Krótkie opowiadania: 15. Wejście na górę Synaj

каббалист Михаэль ЛайтманPo przejściu wszystkich etapów życia w Egipcie i po wyjściu z niego naród Izraela doszedł do stanu zwanego „góra Synaj”. Zaczął on uświadamiać sobie, że stoi przed ogromną górą zła. „Synaj” oznacza wzajemną nienawiść, głębokie wzajemne oddzielenie, podział między ludźmi, o wiele większy niż w Egipcie.

I jeśli, znajdując się w Egipcie lub w Babilonie, nie byli oni w pełni świadomi tego, to teraz zło całkowicie ujawnia się im. Dlatego byli zmieszani i zaniepokojeni, nie wiedząc, co robić.

Jednak Mojżesz uspokajał ich, obiecując nawiązać kontakt między nimi i Stwórcą. Na tym polegała jego rola, ponieważ był on ogniwem łączącym lud Izraela i wyższą siłę. Bez jego wskazówek i pomocy, bez jego związku ze Stwórcą ludzie nie byliby w stanie czegokolwiek zrobić. I Mojżesz wszedł na górę Synaj.

Naród natomiast nie odczuwał tego kontaktu i dlatego gotowy był, aby powrócić do Egiptu. Dla niego ważne było, aby uchwycić się czegoś. Zwykłego człowieka przeraża nienawiść.

Wyobraź sobie, że mieszkasz w wielopiętrowym bloku, w którym wszyscy zaciekle nienawidzą cię. Boisz się wyjść z mieszkania, otworzyć okno, czujesz dochodzące ze wszystkich stron fluidy tej nienawiści. Tracisz sen i apetyt. Jest to straszny stan!

Ten sam stan przeżywali ludzie, znajdujący się pod górą Synaj. Przed nimi odsłoniła się prawdziwa natura ich egoizmu i oni zdali sobie sprawę, że nie są w stanie poradzić sobie z nim, ponieważ nie mieli już związku ze Stwórcą, który niegdyś im pomagał.

Ale Mojżesz obiecał im, że wzniesie się na poziom, na którym istnieje ten związek, utworzy kontakt między nimi i wyprowadzi ich z tej nienawiści. Przecież tylko on był w stanie wznieść się ponad górę nienawiści.

Jednak „Mojżesz” – to zaledwie jedna mała właściwość w nas. Jak tylko ona oderwała się od narodu, ów naród stracił nadzieję na kontakt ze Stwórcą i jedyny ratunek znalazł w tworzeniu złotego cielca, który, jak im się wydawało, połączy ich ze sobą. Nie pozostawało im nic innego.

Byli oni gotowi zdjąć z siebie wszystkie złote ozdoby i ofiarować je, aby tylko coś ich łączyło. Przecież w porównaniu z ogromną nienawiścią, której doświadczali, ten mały egoizm, symbolizowany przez złotego cielca, przynajmniej częściowo łączył ich egoistycznie ze sobą.

Po zejściu z góry Mojżesz zbliżył się do narodu, aby połączyć go poprzez siebie ze Stwórcą i utworzyć między nimi kontakt. Jednak zobaczył, że ludzie ponownie czczą swój egoizm (złotego cielca). Wtedy rozbił tablice przymierza – czyli instrukcję, otrzymaną na górze Synaj, która była już im nieprzydatna, ponieważ upadli na zupełnie inny poziom.

Wtedy ponownie wszedł na górę Synaj, czyli wzniósł się ponad egoizm i łącząc się ponad nim z wyższym stopniem emanacji i miłości, otrzymał od Stwórcy drugą instrukcję. Po zejściu z tego duchowego stopnia przekazał narodowi program zjednoczenia, którym jest objawienie Stwórcy w stopniowym zbliżeniu i zjednoczeniu ludzi między sobą.

Program ten zawierał wszystkie podstawowe prawa Tory, z których najważniejsze – to „Kochaj bliźniego swego, jak siebie samego”. I naród był gotowy na wykonanie tego prawa i zjednoczenie się.

Dzień, w którym Mojżesz po raz drugi zszedł z góry Synaj, nazywa się Dniem Pojednania(Jom Kippur).On przyniósł narodowi tablice, czyli dziesięć warunków przeciwko dziesięciu plagom egipskim. Spełniając te warunki na poziomie duchowym, Izraelici osiągnęli takie zjednoczenie, w którym objawił się między nimi Stwórca i oni połączyli się z Nim całkowicie. Właśnie to było celem ich naprawy.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”,22.10.2014


Kongres – jest to szansa na znalezienie człowieka w sobie

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeśli pierwszy raz biorę udział w kabalistycznym kongresie i znajduję się w nieznanym mi tłumie tysięcy ludzi, to co mi to daje?

