Za nami – cały świat

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Po przybyciu do Izraela, teraz bardziej niż kiedykolwiek zdałem sobie sprawę, że Izrael znajduje się na skraju wojny domowej i że w tym społeczeństwie istnieją wszystkie sprzeczności razem wzięte: zarówno społeczno-ekonomiczne, jak i polityczne, ponieważ lewica i prawica bardzo nienawidzą siebie nawzajem, jeszcze religijne problemy, i etniczne.

Mam wrażenie, że wewnątrz jednego kraju jest pięć lub sześć różnych krajów, pięć lub sześć różnych grup ludzi, którzy się nawzajem nie słyszą i nie rozumieją.

Odpowiedź: Tak. Dlatego, jeśli rozwiążemy te problemy tutaj, w Izraelu, w taki sposób wpłyniemy na rozwiązanie tych problemów na całym świecie.

Pytanie: Najwidoczniej jest to możliwe. Kiedy w nocy oglądam lekcje transmitowane z Pana Centrum i widzę na ekranie przedstawicieli różnych narodów, różnych grup etnicznych, różnych wyznań religijnych, jestem po prostu zdumiony!

Kiedy uczniowie z innych krajów: zarówno muzułmanie, jak i buddyści, katolicy, protestanci, słuchają lekcji, rozumiem że w zasadzie jest to możliwe. Ciągle Pan o tym mówi.

Ale co powinno się wydarzyć w praktyce? Co należy zrobić, aby w Izraelu zaczęli słyszeć i widzieć siebie nawzajem?

Odpowiedź: Nie wiem, czy mam odpowiedź. Mogę udzielić jakiejś formalnej odpowiedzi, ale czy rzeczywiście będzie skuteczna, trwała, mająca prawo na istnienie i realizacje, nie wiem. Staram się postępować zgodnie ze źródłami kabalistycznymi, na ile je rozumiem. Nie widzę kabalistów w Izraelu i na świecie, którzy próbowaliby rozwiązać ten problem.

Myślę, że nasze małe społeczeństwo (nie aż tak małe, bo liczy kilka tysięcy osób) powinno jednak dojść do bardzo poważnej interakcji, uświadomienia konieczności zjednoczenia się, zrozumienia tego, że za nami jest cały świat i on nie ma żadnego pojęcia, dokąd zmierza i co go czeka. Musimy kontynuować nasze wysiłki, aby się zjednoczyć, i co najważniejsze – rozpowszechniać.

Z programu telewizyjnego „Rozmowy. Leonid Makaron – Michael Laitman”, 21.05.2021


Dlaczego przybyliśmy do Ziemi Izraela?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jaka jest Pan opinia na temat rozejmu i zawieszenia broni między Izraelem a Palestyną? Jak Pan to odebrał?

Odpowiedź: Odbieram to bardzo bezpośrednio i moja opinia nie zmienia się od lat. Skoro naród żydowski przybył do tego kraju, powinien wiedzieć, dlaczego tutaj jest. Ten naród nie uciekał od ziemskich problemów, ale przybył tutaj, aby pokazać sobie i wszystkim narodom świata swój cel i swoje duchowe przeznaczenie.

Jeśli tego nie wykonuje, to oczywiście nie będzie mógł żyć na tej ziemi. Inne narody mogą tu jakoś istnieć, a naród żydowski nie.

Dlatego nie cieszę się z tego, że zajęliśmy tę ziemię i że tutaj tak się zachowujemy. Z roku na rok stajemy się coraz większymi egoistami, nie dajemy przykładu innym narodom, jak należy żyć nawet wewnątrz swojego narodu. Występują między nami ogromne sprzeczności, wszelkiego rodzaju egoistyczne relacje, których nie ma wśród innych narodów. A zatem znajdujemy się nie na Ziemi Izraela, ale na wygnaniu z naszych duchowych właściwości zjednoczenia i miłości.

Dlatego w tym, że po wojnie, która dała nam niewielkie wstrząśnięcie, nastąpił tak zwany rozejm, nie widzę żadnych szczególnych stanów. Jeśli my, Żydzi, zwłaszcza mieszkający tu, w Izraelu, nie zmienimy się, to świat też nie zmieni się. Będziemy tak nadal żyć w stanie nawet nie rozejmu, ale po prostu tymczasowego zawieszenia ognia i znowu będziemy zmuszeni do walki.

