Nowy poziom nacisku


Nasz naród został ustanowiony na podstawie wzajemnej odpowiedzialności i miłości do innych.

Operacja „Strażnik Murów” może wydawać się kolejną rundą w pozornie niekończącej się kampanii pomiędzy Izraelczykami i Palestyńczykami, ale tak nie jest. Wszystko wskazuje na to, że jest to początek nowego poziomu nacisku na Izrael i Żydów na całym świecie, takiego, który zmusi nas do głębszej refleksji nad powodem naszej obecności tutaj w Izraelu, a także w ogóle nad istnieniem naszego narodu.

Antysemityzm nie jest już zarezerwowany wyłącznie dla Republikanów czy Demokratów, dla Europy czy USA. Jest wszechobecny, a Żydzi na całym świecie zaczynają odczuwać, że nie ma od niego ucieczki. To jest pozytywna rzecz w tym wszystkim: jest to wyraźnie wszechobecne, naturalne zjawisko, którego nie możemy uniknąć. Z dnia na dzień ludzkość jest dzielona w sposób, jakiego nigdy wcześniej nie widzieliśmy: Żydzi po jednej stronie, a wszyscy inni po drugiej. Ci po stronie żydowskiej czują rosnącą presję ze strony nasilającej się nienawiści świata, podczas gdy wszyscy inni są nakłaniani do nienawiści w kierunku Żydów.

W pewnym sensie przypomina to sytuację Abrahama, który zaczął mówić o potrzebie zjednoczenia i wzniesienia się ponad ego w swojej ojczyźnie, Babilonie, i znalazł się w konflikcie z prawie wszystkimi, w tym z królem, a nawet z własnym ojcem, Terą, który popierał wepchnięcie „niesfornego” syna do pieca.

To nie jest bezkrytyczna presja. Narody naciskają na Izrael i Żydów, aby zmienili swoje zachowanie. Samo żądanie jest słuszne, ale nie rozumiejąc natury zmiany, Żydzi odczuwają je jako arbitralną nienawiść, a nie wezwanie do konkretnej naprawy. Jeśli tak dalej pójdzie, sytuacja na całym świecie eskaluje to do podjęcia próby ostatecznego unicestwienia Żydów. W rzeczywistości jedynym powodem, dla którego to się jeszcze nie stało, jest to, że nasze powołanie wymaga naszej obecności, aby mogło się dokonać. Ale jeśli będziemy się od tego uchylać przez dłuższy czas, nic nam nie pomoże, tak jak przyszedł moment, w którym już nic nie mogło pomóc europejskiemu żydostwu w latach czterdziestych.

W miarę jak świat staje się coraz bardziej walczący, ludzie czują, że źródłem agresji są Żydzi. Nawet jeśli Żydzi tego nie czują, to czują to narody i mówią o tym bardzo otwarcie. Zaprzeczanie temu nie pomoże, ponieważ to właśnie czują, a rozum nigdy nie pokona emocji. Oni kupią każdy pretekst i nie będzie sposobu, aby przekonać ich, że jest inaczej, ponieważ będą mieli rację: to my jesteśmy przyczyną ich nieszczęść.

Starożytne zobowiązanie narodu izraelskiego do niesienia jedności światu, do dawania przykładu wprowadzania w życie „Kochaj bliźniego swego jak siebie samego”, od momentu nadania, nigdy nie zostało odwołane. Tak jak wtedy, tak i teraz, naród izraelski jest punktem centralnym ludzkości. Byliśmy i jesteśmy dostarczycielami wierzeń, ideologii i idei, które napędzają ewolucję ludzkości, i nie możemy się z tego wycofać. Ale jedyną rzeczą, której świat teraz potrzebuje jest jedność i solidarność. Wszystko inne jest pod dostatkiem, ale zero troski i wzajemnej odpowiedzialności. Nasz naród, który powstał na bazie wzajemnej odpowiedzialności i miłości bliźniego, i z którego całe narody czerpały swoje społeczne ideały i moralność, musi ożywić zaangażowanie w swoje zadanie, ustanowić wewnętrzną jedność i stać się przykładem, którego wszyscy oczekują.

