Moje myśli na Twitterze, 01.04.20

Ponieważ społeczeństwo duchowe dąży do sprawiedliwego podziału produktu społecznego, to socjalizm a następnie komunizm są jego systemami zarządzania i dystrybucji. Wirus pokazał, że każdy ustrój podczas zagrożenia ma tendencję do nacjonalizacji.

Pandemia to duchowy reset ludzkości. Może powodować zmiany w naszej świadomości, w świadomości celu istnienia. Zasadniczo może się to zdarzyć we wspólnej walce ludzi z koronawirusem. Ponieważ wirus działa bez granic i ograniczeń, to jednoczy wszystkich!

Ocalić się przed koronawirusem można tylko ukrywając się przed nim „między nami”, gdy porzucamy swoje Ja, egoizm. Pragniemy przebywać w połączeniu między sobą, w altruizmie, nad nami, odrzucając swój egoizm (awijut). Wychodząc z siebie (C“A) kierujemy się do Stwórcy, który właśnie jest pomiędzy nami.

Największym problemem w opanowaniu Wyższego Świata jest jego prawidłowe zrozumienie, że znajduje się w połączeniu między naszymi egoizmami, ponad nimi. I jest odczuwalny w stopniu przeciwdziałania egoizmowi, tzn. w sile jedności-obdarzania wbrew sile odrzucenia-otrzymywania. Wszystko realizuje się tylko między nami…!

Wrażenie zrobił na mnie list z sekwencją:

– Kłócimy się, chociaż każdy przyjaciel w grupie jest w 100% osobą dążącą do celu, osobą bardzo oddaną tej drodze!

Do jakiego celu dąży przyjaciel, czemu jest oddany? Przecież jedność jest właśnie celem! Odczucie jedności jest odczuciem Stwórcy!..

@Michael_Laitman


Niewytłumaczalne odcięcie finansowania policji

Wezwania do redukcji dofinansowania departamentów policji USA to droga do odebrania bezpieczeństwa, skucia je w kajdanki. Żądanie pozbawienia policji należącego się jej budżetu i przeznaczenia środków na inicjatywy społeczne, które pojawiły się po śmierci George’a Floyda w trakcie aresztowania przez czterech funkcjonariuszy z Minneapolis, jest niebezpiecznym posunięciem. Jeżeli społeczeństwa chcą poprawić stosunki między policją a lokalną społecznością oraz osiągnąć bezpieczne i harmonijne relacje, rozwiązaniem nie jest osłabienie policji, ale wzmocnienie zbiorowej edukacji.

Policja, jak każdy obywatel, musi przejść poważny proces kształcenia w zakresie ograniczenia wybuchów i współpracy ze społeczeństwem.

Amerykański ruch, który w ciągu ostatnich kilku dni skierował na siebie oczy całego świata, wzywa do całkowitego odcięcia finansowania wydziałów policji i relokacji środków na inicjatywy związane z tworzeniem miejsc pracy, a także programy społeczne i zdrowotne. W ramach tej inicjatywy niektóre funkcje tradycyjnie wykonywane przez policję zostałyby przekazane innym, a członkowie społeczności patrolowaliby ulice.

Trudno jest zrozumieć i uzasadnić pomysł, aby tak po prostu osłabić lub obalić siłę policji. Jak naród może zapewnić przestrzeganie prawa i utrzymanie porządku publicznego bez policji, jako łącznika między rządem a narodem? Jaki inny system ma natychmiastową wiedzę na temat tego, co dzieje się w danym momencie w każdym zakątku czy ulicy w złożonej sieci amerykańskich dzielnic, miast i miasteczek?

Jeśli chcemy przywrócić zaufanie do relacji policja-społeczeństwo, zapobiegać przestępczości i zmniejszyć liczbę przypadków nadużyć i wykroczeń policji, powinniśmy jeszcze więcej inwestować w szkolenie policji i edukację społeczeństwa.

W dzisiejszych czasach, gdy egoistyczna natura człowieka staje się coraz bardziej okrutna, każdy czuje się lepszy od drugiego i dąży do wyciskania z innych ile się da i wykorzystywania, miażdżenia i grabieży, nadużyć i gwałtów. Dlatego też musimy być monitorowani. Wobec problemów społecznych, takich jak narkomania, poważne problemy ze zdrowiem psychicznym i przemoc uliczna, policja utrzymująca porządek jest warunkiem sine qua non. W epoce społecznego nieładu i destabilizacji, musi być strzeżone prawo i porządek. Jak to jest napisane: „Będziecie mianować sędziów i urzędników we wszystkich waszych miastach, które Pan, wasz Bóg, daje wam, według waszych plemion, i będą sądzić ludzi sprawiedliwym wyrokiem” (Powtórzonego Prawa 16:18).