Nasi sąsiedzi nie dadzą nam spokoju. Będą dalej przygotowywać się do coraz bardziej wyrafinowanej wojny i za każdym razem te wojny będą coraz poważniejsze. Mamy bardzo poważnego wroga. I to jest naturalne. Tak właśnie powinno być, ponieważ nie wypełniamy naszej historycznej roli.

Z programu telewizyjnego „Rozmowy. Leonid Makaron – Michael Laitman”, 21.05.2021


Fjordy duszy

каббалист Михаэль Лайтман Pogoń za Szchiną oznacza pogoń za tym stanem, który był w naszej wspólnej duszy do rozbicia Adama Riszon. Wszyscy byliśmy zjednoczeni w jednej duszy, napełnionej Wyższym Światłem, obecnością Stwórcy.

Ale nie mogliśmy utrzymać naszego połączenia, dlatego że w każdym odkryło się indywidualne pragnienie, i wtedy połączenie się rozpadło, a światło, obecność Stwórcy zniknęło z nas. Oznacza to, że zniknęła Szchina.

Zostaliśmy tylko z maleńkim świeceniem, ze słabą iskrą życia – z minimalnym poziomem Wyższego Światła danym nam na razie dla podtrzymania życia, abyśmy mogli powrócić do tego doskonałego stanu, który był. Ale powrócić tam można tylko poprzez swoje starania, dzięki własnej prośbie, modlitwie, wysiłkom zjednoczenia.

Wszelkie kroki w kierunku zjednoczenia są ważne, nawet fizyczne, ponieważ one przybliżają nas do wewnętrznej jedności. W rezultacie powrócimy do poprzedniego stanu i obecność Stwórcy, która nazywa się Szchiną, napełni nas. Wszystkie szczeliny między nami zostaną napełnione obecnością Stwórcy.

Dlatego za każdym razem, gdy czujemy się daleko od siebie nawzajem, musimy wyobrazić sobie, jak Stwórca może napełnić te luki. Nie musimy zbliżać się do siebie tak, aby wyeliminować wszystkie szczeliny między nami, ale konieczne jest, aby Stwórca zapełnił te wszystkie puste luki, tak jakby woda wypełniała wąwóz między górami i tworzyła fjordy.

Tak więc w miarę naszego samoanulowania, rezygnacji z egoizmu Wyższe Światło zapełni całą przestrzeń między naszymi szczytami i zjednoczy nas razem. Wtedy poczujemy, że naprawdę jesteśmy jedną całością. Ale nie jesteśmy bezpośrednio połączeni ze sobą nawzajem, a poprzez Stwórcę, który znajduje się między nami. Do takiego stanu staramy się dojść jak jeden człowiek z jednym sercem.

Nie musimy wracać do poprzedniego stanu, do tego samego jednego serca. To powinno być serce, w którym Stwórca wypełnia wszystkie puste przestrzenie, całą przestrzeń między nami.

I będziemy coraz bardziej odczuwać to rozdzielenie. Będzie się między nami ujawniać coraz więcej różnic, wszelkiego rodzaju nieporozumień. I my ich nie wykreślamy, a chcemy je wypełnić Szchiną, Stwórcą. Dlatego cała nasza praca polega na pogoni za Szchiną, za obecnością Stwórcy, który nas łączy.

Nie jesteśmy w stanie zjednoczyć się w jednego człowieka z jednym sercem, ale Stwórca może wejść między nas i nas zjednoczyć. Bez obecności Stwórcy i połączenia między nami czujemy się na wygnaniu. Wychodzimy z wygnania, jeśli między nami odkrywa się Stwórca, i przez Niego łączymy się ze sobą nawzajem.

Stwórca odkrywa się tylko jako połączenie między nami i nie można połączyć się ze sobą, jeśli Stwórca nie wypełni wszystkich luk między nami i zjednoczy nas. Jeśli jesteśmy tak różni i dalecy od siebie nawzajem, to tylko Wyższa siła może nas związać, zrównać i ustanowić kontakt między nami.

