Program życia, cz. 3

каббалист Михаэль ЛайтманPrzepustka w świat przyszły

Pytanie: Jakie właściwości trzeba zmienić, aby wejść w nowy nieograniczony świat? Przecież każdy z nas posiada różne właściwości.

Odpowiedź: Wszyscy mamy wspólną właściwość – egoistyczne pragnienie, które nas ciągle zmusza do myślenia o własnej przyjemności.

Żyjemy z taką właściwością i nie chcemy jej zmieniać, bo nie znamy niczego innego oprócz chęci większego napełnienia siebie. Zazdroszcząc innym ich przyjemności, chcemy tego samego i w ten sposób się rozwijamy.

To było zasadą rozwoju naszego świata w przeszłości, ale dziś to się kończy. Pragnienie zanika, bo widzimy, że taki rozwój jest bezsensowny. Jaki jest sens w tej niekończącej się pogoni za nowymi przyjemności, jak wiewiórka w kołowrotku?

Człowiek rozczarowuje się takim życiem, widząc, jak cały czas jest wykorzystywany poprzez reklamy. Nie rozumiemy, po co żyjemy, i dlatego tak rozprzestrzeniają się leki przeciwdepresyjne i narkotyki. Jeśli przed nami nagle nie pojawi się jakiś nowy cel, nowe możliwości, to z czasem taki los czeka całą ludzkość.

I wtedy będziemy się radować z tego, że rozczarowaliśmy się tym starym światem, widząc, że jest nic nie wart. Kabała oferuje nam wejście w inny świat. Całe nasze dotychczasowe życie przez ostatnie dziesiątki lat dane nam było tylko dla tego, abyśmy zachcieli się od niego uwolnić. Dziś jesteśmy w piekle, ale jest też inny świat, który nazywa się rajem.

Możemy wejść do tego raju, to jest bardzo proste. Trzeba tylko otworzyć swoje serce dla innych i połączyć się ze wszystkimi. Na razie nawet nie ze wszystkimi, a tylko z tymi ludźmi, którzy też chcą wejść w ten nowy, wspaniały świat.

Pytanie: Co to znaczy otwierać swoje serce dla pozostałych?

Odpowiedź: To znaczy stać się jednym człowiekiem z jednym sercem, połączyć serca. To jest warunek wejścia w przyszły świat. Jest to jedyna właściwość, którą musimy zmienić w sobie: otworzyć swoje zamknięte serce.

Ciąg dalszy nastąpi…

Z rozmowy o nowym życiu, 08.09.2015


Odkrywając Zohar

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: Kiedy zaczynamy czytać Księgę Zohar, często Pan zadaje nam pytanie: „Czy macie o co prosić Stwórcę?”

Odpowiedź: Oczywiście, w przeciwnym razie do czego jest ci potrzebna Księga Zohar? Po co ją otwierasz? – Aby ujawnić prawdę.

Prawda odkrywa się, tylko jeśli pobudzasz prawą linię, miłość. Pobudzając ją, powinieneś zrozumieć, poczuć, odkryć, że w tobie w rzeczywistości nie ma żadnej miłości, jest tylko nienawiść. I na dodatek taka, że nie jesteś nawet w stanie siedzieć razem ze swoimi przyjaciółmi.

Dlatego, aby nie pozostać obojętnym wobec siebie, konieczne jest żądanie, aby Stwórca nam to wszystko odkrył: i miłość, i nienawiść, i interakcje, starcia między sobą. Brakuje nam tego trzeciego faktora –zwracania się do Stwórcy!

Stwórca – jest to siła, warunek, system wymagający stałego połączenia. A gdy tak się nie stanie, będzie to wymagało dużo pracy. Nic z tym nie zrobisz, te etapy nie są do przeskoczenia.

Z programu TV „Tajemnice wiecznej Księgi”, 06.05.2015


Ponownie o duszy…

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Co to jest dusza?

