Dlaczego żyjemy w tym świecie?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego żyjemy w tym świecie?

Odpowiedź: W dzieciństwie, każde dziecko o to pyta, poczynając od 5-6 roku życia do momentu, gdy zaczną się problemy dojrzewania. Zadajemy sobie te pytania, ponieważ wewnątrz nas znajduje się wspomnienie poprzedniego stanu (reszimo) – duchowy gen, wymagający rozwoju, który naciska na nas od wewnątrz.

Ten gen, to pragnienie powinno otrzymać napełnienie, odpowiedź na pytanie, dlaczego żyjemy, po co żyjemy, w czym znajduje się sens życia? Później zapominamy o tym pytaniu i w wyścigu naszego życia nie powracamy do niego, nie mamy czasu myśleć o tym, uważamy je jako bezużyteczne pytanie.

Ale widzimy, że to pytanie bez przerwy wraca do nas we wszystkich możliwych sytuacjach naszego życia. W naszych czasach, na podstawie ilości ludzi, którzy znajdują się w rozpaczy, rozwodzą się, są uzależnieni od narkotyków, zażywają leki na depresję, widzimy, że mimo wszystko to pytanie jest bardzo silne.

Ten gen wbudowany jest, znajduje się w nas, ponieważ na koniec naszego rozwoju, naszej ewolucji powinniśmy osiągnąć stan, w którym wszyscy będziemy zadawać pytania: „Po co żyć? Jaki jest w tym sens? Czy jest potrzeba życia?”

Można spytać inaczej: „Dlaczego natura, tak doskonała i zaplanowana posiadająca cel, stworzyła człowieka z tak dużymi możliwościami i zostawiła go bez odpowiedzi na pytanie: „Jak budować swoje życie, do czego dążyć?”.

Widzimy, jaka ogromna mądrość zawarta jest w każdej komórce, w każdym organizmie, w związku relacjach pomiędzy nimi. A ile jeszcze nie odkryliśmy! A już z tego, do czego doszliśmy za pomocą nauki, widzimy, jak ogromna mądrość tkwi w całym tym bogatym mechanizmie.

My, jako wierzchołek, jako rezultat tego wspaniałego systemu, nie widzimy sensu w swoim życiu. Jak to jest możliwe?

Oczywiście, jest cel naszego istnienia, tylko my go jeszcze nie znamy i powinniśmy go poznać.

Dlatego ci, którzy zastanawiają się nad sensem życia, w końcu odnajdują naukę Kabały.

 Z programu radiowego 103 FM, 18.01.2015


Pytanie, prowadzące do życia wiecznego

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Wychowałem się na wsi w otoczeniu przyrody i odtąd jestem z nią bardzo związany. Kiedy patrzysz na kwiat albo na obłok na niebie, lub na fale morza, widzisz, że one nie mają pytań, one przebywają w stanie spokoju i błogości, każda na swoim miejscu – piękne i doskonałe.

I ty pytasz: a gdzie ja jestem? Dlaczego w moim życiu nie ma takiej harmonii i piękna? Dlaczego człowiek, najbardziej rozwinięte stworzenie natury – jest najbardziej nieszczęśliwym?

Odpowiedź: Im bardziej rozwinięta istota, tym ona bardziej cierpi. Czy kamienie cierpią? Ich wewnętrzna siła działa w taki sposób, aby utrzymać się w takiej samej formie – to wszystko. Roślina już cierpi, przecież ona rozwija się, potrzebuje deszczu, słońca, ciepła, ona cierpi z powodu zimna, jest narażona na różne naciski zewnętrzne.

Zwierzętom – jeszcze gorzej, one muszą cały czas przed kimś uciekać, bronić się, cały czas poszukują pożywienia. Natura nie zapewniła im wszystkiego pod dostatkiem, muszą zadbać o siebie.

A człowiek, jak powiedziano: „Ręka jego na wszystkim i wszystkich ręce na nim”. On rzeczywiście zależy od wszystkich, choć jest najbardziej rozwinięty.

