Bezwzględny warunek

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego wszystkie wiary się nie połączą, tylko przyciągają do siebie?

Odpowiedź: Ponieważ wszystkie wyznania i religie są absolutnie egoistyczne.

Spójrzcie przez ile tysięcy lat kontynuowane są wojny i ataki religijne, które nie ustają po dziś dzień. Szczególnie w judaizmie. Ile pojawiło się religijnych partii i ruchów, i wszystkie nastawione są przeciwko sobie wzajemnie.

Religie – to wytwór egoizmu człowieka, dlatego nic dobrego oczekiwać od nich nie można.

W rzeczywistości jest to opium dla narodu.

Religie nie wdrażają zasady „kochaj bliźniego swego, jak siebie samego“. Gdzie widzisz, żeby to przykazanie było realizowane? W czym?

Dlatego Kabała z religiami nie ma nic wspólnego. I w tym jest problem – mamy ogromną rozbieżność interesów ze wszystkimi organizacjami religijnymi. Przecież one wszystkie wierzą w to, że dzięki mechanicznemu wykonywaniu czynności człowiek zapewni sobie przyszły świat.

Kabała zaś mówi, że w takim przypadku człowiek nie osiągnie przyszłego świata: pozostanie on egoistą i nie podniesie się wyżej swojej egoistycznej natury – jaki on może mieć przyszły świat? Przyszły świat – to świat altruizmu, który on buduje będąc na tym świecie, poprzez wdrożenie zasady „kochaj bliźniego swego, jak siebie samego“. Wychodzi na to, że religia po prostu kupuje ludzi i nic więcej.

Komentarz: Interesujące, że ludziom studiującym Kabałę nic nie przeszkadza pozostawać w swojej religii.

Odpowiedź: Kabałą może się zajmować każdy, kto chce, niezależnie od wyznania. O tym pisze Baal HaSulam w książce „Ostatnie pokolenie“. To nie przeszkadza człowiekowi. On może spokojnie wykonywać swoje zwyczaje, ale wewnętrznie powinien się przestawić na altruizm, wznieść się ponad swoją egoistyczną naturę. Właśnie to odróżnia Kabałę od religii!

Wszystko pozostałe to tradycja. Można ją wykonywać lub nie – wasza sprawa.

Wznieść się ponad swój egoizm to absolutny warunek Kabały!

Z lekcji w języku rosyjskim, 20.03.2016


Wyprzedaż nazistowskich reliktów

каббалист Михаэль Лайтман Replika: W ubiegłym tygodniu w Monachium w domu aukcyjnym Hermann Historica, który specjalizuje się w sprzedaży antyków, zostało sprzedanych 169 reliktów nazistowskiej przeszłości: osobiste rzeczy Hitlera, Geringa, Evy Braun, itd.  Wszystkie przedmioty były natychmiast wyprzedane.

Ponadto, nie tylko książka „Mein Kampf” uzyskuje ogromną liczbę sprzedanych egzemplarzy, ale także zaczyna się otwarcie publikować historię Trzeciej Rzeszy.

Do czego są ludziom potrzebne te rzeczy?

Odpowiedź: Wszystko, co odnosi się do Drugiej wojny światowej, cieszy się popytem i popularnością, ponieważ jest to ich przeszłość, związana z ich ojcami, dziadkami, pradziadkami.

Jeśli nie naprawiamy narodów, nie reedukujemy ich, to oczywiście one, rozwijając się egoistycznie – a my cały czas rozwijamy się egoistycznie – będą garnąć się do starych reliktów, żeby podtrzymywać swojego ducha.

Znowu będą pojawiać się nazistowskie partie. To jest nieuniknione. Nic nie pomoże, z wyjątkiem prawidłowej edukacji, prawidłowego podejścia do tej kwestii! I chociaż ludzkość w ogóle pragnie zatrzymać odrodzenie nazizmu, ale jego nie zatrzymasz, dlatego że naturalny rozwój egoizmu ponownie doprowadzi do narodowego socjalizmu.

Pytanie: Z jednej strony mówi Pan, że konieczne jest wychowanie. Z drugiej strony dodaje Pan, że nie jest ono możliwe w Europie. Jak to wszystko połączyć?

Odpowiedź: Nie, edukacja jest możliwa, ale kto będzie się tym zajmował?!

Zrealizować to może tylko nasza organizacja, specjalnie przeznaczona do tego celu. Ale tu musimy bardzo poważnie pracować, włączając tysiące przedstawicieli naszej Akademii, żyjących na całym świecie, żeby oni mogli szybko rozpocząć kursy w różnych językach i dostać się do każdego człowieka z pomocą wszystkich środków masowej informacji.