Odpowiedź: Cały materiał stworzenia, wszystko wokół nas, wszystko, co mamy, co otacza nas – nieżywa, roślinna, zwierzęca natura i ludzie, wszystko, co znajduje się w tej rzeczywistości – to tylko pragnienie rozkoszy, pragnienie otrzymywania przyjemności.

Składamy się z materiału pragnącego rozkoszować się. Najmniej pragnie otrzymywać nieożywiona natura. Nieożywiona nawet nie porusza się, ona nie ma specjalnej ochoty radować się. Roślinna już bardziej chce rozkoszować się, ona wyrasta z ziemi, rozwija się, posiada etapy życia i śmierci.

Jeszcze większe pragnienie otrzymywania radości mają zwierzęta. Muszą poruszać się, żeby zdobyć pożywienie i to już wyraża ich wewnętrzne pragnienie radowania się.

Ale największe pragnienie otrzymywania radości posiadają ludzie. Rozwijają się z pokolenia na pokolenie, chcąc więcej i więcej. Aby napełnić się, wynajdują różnego rodzaju źródła przyjemności i wszystko robią tylko w tym celu.

Ani nieżywe stworzenie, ani roślinne, ani zwierzęce nie zmienia świata, żyje wewnątrz natury, tak jak się urodziło.

Człowiek jest ponad nimi, zmienia się, zmienia środowisko, buduje różnego rodzaju systemy – a wszystko to, żeby napełnić swoje ego, swoje pragnienie otrzymywać przyjemność. My – jesteśmy stworzeniami najbardziej pragnącymi otrzymywać rozkosz.

Ale jeśli spojrzeć na różne grupy ludzi, różne narody, to widać, że nie wszyscy mają takie same pragnienia nacieszyć się – jedni są bardziej bierni, inni aktywniejsi, u jednych ego jest bardziej rozwinięte, u innych mniej.

Nauka kabały mówi, że jeśli zdołamy zmienić nasze pragnienia zaspokajania i radowania siebie – na pragnienie radowania innych, jeśli zmienimy swoje pragnienia, by napełnić siebie – w miejsce tego na pragnienie, by napełnić innych, to przez to staniemy się podobni do wyższej siły, Stwórcy, przecież On napełnia wszystkich. Wtedy w miarę podobieństwa do Siebie – On napełni nas. Poczujemy Go wewnątrz nas, właśnie w tym pragnieniu, w którym chcemy napełnić innych.

To pragnienie, które naprawiłem, zmieniłem na pragnienie napełnienia bliźniego, wypełnione odczuciem Stwórcy – nazywa się „dusza“. Dlatego mówi się, że „dusza“ – to cząstka Stwórcy z góry, przecież ona podobna jest do Stwórcy.

Pytanie: Okazuje się, że „dusza“ to coś, co musimy zbudować?

Odpowiedź: Oczywiście! Nikt z nas nie ma na razie duszy.

Jeśli wezmę całe swoje ego, pragnienie nacieszyć się i zacznę pracować nad jego naprawą w kierunku „kochaj bliźniego, jak siebie“, starając się choć trochę zamienić swoje pragnienie nacieszyć się na pracę dla innych, dla dobra bliźniego, żeby cieszyć i napełniać innych, to takie pragnienie nazywa się „dusza“.

Z programu radiowego 103 FM, 10.05.2015


Planetarne tsunami

каббалист Михаэль ЛайтманWszelkie zło – złem Izraela

Pytanie: Niektórzy cieszą się tym, że Europa zalana jest muzułmańskimi uchodźcami, sądząc, że zasłużyła sobie na to. Co Pan sądzi na ten temat?

Odpowiedź: Nie ma co się cieszyć z cudzego cierpienia. Tym bardziej, że wszelkie nieszczęścia zawsze będą obracały się przeciwko nam.