Pytanie: Ale dlaczego człowiekowi tak ciężko w życiu? Moja żona pracuje w przedszkolu i opowiada, że z każdym rokiem dzieci są bardziej nieszczęśliwe, ich życie jest tak trudne, że one od najmłodszych lat już cierpią, żyją w ciągłym stresie, odnoszą się do siebie agresywnie, nigdzie nie ma dobrej atmosfery – ani w domu, ani w przedszkolu. Dlaczego żyjemy pod stałą presją?

Odpowiedź: Żeby doprowadzić nas do celu stworzenia, powinniśmy stawiać sobie trudne pytania, żyć ciężkim życiem, inaczej niczego nie osiągniemy. Zwłaszcza w naszych czasach, ponieważ pod koniec XX wieku doszliśmy do takiego punktu rozwoju człowieka, o jakim mówili kabaliści, że począwszy od 1995 roku ludzkość wkracza w okres przyjścia Mesjasza. Mesjasz – nie jest człowiekiem na białym ośle, jak wielu ludzi myśli, a siła wciągająca nas na następny etap rozwoju.

Pytanie: Czy to jest cel stworzenia, o którym Pan mówił?

Odpowiedź: Tak. Musimy osiągnąć stan „ Adam” – stopień „ człowiek”.

Przecież dzisiaj żyjemy zgodnie z poziomem zwierzęcym, a nie ludzkim, ponieważ troszczymy się o swoje ciało i o to, jak urządzić swoje gniazdo, swój dom. Czy w ten sposób pojmujemy sens życia? Cały sens naszego istnienia jest w tym, żeby usprawnić swoje życie, czym zajmują się też zwierzęta.

W porównaniu z nimi jesteśmy bardziej złożonymi stworzeniami, ale nic więcej. Z tego powodu nie stajemy się szczęśliwsi, przecież nie pojmujemy sensu życia, nie wiemy, dlaczego rodzimy się, jak żyjemy, kto nami kieruje, co odbywa się po naszej śmierci.

Pytanie: Człowiek rodzi się, by cierpieć?

Odpowiedź: Nie. Wręcz przeciwnie. Całe cierpienie, które odczuwamy- to tylko siły natury, które popychają nas do osiągnięcia doskonałości, harmonii, szczęścia i światła.

Pytanie: Czy konieczne jest zadawanie pytań o sens życia?

Odpowiedź: Tak. Przecież możesz podczas życia na tym świecie wejść na poziom wiecznego świata, jak powiedziano: „Świat swój zobaczysz, podczas życia”. Ludzie, którzy zaczynają studiować naukę kabały, przychodzą z tym pytaniem: „Jaki jest sens mojego życia?”. Człowiek powinien o to pytać! Nawet jeśli on ma się dobrze, on pyta: „Z jakiego powodu żyję?”.

On chce wiedzieć, dlaczego wszystko jest tak skonstruowane, że nie zna na to odpowiedzi i nie wie, jak sobą pokierować. Wstać rano, pójść do pracy, wrócić do domu wieczorem – i co dalej? On chce wiedzieć, że być może jest wyższy cel, aby mógł uzasadnić swoje istnienie. czy można, pomimo wysokiej ceny, naprawić swoje istnienie? Przecież bardzo ciężko jest powiedzieć, że żyję tylko dla tego, żeby zabezpieczyć swoją rodzinę i moje dzieci – tylko z takiego powodu.

Rozwinęliśmy się już do takiego stopnia, że jesteśmy zobowiązani zadawać sobie pytanie o sens życia i znaleźć na nie odpowiedź.

Z programu radiowego 103 FM, 18.01.2015


Co doradzić europejskiemu żydostwu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jaka jest rola europejskich Żydów? Co powinni dzisiaj zrobić, jakie podjąć kroki, aby osiągnąć jedność?

Odpowiedź: Na miejscu francuskich Żydów przeniósłbym się do Izraela. Mimo że Izrael nie jest gotowy na ich przyjęcie: brak mieszkań, nie ma pracy, nie ma żadnych podstaw. Ale postaramy się. Rozwiązanie mimo wszystko jest w tym, aby przyjechać do Izraela.

