Kabała – nauka o wyższej rzeczywistości

каббалист Михаэль ЛайтманZ artykułu Baal HaSulama „Nauka kabały i jej istota”: Co to jest nauka kabały? Generalnie, nauka kabały – jest to objawienie Stwórcy wszystkimi sposobami we wszystkich Jego właściwościach i przejawach, odkrywajacych się w światach i podlegających odkryciu w przyszłości, i na wszystkie sposoby, które tylko można zastosować dla Jego odkrycia w światach, do końca wszystkich pokoleń.

Istnieje kilka definicji nauki kabały, ale z wszystkich nich widoczne jest, że ona uczy człowieka, jak odkryć wyższą siłę, jedyną siłę natury. Wyższa nazywa się dlatego, ponieważ zawiera w sobie wszystkie pozostale siły natury. Jest to ogólna siła, która obejmuje całą naturę ze wszystkim, co w niej istnieje.

Kabała odkrywa człowiekowi wyższy system, ogólną siłę we wszystkich jej przejawach i oddziaływaniu na to, co znajduje się na dole, pod jej zarządzaniem.

Tutaj należy oddzielić tą część w tej sile, która odnosi się do nas i jest dostępna dla naszego odkrycia, i część, która nie odnosi się do nas. My nawet nie wiemy, co jeszcze dzieje się w innej, nie naszej rzeczywistości.

Oznacza to, że kabała jest to praktyczna nauka, tak jak fizyka, chemia i wszystkie przyrodnicze nauki. Dlatego możemy z jej pomocą odkryć tylko to, co jest dla nas dostępne. A nieodczuwalnej przez nas rzeczywistości nie możemy opisać żadnymi słowami.

Zdajemy sobie sprawę, że możliwe, że wyższa siła także posiada coś poza nami, niedostępne dla naszych odczuć. Ale nasze pojmowanie osiąga się tylko w naszych pragnieniach, uczuciach, obłuczając się w nasze „naczynia” (kelim).

Kabała rozwija w nas nowe narządy zmysłu w dopełnieniu do pięciu cielesnych narządów zmysłu, danych nam od urodzenia: wzrok, słuch, węch, smak i dotyk. Te pięć narządów zmysłu można nazwać zwierzęcymi, ponieważ one odnoszą się do zwierzęcego poziomu, na którym istnieje nasze fizyczne ciało.

Ale oprócz nich możemy rozwinąć dodatkowe narządy zmysłu, które nazywane są: Keter, Chochma, Bina, Zeir Anpin, Malchut. Te narządy pracują już nie na otrzymywanie, nie na wchłanianie informacji, a w formie obdarzania.

Siła obdarzania zupełnie nie odnosi się do nas i nie jest charakterystyczna dla naszej percepcji. Jednak, możemy rozwinąć w sobie taką właściwość, otrzymać ją z góry i wtedy będziemy dysponować  drugą siłą – siłą obdarzania, w dopełnieniu do siły otrzymywania.

Siła obdarzania, w istocie, jest wyższą siłą. My dostajemy wyższą siłę obdarzania od Stwórcy i otrzymujemy możliwość pracować z dwoma siłami. Dzięki tej drugiej sile możemy upodobnić się do Niego, i wtedy zrozumieć, poczuć, zacząć odkrywać rzeczywistość we właściwościach obdarzania. To jest celem nauki kabały.

I wtedy wzniesiemy się z nieożywionego, roślinnego i zwierzęcego poziomu, które rozwinęły się w tym świecie na następny poziom, zwanym przyszłym światem. W miarę nabycia własciwości obdarzania, otrzymamy  nową percepcję rzeczywistości w altruistycznej właściwości, przyszły świat.

Taka mozliwość jest dana ludziom, odczuwających do tego dążenie. A ostatecznie, cała ludzkość musi dojść do takiego stanu, kiedy każdy jeszcze za swego życia zobaczy swój przyszły świat. I wtedy człowiek poczuje wszystko, co może się wydarzyć w całej doskonałej rzeczywistości.

Dlatego Baal HaSulam pisze, że “Nauka kabały to objawienie Stwórcy” – wyższej siły emanacji, utrzymującej w sobie całą naturę „, wszystkimi sposobami we wszystkich Jego właściwościach i przejawach, odkrywających sie w światach i podlegających odkryciu w przyszłości, i na wszelkie sposoby, które można zastosować  dla Jego odkrycia w światach, do końca wszystkich pokoleń.

