Życie i śmierć, cz.7

каббалист Михаэль Лайтман Stać się Człowiekiem

Pytanie: Kabaliści mówią: „Zadaniem człowieka jest tak istnieć, by nie mieć poczucia istnienia życia i śmierci. Jeśli to uczucie jest obecne, oznacza to, że jeszcze nie podniósł się nad swoim zwierzęcym poziomem, nie stał się jeszcze człowiekiem. Człowiek – to ten, który istnieje wiecznie i tak się czuje”. Czy tak to jest?

Odpowiedź: Jeśli człowiek nie czuje tego świata, to znaczy, że znajduje się o poziom wyżej. Jednak korzysta z całego tego świata w celu przejścia do duchowości.

A duchowy świat, to jest zjednoczenie między nami, gdy w naszej jedności odkrywamy wspólną, wzajemną siłę dobra i miłości, zwaną „Stwórcą“.

Pytanie: Co to jest za poziom – Człowiek?

Odpowiedź: Człowiek – to Adam, od słowa „edome”, „podobny do Stwórcy”. On jest podobny do Stwórcy we właściwości obdarzania i miłości. W tej mierze możemy mówić o tym, kto z nas i na ile jest człowiekiem.

Pytanie: Czy prawidłowo rozumiem, że człowiek, który osiągnął jakiś duchowy poziom umiera, a następnie znowu musi się narodzić w jakimś ciele?

Odpowiedź: Mówimy o pragnieniach i intencji, a nie o ciele.

Pytanie: Załóżmy, że kabalista umiera, potem rodzi się na nowo i przechodzi przez kilka etapów. Pierwszy etap, jak u każdego innego człowieka – to nieświadomy rozwój. Po kilku dziesiątkach lat szybko staje się kabalistą, a następnie już pomaga innym. Czy to prawda?

Odpowiedź: Bardzo prymitywnie. Wszakże istnieje „ibur neszamot”, separacja, wzajemne łączenie się dusz, ich przemieszczanie, połączenie, i dlatego nie można powiedzieć, że wszystko dzieje się w ten sposób. Wszystko jest o wiele bardziej skomplikowane, ponieważ to jest jeden system.

Jak tylko odrywamy się od ziemi (od naszego świata), natychmiast włączamy się w Wyższy Świat. A tam istnieją zupełnie inne stany. Nie ma jak w naszym świecie oddzielenia między duszami, kiedy wydają się one być rozdzielone ciałami. A kiedy nasze ciała, to znaczy ziemski egoizm nie istnieje, to powiązania między właściwościami obdarzania i miłości są zupełnie inne.

Ciąg dalszy nastąpi …

Z programu TV „Podstawy Kabały”, 14.01.2019


Ożywić marionetki

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Gdy studiuję Kabałę czuję, że żyję w dwóch światach. Czuję cierpienie ludzi, którzy znajdują się poza naszą nauką.

Czuję nową rzeczywistość dla siebie i próbuję im opowiedzieć, że problem znajduje się w braku połączenia między nami. Ale ludzie mnie nie słyszą. Czy mogę coś zrobić? To jest mój największy niepokój.

Odpowiedź: Co ciebie bardziej niepokoi: stosunek ludzi wobec ciebie, twój stosunek do ludzi czy stosunek Stwórcy do ciebie i twój stosunek do Stwórcy? Pomyśl o tym. Dlatego, że twój stosunek do ludzi i stosunek ludzi do Stwórcy – to wszystko pochodzi od Stwórcy. On wszystko tak przed tobą rozstawia.

Nie odbieraj tego jak prawdziwe. To wszystko jest przedstawieniem teatralnym, które Stwórca celowo rozgrywa przed tobą. On jest jego twórcą. Dlatego nie daj się zbytnio ponieść emocjom. W każdym razie, wszystko powinno być skierowane tylko do Stwórcy, dlatego że to właśnie On jest pierwotną przyczyną wszystkiego.