Odpowiedź: Na kongresie będzie dużo ludzi, którzy chcą za pomocą połączenia osiągnąć wyższy świat, poczuć swoją duszę, wieczne życie.

W naszym świecie, w codziennym życiu, nigdy nie możemy tego poczuć. A na kongresie każdy ma taką możliwość, co nazywa się „zobaczyć swój świat jeszcze w tym życiu.”

Pytanie: Jestem jeszcze zbyt młody dla „wiecznego życia” i „przyszłego świata” Czy należy się pospieszyć, aby się tam dostać? Myślę, że mam jeszcze czas, aby to zrobić.

Odpowiedź: Ludzie w napięciu pracują dla tego całe swoje życie.

Pytanie: Uczono mnie, że przyszły świat – to ten, gdzie człowiek dostaje się po śmierci.  Jeśli będę dobrze zachowywać się w tym świecie, to znajdę się w raju, a jeśli źle – w ogniu piekła. Co to jest kabalistyczny kongres, na który ludzie przyjeżdżają z najbardziej odległych krajów?

Odpowiedź: Kabalistyczy kongres – jest to spotkanie ludzi, którzy swoim szczególnym połączeniem chcą osiągnąć uczucie życia na dużo wyższym poziomie, powyżej  naszego życia. Nie jest to życie po śmierci.

Chodzi o to, aby „zobaczyć swój świat w tym życiu.” Przyszły świat – to nie jest to, gdzie ludzie myślą, że dostaną się tam po śmierci swojego fizycznego, zwierzęcego ciała. Przyszły świat  należy osiagnąć jeszcze w tym życiu. Tu i teraz możemy osiągnąć nowy poziom egzystencji, która jest powyżej naszego ciała. I to się nazywa życiem duszy.

To nie jest zupełnie tak, jak się powszechnie uważa. Istnieją ludzie, którzy chcą odczuć cały świat w pełni. Rozumieją oni, że rzeczywistość nie jest ograniczona tylko do tego świata, i człowiek został urodzony dla innego życia. I dlatego szukają sensu życia, nie zadawalając się prostym istnieniem.

Tacy ludzie zbierają się na kabalistycznym kongresie. Czy przychodzimy na ten świat tylko po to, aby spędzić swoje życie w tym zamkniętym kole: praca, dom, dzieci, przedszkole, szkoła? I na tym zakończyć całe życie – doczekać się emerytury, i można już umrzeć?

Ludzie nie chcą zgodzić się na takie życie. Jedni z rozpaczy wpadają w depresje, inni wstępują  w terrorystyczne ugrupowania, niszcząc swoją rodzinę, siebie i cały świat. Doszliśmy do takiego stanu, że nie możemy dalej istnieć w tej formie. Młodsze pokolenie nie chce żyć tak, jak żyli ich rodzice. A my nie możemy im nic dać, wszystko znajduje się w kryzysie.

Człowiek szuka sensu w życiu, chce zrozumieć, dlaczego istnieje. To jest pytanie człowieka, a nie zwierzęcia. Zwierzę nie zadaje sobie takich pytań, jego pragnienia nie wychodzą poza jego ciało. Ono myśli tylko o tym, jak zabezpieczyć swoje ciało i napełnić się, aby ciało się nasyciło.

Ale w człowieku, nawet jeśli jest on nasycony, pozostaje w nim puste miejsce. On wszystko jedno pozostaje nienasycony. On może mieć żywność, schronienie, rodzine, dzieci, i pytać: „Gdzie jest we mnie człowiek? Czy istnieje w moim życiu jakiś wyższy sens?”

Znaleźć swoją duszę – to znaczy znaleźć człowieka w sobie. To jest to, co człowiek odkrywa na kabalistycznym kongresie – ludzki duch w sobie, swoją duszę. I dlatego łączymy się, ponieważ to połączenie naprawia utratę spójności jaka miała miejsce z nami w Babilonie.

Właśnie wewnątrz tego połączenia osiągamy swoją duszę, ogólną siłę jedności, wyższy duchowy świat. O tym jest napisane: „Zobacz swój świat jeszcze w tym życiu.”

Kabalistyczny kongres – jest to spotkanie ludzi, którzy chcą zrozumieć i osiągnąć sens swojego życia.