Ale najważniejsze, to nie przyjazd w sensie fizycznym – a realizacja połączenia. Nawet jeżeli na swoim obecnym miejscu, we Francji czy w Ameryce, Żydzi zaczeliby aktywnie pracować nad swoim połączeniem, to wszystko by się natychmiast uspokoiło.

Zjednoczenie – to znaczy stać się jak jeden człowiek z jednym sercem. Do tego trzeba przyciągnąć do siebie wyższe światło, które powraca do źródła, które naprawia serca i łączy je w jedno serce, rodząc w nas miłość do bliźniego. Może to zrobić tylko światło – sami nie jesteśmy w stanie tego zrobić.

Pytanie: Co to jest „światło”?

Odpowiedź: Światło – jest to siła, ukryta w naturze. Ale możemy ją odkryć i wykorzystać. Ona nazywa się światłem, powracającym do źródła, do dobra.

Przeznaczeniem Żydów jest, aby odkryć to światło i udostępnić wszystkim korzystanie z niego. Narody świata same nie są w stanie zetknąć się z tym światłem, one nie mają połączenia z nim. Mogą to zrobić tylko Żydzi, zgodnie ze swoim źródłem. Ta umiejętność jest w nich od czasów starożytnego Babilonu, od momentu powstania narodu żydowskiego.

To wyjaśnia specyficzną naturę dusz, które wtedy połączyły się w naród Izraela dzięki praojcowi Abrahamowi. Ci, którzy połączyli się wtedy, nazwali siebie narodem Izraela, choć wcześniej między nimi nie było żadnej więzi.

Można porównać to z górną warstwą śmietanki, która tworzy się na mleku. Ta górna warstwa łączy całą ludzkość między sobą i ze Stwórcą.

Z rozmów o nowym życiu, 13.01.2015


Powodzenie buduje los

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątek – w poście „Związek między losem i gwiazdami”

Pytanie: Jaki jest związek i różnica między powodzeniem i losem?

Odpowiedź: Powodzenie buduje los. Z pomocą działań między nami możemy wpływać na rozum, zarządzający całym naszym życiem, który jest nazywany Rosz (głowa) świata Acylut.

Stamtąd schodzą siły, ale my możemy zdecydować, jak one będą schodzić w dół i w jaki sposób będą na nas wpływać. Wtedy ich wpływ na nas będziemy otrzymywać w prawidłowej, pięknej formie, jesteśmy już na to gotowi. I dlatego wpływ tych sił jest dobry.

Te siły nazywane są „znakami powodzenia” lub „kroplami powodzenia” („mazalot” – od słowa „nozel”, co oznacza „spływać”), ponieważ nie schodzą one do nas strumieniem, a spływają kroplami i między nimi są luki, podobnie jak uderzenia pulsu.

Krople powodzenia schodzą do nas i organizują każdą chwilę, w jaki sposób możemy wznieść się w kierunku celu. Ich działanie jest celowe. I jeśli ja wcześniej przygotowuję się do tego celu, to każda kropla działa dokładnie odpowiednio domojego kierunku i wtedy postrzegam ją jako dobre, przyjemne oddziaływanie – jeśli jestem na to przygotowany.

Nauka kabały wyjaśnia, jakim powinienem się stać, żeby otrzymać te krople powodzenia w najpiękniejszej postaci i poruszać się z nimi, na ile to tylko możliwe. Dlatego kabała nazywa się nauką otrzymywania, od hebrajskiego słowa „lekabel” – „otrzymać”.

Powiedzmy, że siedzę w samochodzie i jakaś siła popycha mnie naprzód. Jeśli moja kierownica obróci się w drugą stronę, to samochód obróci się w poprzek autostrady i niewiadomo, z czym on się zderzy.

A jeśli wcześniej wszystkimi swoimi „kołami” – pragnieniami, patrząc w przyszłość, kieruję się w prawidłowym kierunku, to za każdym razem kropla powodzenia, która przychodzi do mnie, działa na rzecz mojego dobra.