W dłuższej perspektywie, wychodzi na to, że jeśli komuś na świecie dzieje się krzywda, to wszystkiemu jesteśmy winni my i tylko my. Tak i kryzys uchodźców spowoduje pretensje do nas. Azjaci, Afrykanie i Europejczycy – wszyscy przyjdą do nas i powiedzą: „Jesteście winni tego, że my cierpimy. Takie mamy odczucie i już“.

To co odbywa się dzisiaj na świecie – to przygotowanie ataku na Izrael. Bez względu na to, gdzie miałyby miejsce wydarzenia i komu byłoby od nich źle, siła nieszczęść, poczucie goryczy, brak wyjścia, bezradność – wszystko to w niedalekiej przyszłości spadnie na nas. Zwali się, jeśli nie przygotujemy lekarstwa na tę chorobę.

Karty na stół

Jest to niezbędne, aby zapobiec atakowi – oto co mówią kabaliści. Musimy powiadomić ludzkość, „wyłożyć karty na stół“ i całym światem stać się „jak jeden człowiek z jednym sercem“.

Innego wyjścia nie ma, to pochodzi z samej natury, z wyższej siły. Istnieje metoda, która pozwala na poprawę stosunków z nią. Metoda ta nosi nazwę nauki jedności, nauki kabały – wcielmy ją w życie dla dobra wszystkich.

Przecież ludzkość jest jedną rodziną – wszyscy jesteśmy potomkami wychodźców ze starego Babilonu. Działajmy więc!

Inaczej tak długo, jak będziemy „podgryzać“ siebie nawzajem, wszystkim będzie tylko gorzej. Nie można bezczynnie patrzeć, jak cierpią inni. Musimy wziąć odpowiedzialność za wszystkich – po prostu dlatego, że od tego, tak czy inaczej, nie uciekniemy.

Przecież wszelkie wzajemne związki stały się nierozerwalne. Od nich się nie uchronimy, nawet jeśli będziemy próbowali ukryć się na jakiejś samotnej wyspie pośrodku oceanu. Bardzo szybko fale kryzysowego „tsunami“ przetoczą się przez całą kulę ziemską.

Witamy w Afryce?

Ponadto nie uwzględniamy nadchodzących klęsk żywiołowych i katastrof finansowych. Tymczasem szereg z nich jest w stanie ogarnąć cały świat i pozostawić wszystkich w położeniu afrykańskich biedaków – innymi słowy, poniżej poziomu trzeciego świata.

Jednak dzisiaj kraje trzeciego świata mają możliwość zwrócić się o pomoc i otrzymać choćby jakieś datki. Jednak globalny kryzys gospodarczy grozi załamaniem wartości pieniądza – a wtedy nie będzie do kogo się zwrócić.

Gnieżdżąca się w chałupie rodzina z kozą i działką –  przeżyje. Co ma zrobić Europejczyk, jeśli zostanie bez pracy i źródła dochodu? To jeszcze gorsze od biedy- przecież ludzie na zachodzie, prócz realizacji swoich obecnych planów, do niczego innego nie są zdolni.

Powiedziano: „Stworzyłem zły początek i Torę jako „przyprawę“. W rezultacie, planetarna fala „tsunami“, której zwiastuny już są widoczne, oczyści cały stary świat – ten sam „zły początek“- abyśmy skorzystali z „przyprawy“- środka jego naprawy i przenieśli się do nowego świetlanego świata.

Z rozmowy o nowym życiu, 28.08.2015


Rosz ha-Szana albo koniec Wszechświata


Duchowy człowiek

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W naszym świecie, poprzez pojęcie „duchowość” domniemywa się szerokie spektrum właściwości człowieka od subtelnego zrozumienia sztuki do różnego rodzaju altruistycznych działań. Kogo z Pana punktu widzenia, można naprawdę nazwać duchowym człowiekiem? 

Odpowiedź: Duchowym człowiekiem można nazwać tego, kto opanował wejście w system zarządzania naszym światem.