On rozstawia wszystkie te „kukiełki” na scenie, całą ludzkość i ciebie z nimi tylko po to, abyście ożywili się trochę i stali podobni do Niego w stosunku do siebie. A jeśli nie, to pozostaniesz kukiełką, marionetką.

W miarę waszego połączenia, szmaciane marionetki coraz bardziej ożywają i stają się żywe. W połączeniu między sobą gromadzą się w jeden żywy obraz – nie materialnego człowieka a obraz „Adama”, który jest podobny do Stwórcy.

Jest to obraz obdarzania i miłości, jeszcze jeden prócz Stwórcy. Jest dokładnie taki sam jak Stwórca, ale samodzielny i znajduje się naprzeciw Niego. Właśnie taki obraz musimy stworzyć. My jesteśmy jego twórcami.

A fakt, że żal ci ludzkości jest wynikiem naszego postępu na drodze, powinniśmy tak działać. To są odpowiednie doświadczenia. Ale mimo wszystko spójrz trochę dalej.

Powodzenia!

Z lekcji w języku rosyjskim, 07.04.2019


Zgodzić się ze Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Mołdawii. Lekcja nr. 7 

Człowiek powinien zwrócić na to uwagę i wierzyć, że Stwórca zajmuje się jego rozwojem i kieruje go na ścieżkę prowadzącą do Niego. (Rabasz, artykuł 6, 1990 rok, „Kiedy człowiek powinien wykorzystywać dumę w duchowej pracy.”) 

Człowiek we wszystkich swoich odczuciach i myślach, w sercu i umyśle stale musi sprawdzać czy zgadza się z tym, że Stwórca kieruje go do Siebie. 

Czy zgadzam się z tym, co robi ze mną Stwórca? On rzuca mnie w dół, podrzuca w górę, rzuca we wszystkie strony. Raz płaczę, raz się śmieję, raz cieszę się, raz jestem smutny. Czy rozumiem, że muszę przejść przez te stany, ale najważniejsze – to pozostawać w kontakcie, w połączeniu ze Stwórcą, że nie ma nikogo oprócz Niego?” 

W takim przypadku powinien się cieszyć z tego, że Stwórca go obserwuje i daje mu także upadki. Czyli człowiek, na ile może zrozumieć, powinien wierzyć, że Stwórca daje mu duchowe wzniesienia… 

Ponadto człowiek powinien wierzyć, że również upadki daje mu Stwórca, dlatego że chce go przybliżyć do Siebie. Dlatego każde działanie, które jest w stanie wykonać, powinien wypełnić tak, jakby znajdował się w stanie wzniesienia. 

Zasadniczo upadków nie ma. To jest tylko odkrycie, kolejnego niedoskonałego stopnia, a następnie jego naprawa. Odkrywają się nam stopnie, powstałe jeszcze przed nami w wyniku rozbicia Adama. A my cały czas naprawiamy je naszą postawą. 

Nic nie jest od nas wymagane! Nie musimy nic robić, jak tylko zgodzić się ze Stwórcą, usprawiedliwiać Go. 

Po hebrajsku usprawiedliwiać to „leacdik”, a człowiek, który usprawiedliwia Stwórcę nazywa się „cadik” – sprawiedliwy, dlatego że usprawiedliwia Go. Oto i cała nasza praca. Ale w tym celu koniecznie jest nam środowisko, bez niego nie możemy usprawiedliwić ani jednego działania Stwórcy ani w uczuciu, ani w umyśle. 

Dlatego to, że on pokonuje coś podczas upadku, nazywa się przebudzeniem z dołu – jest to przebudzenie Stwórcy. I każde działanie, które wykonuje i wierzy, że takie jest życzenie Stwórcy, doprowadza go do jeszcze większego zbliżenia ze Stwórcą, to znaczy – człowiek sam zaczyna odczuwać, że Stwórca przybliżył go do Siebie. 