Niezdyscyplinowany naród nie ma przyszłości

Ci, którzy naruszają prawo, potrzebują hamującego wpływu policji oraz powstrzymującego strachu przed naganą i karą więzienia, aby zniechęcić ich do popełniania przestępstw przeciwko jednostkom i społecznościom. Ego wymaga granic; w przeciwnym razie podsyca anarchię, co ostatnio widzieliśmy na ulicach Nowego Jorku i innych miast w Ameryce. Zwłaszcza w naszym pokoleniu, z jego zawirowaniami i mnóstwem szczególnych programów politycznych, religijnych i społecznych, scena ta musi zostać uspokojona i doprowadzona do stanu równowagi.

Nie możemy obejść się bez postaci ojca – z jednej strony twardego i silnego, a z drugiej empatycznego i wrażliwego – którego rola jest szanowana i wzmacniana poprzez hojne finansowanie.

W rzeczywistości we współczesnym świecie policja znajduje się między młotem a kowadłem: pod presją decydentów politycznych, pod publiczną kontrolą, pośród zaciętych politycznych i społecznych bójek, niekiedy słabo wyposażona nie jest przygotowana do odpowiedniej reakcji, by nie dolewać oliwy do ognia. Policjanci często znajdują się w samym środku, nie zawsze wiedząc, jak pogodzić sprzeczne różnice polityczne, etniczne i rasowe.

Dlatego też, jeśli chcemy przywrócić zaufanie w relacjach policja-społeczeństwo, zapobiegać przestępczości i zmniejszyć liczbę przypadków nadużyć lub wykroczeń policji, powinniśmy jeszcze bardziej inwestować w szkolenie policji i edukację społeczeństwa. Policja, jak każdy obywatel musi przejść poważny proces kształcenia w zakresie ograniczenia wybuchów i współpracy ze społeczeństwem. Funkcjonariusze, złodzieje i wszyscy obywatele potrzebują przedsięwzięcia edukacyjnego, w którym przyjrzymy się ludzkiej naturze, prawom i obowiązkom każdego człowieka oraz sposobom znalezienia wspólnych podstaw dla wspólnego dobra.

Źródło: https://bit.ly/3fLX2ue


Osobiste podejście kabalisty do koronawirusa

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Ma Pan krewnych, którzy mieszkają za granicą? Omawia Pan z nimi temat koronawirusa? Prawdopodobnie martwi się Pan o nich. 

Odpowiedź: Mój syn z żoną i trojgiem dzieci już ponad 30 lat mieszka w Kanadzie. Oczywiście, martwię się o nich. 

Pytanie: Czy daje Pan im jakieś rady, jako kabalista? 

Odpowiedź: Jako kabalista w ogóle nie daję nikomu żadnych rad. Wszelkie porady kabalisty mają charakter propozycji: wypełniać lub nie wypełniać.

To, co mówię, mówię wszystkim. A mój syn słucha naszych lekcji, bierze udział we wszystkich naszych wydarzeniach, rozpowszechnia książki – ma wydawnictwo książkowe. On wie, co należy robić. Po co miałbym mu jeszcze cokolwiek mówić?

Pytanie: Co poradziłby Pan człowiekowi, który zachorował na wirusa?

Odpowiedź: Nie mogę powiedzieć nawet, jako człowiek. O ile wiem, ten wirus nie znosi wysokiej temperatury.

A jako kabalista radzę myśleć i działać tak, aby wszyscy ludzie na Ziemi zbliżyli się do siebie nawzajem. Ponieważ ten wirus, który zmusza nas do separacji, pokazuje, gdzie dokładnie jesteśmy chorzy – w związku między nami. I dlatego nas rozdziela.

Pytanie: Jakie osobiście stosuje Pan środki w celu ochrony przed wirusem? Na przykład kwarantanna, witaminy, gimnastyka, częste mycie rąk itd.

Odpowiedź: Myję ręce, nawet specjalnym środkiem dezynfekującym. Nie komunikuję się tak po prostu z innymi ludźmi, zgodnie z zaleceniami Ministerstwa Zdrowia. Wszystko, co należy zrobić, wykonuję jak zwykły obywatel.

Wierzę w to czy nie, źle się do tego odnoszę czy dobrze – to nie ma znaczenia. Kabalista zawsze wypełnia to, co rząd lub specjaliści zalecają ludziom robić, według reguły: „Bądź w swoim narodzie”.