Wyższy lub duchowy świat – jest to system, który w pełni wpływa i utrzymuje nas w swojej sieci. Możemy go odkryć, ale w określonych warunkach. Jeśli człowiek, przeprowadzając nad sobą  pewne działania, nabiera szczególnych właściwości, zaczyna czuć system wyższych sił i staje się duchowym człowiekiem.  

Ponieważ duchowe – jest to obszar, który zajmuje się układem wyższych sił, zarządzających naszym światem. Wydaje się nam, że to znajduje się gdzieś daleko. W rzeczywistości jest to tutaj obok nas, ale my tego po prostu nie odczuwamy.

Aby odkryć człowiekowi ten system, istnieje nauka kabały. Ona daje nam możliwość poczuć wyższe siły, przy czym tak realnie, że człowiek nie tylko czuje ten system, ale sam zaczyna przez niego zarządzać naszym światem. W takim stopniu, w jakim staje się duchowym, on łączy się z systemem wyższych sił i dlatego może włączyć się w zarządzanie wszechświatem.

A więc nauka kabały ma na celu doprowadzić całą ludzkość do możliwości zarządzania naszym światem, naszym losem, by zmienić świat, ale tylko przez system wyższego świata.

Dlatego dzisiaj odkrywamy, że nie możemy nic zrobić ze sobą, z naszym światem, z naszym życiem.

Znajdujemy się w strasznych stanach, gdy nie wiemy, co stanie się z nami jutro: rozpadają się rodziny, dzieci wyrzekają się rodziców, rozpadają się wszystkie układy społeczne, nauka i kultura znajduje się w impasie, wszystko gdzieś znika, przecieka przez palce w zapomnienie. Ludzie zaczynają pogrążać się w bezprzyczynej agresji, próżności, narkotykach, bezsensowności.

Kabała wyjaśnia ten ​​stan świata, który z jednej strony jest globalny, a z drugiej negatywny, anarchiczny – jako bardzo dobry stan. Właśnie z niego człowiek uświadomi sobie, że nie ma innego wyjścia, aby poprawić swoje życie, zrozumieć dlaczego żyje, odkryć sens życia – jak tylko przez naukę kabały.

Dlatego ona odkrywa się właśnie w naszych czasach, a przez wszystkie tysiąclecia była ukryta,  nazywając się tajną nauką. Właśnie odkrywając dla siebie tę naukę, człowiek będzie w stanie zobaczyć nasz świat przez system wyższych sił zarządzania i włączyć się w ten system. Wznosząc się nad wszystkim, osiąga poczucie wieczności i doskonałości.

Innymi słowy, duchowy człowiek – jest to ten kto zarządza siłami znajdującymi się za granicami materialnego świata, a zatem zarządza również swoim losem.

Z lekcji w języku rosyjskim, 20.09.2015


Program życia, cz. 2

каббалист Михаэль ЛайтманKoniec nieuświadomionego rozwoju

Pytanie: Jaka jest różnica między nieuświadomionym i świadomym rozwojem?

Odpowiedź: Przez cały ten czas rozwijaliśmy się nieświadomie pod wpływem popychającej nas negatywnej presji. Natura zmuszała nas do rozwoju, trącając w plecy cierpieniami, niezaspokojonymi pragnieniami, wiecznym poczuciem braku.

Ostatnio już nawet nie liczymy na nic dobrego przed nami, ale presja z tyłu jest taka wielka, że zmusza nas do poruszania się. Patrząc w przód i oglądając się wstecz, widzimy same minusy, wiedząc, że jutrzejszy dzień nie wróży nam nic dobrego. Ale mamy nadzieję, że jutro będzie mniej cierpienia niż dzisiaj, a to już dla nas jest dobrze.

