Cywilizacja nierozsądnych

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W ostatnim czasie pojawił się taki kierunek jak behawioralna ekonomia. Wiele badań wskazuje, że człowiek nie jest racjonalnym stworzeniem, rządzą nim zmysłowe impulsy i działa on często na własną szkodę. Czy zgadza się pan z tym stwierdzeniem?

Odpowiedź: Człowiek jest to pragnienie rozkoszowania się, a pragnienie rozkoszowania się jest pozbawione racjonalności. Ponieważ czym się rozkoszować – każdy wybiera dla siebie sam. Ale mój rzekomo racjonalny wybór podyktowany jest wychowaniem, nawykami, wartościami.

Istnieją również inne czynniki: lęk przed śmiercią, pragnienie, aby odnieść sukces, dobrze wyglądać w oczach otoczenia. Ważną rolę odgrywa instynkt przetrwania i seksualny instynkt.

Pytanie: Psychologowie już od dawna starają się zidentyfikować te ukryte siły, które nie pozwalają nam racjonalnie podejmować decyzji.

Odpowiedź: Dzisiaj, pokonując długą drogę rozwoju, widzimy, że cała nasza cywilizacja nie jest racjonalna. Działa ona szkodliwie dla siebie, świadomie wybiera drogę cierpienia.

Na przykład, matka uczy dziecko: „Ustępuj innym, bądź spokojny – to będziesz miał więcej przyjaciół.” A ono jest uparte i tego nie chce. Widać to dobrze nie tylko na przykładzie dzieci. Dorośli ludzie i całe narody walczą, zabijają i niszczą siebie nawzajem tylko z powodu zazdrości, ambicji i chęci dominacji.

Oczywiste jest, że rządzi  nami dążenie, aby napełnić swoje wewnętrzne irracjonalne impulsy. A rozum używamy dopiero wtedy, gdy jest to niezbędne do osiągnięcia pożądanego.

Pytanie: Określenie „człowiek – to czująca istota” oznacza, że czuje w sobie przebudzenie pewnego pragnienia. Na co jest wrażliwy?

Odpowiedź: Jest wrażliwy na to, czego mu brakuje, to jest na swoje potrzeby. On cały czas  przysłuchuje się sobie:  czego chcę? Jakie pragnienie teraz obudziło się we mnie i zobowiązuje mnie, aby je napełnić? Jestem niewolnikiem swoich pragnień, one panują nade mną.

Pytanie: Jeśli rozum obsługuje jedynie uczucia, to gdzie w takim razie znajduje się mądrość?

Odpowiedź: Wewnątrz pragnienia. Nasza natura – to pragnienie rozkoszowania się i to przejawia się na wszystkich poziomach: atomy podtrzymują swoją formę, rośliny pochłaniają pożyteczne substancje i wydalają szkodliwe,  zwierzęta rozmnażają się. Wszystko to jest pragnienie rozkoszowania się, napełnienia  różnymi przyjemnymi rzeczami zgodnie z istniejącym w każdym z nich programem.

Tak przejawia się mądrość na nieżywym, roślinnym, zwierzęcym poziomie. U wszystkich żywych istot, oprócz człowieka, program życiowy nie może być zmieniony. Każdy kot z przyjemnością je ryby,  nawet jeśli  jeszcze przed tym ich nie próbował.

U człowieka jest wszystko inaczej. Nie będziesz jeść chińskiego jedzenia, jeśli od dziecka jesteś przyzwyczajony do słowiańskiej kuchni. Z tego wynika, że człowiek przechodzi specjalne programowanie, które my nazywamy edukacją.

Z rozmowy o nowym życiu, 11.07.2013


Krótkie opowiadania: 3. Czy był właściwie światowy potop?

каббалист Михаэль ЛайтманWszystko, o czym opowiada Tora, wydarzyło się na duchowym poziomie, ale jej bohaterowie naprawdę istnieli i byli kabalistami. Tora mówi tylko o wejściu człowieka w wymiar duchowy i opisuje nie zjawiska i wydarzenia z życia materialnego, ale tylko wewnętrzną drogę człowieka ku osiągnięciu Stwórcy.

A zatem Adam, a następnie Noe byli realnymi ludźmi, którzy żyli kiedyś na ziemi i w swoich szkołach kabalistycznych uczyli ludzi, którzy nazywali się ich synami lub potomkami.