Pytanie: Wyobraźmy sobie, że w związku z kwarantanną izolowali Pana. W tej chwili jakiś nieznany wirus komputerowy zaatakował Internet a Pan, tak jak wszyscy inni nie ma możliwości komunikowania się przez Internet. Przez 14 dni pozostaje Pan sam ze sobą. Co by Pan zrobił? Czym by się Pan zajmował, o czym myślał?

Odpowiedź: Ponieważ mam książki, nie ma to dla mnie znaczenia – dwa tygodnie czy 20 lat. Jednak nie mógłbym przekazywać ludziom metody naprawy świata i siebie, tj. metody zbawienia od wszystkich wirusów, aby osiągnąć dobry, wyższy stan ludzkości. To jest problem. Ale w odniesieniu do mnie – jestem samowystarczalny.

Pytanie: A jeśliby nie było książek, to czym by się Pan zajmował?

Odpowiedź: Mam to wszystko w głowie. Znajduję się w stanie połączenia z innymi ludźmi i nie zależy to od połączenia za pośrednictwem sieci internetowej. Czuję ludzkość, czuję dusze, czuję innych ludzi. Jestem związany z moim nauczycielem i innymi kabalistami minionych stuleci. Tutaj nie mam żadnych problemów. Żadne wirusy mnie nie ograniczają.

Szkoda byłoby tylko, że przy braku zwykłych środków informacji, być może nie mógłbym zwykłymi dla wszystkich ludzi metodami donieść do nich tego, co należy zrobić, aby pozbyć się wszystkich wirusów i osiągnąć naprawę. 

Z programu TV „Koronawirus zmienia rzeczywistość”, 26.03.2019 


Moje myśli na Twitterze, 19.06.20 

 Zostanie zamkniętych 80% miejsc pracy, ponieważ nie ma potrzeby, by istniały. Prawdopodobnie to będzie spontaniczny proces z ogromnymi stratami – albo sami racjonalnie zdecydujemy o redukcji niepotrzebnych przedsiębiorstw i nie będziemy ich wspierać już teraz. 

@Michael_Laitman 


Teorie spiskowe, czipy i nadinterpretacje

Nietypowe sytuacje kreują nietypowe wyjaśnienia. Odnośnie Covid-19 jest to niewątpliwie prawda. Nie przypominam sobie innego kryzysu z przeszłości, który przyniósłby ze sobą więcej nieprawdziwych informacji i teorii spiskowych, które nie wiadomo kto rozsiewa i czy są one prawdą, czy nie.

Niezależnie od tego czy jest prawdą, czy nie fakt, że koronawirus został stworzony w laboratorium w Wuhan po to, aby poprzez strach zmusić nas do wyrażenia zgody na wszczepienie sobie czipów, które pozwolą na śledzenie nas na każdym kroku, wszystkie teorie tego typu mają jedną zasadniczą wadę: nie zwracają uwagi na przyczynę stojącą za wirusem. Koniec końców nie ma najmniejszego znaczenia kto stworzył ten wirus i w jakim celu. Co natomiast ma znaczenie, to to, że jest on tutaj i zmienił każdy element ludzkiego życia. Jest to coś, czego żaden człowiek nie zaplanował i żaden człowiek nie jest w stanie kontrolować.

Koronawirus obnaża coś, co moi nauczyciele nazywali „rozpoznaniem zła”, zła w ludzkiej naturze. Wirus do tej pory zatrzymał działające ludzkie systemy i zmusił nas do przemyśleń. Kiedy byliśmy zamknięci w domach natura zaczęła prosperować, zwierzęta zaczęły swobodnie chodzić w miejscach, gdzie nie były widziane od dekad, manifestując jak szkodliwi byliśmy dla natury.

Kiedy siedzieliśmy w domach ze strachu przed zarażeniem się, lub zarażeniem naszych najbliższych, młodzi demonstranci protestowali przeciwko izolacji i kwarantannie wznosząc transparenty głoszące hasła „Andrew Cuomo chroni przestępców”, „Cuomovirus prawdziwym zagrożeniem dla Nowego Jorku”

I podczas, gdy zwykli ludzie proszą rząd o zapomogę, która uchroniłaby ich rodziny i biznesy przed zatonięciem, potentaci zarabiają setki milionów dolarów kosztem całej reszty. Nawet bogate szpitale dostały dwa razy więcej pomocy od rządu, niż biedne. Jak to wytłumaczyć? Jeśli nie jest to „rozpoznaniem zła”, to nie wiem, co to jest.