Taka jest tendencja współczesnego rozwoju. Zdajemy sobie sprawę, że świat się degraduje i opada coraz niżej, tracąc wszystkie osiągnięte wcześniej wartości. Przed nami nic się nie świeci, a jednak idziemy do przodu, bo dzisiejszy stan jest nie do zniesienia. To marna i negatywna forma rozwoju, prowadząca do dalszego pogorszenia. Wystarczy spojrzeć na problemy występujące w Europie, na Dalekim i Bliskim Wschodzie, w Północnej i Południowej Ameryce, w Rosji, w dowolnym miejscu na świecie.

Nie ma takiego kraju na świecie, do którego można by uciec od problemów – dosięgną nas wszędzie. Nie ma wątpliwości, że na ziemi nie będzie ani jednego spokojnego zakątka. Ani na żadnej wyspie na oceanie nie znajdziemy cichego i spokojnego życia.

Ewidentnie idziemy w stronę zła. I dlatego współczesne pokolenie nie chce zakładać rodziny, rodzić dzieci. Na razie to dopiero początek, ale trend jest już wyraźny. I wszystko po to, abyśmy zdecydowali, że należy coś z tym zrobić.

Kabała mówi, że jeśli nie chcemy iść do celu stworzenia z własnej woli drogą dobra, to będziemy musieli posuwać się do niego pod przymusem, tak jak idziemy dzisiaj.

Cel, dostarczony nam przez Naturę, znajduje się powyżej naszego Wszechświata, powyżej naszej przyrody. Ludzkość musi się rozwijać bez ograniczeń – poza ramami czasu i przestrzeni. Aspekt naszego dzisiejszego istnienia na powierzchni kuli Ziemskiej we Wszechświecie jest tymczasowy i ma on bardzo ograniczoną formę.

Na określonym etapie rozwoju musimy zmienić swoje właściwości, swoje narządy czucia, w których postrzegamy nasz materialny świat. Poprzez rozwój nowych właściwości będziemy mogli zobaczyć nowy obraz: świat i siebie w nim z nieograniczonymi możliwościami, bez czasu, bez przestrzeni. Ale do tego, aby przejść od dzisiejszej materialnej formy do nowej nieograniczonej, potrzebujemy radykalnej wewnętrznej zmiany.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z rozmowy na temat nowego życia, 08.09.2015


Depresja – schorzenie braku sensu życia

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jeden z naszych słuchaczy napisał, że jego dziecko nie jest zainteresowane życiem, i że chce umrzeć.

Odpowiedź: Dzisiaj w naszym świecie przejawia się już dążenie do czegoś innego, oprócz naszego życia. Szczególnie przejawia się to u dzieci. Wcześniej nigdy nie było takich problemów, jak dziecięca depresja. Dziś pojawia się ona u człowieka od najmłodszych lat!

Nie wspominam już o depresji u zwierząt. Inna rzecz – u dorosłych ludzi i to około 100 lat temu depresja nie istniała. Pojawiła się, jako pewnego rodzaju melancholia z nudów, w kręgach arystokracji.

Ale z całą mocą przejawiła się w naszych czasach. Przy czym tym schorzeniem – brakiem sensu życia jest dotknięta ogromna ilość ludzi. I to jest też postęp. Natura specjalnie wywołuje w nas takie odczucia.

Pytanie: Jak długo trwa, aby osiągnąć stan, w którym będzie można patrzeć na swoje ciało, jak na coś obcego, na przykład, jak na psa obok siebie?

Odpowiedź: Ten stan nie zależy od czasu, ponieważ począwszy od XXI wieku, gdy nauka kabały zaczęła wchodzić do naszego świata, ludzie ciągle rozwijają się wewnętrznie. Dlatego teraz nie możemy powiedzieć, jak długo to potrwa u każdego. Być może u człowieka, który przyjdzie teraz, zajmie to lata, a u tego, kto przyjdzie za pięć, czy dziesięć lat – miesiące.

Dziś ludzie rodzą się z innymi zasobami duchowej siły. Oni w ciągu kilku miesięcy chwytają to, na co nam zajęło lata.