Staraj się iść z wiatrem, a nie przeciwnie – tego uczy nas nauka kabały. Co więcej, możemy wywoływać w sobie te „znaki powodzenia”, przyciągnąć je z większą siłą i większą częstotliwością. Możemy naprawdę „przytulić się” do przychodzącej do nas wyższej siły i wzmocnić jej działania. Wtedy pulsowanie tej siły będzie częstrze i każde z nich – mocniejsze w swoim rezultacie.

W taki sposób skracam swoją drogę, na której się ciągle znajduję w jakiś sytuacjach w swoim życiu, czując presję i wykonując naprawy, i szybciej osiągam z góry wytyczony cel, którego nie mogę zmienić. Ale osiągam go piękną, dobrą, przyjemną i krótką drogą i ten cel – jest to moja doskonałość i wieczność.

W taki sposób powodzenie buduje przeznaczenie, to znaczy, ze „znaków powodzenia“ – pulsacji tej siły, z ich wpływów na mnie buduję swój los. To jest moja droga.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 08.01.2015


W Kabale jest absolutnie wszystko!

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy mógłby Pan podać najprostsze wyjaśnienie, co to jest Kabała?

Odpowiedź: Nauka Kabały jest nauką o wszystkim. Odpowiada na wszystkie pytania w życiu:

– Kim jest człowiek?

– Jak powstał?

– Jak postrzega rzeczywistość, w której istnieje?

– Jakie jest jego przeznaczenie?

– Jak przechodzi przez życie, przechodząc ze stanu do stanu?

– W jaki sposób może osiągnąć doskonałość?

– Jak może rozszerzyć granice postrzeganej rzeczywistości i zobaczyć to, co istnieje poza nią?

– Co się z nim stanie po śmierci ciała?

– Jak zarządzać losem w tym życiu i także po nim?

Nauka ta obejmuje w sobie wszystkie stworzenia, Stwórcę czyli wyższą siłę, która je stworzyła, metodykę zarządzania nimi. Nie pozostawia poza swoimi granicami niczego co istnieje!

Kabała jest odkryciem Stwórcy człowiekowi. Zawiera w sobie wszystko: czas, przestrzeń, działania i zarządzającą tym siłę. Ponieważ wszystko zostało stworzone przez Stwórcę, a Kabała odkrywa to!

Okazuje się, że odkryć Stwórcę lub odkryć wszystko istniejące, lub odkryć dla siebie naukę Kabały to jedno i to samo. Dlatego też jeśli poznamy naukę Kabały, osiągniemy pojmowanie całego wszechświata. Oczywiście, zrozumiemy cały nasz świat ze wszystkimi jego naukami, prawami i otrzymamy kontrolę nad wszystkim, co się tutaj w nim dzieje.

Z programu „Kabała dla początkujących”, 26.07.2010


Kabała, stojąc na jednej nodze

каббалист Михаэль ЛайтманKabała – jest to nauka, która odkrywa wyższe zarządzanie całym wszechświatem, włączając w to nasz materialny świat.

Cały wszechświat podlega jednemu prawu, które można nazwać prawem natury lub prawem Stwórcy. Jest to – prawo powszechnej miłości, harmonii i dobra.

Metodyka kabały daje możliwość studiowania tego prawa, aby zbudować życie ludzkości w pełnej zgodności z nim.

Tak jak jest to niezbędne, aby nauczyć się praw fizyki, chemii i biologii do normalnej egzystencji w materialnym świecie, tak też konieczne jest, aby studiować kabałę.

Tylko znajomość i zgodność z jednolitym prawem wszechświata może zbawić świat od wojen, klęsk żywiołowych, cierpień i katastrof i doprowadzić całą ludzkość ku równowadze z naturą, ku powszechnej harmonii. 


Jeśli martwi cię twój los

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Często w ostatnim czasie pytają się mnie, co to jest nauka kabały?

A ja nie mogę dać prostej definicji, jednym zdaniem. Jak wytłumaczyć, czego się uczymy? Miłoścido bliźniego?

Odpowiedź: Uczymy się tego, jak odkryć wyższą siłę, która zarządza nami. Według definicji Baal HaSulama,kabała – jest to odkrycie Stwórcy stworzeniom”.