Z 7 lekcji kongresu w Mołdawii, 08.09.2019


Fragmenty z porannej lekcji 14.11.2018

каббалист Михаэль Лайтман Z lekcji na temat „Wzajemne poręczenie“

Problem polega na tym, żeby osiągnać właściwą ocenę. Ponieważ kto wie, czy jestem obiektywny? Mówi się że „pochlebstwa przesłaniają oczy mędrców”, nie wiem, gdzie one znajdują się we mnie: czy moja opinia jest przekupiona, czy nie. Początkowo jesteśmy nastrojeni, aby oceniać według pewnych standardów, kiedy patrzymy na swoje dzieci i na cudze, na nasze cechy i na cudze.

Egoizm działa na wszystkich poziomach i dlatego tak trudno jest odróżnić prawdę, żeby bezstronnie ujawnić braki w samym sobie. Dlatego należy prosić o możliwość, aby móc patrzeć na rzeczy jak najbardziej obiektywnie, aby obserwować i oceniać nie z samego siebie, nie z Malchut, a z wysokości Biny.

Na miarę otrzymanej porcji światła, człowiek nabywa zdolność odróżniania własnej opinii od opinii Wyższego Światła. Tylko wtedy może stać się prawdziwym ekspertem.

Nawet gdy staram się prosić za całe społeczeństwo, a nie za samego siebie, muszę domagać się z góry umiejętności bycia obiektywnym sędzią, aby przeze mnie świecił Stwórca, inaczej moja opinia z pewnością będzie egoistyczna.

Dlatego aby modlitwa była prawdziwa, muszę wznieść się ponad moje pragnienie rozkoszowania i zobaczyć wszystko z poziomu Biny. Żeby porównać z tym, jak było to postrzegane z poziomu Malchut. Odkrycie różnicy między tymi dwoma stopniami nazywa się uświadomieniem sobie zła.

Jeśli nie mam dwóch stopni: Biny i Malchut, poczucia różnicy między nimi i nie mam świadomości zła, to nie wiem gdzie znajduję się, bo możliwe że błądzę w swoim egoizmie.

* * *

Wkrótce najpopularniejszym zawodem świata, będą specjaliści od duchowej pracy tzn „pracy dla Stwórcy”. Do tego właśnie przygotowujemy się i cała nasza praca polega na zbudowaniu sieci relacji między nami. Słowami jesteśmy gotowi powiedzieć wszystko, ale nie mamy władzy nad naszym sercem, a tylko to prowadzi do uświadomienia zła.

I dlatego należy przykładać wysiłki i czuć, jak gdyby serce zostało już naprawione, a Stwórca zakończy tę pracę za nas i skoryguje nasze serca. Należy tylko stworzyć dla Niego miejsce, w którym będzie mógł działać. Jeśli wykonamy właściwe przygotowanie, to Stwórca wypelni swoją pracę.

Od nas wymaga się zrobienia wszystkiego, co tylko od nas zależy, w maksymalnym stopniu: „dopóki nie przeważy się szala”. W tym momencie, gdy szala będzie przeważona od włożonych przez nas wysiłków, zainterweniuje Stwórca i zakończy za nas tę pracę: zmieni naszą pierwotną naturę.

Z porannej lekcji 14.11.2018


Duchowe pole ludzkości

каббалист Михаэль Лайтман Wielki kabalista Baal HaSulam napisał, że mała altruistyczna organizacja jest centralnym punktem świata. W niej działają duchowe prawa i cała reszta społeczeństwa będzie stopniowo przenikać tymi prawami. Przez tę organizację, duchowe siłowe pole zacznie wpływać na całą ludzkość.

Jeśli możecie wyobrazić sobie centrum kręgu z określonym natężeniem pola, to im dalej od centrum, tym mniejsze natężenie. Ono zmniejsza się odwrotnie proporcjonalnie do kwadratu odległości.

Każdy krąg składa się z wewnętrznej części – Galgalta Ejnaim i zewnętrznej części – AHAP. W taki sposób kontaktują się między sobą: wewnętrzna część dowolnego kręgu z bardziej wewnętrznym kręgiem i zewnętrzna z bardziej zewnętrznym kręgiem.

Mała altruistyczna organizacja składa się z dziesięciu kręgów, które stopniowo wchłaniają w siebie całą ludzkość. I wtedy zaczyna organizować się wewnątrz nich zgodnie z zasadą dyskretnego globalnego systemu tak, że obydwa systemy zbiegają się ze sobą.