W obliczu poważnego problemu należy wprowadzić obowiązkowe zajęcia, ponieważ bez naprawy populacji w Europie nie będziemy w stanie jej połączyć, ale doprowadzimy tylko do nowego wybuchu wojny. I jeśli ludzie poważnie zrozumieją, co im grozi, będą na to gotowi.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 26.06.2016


Co pamięta dusza?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego dusza nie pamięta doświadczeń z poprzednich wcieleń na ziemi?

Odpowiedź: Dlatego, że ona nie ma odniesienia do ziemskich żyć.

Rzecz w tym, że dusza – to jest to, co wkładamy w innych, znajdujemy się w nich i czujemy przez nich nasz wieczny stan, będąc jeszcze w tym świecie, w tym życiu, w tym ciele.
Struktura duszy składa się z dziesięciu sfirot. Musimy wiedzieć, jak zebrać i ożywić tę strukturę, żeby wszystkie części duszy wzajemnie się uzupełniały, żeby, powiedzmy, wszystkich dziesięciu ludzi, którzy zebrali się razem i pragną stworzyć takie relacje, mogli rozpuścić się w tym i każdy z nich mógłby wyjść z siebie, nie pozostając maleńkim egoistą.

Gdy wychodzę z siebie w dziewięciu moich przyjaciół i każdy z nich także – między nami tworzy się sieć relacji i zaczynamy czuć, że znajdujemy się w niej. Właśnie to jest nieziemskie uczucie. Ja sam w sobie jestem egoistą, ale kiedy inwestuję w nich, jestem już altruistą. A to wspólne pragnienie i intencja, które tworzymy między sobą, nazywa się „duszą”.

Sieć naszych wzajemnych relacji opartych na właściwościach obdarzania, nazywa się naczyniem duszy, a odkrywająca się w nim pewna forma wyższego światła – Stwórcą.

Z lekcji w języku rosyjskim, 01.11.2015


Wspólnota Europejska – Europejski egoistyczny związek

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Widzimy, jak w Europie rośnie rozdzielenie. Jak w takich warunkach można pomóc w tworzeniu prawdziwego europejskiego zjednoczenia?

Odpowiedź: Nie ma części świata bardziej skomplikowanej, bardziej trudnej, bardziej podzielonej i wyobcowanej niż Europa. W niej przeplatają się religie, poglądy, narody, które walczyly między sobą na przestrzeni historii i do tej pory żywiące urazę do siebie.

I nagle te narody zaczęły się jednoczyć. Co za bzdury? Czy jest to możliwe? Lepiej już nie dotykać się i żyć w spokoju, jak lokatorzy wielopoziomowego domu, ledwie znający się nawzajem. „Dzień dobry, do widzenia” – i to są całe ich relacje. W obecnych okolicznościach jest to najlepszą formą współistnienia – każdy w swojej niszy.

I odwrotnie, gdy dwoje ustanawiają wzajemne połączenie, zaczynają się wzajemne kalkulacje: ja jestem dłużny jemu, a on – mi, ja muszę wziąć pod uwagę jego opinię, a on – moją … To bardzo utrudnia życie.

Jak objaśnia Baal HaSulam, zjednoczone „ostatnie pokolenie” może zostać stworzone tylko wtedy, kiedy wszyscy członkowie społeczeństwa są naprawieni. Więc przejdźmy do integracji w tempie wewnętrznych zmian, w takim stopniu, w jakim widzimy w innych dobrych sąsiadów. A nawet więcej: jeśli chcemy zjednoczyć narodowe gospodarki i finansy, to nie możemy zyskiwać na sobie nawzajem. A oznacza to, że wszyscy mamy jedną wspólną „kieszeń”. Kto w Europie chce czegoś takiego? Kto jest gotowy do wzajemnych ustępstw, do wspólnego budżetu, do wzajemnej pomocy?

Dla tego trzeba najpierw dać ludziom integralne wykształcenie. W krótkim czasie objaśni ono,  jak i dlaczego konieczne jest, aby zjednoczyć się, pokaże, co to jest wymóg czasu, że sama natura zobowiązuje nas do tego. A gdy uświadomią sobie brak innego wyjścia, wtedy można będzie rozpocząć realne zjednoczenie – w miarę wewnętrznej gotowości do niego. Tylko wtedy uda nam się rzeczywiście na równi zjednoczyć systemy i struktury różnych krajów.

Nie tak jest mają się rzeczy dzisiaj. Rynek europejski jest stworzony dla tego, żeby silne kraje zarabiały na słabe, żeby Niemcom i Francji było łatwiej sprzedać swoje towary innym. Jeśli to jest „integracja”, to egoistyczna, i oczywiście ona nie jestopłacalna. Albo doprowadzi ona do wojny, albo w końcu Europejczycy zrozumieją, że jest im potrzebna prawdziwa, wewnętrzna, fundamentalna integracja, że najpierw muszą zbliżyć się między sobą, a potem już zbudować coś wspólnego.