Każdy, kto czuje choć niewielką tęsknote do takiego odkrycia, ma możliwość odkryć całą prawdziwą rzeczywistość, na wszystkie sposoby, które mogą istnieć, ponad ruchem, czasem, przestrzenią, ponad wszystkimi ograniczeniami. Ponieważ dla siły emanacji nie istnieją żadne ograniczenia.

Z lekcji do artykułu „Nauka kabały i jej istota”, 12.12.2014


Marzenie Baal HaSulama

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co mógłby  zrobić Baal HaSulam, ostrzegając przed niebezpieczeństwem nazizmu i wojny światowej, żeby usunąć to zagrożenie? Czy mógł w jakiś sposób wpłynąć na wydarzenia?

Odpowiedź: Baal HaSulam mógł  przewieźć  ze sobą z Polski do Izraela bardzo silną żydowską społeczność, w której był liderem. Był on sędzią w Warszawie – było to bardzo zaszczytne stanowisko.

Chciał przewieźć 300 rodzin i już zostali  znalezieni sponsorzy, którzy chcieli kupić  dla nich prefabrykowane domy. Chciał przyjechać z nimi do Izraela i zorganizować  kibuc, wiejską osadę, i nauczać ich nauki zjednoczenia. To było jego marzeniem.

Jeśli w tym czasie 300 rodzin  zjednoczyło by się wokół Baal HaSulama,  na pewno osiągneliby Koniec naprawy.

Pytanie: I wtedy nie wydarzyłaby się katastrofa Holocaust?

Odpowiedź: Oczywiście, że nie! Niemcy poszliby  zupełnie inną drogą. Hitler nigdy by nie wygrał, ogólnie rzecz biorąc  nie trzeba byłoby zmieniać byłego kanclerza.

Z lekcji na temat „Dzień pamięci o Katastrofie i heroizmie”, 28.04.2014


„Ukryte,” praktyki kabalisty

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego kabała nazywana jest „ukrytą nauką”? Na czym polega ukryta praca kabalisty?

Odpowiedź: Praktyczna praca kabalisty polega na tym, że on, jak windą może wznosić i opuszczać się po stopniach swojego egoizmu lub altruizmu.

Może opuścić się z zerowego piętra w dół – w egoizm, a następnie wznieść się ponad niego na zerowe piętro, parter i z piętra na piętro zacząć wspinać się do góry po 125 stopniach.

Przy tym w człowieku przechodzą różne wewnętrzne zmiany. Ma on możliwość wznieść się z poziomu dziecka na poziom młodzieńca, dorosłego człowieka lub starca, a następnie sukcesywnie opuścić się znowu na każdy z tych poziomów w dół do najniższego.

Wznosząc lub opuszczając się po kabalistycznej drabinie, można zmienić w sobie różne parametry, właściwości, uporządkować i łączyć je wewnątrz siebie. Tym jakby programujemy, nastrajamy się i za każdym razem widzimy świat w tym przekroju i stylu, na który się celowo nastroiliśmy. To są ukryte praktyki kabalisty.

Znajdując się w ramach naszego świata, możemy podróżować w czasie, w przestrzeni, w światach wzdłuż osi czasu, możemy znaleźć się w epoce dinozaurów i obserwować wszystkie te stany między sobą.

Wielki kabalista Baal HaSulam w swoich pracach opisał historię stworzenia Ziemi i wszystkie okresy jej kształcenia. Ale mógł on to zrobić nie dlatego, bo studiował geologię, a dlatego, bo widział te wszystkie stany.

Nie było to dla niego trudne wejść w nie, podobnie jakby wziąć lornetkę, czy mikroskop, czy teleskop, i zgodnie ze swoimi indywidualnymi wewnętrznymi narzędziami poprawnie nastroić się, żeby zobaczyć i poznać dowolny okres.

Na tym polegają tak zwane „ukryte” kabalistyczne praktyki. W rzeczywistości one nie są ukryte, ale kabalista nie może przekazać ich innym. Tylko on sam może stosować je, dlatego że są one jego wewnętrznymi właściwościami. Nauczyć się rozszerzać zakres swojej wewnętrznej wizji może każdy, jeśli będzie systematycznie, poważnie studiować kabałę i sam stanie się kabalistą.