Pytanie: Czy istnieje ogólna zasada między kręgami bez względu na to, w jakim kręgu znajduję się, w pierwszym czy ostatnim?

Odpowiedź: Ogólna zasada – to połączenie, które realizuje się na miarę twoich możliwości, ponieważ z góry dają ci warunki: zachęcają, dają energię, zrozumienie, doznania. A ty musisz włączyć się w ten proces. Od ciebie zależy całkiem niewiele. Nawet w zasadzie, to czyni za ciebie otaczające światło, pozostała grupa.

Tylko moc połączenia określa, czy jesteś blisko tego centrum, czy daleko. Trochę dalej – mniejsza moc, jeszcze dalej – jeszcze mniejsza moc itd. A zewnętrzny krąg to cała reszta ludzkości, która może przyłączyć się do centrum absolutnie bez żadnego zrozumienia, zobowiązań, wstępnych zajęć.

Ludzie odkrywają swoje połączenie z resztą kręgów i tym samym osiągają postrzeganie swojej duszy, to jest takie wewnętrzne odczucie w pragnieniach i zrozumienie w myślach, w których ujawnia się Wyższa Siła. Z naszej strony powinniśmy dołożyć wszelkich starań, aby zwiększyć „nadmuchiwanie” natężenia tego pola, zwiększać je, rozpowszechniać taką idę, wszelkiego rodzaju mechanicznymi i dowolnymi innymi działaniami.

Ponadto istnieje ogólne Wyższe Zarządzanie. Tak samo w jaki sposób zarządza absolutnie wszystkim, troszczy się aby nasz świat nie wybuchł, tak również dba o to, żeby nasz świat podążał do swojego ostatecznego naprawionego stanu.

Z programu TV „Ostatnie pokolenie”, 06.11.2017


Stworzyć warunki dla wzajemnego poręczenia

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Mołdawii. Lekcja nr. 7

Pytanie: Wzajemne poręczenie – to odpowiedzialność. Ale odpowiedzialność to nie jest jarzmo, tylko wielki zaszczyt. Jak każdy może stać się godnym tego ogromnego zaszczytu, aby stać się poręczycielem? Przecież to potrzebne jest, bo chcę stać się podobnym do Stwórcy!

Odpowiedź: Powinna to być wspólna decyzja całej grupy. Taka decyzja nie może być sformowana, przyjęta i realizowana przez jedną osobę. Ponieważ ja nie mogę być poręczycielem za nikogo, a szczególnie za siebie. Potrzebna jest wspólna decyzja.

Do tego należy zmierzać, ciągle wyjaśniać, rozmawiać, do czasu gdy stanie się to koniecznością dla duchowego postępu.

Pytanie: Czy cała grupa powinna mnie poprosić, bym stał się poręczycielem?

Odpowiedź: W rzeczywistości poręczycielem jest Stwórca, a my tworzymy warunki do tego, aby On był naszym poręczycielem.

Z 7 lekcji kongresu w Mołdawii, 08.09.2019


Kiedy trudno jest osiągnąć pożądane…

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Mołdawii. Lekcja nr. 7

Praca jest taka, że kiedy człowiek widzi jak trudno jest mu osiągnąć pożądane, to ucieka od tej pracy. I mówi, że może inni byli bardziej godni i Stwórca dał im pragnienie obdarzać.

A to dlatego, że są bardziej zdolni niż on. A człowiek taki jak on, z gorszymi cechami niż inni, nie ma żadnych szans na zdobycie tego. Dlatego ucieka od tej pracy, do zewnętrznych ogólnych działań jak wszyscy ludzie.

I tylko ci ludzie, którzy mówią, że chcieliby uciec (…), ale nie mają dokąd pójść, ponieważ nie mogą uzyskać żadnej satysfakcji z niczego innego w imię czego mogliby istnieć – tacy ludzie nie odchodzą od duchowego celu. I chociaż mają wzloty i upadki, to nie rozpaczają.

