Żaden kraj, nie może sam poradzić sobie z kryzysem

Opinia: Kim Sung-Hwan, Minister Spraw Zagranicznych i Handlu Republiki Korei:“ Miedzynarodowa społeczność ma doświadczenie w przezwyciężaniu trudności gospodarczych takich jak kryzys finansowy w 2008 roku. Lecz żaden kraj nie może sam przezwyciężyć globalnych wstrząsów. Wymaga to ścisłej współpracy wszystkich członków międzynarodowej społeczności. Dziś jest niezwykle ważnym aby zjednoczyć te wysiłki i starania.

Mój komentarz: Współpraca nie powinna istnieć tylko dlatego, że nikt nie ma siły, sam przezwyciężyć  kryzys, ale dlatego że kryzys spowodowany został dla nas, aby odkryć konieczność zjednoczenia się w jedną całość.


Integralna edukacja = wolność

Pytanie: Jaką korzyść będą mieli ludzie z integralnej edukacji? Co będzie ona w nich rozwijać?

Odpowiedź: Rozwija ona we mnie prawidłowy stosunek do własnych właściwości i pozwala zastosować je z korzyścią dla innych ludzi. Przy tym nie ma znaczenia, jakie są moje pragnienia.

Staję się wolnym i znajduję wyraz dla wszystkiego, co jest we mnie ukryte. Jeśli rozwinąłem w sobie intencję, która skierowana jest dla dobra innych ludzi, to wówczas nie muszę analizować moich właściwości i dzielić je na dobre i złe. Ponieważ wtedy korzystam z nich w prawidłowy sposób.

Właśnie wtedy jestem wolny: nie boję się środowiska, nie boje się samego siebie i nie mam lęku przed Stwórcą. Mogę realizować obdarzanie we własnych właściwościach i jestem do wszystkiego zdolny, ponieważ wszystko jest przede mną otwarte i przeze mnie przepływa całe światło nieskończoności.

Z lekcji do gazety „Naród”, 27.09.2011


Wojna Goga i Magoga – za oknem czy w duszy

Zgodnie z obecną skomplikowaną sytuacją w Izraelu i na świecie staje się jasne, dlaczego Baal HaSulam podkreślał, że wszyscy powinni zasiąść do szkolnych ławek i uczyć się. Jest to konieczne, w przeciwnym wypadku będziemy traktować obecną sytuację w nieprawidłowy sposób.

To nie znaczy, że jestem zobowiązany kochać swoich wrogów – „każdy będzie osądzany według swoich zasług”, ale nie mam za co ich nienawidzieć. Powinienem wiedzieć tylko jedno: w jaki sposób powinienem przygotować się do połączenia, w jakiej formie powinno to nastąpić. Tylko w taki sposób można przezwyciężyć wrogość – tylko przez połączenie, wewnątrz  którego objawi się wyższa siła.

Jeśli wyższa siła objawi się, to wówczas wszystkie siły zła zostaną uzdrowione. Po prostu nie mamy wyboru. Stwórca wywiera na nas presję, bo inaczej nigdy byśmy do tego nie doszli, żeby została w nas ujawniona duchowa siła, świętość. Bez tej presji, nie mamy szans, by się uratować. Mam nadzieję, że uda się nam równocześnie z presją, wywieraną na nas jakby z zewnątrz, doprowadzić tą wiedzę do ludzkości i połączyć się.

Właściwie to oznacza ​​Wojna z Goga i Magoga. Przez wszystkie narody i wszelkie możliwości Stwórca wywiera na nas presje, tak że jesteśmy zobowiązani, aby się połączyć. Podobne jest to do wyjścia z Egiptu: nacisk, presja rośnie tak długo, aż pozostanie nam tylko ucieczka. W przeciwnym razie nie zechcielibysmy wyjść z niewoli egoizmu i pozostalibyśmy w nim na zawsze.

Dlatego nie ma innego wyboru – musimy przejść przez „plagi egipskie” pod naciskiem.

Im lepiej to zrozumiemy, tym mniej będą się te ciosy materializować i przebiegać bardziej w postaci wyjaśnień ze zrozumieniem i poszukiwaniem. Będą przebiegać szybciej, na innym poziomie. Natomiast jeżeli ciosy będą się realizować w materiale, to wówczas będą one miliardy razy cięższe i długotrwałe.