Z lekcji na temat „Podążać za Szchiną”, 04.05.2021


Pokój zaczyna się w nas


Kiedy się zjednoczymy, zobaczymy, jak stosunek świata do nas zmienia się na lepsze.

Setki rakiet, ofiary śmiertelne, ranni, poważnie uszkodzone domy i całe miasta zamknięte. Palestyńczycy na Zachodnim Brzegu i izraelscy Arabowie w całym kraju okładali i kamienowali żydowskich cywilów, atakowali funkcjonariuszy policji, usiłowali strzelać do żołnierzy i taranować samochodami oraz linczować ludzi w samochodach. Tak niedawno wyglądał Izrael. Możemy narzekać na stronnicze i antysemickie doniesienia, które pokazuje prasa, lub że administracja Bidena umożliwia takie rzeczy, a nawet milcząco je wspiera, ale to nie są główne problemy; są to symptomy. Jeśli w tak krytycznym momencie pozwalamy sobie na dziecinne kłótnie i argumenty typu „mówiłem, że tak będzie”, to my zachęcamy do przemocy; jesteśmy aktywatorami.

Jak możemy rozwiązać nasze problemy z bezpieczeństwem, jeśli wzajemnie rzucamy sobie kłody pod nogi? Podział jaki jest między nami jest paliwem naszych hejterów. Jeśli chcemy być jutro w innym miejscu, musimy już dziś zmierzać w tym kierunku. Ale kiedy wszyscy wskazują palcem winnych mówiąc: „Tylko ja znam drogę”, to ewidentnie nikt jej nie zna i nic się nie poprawi.

Starcie między Żydami a Arabami jest tak stare, jak nasze wysiłki na rzecz przywrócenia państwa żydowskiego pod koniec XIX wieku. Ale poziom ich działania przeciwko nam zależy nie od nich, lecz od nas. Kiedy jesteśmy zjednoczeni, są cichsi; kiedy jesteśmy podzieleni, powstają z morderczymi zamiarami.

Jeśli chcemy, żeby się zmienili, potrzebują naszego pozytywnego wpływu. Muszą poczuć, że jest w nas miłość, wtedy oni, a wraz z nimi cały świat, przybiegną do nas. Ale kiedy jest wśród nas nienawiść, wtedy nią emanujemy i to samo od nich otrzymujemy.

W Kol Mevaser jest o tym napisane: „To jest wzajemna gwarancja, nad którą Mojżesz tak ciężko pracował przed śmiercią: zjednoczyć dzieci Izraela. Cały Izrael jest swoim własnym gwarantem [odpowiedzialnym za siebie], co oznacza, że ​​kiedy wszyscy są razem, widzą tylko dobro”. Podobnie Binah LeItim stwierdza: „Podstawą niegodziwości złego Hamana… jest to, co zaczął oznajmiać: „Istnieje pewien lud rozsiany poza granicami i rozproszony” itd. Ujawnił swoją pogardę mówiąc, że ten naród zasługuje na zniszczenie, ponieważ rządzą nim podziały, wszyscy są skłóceni i gotowi do walki, a ich serca są daleko od siebie. Jednakże wskazał na źródło uzdrowienie przed ciosem [podjął środki zapobiegawcze] … przyspieszając Izrael do zjednoczenia i … bycia jednością, jak jeden człowiek, i to ich uratowało, jak w wersecie: „Idźcie, zgromadźcie razem wszystkich Żydów. „”

W związku z tym, gdy się zjednoczymy, zobaczymy, jak świat zmieni na lepsze swoje nastawienie do nas. Co więcej, zobaczymy, że nasze nadzieje na pokój i dobrą przyszłość są w naszych rękach, a jedyne, co musimy zrobić, to nauczyć się uruchamiać naszą tajemną moc: wewnętrzną jedność. W rzeczywistości, pokój zaczyna się w nas.

Źródło: https://bit.ly/3pP4bAl


Most do duchowego świata

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres Kabalistyczny „Od dziesiątki do jednego”. Lekcja nr 5

Dlaczego, gdy chcesz przylgnąć do dziesiątki i zostać poręczycielem dla przyjaciół, nagle odkrywa ci się przepaść z problemami i silne odrzucenie, Stwórca jakby nie pozwala ci tego zrobić i wypycha cię z tej drogi?

