Zaproszenie na spotkanie – poza czasem i miejscem

каббалист Михаэль Лайтман 0-группаSpotkania przyjaciół – to najwyższy stan, który można osiągnąć w tym świecie jako pragnienie, wznoszące modlitwę (MA’N) do Stwórcy. Wszystkie naprawy, jakie możemy wykonać, dokonywane są tylko dzięki naszej modlitwie, skierowanej do wyższego stopnia. Stan, w którym wykonujemy, tworzymy modlitwę, oznacza wspólne łączenie wszystkich naszych Galgalta-Einaim, pragnień oddawania, podniesionych powyżej życzenia rozkoszować się.

Oddzielamy te życzenia oddawać od swojego egoizmu i łączymy razem, anulując swoje pragnienia otrzymywać, AHa’P. Jeśli życzenia oddawania łączą się w jedną całość dla oddawania dla Stwórcy, wtedy powstaje modlitwa, prośba, potrzeba odnalezienia siły oddawania. Przecież w modlitwie nie ma nawet chęci do oddawania, a jest tylko życzenie odnalezienia pragnienia. Pragnienie to już jest siła.

Taka modlitwa powinna być wynikiem spotkania przyjaciół, zjednoczenia. Spotkanie przyjaciół nie oznacza, że nasze fizyczne ciała gromadzą się w jakimś jednym miejscu, w określonym czasie. To duchowe pojęcie, zbudowane przez nas i istniejące poza ramami czasu, ruchu i przestrzeni. Trzeba je ukształtować i stale o nie dbać.

Spojrzenia wszystkich przyjaciół powinny być skierowane na jeden punkt – na centrum grupy. Stale sprawdzamy, co się z nim dzieje. Kiedy ta grupa zamieni się w Szhinę, w zebranie wszystkich naszych pragnień do Stwórcy, ono dzięki światłu powracającemu do źródła otrzyma taką formę, by Stwórca mógł obłóczyć się w nie zgodnie z prawem zgodności właściwości – jak opadająca na nas chmura, mgła, zasnuwająca niziny. O to trzeba stale dbać.

Z przygotowania do lekcji na 30.09.2013


Nie pozwolić sobie ochłonąć

каббалист Михаэль ЛайтманKongres w Sankt-Petersburgu. Lekcja nr 4

Musimy dojść do absolutnej więzi między sobą. Teraz zaczynamy już odczuwać, że jest to realizowane poprzez nasze wspólne działania. Pierwsza prawdziwa więź między nami daje nam poczucie wyższego świata. Ta więź będzie się nazywać dziesięcioma sfirotami kli (naczynia), a wspólne wzajemne odczucie, napełniające nas – światłem.

Utworzy się pierwszy parcuf, składający się z sfirot Keter, Hochma, Bina, Zeir Anpin, Malchut ze światłami NaRaNHaJ, w którym będziemy odczuwać wyższy, wieczny, doskonały, prawdziwy stan. I wtedy zrozumiemy, że obecny stan, w którym teraz istniejemy jak we śnie, jest nam dany po to, aby się od niego odbić, obudzić się i zacząć realnie działać. Aby to osiągnąć, musimy przeprowadzić wiele działań. Ale dla powstania dążenia do więzi między nami, nie wystarczy jednej naszej dziesiątki lub nawet grupy, składającej się z wielu dziesiątek.

Jeśli pragniemy, aby nasze duchowe potrzeby cały czas się rozwijały, abyśmy byli zobowiązani dążyć do siebie i do Stwórcy, to musimy stale karmić nasze pragnienia.

One nie mogą pojawiać się w nas same z siebie. Aby to osiągnąć, musimy wyjść na szersze warstwy rozbitego kli/naczynia, czyli do całej ludzkości, spróbować znaleźć wśród nich dodatkowe pragnienia, przyciągać ich do nas, aby w ten sposób pielęgnować w sobie dążenie do zbliżenia i wzrostu. Nie wolno nam zapominać o tym, inaczej „zwiędniemy”. Ludzie, którzy nie zajmują się rozpowszechnianiem poza swoją grupę, pozbawiają się bodźca do wzrostu. Zaczynają „przesiadywać” w miejscu, dopóki całkowicie nie stracą wspólnej chęci, a wtedy grupa się rozpadnie.