Musimy zrozumieć, że nasz konflikt z Arabami nie jest tak naprawdę konfliktem z Arabami, ale z całą ludzkością. Dlatego właśnie cały świat stoi po stronie Hamasu, dedykowanej, oficjalnie ogłoszonej organizacji terrorystycznej. Fakt, że ludzkość jest po stronie terrorystów wskazuje, że jedyną rzeczą, która w oczach świata jest gorsza od terrorystów, jedyną rzeczą, która wyrządza więcej krzywdy niż ludobójcza organizacja, która używa dzieci jako żywych tarcz, jest naród żydowski.

Nawet jeśli nie potrafią tego wyartykułować, żądają od nas jedności. Jeśli się zjednoczymy, oni podniosą nas na swoich ramionach, jak w proroctwie Izajasza (49:22), ponieważ oni również będą w stanie wznieść się ponad swoje konflikty i ustanowić pokój na świecie. Jeśli się nie zjednoczymy, świat zjednoczy się przeciwko nam.

Źródło: https://bit.ly/3B7Xtuh


Kim są – prawdziwi przyjaciele?

каббалист Михаэль ЛайтманPytanie: W niektórych krajach obchodzony jest Międzynarodowy Dzień Przyjaciół. Powstał aby, jak napisano: „Niezależnie od okoliczności życiowych, każdy człowiek mógł przypominać swoim przyjaciołom, jak ważni są dla niego, aby ich ucieszyć”.

Czym jest dla Pana Międzynarodowy Dzień Przyjaciół?

Odpowiedź: Dla mnie każdy dzień jest taki. Spotykam się z moimi uczniami. Niedawno zakończył się nasz kolejny kongres. 4-5 tys. ludzi realnie komunikowało się przez internet. Widzieliśmy się nawzajem, słuchaliśmy, rozmawialiśmy, czuliśmy siebie nawzajem. To są właśnie przyjaciele.

Przyjaciele to ludzie, którzy są ci bliscy pod względem celu, postrzegania świata, życia, jego wewnętrznej harmonii, ale też zewnętrznej niezgody.

Pytanie: Czy nie musisz im o niczym przypominać?

Odpowiedź: Nie. My tego wszystkiego doświadczamy każdego dnia.

Przyjaciel to ktoś, kto rozumie, co czujesz, i w pewnych kwestiach solidaryzuje się z tobą, a w innych może nie. Ale cię rozumie, i ty go rozumiesz. Cały czas szukacie wspólnych punktów zbliżenia.

Pytanie: Nawet jeśli są to proste chwile zbliżenia – życiowe, bytowe? Czy też nazwałby Pan takiego człowieka przyjacielem?

Odpowiedź: Myślę, że tak. Dlatego ze ostatecznie cała nasza wysoka materia jest także przeznaczona po to, by uczynić wszystko bytowym zbliżeniem.

Nie potrzebujemy niczego innego, wszystko powinno być bardzo proste. Wznieść się ponad nasze konwencje, ponad to wszystko, czym żyje człowiek, narody, ludzie, państwa. Wznieść się ponad to we wzajemne obdarzanie, wzajemną miłość, wzajemne wsparcie. Wtedy pozyskasz poczucie Wyższej Siły.

Myślę, że jednak powinno być wzajemne poczucie wewnętrznego połączenia. To jest pierwsza ważna rzecz.

A po drugie musimy zrozumieć, w jaki sposób musimy sobie nawzajem pomagać, wspólnie uczestniczyć w stworzeniu między sobą wspólnej duchowej przestrzeni, duchowej siatki, na której istniejemy. Duchowa siatka może opierać się jednocześnie na chęci pomocy fizycznej i materialnej, ale ogólnie jest to sieć duchowa.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 07.06.2021


Iść w przezwyciężaniu

каббалист Михаэль Лайтман Droga duchowa wymaga od nas, aby iść w przezwyciężaniu. Ale co dokładnie należy przezwyciężyć? – Przeszkody, które Stwórca stawia przed nami w każdej chwili. I On nie chce nam  przeszkadzać, ale wręcz przeciwnie, pomaga, jak rodzic pomaga dziecku i daje mu pracę, aby stał się silniejszy i mądrzejszy, zrozumiał, jak ten świat działa, i mógł go wykorzystać w dobrym celu.