Na razie dla jedności w Europie nie ma podstaw. Wręcz przeciwnie, rynek europejski niszczy lokalne gospodarki, ograniczając tradycyjne sfery: na przykład, w Hiszpanii –  winiarstwo, w Portugalii – rybołówstwo, na Litwie – mleczarstwo itd. Jeśli przyjąć takie egoistyczne podejście do zjednoczenia, to rezultatem tego będzie wojna. I dlatego w pierwszym rzędzie konieczna jest edukacja.
A na razie nie widzę nawet najmniejszych szans na utrzymanie takiej „jedności”. Przeciwnie, ona daje całej ludzkości zły przykład tego, jak nie należy się jednoczyć. I możliwe, że stąd zrozumiemy, jak należy.

Pytanie: Rzeczywiście, wśród Europejczyków rośnie nienawiść i rozdzielenie, ale z drugiej strony, natura wiąże ich coraz silniej. W efekcie, dziś zaczęli już mówić nie o finansowym, a o politycznym zjednoczeniu w jedno państwo…

Odpowiedź: Oczywiście, ponieważ nie mają innego wyjścia. Drogą takiego nacisku Stwórca mimo wszystko zmusza ich do rozmowy na temat spójności, ponieważ alternatywą może stać się wybuch, którego bardzo się boją. Bezrobocie rośnie, rozprzestrzeniania się, rosną społeczne przepaści, zwiększa się odpływ pracowników-migrantów – wszystkie problemy wzmacniają się. W końcu, nie mając innych opcji, Europejczycy, oczywiście, zjednoczą się we właściwy sposób. Pytanie tylko, ile czasu i krwi będzie to wymagać.

Tymczasem politycy i ekonomiści widzą obraz jedności i uwzględnienia wspólnych interesów w bardzo zniekształconej formie. W przyszłości i tak będą musieli edukować ludzi – a raczej, przygotować ich do zjednoczenia. A Europejczycy w tym sensie są jeszcze mniej podatni niż Amerykanie. W Ameryce mimo wszystko jest pewien postęp: na przykład, sytuacja z ciemnoskórą populacją kardynalnie różni się od tego, co było jeszcze pięćdziesiąt lat temu. To samo odnosi się do imigrantów Ameryki Łacińskiej. W USA przechodzą wielkie zmiany, a w Europie sprawa nie porusza się naprzód. I dlatego tak szybko jak to możliwe konieczne jest wprowadzenie intensywne integralne wychowanie.

Pytanie: Dlaczego dziś prawa natury popychają Europejczyków do zjednoczenia bardziej, niż innych?

Odpowiedź: Oni muszą przejść przez etap poważniejszego uświadomienia sobie świadomości zła. Oni nadal jeszcze nie zgadzają się na połączenie, nie zgadzają się z tym, że musimy być zjednoczeni wewnętrznie, na własne życzenie.

W ogóle nikt jeszcze nie zgadza się i nie chce zmienić człowieka. „Zmieńmy lepiej te lub inne systemy. Ale abym zmienił się ja sam!? Żebym zaczął się szczerze łączyć z kimś innym…” Tu nie chodzi o „poprawność polityczną”, a o zmianę wewnętrznej natury, o nowy paradygmat postrzegania świata. To nie jest łatwe, ale świat będzie musiał to wdrożyć.

Dylemat jest prosty: co zmienić – zewnętrzne systemy czy wewnętrzne? I właśnie tutaj jest niezbędny „klik” w umyśle, innego wyjścia nie ma, należy zmieniać ludzi. Nie zmienimy – koniec światu, zmienimy – wejdziemy w nowy świat.

Ale wtedy pojawia się następne pytanie: w jaki sposób dokonać zmian? Z jednej strony, nie znajdując odpowiedzi, świat nie jest jeszcze gotowy, aby podjąć tą decyzję, a z drugiej strony, tutaj właśnie zaczynają się nam przysłuchiwać…

Z lekcji do artykułu z książki „Szamati“, 27.01.2013


Początek upadku Unii Europejskiej

каббалист Михаэль Лайтман Replika: Już dawno Pan mówił o tym, że Unia Europejska nie jest operatywnai prędzej czy później upadnie. A przedwczoraj w komentarzu do wiadomości powiedział Pan, że Anglia wyjdzie z UE. I tak się stało.

Brytyjska prasa pisze: „Jak to się mogło stać, że badacze opinii publicznej i finansowi analitycy pomylili się?!”

Odpowiedź: To nie jest jeszcze końcowy rezultat. Ponieważ jeśli teraz wywierałoby się presję na naród, on będzie głosował na odwrót.