Z lekcji w języku rosyjskim, 20.09.2015


Na przełomie dziejów

каббалист Михаэль ЛайтманŻyjemy w szybko zmieniającym się świecie, w którym występują fale tsunami, trzęsienia ziemi, katastrofy ekologiczne, ekstremalne upały, tłumy uchodźców.

Dzisiaj Europę atakują setki tysięcy uchodźców z Bliskiego Wschodu, a następnego dnia przejdzie trzęsienie ziemi gdzieś w Indiach, a stamtąd na północ, w centrum kontynentu przejdą fale na miliony ludzi. Widzimy, że sytuacja może zmieniać się bardzo szybko. Wcześniej myśleliśmy, że przeniesienie się takiej masy ludzi z jednego miejsca w drugie wymaga długiego czasu i starannego przygotowania.

I nagle jesteśmy świadkami, jak setki tysięcy ludzi podnosi się, jak fala tsunami wtaczająca się z oceanu na brzeg. Nasz świat zmienia się na naszych oczach. Znajdujemy się wewnątrz silnego strumienia, który porywa całą ludzkość i opuszcza ją w dół w stosunku do wcześniejszego poziomu życia, ale zarazem buduje w nim i tworzy niejaki nowy stopień.

W efekcie czego czujemy, jakbyśmy wpadali w przepaść, a cały nasz znajomy świat zawala się – rozpada się stare życie. Razem z tym rodzi się nowe życie. Trzeba ujawnić te dwie tendencje, wynikające z naszych czasów, aby zrozumieć, jakimi środkami można wyrazić ten dramat wieku: zniszczenie i śmierć starego świata i narodziny wewnątrz niego nowego świata.

Tak zawsze odbywa się w przyrodzie i nie może być inaczej. Zanim poprzednie pokolenie nie umrze, nie narodzi się nowe pokolenie. Dokładnie tak, jak zmieniają się pory roku. Niektórzy widzą w tym co się odbywa śmierć, a ja widzę nowe życie. Myślmy nie o tym, co było i umiera, a o nowym, rodzącym się.

Ludzkość znajduje się teraz w procesie porodu, wychodząc z dróg rodnych, przez najwęższy kanał, ściskający nas ze wszystkich stron. Bóle porodowe pchają nas od tyłu i ciągną do przodu, zmuszając do ciągłego przesuwania się. Jesteśmy świadkami narodzin nowego etapu, nowego stanu ludzkości. W historii było wiele takich krytycznych, trudnych okresów historycznych, prawdziwych okresów narodzin.

Więc patrzę w przyszłość z nadzieją i radością, pomimo faktu, że jest to bardzo trudne. Nowy świat nie rodzi się, dopóki nie umrze połowa starego. Widzimy, jak wali się nieżywa przyroda, znika wiele gatunków roślin, zwierząt, giną ludzie. Nie wiadomo co jeszcze stanie się z nami podczas nagłych zmian klimatycznych i klęsk żywiołowych, ale to daje szansę do narodzin nowego rodzaju życia.

Opuszczamy starą erę minionego pokolenia ludzkości, całą przeszłą przez ludzkość historię i rodzimy się w nowym świecie. I dlatego czujemy nacisk, bóle porodowe, tracimy całą nagromadzoną wiedzę, smak, kulturę, edukację i tradycje. Nawet nauka się zaktualizuje, przemieni. Człowiek jakby rodzi się na nowo, cały materiał będzie wydawał się nowym.

Miłość, związki małżeńskie, stosunki pomiędzy rodzicami i dziećmi – wszystko zmieni się nie do poznania. Nie wiemy do jakiego świata wejdziemy, ale można się domyślać i przewidywać, jaki on będzie: jakie będą przyszłe rodziny, czy zechcemy mieć dzieci, czy dzieci zostaną w domu, czy będą żyć zupełnie inaczej?