Dlatego w przechodzeniu od „ja” do „my” musimy pamiętać o rozszerzaniu . To może być kabała, może być integralne wychowanie i edukacja – obojętnie, jak to nazwać – najważniejsze, by była to nauka o prawidłowym połączeniu, naprawie tego wspólnego naczynia, jedynego pragnienia, które pierwotnie rozbiło się jeszcze przed ukształtowaniem się naszego świata.

Wiemy, że autorzy księgi Zohar zbierali się razem, aby pisać ją w stanie zjednoczenia, za każdym razem odkrywając w sobie taką nienawiść, że byli gotowi siebie zniszczyć. A to byli wielcy ludzie, znajdujący się w postrzeganiu Rosz świata Acilut. W ten właśnie sposób przejawiał się w nich podział naczynia wspólnej duszy.

Nie mieli innego sposobu rozpowszechniania, aby pomóc nam w naszej naprawie, jak tylko opisywać swoje duchowe postrzegania – i w tym też jest ich naprawa. W ten sposób wychodzili ze swojego egoizmu i za każdym razem kończyli pracę w absolutnej miłości. Dlatego udało im się opisać w księdze Zohar wysokie duchowe poziomy.

Jeśli odwołać się do innych kabalistycznych źródeł, to wszystkie one mówią tylko o jednym – o sprawach dotyczących zjednoczenia, regułach i prawach połączeń między ludźmi naszego świata, a następnie między duszami, aż do ujawnienia jednego naprawionego stanu.

Z 4 lekcji kongresu w Sankt-Petersburgu, 19.09.2014


Pytania do kabalisty nt. wolnej woli


Jak otworzyć mapę naszego życia?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Mówi Pan, że wszyscy stanowimy jedną duszę. Ale jak to jest powiązane z moim życiem? Nawet jeśli to prawda, to nie rozumiem, jak mogę to wykorzystać w praktyczny sposób?

Odpowiedź: W naszym życiu wykonujemy wiele działań. Zaczynam to życie, kończę je, ale czy wiem po co żyję? Nie. Czy wiem już dzisiaj, co zrobię w moim życiu jutro? – Nie bardzo.

Przypuśćmy, że wchodzę przez maleńkie drzwi, jak w ogromnym budynku, gubię się tam i nie wiem, kiedy uda mi się wyjść z wszystkich tych pokoi, wszedłem do nich przez pomyłkę lub nie. My nie wiemy, w jaki sposób określić dobry los dla siebie.

Nauka kabały daje nam mapę życia. Odkrywasz ją przed sobą, jak geograficzny atlas.

Na przykład pojechałeś na wakacje do jakiegoś kraju. Otwierasz mapę tego kraju, mapę miasta, w którym mieszkasz i jest dla ciebie jasne, gdzie co się znajduje, jak z maksymalną korzyścią i przyjemnością spędzić ten wolny tydzień, żeby nic nie przegapić – obejrzeć nowe piękne miejsca, skosztować pysznych dań lokalnej kuchni, itd. Szkoda mi stracić na próżno nawet ten tydzień.

A tu przed nami całe życie, weszliśmy w jakieś miejsce zwane „ten świat” – i nas jakby nie obchodzi, jak spędzamy w nim czas.

Nauka kabały daje Ci mapę, na której możesz zobaczyć, gdzie się znajdujesz i wiedzieć z góry, gdzie znajduje się wszystko co piękne i dobre. Dlaczego po prostu masz wędrować po ulicach, znajdować się w niebezpiecznych, brudnych miejscach?!

Możesz wybrać dobrą drogę i osiągnąć same najlepsze stany. Zawsze jest wybór – mniej czy więcej. Każdy może wybrać to, co mu odpowiada zgodnie z korzeniem jego duszy. Właśnie na to pozwala nauka kabały.