Różnica między poziomami jest tak wielka, że ​​cały nieożywiony poziom jest równoznaczny  jednej roślinie! Spróbuj ocenić tę proporcję: na jednej szali cała nieożywiona materia wszechświata, a na drugiej  jedna roślina. Wyobraźcie sobie, jaka to będzie ogromna różnica, jeśli wzniesiemy się na jeden następny poziom w swoich wyjaśnieniach i naprawach, szczególnie z poziomu zwierzęcego na poziom człowieka! I możemy to osiągnąć zamiast ciosów, które oczekują na nas na poziomie nieożywionym.

Ile ciosów i cierpienia możemy się spodziewać na tym poziomie … Dlatego musimy jak najszybciej wykonać całą naszą pracę. Szybki postęp jest ważny! I do tego musimy przede wszystkim zasiąść w szkolnych ławkach i uczyć się. Uczyć się, aby chociaż trochę zrozumieć, co się z nami dzieje i ze światem i dlaczego dzieje się to właśnie w taki sposób! Musimy wyjaśnić to sobie i całemu światu. Nie mamy żadnej innej broni, z wyjątkiem wyjaśnienia i edukacji! A sytuacja zobowiązuje nas po prostu do tego.

Z lekcji do gazety „Naród”, 05.09.2011


Depresja podbija świat

Wiadomość: BioMed Central: Depresja dotyka 121 milionów osób na całym świecie. Depresja szkodzi wydajności pracy, niszczy wzajemne relacje ze środowiskiem, pogarsza jakość życia. Ciężka depresja często prowadzi do samobójstwa: rocznie umiera z tego powodu 850 tysięcy ludzi.

Do tego wniosku doszli eksperci z 20 ośrodków badawczych, którzy brali udział w programie ONZ World Mental Health Survey Initiative. Ciężką depresję obserwuje się u 28% ludzi w bogatych krajach i w 20% populacji w krajach rozwijających się. We Francji, Holandii, Stanach Zjednoczonych istnieje więcej niż 30%. A w Chinach jest najmniej: 12%. Kobiety cierpią na depresję dwa razy częściej niż mężczyźni.

Najważniejszym czynnikiem dla depresji jest utrata partnera. Okazuje się, że ludzie przeciętnie najbardziej cierpią na depresje w średnim wieku. Największa liczba brytyjczyków dotkniętych depresją przypada w wieku 44 lat, w Stanach Zjednoczonych najbardziej nieszczęśliwe są kobiety  w wieku 40 lat, a mężczyźni w wieku 50 lat.

Mój komentarz: Im bardziej rozwija się nasze ego i oddziela nas od siebie, tym bardziej  świat będzie pokazywał się jako integralny, tzn. przeciwny nam, egoistom-indywidualistom – tym bardziej ciężkim, bezwartościowym i bezsensownym będzie się wydawać nam życie.

I depresja będzie w nas wzrastać, stając się największym problemem ludzkości, którego nie będziemy się w stanie pozbyć tak długo, dopóki nie przekształcimy wzajemne odrzucenie na przyciąganie.

Cały problem ludzkości polega na naprawie natury ludzkiej. Szkoda tylko, że nikt nie chce o tym słyszeć – i dlatego ludzie cierpią z tego powodu. Niemniej jednak te cierpienia prowadzą nas do zrozumienia przyczyny całego zła i do zaakceptowania metody naprawy. Jednak szkoda, że ​​wszystko musi odbywać się drogą cierpienia.


Transformacja „złego oka” w błogosławieństwo

каббалист Михаэль ЛайтманRóżnica między „dobrym” a „złym okiem”, między błogosławieństwem i przekleństwem, jest w tym, że ujawnia się ono samo, bez moich wstępnych wysiłków, bez odpowiedniego duchowego naczynia. Albo – najpierw przygotowuję naczynie, pragnienie i wówczas to, co się wydarza, nazywa się dla mnie ujawnieniem.

Jeżeli ujawnienie następuje bez mojego przygotowanego pragnienia, bez odpowiedniego naczynia-kli, to wówczas odczuwam ciemność, ukrycie wyższego. Ale jeśli najpierw zostanie ujawione moje pragnienie, to wtedy poczuję światło, ujawienie. Nie ma żadnej innej różnicy między przekleństwem i błogosławieństwem.