Ponieważ wydarzenia opisane w Torze miały miejsce na poziomie duchowym, to niekoniecznie wszystkie one zdarzyły się również w życiu materialnym.

A zatem czy był w rzeczywistości potop światowy? Oczywiście, w ciągu wielu tysięcy lat rozwoju ludzkości wydarzały się różne klęski żywiołowe. Jednak w opowieści o potopie w Torze mowa jest o dwóch właściwościach żywiołu wodnego: o dobrej właściwości obdarzania symbolizowanej przez wodę (prawa strona, prawa linia) oraz o złej sile wody, która topi, niszczy, wywołuje tsunami itp. (lewa strona, lewa linia).

Właśnie o tym opowiada historia Noego, a nie o globalnej katastrofie w naszym świecie fizycznym.

Tora opisuje, jak człowiek zrozumiał, w jaki sposób powinien się wznieść ponad właściwość sądu – siły, znajdującej się w wodzie i za pomocą jakiego stosunku do tej siły może prawidłowo rozwijać się w niej. A zatem powinien stworzyć arkę – zamknięte prawidłowe środowisko, w którym właściwości wody staną się dla niego dobre, a nie surowe i śmiertelne.

Na tym stopniu poznania systemu zarządzania Noe dokonał wielkiego odkrycia, które wyjaśniło kolejnym pokoleniom kabalistów, jak można przekształcić najbardziej surowe, straszne, groźne siły natury w przyjazne i pomocne.

Przed Noem ludzie byli bezradni wobec natury, jak małe dzieci. A metodyka Noe daje możliwość oswojenia groźnej siły natury. Dlatego też stopień Noego był konieczny na drodze ludzkości ku poznaniu i opanowaniu całego systemu zarządzania.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014


Spalić za sobą mosty

каббалист Михаэль ЛайтманNie będziecie się zwracać do wywoływaczy zmarłych ani do wróżbitów. Nie wypytujcie ich, bo staniecie się przez nich nieczystymi; Ja, Pan, jestem Bogiem waszym. (Tora, „Księga Kapłańska”,19:31)

Nie wolno obracać się wstecz i przyciągać do siebie przeszłość. Całą przeszłość należy dosłownie spalać za sobą, tak aby nie pozostawało możliwości zrobienia kroku wstecz – bo masz za sobą urwisko! Ruch powinien być tylko naprzód.

„Zmarli” – są to twoje minione pragnienia, a nie zmarłe ciała biologiczne. W Torze mówi się tylko o pragnieniach, które przechodzą transformację z egoistycznych na altruistyczne.

Dlatego też „nie zwracać się do zmarłych” oznacza nie wracać do już odpracowanych pragnień. Nie próbuj ponownie wchodzić w przeszłe przyjemności, których te pragnienia ci dostarczały.

Nie trzeba żałować minionych lepszych czasów, kiedy było ci tak dobrze, a teraz jest źle. Powinieneś dążyć tylko do przodu!  Nawet każdy obecny stan mimo wszystko jest zawsze wyższy niż miniony, mimo że na razie może on być dla ciebie nieprzyjemny.

Często u osoby wspinającej się po duchowej drabinie pojawiają się wyrzuty sumienia. Zaczyna zarzucać sobie, dręczyć się: „Co ja narobiłem? Dlaczego?” Trzeba bardzo się tego bać.

Wszystko należy wiązać ze Stwórcą. To tylko On, kierując tobą, wywołuje w tobie te stany i wszystkie one są konieczne. Każdy z tych stanów możesz naprawić w swoich odczuciach tylko tym, że będziesz dążyć do Niego.

Dlatego też w pierwszej kolejności należy natychmiast odnieść wszystko, co spotyka cię, do Stwórcy, abyś w tym konkretnym momencie, w tym konkretnym przypadku mógł osiągnąć najlepszy stan.

Jeśli tego nie osiągasz, to oznacza, że nie jesteś naprawiony w odczuwanych przez ciebie pragnieniach, ponieważ z naprawionymi pragnieniami powinieneś czuć pełny spokój.

Pytanie: Prowadzę program telewizyjny „Punkt w sercu”, w którym nasi przyjaciele opowiadają o swoim życiu. Niektórzy z nich mówią, że dzięki temu, że zaczęli studiować kabałę, nagle zrozumieli, ile przykrości sprawili żonie, krewnym.