Ale nadal uważam, że wyjście jest prawidłowe, ponieważ rynek europejski a dokładniej mówiąc – bazar, tak czy inaczej rozpadnie się. I im szybciej, tym lepiej, gdyż w przeciwnym razie może to doprowadzić do wojny.

Pytanie: Statek wyraźnie tonie i należy jak najszybciej uciekać z niego?

Odpowiedź: Oczywiście! Żadnych dziur już nie załatasz! W Europie problemów jest znacznie więcej niż w całym świecie! Widzimy, że lawina z części wiadomości odnosi się tylko do tego kontynentu.

Replika: Petycja o przeprowadzeniu powtórnego referendum w sprawie członkostwa Wielkiej Brytanii w UE zyskała już dwa miliony podpisów.

Odpowiedź: Oni mogą zdobyć nawet ponad dwa. Ponieważ w Anglii żyje ponad 60 milionów ludzi. Dlatego liczba podpisów może osiągnąć 30 milionów.

Replika: Powiedział Pan jeszcze, że wyjście Anglii z UE poniesie skutki w Europie. I to jest rzeczywiście prawda. W szczególności, deputowanyparlamentu Holandii Geert Wilders powiedział: „Bardzo zazdroszczę im i mam nadzieję, że będziemy w stanie zrobić to samo w następnym roku w Holandii.”

Matteo Salvini pisze, następne będą Niderlandy, później Szwecja, Francja, a my proponujemy Włochom by nie pozostawali na tonącym statku.

Marine Le Pen pisze: Europa nie umarła a zachwiała się Unia Europejska. To przebudzenie narodu i teraz oni muszą stworzyć nowy europejski projekt, nowy rodzaj współpracy.

Odpowiedź: Oczywiście, że musi istnieć współpraca, ale z właściwym przygotowaniem. I nie pod dowództwem Niemiec, które kładą nacisk na wszystkich.

Prawidłowa Unia może nastąpić tylko po odpowiednim szkoleniu i edukacji wszystkich Europejczyków a w pierwszym rzędzie polityków – tych, którzy wszystkim kierują i zarządzają. Oni nie wiedzą, jak się zachować i tworzą tylko biznesowe kontakty.

Rzecz w tym, że wszystko powinno być budowane tylko na zjednoczeniu ludzi. Jeżeli połączenia nie ma, to lepiej by byli z dala od siebie. Wiemy to z codziennego życia. Wyobraźcie sobie, co by było, gdyby pięć rodzin umieścić w jednym mieszkaniu?!

Absolutnie wyraźne jest, że tutaj wszystko zmierza w kierunku separacji.

Pytanie: A jeśli teraz reszta Europy opamiętałaby się i powiedziała: „Chcemy stworzyć tutaj jeden naród”.

Odpowiedź: Kto może?! Kto chce?! Kto rozumie, jak to zrobić?! Gdzie siły i środki na to? Kto będzie edukował?! Takie rzeczy, w takiej masie ludzi są tworzone latami!

To jest właśnie to, co Abraham chciał zrobić w Starożytnym Babilonie: wznieść się nad wszystkimi odrębnymi małymi narodami i połączyć je w jeden naród.

Replika: Myślę, że ten mały, cienki strumień, który poszedł za Abrahamem, teraz musiałby nabrać siły.

Odpowiedź: Ten strumień stopniowo się obudzi, przejawi. Ale to zajmie jeszcze jakiś czas.

Pytanie: Okazuje się, że mamy jeszcze przed nami dekadyupadku Europy?

Odpowiedź: Miejmy nadzieję, że wszystko stanie się o wiele szybciej. Takie działania  przyspieszają rozwój.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 26.06.2016


Warsztaty: nie słowna dyskusja, a wzniesienie się do jedności

конгресс, группа Pytanie: Jak mogę pracować w grupie, żeby prawidłowo analizować wszystko, co się ze mną dzieje?

Odpowiedź: Przede wszystkim starać się nawiązać kontakt z przyjaciółmi. Pozostaw na razie analizy, ponieważ nie masz dla nich niezbędnych narzędzi. Najpierw trzeba znaleźć środek – duchowe naczynie. Z jego pomocą będziesz analizować to, co się dzieje. A na daną chwilę posiadasz tylko zniekształcony stosunek do życia.

Dzisiaj powinniście budować w grupie nowe naczynie. Ponieważ analiza, naprawa i w ogóle wszystko zależy od wzajemnych stosunków człowieka z otoczeniem.

Pytanie: Staramy się to robić na warsztatach. Jak prawidłowo omawiać pytania, które Pan zadaje?

