Dlaczego nasze życie jest tak ciężkie?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W moim osobistym życiu doświadczam bardzo trudnych sytuacji i w pracy, i w rodzinie, i w wychowaniu dzieci, oraz w finansowej sferze.

Mówi Pan o bardzo wzniosłych rzeczach, o wyższym systemie. Wszystko to wydaje mi się zbyt dalekie. Nie rozumie, czy istnieje tam Stwórca, czy jest ktoś, kto zarządza naszą rzeczywistością. Czego On chce ode mnie?! Dlaczego moje życie musi być tak trudne?

Odpowiedź: Jak wyjaśnia nauka kabały, wszystko, co dzieje się z nami, jest przeznaczone do tego, aby popchnąć nas do ujawnienia wyższej siły.

Dochodzimy do tego z bardzo aktualnym pytaniem: „Jaki jest sens mojego życia?! Kto wyrządza nam tyle zła? Dlaczego zmusza nas do tak wielkiego cierpienia? Jeśli jest to dobra siła, to nie powinniśmy tak cierpieć … wręcz przeciwnie!  A jeśli jest to zła siła, to jak to jest możliwe? Przecież Tora mówi o tym, że Stwórca jest dobry. Co się z nami dzieje? .. „

Ale jak by nie było, ponieważ jesteśmy egoistami, to nie możemy zbliżyć się do ujawnienia wyższej rzeczywistości z odczucia dobra. Jeśli czuję się dobrze, to nie będę niczego szukał. Podobnie jak w przypadku, gdy jestem syty, wtedy jestem spokojny. I odwrotnie, jeśli jestem głodny, to przez cały czas szukam, aby coś zjeść. Tak samo tutaj.

Dlatego nasze życie jest w ciągłych cierpieniach, których wszyscy doświadczamy, próbując uciec od nich, w wyniku naszego rozwoju, krok po kroku doprowadza to nas do zrozumienia tego, że ​​nie mamy wyboru i musimy uchwycić tę wyższą siłę, odkryć wyższy świat, wyższy system.

Zaczynamy czuć, że istnieje coś celowego, że choć nasze życie wydaje się tak chaotyczne, ale prawdopodobnie istnieje prawidłowość w tym, że cały czas cierpimy.

Widzimy w naszym dzisiejszym świecie, jak ludzie cierpią, biorąc leki na depresję, zażywając narkotyki, itd .. Jest to stan, z którego przechodzimy do odkrywnia.

Dlatego radzę, aby nie zajmować się tym pytaniem, a starać się go rozwiązać. Nauka kabały, która  ujawnia się właśnie w naszych czasach, daje nam możliwość odkryć przyczynę wszelkiego zła w naszym życiu i przekształcić go w dobro.

Z programu radiowego 103FM, 12.04.2015


Współczesny Babilon

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Naród żydowski przeszedł specjalną transformację – przejście z niewoli do wolności, któremu poświęcone jest święto Paschy. Jakie znaczenie ma ta transformacja?

Odpowiedź: Sens wyzwolenia z niewoli – to odzyskanie siły miłości, dzięki własnemu wyjściu z egoizmu. Znajdujemy się pod kierowaniem systemu, który nas popycha, przede wszystkim pod władzę naszego egoizmu, który nazywa się faraon.

Początkowo czujemy się dobrze w tej niewoli, ale potem zdajemy sobie sprawę, że znajdujemy się na wygnaniu i jesteśmy niewolnikami własnego egoizmu, który panuje nad nami. Nie godzimy się z tą władzą i pragniemy od niej uciec – ze złego odnoszenia się do siebie wzajemnie, przecież widzimy, że w takiej formie dalej nie da się posuwać, ani w ogóle istnieć.

Po wielu nieudanych próbach, jesteśmy przekonani, że nic nie można zrobić i tylko cud nas może uratować. Przecież egoizm zabija nas na tyle, że nie widzimy w niczym sukcesów w swoim życiu.

Tak objawia się faraon panujący między nami.

Właśnie taką sytuację widzimy dzisiaj w Izraelu: 23 partie na nieduży kraj, ogromna rozbieżność między poszczególnymi warstwami społeczeństwa, kryzys systemu edukacji, coraz więcej rozwodów, wzrost spożycia narkotyków. Połowa ludzi chce wyjechać do innego kraju, gdyby była taka możliwość.