A wszystko po to, abyś zrozumiał, jak bardzo brakuje ci jeszcze sił, skierowanych na naprawę, z którymi te przeszkody staną się niezauważalne. Przecież możesz przeskoczyć tę ścianę, wznieść się ponad wszelkie przeszkody i osiągnąć naprawę.

Idziemy na bitwę, która nazywa się „wojną ze Stwórcą”. Prowadzimy wojnę z samym Stwórcą, bezpośrednio przeciwko Niemu, ponieważ to On stworzył wszystkie przeszkody na naszej drodze, abyśmy zechcieli się do Niego zwrócić i przekonać Go, aby nam pomógł. Musimy się do Niego modlić, aby On wykonał tę pracę. Domagać się cały czas, jak uparte dziecko dręczy ojca, powtarzając: „Zrób to dla mnie, zrób to”, i nie zostawia go w spokoju. To jest to, czego oczekuje od nas Stwórca.

Znajdujemy się tuż przed wejściem do świata duchowego i nie chcemy zrozumieć, jak należy zakrzyczeć, aby Stwórca otworzył nam bramy. Musimy spełnić dwa warunki: trzeba żądać i to razem. Niczego więcej nie trzeba. Duchowość jest wtedy, kiedy jesteśmy razem i Stwórca odkrywa się w miarę naszej jedności.

Przed nami stoi żelazna ściana, na którą nie sposób się wspiąć, jeśli nie pomożemy sobie nawzajem. Nikt z nas sam nie może przeskoczyć tej bariery, która oddziela nas od duchowego świata. Można ją pokonać tylko poprzez nasze zjednoczenie. Tylko w takiej formie możliwe jest pokonanie tej przeszkody.

Żyjemy w epoce Mesjasza (Masziacha), w ostatnim pokoleniu, kiedy najważniejsze jest nasze połączenie. Zadaniem nie jest samodzielne przedarcie się w duchowy świat, a osiągnięcie takiego połączenia, aby wszyscy też mogli tamtędy przejść.

W taki sposób mrówki, pokonując jakąś przeszkodę, najpierw tworzą z siebie żywy most, trzymając się za siebie, aby inne mrówki idące za nimi wspinały się po ich ciałach. Tak właśnie musimy zrobić. Jesteśmy pionierami i musimy stworzyć z siebie taki most, aby inni przeszli po nas do Wyższego Świata. Na tym polega nasza praca – święta praca.

Z 5 lekcji Międzynarodowego Kongresu Kabalistycznego, 06.06.2021


Na zakończenie kongresu

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres Kabalistyczny „Od dziesiątki do jednego”. Lekcja nr 6

Myślę, że obecny kongres był bardzo udany, znacznie lepszej jakości niż wszystkie poprzednie. Postępujemy w taki sposób, krok po kroku, od kongresu do kongresu, umacniając coraz bardziej nasze zjednoczenie, aby odkrył się w nim Stwórca.

Lekcje kongresu poświęcone były najbardziej podstawowym tematom, które służą jako drogowskazy dla naszego rozwoju. Poza tym przyzwyczailiśmy się do bycia razem, wspólnego studiowania, poznawania się nawzajem, zaczęliśmy zagłębiać się w duchowe pojęcia. Możemy być dumni z naszych sukcesów, ponieważ studiujemy takie tematy, które są niezrozumiałe dla zwykłego człowieka.

Nasza grupa poczyniła ogromne postępy w ciągu ostatniego roku, z czego bardzo się cieszę. Jestem dumny z moich uczniów. Tylko proszę was, abyście nie rozpraszali się w różne strony, trzymajcie się dokładnie kierunku i coraz głębiej wyjaśniajcie tematy poruszane na lekcjach.

Jestem bardzo wdzięczny wszystkim uczestnikom kongresu – nie jesteście dla mnie tylko studentami, jesteście moimi przyjaciółmi na drodze duchowej, cząstkami mojego serca. Dzięki wam mam możliwość wyjaśniania nauki Kabały całemu światu, przekazywania jej każdemu człowiekowi i razem z wami sprawiania zadowolenia Stwórcy. Niski ukłon i wdzięczność dla was!