Do naszego pokolenia rozwijaliśmy się w bardzo prostej formie: każdy zdobywał jakiś zawód, aby zarobić, stworzyć rodzinę, odnieść sukces. Dzisiaj już przerośliśmy ten rozwój. Nie chcemy po prostu rodziny, profesji. Chcemy poznać coś bardziejwewnętrznego. I dlatego potrzebna jest nam nauka kabały, żeby ona prawidłowo pokierowała nas  w poszukiwaniu sensu naszego życia.

Z programu radiowego na 103FM, 18.11.2015


Bezsilność starej Europy

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Dziś do Europy Wschodniej i krajów Skandynawii przyjeżdża duża liczba tak zwanych uchodźców z Bliskiego Wschodu.

W tym procesie uderza mnie tolerancja Europejczyków, którzy postrzegają to, co się dzieje za oczywiste. Według niektórych statystyk populacja Szwecji w okresie jednego roku wzrosła o 10% a to jest ogromny wzrost! Przy czym spadek naturalny jest tam bardzo wysoki.

W umysłach ludzi zakorzenił się pogląd, że należy pomagać uchodźcom, rozmieszczać ich, karmić, obsługiwać. A oni praktycznie nie pracują.

Co jest przyczyną takiej postawy? Przecież wcześniej te kraje walczyły o swoje terytoria a teraz z łatwością je oddają.

Odpowiedź: Jest to prawo rozwoju ludzkiego społeczeństwa. Tutaj przejawia się mentalne, moralne starzenie się populacji. Europa postarzała się, zniedołężniała, osłabiła się poprzez swoją tolerancję.

A kiedyś religia chrześcijańska bardzo surowo strzegła ram zachowania człowieka w rodzinie, w społeczeństwie – wszędzie i we wszystkim. Jednak w ciągu ostatnich 200-300 lat ona stopniowo osłabła i na dzień dzisiejszy nie jest już przyciągającą, ograniczającą i wskazującą siłą, nie posiada żadnej mocy, żadnego wpływu.

Ludzie sami w sobie nie potrafią się zorganizować, potrzebują jakąś wyższą władzę: albo kościół, albo silny rząd. A mocny rząd – to dyktatura, czego ​​w Europie w ogóle już być nie może, jeśli tylko nie wyniknie taka sama sytuacja jak w Niemczech 100 lat temu.

Dlatego kraje europejskie będą stopniowo absolutnie jasno oddawać swoje pozycje, pozwalać robić ze sobą wszystko, co tylko możliwe. Zalegalizować homoseksualizm? – Proszę. Narkotyki? – Proszę. Otworzyć granice dla muzułmanów? – Proszę.

A jeśli tutaj zaczną przybywać Hindusi czy Chińczycy? Nic nie szkodzi. Co szkodzi Chinom przesiedlić gdzieś tam setki milionów swoich obywateli. Dlaczego mieliby jechać na Syberię, kiedy w Europie jest wszystko gotowe?

Jeszcze zobaczymy wiele interesujących przemieszczeń – wielkich migracji narodów jak to było w przeszłości. Europa zakończyła swoją historię i na dzień dzisiejszy nie jest to już wcześniejsze społeczeństwo, które dyktowało światu kulturową i naukową normę. To już nie istnieje.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z programu TV „Ostatnie pokolenie”, 19.08.2015


Europa – wspólny dom, wspólny problem

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Jest nas kilkadziesiąt osób w Holandii, które przygotowują się do udziału w europejskim kongresie w Berlinie.

Dla większości będzie to pierwszy kongres i niektórzy jeszcze nie zrozumieli celu kongresu i dlaczego tak niezbędne jest na niego przyjechać. Jak ich przygotować do tego?

Odpowiedź: Europejczycy powinni zrozumieć, że ich kontynent znajduje się w najbardziej niekorzystnym położeniu w stosunku do pozostałych. Z całego świata to Europa stoi w obliczu największego i najbardziej poważnego problemu. Jeśli wybuchnie- może przerodzić się w trzecią wojnę światową.