A miłość do bliźniego – jest to tylko środek. I odkrycie swojego złego początku – jest to środek, i Tora jako środek do naprawy. A rezultatem tych wszystkich wysiłków – jest objawienie Stwórcy.

Ale zwykłego człowieka może zmylić  słowo „Stwórca” i on może zrozumieć, że jest to związane z religią, dlatego należy wyjaśnić, że w naszym świecie jest siła, która wszystkim kieruje i zarządza, i ją musimy poznać.

Od tego zależy nasz los. Tą wyższą siłę odkryje nam nauka kabały i wtedy zrozumiemy wszystko, co dzieje się z nami w życiu.

Takie wyjaśnienie jest dla człowieka bardziej zrozumiałe, dlatego że każdego interesuje jego los.

Z lekcji do artykułu „Przedmowa do „Panim Meirot” , 02.08.2010


Krótkie opowiadania: 17. Ostatnie wygnanie

каббалист Михаэль ЛайтманPo tym, jak naród żydowski wszedł do ziemi Izraela, co oznacza, że osiągnął taki stopień połączenia między sobą, kiedy zaczął pracować nad stworzeniem miłości, dobroci i całkowitego wzajemnego połączenia, pośród nich pojawili się nowi przywódcy – król Dawid i prorocy, którzy istnieli w każdym pokoleniu.

Byli to wielcy kabaliści, którzy kontynuowali drogę Abrahama, pracując nad połączeniem narodu, pomagali mu zjednoczyć się i zajmowali się wychowaniem młodego pokolenia.

Jednak mimo wszystko egoizm stopniowo wzrastał w nich, wywołując między nimi wzajemne odrzucenie. Tego procesu nie można było zatrzymać.

Ale to było konieczne zarówno z historycznego punku widzenia, jak i dialektycznego, ponieważ naród Izraela powinien był pokazać całemu światu przykład, jak żyć prawidłowo.

Dlatego po osiągnięciu ziemi Izraela oni zaczęli się rozdzielać, aby wejść w stan „wygnanie” („galut”), żyć przez pewien czas wśród narodów świata, dać im zarodki duchowego stanu w postaci religii, nauki, kultury itd. i po pewnym czasie zacząć podnosić te narody.

Zejście z poziomu zwanego „ziemia Izraela” do stanu, w którym naród całkowicie pogrążył się w bezprzyczynową nienawiść w czasach Rabbi Akiwa, trwało około 800 lat.

Rabbi Akiwa, który był wielkim duchowym nauczycielem wzywającym wszystkich do działania w imię miłości i połączenia między sobą, pytał: „Dlaczego nie wykonujemy przykazania „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego”?! Przecież to główne prawo Tory!”. Jednak nikt już go nie słuchał.

Ludzie byli tak bardzo przesiąknięci bezprzyczynową nienawiścią do siebie, że zostali wygnani z ziemi Izraela. Między nimi nie było już żadnego związku, ponieważ utracili właściwość, która niegdyś scalała ich ze sobą. W konsekwencji rozpadu ich związku zostali rozrzuceni po całej ziemi.

W ten sposób Izraelici upadli do poziomu narodów świata i całkowicie zapomnieli o tym, że kiedyś znajdowali się na poziomie pojmowania i odczuwania wyższego świata. W tym stanie znajdujemy się do tej pory.

Jednak dzięki temu wykonaliśmy pewną część programu stworzenia: przekazaliśmy narodom świata religie, kulturę, filozofię, nauki itd. Średniowieczni filozofowie pisali, że wszystko to pochodzi z kabały – z naszej prawdziwej Tory.

Rabbi Akiwa miał wielkiego ucznia – rabbi Szymona Bar Jochaj (Raszbi), który przejął od swojego nauczyciela duchową metodykę i opisał ją w księdze Zohar. Jest to szczególna księga. Od 2000 lat jest ona przekazywana z pokolenia na pokolenie.

W 16 wieku naszej ery żył następny wielki kabalista – Ari. On opracował metodę kabalistyczną w prostej i zrozumiałej dla nas formie.