Kiedy prawidłowo się nastroi, to będzie w stanie „wyjść” z siebie i podróżować poza naszym światem, we wszystkich systemach wszechświata. Przecież nasz świat jest najmniejszym, nieistotnym i szarym, który, według kabały, istnieje tylko w naszej nienaprawionej percepcji, w naszej wyimaginowanej wyobraźni.

Z programu TV “Krótkie opowiadania”, 22.10.2014


Przygoda na górze wątpliwości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Kiedy wznosimy się nad sobą, nad swoją egoistyczną naturą, czy to wewnętrzne wznoszenie się zmienia nasze połączenie z zewnętrzną naturą?

Odpowiedź: To pozwala prawdziwie zjednoczyć się z całą naturą.

Stojąc na szczycie góry Everest, człowiek widzi siebie wielkim, silnym, zdobywcą, który osiągnął swój cel. Spełnił się jego egoistyczny poryw do władzy. Teraz będzie mógł opowiadać o tym innym i przypominać sobie o tym. I co dalej? Nic. Dalej zaczyna się zejście w dół.

Duchowe wzniesienie jest zupełnie innego rodzaju. Tutaj „góra” (har  – הר) oznacza „wątpliwości” (hirhurim – הרהורים). Jestem pełen wątpliwości, waham się, wspinać się, czy nie, przezwyciężać czy nie. Jest to cały proces, dla przejścia którego otrzymaliśmy naukę kabały. Ona pomoże nam jako przewodnik na drodze.

Tutaj ważne jest, aby zrozumieć: ja wznoszę się ponad naszym światem, ponad wszechświatem, ponad wszystkim. I wtedy, patrząc z góry na Ziemię, widzę ją na wskroś, widzę całą naturę,  wszystkie jej mechanizmy i ich nierozerwalne  wzajemne związki. Księżyc i Słońce, planety i gwiazdy, naszą galaktykę – wszędzie widzę łączące nici niepodzielności i zaczynam czuć prawdziwą doskonałość. Ale nie panuję nad tym wszystkim, a identyfikuję się ze wszystkim, włączam się w ten system.

Właśnie dlatego jest to „przygoda”, której nie można z niczym porównać. Naprawdę poznajemy doskonałość, której nie jesteśmy w stanie znaleźć na żadnym z ziemskich szczytów, w żadnej  głębinie oceanu.

Pytanie: Czy alpinista, wspinający się na górę, nie pokonuje samego siebie, a następnie z wysokości spogląda na cały świat? Rzecz nie idzie tylko o fizyczne pokonanie szczytu. Czym dokładnie to pokonanie różni się od duchowego?

Odpowiedź: Każdy sportowiec musi pokonać siebie samego, przeskakując poprzeczkę, pędząc do mety, podnosząc sztangę. Tak i w zwyczajnym życiu ja co sekundę  muszę pokonywać różne trudności i kontynuować drogę. To jest dla nas naturalny stan.

Ale w duchowym pokonanie jest skierowane nie przeciwko naturze, a razem z nią – aby nieustannie zwiększać równowagę, jedność, połączenie między mną i całą naturą. I dlatego, poruszając się w tym kierunku,  ja nigdy nie wpadnę w kłopoty,  nie znajdę się pod śnieżną lawiną, nie utonę w burzliwej rzece.

Wręcz przeciwnie, odkrywam naturę coraz bardziej przyjazną dla mnie, ponieważ  wychodzę jej naprzeciw, ku zespoleniu ze wszystkimi jej poziomami: nieożywionym,  roślinnym, zwierzęcym i ludzkim. I najważniejszym tutaj  jest ludzki stopień,  na którym powinienem osiągnąć miłość do bliźniego, jak siebie samego.

Okazuje się, że w ten sposób dochodzę do nowych form połączenia i niczego więcej nie muszę się obawiać. Nigdy nie przydarzy mi się nieszczęście, nigdy nie przyczynie się do czegoś złego ani dla siebie, ani dla innych, ani ludzkości w ogóle. To jest droga do równowagi, harmonii – wbrew bohaterstwu wszystkich tych, którzy wspinają się na szczyty górskie i opuszczają się w głębiny oceanu. Ich pokonanie  jest w istocie dążeniem do władzy, jest to właściwość faraona, egoizmu.

Pytanie: W jaki sposób zapobiec nieszczęściom?