Tak i my rośniemy i rozwijamy się jak dziecko i widzimy, że wszystko jest nam dane tylko w celu naprawy, ponieważ taka jest forma postępu. Z każdym przezwyciężeniem posuwamy się naprzód i jeszcze trochę skracamy ogromny dystans odzielający ten świat od świata duchowego.

Wszystkie grzechy pokryje miłość”, to znaczy, jeśli odniesiemy wszystko do Stwórcy, łącznie z naszym przezwyciężeniem, to zrobimy postęp naprzód. Czasami ogarnia nas strach, a czasami dezorientacja z powodu niezrozumienia drogi i siebie samego. Ale należy zrozumieć, że wszystko pochodzi z jednego źródła – od Stwórcy i odnosząc wszystko do Niego, skracam przepaść, odzielającą mnie od Niego, i posuwam się naprzód.

Najważniejsze jest zmniejszenie dystansu między mną i przyjaciółmi, ponieważ jest to najtrudniejsze i najprawdziwsze ze wszystkiego, co mamy na tym świecie. Dlatego eliminując ten dystans, dojdziemy do odkrycia Stwórcy.

Przezwyciężenie może być we wszystkim, najważniejsze, aby odnieść je do Stwórcy, zwrócić się do Niego o uzdrowienie. Wstaję rano zdezorientowany, nic nie rozumiejąc i nie pamiętając, nie wiedząc, co robić, w całkowitej mgle. Ale nauczyłem się już, że wszystko pochodzi od Stwórcy. Okazuje się, że już z samego rana otrzymuję pomoc z góry i z tą pomocą poruszam się naprzód.

Powiedziano: „Niech każdy dzień będzie dla ciebie jak nowy”, to znaczy każdego dnia człowiek jest nowym stworzeniem. Okazuje się, że jeśli dzisiaj nie mogę nic wziąć z wczoraj jak nowa czysta kartka, to jest to dobrze, znaczy, należy zaczynać wszystko od nowa.

Wszystko, co nam się przydarza, jest zaproszeniem do zbliżenia się do Stwórcy i aby tym naprawić stan. Przede wszystkim wszystko należy związać ze Stwórcą, przecież nie ma nic poza jedną Wyższą Siłą. Może to być problem ze zdrowiem, w rodzinie, na świecie – nieważne z czym dokładnie, najważniejsze jest, aby wszystko związać ze Stwórcą. I nie po to, aby zrzucić wszystko na Niego i mieć z głowy, ale z pragnienia zbliżenia się do prawdy.

Jak śpiewa się w piosence: „Obudzić się jutro rano z nową piosenką w sercu”, z jeszcze silniejszym połączeniem między nami – nie tylko kontynuować je z wczoraj, ale sprawdzić w tym, co nie było dla mnie wczoraj ważne, i podnieść na nowy stopień, w nowy stan, do nowego rodzaju połączenia między nami w dziesiątce i nas ze Stwórcą.

Ja nie chcę zajmować się tym, co było wczoraj, i patrzeć wstecz jak żona Lota, która zamieniła się w słup soli. Ja chcę każdego dnia iść w przezwyciężeniu.

Z lekcji na temat „Podążać w przezwyciężaniu”, 18.06.2021


Płomień miłości z ognia nienawiści

каббалист Михаэль Лайтман Miłość jest najwyższą formą zjednoczenia, maksymalnie możliwą między dwoma przeciwieństwami. Każdy z nas cały czas rośnie w swoim egoizmie i musimy go korygować, aby móc mimo egoizmu osiągnąć połączenie.

Okazuje się, że wewnątrz staję się coraz bardziej egoistyczny i niejako oddalam się od reszty. Ale jednocześnie muszę zbudować taką relację, która zbliży mnie do wszystkich, aby cały mój egoizm przekształcił się w obdarzanie.

W środku staję się coraz bardziej zatwardziałym egoistą, ale na zewnątrz dodaję skrócenie, ekran, odbite światło i siły zjednoczenia do takiego stopnia połączenia, że dochodzę do miłości. Wewnątrz płonie ogień nienawiści, a na zewnątrz płomień miłości. Nazywa się to głębią pragnienia, skrócenie, ekran, odbite światło, prowadzące do zjednoczenia i scalenia.