Odpowiedź: To jest przeszłość i nie trzeba o tym myśleć. Wspomnienia dosłownie zakopują człowieka w ziemi, uśmiercają go. Zaczyna on żyć przeszłością, a najważniejsze – przypisuje wszystkie te wydarzenia sobie, podczas gdy były one spowodowane przez Stwórcę.

Celem człowieka nie jest grzebanie się w tych stanach w próbach postrzegania ich jako dobrych i doskonałych. Tu należy patrzeć, co możesz zrobić, aby naprawić to, co dotyczy ciebie, i jak naprawić siebie. Właśnie tu zaczyna się analiza człowieka względem jego środowiska.

Pytanie: Czy Pan uważa, że człowiek jest w stanie zrozumieć, skąd to pochodzi?

Odpowiedź: To zależy od środowiska. Taki stosunek do wydarzeń powinien unosić się w powietrzu. Wtedy człowiek nie będzie zapominał o tym, że wszystko pochodzi od Stwórcy, i będzie on ciągle nastawiony w kierunku do Niego.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej Księgi”, 16.04.2014


Praktykujący kabalista

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to znaczy być praktykującym kabalistą?

Odpowiedź: Praktykujący kabalista jest to człowiek, który odkrywa w naszym świecie Stwórcę i pragnie doprowadzić do tego cały świat. On pracuje nad zmianą egoizmu w altruizm, nienawiści w miłość, oddzielenia między nami w jedność. On dokonuje w naszym świecie zamysł Stwórcy, bada i realizuje go.

Prawdziwy kabalista jest materialistą, a nie mistykiem. Widzi, że cały świat istnieje jak jedna całość pod wpływem jednej jedynej siły, i rozumie, że wszystko na tym świecie działa na podstawie jednego prawa, prawa uzupełniania, jedności, wzajemnej integracji, to jest na prawie miłości. I jeśli uważamy, że tak nie jest, to tylko dlatego, że jesteśmy tak zbudowani, i powinniśmy naprawić swój niewłaściwy punkt widzenia, percepcję.

Zło, które widzimy na zewnątrz siebie, w rzeczywistości  znajduje się nie wokół nas, a w nas samych, i wyświetla się poprzez nasze  zniekształcone postrzeganie na zewnętrzny świat. Gdybym był w pełni naprawiony, to nie widziałbym na świecie żadnego zła.

Pytanie: Czy to znaczy, że kabalista w ogóle nie widzi na świecie zła?

Odpowiedź: To zależy od tego, na jakim poziomie się znajduje. Rzecz w tym, że nasz egoizm, tak zwany „Faraon”, jest podzielony na125 egoistycznych stopni i kabalista porcjami naprawia je w sobie – od najsłabszego do ogromnego stopnia.

Naprawiając każde z nich, on jakby wspina się po stopniach drabiny wyższego zrozumienia, połączenia z wyższą siłą, zlania  się z całą ludzkością i w tym połączeniu  odczuwa Stwórce.

Być praktykującym  kabalistą oznacza być albo nauczycielem albo uczniem tego, który odkrywa wyższy świat. Ponadto oznacza to studiować autentyczne kabalistyczne źródła i całkowicie oddać się temu, ponieważ pojmowanie duchowego świata jest zarówno napełnieniem, jak i celem życia.

Kiedy zaczynasz rozumieć, z czym masz do czynienia, to wszystko pozostałe na tym świecie wyraźnie przedstawia się tobie jako owoc ludzkiej wyobraźni, wysiłku i prób, które nic nie znaczą w porównaniu do osiągnięcia wieczności, doskonałości,  Stwórcy.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 22.10.2014


Wzniesć się ponad czasem

каббалист Михаэль ЛайтманPrawdziwa realizacja człowieka jest w tym, że on odnajduje nowe życie, życie w obdarzaniu, w dawaniu, kiedy odkrywa, że siła, wypełniająca świat – jest to siła miłości i obdarzania.

Wiele starszych osób pod koniec swojego życia odkrywa to i wtedy żałuje, że nie identyfikowali się z tą siłą.

Dlatego konieczne jest, aby uczyć ludzi, że naprawdę wieczne, nowe życie znajduje się w tym. I wtedy nawet w młodym wieku człowiek będzie wiedzieć, co go oczekuje i jak w najlepszy sposób wykorzystać czas. Ponieważ prawidłowa realizacja czasu jest w tym, aby osiągnąć poziom istnienia ponad czasem. Czas dany jest właśnie po to, aby wznieść się ponad nim.