Jak będziemy postrzegać świat, jaka będzie sytuacja w społeczeństwie, jaka kultura, jaka edukacja, jaki system stosunków, jakie kanony piękna, jakie pieśni? Wszystko przeżywa prawdziwą rewolucję. Nie da się jeszcze dokładnie opisać obrazu przyszłości świata, ale można nie mieć wątpliwości, że świat całkowicie się zmieni i nie jest w naszej mocy go zatrzymać.

Zmiana idzie z natury i wciąga nas ze sobą, nie pytając nas o zgodę. Nowy świat tuż, tuż powinien się narodzić. Pomóżmy więc sobie sami urodzić się w nowym świecie – dołóżmy starań, żeby wydostać się na zewnątrz.

Z programu TV „Dowiedzieć się o sobie“, 18.09.2015


Wymuszone połączenie

каббалист Михаэль ЛайтманOpinia: Wkrótce Notre-Dame de Paris przeobrazi się w największy meczet w Europie. Zatrzymać setki tysięcy cierpiących nie jest w stanie ani ogrodzenie, ani wojsko. 98% uchodźców to młodzi chłopcy, prawdopodobnie z 500 000 bojowników ISIS, którymi on grozi, że zaleje kraje niewiernych.

Mieszkańcy Monachium przeprowadzili manifestację popierającą politykę imigracyjną rządu. Niemcy powinny być kolorowe. Brzydkie Niemki 50+ aktywnie wykorzystują młodych Afrykańczyków. Homoseksualiści pragną czarnych partnerów.

W związku z tym, oprócz rozkazu z góry, w europejskich środkach masowego przekazu puszczony został wirus ogłupiania ludności. Ludzie stopniowo tracą zdolność do samodzielnej analizy tego, co się dzieje.

Od dawna nie jest tajemnicą, że uchodźcy otrzymują instrukcje i pieniądze na drogę od amerykańskich firm. Są oni organizowani i kierowani na odpowiednie trasy, inaczej niepiśmienni emigranci nie mogliby dojść do granic zjednoczonej Europy.

Każdy uchodźca dostaje zasiłek 2800 euro, umeblowany i wyposażony pokój (rodzina – mieszkanie), zapomogę 399 euro miesięcznie oraz na opłatę lekarza i kursu w szkole językowej w dowolnym terminie (dopóki nie nauczy się języka).

W szkołach odwołano lekcje religii, ze ścian usunięto krzyże. Imam miasta Erfurtu wymaga wprowadzenia lekcji islamu w szkołach dla wszystkich uczniów, a Minister Edukacji jest gotów to zaakceptować.

W Eschwailer na wniosek mieszkańców zakazano dzwonienia w kościołach: bo drażni przyjezdnych.

Teraz dwa razy dziennie nad miastem muezin wzywa przez megafon. Święta Bożego Narodzenia nazwali „zimowe ferie“.

Wiele firm sugeruje pracownikom podczas ramadanu nie jeść i nie pić, aby nie zbijać z tropu muzułmanów. W Monachium Afrykanie jedzą i piją bezpośrednio w supermarketach, Burmistrz za wszystko płaci.

Na basenach otworzono specjalne przedziały do kąpieli w ubraniu, w szkołach muzułmanom pozwolili nie chodzić na lekcje pływania.

Niemiecki pastor ewangelicko-protestanckiego kościoła, Urlich Wagner zaproponował przyznanie mężczyznom-uchodźcom usługi prostytutek, w ramach pomocy seksualnej.

Władze przyjmują program przymusowych wysiedleń starych ludzi do pokoi lub małych mieszkań…

Komentarz: To nie sen, lecz jaskrawy przykład tego, co Stwórca robi z nami, jeżeli jest to niezbędne do wykonania programu stworzenia: jeżeli świadomie nie dążymy do połączenia, to będzie się to odbywało drogą przymusu.