A na początku 20 wieku inny wybitny kabalista Baal HaSulam (rabin Jehuda Aszlag) przełożył księgę Zohar i kabałę Ari’ego na zrozumiały dla współczesnego pokolenia język. On stworzył naukowo praktyczną kabałę, za pomocą której można zrozumieć świat, w którym żyjemy, i dowiedzieć się, jak powinniśmy działać, aby doprowadzić cały wszechświat do stanu pełnej naprawy. To jest nasza misja, której musimy dokonać.

Żyjemy w czasach, kiedy jesteśmy zobowiązani do realizacji metodyki kabalistycznej. Obecnie przeżywamy historyczny punkt zwrotny, w którym ujawnia się nam ohydny egoistyczny stan świata, w którym ludzkość nie wie, dokąd ma iść i co ze sobą zrobić.

Stan ten może doprowadzić ludzkość do rewolucji, do wojen, do samozagłady – do wszystkiego. Jednak mamy w naszych rękach narzędzie, które może uratować świat.

Jest to metoda zjednoczenia, stworzenia wzajemnej miłości, doprowadzenia świata do harmonii i objawienia wyższej siły. Dzięki niej ludzkość wzniesie się wewnętrznie z poziomu naszego świata do stopnia wiecznej, doskonałej egzystencji. Możemy osiągnąć to tu i teraz.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”,22.10.2014


Główne zadanie życia – zdobycie duszy

каббалист Михаэль ЛайтманCzłowiek jest zobowiązany do poznania siebie: kim jest, jak został stworzony, skąd przyszedł i dokąd odejdzie. Nie znamy siebie, a co ważniejsze, nie rozumiemy, kto nami kieruje.

Nie wiemy, co może się nam przydarzyć za chwilę, dlaczego nagle pojawiają się w nas jakieś pragnienia – co nas napędza i do jakiego celu prowadzi. Jaką drogę odbyliśmy, żeby osiągnąć dzisiejszy stan.

W końcu możemy zakończyć kadencję daną nam na tej ziemi i to, co osiągnęliśmy w tym życiu, od narodzin do śmierci; czy odzyskaliśmy duszę, wielkie duchowe naczynie, w którym można odczuć przyszły świat? Jak powiedziano: „Swój świat ujrzysz podczas tego życia”.

To znaczy, że powinniśmy poznać świat duchowy nie po śmierci, a przed nią. Tak jak zrobili to wielcy kabaliści, niektórzy z nich już w młodym wieku osiągnęli duchowe zrozumienie i opisali to w swoich księgach.

Nauka kabały oparta jest na tym, że ludzie pracowali nad sobą, rozwinęli w sobie dodatkowy szósty zmysł, który nazywa się duszą, odczuli wewnątrz niej świat duchowy i opisali go.

Kabalistyczne księgi mówią o tym, jak człowiek rozwija się i co postrzega zgodnie z tym.

Nowy narząd postrzegania zwany „duszą” składa się również z 5 części, podobnych do wzroku, słuchu, węchu, dotyku, które nazwane są: Keter, Hochma, Bina, Z“A, Malchut.

Zaczynamy czuć siebie istniejącymi równolegle z tym ziemskim życiem jeszcze na innym poziomie, zwanym światem duchowym.

W świecie duchowym odczuwamy wieczne, doskonałe istnienie. W naszym świecie życie ucieka bezpowrotnie. Życie duchowe – to nieskończony, nieograniczony strumień, którego intensywność zależy od poziomu duchowego osiągnięcia człowieka. W świecie duchowym nie ma czasu.

Zgodnie z teorią Einsteina, także w naszym świecie czas jest pojęciem względnym i możemy podnieść się nad nim.

Z programu radiowego 103 FM, 01.02.2015


Krótkie opowiadania: 16. Od wędrówki przez pustynię do ostatniego wygnania

каббалист Михаэль ЛайтманPo znajdowaniu się pod górą Synaj naród Izraela zaczął pracować nad sobą, realizując w sobie program naprawy, który nazywa się „czterdzieści lat wędrówki przez pustynię”.