Odpowiedź: Dzięki równowadze. Człowiek jest wyższym ogniwem natury i dlatego, jeżeli on ustala balans, to cała natura znajduje się w równowadze. A jeśli przeciwnie, powoduje jej dysbalans, to spowodowane przez niego w naturze zachwianie równowagi w konsekwencji szkodzi mu bardziej niż wszystkim innym.

Pytanie: Jak dokładnie człowiek wywołuje równowagę?

Odpowiedź: Tym, że chce, żeby w równowadze przebywało całe ludzkie społeczeństwo. To wymaga udziału, połączenia, równości, wzajemnej troski, kiedy cały świat zamienia się w jedną kochającą rodzinę. Równowaga między ludźmi z pewnością doprowadzi do prawidłowego stosunku do natury jako całości.

I wtedy poznamy jej wszechogarniającą siłę, formułę harmonii, którą jest ona przeniknięta, powszechne prawo całej Natury. Zrozumiemy, że nie ma nikogo, oprócz  Niego, i że  On jest dobry i czyniący dobro. Utożsamimy się z tą powszechną siłą ogólnego systemu, w pełni poznamy go – i to jest celem naszego rozwoju.

Do tego powinniśmy dojść w ciągu najbliższych kilku lat z pomocą nauki kabały. Jestem przekonany, że zrealizuje się to szybko i, miejmy nadzieję, że w najlepszy sposób.

Z rozmowy o nowym życiu, 21.10.2014


Odkrywamy kanały, pozwalające  światłu pracować

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Weronie. Lekcja 4

Praca duchowa nazywa się pracą Stwórcy, ponieważ to On wykonuje całą pracę. Ja nie pracuję w duchowym świecie, a tylko przywołuję światło do pracy, aktywuje jakieś związki, dając możliwość światłu przejść przez nie i wszystko naprawić.

Dlatego wystarczające jest, aby myśleć o naprawie. Nawet zwykły mały człowiek na tym świecie swoimi myślami przyciąga światło do tego, o czym myśli.

Działa tylko Stwórca, światło, a my tylko ustanawiamy związki, odkrywamy  kanały i pozwalamy światłu pracować we wszystkich częściach systemu. Dlatego rozpowszechnianie  jest to jedyna możliwość, aby doprowadzić system do naprawy.

Baal HaSulam pisze, że nikt nie może wykonać pracy za drugiego. „Tak jak ich twarze nie są do siebie podobne, tak różnią się ich zdania, właściwości”. Dlatego nie można stracić ani jednego człowieka w tym świecie. Ponieważ jeśli on zniknie – nikt w jego miejsce nie może wykonać jego pracy.

Swoim rozpowszechnianiem  wyciągamy człowieka z tych śmieci, w których on grzebie się całe swoje życie, i angażujemy do prawdziwej pracy, do tego miejsca w ogólnym systemie, gdzie otwiera się mu kanał światła.

A potem on robi to samo – sam aktywuje wychodzące od niego kanały. A ponieważ on stoi za mną w tym łańcuchu, to cała jego aktywność przechodzi przeze mnie i ja rozkoszuję się dzieki całej jego pracy. Dlatego im większa liczba uczniów i wyższa ich jakość, tym wyżej wznosi się nauczyciel.

Pomyślcie, jak grupa może wznieść się ze względu na fakt, że z jej pomocą organizujemy całe kręgi, zajmujące się kabałą lub integralną edukacją.

I w kabale, i w integralnej edukacji w rzeczywistości rozpowszechniamy jedną i tę samą zasadę: “ Nie ma nikogo oprócz Stwórcy”.  Nie ma nic więcej, do rozpowszechniania, cała nauka kabały mówi tylko o tym. I integralna metodyka mówi o tym samym, tylko innymi słowami.

Nie ma różnicy między integralną edukacją i nauka kabały. Po prostu jeśli człowiek nie ma punktu w sercu i nie dąży do osiągnięcia wyższego świata, to wyjaśnia mu się wszystko w pojęciach tego świata, mówiąc o ogólnym integralnym systemie i świecie jako jednej globalnej wioski.

Mowa jest o jednym i tym samym, tylko słowa są dobierane w zależności od publiczności. Ale każdemu zamierzamy przekazać zasadę: “Nie ma nikogo oprócz Niego”.