Jest powód, dla którego wytykam przykłady ludzkich okropności. Koronawirus wcale ich nie stworzył; jedynie zwyczajnie postawił nam przed nosem lustro, abyśmy mogli przekonać się jacy jesteśmy naprawdę, jak traktujemy siebie nawzajem, i jak jesteśmy od siebie oddaleni. Jeśli podchodzimy do siebie w taki sposób, to nie ma w tym nic dziwnego, że tak też traktujemy naturę. Czy naprawdę chcemy do tego wracać? Czy naprawdę właśnie to chcemy otworzyć na nowo? W końcu to właśnie zabarykadowaliśmy, więc po otwarciu zobaczymy jak wychodzi z powrotem.

Jasne jest, że musimy żyć, ale musimy zacząć żyć właściwie. Przez właściwie mam na myśli, że musimy otworzyć te przedsiębiorstwa, które są niezbędne a nie tak, jak brzmiał jeden z transparentów niesiony przez manifestantów „każda praca jest potrzebna”. Komu potrzebna? Tym, którzy chcą nami manipulować, abyśmy kupowali niepotrzebne nam rzeczy? Nie każdy biznes jest potrzebny, tak jak nie każda praca jest niezbędna.

To raczej ludzie są potrzebni. Ludzie których biznes i zajęcie przedstawiają jakąś wartość dla społeczeństwa. Jedzenie, ubrania, opieka medyczna, edukacja, branża budowlana itd. powinny zostać otwarte. Reszta powinna być przebranżowiona w zupełnie nowy model polegający na edukacji ludzkości.

Poprzez edukację, rozumiem uczenie się, jak być człowiekiem lub też, jak być ludzkim w stosunku do innych. Powinniśmy nauczyć się, że wszyscy jesteśmy od siebie zależni, ponieważ teraz wyraźnie nie jesteśmy tego świadomi. Powinniśmy nauczyć się, że kiedy promujemy takie wartości jak wzajemna zależność, wzajemna troska i troska oraz odpowiedzialność wobec naszej społeczności, będziemy pierwszymi, którzy na tym skorzystają. Jeśli chcemy mieć lepszą przyszłość musimy uznać, że jej jakość zależy od jakości społeczeństwa, w którym żyjemy. A jeśli nie zbudujemy dla siebie dobrego, wspierającego społeczeństwa, kto to zrobi?

Aktywizm jest korzystny o ile ma na celu zjednoczenie społeczeństwa w celu poprawy życia każdej jednostki, a nie promowania interesów grup. Aby rozwiązać problemy społeczeństwa, wszystkie frakcje i elementy społeczeństwa muszą uczestniczyć w tym procesie, dzielić się swoimi potrzebami a społeczeństwo (lub jego przedstawiciele) powinny wspólnie decydować o priorytetach w przydzielaniu zasobów i wysiłkach na rzecz rozwiązania problemów.

W dzisiejszym współzależnym społeczeństwie, jeśli jedna frakcja pozostanie niezadowolona, ​​nieuchronnie skutki odczuje całe społeczeństwo. Jeśli teraz tego nie zrozumiemy, zrozumiemy to po drugiej lub trzeciej fali wirusa. Dlaczego więc z tym zwlekać, dlaczego nie zacząć działać teraz, milion ofiar wcześniej.

Źródło: https://nws.mx/3cYNkD6


Teoria antysemityzmu, cz. 2

каббалист Михаэль Лайтман Niosący metodę jedności

Pytanie: Stwórca – właściwość obdarzania, dobra właściwość – stworzył stworzenie przeciwne do Siebie. Raszi i wielu innych komentatorów Tory powiedzieli: „Intencja ludzkiego serca jest zła od jego młodości”. Co to znaczy „od młodości”?

Odpowiedź: Od niemowlęctwa. Każdy człowiek rodzi się egoistą.

Komentarz: Okazuje się, że nasza nienawiść do Stwórcy jest naturalna, ponieważ jesteśmy przeciwni do Niego. Lubimy otrzymywać, ale nie lubimy oddawać. Albo lubimy oddawać, ale z intencją otrzymywać.

Odpowiedź: Co więcej, otrzymywać jak najwięcej.

Pytanie: Okazuje się, że nienawiść do Stwórcy pochodzi z naszego korzenia?

Odpowiedź: Tak, pierwotnie założone jest w nas przeciwieństwo do Stwórcy, które musimy naprawić na odwrotne – na miłość do Niego.

W narodach świata tego korzenia nie ma, dlatego nie mają nic do naprawy. Po prostu w miarę naszej naprawy przyłączają się do nas. A jeśli nie naprawiamy się, to czują, że my Żydzi niesiemy w świat negatywną energię.

Pytanie: Nawet w Talmudzie jest powiedziane, że jeśli naród Izraela żałuje, to zostaje zbawiony, a jeśli nie, to „tutaj będzie miejsce waszego pochówku”.

To znaczy, że Stwórca wyodrębnił ze wszystkich narodów grupę ludzi, zjednoczył ich siłą i dał im metodę jedności. I co dalej?