Odpowiedź: Na podstawie moich pytań powinniście pragnąć połączenia. Samo pytanie nie jest ważne, jak również to, o czym mówicie podczas rozmowy. Słowa są potrzebne po to, żeby, wznosząc się nad nimi, ciągle myśleć o tym, jak połączyć się z przyjaciółmi. Niezależnie od tego, jakie głupoty mówiłby przyjaciel, ja podnoszę się nad nimi i chcę się z nim połączyć. Powinienem widzieć w przyjaciołach najlepszych ludzi z pokolenia a z drugiej strony, wnieść swój wkład w ich  ogólne darowanie.

Praca przeprowadzana jest na dwóch poziomach: na dole – nienawiść (sina), grubość pragnienia (awjut), a na górze – miłość, czystość. Jeśli jest to i tamto, jest to już pewnego rodzaju naczynie. I jeśli osiągniecie dużą wielkość różnicy, napięcia (H) między grubością pragnienia i czystością, wtedy odkrywa się światło, Stwórca.

A do tej pory ciągle pracujecie na warsztatach, w połączeniu, na zajęciach, żeby osiągnąć tę wielkość. Jest ona dla nas celem, zwanym „góra Synaj”.

Z lekcji do artykułu „Istota nauki Kabały”, 08.06.2012


„Mein Kampf“ w wolnej sprzedaży

каббалист Михаэль Лайтман Replika: Publikacja książki „Mein Kampf” nabiera tempa. We Włoszech zaczynają ją drukować w gazetach. A wydawnictwo „Amazon” przy zakupie dwóch egzemplarzy tej książki gwarantuje bezpłatną wysyłkę. Przy czym książka jest publikowana bez żadnej oceny historyków.

Odpowiedź: I to jest najbardziej interesujące! Jeśli wcześniej można ją było produkować tylko z komentarzami, to teraz jest publikowana w oryginale bez publikowania opinii historyków, filozofów i naukowców, obalających poglądy Hitlera.

Pytanie: Co to jest za zjawisko, przecież książka staje się popularna?

Odpowiedź: Wielki kabalista XX wieku Baal HaSulam pisze, że następny etap rozwoju ludzkości – to narodowy-socjalizm, faszyzm, który rozprzestrzeni się w całym rozwiniętym świecie.

Faszyzm (od słowa „fascio” – „związek”, „połączenie”) – jest to egoistyczne połączenie ludzi, przeciwstawne altruistycznemu zjednoczeniu, które oferuje Kabała uważająca, że ono powinno być ostatnim etapem rozwoju ludzkości.

Wszakże altruistyczne połączenie prowadzi wszystkich do równości, upodabnia ludzkość do jej wyższego korzenia, kiedy cała natura odkrywa się w pełni zjednoczona, taka jaka jest naprawdę.

A faszyzm dzieli wszystkich przeciwko wszystkim i dlatego jest przeciwstawny naturze jako jedynemu systemowi. Naturalnie, dochodząc do pewnego punktu, on nieuchronnie upada. To już widzieliśmy i możliwe, że jeszcze zobaczymy.

Niestety, historia niczego nas nie nauczyła. Przez bardzo krótki czas (50-70 lat) wszystko się powtarza, tak jakby nigdy nic się nie stało. Ludzie z nową energią posuwają się do przodu nie chcąc słyszeć, co mówią ich dziadkowie, świadkowie strasznych wydarzeń.

Człowiek nie uczy się na błędach, ponieważ on powinien z pomocą analizy podnieść się na następny poziom. A jeśli nie ma tej możliwości, powtarza te same błędy.

Pytanie: Tak czy inaczej pracą wyższej siły, Stwórcy jest gonić ludzi jak stado do faszyzmu?

Odpowiedź: Tak i to będzie trwać do tej pory, dopóki nie zrozumiemy, gdzie musimy iść i jakimi się stać.

Jak tylko to sobie uświadomimy i przyjmiemy naukę Kabały jako środek naszego duchowego wzniesienia, połączenia nad wszystkimi problemami i różnicami między nami, to będziemy w stanie przezwyciężyć ten problem.

Ale jeśli nie, to znowu będziemy musieli przejść przez bardzo duże problemy i wojnę światową, która rozpęta nowy faszyzm. Kabaliści przewidują możliwość nie tylko trzeciej, ale także czwartej wojny światowej, po której ludzkość możliwie, że w końcu zrozumie, iż powinniśmy coś zrobić w inny sposób.

A teraz widzimy, jak wchodzimy w absolutnie taki sam stan, jak przed II wojną światową i nic nas nie powstrzymuje.

Z programu TV „Aktualności z Michaelem Laitmanem”, 15.06.2016


Świat bogatych i biednych na przykładzie piramidy

каббалист Михаэль Лайтман 0-а-города Wiadomość: Świat jest podzielony pomiędzy:

Ultra bogaci – 32 mln ludzi, 0,7% populacji, kontrolują 99 bilionów dolarów. (41% światowego kapitału/funduszy).
Bardzo bogaci – 361 milionów, 7,7% populacji, władają 101,8 bilionów dolarów. (43% światowego bogactwa).