Wszystkim życzę zdrowia, szczęścia, powodzenia w pracy i w rodzinie, a szczególnie sukcesu w naszym zjednoczeniu, między nami a Stwórcą. Dziękuję wam!

Z 6 lekcji Międzynarodowego Kongresu Kabalistycznego, 06.06.2021


Drogi kwiatek

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres Kabalistyczny „Od dziesiątki do jednego”. Lekcja nr 2

Miejsce na ujawnienie Stwórcy w naszych czasach, w naszym pokoleniu, które nazywa się „ostatnim”, powstaje tylko w ramach wzajemnego poręczenia. Poręczenie jest naszym duchowym naczyniem. Odkrycie Stwórcy, wejście do Wyższego Świata, cała nasza duchowa egzystencja realizowana jest tylko w ramach wzajemnego poręczenia.

W poręczeniu jest szczególna siła. Dzięki temu, że wychodzę z siebie i włączam się w przyjaciół, odkrywam swoją duszę. Dusza nie znajduje się we mnie, dlatego Wyższe Światło nie może przyjść do mnie i naprawić mnie. Ono może tylko pomóc mi włączyć się w przyjaciół i tam znaleźć Stwórcę. To znaczy, że moja dusza znajduje się w moich przyjaciołach.

I w rzeczywistości jest to oczywiste, jeśli spojrzeć na strukturę duchową. Jeśli ja to część Malchut w duchowym naczyniu składającym się z dziesięciu sfirot, moi przyjaciele – to dziewięć wyższych sfirot. Wynika z tego, że włączając się w nich, otrzymuję od nich właściwości obdarzania. W takiej formie uzupełniam swoje duchowe naczynie, które jest u przyjaciół i za pomocą poręczenia każdy z nas pomaga drugiemu nabyć właściwości obdarzania i stać się gotowym na ujawnienie się Stwórcy.

Dlatego bez realizacji wzajemnego poręczenia nie będziemy w stanie zrobić ani jednego kroku na ścieżce duchowej. Tylko poprzez włączenie się w siebie nawzajem, zbliżenie, zjednoczenie i wzajemną pomoc przyciągamy do siebie światło, które powraca do źródła, wzywamy Stwórcę do odkrycia się w nas. I jedno dążenie, aby połączyć się wewnętrznie ze sobą wystarczy, aby podnieść się z materialnego do duchowego.

W pojedynkę niemożliwe jest przyciągnąć światło, które powraca do źródła – nie ma we mnie niczego, co może powracać. Muszę włączyć się w przyjaciół i wtedy mogę przyciągnąć światło w to włączenie, aby światło zawróciło je do źródła. W taki sposób zdobywamy duchowe kli i zaczynamy wchodzić w Wyższy Świat.

Poręczenie – to bardzo głębokie pojęcie. Wszystkie prawa duchowe pochodzą z realizacji poręczenia. Wszystko, co pisali i mówili kabaliści, opiera się na tym, że osiągnęli poznanie w ramach wzajemnego poręczenia. Cała rzeczywistość jest podzielona na dwie części: to, co poza poręczeniem – to materialne, a wewnątrz poręczenia – to duchowe.

W istocie poręczenie jest jedyną rzeczą, której potrzebujemy, ponieważ jest to jedyne działanie, które przywraca rozbite naczynie Adama Riszona do naprawy. Dzięki naszemu dążeniu do przywrócenia tego pragnienia do zjednoczenia i jedności ponad egoizmem i wszelkimi przeszkodami i prośbie do Stwórcy, aby nam w tym pomógł, osiągamy naprawę.

Należy zatroszczyć się o to, aby przyjaciele odkryli prawdziwą potrzebę duchową, żeby dziesiątka połączyła się zarówno w dobrych, jak i złych stanach. Każdy powinien czuć, że ma przyjaciół, którzy są gotowi zrobić dla niego wszystko.

Poręczenie – jest jak kwiat, który potrzebuje naszej nieustannej troski, aby rósł. Ponieważ jest tym kli, w którym odkryje się Stwórca, nasze pragnienia, które osiągnęły właściwe połączenie i które rozwinęły się i odkryły dzięki naszemu wspólnemu ekranowi. Wewnętrzna siła, która utrzymuje nasze pragnienia razem i właściwie nimi kieruje, nazywa się poręczeniem.