Odpowiedź: W czasach Abrahama Stwórca umieścił w niektórych Babilończykach pragnienie do siebie, a Abraham zjednoczył wszystkich, którzy po jego wezwaniu dążyli do poznania Stwórcy. W taki sposób powstała grupa ludzi nazwana „Israel” („prosto do Stwórcy”).

Komentarz: Później, gdy Żydzi zgromadzili się u podnóża góry Synaj, Stwórca postawił im warunek: albo wy przyjmiecie Torę – prawo obdarzania, prawo jedności, albo tutaj będzie miejsce waszego pochówku.

Oznacza to, że istnieje naród, który otrzymał lekarstwo na wszystkie problemy, ponieważ tylko zbliżając się do Stwórcy, możemy je rozwiązać.

Odpowiedź: To lekarstwo – to wzniesienie się nad nasz egoizm. A wznieść się nad nim można, jeśli będziemy bardzo o to prosić i nie pojedynczo, a razem z innymi. Zgromadzimy wielu ludzi, którzy razem zwrócą się do Stwórcy, aby On uwolnił ich od ego, i dał im właściwość miłości i połączenia między sobą.

Ciąg dalszy nastąpi…

Z programu TV „Analiza systemowa rozwoju narodu Izraela”, 22.07.2019


Koronawirus: czas zmian

каббалист Михаэль ЛайтманZgodnie z oczekiwaniami koronawirus pozostanie z nami przez długi czas. Wiele krajów widząc zmniejszenie liczby zachorowań zaczęło łagodzić ograniczenia i znosić kwarantannę. Ale, gdy tylko to się stało natychmiast pojawiła się nowa fala zachorowań.

Istnieje na to wiele przykładów: USA, Rosja, Francja, Izrael, Argentyna, Brazylia, Włochy, Niemcy, Korea Południowa i wiele innych. Wszędzie, gdzie otwiera się gospodarka, wirus powraca.

Musimy przygotować się na to, że będziemy musieli żyć z koronawirusem nie przez jeden rok, i dlatego musimy odpowiednio przebudować gospodarkę. Przede wszystkim należy wyjaśnić, jakie branże gospodarki są pilnie potrzebne, ponieważ jesteśmy zobowiązani do zapewnienia wszystkim żywności.

Ale do tego wystarczy 20% pracującej ludności, a reszta nie musi pracować. Nie potrzebne są markowe ubrania, drogie samochody, podróże. Świat powinien powrócić do normalnego skromnego życia, tak jak to było do XX wieku, zanim miał miejsce wybuch konsumpcji i rozwinęło się wiele branż, które nie są potrzebne.

Jeśli tego nie zrobimy, to natura, wirus zrobi to za nas i zapłacimy za to znacznie droższą cenę i w pieniądzach, i w ludzkich życiach.

Zostanie zamknięte 80% miejsc pracy, w każdym razie jedyna różnica jest tylko w tym, czy będzie to proces żywiołowy, któremu będą towarzyszyć ogromne straty, czy też z góry zdecydujemy, że zaczniemy redukować niepotrzebną produkcję.

Widzimy, że ludzie przestali używać i kupować luksusowe lub modne rzeczy, które kiedyś kosztowały dużo pieniędzy, ale nie były przedmiotem pierwszej potrzeby.

Nic się nie stanie, jeśli te firmy pozostaną zamknięte przez kilka miesięcy, bo i tak nikt niczego nie kupuje. Po co więc próbować ożywiać je sztucznie? Jestem pewien, że ludzie nie rzucą się teraz do sklepów jubilerskich, nawet jeśli zostaną otwarte.

Na razie państwo stara się zrekompensować wszystkim straty, ale po kilku miesiącach pieniądze się skończą i co wtedy robić? Dlatego lepiej jest już teraz zająć się badaniem, zrozumieć, że nie jest to przejściowy problem, ale nowa forma życia dla nowego społeczeństwa, nowej rodziny, nowego państwa. Nie powinno być tak jak teraz, gdy wszelkiego rodzaju zainteresowane kręgi wywierają presję na państwo i ono otwiera przed nimi budżet, rozdając pieniądze.

Jeśli dzisiaj będziemy opłacać straty jubilerskich sklepów, to jutro nie pozostanie pieniędzy na jedzenie dla głodujących, którzy będą stanowić 50-60-70% całej populacji. Teraz najważniejsze jest zmobilizować wszystkie siły i środki na zapewnienie każdemu niezbędnej żywności.