Z 4 lekcji kongresu w Weronie, 21.11.2014


Kabaliści o narodzie Izraela i narodach świata, cz. 7

 Бааль СуламMisja narodu Izraela

Powinniśmy wywyższyć w naszych oczach Kabałę – metodę naprawy świata – ponad inne sprawy ludzkości. W rezultacie jej ważność przejawi się także w narodach świata i one uświadomią sobie ważność Izraela i jego rolę na świecie.

Wtedy spełni się to, co zastało powiedziane: „I wszystkie narody wezmą Izrael i przyprowadzą do jego miejsca; i dom Izraela przyjmie je (te narody) w dziedzictwo na ziemi Stwórcy”, jak powiedziano: „I przyniosą synów Twoich w pole i córki Twoje na barkach”.

I to się spełni, jak przepowiada księga Zohar: „Mocą tej księgi wyjdą z niewoli dzięki łasce Stwórcy”. Niech będzie do tego pragnienie. Amen!

Baal HaSulam, „Wstęp do księgi Zohar”, p. 71

Póki egoizm panuje wśród narodów, również synowie Izraela nie mogą naprawić siebie w miłości do bliźniego. Przecież tylko pokój na całym świecie jest naczyniem, pozwalającym otrzymać światło.

Baal HaSulam, „Pokój”


Miłość neutralizuje egoizm

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Los Angeles. Lekcja 4

Kongres zakończył się i wracamy do swoich grup, aby połączyć się z innymi ludźmi. Wychodzimy z tych ścian w wielki świat, rozstajemy się ze swoimi przyjaciółmi w dziesiątce.

Oczywiście konieczne jest, aby podtrzymywać z nimi połączenie. Ale musimy wiedzieć, że wszystko, co jest dodawane do mojej dziesiątki lub brakuje w niej, gdy wracam do domu, jest to obliczenie z góry i właśnie z tym muszę pracować.

Stwórca celowo daje nam takie warunki i nie należy się niepokoić, że wokół mnie już nie ma tej małej grupy, do której tak przywykłem przez te kilka dni i chciałbym pozostać w niej na zawsze. Nie! Teraz idę pracować z całym światem i ze swoją lokalną grupą.

Muszę osiągnąć taki stan, żebym miał kilka osób, z którymi będę mógł pracować w dowolnym miejscu: wirtualnie lub fizycznie. Mogę mieć różne dziesiątki rano, popołudniu i wieczorem. To tylko na początku przyłączamy się do stałej dziesiątki, żeby poczuć, że w niej możemy znaleźć odpowiedź, ciepło, wzajemne zrozumienie, bliskość.

Jednakże to samo można poczuć prawie natychmiast w każdej innej grupie. Jeśli razem ze mną są moi przyjaciele na całym świecie, idący w tym samym celu, to mogę znajdować się w dowolnej grupie i od razu poczuć, że są to ci sami przyjaciele.

I nieważne, jak dobrze znam tych ludzi, czy w ogóle znam ich w materialnym świecie. Jeśli mamy jeden wspólny cel, to mogę łączyć się z nimi tak, jakbym znał ich od wielu lat. Nie ma znaczenia, czy znaliśmy się wcześniej.

Bardzo ważne jest, aby promieniować miłość na wszystkich przyjaciół – tak, aby dowolny człowiek w grupie, w dziesiątce poczuł, jak go kochają. Uczucie miłości neutralizuje egoizm, jeśli człowiek chce anulować swoje ego. Bo swoją miłością do mnie przyjaciele wywołują we mnie uczucie spokoju i wtedy przestaje martwić się o siebie samego.

I wtedy już mogę wznieść się ponad swój egoizm! Uwolnię się od troski o siebie i dlatego mogę oddawać i darować swoją miłość innym. Bo nie muszę już myśleć o sobie.

To jest bardzo ważny moment. Możemy umówić się między sobą, że będziemy celowo promieniować miłość do jednego z przyjaciół. I tym odłączymy go od jego przeżyć i problemów. Spróbujcie i zobaczycie,  jak to skutecznie działa. Nawet jeśli celowo nie pracujemy w ten sposób odnośnie jednego z przyjaciół, mimo wszystko każdy z nas powinien czuć, jakby grupa troszczyła się o niego.