Bogaci – 1 miliard ludzi, 23%, kontrolują 33 bilionów dolarów(13,7%).

Prości ludzie – 3,2 miliarda ludzi, 69% naszej planety, 7,3 biliona dolarów(3% światowego bogactwa).

Komentarz: Komentarze są zbędne – jest to świat na dzisiejszy dzień, który stacza się w otchłań.


Reszimot – wspomnienia z przyszłości

каббалист Михаэль ЛайтманCelem stworzenia jest stać się takim, jak Stwórca. To oznaczają słowa: „Przynosić dobro swoim stworzeniom“. W jaki sposób stworzenie może stać się podobne do Stwórcy? I co oznacza to podobieństwo?

Po pierwsze ono musi zechcieć tego. Jak zechcieć? Trzeba być przeciwstawnym do Stwórcy i zapragnąć być podobnym do Niego. I to jest pragnienie: nie mam tego, czego pragnę i bardzo chcę, żebym otrzymał to, czego nie mam.

Stwórca jest dobry i czyni dobro złym i dobrym. Jest miłością i emanacją, właściwościami Chesed, Gwura, Tiferet, Necach, Chod, Jesod. Wiele właściwości, których ja nie rozumiem, ale mam możliwość zapragnąć ich – potrzebę, pragnienie odpowiadające każdej z nich.

W Stwórcy jest obecne 613 właściwości emanacji, a we mnie, mimo że jeszcze tego nie odkryłem, założone jest 613 pragnień pozwalających zapragnąć takich samych właściwości, jak 613 właściwości – świateł Stwórcy. Do tych pragnień musze dotrzeć. W każdym z nich chcę być taki jak On. Powiedziano o tym: „Jak Stwórca jest miłosierny – tak i ty bądź miłosierny“.

Jednak, aby tego zechcieć, powinienem wiedzieć, czego mi właśnie brakuje. Ale jak można poznać to, czego jeszcze nie mam? Żeby zrozumieć, jak to jest być dorosłym, sam powinienem się nim stać. Żeby zrozumieć, jak to jest być silnym albo bogatym, albo mądrym, muszę wiedzieć o tym nie ze słyszenia. Czyżbym mógł zechcieć nie wiadomo czego?

W naszym świecie dziecko instynktownie chce dorosnąć, nie wiedząc dlaczego – natura zmusza je do tego pomijając zrozumienie. Taki rozwój odbywa się na zwierzęcym poziomie, jednak w duchowym sam powinienem wiedzieć, czego, dlaczego i po co chcę. I to jest prawdziwe pragnienie.

Jak może mi się zachcieć podobieństwa do Stwórcy? Przecież po to powinienem uzyskać status Stwórcy, sprawdzić co to jest, warte jest tego, czy nie – a potem dopiero zachcieć. Jak uzyskać status Stwórcy, żeby zechcieć stać się podobnym do Niego?

W tym celu zostało dokonane rozbicie naczyń. Dzięki temu staramy się stać podobnymi do Stwórcy, jeszcze i jeszcze, i stajemy się podobni, do Niego? – za pomocą Jego siły. Po to było potrzebne rozbicie Pierwszej i Drugiej Świątyni, które nauka Kabały studiuje w duchowym kontekście rozbicia naczyń. Mowa jest o upadku z poziomu otrzymywania dla obdarzania (Pierwsza Świątynia) na poziom obdarzania dla obdarzania (Druga Świątynia), a następnie – na poziom otrzymywania dla otrzymywania, w ten świat.

W efekcie mamy zapis wszystkich stanów, które przeszliśmy, zaczynając z poziomu Pierwszej Świątyni, z poziomu miłości, włączając Drugą Świątynię, która jest znacznie niżej od pierwszej, a jednak równie wielka. Zakodowane są w nas wszystkie wrażenia zgromadzone podczas tej drogi i nazwane „reszimot“ (informacyjny zapis).

I oto, kiedy one budzą się we mnie, ja powinienem je realizować. Inaczej mówiąc, jednego reszimot nie wystarczy – za jego pośrednictwem powinienem wyobrazić sobie, co to znaczy być darującym. W tym celu mam grupę i naukę, w której mogę realizować swoje reszimot i z niego w miarę swoich sił, kształtuję rzeczywistość.

Wzajemne stosunki z przyjaciółmi, otoczeniem, światłem powracającym do Źródła stają się „placem budowy“. Mam „materiał“, którym jest pragnienie a także reszimo – a teraz to reszimo chcę wnieść w materiał, żeby ono realizowało się w nim, nadało mu formę. I wtedy potrzebuję siły z góry – siły światła, które pomoże mi to zrobić.