Woda, prąd, gaz i produkty żywnościowe – wszystko to powinno być całkowicie dostępne. Potem można już pomyśleć o odzieży dla tych, którzy jej potrzebują. Otworzyć bezpłatne państwowe przedszkola i szkoły, zamiast płacić odszkodowania firmom jubilerskim, które straciły kupujących. W przeciwnym razie za kilka miesięcy opróżnimy skarbiec i to wszystko.

Również potrzebny jest program, który pomoże młodym rodzinom zdobyć mieszkanie w przystępnej cenie. Należy budować mieszkania dla zwykłych obywateli, a nie spekulować mieszkaniami i gruntami. To powinna być prawdziwa rewolucja i tak się stanie. Różnica tylko w tym, czy ona nastąpi stopniowo, zgodnie z przemyślanym planem naukowym, czy pod naporem wściekłego tłumu, który wyjdzie na ulicę, aby zniszczyć wszystko wokół i ustanowić nowy porządek.

W historii jeszcze nie było zaplanowanych rewolucji, przeprowadzonych na zalecenie specjalistów naukowych. Ale teraz widzimy, że nie ma wyjścia i trzeba coś zrobić, ponieważ oczywiste jest, że jeśli nie 80%, to z pewnością 40% pozostanie bez pracy.

Tym, którzy nadal będą pracować, należy zapewnić bezpieczne warunki, aby nie zarażali jeden drugiego wirusem. Przecież to nasi żywiciele. A reszta pozostanie w domu i będzie się uczyć, jak żyć w nowym społeczeństwie. To nowe życie, które mamy już przed sobą na lata, i trzeba przyzwyczaić się do tego, że nie będziemy pracować, a będziemy się uczyć. Nauka będzie pracą.

Jest to nieuchronność, z którą będziemy musieli się zmierzyć, czy nam się to podoba, czy nie – koronawirus zobowiąże nas do tego. Trzeba wyjaśnić ludziom, skąd to pochodzi i dlaczego społeczeństwo ludzkie jest zobowiązane przejść takie zmiany, metamorfozy.

Ludzkość się zmienia, rośnie. W historii już doświadczyliśmy wielu zmian i formacji społecznych, a teraz nadszedł czas na taką zmianę, jakiej jeszcze nie było. I musimy w niej sami aktywnie uczestniczyć.

Dawniej formacje się zmieniały spontanicznie: od niewolnictwa do feudalizmu, a następnie do kapitalizmu. A teraz przechodzimy na następny etap, przestając żyć w celu zarabiania i zaczynając żyć w celu zbudowania nowego człowieka. Jest to wielki przewrót, ponieważ jesteśmy egoistami i przyzwyczailiśmy się żyć, zarabiając na sobie wzajemnie. A teraz będziemy musieli żyć, by pomóc sobie nawzajem – i to jest kardynalna zmiana. 

Z programu „Globalne perspektywy”, 14.05.2020 


Ciemność – początek nowego stopnia

Kongres w Mołdawii. Przygotowanie do lekcji nr 4 каббалист Михаэль Лайтман

Pytanie: Pierwszego dnia kongresu poczuliśmy ocean światła. A na drugi dzień, odpłynęliśmy gdzieś i przestaliśmy rozumieć, gdzie jest góra, a gdzie dół tzn. przestała być odczuwalna podpora.

Proszę nam podpowiedzieć, co jeszcze musimy dodać, aby to wszystko wylało się i zjednoczyło nas?

Odpowiedź: Brakuje nam ciemności. Nie takiej pustki, którą odczuwa cały świat, jako brak małych napełnień, ale prawdziwej ciemności. Ciemność – to cierpienia z powodu braku odkrycia Stwórcy, cierpienia z powodu odłączenia się od sensu życia, od jego źródła, od tego, co powinno być.

Z jednej strony całe stworzenie pokazuje nam jak bardzo jest wzajemnie połączone, doskonałe, znajduje się powyżej nas. Z drugiej strony, kiedy zaczynamy próbować zrozumieć, czujemy że nie widzimy niczego: ani początku, ani końca – absolutna dezorientacja.

To jest najlepsze odczucie, które pojawia się w nas w każdej chwili, gdy zmierzamy do oswojenia duchowej przestrzeni, do objawienia Stwórcy. W każdej chwili czujemy albo zbliżenie do Niego albo oddalenie, upadek, ciemność.

Przy czym, jeśli wczoraj poczuliście „ocean światła”, to dzisiaj będziecie odczuwać coś przeciwnego i nie tak jak wczoraj, ale odwrotnie – znacznie gorzej. I tak za każdym razem: upadki będą niższe, i zgodnie z tym wyższe osiągnięcie.

Musimy przyzwyczaić się do ciemności w dezorientacji, dlatego że właśnie to pomaga nam całkowicie pozbyć się egoistycznych zamiarów, wskazówek i definicji.