Z rozmowy o nowym życiu, 08.02.2015


Magia na sprzedaż

каббалист Михаэль ЛайтманDuchowa broń

Pytanie: Czy rzeczywiście istnieje coś takiego jak magia? Czy mamy możliwość korzystania z nadprzyrodzonej siły, aby zmienić swoją rzeczywistość?

Odpowiedź: Nie. Samo pojęcie „nadprzyrodzone” wymaga wyjaśnienia. Jeśli mówimy o tym, co znajduje się powyżej naszego jestestwa, to do tej sfery odnoszą się wszystkie naturalne zjawiska.

Nie możemy wpływać na ruch kuli Ziemskiej i innych ciał niebieskich – za to możemy to obliczyć. Tak więc, wiele rzeczy zostało przeniesionych z kategoriimistycyzmu w sfery naukowych koncepcji.

Jednak razem z tym istnieje jeszcze wiele nieznanych nam zjawisk, których korzenie nie znajdująsię w zakresie naszego postrzegania – i w tej sferze jesteśmy wciąż słabi, wciąż stoimy przed naturą, której nie możemy z góry obliczyć. A tymczasemczłowiek tęskni za bezpieczeństwem, potrzebuje „gwarancyjną polisę” przed wszystkimi przeciwnościami losu.

Stąd pochodzi magia. Po pierwsze, ona jakby zapewnia ochronę przed zagrożeniami i tym samym od wrogów, którym człowiek teraz może przeciwstawiać się„duchową bronią“. A po drugie, jest to możliwość, aby przejść do ataku, zatwierdzić swoją wyższość i oczyścić terytorium od „szkodników”, którzy stoją mu na drodze.

Nadprzyrodzone w przystępnej cenie

I tutaj wielu rozdaje obietnice, twierdząc, że wiedzą, jak to zrobić, i pomogą, jeśli tylko ich usługi będą zapłacone.

Istnieje pojęcie „czarnej” i „białej” magii. Jeśli pierwsza przeznaczona jest, aby czynić szkody, to druga, w przeciwieństwie, obiecuje pomoc. Jednak ten podział jest czysto warunkowy – w ten sam sposób dzieci bawią się w dobrych i złych. Człowiek czuje się słaby, przed siłami, które determinują jego życie. Chciałby sam kontrolować swój los– i idzie po radę do „właściwych”ludzi.

Ponadto, przeraża nas nieuchronna śmierć ciała i niepewność  przyszłości. Co się stanie z moją duszą? Gdzie ona trafi? Można uniknąć piekła i zapewnić sobie raj? To również jest przyczyną wielkiego niepokoju, na którym inni mogą zrobić dobre pieniądze.

Pytanie: Znaczy, że magia nie istnieje?

Odpowiedź: Nie. Jednak problem leży w tym, że każda rzecz, którą odnosimy do wewnętrznego świata człowieka, związana jest z naszą psychologią. W rezultacie, na człowieka można wpłynąć w taki sposób, że wyda mu się to jako magia?. W szczególności ma to miejsce z wieloma wierzącymi ludźmi. Nic nie można z tym zrobić, ponieważ są to właściwości naszej psychiki. Ostatecznie, wszystko pochodzi z niewiedzy.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmów o nowym życiu, 18.01.2015


Co to jest kabalistyczny kongres?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Nauka kabały przyciąga dziś do siebie uwagę wielu, i szczególne zainteresowanie wywołują coroczne międzynarodowe kabalistyczne kongresy w Izraelu, na których zbiera się tysiące ludzi z dziesiątków krajów świata. Co to jest kabalistyczny kongres?

Czy podobny jest on do tak zwanych duchownych zjazdów, które przeprowadzają różne religijne wyznania i duchowe szkoły?

Odpowiedź: Z zewnątrz może się wydawać, że są one podobne: zbiera się dużo ludzi, którzy siedzą razem na lekcjach i na posiłkach, śpiewają, tańczą, jak na każdym innym festiwalu. Jednak na kabalistycznych kongresach kładzie się szczególny akcent na połączenie, ponieważ każdy rozumie, że naprawa świata i człowieka polega na połączeniu.

My wszyscy – jesteśmy częściami rozbitego naczynia wspólnej duszy, która nazywa się Adam HaRiszon. Kiedyś wszyscy ludzie byli związani i należeli do jednego pragnienia, do jednego celu, misji i żyli jak jedna rodzina, jak jedna wielka wioska. A potem rozproszyli się po całej ziemi ze starożytnego Babilonu. Ich egoizm gwałtownie wzrósł, i zaczęli nienawidzieć siebie nawzajem, odgradzać się i dzielić wszystko na „twoje” i „moje”.