Z 2 lekcji Międzynarodowego Kongresu Kabalistycznego, 04.06.2021


Od dziesięciu do jednego

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres Kabalistyczny „Od dziesiątki do jednego”. Lekcja nr 1

Bardzo się cieszę z rozpoczęcia kongresu na temat: „Od dziesiątki do jednego”, ponieważ jest to rzeczywiście jedyne, co nam pozostało zrobić: wznieść się na pierwszy stopień duchowy. Wszystkie stopnie duchowe zbudowane są w taki sposób, że na każdym stopniu przechodzimy od dziesięciu do jednego i tak samo na kolejnych wyższych stopniach. Na tym polega wzniesienie się ze stopnia na stopień.

Duchowe wznoszenie, opiera się na zjednoczeniu między ludźmi, co jest naprawą i odbudową rozbitego duchowego naczynia, prawidłowego połączenia w naszej wspólnej duszy, w Adamie Riszon. Stwórca stworzył tę duszę, a następnie ją rozbił, abyśmy sami przywrócili tę duszę do ponownego stanu jedności: z dziesiątki do jednego lub z wielu dziesiątek do jednej, dopóki nie powrócimy do jednej całości.

Miejmy nadzieję, że dostąpimy zaszczytu osiągnięcia tak wysokiego postępu, kiedy zaczniemy odczuwać w połączeniu między nami tę jedność, która nazywa się „Jeden”. W nim odczujemy Stwórcę – jedną siłę, która tworzy dla nas całą podstawę ze strony kli, nadając naszemu pragnieniu takie same właściwości, jakie ma jego napełnienie, Stwórca.

Według naszego przygotowania jesteśmy bardzo blisko takiego odkrycia i nie mamy innego celu – to jedyny nasz cel. Przecież widzimy, jak bardzo cały świat będzie tego potrzebował, jeśli nie dzisiaj, to jutro. I będziemy musieli wskazać mu drogę.

Jesteśmy pionierami procesu naprawy, więc pójdźmy jeszcze o krok naprzód. Mam nadzieję, że ten krok będzie już praktycznym odkryciem Stwórcy w ramach naszego zjednoczenia zgodnie z podobieństwem naszych właściwości. Jak Stwórca jest obdarzającym, tak i my w naszych wzajemnych relacjach osiągniemy wszechobejmujące obdarzanie, w ramach którego zgodnie z prawem podobieństwa właściwości, Stwórca będzie mógł nam odkryć się.

Z 1 lekcji Międzynarodowego Kongresu Kabalistycznego, 04.06.2021


Kochać to, co kocha Stwórca

каббалист Михаэль Лайтман Międzynarodowy Kongres Kabalistyczny „Od dziesiątki do jednego”. Lekcja nr 1

Jeśli chcemy upodobnić nasze pragnienie do Stwórcy, to wszystko oceniamy według tylko jednej zasady: nienawidzimy wszystkiego co jest ze względu na siebie, i kochamy wszystko to, co jest ze względu na obdarzanie.

Tylko w takim świetle widzimy całą rzeczywistość, a nie różne barwy i dźwięki. Nie ma dla nas znaczenia, czy są dla nas przyjemne, czy nieprzyjemne, ważne jest, czy jest to obdarzanie, czy otrzymywanie.

Jeśli jest to obdarzanie, to jest to kochane i atrakcyjne, a jeśli otrzymywanie, to jest to nienawistne i odpychające. I tylko w takiej formie przejdę z ekranu, na którym widzę ten świat, na ekran Wyższego Świata i zacznę widzieć rzeczywistość w jej prawdziwej, prawidłowej formie.

Z 1 lekcji Międzynarodowego Kongresu Kabalistycznego, 04.06.2021


Życie bez bólu i cierpienia

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: Ból, który odczuwamy fizycznie, przechodzi drogę do świadomości poprzez mózg. Intensywność bólu zależy od mojego stosunku do niego.

Oddział oparzeń szpitala w Illinois korzysta z wirtualnej rzeczywistości np: podczas zmiany opatrunków, pacjentom zakłada się wirtualne okulary. Nie myślą o oparzeniach, ponieważ grają w śnieżki i wtedy ból im się zmniejsza.