Kiedy jesteśmy zdezorientowani w swoich zwyczajnych parametrach, kierunkach, uczuciach, kiedy niczego nie wiemy i nie rozumiemy, odczuwając jakieś zagubienie, to może być ciemność i musimy zrozumieć, że zaczyna się nowy stopień. Z góry dają nam możliwość podnieść się właśnie z tej ciemności, ujrzeć poprzez nią światło, Stwórcę. Jest to ogromna pomoc w naszym ruchu.

Dlatego musimy zanurzyć się w stan ciemności i z niej odkryć światło. To jest nasza praca. W przeciwnym razie nie ujawnimy Stwórcy – możemy to zrobić jedynie ze stanu przeciwnego do Niego.

Z przygotowania do 4 lekcji kongresu w Mołdawii, 07.09.2019


Bez policji, bez sprawiedliwości, bez pokoju

Śmierć George’a Floyda i protesty przeciwko niej mogły zrodzić wiele racjonalnych pomysłów na złagodzenie brutalności policji i rasizmu. Całkowite rozwiązanie policji nie było jednym z nich. Jak społeczeństwo bez policji może utrzymać prawo i porządek? Kto będzie chronił uczciwych sprzedawców przed grabieżcami, jakie widzieliśmy w ciągu ostatnich dwóch tygodni?

Według Słownika Webstera, policja jest „departamentem rządu zajmującym się przede wszystkim utrzymaniem porządku publicznego, bezpieczeństwa, zdrowia, egzekwowaniem prawa i posiadający uprawnienia wykonawcze, sądownicze i ustawodawcze”. Policja również jest „odpowiedzialna za zapobieganie, wykrywanie i ściganie uciążliwości i przestępstw publicznych”. Oczywiste jest, że bez policji znajdziemy się w kraju bezprawia, a kto chce iść tą drogą?

Jednak właśnie to postanowiła zrobić Rada Miasta Minneapolis – rozwiązać policję. Zwłaszcza po zamieszkach po bezpodstawnej śmierci Floyda, decyzja ta wydaje się kapryśna, nieodpowiedzialna i sprzeczna ze zdrowym rozsądkiem. Jeśli zostanie wykonana, nie będzie sprawiedliwości i pokoju, a jedynie rozlew krwi i anarchia. To będzie piekło na ziemi.

Istnieje wiele problemów z dzisiejszymi siłami policyjnymi w Ameryce, ale odzwierciedlają one jedynie przepełnione nienawiścią społeczeństwo, którego osiedla rozpadają się. Nadmierna przemoc nie jest wyłącznie cechą policji; Ameryka ma najbardziej brutalne i uzbrojone społeczeństwo obywatelskie na świecie, o wiele bardziej niż jakikolwiek zacofany reżim, jaki można sobie wyobrazić.

Jeśli rzeczy mają się zmienić, musi zacząć się od korzeni, od ludzi, obywateli i mieszkańców. Bez obwiniania innych, bez poczucia własnej sprawiedliwości, z dużą dozą szczerości i odwagi ludzie muszą spojrzeć do wewnątrz na wartości i uczucia, które pomogli zaszczepić w społeczeństwie.

Nie ma wątpliwości, że wszyscy jesteśmy egocentryczni i widzimy tylko swoje własne interesy. Ale dzisiaj nasz własny interes wymaga, abyśmy zadbali o to, by każdy otrzymał swój sprawiedliwy udział. Nie możemy pozwolić sobie na zaniedbanie jakiejkolwiek części społeczeństwa, ponieważ ta część z pewnością zbuntuje się i zniszczy w płomieniach całe społeczeństwo wraz z nim samym. Innymi słowy, bezpieczeństwo każdego człowieka stało się całkowicie zależne od bezpieczeństwa wszystkich ludzi w społeczeństwie. Dziś obowiązkowe jest działanie zgodne z tą przesłanką, w przeciwnym razie konsekwencją będzie anarchia, zniszczenie i śmierć.

W społeczeństwie, którego wszyscy członkowie czują się zależni od siebie nawzajem, policja naprawdę może stać się zbędna. Jeśli ludzie będą troszczyć się o innych tak samo, jak o siebie samych, nie skrzywdzą nikogo i wszyscy będą sobie pomagać. Dlatego też podstawowym celem każdej wspólnoty, miasta, państwa i kraju musi być to, aby każdy człowiek poznał prawa współzależnego społeczeństwa, stopniowo je wdrażał i w ten sposób rozwijał miłość do innych ludzi we wspólnocie.