Czterdzieści lat” – tak się nazywa okres czasu (chociaż nie jest to interwał czasowy, lecz stopniowy), w którym wzniósł się on z poziomu całkowitego egoizmu i stopniowo naprawiając go, osiągnął poziom całkowitego altruizmu.

Jednak nie oznaczało to jeszcze, że Izraelici połączyli się ze Stwórcą. Osiągnęli oni tylko stan, w którym znajdowali się naprzeciw Stwórcy, jednak na razie nie byli połączeni z Nim. Przyczyna była w tym, że chociaż ukształtowała się u nich właściwość wzajemnego obdarzania, jednak brakowało im jeszcze właściwości wzajemnej miłości.

Musieli teraz zrealizować w sobie naprawę zwaną „wzajemna miłość”, tzn. przejść od warunku „Nie czyń drugiemu, co tobie niemiłe” do warunku „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”.

Pierwszy warunek był zrealizowany na pustyni i oznaczał, że u człowieka już nigdy nie powstaną ani chęci, ani myśli, aby zrobić komuś krzywdę, bez względu na to, jak korzystną by się mu wydawała.

Jednak przy tym nie realizowała się jeszcze zasada „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, kiedy możliwym jest przywrócić w sobie cały ogromny, światowy egoizm i być w stanie skierować go na altruizm, na połączenie z innymi.

Realizacja tej zasady osiąga się dopiero w procesie podboju „ziemi Izraela”, na której znajduje się siedem narodów, czyli siedem ogromnych egoistycznych właściwości, które należy przezwyciężyć i ujarzmić. Właśnie to oznacza „wojny wyzwoleńcze”. Innymi słowy podbój narodów, wydalenie lub zabicie ich oznacza naprawienie egoizmu, który teraz pojawia się na ostatnim stopniu naprawy, na ziemi Izraela.

Po dokonaniu tej naprawy w sobie naród Izraela osiągnął stan zwany „Świątynia”. Oznacza to, że Izraelici ujawnili między sobą Stwórcę, co pozwoliło im utrzymywać się w jedności przez prawie 800 lat, do czasów zburzenia Świątyni.

W tym okresie przeżyli oni wiele różnych perypetii: gwałtowne wzniesienia i upadki, wojny z Rzymem i Grecją, waśnie domowe itp. Celem tego było, aby jeszcze bardziej wzmocnione zostało ich połączenie.

I wtedy naród osiągnął stan naprawy i Stwórca objawił się między nimi. Teraz Izraelici już wiedzieli, w jakim celu żyją, i rozumieli, że istnieją w wiecznym, doskonałym, nieskończonym świecie. Ich ziemskie czyny i duchowe poznanie wyższego świata były dla nich nierozdzielne.

Jednak stopniowo zaczęli upadać z tego stanu, póki postrzeganie duchowego świata nie zniknęło całkowicie z ich odczuć.

Powstaje pytanie, dlaczego zostało to im zorganizowane, jeśli oni już osiągnęli swoją pełną naprawę?! – Celem tego było, aby naprawili pozostałych Babilończyków, którzy osiedlili się po całej ziemi. Przecież oni nadal znajdują się na niskim poziomie egoizmu z czasów starożytnego Babilonu. Nie przeszli oni etapu Egiptu ani złotego cielca.

Dlatego naród Izraela, który znajdował się na wysokim poziomie duchowym, ponad egoizmem, upadł z tego poziomu i znajduje się pozornie na takim samym poziomie, jak pozostałe narody. Jednak wewnątrz niego istnieje ogromny egoistyczny potencjał.

Właśnie przez to powstaje konfrontacja między Babilończykami, czyli całym światem i narodem Izraela, ponieważ naród ten nie jest postrzegany jako należący do ziemskiej cywilizacji. W nim jest coś dziwnego, zupełnie nie podobnego do pozostałych narodów.

Jest to odczuwalne nawet po drobniejszych przejawach w nim. I jakby przedstawiciele tego ludu nie starali się być podobni do pozostałych Ziemian – nie są oni w stanie być tacy, bo są nie z tego świata. Upadli oni ze świata duchowego w nasz świat.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”,22.10.2014