Można to osiągnąć prawidłowym służeniem społeczeństwu, gdy człowiek jest pomocny dla społeczeństwa i ono jest pomocne dla niego, i wtedy człowiek i społeczeństwo podnoszą się ponad czasem.

Należy zrozumieć, że czas jest to odczucie w naszym ciele, a na zewnątrz ciała czas nie istnieje. Czas  jest to bardzo subiektywne, wewnętrzne postrzeganie człowieka, ponieważ w ten sposób funkcjonuje nasz organizm, i według częstotliwości oddechu, bicia serca, tempa przemiany materii mierzymy czas, to jest zgodnie z życiem naszego biologicznego ciała.

Jesli odłączam się od życia swojego fizjologicznego ciała, to mogę wznieść się do innej osi czasu. To nie jest już czas, a ilość działań, które jestem w stanie wykonać za każdym razem. I wtedy to całkowicie nie zależy od czasu.

Trudno jest to sobie wyobrazić, ale taki wymiar istnieje. Nawet według Einsteina czas jest względnym pojęciem. Wiele można mowić o czasie: kiedy zatrzymał się, kiedy zmienia się, jak można go rozciągnąć lub skompresować.

Nasz psychologiczny czas całkowicie zależy od zwierzęcego ciała. A jeśli chcemy wznieść się  ponad to ciało do następnego poziomu, poziomu naszego ducha, naszej świadomości, to możemy odłączyć się od czasu naszego ciała.

Ciało będzie nadal żyć, ale my zdobędziemy dla siebie dodatkowy system percepcji, wchłaniania i wydalania, i przy wejściach i wyjściach tego systemu zaczniemy odczuwać życie w pojęciach czasu, mierzonego tylko zgodnie z działaniami obdarzania i otrzymywania, a nie (zgodnie z) obrotami strzałek zegara czy obrotami Ziemi i ciał niebieskich w Kosmosie. Nie ma to zupełnie związku z moim życiem, ponieważ jestem o wiele bardziej złożony i wyniosły niż te obroty, które mierzą dla mnie czas i życie.

Z rozmów o nowym życiu, 22.04.2014


Jedyny „rytuał” kabalisty

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy istnieją w kabale rytuały?

Odpowiedź: W kabale nie ma żadnych rytuałów! Kabała nie zajmuje się tym, co związane jest z materialnym światem i fizycznym ciałem człowieka.

Kabała jest to wewnętrzna praca człowieka, mająca na celu zjednoczenie z innymi, żeby w wewnętrznym połączeniu z nimi objawić Stwórcę.

W tym nie ma żadnych zewnętrznych działań, ale mogą one przyczynić się do pomyślnej pracy duchowej. Jest to nauka w grupie, praca w dziesiątkach (dziesięciu ludzi w języku hebrajskim nazywa się „minjan”), zebranie przyjaciół, wspólne posiłki, itd. Innymi słowy, mile widziane są wszelkie zewnętrzne działania, które mogą pomóc nam zbliżyć się do siebie.

Dlatego można tutaj od razu zobaczyć różnicę między dziesiatką w kabalistycznej grupie i minjan ludzi gromadzących się w synagodze – nie spotykają się oni po to,  aby się zblizyć, a przychodzą po prostu, aby się pomodlić. Oni nie mają takiego zadania, aby stworzyć z siebie  jedną ogólną całość i odkryć między sobą Stwórcę.

A dla nas połączenie w minjam (dziesiątkę) jest to duchowe działanie, gdy staramy połaczyć się w jedną całość, w jeden jedyny obraz, który jest nazywany Adam. Ponieważ nasz jedyny obraz, wznoszący się nad egoizmem i wiążący wszystkich między sobą, zbudowany jest na właściwości obdarzania i dlatego jest podobny do Stwórcy.

Z tego zjednoczenia  między sobą, z wspólnego serca, wznosimy swoją prośbę do Stwórcy, żeby On objawił się w naszym jednym wspólnym pragnieniu, w jednym sercu. To się nazywa kabalistyczną modlitwą, kabalistycznym minjanem, grupą, rytuałem.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”,  22.10.2014


Już teraz jesteśmy w kontakcie ze Stwórcą

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Nie wiem, jak wytrzymać trzy godzinną lekcję, ponieważ odczuwam duże zmęczenie, ociężałość, brak siły, ciało jak gdyby było z ołowiu. Czy istnieje jakiś szybki sposób, aby pokonać to obciążenie serca?