To się nazywa Wieża Babel, która stała się symbolem naszego egoizmu, który przejawił sięw każdym człowieku. I wtedy ludzie nawet przestali rozumieć się nawzajem. Opuścili oni starożytny Babilon i rozeszli się po całej ziemi. Na odległość byli w stanie jakoś żyć ze sobą i podtrzymać związek.

Cała ludzka historia, począwszy od starożytnego Babilonu – jest to stały wzrost rozdzielenia i nienawiści. I wszystko to dzięki płonącemu w nas egoizmowi, rosnącemu coraz bardziej i zmuszającemu coraz bardziej do wzajemnej nienawiści.

Tak na ziemi pojawiło się wiele państw, narodów, religii, różnic, coraz więcej ścian i przegród pomiędzy nami. Będzie to kontynuowane tak długo, dopóki ludzkość nie zrozumie, że w ten sposób doprowadzi się ona do samozagłady. Zaczniemy dosłownie pożerać siebie nawzajem, a nie w przenośni, i zniszczymy całą kulę ziemską w nuklearnej wojnie.

Obecnie znajdujemy się już w takim kryzysie, że możemy uwierzyć w realność takiego wyniku. Ale nie jesteśmy w stanie się zatrzymać, nie mamy siły, by sprzeciwić się swojej złej egoistycznej naturze, nie pozwalającej się nam połączyć.

Stopniowo zaczynamy rozumieć, że jeśli nie połączymy się, nie znajdziemy jakiejś metody, cudownego lekarstwa przeciwko nienawiści i podziału, które pozwoli nam trochę wyciszyć egoizm i otworzyć serca, to umrzemy razem. Nasze ego nie pozostawi nas w spokoju.

I tu pojawia się nauka kabały, która towarzyszy nam jeszcze od starożytnego Babilonu. Gdy we wszystkich Babilończykach wybuchł egoizm i rozproszył ich po wszystkich stronach świata – w tym samym czasie pojawiła się nauka zjednoczenia, założona przez Abrahama.

Abraham znalazł specjalny, unikalny środek, który istnieje w naturze – wyższą siłę, która nazywa się „światło powracające do źródła”. To siła, która prowadzi nas z powrotem do dobra, do dobrych relacji między nami, do połączenia.

Abraham ujawnił tajemnicę, jak przyciągnąć tą siłę z natury, aby pracowała nad nami i połączyła ludzi. A poza tym on odkrył, że w tym momencie, gdy ludzie osiągną zjednoczenie, zaczynają rozumieć i czuć wyższą siłę, która połączyła ich razem.

Połączenie z wyższą siłą daje im poczucie duchowego życia. Ludzie zaczynają rozumieć i czuć, że do tej pory żyli wewnątrz swojego ciała. A teraz, łączac się między sobą, każdy z nas żyje nie tylko wewnątrz swojego ciała, ale również wewnątrz innych ludzi, wewnątrz połączenia.

Ja jakby wychodzę z samego siebie i znajduję się we wszystkich, i tak absolutnie każdy. Oznacza to, że żyję wewnątrz swojej duszy, wewnątrz pragnienia, aby oddawać innym, pragnienia, by kochać. Nie żyję wewnątrz swojego ciała, a wewnątrz całej ludzkości, obcych dla mnie ludzi.

Okazuje się, że zaczynam zapominać o swoim ciele. Karmię je na tyle, na ile jest to dla niego niezbędne, i całą resztę czasu myślę o innych. Napełniam swoje ciało tak, jakbym napełnił samochód paliwem, aby działał. A całą resztę czasu używam je – jeżdżę na nim tam, gdzie chcę.

W taki sposób napełniam pokarmem swoje ciało, swojego osła (hamor), materiał (homer), i jadę na nim do celu stworzenia. Jeśli łączę się z innymi, to zaczynam czuć przez nich, wewnątrz nich inne życie – duchowe. Już nie zależę od swojego ciała, które dziś jest żywe, a jutro umrze, a zaczynam czuć siebie żyjącym wewnątrz całej ludzkości.

To jest czuję wieczne życie, które nie zależy od mojego ciała. Tutaj przechodzi specjalna transformacja, psychologiczne i zmysłowe, praktyczne przejście z materialnego świata w duchowy świat.