Nasz zły stosunek do siebie nawzajem widać w zachowaniu na drogach oraz w innych miejscach. Dzieli nas obojętność do innych i pycha. Egoizm panuje w nas i każe tak działać.

To nie nasza wina, lecz naszej natury, że gra z nami.  

Musimy zdać sobie sprawę, że nasza natura – to zły początek, który nas zniewala. Jeśli z niego nie wyjdziemy, to nasze życie zostanie skończone i nie pozostawimy po sobie swoim dzieciom niczego dobrego. Życie będzie się stawać coraz trudniejsze i im nie zostaną nawet te okruchy szczęścia, których my doświadczaliśmy czasami.

O tym niewolnictwie i wyjściu z niego na wolność opowiada Paschalna legenda. Ale przede wszystkim trzeba zrozumieć, że znajdujesz się w niewoli. Przecież na razie nie widzisz siebie w ciemności, w mocy dzielącego nas egoizmu, we wzajemnej nienawiści, nie jest możliwe, aby zrozumieć, czym jest wolność od tego anioła śmierci.

Powinniśmy życzyć sobie, aby stać się wolnymi ludźmi, we własnym kraju, to znaczy być niezależnymi od swoich pragnień – zechcieć osiągnąć miłość, połączenie, wzajemne poręczenie, jedność pomiędzy wszystkimi, ponad swoją egoistyczną naturą.

Kiedyś lud Izraela wyszedł ze swojego egoizmu i podniósł się na wysokość jedności i miłości, co nazywa się budową Świątyni. Ale później nie potrafiliśmy utrzymać się na tej wysokości i upadliśmy z niej.

Rabbi Akiva uczył, że nie można porzucać zasady miłości bliźniego swego jak siebie samego, w przeciwnym razie znów wpadniemy w bezpodstawną nienawiść. Egipt – to bezpodstawna nienawiść między nami. Dwa tysiące lat temu, po zniszczeniu drugiej Świątyni, znowu wróciliśmy do stanu nienawiści, który nazywa się Egiptem.

Po tysiącu lat życia w jedności i połączeniu, naród żydowski ponownie udał się do Egiptu, w bezpodstawną nienawiść. Ale dzisiaj cały świat powinien uświadomić sobie, że znajdujemy się w Egipcie.

Kiedyś ze starego Babilonu wyszła nieduża grupa pod przewodnictwem Abrahama i połączyła się w naród Izraela. Ale potem wrócili do Babilonu i zmieszali się ze wszystkimi Babilończykami.

Dzisiaj po raz kolejny znajdujemy się w obliczu tej samej wieży Babel – przed nienawiścią do siebie nawzajem, niechęcią poznawania i rozumienia innych. To się nazywa pomieszaniem języków.

Po raz kolejny przychodzi nam wykonać to działanie, jak kiedyś w starożytnym Babilonie.

Jest powiedziane, że „ działania ojców – przykładem dla synów”. Dzisiaj musimy znów opuścić Egipt, ale to już ostatnie wygnanie przed ostatecznym wyzwoleniem.

Z rozmowy o nowym życiu 22.03.2015


Kabała ujawniona część 13


Czyżby drobnoustroje były mądrzejsze od nas?

каббалист Михаэль ЛайтманNasz rozwój polega na wznoszeniu się po stopniach rozumu i uczucia, na drodze prowadzącej do świadomej równowagi z naturą. Musimy dojść do tego zgodnie z własną wolą, na własne życzenie, a nie przez desperację i przymus.

Powinniśmy rozumieć, czuć i prowadzić badania, aby w końcu odkryć najlepszy, najwyższy dla nas stan powszechnej równowagi z nieożywioną, roślinną, zwierzęcą i ludzką naturą, a także z wyższą Naturą w całości.

Osiągnięcie tego celu jest możliwe tylko dzięki wzajemnemu obdarzaniu, miłości i jedności. Natomiast poruszając się nieprawidłowo, wywołujemy na siebie oddziaływanie sił, których przeznaczeniem jest realizacja naszej naprawy. Jeśli odchylam się od tego kursu równowagi, natychmiast nadchodzi naprawiająca siła, której celem jest nawrócić mnie z tego niewłaściwego kierunku.

