ograniczenie zachodzi tylko na Malchut, i wynika z egoistycznego wstydu, aby uniknąć strasznego uczucia oddzielenia od Stwórcy.

– Ekran jest już dążeniem do pracy ponad swoim pragnieniem otrzymywania przyjemności, wzniesieniem się ponad egoizm.

– Odbite światło oznacza, że biorę pragnienie Stwórcy i pracuję dla Niego.

Wszystkie te działania zachodzą na różnych poziomach pragnienia otrzymywania przyjemności. Odkrywa się we mnie nowe kli, w którym otrzymuję od Gospodarza. Odkrywam bowiem, jak wielką przyjemność sprawia Mu, obdarzanie mnie i pozwalam Mu to czynić. Nadal otrzymuję od Stwórcy, ale już świadomie, tylko po to, aby sprawić Mu zadowolenie, jak gdyby niemowlę rozumiało, jak wielką przyjemność sprawia matce karmienie go i tylko dlatego otwierało usta.

* * *
Tylko dzięki poręczeniu, możemy konstruktywnie wykorzystać upadki i przekształcić je we wzloty. W czasie prawdziwego upadku człowiek sam nie jest w stanie nic zrobić – tylko przyjaciele mogą mu pomóc.
Kiedy jeden upada – daje to pozostałym możliwość zdobycia dodatkowych pragnień, by samym nie upaść. I gdybyśmy tak postępowali, cały czas znajdowalibyśmy się we wzniesieniu. Grupa nieustannie by się wznosiła, gdyby właściwie wykorzystała upadek każdego, czerpiąc z niego dodatkowe dążenie naprzód.

* * *
Celem Stwórcy nie jest pogrążenie nas w rozpaczy, lecz doprowadzenie nas do prawdziwego zjednoczenia. Jednak Stwórca celowo sprawia tak, że po drodze popadamy w rozpacz i poprosimy Go o pomoc. Po wszystkich włożonych wysiłkach, jesteśmy rozczarowani naszą pracą i wołamy do Stwórcy a wtedy On nas wybawia. Ale dopóki to jeszcze nie nastąpiło, trzeba cały czas dążyć tylko do zjednoczenia, aby w końcu odkryć, że nie jesteśmy do tego zdolni bez pomocy wyższej siły. Cały ten proces jest właśnie egipskim wygnaniem.

Z porannej lekcji