Odpowiedź: Wiadomo że, całym powodem ciężkości w pracy jest to, że człowiek nie odczuwa Stwórcy. Dlatego należy po prostu cały czas starać się pamiętać, że moje odczucie rzeczywistości, wszystko, co widzę i słyszę, postrzegam przez swoje pięć organów zmysłu, moje postrzeganie siebie i świata  wszystko to jest dla mnie malowane przez Stwórcę. Otrzymuję to wszystko od Niego.

To Stwórca wysyła mi to uczucie ciężkości, ponieważ wszystko, co czuję, pochodzi od Niego. Jeśli nie będę zapominał o tym, to wtedy będe szukał, jak poradzić sobie z otrzymanym od Stwórcy stanem. Najważniejsze, aby nie zapominać o tym, że w każdej chwili poprzez moje odczucie samego siebie i otaczającego świata,  wchodzę w kontakt ze Stwórcą.

Już teraz jestem w kontakcie ze Stwórcą! I dlatego powinienem ciągle myśleć: „Jak On wpływa na mnie, a ja na Niego? Jak osiągnąć podobieństwo do Niego, odkryć Go, by móc uciec od tego uczucia ukrycia, nie dającego mi wyraźnie odczuć nas razem, połączonych ze sobą?”

Nawet już przed tym, jak moje właściwości zaczynają upadabniać się do Stwórcy poprzez odczucia tego świata (olam), co oznacza „ukrycie” (elem), to jest swojego ciała i otoczenia, cały czas znajduję  się w połączeniu ze Stwórcą.

Musimy starać się, aby być w takim uczuciu, przechodzącym przez skóre, ciało, serce, rozum, myśli. Wszystko, co czuję, przychodzi do mnie od Stwórcy: zmieniające się we mnie myśli i pragnienia.

W taki sposób nigdy nie stracę kontaktu ze Stwórcą. I wtedy będę mógł szukać, jak jeszcze bardziej zjednoczyć się z Nim, zbudować wzajemne relacje, wzajemną miłość i obdarzanie.

Z przygotowania do lekcji, 07.12.2014


Pytanie – Odpowiedź

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Muszę zawsze pamiętać, że Zło – jest to siła Stwórcy, bo „Nie ma nikogo oprócz Niego.“ Jak powinienem odnosić się do Zła?

Odpowiedź: Zło zostało mi dane do naprawy, dla przekształcenia w Dobro..

Pytanie: Kiedy Zło staje się Dobrem?

Odpowiedź: Gdy Zło także odnoszę do Stwórcy.

Pytanie: Jak można wyobrazić sobie przekształcenie Zła w Dobro?

Odpowiedź: Światło weszło w pragnienia, między którymi nie było ekranu (związku, wspólnej intencji, wzajemnego poręczenia), i dlatego jego Dobro obróciło się w Zło (egoizm), który wypełnia „przestrzeń” między nami. Naszymi wysiłkami, przyciąganiem O”M (or makif, naprawiającego światła) wywołujemy przemianę Zła (egoizmu, Faraona, odwrotnej strony Stwórcy) w Dobro (obdarzanie, miłość, objawienie Stwórcy).

Pytanie: Jak całą naszą pracę odnieść do Stwórcy?

Odpowiedź: Wszystko pochodzi od Stwórcy: wygnanie oznacza ukrycie Stwórcy przed człowiekiem, praca na wygnaniu – jest to poszukiwanie odkrycia Stwórcy, wyjście z wygnania –  oznacza odkrycie, że  “Nie ma nikogo oprócz Niego”.

Pytanie: Co jest przyczyną ciężkości duchowego nastroju?

Odpowiedź: Przyczyna leży w tym, że człowiek zapomina o tym, że otrzymuje to od Stwórcy! A jak tylko przypomina sobie o tym –  od razu rozumie, jak odnosić się do tego, co czuje, i jak reagować na swoje stany, przesyłane mu przez Stwórcę.


Krótkie opowiadania: 2. Od Adama do Noego

каббалист Михаэль ЛайтманAdam był pierwszym, który odkrył system stworzenia świata i ujawnił, że ostatecznym celem rozwoju człowieka jest osiągnięcie wyższego stanu – wznoszenie się na poziom Stwórcy i że wszystkie następne pokolenia będą musiały dojść do tego celu. Dlatego natychmiast zaczął rozpowszechniać kabałę, tworząc trzy grupy uczniów nazwanych jego synami.