I o tym powiedziano: „I zajęczeli synowie Izraela od pracy i zawołali …” – tak mówi się o egipskim niewolnictwie, to jest bycia w egoizmie. To znaczy że krzyczeli od pracy, dlatego że nie posuwali się do przodu w pracy dla Stwórcy…

I wtedy zostali uhonorowani wyjściem z Egiptu, wyjściem spod władzy egoizmu. (Rabasz, artykuł 34 (1991) „Co to znaczy” je ich owoce na tym świecie, a zasoby gromadzi się w przyszłym świecie „w pracy duchowej”)

Kiedy ktoś zaczyna mówić, że inni mogą prawdopodobnie osiągnąć duchowość, a on nie może, ponieważ mają więcej szczęścia, są silniejsi, mądrzejsi, a on ma taki los: jest cięższy, głupszy, samolubny – to jest całkowicie błędne. Absolutnie nie wolno tak myśleć!

Każdy otrzymuje dokładnie, warunki zgodne ze swoim egoizmem i zdolność do przezwyciężenia jego. Jedynym problemem jest uświadomienie sobie, że odbywa się to tylko poprzez grupę.

I tutaj również każdy ma takie same szanse, te same możliwości, wystarczy przysłuchiwać się i nic więcej oprócz tego.

Z 7 lekcji kongresu w Mołdawii, 08.09.2019


Wyrwać się z egoistycznej niewoli

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W jaki sposób grupa pomaga pokonać egoizm?

Odpowiedź: Nie jesteśmy w stanie sami pokonać swojego egoizmu. Będziemy pogrążać się w depresji, walczyć ze wszystkimi, przeżywać wszystko co tylko możliwe, dopóki nie zrozumiemy, że tylko łącząc się z innymi możemy podnieść się nad egoizmem, nad ignorancją, pustką, bezsensownością, która wywiera na nas presję.

Człowiek musi uciec od siebie, w grupę. Tylko w ten sposób może wyrwać się z egoistycznej niewoli.

Z lekcji w języku rosyjskim, 07.10.2018


Wygrać wojnę z egoizmem

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Mołdawii. Lekcja nr. 7

Pytanie: Jak zachować dążenie do zjednoczenia z przyjaciółmi w celu naprawy i nie pozwolić oszukać się egoizmowi, starając się otrzymywać zadowolenie z połączenia?

Odpowiedź: Jeśli sam walczę ze swoim egoizmem, to z góry przegrywam tę wojnę. Tylko jeśli zwracam się z tym do przyjaciół, aby pokonać swój egoizm, wtedy pomagam im a oni pomagają mnie. W taki sposób wszystko układa się i z pewnością wygramy wojnę z egoizmem. Ponieważ w naszym połączeniu obecna będzie Wyższa Siła, dlatego nasz sukces jest gwarantowany.

Pytanie: Poręczyć za przyjaciela, oznacza to dążyć do osiągniecia z nim takiego połączenia, w którym poczuję go jak swoją własną część, tak jakby on był mną?

Odpowiedź: Absolutna prawda.

Z 7 lekcji kongresu w Mołdawii, 08.09.2019


Stwórca – w jedności

каббалист Михаэль Лайтман Kongres w Mołdawii. Lekcja nr. 7

Pytanie: Dużo przeżyliśmy na kongresie. W jaki sposób zachować te doświadczenia, aby nie żyć od kongresu do kongresu, a wprowadzać je w życie każdego dnia?

Odpowiedź: Tutaj na kongresie próbowałem wam udowodnić, że zjednoczenie przybliża was do Stwórcy. Musicie to dobrze zapamiętać, wyryć w swoim sercu.

Tylko w zbliżeniu między nami, przybliżamy się do Stwórcy, dlatego że w naszej jedności, pierwotnie znajduje się On. To jest wszystko!

Pytanie: Zarówno w ukryciu, jak i w odkryciu?

Odpowiedź: Tak, zawsze i wszędzie.

Z lekcji kongresu w Mołdawii, 08.09.2019