Na przykład, gdy odchylam się w prawo, to zostaję dotknięty chorobą. W konsekwencji wracam do właściwego kierunku. A gdy odchylam się w lewo, wtedy nadchodzi jakieś inne nieszczęście i znów mnie zatrzymuje. Poruszając się w ten sposób przez tysiące przeciwności losu, pełznę naprzód milimetr po milimetrze zamiast odliczania swojej drogi w kilometrach. Przyczyna tego leży w tym, że ciągle zbaczam z prostej drogi w niewłaściwych, egoistycznych kierunkach.

Cała nasza historia przedstawia taki „bieg żółwia”. Wydawałoby się, że człowiek jest koroną stworzenia. Jednak w czymś jest głupszy od tych drobnoustrojów, które służą za narzędzie do „nauczania go rozumu”.

Przecież mikrob także jest całym systemem z własnym wewnętrznym programem, z rozumem i odczuciami. Jest on żywy. Dostając się do nowego środowiska, za każdym razem sprawdza siebie. Rozpoznaje on związek z zewnętrznymi czynnikami i jest w stanie wytwarzać przeciwciała – do tego stopnia, że zaczyna żywić się antybiotykami, które były przeznaczone do jego zniszczenia. On bada wewnętrzne mechanizmy organizmu i znajduje coraz to nowsze sposoby na przeniknięcie w niego, pomimo przeszkód. On ulepsza, udoskonala, „koryguje” siebie. Rozwija się w nowych warunkach mimo wszystkich trudności, które stawiamy przed nim.

A więc z tego wynika, że drobnoustrój jest bardziej pomysłowy niż człowiek. Przecież on wykonuje nakazy natury, tworząc nam problemy i w ten sposób pobudzając nas do przejścia z jednego stopnia na następny.

Pytanie: Człowiek rozwija medycynę, tworzy leki, a przeciwko niemu jakby funkcjonowały niewidzialne laboratoria z mocniejszymi możliwościami intelektualnymi. Jak to jest możliwe? Czyżby drobnoustroje były mądrzejsze od nas?

Odpowiedź: Człowiek jest najgłupszym stworzeniem. Nie istnieje stworzenie bardziej upokorzone, bardziej przeciwne naturze, wyrządzające szkodę samemu sobie zamiast chronić się przed nieszczęściami, jak to robią inne stworzenia. To prawda, człowiek jest najbardziej rozwinięty, jednak rozwój swój obraca przeciwko sobie. A zatem, czy może być nazwany „koroną stworzenia”? Przecież jest najgorszy ze wszystkich! Byłoby lepiej, gdyby był po prostu nierozumny. Ale przecież on wykorzystuje swój intelekt na szkodę własną i innych, niszczy siebie i cały świat.

Tak, człowiek ma rozum i uczucia wyższego poziomu w porównaniu ze zwierzęcym stopniem, jednak jest to mu dane po to, aby prawidłowo je stosował w celu samodoskonalenia. Jednak na razie widzimy, jak zły początek przesiąka ludzi od najmłodszych lat. Czy tak naprawdę można nam przypisać coś dobrego, pozytywnego?

Dlatego też na różnych poziomach istnieje wiele systemów przeznaczonych do doprowadzenia człowieka do wolnego wyboru, aby on uświadomił sobie konieczność osiągnięcia równowagi. Tylko tego brakuje w całej naturze, włącznie z samym człowiekiem, choć mniema o sobie jako koronie, górującej nad naturą jako coś odosobnione. Na tym polega nasz błąd, przecież znajdujemy się wewnątrz wspólnego systemu natury, pod jego wpływem i powinniśmy dojść do równowagi z jego mechanizmami. Wówczas dopiero znikną wszystkie negatywne zjawiska.

Pytanie: A jednak kto „opracowuje” ataki mikroorganizmów na nasze zdrowie?

Odpowiedź: My sami generujemy je swoim niewłaściwym nastawieniem do życia. Tylko sam człowiek produkuje wszystkie drobnoustroje i innych swoich „wrogów”. Zamiast korzystania z potencjału swojego egoizmu w sposób pozytywny, zamienia go na krzywdę sobie i siła ta wraca do niego w różnego rodzaju formach szkodzących. Wszystkie swoje właściwości i zdolności stara się wykorzystać tylko dla własnej przyjemności i wydaje mu się, że osiąga sukcesy. Jednak w rzeczywistości tak nie jest.