Byli to jednak nie jego biologiczni synowie, lecz duchowi, którzy znajdowali się o stopień niżej od swojego nauczyciela i uczyli się od niego, jak wznieść się na następny poziom. Dlatego w Torze ojciec i syn to są dwa stopnie. Między nimi nie istniejewięź krwi, ale tylko kabalistyczna ciągłość.

Po Adamie powstały trzy linie kabalistów, pochodzące od jego uczniów: Sema, Chama i Jafeta. Linia, która powstała od Sema, rozwinęła się dalej, a dwie pozostałe okazały się bezowocne. Jednak one też były konieczne dla ukształtowania środkowej  linii.

A zatem na przestrzeni wielu lat rozwijała się plejada kabalistów i ich szkół, począwszy od Adama do czasów Starożytnego Babilonu: dziesięć pokoleń kabalistów od Adama do Noego (Noah)  i dziesięć pokoleń po nim.

Każde pokolenie znamionowało pewien etap przejawu coraz większego związku ze Stwórcą oraz uświadomienia sobie faktu zarządzania naszym światem przez sieć sił.

W czasach Noego wydarzyła się dalsza analiza i uporządkowanie systemu poznania Stwórcy i zbliżenia się do Niego, co zostało opisane w opowieści o arce Noego.

Po tym, jak wszyscy uczniowie Noego wznieśli się do poziomu jedności we właściwości obdarzania i podobieństwa do Stwórcy, łącząc w sobie nieożywioną roślinną, zwierzęcą i ludzką część natury w jednej duchowej kapsule (w arce), udało im się pokonać stopień zwany „Potop”. I zamiast utonąć, oni wchłonęli w siebie wszystkie właściwości wody – właściwości życia, obdarzania. Przełom, który wydarzył się w nich, był początkiem nowego świata.

Noe symbolizuje taki punkt przełomowy u ludzi studiujący kabałę, w którym oni nabywają właściwość obdarzania. Alegorycznym uosobieniem tej właściwości stanowi woda.

Po przeżyciu takiej rewolucji w sobie ci ludzie zaczynają prawidłowo używać ten punkt i rozwijać go dalej.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 15.10.2014


Nienawiść – jest to brak miłości

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W historii Hioba jest odzwierciedlona istota ludzkiego cierpienia. Gdy spada na niego seria nieodwracalnych nieszczęść, Stwórca mowi do Hioba: „Gdzie byłeś, kiedy stworzyłem ziemię?” Co oznacza to pytanie?

Odpowiedź: Poczuj, że jesteś człowiekiem, że jesteś największy z wszystkich, i dlatego zobowiązanym wziąć rozwój w swoje ręce, aby zarządzać światem. Hiob po prostu nie chce patrzeć na nic, oprócz tego, co posiada. Dlatego, oczywiście, dalej cierpi.

Pytanie: Wychodzi na to, że Stwórca mówi do Hioba: „Nie rozumiesz, w jaki sposób steruje się naturą, więc jak możesz zrozumieć, co się z tobą stało” Co człowiek powinien badać: Stwórcę, Szatana (zły początek), czy jedno i drugie?

Odpowiedź: To jest jedno i to samo: dwie przeciwstawne formy jednej siły, działającej na świecie. Na świecie działa tylko siła miłości, dlatego cała natura jest połączona, dobra i harmonijna, z wyjątkiem niewielkiego obszaru, który jest nazywany ludzką naturą.

W nas tej siły brakuje celowo – żebyśmy sami, świadomie, swoimi siłami i działaniami stworzyli ją między sobą. Wtedy będziemy podobni (dome) do Stwórcy, podobni do całej natury i nazywali się Adamem.

Pytanie: A co się stanie z Szatanem? On zniknie?

Odpowiedź: On nie istnieje! Zły początek, tj. nienawiść, objawia się w nas z powodu braku miłości. Nienawiść nie istnieje sama w sobie, jest to  brak miłości, połączenia, współpracy, poręczenia. Jeśli wypełnimy to miejsce miłością, to będzie istnieć tylko dobro. O tym mowi  historia Hioba.

Z rozmów o nowym życiu, 28.05.2013