To ze względu na fakt, że Europejczycy postanowili się zjednoczyć, ale z drugiej strony to zjednoczenie jest egoistyczne. Ich sytuacja jest bardzo niepewna. Jeżeli jeden egoista oddziela się granicą od drugiego, to mogą oni jakoś jeszcze przez tą granicę utrzymywać związek, według ustalonych zasad. Ale jeśli nie ma formalnych związków i wszyscy wychodzą na wspólny rynek, ze wspólną gospodarką, z tymi ogromnymi problematycznymi rezerwami, które ma Europa, to ja nie widzę żadnej możliwości, aby w niej żyć i i prosperować w spokoju.

Jak to jest możliwe? Byłoby to wbrew prawom natury. Europę czekają dużo poważniejsze problemy, jeśli Europejczycy nie zaakceptują potrzeby naprawy swojego ego. Doprowadzili się do takiej sytuacji, że nie mają teraz wyboru.

Właśnie Europa służy teraz jako laboratorium doświadczalne do realizacji metody kabały, dlatego że zechciała się połączyć – ale na podstawie egoistycznych korzyści. A teraz każdego dnia będzie musiała odkrywać, że to najbardziej zły – najgorszy wariant ze wszystkich.

Dlatego Europejczycy powinni przyjechać na kongres. Wszyscy razem połączymy się, przyciągając wyższą siłę i pragnąc, żeby podziałała na tę część ziemi, i naprawiła ją. Bo w przeciwnym razie ona może przynieść cierpienie całemu światu i to się stanie naszym wspólnym problemem. Zwracam się do was w imieniu całego światowego kli, jesteśmy zobowiązani to zrobić. Europa – to najbardziej problematyczne miejsce na świecie, ze wszystkimi jej rozpadającymi się krajami i wspólną walutą. Nie widzę dla niej żadnych symptomów dobrej przyszłości. Mimo, że Europa ma bardzo dobrą podstawę ale stosunki pomiędzy wszystkimi krajami są takie, że dosłownie ten ogromny potencjał, który tam jest, doprowadzi do ogromnego wybuchu.

Oprócz problemów społecznych czekają nas jeszcze katastrofy naturalne, przed którymi jesteśmy całkowicie bezbronni. Klimatyczne problemy się wzmagają, a Europa całkowicie zależna jest od oceanu Atlantyckiego i narażona ze wszystkich stron. Jest to bardzo duży problem. Ludzie nie posiadają sił i metod, aby przeciwdziałać takim sytuacjom, które teraz zaczynają się pojawiać w Europie – poza tym, żeby postępować zgodnie z metodą kabały.

Mamy jedno zadanie – aby doprowadzić wszystkich do poznania i realizacji tej metody. Dlatego oczekuję was wszystkich na kongresie w Berlinie. Nie mam nic więcej do dodania.

Z lekcji „Kabała i filozofia“, 09.01.2011


Noworoczne bezprawie w Kolonii

каббалист Михаэль ЛайтманKomentarz: W Kolonii w Nowy Rok imigranci urządzili w centrum miasta masowe zamieszki, rozbijali okna wystawowe, rabowali i gwałcili kobiety.

Naoczni świadkowie opisują przestępców jako młodych mężczyzn – Arabów lub uchodźców z Północnej Afryki, charakteryzujących się szczególnym okrucieństwem. Nie reagowali oni na krzyki innych, kontynuując popełnianie przestępstw na oczach innych.

Po raz pierwszy w Niemczech, wprowadza się pojęcie zorganizowanej przestępczości. Pojawiła się tam potężna siła, której za jakiś czas nie będzie można zatrzymać.

Odpowiedź: Oni sami tego chcieli, zapraszając do siebie uchodźców.

Komentarz: Na dzień dzisiejszy w Niemczech jest ponad milion imigrantów.

Odpowiedź: A w 2016 roku będzie już półtora miliona. I nikt ich nie będzie mógł powstrzymać.