Tylko gdy prawidłowo połączymy się ze sobą w równowadze, wówczas będziemy w stanie zneutralizować wszystkie szkodniki. Co dotyczy drobnoustrojów, po prostu przestaniemy je stwarzać. Przecież człowiek zawiera w sobie całe stworzenie i w istocie „tworzy” nieożywioną, roślinną i zwierzęcą naturę. Dlatego infekcje są odporne na leki, bo my sami jesteśmy odporni i wytrwali w swoim egoizmie i nie chcemy zająć się nim.

W swoich egoistycznych pomysłach, uparcie utrzymując stare relacje, nie jesteśmy gotowi na integralną edukację i na inne czynności, niezbędne do ustalenia właściwych relacji między nami. Nadal używamy naszą naturę do potrzeb miłości własnej w jej różnych formach, powodując tym powstanie nowych systemów. Przeznaczone są one do naszej naprawy, jednak nie oddziałują na nas w najprzyjemniejszy sposób, blokując nas, wywierając presję, przynosząc ból i śmierć… Robią wszystko, co możliwe, abyśmy tylko nie zboczyli z tej drogi, która prowadzi do wolnego wyboru.

Z rozmowy o nowym życiu, 10.10.2012


Zaplanowana kłótnia między USA i Izraelem

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Od pierwszego dnia kadencji Obamy było jasne, że dąży on do zmiany polityki USA na Bliskim Wschodzie i zamierza zbliżyć się do świata islamu w ogóle oraz w szczególności do arabskich państw, i poprawić stosunki z Iranem.

Przemoc i kryzysy następujące jeden po drugim na Bliskim Wschodzie zmuszaja Obame nieco odbiec od wybranego kursu, jednak zarówno z palestyńskiej sprawy, jak i z regularnych prób zbliżyć się do Iranu kosztem tradycyjnych sojuszników USA w regionie, jest jasne,  że zachowanie linii postępowania pozostaje bez zmian.

Jak możemy i czy w ogóle możemy się temu przeciwstawić?

Odpowiedź: Właśnie przy złym faraonie wyszliśmy z Egiptu. Nie można powiedzieć jednoznacznie, że Obama jest dla nas zły – właśnie w jego nienawiści do Żydów i  w szczególności do Izraela założony jest potencjał naszego wzrostu.

Jego nienawiść i jego polityka przyspieszy tylko nasze uświadomienie i wpływ na nasz los przez wyższe światło, jak jest powiedziane: „Serca zarządzających światem znajdują się w rękach Stwórcy”. Więc my, a nie Obama, określamy nasze przeznaczenie.


Uczyć się od Pigmejów

каббалист Михаэль ЛайтманBadania naukowe: 1. CZŁONKOWIE GRUPY SZANUJĄ SIĘ I UFAJĄ SOBIE NAWZAJEM. W trudnych warunkach dżungli można przetrwać tylko razem. Jedzenia nie zawsze wystarcza, polowanie może być niebezpieczne. I tu niezbędne jest zaufanie i pomoc.

Stosunki mężczyzn i kobiet są na równych prawach. Kobiety polują razem z mężczyznami, aktywnie zajmują się podziałem i wymianą żywności, biorą udział w rozmowach, wykonują też ciężkie prace.

2. CZŁONKOWIE GRUPY WSPIERAJĄ I CHRONIĄ SIĘ NAWZAJEM. Nie istnieje przemoc wobec kobiet. Poświęcają oni dużo czasu omawiając różnice zdań, zachowując przy tym poczucie własnej godności i szacunek do siebie. Przyczyny konfliktu należy „przemyśleć”, zamieniając je w powód do współpracy.

3. CZŁONKOWIE GRUPY SĄ OTWARCI NA DIALOG I KOMUNIKACJE:  Spory są rozwiązywane metodami nieformalnymi. Każdy ma prawo zwracać się o pomoc do innych w celu rozwiązania konfliktu  – cała wieś będzie uczestniczyć w rozwiązaniu konfliktu tak długo, dopóki nie zostanie rozstrzygnięty. Rozstrzygania sporów nie odkłada się na długi czas. Techniki rozwiązywania konfliktów są odpowiednie także dla zespołów roboczych. Jednym z typowych sposobów – są żarty i śmiech, odciągnięcie uwagi – żeby ludzie po prostu zapomnieli, dlaczego doszło do kłótni.