Nie jest to połączenie naiwnych idealistow. Ale jeśli z pomocą wyższej siły mogę połączyć się z innymi, nie patrząc na swoj egoizm, to naprawdę wyskakuję z siebie na zewnątrz i zaczynam istnieć w swojej duszy. Tak osiągam wyższy, duchowy świat.

W taki sposób rozumiemy, co można osiągnąć przez połączenie. I dlatego ludzie, którzy pragną odnaleźć duszę i duchowe życie, spotykają się na kabalistycznym kongresie.

Z rozmowy o nowym życiu, 08.02.2015


Napisać księgę Tory

каббалист Михаэль ЛайтманPoczątek patrz w poście artykuł „Świat, w którym nie ma miejsca”

Pytanie: Dlaczego nie może mi Pan dać amulet?

Odpowiedź: Dlatego, że ty musisz to wykonać sam, a nie ja! Zgodnie z programem, który zachodzi  w tobie! Nikt nie może wykonać czegoś za  drugiego człowieka!

Powiedziano: „Napisz na tablicy swego  serca.” Dlatego mówi się, że każdy człowiek jest zobowiązany do napisania księgi Tory. Każdy! Jest takie przykazanie – „napisać księgę Tory”.

Oznacza to, że to ty osobiście powinieneś studiować ten program, od pierwszej litery Tory „bet” i do ostatniej litery „lamed” i napisać wszystkie te litery. Napisać – znaczy zrozumieć co mówi ten program.

Przecież Tora – to nie jest historyczna opowieść o narodzie, który żył  tysiące lat temu. W niej mówi się o tobie i o tym, jak jesteś zbudowany. Kiedy czytasz Torę, już rozumiejąc sens liter, ich właściwości, zaczynasz czuć, jak ona wpływa na Ciebie. Ponieważ  każdy człowiek ma swoją własną Torę.

Ja czytam Torę, tzn. przeze mnie przechodzi cała ta linia z literami, od początku do końca, i ja czytam ją, tzn. zaczynam rozumieć, czuć i włączać w sobie ten program, od początku stworzenia, z wszystkimi istniejącymi w niej powiązaniami – zupełnie inaczej niżbyś ty ją czytał. Każdy – zgodnie ze swoją naturą, a wszyscy jesteśmy różni.

Wtedy wiesz co dodać. Napisać księgę Tory – znaczy przede wszystkim zapisać ją w swoim sercu. Ale jak  ty piszesz? Po prostu nie podstawiasz swojego  serca, żeby ona się na nim odcisnęła. Sercem nazywa się pragnienie.

Ty rozpracowujesz  te litery, ich kolejność, zgadzasz się z nimi, zmieniasz się zgodnie z każdą  literą i wtedy ona zapisuje się w twoim pragnieniu. Oznacza to, że istota litery kształtuje się w Tobie  i wyłania się  z twojego pragnienia.

Nasz materiał – jest to pragnienie rozkoszować się. Ten stos pragnień każdego człowieka musi przyodziać się w litery Tory, tzn. przyjąć ich formę, podobnie do ciasteczek ,w postaci liter. Takie litery musisz utworzyć  ze swojego pragnienia, w formie Tory.

Pytanie: Każdy człowiek dąży do najkorzystniejszego  stanu, jaki jest tylko możliwy, ale prawie nikomu nie udaje się go osiągnąć. W jaki sposób mogą tutaj pomóc litery?

Odpowiedź: To jest droga do sukcesu, dlatego że Tora prowadzi cię w przyszły świat – do stanu pełnego dobra. Ponieważ twoje pragnienie ciągle do czegoś dąży, ale nie wie czego dokładnie chce i nigdy tego nie otrzymuje a jeśli otrzymuje jakiś gram przyjemności, to ta przyjemność natychmiast znika.

Tora jest przeznaczona do tego, aby nieść światło. Światło –  to pełnia, prawdziwość, stała rozkosz.

Pytanie: Co Pan rozumie przez Torę?

Odpowiedź: Cały ten program nazywa się Tora. Jest on studiowany w nauce kabały.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy o nowym życiu, 21.12.2014


Kabała – to nauka o postrzeganiu świata

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dlaczego Pan mówi,że każdy widzi swoją własną rzeczywistość, którą tworzy według swoich właściwości, skoro wszyscy widzimy ten sam świat?

Odpowiedź: Widzimy ten sam świat, lecz każdy może zmienić tę rzeczywistość, którą odczuwa, postrzega. Nauka kabały – to metodyka prawidłowej percepcji.