Obecnie ludzkość znajduje się w bólach. To przechodzi w fizyczny ból. O czym powinien myśleć człowiek, aby zmniejszyć ten ból lub jakoś go anulować? Jakie „wirtualne okulary” powinien założyć?

Odpowiedź: Uważam, że najlepiej jest myśleć o tym, jak Natura prowadzi nas do świetlanej przyszłości.

Najpiękniejsze w naszych czasach jest to, że nie ma tu żadnych osobowości w historii, a sama Natura bierze i ugniata nas jak ciasto.

Pytanie: Co właściwie powinienem sobie uświadomić, żeby poradzić sobie z tym bólem?

Odpowiedź: Natura to robi, tylko to. Ona wiedzie nas zgodnie ze swoim planem. W taki sposób po raz pierwszy w historii ludzkości, Natura chwyta nas po prostu za ucho jak małego chłopczyka i prowadzi naprzód, tam gdzie należy pójść.

Pytanie: To znaczy, jeśli w momencie tego bólu, którego teraz doświadczam, zacznę budować rzeczywistość, myśleć że to natura prowadzi nas wszystkich do świetlanej przyszłości, do dobrych relacji, do świata światła, świata ciepła, to wtedy mój ból zacznie się zmniejszać?

Odpowiedź: Ustanie! Dlatego że ból zależy od tego, że ty nie widzisz przed sobą celu. A jeśli jest cel, to cel powinien wchłonąć ból.

Kiedy zajmujemy się jakimiś sprawami, one mogą być przyjemne lub nieprzyjemne. Jeśli będziemy badać nasz organizm, to zobaczymy, że nie ma różnicy między przyjemnością i cierpieniem. W odczuciu wewnątrz człowieka – nie ma. Tylko w jego wyobrażeniu o tym, do czego to prowadzi, co to jest.

Pytanie: Czy stąd zaczynają się cierpienia, że to wszystko prowadzi mnie do końca, przepadnę i będzie koniec?

Odpowiedź: Absolutnie, dokładnie tak.

Ale jeśli wyobrazisz sobie, że to prowadzi cię do ogromnej wygranej, do przyjemności, to jesteś gotowy nie tylko to znosić, ale także przedłużyć, a nawet rozkoszować się.

Dlaczego to mówię? Dlatego że wszystko zależy od tego, jak nastrajamy społeczeństwo. Mamy stosunkowo niewielki problem. Jeśli społeczeństwo będzie nastawione tak, że sama Natura prowadzi nas do dobrej przyszłości, do dobrego ustroju, do życia bez problemów, jeśli będziemy pokazywać filmy, takie obrazy przyszłości, to ludzie będą mogli przeżyć to wszystko w stosunkowo prosty sposób.

Pytanie: To znaczy, że wtedy ból ustanie i ludzie zaczną poruszać się w kierunku tej przyszłości?

Odpowiedź: Tak, przy czym my nie oszukujemy. Ludzie zawsze szli na wojny, na śmierć za przyszłość, ze względu na wyimaginowane wartości, które sami wymyślili. Ale teraz działa sama Natura.

To jest ruch w kierunku podobieństwa do Natury. W kierunku integralnej, powszechnej zależności, połączenia.

Oznacza to, że człowiek będzie istnieć w najbardziej komfortowym położeniu. Ono jest miliardy razy lepsze niż w łonie matki, dlatego że ty jesteś tego świadomy.

Cała natura, cała ludzkość, wszystko, co tylko jest w kosmosie i we wszystkich światach – otacza cię dobrą atmosferą.

Pytanie: Czy właśnie taki scenariusz należy budować?

Odpowiedź: W rzeczywistości zbliżamy się do niego, ale możemy przyspieszyć ten ruch.

Pytanie: Po to jest zadawany ból człowiekowi?

Odpowiedź: W przeciwnym razie on nie uświadomiłby sobie tego. Człowiek może pojąć tylko jedno albo drugie. Dlatego teraz czujemy zamieszanie, ból i tak dalej, po to, aby wznieść się ponad to i poczuć prawdziwe połączenie, miłość, doskonałość.

Pytanie: Czy to nazywamy podnieść się ponad ból?

Odpowiedź: Tak.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 29.10.2020