4. WSZYSCY CZŁONKOWIE GRUPY DĄŻĄ DO WSPÓLNEGO CELU. Najbardziej efektywnym sposobem na zdobycz jest grupowe polowanie, przy którym zwierzęta zaganiane są w sieci. Wspólny cel daje motywację do pracy w zespole – kobiety zaganiają zwierzęta w sieci, a mężczyźni stoją za sieciami i zabijają ofiarę. Po polowaniu mięso jest dzielone między uczestnikami według jasno określonych zasad.

5. CZŁONKOWIE GRUPY POWINNI MIEĆ WSPÓLNE WARTOŚCI I PRZEKONANIA. Życie Pigmejów może postronnemu obserwatorowi wydawać się zabawne i beztroskie, ale to wrażenie jest zwodnicze. Pod pozornym chaosem ukryty jest porządek. Wszyscy Pigmeje od wczesnego dzieciństwa uczą się  zasady postępowania, przekazywane ustnie z pokolenia na pokolenie. Gotowość do dzielenia się, współpracy, niezależności i autonomii, zachowania pokoju między członkami grupy – są to podstawowe wartości społeczeństwa.

6. INTERESY GRUPY SĄ WYŻEJ INTERESÓW JEJ CZŁONKÓW. Oni nie pozwalają stawiać swoich własnych interesów ponad interesami zespołu. Praca zespołowa może być pomyślna tylko w atmosferze, popierającej osobistą wolność i kreatywność, ale w ramach ogólnych celów organizacji. Żeby ta równowaga została zachowana, każdy członek grupy musi mieć świadomość, gdzie znajdują się granice osobistej wolności.

7. CZŁONKOWIE GRUPY SĄ RÓWNOPRAWNI W PODEJMOWANIU DECYZJI. Nie ma „ważnych ludzi”, przywódców, najwyższej rady, liderstwo nie należy do jednej osoby. Wszyscy członkowie mają prawo do podejmowania decyzji. Starszych uważa się ze względu na ich wiedzę i umiejętności.

Komentarz: Praktycznie wszystko przypomina spis warunków połączenia kabalistycznej grupy, w którym są jeszcze dodatkowe warunki, aby przyciągnąć wyższe  swiatło. Ale warunki jedności są te same – ponieważ w kabale wszystko dzieje się zgodnie z prawami przyrody, które Pigmeje przyjęli od niej instynktownie!


W 2070 roku islam stanie się wiodącą religią na świecie

каббалист Михаэль ЛайтманBadanie: Islam rozprzestrzenia się w takim tempie, że już w tym wieku stanie się on najbardziej rozpowszechnioną religią na planecie. Obecnie jest 2,2 miliarda chrześcijan (jedna trzecia populacji ziemi), muzułmanów 1,6 mld. (jedna czwarta populacji planety).

Muzułmanie są skoncentrowani na obszarach świata tam, gdzie istnieje najszybszy wzrost ludności. W Europie, z ogólnej liczby ludności, 10% to będą muzułmanie.

Mój komentarz: Tak dokładnie jest powiedziane w kabale, że przed przyjściem Mesjasza (oświecenia ludzkości) islam zdominuje świat i wznieci wojny na wszystkich kontynentach.

To jest konieczny warunek przejawu ciemności wobec światła, jak powiedziano: „Ujawnienie światła właśnie z ciemności”, odbywało się wyzwolenie z ogólnego egoizmu w egipskiej ciemności.


Pomocnik altruizmu

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Które z egoistycznych potrzeb będą mniej cenione, a które więcej w integralnym stanie? Czy jesteśmy zmuszeni zmienić je wszystkie?

Odpowiedź: Nie jest to konieczne. Gdy egoizm będzie prawidłowo współdziałał z altruizmem i one będą uzupełniały się wzajemnie, to z niego będzie tylko korzyść.

Pomyśl, co dzieje się w ciele: wielka liczba przeróżnych reakcji, powiązań, wzajemnych zwalczań, narodzin, itd. Ciało, które zostało zaatakowane przez wiele wrogich elementów i mikroorganizmów, niszczy je albo naprawia. Jest to wielka walka ze stałą analizą i syntezą otrzymanych informacji i rozwiązań, co z nimi robić.

Ciało, innymi słowy, nie jest w stanie funkcjonować bez pozytywnych i negatywnych sił, obie muszą być w akcji. Więc gdy altruistyczna siła pojawia się przeciwko egoizmowi, ten, wchodzącz nią w równowagę, natychmiast staje się absolutnie równym względem ważności.

Chodzi o system, który utrzymuje się w homeostazie, w równowadze, w harmonii.