Z 4 lekcji kongresu w Los Angeles, 01.11.2014


600.000 twarzy wspólnej duszy

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Los Angeles. Lekcja 4

Wyższe światło, Stwórca stworzył pragnienie jako „coś z niczego”, absolutnie przeciwstawne do siebie. To pragnienie jest jedynym stworzeniem, które istnieje.

Potem to pragnienie urosło pod wpływem rozwijającego je światła i zaczęło pracować niezależnie. Chciało ono upodobnić się do światła i zaczęło odnosić się do niego jako do  środka dla osiągnięcia tego celu, przyjmując je ze względu na obdarzanie, na ile jest w stanie.

Pragnienie to nazywa się „dusza” (Neszama), dlatego że maksymalne światło, które może otrzymać wewnątrz ze względu na obdarzanie, nazywa się Nefesz-Ruach-Neszama. Więcej na razie nie może otrzymać. Tylko później, pod koniec naprawy, będzie mogło również otrzymać światło Haja i Jechida. A tymczasem to pragnienie nazywa się duszą (Neszama), według nazwy maksymalnego światła, które jest w stanie  pomieścić.

Okazuje się, że my wszyscy jesteśmy jedną duszą, jednym pragnieniem. Aby to jedno pragnienie mogło działać niezależnie i upodobnić się do Stwórcy, zostało rozbite na mnóstwo części. Ale w istocie, jest to jedno wspólne pragnienie, lecz odczuwa siebie podzielonym na 600.000 fragmentów. Każdy odczuwa siebie jako jednego z mnóstwa części.

Te części pragnienia rozdrabniały się coraz bardziej i bardziej tak, że w każdym stworzeniu naszego świata jest niewielka część tego jednego wielkiego naczynia. A celem jest, aby ludzie przez ich własne wysiłki połączyli te wszystkie części razem.

Dowolna część, dowolny człowiek, łącząc się z wszystkimi innymi, odczuwa siebie jak jedna wspólna dusza. Przecież to on połączył tę duszę. Każdy dołącza do siebie pozostałe 599.999 części, co w sumie daje 600.000. Swoją postawą do wszystkich innych cząstek buduje swoją duszę z 600.000 części.

2014-10-31_rav_lesson_congress_n4_pic01

I w taki sam sposób robią inni, dołączają do siebie innych itd. Okazuje się, że po podłączeniu każdy tworzy swoją duszę, choć wszyscy razem jesteśmy tylko jednym pragnieniem.

Łącząc się, osiągamy jedno naczynie-kli. Ale każdy powinien naprawić tylko siebie samego, to znaczy połączyć się z wszystkimi. Na razie łączymy się w dziesiątki, ale w istocie to podejście rozprzestrzenia się również na całe naczynie, wszystkie dusze, wszystkie stworzenia, na wszystkich ludzi na tym świecie. Dlatego też nasza postawa powinna być skierowana na całą wspólną dusze.

Chociaż zamierzam połączyć się tylko ze swoją dziesiątką, ale jestem zobowiązany myśleć, że w ten sposób łączę się z całym wspólnym naczyniem, całą ludzkością: i z tymi, którzy znajdują się teraz w tym świecie, i z tymi, którzy żyli kiedyś, i jeszcze będą żyć, nie ważne kiedy.

Wszystko to jest moją duszą, bo łącze te części razem według swoich właściwości. Jeśli każdy z nas połączy 600.000 części duszy, to wtedy zbuduje swoją unikalną duszę. To, co ja zbiorę, nikt inny nie może stworzyć. A to, co zbiera inny, też nikt nie będzie w stanie zbudować, oprócz niego. Dlatego każdy jest niezwykle ważny.

Podczas swojego połączenia każdy z nas powinien myśleć o tym, że chociaż łączy się z małą dziesiątką, to przez nią zamierza połączyć się z całym istniejącym stworzeniem. To się nazywa  jedna dusza.

Jeśli będziemy działać w swojej dziesiątce z taką intencją, to bedzie to już wystarczające, aby zacząć odkrywać w niej całą wspólną duszę.

Z 4 lekcji kongresu w Los Angeles, 01.11.2014


Ochronny blok duchowego systemu

каббалист Михаэль ЛайтманTora mówi o tym, jak stopniowo organizuje się duchowy system sterujący człowiekiem, w którym światło i pragnienie stworzone  przez Stwórcę  powoli rozprzestrzeniają się nawzajem w połączeniu między sobą: Bina wchodzi w Malchut, Malchut w Binę. Tworzy się wzajemny system.