Ta nauka nie jest krótkim kursem; to ciągłe uczenie się, które towarzyszy każdemu człowiekowi w społeczeństwie i dostosowuje się do zmieniającego się społeczeństwa. W dzisiejszym społeczeństwie zbyt mało osób wie o systemie zarządzania, który podejmuje tak wiele kluczowych decyzji dotyczących ich życia. Ludzie wykształceni będą zachowywać się w sposób wykształcony. Tak więc nauka musi składać się zarówno z teorii, jak i z praktyki. Część teoretyczna zapozna ludzi z instytucjami i regulacjami, które umożliwiają funkcjonowanie nowoczesnego społeczeństwa, a także z szerszym spojrzeniem na wzajemne powiązania współczesnego społeczeństwa. Część praktyczna składać się będzie z ćwiczeń, które pielęgnować będą poczucie wzajemnej więzi między ludźmi. Jest to część, która pozwoli im przekształcić swoje życie z życia pełnego podejrzeń i napięć w życie pełne otwartości i radości.

Aby osiągnąć tę transformację, część praktyczna koncentruje się na budowaniu solidarności z własną wspólnotą, miastem, państwem i krajem, poczuciu wzajemnej odpowiedzialności i pewności, że poprzez wspólną pracę na rzecz tych celów, możliwe jest przekształcenie własnego życia.

Podczas, gdy część teoretyczna może być nauczana indywidualnie, część praktyczna wymaga nauki w grupach. Mogą to być grupy fizyczne lub wirtualne, ale grupa musi razem pracować i rozwijać dynamikę grupy. W procesie przezwyciężania starć ego i innych napięć społecznych, ludzie poznają korzyści płynące z troski o społeczeństwo i dowiedzą się, co robić, gdy konflikt staje się zbyt gorący, by go złagodzić. Kiedy wokół jest dobra wola, zawsze znajdzie się jakieś rozwiązanie.

Tylko wtedy, gdy wspólnota osiągnie znaczny poziom wzajemnej odpowiedzialności, możliwe będzie zmniejszenie poziomu nadzoru. Zamiast egzekwowania prawa, wzajemna troska członków społeczności niemal całkowicie zlikwiduje wykroczenia w obrębie społeczności i skutecznie zajmie się takimi przypadkami, gdy się pojawią. Ale dopóki to się nie stanie – żadnej policji? Nie będzie sprawiedliwości, nie będzie pokoju.

Źródło: https://nws.mx/2BpjIla


Na czym polega uwolnienie się od koronawirusa? 

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Szef izraelskiego rządu ogłosił, że miłość jest wyobcowaniem, separacją, to znaczy, że przestrzegając wszystkich zasad Ministerstwa Zdrowia, przejawiasz jakby solidarność i troskę o innych. 

Według Kabały, to jest podobne do miłości do bliźniego, która nie przejawia się w zbliżeniu między ludźmi, ale najpierw w oddaleniu, następnie w skróceniu i zdobyciu ekranu. 

To znaczy pierwsze – to ograniczenie więzi między ludźmi. Drugie – to nabycie ekranu, rozwinięcie w sobie właściwości anty-egoistycznej. Trzecie – właściwe zbliżenie między ludźmi.

Odpowiedź: Zasadniczo egoistyczna miłość polega na tym, że wykorzystujemy innych po to, aby nam samym było przyjemnie, jak to zwykle bywa między rodzicami i dziećmi. Przecież rodzimy dzieci dla nas samych, nie pytając ich, czy chcą się urodzić. Tak samo tutaj. Dlatego nikt nie myśli o miłości do drugiego, myślimy tylko o miłości do siebie. Tak jesteśmy zaprogramowani i działamy automatycznie.

Ale, gdybyśmy myśleli o innych, wtedy działalibyśmy inaczej. I koronawirus, który ogarnął świat, pomaga nam w tym, mówiąc: „W pierwszej kolejności odsuńcie się od siebie. Potem, jak będziecie niezależni zastanówcie się, dlaczego powinniście się zbliżyć. 

Jeśli będziecie zbliżać się nie ze względu na siebie, ale ze względu na innych, żaden wirus wam nie zaszkodzi, nie będzie żadnych problemów! Zróbcie tak, żeby wam było dobrze, dlatego że robicie dobro innym, i wtedy wszystkie wirusy znikną”.

Może być, że mówię teraz o zbyt wysokich relacjach, ale w zasadzie na tym polega prawdziwe zbawienie od koronawirusa.

Natura musi doprowadzić nas do tego, abyśmy nie wykorzystywali innych, a funkcjonowali jak w integralnym systemie, w którym każdy organ pracuje dla całego systemu. 

Z programu TV „Koronawirus zmienia rzeczywistość”, 19.03.2020