Z programu TV „Integralny świat”, 24.10.2013


Pokolenie odkrywające tajemnice Wszechświata

каббалист Михаэль ЛайтманNauka Kabały powinna objawić się człowiekowi tylko wtedy, gdy chce zrozumieć sens życia. Jeśli jeszcze tego nie pragnie to znaczy, że jest w zupełności pochłonięty życiem tego świata. Interesuje się tylko, jak ustwić sobie życie na lata swojego istnienia, wtedy on nie ma po co odkrywać tej nauki, ona nie jest dla niego, a wręcz przeciwnie, może tylko zbić go z tropu. Niech kontynuuje rozwój egoistyczny a naukę kabały na razie niech nie rusza.

Dlatego kabaliści przez wszystkie wieki ukrywali tę naukę, dopóki ludzkość nie rozwinęła się do takiego stanu, w którym dziś już pyta o sens życia. Widzimy to poprzez ogromne problemy, które powstały na świecie, powszechnie panujący kryzys, który obejmuje wszystkie dziedziny działalności człowieka.

Jest to widoczne w liczbie samobójstw i depresji ludzi i po tym, że świat podąża niewiadomo w jakim kierunku i nic nie może z tym zrobić.

Wszyscy staczają się w dół: i elity i zwykli ludzie. Stopniowo zanika klasa średnia, zamiera przemysł – straciliśmy zainteresowanie życiem. Nie wiemy, co robić. Rozumiemy, że może dojść do trzeciej wojny światowej, ale patrzymy na to spokojnie, jak na fatum, które nas gdzieś ciągnie, ponieważ zdajemy sobie sprawę, że nie mamy siły, wiedzy a nawet pragnienia, aby się z nim zmierzyć. Świat jest bezsilny i wyobcowany.

Właśnie w takim pokoleniu powinna ujawniać się ludziom nauka Kabały, ze względu na to, że są w stanie nie tylko zrozumieć, jak wydostać się z obecnej sytuacji, ale są zdesperowani, żeby się z niej wydostać, ale też poznać, co ich czeka w przyszłości: wieczny, doskonały, pełny, najwyższy stan, miliardy razy większy niż wszystko co moglibyśmy doświadczyć w naszym świecie.

Z wirtualnej lekcji, 18.11.2012


Czy człowiek może reinkarnować jako kot?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy w następnym życiu mogę inkarnować się jako kot, czy dalej będę jako człowiek?

Odpowiedź: Człowiek pozostanie zawsze człowiekiem, mężczyzna mężczyzną, kobieta kobietą. Materia pozozostaje tą samą materią.

Wszystkie teorie i fantazje o reinkarnacji duszy w ciało zwierząt i roślin są błędne.

I w ogóle dusza nie należy do ciała. Ciało istnieje tylko, aby stworzyć rozwój duszy. W tym stopniu jak dusza jest rozwinięta, ciało zaczyna rozwijać nowe fizyczne właściwości, które pomagają dalszemu rozwojowi duszy. To wszystko jest celowym rozwojem.

Pytanie: Co dzieje się z człowiekiem po śmierci?

Odpowiedź: Czy nie możemy zobaczyć co dzieje się z człowiekiem, gdy jego ciało umrze? Ciało gnije i rozpada się w proch. Jeżeli człowiek nie rozwinie swojej duszy, to jej świadoma część wraca w nowe ciało, z powrotem.

Pytanie: Co się stanie, gdy ja rozwinąłem moją duszę?

Odpowiedź: Jeżeli rozwinąłeś swoją duszę do odpowiedniego poziomu, co oznacza naprawiłeś ją całkowicie, to nie musisz się więcej rodzić w tym świecie, twoja dusza żyje wiecznie.

Pytanie: Czy ta dusza będzie moim własnym „ja“?

Odpowiedź: Dusza jest specyficznym „ja”. Człowiek ma duszę, a ciało jest materią, która podąża za nim i bierze udział w rozwoju duszy.

Pytanie: To dlaczego czasem kabaliści piszą, że człowiek rodzi się w ciele świni?

Odpowiedź: To jest metafora. Reinkarnujesz jako świnia, oznacza masz te same cechy charakteru i potrzeby jak świnia.

Często ktoś zachowuje się jak świnia po prostu. Dlatego kabaliści mówią o inkarnacji jako świnia, ale on jest nadal człowiekiem.

Z programu radiowego 103FM , 01.02.2015