Kiedy Malchut wchodzi w Binę, to znaczy pragnienie wchodzi w światło, ono stopniowo osłabia światło, w  wyniku czego powstają jego różnorodne gradacje. Przyjmując światło w siebie, Malchut jednocześnie buduje w sobie takie  systemy, które w przyszłości pomogą jej osiągnąć jego poziom.

Dlatego w Torze opisuje się te ramki, w których światło może się rozprzestrzenić w pragnieniu i pragnienie może upodobnić się do światła.

Na przykład, co oznacza śmierć Nadaba i Abihu, synów Aarona?

Aaron – to najwyższy kapłan, Wielki Cohen (cohen a-gadol). On symbolizuje jeden z bloków systemu sterowania,  GAR de-Bina, który nie ma prawa przepuszczać przez siebie światła Chochma.

Synowie Aarona, Nadab i Abihu, symbolizujące właściwości tego systemu, chcieli dodać do niego światło Chochma, ale nie mogli tego wytrzymać i dlatego zostali „rozerwani” światłem. Jednak to nie zniszczyło systemu, a stworzyło zabezpieczający blok, przez który będzie przechodzić tylko ta siła światła, którą może przepuścić Aaron.

To oznacza „śmierć synów Aarona”, tj. brak percepcji w tym pragnieniu, w tym bloku światła  Chochma, ponieważ w dół nie może przechodzić światło większe niż to światło, które znajduje się na poziomie „Aaron”.

Okazuje się, że Aaron to filtr, który zamyka przepływ światła w dół, ponieważ niższe nie są w stanie je dostrzec. I jeśli ktoś zechce wznieść się do poziomu światła Chochma, musi wznieść się do poziomu Aarona.

Pytanie: Czyli więcej rozbicia nie będzie?

Odpowiedź: To nie jest rozbicie, a opanowanie systemu połączenia światła i pragnienia – dwóch sił wszechświata, które powinny stworzyć między sobą taką symbiozę wzajemnego działania, która organizowałaby prawidłową filtrację światła i pragnienia z góry w dół, aby umożliwić duszom prawidłowo wznieść się z dołu do góry, rozszerzać się, rozwijać się i w taki sposób napełniać się światłem.

Dlatego Abihu i Nadab – są to zabezpieczające systemy, które są stworzone tak, a nie inaczej, i organizują ramki, w których światło może rozprzestrzeniać się w pragnieniu i pragnienie może upodobnić się do światła.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej księgi,” 19.03.2014


Kim jesteś, narodzie Izraela?

каббалист Михаэль ЛайтманZnów i znów ulegamy presji i zagrożeniom, które pozbawiają nas spokoju, powodują poczucie bezradności i niepokoju o naszą przyszłość.

I ja stawiam sobie pytania: „Dlaczego tak wiele cierpienia spotkało mój lud? Skąd tyle nienawiści wobec Izraela?.. I dlaczego ta nienawiść stale powraca i potęguje się?”

Nasi ojcowie i dziadkowie doświadczyli okrucieństw nazizmu i całkowitej obojętności wobec naszych nieszczęść ze strony reszty świata.

Dziś napotykamy podobny problem – powszechny wzrost antysemityzmu nie spotyka się z
wystarczającym przeciwdziałaniem ani na poziomie państwowym, ani społecznym.

Niektórzy uważają, że najgorsze jest już za nami, że dzień dzisiejszy różni się od wczorajszego i że w nowoczesnym, oświeconym świecie niemożliwe są oszczerstwa wobec Żydów, ich masowe prześladowania, które miały miejsce w odległej i niedawnej przeszłości.

Ale tak nie jest.

Widzimy, jak łatwo ludzkość powraca do tego samego stanu – i znów jej wskazujący palec skierowany jest na nas…

W tej broszurze staram się odpowiedzieć na pytania stojące przed narodem Izraela, przed wszystkimi Żydami świata, a także opisać, jak należy wykonać zadanie, które zostało nam powierzone.

Dołożyłem wszelkich starań, aby wypowiedzieć się zwięźle, ponieważ dobrze wiem, jak bardzo niecierpliwe jest nasze pokolenie.

Mam nadzieję, że ta broszura przyniesie pożytek tym, którzy przeczytają ją.

Z miłością,
Kabalista dr Michael Laitman

Pełny tekst broszury:
Tutaj