Pytanie: Nawet rząd niemiecki?

Odpowiedź: Nie będzie mógł i nie zechce.

Pytanie: A jeśli naród powstanie i powie: „Nie chcemy tego bezprawia!”

Odpowiedź: Nie powstanie! Europa w istocie już nie istnieje! Ona swoje odpracowała, ona umiera. Jest to nieodwracalny historyczny proces! Ludzie nie mogą nic zrobić. Oni nie czują potrzeby, aby wstać i walczyć o swoje życie.

Europa jest całkowicie bezwładna, może z wyjątkiem jakichś marginalnych elementów, skrajnej prawicy, skrajnej lewicy.A pozostali…im powiedzą, aby przestali się żegnać – i przestaną. Rozkażą chodzić do meczetu – będą tam chodzić zamiast do kościołów. We wschodniej Europie – może być inaczej, ponieważ ona cierpiała pod rządami Stalina, a reszta jest już zdetronizowana.

Pytanie: Więc co robić?

Odpowiedź: Nic. Być może myśleć o tym, gdzie się przenieść. Europejczycy nie będą mogli nic zrobić. Mówi to o tym, że ludzie nie mają celu, planu, pragnienia, nie ma poważnego przywódcy, który poprowadziłby ich naprzód. Nie mają idei, a bez idei społeczeństwo ludzkie nie może istnieć.

Pytanie: Nawet jeśli Europa teraz ponownie się zjednoczy w Unię Europejską i podejmie decyzje?

Odpowiedź: To jest głupota! Ich sojusz był tylko po to, aby zjednoczyć banki, żeby było komu na czym zarobić, aby przeciwstawić się Ameryce i Chinom.

Ten sojusz nie jest w imię zjednoczenia kultury, języków, narodów a dla zjednoczenia waluty. Zrozumcie, jak dalece jest to przeciwstawne samemu pojęciu „zjednoczenie”?!

Tym Europa spowodowała ogromne szkody sobie! Byłoby lepiej, gdyby nie jednoczyli się. Wtedy mogliby stworzyć między sobą sojusz, oparty na konfrontacji z imigrantami i wszystkimi wrogimi elementami. A tak tylko osłabili się.

Dlatego nic nie da się zrobić. Nie ma odwrotu. Starałem się o tym rozmawiać z przywódcami Unii Europejskiej, ale oni nie mogą nic zrobić.

Pytanie: Czy tutaj nawet integralna edukacja już nie pomoże?

Odpowiedź: Edukacja na pewno by pomogła. Tylko gdzie jest człowiek, który poprowadziłby za sobą Europę? Takie osobistości jak Marine Le Pen we Francji teraz przegrywają, a potem będzie już za późno.

W nauce kabały poważnie mówi się o tym, że islam podbije Europę a potem oni razem przyjdą na podbój Izraela. Na tym ich podboje się zakończą.

W końcu Izrael wygra. I wtedy nastąpi ogólne zwycięstwo zjednoczenia ludzi, zwycięstwo prawidłowego a nie europejskiego połączenia nad wszystkimi innymi metodami i teoriami. Wyjaśni się, co to jest „uniwersalny światowy żydowski spisek”. Wszyscy zrozumieją to i dołączą się do tego „spisku” na rzecz jedności świata.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem” 06.01.2016


Europa bez religii?

каббалист Михаэль ЛайтманWiadomości: W Wiedniu został otwarty międzynarodowy kongres „Przemyślenia Europy bez religii”. W Europie istnieje zbyt wiele rozmaitych nurtów, ideii i religii, aby można było mówić o homogenicznej jedności. Jednorodna Europa nigdy nie istniała.

Wzmianka o Bogu wywołuje konfrontację kultur i integracji. Jedyna „religia”, którą można byłoby umieścić na fundamencie europejskiej identyfikacji – jest to obywatelskie społeczeństwo, w którym „świętym” jest poszanowanie praw i wolności człowieka.