Ze względu na swoje wewnętrzne zmiany, mogę przenieść się do innego świata i zobaczyć co w życiu jest dobre i prawidłowe. Na wszystko mają wpływ siły, które wspierają nas w czynieniu dobra. Zobaczę, że faktycznie, rzeczywistość jest znacznie szersza niż myślałem a w niej wszystko porusza się w myśl dobra.

I nie będzie to iluzją ani samooszukiwaniem się. W taki sposób jak postrzegam świat i wnoszę światło w swoje życie, taki obraz zobaczę przed sobą.

Pytanie: Zmienia się sama rzeczywistość czy moje postrzeganie?

Odpowiedź: Rzeczywistość, którą widzę, istnieje tylko w mojej percepcji. Skąd mam wiedzieć, że ona nie istnieje w takiej formie poza mną?

Postrzegam świat zgodnie z moimi właściwościami, co nie znaczy, że obiektywnie on istnieje w takiej formie. Jeżeli ktoś posiada inne właściwości, to widzi inny świat – inne kolory i kształty.

Jesteśmy tak przyzwyczajeni do postrzegania rzeczywistości przez nasze zmysły; wzrok, słuch, węch, smak, dotyk,że ona wydaje nam się prawdziwa, ale tak nie jest.

Człowiek – to jakby urządzenie pięcioczujnikowe, które zaprogramowane jest w pewnym zakresie i on przyzwyczaił się żyć w takim świecie, ale po włączeniu tych pięciu czujników na inny zakres, zobaczymy zupełnie inną rzeczywistość .

Do takiego odkrycia doszła już dzisiaj nauka, a nauka kabały, mówiła już o tym tysiące lat temu.

Dlatego kabała tak się nazywa (słowo „kabała” po hebrajsku oznacza „otrzymywanie” informacji, bo to jest nauka o postrzeganiu świata.

Z programu stacji radiowej 103FM, 08.02.2015


Zaznajomić się z demonami

каббалист Михаэль ЛайтманOni – to ja

Pytanie: Co to są „demony”, „duchy” i temu podobne terminy używane w nauce kabały?

 Odpowiedź: Kabała mówi o prostej rzeczy, że ty powinieneś wiedzieć, że istnieje tylko jedna siła. Jest to pozytywna siła i ty powinieneś ją osiągnąć. Wszystkie negatywne siły ty przebudzasz sam obracając dobrą siłę w złą. Przyczyna leży  w tym, że nie pracujesz nad sobą, aby zmienić siebie ze złego, w dobrego.

 Takim sposobem  „demony” i inne – są to wyłącznie siły mojej duszy, które powinienem naprawić. Jeśli nie naprawiam ich, to działają na mnie jako zło, a innymi słowy, mimo wszystko prowadzą mnie one do naprawy, ale w nieprzyjemny sposób.

 Pytanie: Co to znaczy „siła mojej duszy”?

 Odpowiedź: Są to moje nienaprawione pragnienia. Ponieważ ogólna naprawa jest określana zgodnie z zasadą miłości do bliźniego swego, jak siebie samego to jeśli nie wykorzystuję swoich egoistycznych pragnień w taki sposob, aby z ich pomocą połączyć się ze wszystkimi, jeśli nie dążę do jedności i miłości, jeśli nie „przekształcam” pragnienia w coś prawidłowego i korzystnego, to sam pozostawiam te pragnienia złymi.

I wtedy one zaczynają wpływać na mnie: nagle dostaję niekorzystne  zawiadomienie z banku, albo przydarza mi się wypadek, albo coś się dzieje z moimi dziećmi, itd. Istnieje wiele wariantów, w ogóle one składają się na nasze życie. I składają się z tych samych sił, częściowo pozytywnych, ale w większości negatywnych – dopóki nie zatroszczymy się o ich naprawę.

Oczyszczenie terytorium

Okazuje się, że ja sam tworzę swój świat. Ogólnie rzecz biorąc, istnieje w nim 620 sił – moich pragnień, które muszę stopniowo naprawiać, jedno po drugim.

Nie muszę od razu zajmować się całą  listą, ale ostatecznie, wszystkie je muszę zamienić na  miłość do bliźniego, jedność, na poszanowanie środowiska, stopniowo poszerzając tę listę. W ten sposób, oczyszczam swoją przestrzeń z negatywnych sił i przekształcam je w pozytywne.

To zależy również od okresu, w którym żyjemy. Warunki zmieniają się z każdą sekundą i ja także muszę działać dynamicznie, zmieniając się zgodnie z nakazami czasu. Muszę poczuć te siły – tak jak zwierzęta czują naturę i zawczasu ratują się od klęsk żywiołowych.