Rabasz pisze o tym w artykule 940 ze zbioru „Dargot Sulam“: O zniszczeniu Świątyni powiedziano: „Niech zbudują mi Świątynię a Ja będę przebywał wśród nich“. To znaczy: zbudujcie Mi Świątynię z waszego pragnienia, zbudujcie taki dom, który stanie się domem świętości, to znaczy obdarzania i miłości. Jeśli będziecie mieć takie naczynie obdarzania i miłości, to „Ja będę przebywał wśród was“, to znaczy w nim osiądzie wyższe światło.

Mowa jest o punkcie w sercu, który powinien stać się miejscem dla Świątyni, żeby w niej osiadło światło Stwórcy. Oto dlaczego ludzie powinni starać się budować swój dom świętości“. Ze wszystkich swoich pragnień pochodzących z nieskończoności, z pomocą reszimot, które zostały zakodowane we mnie podczas rozbicia, powinienem budować pożądaną formę za każdym razem realizując reszimo na coraz trudniejszym materiale. To daje mi wszystkie potrzebne detale postrzegania. Przecież zawsze zdobywam formę odwrotną do Stwórcy. Dlatego znając swoją formę, mogę poznać i Jego formę przeciwną mnie – i posuwać się do przodu.

W związku z tym w naszym świecie w człowieku istnieją już formy odpowiadające i przeciwstawne Stwórcy. W tej luce między pożądanym a rzeczywistym on zawsze ma możliwość budować swoje pragnienie wiedząc czego chce, gdyż do momentu rozbicia naczyń znajdowaliśmy się w idealnym stanie i z niego pozostały w nas reszimot. W tym znajduje się odpowiedź na odwieczne pytanie: „Jak mogę stać się podobny do Stwórcy? Skąd mam wiedzieć, co to znaczy?“ Możemy tego zapragnąć dzięki zapisom zachowanym z przebytych etapów.

Z lekcji do artykułu Rabasza, 07.06.2011


Ynet: Księga Zohar bez zasłon


Za oknami święto Lag ba-Omer. Dzieci zbierające gałązki i deski na ognisko. Morze pielgrzymów na górze Meron przy grobie rabina Szymona. Jeślibyśmy wiedzieli, jak ściśle jest wszystko ze sobą powiązane: długa droga na wygnaniu, powrót do korzeni, odrodzony, ale zniszczony kraj – i jaskinia, w której dziesięciu mędrców tworzyło Księgę Zohar.

Tylko raz pojechałem ze swoim nauczycielem, rabinem Baruchem Aszlagiem do jaskini Idra Rába. Wtedy jeszcze nie przyciągała tłumów wielbicieli. Prowadziłem samochód a RABASZ siedział obok spokojnie. Droga wiodła pod górę. Milczeliśmy. On był pogrążony w sobie i rozumiałem, że teraz nie jest czas na zadawanie pytań.

W podziemnym mroku jaskini jego milczenie jakby spotęgowało się. Opuścił głowę, zamknął oczy i stał przez długie minuty bez ruchu. Wydawało się niemożliwe zbliżyć. Wokół migotały świece i na zewnątrz wydawało się, jakby zastygł, ale czuło się, że wewnątrz on się wznosi.
Mnie przytłoczyły uczucia i straciłem poczucie czasu. Jakbym przeniósł się dwa tysiące lat wstecz, tam, gdzie autorzy Księgi Zohar razem wznosili się nad światem, żeby poznać jego możliwości.

Kabalistyczna księga ksiąg

Idra Raba (duże półkole) – to mała jaskinia, zagubiona na górzystym terenie między górą Meron i starożytnym miastem Safed, na które ona „spogląda” z góry. Niegdyś Rabin Szymon przywiódł tutaj swoich uczniów i razem napisali księgę, że bardziej tajemniczej nie można znaleźć. Przez tysiące lat otaczały ją pogłoski, zagadki, głębokie niedopowiedzenia, a nawet obawy – to wszystko bez czego nie ma prawdziwej Tajemnicy.

Co przedstawia ta księga?

Przede wszystkim Zohar – to komentarz do Pięcioksięgu Tory i Księgi Proroków. Rabin Szymon (RASZBI) żył w II wieku naszej ery. I jako pierwszy z kabalistów opisał, w jaki sposób jedność i wzajemne poręczenie między ludźmi wprowadza w działanie pozytywną siłę, założoną w nieskończonej Naturze. A jeden z jego uczniów – rabin Aba – zakodował w słowach księgi jej  prawdziwą istotę, duchową mądrość zjednoczenia. Podobnie jak wielu starożytnym uczonym, RASZBI musiał ukryć swoje odkrycia, ponieważ ludzkość nie była jeszcze na nie gotowa. To dlatego Księga Zohar została ukryta zaraz po napisaniu.