Mój komentarz: To jest to, o czym mówi Kabała. Według definicji Kabały, „Religia – jest to miłość do bliźniego”! Wszystko oprócz tego, wszystkie religie i przekonania wymyślone zostały przez człowieka, aby uchylać się od wypełnienia tego jedynego prawa natury. Jeśli Europa przyjmie tą religie – wówczas przetrwa i będzie kwitnąć a inaczej – umrze!


Czy można nauczyć się widzieć przyszłość?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: Bardzo bliskie mi jest Pana wyjaśnienie o miejscu człowieka, który w wyniku swojego egoistycznego rozwoju okazał się najniższą i najbardziej nieszczęśliwą istotą w całej przyrodzie. Czasami patrzę na mojego psa i zazdroszczę mu jego życia: on nie martwi się żadnymi pytaniami i nie ma żadnych problemów. Jedyna jego troska – to co teraz zjeść.

W czasach, kiedy ludzkość walczyła o przetrwanie, nie zadawano sobie pytania o sens życia. I właśnie teraz, kiedy osiągnęliśmy względny dobrobyt i nie walczymy o kawałek chleba, nagle wypływa to pytanie: „Do czego potrzebna jest ta cała gra, która nazywa się życiem?“

Okazuje się, że cała nasza mądrość, rozwój, rozum są bezwartościowe, bo nie dają nam odpowiedzi na to fundamentalne pytanie. Jaki powinien być kolejny etap naszego rozwoju? Czy możemy zobaczyć swoją przyszłość?

Odpowiedź: Jeśli jest pytanie, niezaspokojone pragnienie, brak wizji przyszłości, to widocznie możemy znaleźć na niego odpowiedź. W historii istnieli ludzie zdolni przewidzieć przyszłość. Co ciekawe, przyszłość już istnieje! Recz tylko w tym, czy możemy się z nią połączyć.

Jeśli rozwijamy się za pomocą programu funkcjonującego w przyrodzie, to widocznie możemy go odkryć, przeczytać, zrozumieć i poczuć. Przecież on już funkcjonuje w przyrodzie w postaci równowagi sił. Astrofizycy badający życie w kosmosie również mówią, że cały wszechświat – to jedna myśl. I to są bardzo przyziemni ludzie, naukowcy, przyrodnicy i wszyscy oni twierdzą, że znajdujemy się wewnątrz pola myśli.

W przyrodzie jest założony program rozwoju, któremu my podlegamy. My – produkty tego programu i cała nasza ewolucja przebiegała według tego scenariusza. Ten program kontroluje równowagę sił w naturze, w wyniku której elementarne cząstki połączyły się w obiekty i ciała, i tak rozwinął się cały Wszechświat, poczynając od Wielkiego Wybuchu, aż do dnia dzisiejszego.

Jak możemy odkryć tę ukrytą warstwę natury? Wiadomo, że podstawowe i w istocie jedyne prawo natury, które decyduje o wszystkich naszych zmysłach, zrozumieniu i postrzeganiu – to jest prawo podobieństwa właściwości. Prawo podobieństwa mówi tak: jeśli ja coś czuję, to tylko dlatego, że ta właściwość w jakiejś formie istnieje we mnie.

Jeżeli widzę żółty, czerwony, biały kolor, jeśli słyszę jakieś dźwięki, jeśli odczuwam wszelkie możliwe smaki – czyli jeśli rozróżniam coś w moich odczuciach, to znaczy, że we mnie są obecne te same siły, te same właściwości, jak w obserwowanym zjawisku. Właśnie dlatego mogę go poczuć. Jedno określa drugie – mój wewnętrzny model odpowiada zewnętrznemu obrazowi.

Przekonujemy się o tym na przykładzie naszych dzieci, które nie zauważają wiele rzeczy na tym świecie tak długo, dopóki im nie wyjaśniamy, nie dajemy adekwatnych gier, nie pomagamy zobaczyć, poczuć, poznać smaku. Okazuje się, że można rozwinąć w sobie to odczucie nieznanej przyszłości.