I możliwe jest to w tym przypadku, jak zaleca nauka kabały, łączę się z przyjaciółmi, z bliskimi mi ludźmi i razem z nimi, tworzę wewnętrzny krąg, społeczeństwo, środowisko, w którym zaczynam realizować rady nauki kabały.

Tym samym pomagam także całemu światu.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmów o nowym życiu, 18.01.2015


Kongres według metody praojca Abrahama

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Czy ten, kto przyjedzie na kongres, zdobędzie tam duszę i zacznie duchowe życie?

Odpowiedź:dzie starał się to zrobić. Możliwe, że nie od razu to się uda, ale na pewno będzie to posunięcie w dobrym kierunku.

Dlatego kabaliści zapraszają na swój kongres wielu ludzi ze wszystkich stron, aby się razem połączyć. Wszyscy razem śpiewamy, tańczymy, słuchamy rozmów, lekcji, przeprowadzamy warsztaty w kręgach, spotkania przyjaciół. Tysiące ludzi z całego świata zbiera się, z najbardziej odległych miejsc, nawet z Australii, Nowej Zelandii, Południowej Ameryki, Japonii i Chin.

Kabaliści zbierają tych wszystkich ludzi razem i nauczają ich, jak prawidlowo połączyć się między sobą zgodnie z tą samą metodyką, która została zapoczątkowana przez praojca Abrahama.

W taki sposób, z każdym kongresem coraz bardziej zwiększamy moc naszego zjednoczenia.  Stopniowo zbliżamy się do takiego połączenia, które będzie wystarczające do tego, aby odkryć  wewnatrz niego nasz następny stan – wyższy stopień, duchowy świat. W tym znajduje się cel kabalistycznych kongresów.

 Z rozmowy o nowym życiu, 08.02.2015


Krótkie opowiadania: 13. Szkoły kabalistyczne

каббалист Михаэль ЛайтманOd czasu, gdy do Abrahama dołączyła niewielka część Babilończyków i oni zaczęli pracować nad swoim połączeniem, zaczyna się punkt początkowy prototypu narodu żydowskiego.

Chociaż nie był to jeszcze ukształtowany naród, a tylko kabaliści – uczniowie Abrahama, którzy otrzymali od niego metodykę zjednoczenia w celu ujawnienia Stwórcy, jednak można już ich nazwać grupą, która zaczęła posuwać się naprzód.

Z kabalistycznego punktu widzenia „posuwać się naprzód” nie oznacza historii ich przejścia z Babilonu do ziemi Kanaan, zejścia do Egiptu i powrotu do ziemi Izraela, lecz oznacza to wzrost ich egoizmu i stałe wzniesienie się nad nim, ponieważ ideologia, z którą zgodzili się w Babilonie, w dalszym ciągu pracowała w nich.

W procesie wzrostu egoizmu naród zaczął stopniowo się zmieniać, stając się coraz bardziej rozwinięty zarówno egoistycznie, jak i altruistycznie. Ich związek przechodzi przeróżne metamorfozy, przybierając różne formy.

Dlatego też szkoła Abrahama przekształciła się w szkołę Izaaka, następnie Jakuba, potem Józefa i w końcu Mojżesza (Mosze). Wszystkie one reprezentowały różne rodzaje ruchu narodu w kierunku coraz większego ujawnienia egoizmu i wzniesienia się ponad niego.

Szkoła Izaaka uosabiała wolę narodu, aby oderwać się od swojego egoizmu i definitywnie wznieść się ponad niego. Na tym polega sens ofiary z Izaaka, która oznacza, że człowiek gotów jest „zabić” swój egoizm, ponieważ na początku uważa, że tylko w ten sposób może poruszać się do przodu.

Następnie kształtuje się szkoła Jakuba, według której nie trzeba zabijać egoizmu, wręcz przeciwnie, należy zrównoważyć go z właściwością miłosierdzia, którą uosabia postać Jakuba. Przecież gdy miłosierdzie zaczyna prawidłowo stosować właściwość Izaaka (twardość sądu), to przemienia się w właściwość „Izrael”, co oznacza „prosto do Stwórcy”.

Jest to już poważny postęp, przy którym egoistyczne i altruistyczne siły gromadzą się razem. Przy tym egoizm pozostaje na dole, a altruizm unosi się nad nim. W ten sposób, wznosząc się i schodząc synchronicznie, poruszają się one razem. A zatem rośnie naród, komponując w sobie dwie części natury, i między nimi, w ich prawidłowej symbiozie, objawia się Stwórca.