Z lekcji do artykułu z książki „Szamati”, 30.08.2011


Zjednoczymy się wokół Toronto z całym światem

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jak najlepiej możemy wykorzystać nadchodzący kongres w Toronto, aby przejść do poziomu wzajemnego poręczenia?

Odpowiedź:
Mam nadzieję, że przyjadę do Toronto i że wszyscy razem przeprowadzimy wyjaśnienia, lekcje, rozmowy – jednocześnie z wszystkimi naszymi studentami na całym świecie, którzy będą uczestniczyć we wszystkim. I wtedy faktycznie będziemy w stanie przejść do następnego etapu w naszym rozpowszechnianiu.

Mam wielką nadzieję, że wszyscy nasi przyjaciele z Ameryki nareszcie nawiążą z nami kontakt i przybędą również na kongres. Ponieważ powinniśmy zrozumieć, że nasza dobra przyszłość jest już bardzo blisko i wszystko w tym momencie zależy od tego, jak przyspieszymy czas.

Z lekcji do gazety „Naród”, 05.09.2011


Sens życia


Babilon nadal tutaj jest

Naród żydowski zawsze był obiektem nienawiści. Ponieważ znajdował się we wzajemnym poręczeniu w naprawionym systemie, z którego dzisiaj pozostała tylko słaba siła. Dlatego wszystkie stany pochodzą z tego źródła.

W rzeczywistości Żydzi nie są mądrzejsi od innych narodów. Wręcz przeciwnie. Czy inni na naszym miejscu postąpiliby w taki sam sposób? My po prostu nie rozumiemy przyczyny tego, co się stało: kiedyś byliśmy połączeni przez silę wzajemnego poręczenia, ale od tego czasu istnieje antagonizm pomiędzy dwoma pragnieniami, otrzymywania i obdarzania, pomiędzy tymi, którzy osiągnęli wzajemne poręczenie i tymi, którzy tego nie osiągnęli.

Nienawiść ta pochodzi z Babilonu, w którym w istocie znajdujemy się do dzisiaj. Patrząc z duchowego punktu widzenia, nic się nie zmieniło. Musimy znowu się zjednoczyć, tak jak to uczyniła wówczas grupa Abrahama, ale tym razem posiadamy „pamięć” tamtych czasów, poza tym, w chwili obecnej mamy książki i inne możliwości współpracy i realizacji rozpowszechniania. Musimy dokonać własnej naprawy, zgodnie z dziedzictwem przeszłości i wymogami przyszłości a następnie zatroszczyć się o cały Babilon, tj. współczesną ludzkość.

W rzeczywistości, wszyscy ludzie potrzebują tylko jednej rzeczy – osiągnięcia wzajemnego poręczenia. To nie jest przypadek, że Baal HaSulam podzielił jeden artykuł na dwie połączone ze sobą części: „Darowanie Tory” i „Wzajemne poręczenie”. Druga część mówi o realizacji, o tym co naprawdę oznacza wzajemne poręczenie. Jeżeli tego dokonamy, nic więcej nie będzie potrzebne. W ten sposób zakończymy naprawę we wszystkich światach.

Z lekcji do gazety „Naród”, 28.08.2011


Połączyć w sobie cały świat

Pytanie: Jak mogę połączyć się ze światem, jeżeli cały świat myśli tylko o sobie?

Odpowiedź: To nie ma znaczenia. Tobie się tylko tak wydaje, że świat myśli o sobie. W rzeczywistości on nie myśli o sobie, tylko ty w ten sposób postrzegasz świat.

Jednak gdy się naprawisz i połączysz w sobie wszystkich pozostałych, nagle uświadomisz sobie, że nie ma żadnych „innych”.

Twój wadliwy i popsuty egoizm powoduje, że postrzegasz cały świat rozbity na części i że powinieneś go naprawić, gdzie w gruncie rzeczy powinieneś po prostu naprawić tylko siebie.

Z wirtualnej lekcji 14.08.2011


Świat się budzi

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Na całym świecie budzą się ludzie i zaczynają mówić o zjednoczeniu. Co się dzieje?

Odpowiedź: Ma to swoją przyczynę w wewnętrznej percepcji. Ktoś może studiować przez 10 lat, słyszeć codziennie o ważności połączenia a i tak wszystko będzie na próżno. Jeśli nie czuje on potrzeby, nie będzie nic słyszał.