Poznać przyszłość można dzięki temu, że przede wszystkim będziemy się uczyć, jaka natura znajduje się powyżej nas. Jeżeli cały Wszechświat – to jeden wielki program, jak w komputerze, a na nas oddziałuje jedna myśl, jeden zamysł, to my powinniśmy umieć zbliżyć się do niego i poznać jego plan odnośnie nas. Jak możemy nawiązać z nim połączenie? Jakie organy odczuć, jakie smaki, siły, jakie myślenie musimy zdobyć, jak przygotować swoje serce i rozum, tzn. pragnienia i myśli, żeby odczuć przyszłość?

Tutaj mamy do czynienia z poważnym problemem. Przecież przyroda, jeżeli mówimy o niej, jak o wyższej myśli, która utrzymuje nasze istnienie i panuje nad nami – w pełni zintegrowana, okrągła, wzajemnie powiązana.

Ona nie rozpada się na oddzielne elementy: nieżywe, roślinne, zwierzęce i ludzkie, na poszczególne kolory i dźwięki. W naturze wszystko łączy się ze sobą w jedną całość, nierozerwalnie związaną.

Ludzkość w wyniku swojego rozwoju na kuli ziemskiej również stopniowo ujawnia wzajemne powiązanie. Chociaż my jego nie pragniemy i każdy chciałby się ukryć w swoim kącie, żeby go nikt nie ruszał. Ale to nie działa i każdego dnia odkrywamy rosnącą wzajemną zależność. Nawet nauka jest coraz bardziej ze sobą powiązana. Wszędzie działają te same prawa, te same zależności, tylko w nieco innej formie, stąd podział na: ciała stałe, ciecz, gaz i plazmę. W rzeczywistości w naturze nie ma żadnych różnic – to my dzielimy ją na poszczególne sektory: biologię, zoologie, mechanikę, elektryczność, badając każdy przedmiot oddzielnie. Po prostu nie jesteśmy w stanie uchwycić wszystkich części razem, całą tą integralną formę.

Aby choć trochę zrozumieć naturę i ją kontrolować, dzielimy ją na odrębne części. Ale istnieje już wiele kierunków, które łączą ze sobą kilka elementów, jak na przykład moja pierwsza specjalizacja: biocybernetyka. Tworzymy coraz więcej takich pokrewnych nauk, ponieważ zdajemy sobie sprawę, że w rzeczywistości wszystko to jest jednością.

W starożytnych czasach, kiedy nauka nie była jeszcze dobrze rozwinięta, naukowcy posiadali uniwersalną wiedzę we wszystkich dziedzinach, jak na przykład Leonardo da Vinci. Każdy z wielkich ludzi był mędrcem filozofem, bo filozofia zawierała całą wiedzę o przyrodzie. Ale potem tak rozwinęliśmy swoją wiedzę o przyrodzie, że jeden człowiek już nie był w stanie sobie tego wszystkiego przyswoić. Dlatego trzeba było stworzyć podział na oddzielne przedmioty. Ale w gruncie rzeczy to jeden system.

Dlatego powinniśmy nauczyć się czuć, rozumieć, wiedzieć co jest założone w wyższym programie, który będzie zarządzał naszym życiem w danej chwili, jutro i przez wszystkie kolejne lata. Poznawszy go, my nawet poznamy, co się z nami stanie po śmierci. Przecież nasza świadomość, uczucia, wiedza nie umrze razem z tym białkowym organizmem, kiedy on przestanie istnieć. To zupełnie inna materia – to siły, które nie znikają.

Poznamy życie poza ciałem, jeśli staniemy się tak samo integralni, jak cała natura, i zaczniemy przybliżać się do jej programu. Dlatego musimy rozwinąć w sobie integralny organ czucia, żeby cały świat, cała przyroda, wszyscy ludzie zjednoczyli się z nami w jeden system i nie została żadna różnica pomiędzy nimi. Jeśli zbuduję swoje postrzeganie tak, że ja i wszyscy inni połączą się w jedno, to nagle poczuję się żyjącym w wyższym wymiarze, w stosunku od dzisiejszego. Zacznę odczuwać program przyrody, jej siły, za pomocą których ona kieruje nami wszystkimi.