Duchowe posunięcia Izraela stopniowo doprowadzają naród do „Egiptu”. Rozwój w Egipcie oznacza, że egoizm narodu jeszcze bardziej wzrósł, do poziomu faraona, a naród powinien górować nad nim.

Faraon symbolizuje egoizm, nad którym niemożliwe jest po prostu wznieść się i zamienić go na altruizm. Konieczne jest gwałtowne oderwanie się od niego, a następnie naprawa małymi porcjami, przekształcając go w altruizm.

Gdy naród Izraela znalazł się w niewoli egipskiej, czyli w nadzwyczaj egoistycznym stanie i uświadomił sobie, że nie jest w stanie postępować zgodnie z ideologią Abrahama, wtedy pośród nich pojawił się nowy przywódca zwany Mojżesz. Udało mu się zorganizować ich tak, aby zrozumieli, że postęp powinien być oparty na oderwaniu się od egoizmu. Oznaczało to wyrwanie się z niewoli egipskiej – niewoli egoizmu i rozpoczęcie stopniowej naprawy jego części.

Znajdując się w Egipcie pod presją ogromnego egoizmu, naród wchodzi w taką samą konfrontację, jak to było w Babilonie. Mojżesz rozumiał, że znów należy zrobić szarpnięcie – wyjść z Egiptu do ziemi Kanaan, tak jak niegdyś grupa Abrahama wyszła z Babilonu.

Ziemia Kanaan” symbolizuje stan duchowy, który daje narodowi możliwość wewnętrznego połączenia ze sobą, wzniesienia się nad egoizmem i oderwania się od niego. To oznacza wyjście z Egiptu na pustynię Synaj i skierowanie się do Ziemi Izraela.

Na tym polega istota szkoły Mojżesza – bezpośredniego naśladowcy Abrahama. W historii rozwoju duchowego nie ma bardziejjaskrawej osobowości niż Mojżesz. Ponieważ jeśli grupa Abrahama wyszła z Babilonu, wznosząc się ponad występującym egoizmem i to było wystarczające, to teraz jej naśladowcy po ucieczce z Egiptu powinni nie tylko wznieść się ponad ogromnym ego, ale także stopniowo go naprawiać.

Z programu TV „Krótkie opowiadania”, 22.10.2014


Postęp bezsensowny i bezwzględny

каббалист Михаэль ЛайтманBadania: Do sześćdziesiątych lat XX wieku zachodnie społeczeństwo osiągnęło wysoki poziom konsumpcji i ludzie zrozumieli, że pieniądze nie są główną miarą szczęścia.

Tak narodziła się koncepcja wielowymiarowej jakości życia, która bez względu na dochody, zależy od bezpieczeństwa, dostępu do wiedzy, rozwoju medycyny, średniej długości życia, warunków środowiskowych itp…

Ale w jaki sposób połączyć te różnorodne wskaźniki w jedno? Naukowcy proponują, aby przejść od obiektywnych wskaźników do subiektywnych, określanych przez opinię publiczną. Ale one zależą od porównania swojego stanu w odniesieniu do stanu sąsiada i okazuje się, iż ludzie nie żyjący w pobliżu bogatych, są bardziej szczęśliwi.

Z subiektywnego punktu widzenia, jakość życia ludzi w ostatnich tysiącleciach nie wzrosła, a spadła, dlatego zróżnicowanie populacji pod względem poziomu konsumpcji w starożytnym Egipcie czy w średniowiecznej Francji, była niższa niż obecnie.

Oznacza to, że z subiektywnego punktu widzenia żaden postęp nie istnieje. Ponadto rozprzestrzenianie innowacji, powoduje nierówność w zakresie poziomu konsumpcji, niezadowolenie i konflikty.

Postęp, zamiast podwyższyć jakość życia, obniża ją, kosztem rosnącej nierówności, a stagnacja przeciwnie, wspomaga stabilizację społeczeństwa. Rozwój to bezsensowny proces, podobny do pogoni psa za własnym ogonem. Nie przynosi on niczego innego niż zazdrość i cierpienie.

Moj komentarz: Nie jesteśmy w stanie zatrzymać „postępu”, jego rolą jest doprowadzenie nas do uświadomienia sobie bezsensowności naszego istnienia, żeby stawiając sobie pytanie o sens życia, odkryć Stwórcę.