A po pięciuset latach znaleźli ją Arabowie, miejscowi mieszkańcy. Oczywiście, oni nie mogli zrozumieć całej wartości swojego znaleziska a tym bardziej stosować zgodnie z przeznaczeniem. I tak się stało, że jeden z mędrców Safed pewnego razu kupił na rynku ryby, owinięte w arkusze z Księgi Zohar. Oszołomiony swoim znaleziskiem, kupił od Arabów wszystko, co mieli i złożył z oddzielnych kartek księgę.

Setki lat później w Hiszpanii w XIII wieku trafiła ona do rabina Mosze de- Leona. Prawdą jest, że teraz z niej pozostała tylko dwudziesta cześć pierwotnej objętości. Kiedy wdowa rabina Mosze była zmuszona sprzedać rękopisy męża, wśród nich znalazła się Księga Zohar. Wydano ją i po raz pierwszy stała się własnością wielu. Tajemnica wyszła na światło dzienne.

W 16 wieku wielki kabalista ARI napisał pierwszy kabalistyczny komentarz do Zohar. Od tego czasu ta księga dostępna jest szerokiej publiczności.

Jednak pomostem do jej zrozumienia był Rav Jehuda Aszlag, ojciec mojego nauczyciela, który napisał nowoczesny komentarz pod nazwą „Sulam” (Drabina). Dzięki niemu każdy człowiek może zrozumieć, o czym mówi Księga Zohar.

Główna tajemnica Zoharu

Żadna książka nie może być porównana z Zoharem z powodu umieszczonej w nim duchowej sile. Nie przypadkowo rabin Szymon zgromadził dziewięciu uczniów – jednocząc się razem w jedną całość, stworzyli duchowy model dziesięciu sfirot, przez które RASZBI mógł przekazać światło Zohar w dół, światu.

„Oto jak dobrze i jak przyjemnie siedzieć braciom razem“. To – przyjaciele, kiedy siedzą razem i są nierozłączni. Na początku wydaje się, że walczą między sobą i są gotowi pozabijać się nawzajem. Ale potem wracają do braterskiej miłości „. Księga Zohar, rozdział. „Acharei mot”

Starają się zjednoczyć w miłości, nad ogniem wzajemnej nienawiści i podziałami, przyjaciele plotą wspólną sieć wzajemnych powiązań, żeby płynęło przez nią wyższe światło. Zohar alegorycznie opisuje setki tysięcy form tego połączenia w odniesieniu między członkami grupy, decydującymi zjednoczyć się, jak jeden człowiek z jednym sercem.

Grupa rabina Szymona pisała tylko o najważniejszym – braterstwie ludzi.

Jak powietrze do oddychania

Pisząc Księgę Zohar, jego autorom było jasne, że nie jest ona przeznaczona dla ich epoki, a dla przyszłych czasów, kiedy ludzkość osiągnie punkt bez powrotu. Innymi słowy, gdy zacięta nienawiść i nieprzejednany podział spowodują ogromne cierpienia, aż do wojen światowych. Przy czym dwie – to nie koniec. Kabaliści ostrzegają, że możliwa jest trzecia, a nawet czwarta, jeśli obecne tendencje pozostaną w mocy.

Gwałtownie zbliżamy się do tego rozwidlenia, na którym dążenie do unikalności i rozpaczliwa potrzeba jedności będą wymagać od nas połączenia tych biegunów. Ludzka natura i Natura jako całość, nakaz egoizmu i nakaz czasu – przyjdzie nam wznieść się ponad nimi i pogodzić je. Do tego właśnie potrzebna jest Kabała.

Z pomocą Księgi Zohar możemy stopniowo przyciągać „światło” – pozytywną siłę jedności, która pozwoli nam wznieść się po drabinie w górę, wznieść się nad kłopotami i problemami, żeby właśnie tam, na „wspólnym terytorium”, prawidłowo budować nasze relacje. Powiedziano o tym: „Wszystkie przestępstwa pokryje miłość“.

Właśnie o tym przypomina święto Lag ba-Omer. Dzieci przygotowują ogniska, dorośli jadą na górę Meron. Albo nie jadą, bo każdy jest inny. Ale wszyscy możemy zebrać się razem i wznosząc się ponad swoimi konfliktami, otworzyć Księgę Zohar i używać jej, jako przewodnika do zjednoczenia. Drabina duchowa już jest ustawiona, metoda stworzona i czeka na nas.

Z dniem święta!

Źródło: Ynet dnia 24.05.2016 http://www.ynet.co.il/articles/0,7340,L-4806810,00.html