Być może boisz się, że utracisz siebie i przywiążesz się do wszystkich. Ale wiedz, że dzięki temu zaczniesz poznawać siebie.

Z rozmowy na temat nowego życia, 23.02.2014


Małą łyżeczką nie osuszysz oceanu

каббалист Михаэль Лайтман 0-жестыPytanie: W Jaki sposób dziesięć osób może zmieścić informację o całym wszechświecie?

Odpowiedź: Nawet nie musi to być dziesięć osób – wystarczy jeszcze jeden, oprócz mnie. Najważniejsze, abym wyszedł z siebie. Mam takie organy odczuwania, którymi postrzegam świat, rzeczywistość. Albo postrzegam rzeczywistość wewnątrz siebie, na ile mogę ją zmieścić, albo postrzegam ją w odwrotnej postaci – taką, jak ona jest, wychodząc z siebie na zewnątrz.

Wtedy ekran, na którym widzę obraz świata, nie jest już we mnie a poza mną. Przenoszę całe postrzeganie na zewnątrz, w innych. To się nazywa „miłość do bliźniego jak siebie samego”, czyli zdobywaniem nowego organu odczuwania.

Pytanie: Widocznie jest to jakościowa zmiana w postrzeganiu, a nie ilościowa?

Odpowiedź: Oczywiście! Wychodzę z siebie i tam żyję. W ten sposób widzę prawdziwą rzeczywistość, znajdującą się poza mną. Widzę ją niezniekształconą, ponieważ nie wnoszę do niej żadnych zakłóceń.

Albo postrzegam całą rzeczywistość tylko wewnątrz swego małego naczynia, jakby nabieram z ogromnego oceanu informacji małą łyżeczką i odbieram tylko tyle, ile się w niej pomieściło. Albo „wychodzę” z tej łyżeczki i ogarniam cały ten ocean, gdyż wyszedłem z samego siebie.

Pytanie: Wychodzi na to, że i tak pozostaję tą łyżeczką?

Odpowiedź: Nie, po prostu za pomocą tej łyżeczki zyskuję nowy organ odczuwania, znajdujący się poza nią. I w ten sposób odbieram wszystko, co jest w środku ogromnego oceanu.

Pytanie: Czy nie potrzebuje do tego zdobyć wiele takich łyżeczek?

Odpowiedź: Trzeba po prostu wyjść z niej i w ogóle oderwać się od swego dawnego, egoistycznego postrzegania. To znaczy, że nabywasz dziesięć pełnych sfirot, chociaż nawet najmniejszych. Ale one są poza tobą i to wystarczy do tego, aby zacząć odczuwać duchową rzeczywistość.

Nigdy nie postrzegamy prawdziwej rzeczywistości, znajdującej się na zewnątrz nas, ale coraz bardziej rozwijamy i przybliżamy się do jej prawdziwego obrazu. To oznacza nasze wzniesienie po stopniach duchowej drabiny.

Pytanie: Do czego potrzebna jest grupa, jeśli wystarczą dwie osoby do tego, aby poczuć prawdziwą rzeczywistość na zewnątrz siebie?

Odpowiedź: Jeśli łączy się razem wiele osób gotowych na jedność, to każdemu z nich łatwiej wyjść z samego siebie. Chociaż można to zrobić we dwoje. Zdarzają się nawet przypadki, gdy komuś udało się samemu osiągnąć duchowe, ale jest to niezwykle trudne. Im więcej ludzi wspiera cię w tym i stara się wykonać to razem z tobą, tym łatwiej to zrealizować. Pożądane jest, aby było to co najmniej dziesięć osób.

I wtedy zaczynasz widzieć rzeczywistość na zewnątrz swojego ciała, czyli w odbitym świetle – nie wewnątrz siebie, a na zewnątrz, połączony z zewnętrzną rzeczywistością.

Z programu TV „Spotkanie światów”, „Świadomość Izraela”, transmisja 4, 20.06.2014