Lecz nagle zaczyna w całkiem naturalny sposób rozumieć to od wewnątrz. Zupełnie nieoczekiwanie postrzega on, że jesteśmy wszyscy ze sobą połączeni, że potrzebujemy sprawiedliwości społecznej i równego podziału, i że wszyscy musimy osiągnąć równowagę pomiędzy sobą i naturą. W przeciwnym razie, nasze życie się skończy.

Dzisiaj kilka tysięcy szaleńców wykorzystuje ostatnie zasoby ziemi i przy pomocy reklam narzucają nam wszystko, co wyprodukują, aby dopisać do swych kont bankowych dodatkowe zera. A my podporządkujemy się ich zaleceniom jak oddani niewolnicy, biegając za materialnymi dobrami.

Dosyć tego, wszystko się wali. Zaczynamy wewnętrznie dojrzewać,ponieważ nasze pragnienie otrzymywania rośnie z każdym dniem, zadajemy sobie pytanie: „Po co żyje? Co się ze mną stanie? Dlaczego cierpię? Dlaczego nie mogę osiągnąć napełnienia? ”

W Stanach Zjednoczonych bezrobocie ogromnie wzrosło: dotyka to równieżmłodych ludzi, którym bardzo ciężko zdobyć prace. Istnieje ogromna przepaść między bogaczami pracującymi na Wall Street i młodym pokoleniem. Młodzi 20 – 25-letni ludzie nie widzi przed sobą przyszłości. Bez pracy nie chcą się pobierać i mieć dzieci. Jaka przyszłość czeka ich dzieci, jeżeli własne perspektywy są tak przygnębiające?

Spontaniczne przebudzenie rozprzestrzenia się. Ludzie kierując się wewnętrznymi impulsami uczestniczą w demonstracjach; nie mogą po prostu spokojnie usiedzieć w swoich domach. Czysta anarchia: człowiek nie wie, co wydarzy się jutro, a nawet w najbliższej sekundzie, i w taki sposób uwalnia się od negatywnych emocji. Natura popycha go do tego. Ludzie zaczynają protestować, nie posiadając jasnego obrazu sytuacji, ani wiedzy o przyczynach, bez przygotowania i określonego programu. Po prostu źle się czują.

Krok po kroku zmuszani są poprzez życiowe wzloty i upadki by stawać się coraz mądrzejszymi i zaczynają rozumieć, co rzeczywiście dzieje się obecnie na świecie.

Dziś cały świat się budzi. Dopiero zobaczymy, jak to będzie objawiać się w Chinach, Japonii, Indiach. Cały świat stał się integralny. Ludzie w sposób naturalny domagają się zmian. Czują intuicyjnie, że powinni się zjednoczyć, że muszą być ze sobą i z naturą w równowadze. W ten sposób ujawnia się ogólna, uniwersalna siła. Podświadomie, nagle czujemy, że jest to dokładnie to, czego nam brakuje.

I wtedy wszyscy zaczynają sprzeciwiać się nierówności i wnosić roszczenia: samotnie matki, emeryci, lekarze, nauczyciele. Nie jest to przypadek. Jest to powszechna tendencja, wspólne zapotrzebowanie na równowagę. Ktoś czuje się dobrze, a ktoś inny źle, a my chcemy, aby każdy otrzymał równą cześć.W nowym globalnym, integralnym świecie objawia się siła jedności i nowy sposób widzenia, które zobowiązują nas, by tak myśleć.

Powstaje pytanie, w jaki sposób możemy osiągnąć to stadium? Tylko mądrość kabały oferuje rozwiązanie. Wyjaśnia ona, w jaki sposób można osiągnąć sprawiedliwy podział, równowagę i jak szkody spowodowane przez nasz egoizm mogą zostać zneutralizowane.

Człowiek w dalszym ciągu chce być kimś więcej niż inni; chce coś osiągnąć, wznieść się. Więc jeśli wszyscy osiągniemy taki stan, w którym każdy otrzyma tylko to co niezbędne, to co wydarzy się w dalszej kolejności? Jak możemy zrekompensować ludziom stratę tego, co utracili. Kabała wyjaśnia, że ​​jest to możliwe tylko poprzez duchowe wzniesienie, kiedy nasze „zwierzęce” ciało otrzyma tylko to, czego rzeczywiście potrzebuje, a reszta wykorzystana będzie do rozwoju duszy.

Z 5 części codziennej lekcji kabały, „Jedno przykazanie”, 10.07.2011