W taki sposób odwraca się to od środka na zewnątrz. Człowiek odczuwa różnicę między wszystkimi tymi stanami, poznając z tego głębię stworzenia, materiał stworzenia i Stwórcę, który stworzył ten cały proces, system od zewnątrz do wewnątrz a w człowieku od wewnątrz na zewnątrz.

* * *
Musimy starać się za każdym przyjacielem widzieć Stwórcę, który się za nim chowa. Ponieważ w takiej formie Stwórca ukrywa się: Stwórca nie ma obrazu, nie ma możliwości, aby się zamanifestować. Dlatego buduje taką specjalną powłokę i projektuje siebie poprzez nią, przez całą ludzkość, przez Wszechświat, przez wszystkie zjawiska tego świata.

Z lekcji na temat „Podążać w przezwyciężaniu”, 15.06.2021


Integracja. Krótko o Kabale – 9


Znowu maski

каббалист Михаэль Лайтман Spójrzcie, co się obecnie dzieje: Stwórca pozwala nam prawie wyeliminować epidemię. Ale gdy tylko oddychamy z ulgą i zdejmujemy maski, nagle powraca z nową siłą. Po to, żeby nam pokazać, iż nic nie przeminęło, a na poprzedniej fali niczego nie nauczyliśmy się. Dlatego po chwilowym spadku powraca ponownie pandemia.

Potrzebujemy przerwy, aby odróżnić drugi cios od pierwszego i zrozumieć, że nic nie zrobiliśmy. Gdyby epidemia trwała cały czas, byłby to jeden cios, który niczego nas nie nauczył.

Dlaczego w Egipcie było dziesięć plag, a nie wystarczyła jedna? W paschalnej Hagadzie opowiada się, że naród Izraela otrzymał czterysta uderzeń, najpierw sto, potem dwieście, trzysta.

Obecnie znajdujemy się na etapie końca naprawy, kiedy całe zło musi zostać ujawnione. Ale w jakiej formie będzie się odkrywać – to zależy od nas, od naszego pragnienia otrzymania siły naprawy.

Najkrótszą, idealną ścieżką jest zwrócenie się do Stwórcy i proszenie Go o siłę zjednoczenia. Musimy być ze sobą połączeni jak w naprawionym systemie Adama Riszona. Nie mamy żadnej innej możliwości na osiągnięcie takiego zjednoczenia, jak tylko z pomocą Wyższej Siły, która wpłynęłaby na nas i dała siły do zjednoczenia się między sobą i wszystkich razem – ze Stwórcą.

Nie mamy innego wyjścia, inaczej będziemy otrzymywać cios za ciosem. Naród izraelski jest w stanie to usłyszeć, ponieważ ma w tym celu dany „punkt w sercu”, a serce jest miejscem na przyjęcie tej informacji.

Koronawirus łączy nas – jest symbolem naszego egoistycznego związku. Dlatego przechodzi od człowieka do człowieka i manifestuje się egoistycznie, aby ostatecznie nauczyć nas, jak należy zmienić relację między nami.

Z rozmowy z dziennikarzami, 24.06.2021


Powrót koronawirusa

каббалист Михаэль Лайтман Koronawirus nieuchronnie powróci. Ponieważ nie wyciągnęliśmy właściwych wniosków z pierwszej fali epidemii, dlatego nadejdzie druga fala. Wszystko, co zrozumieliśmy z pierwszej fali, to tyle, że należy siedzieć w domu, a jeśli wychodzić, to w masce, zachować dystans między nami. Oczywiście, to nie wystarczy do tego, aby naprawić taki stan.

Dlatego od początku nie liczyłem na szybkie zniknięcie koronawirusa. To była tylko pierwsza fala, a po niej przyjdzie druga. Właściwie już nadchodzi, przy czym nie jest to tylko powtórna fala, ale nowe mutacje wirusa i z nowego źródła. A myślę że bliżej zimy, nadejdzie jeszcze trzecia fala.

Jest bardzo możliwe, że te fale będą napływać z większą częstotliwością, raz za razem, aby nauczyć nas, że w końcu musimy coś ze sobą zrobić. W przeciwnym razie wirus odłączy nas od całego normalnego życia, które kiedyś było. Będziemy musieli zmienić cały układ życia, gospodarkę, przemysł, formy pracy, opiekę nad dziećmi, formy komunikacji i relacji między nami.

Wirus wpływa na wszystko, przecież cały nasz świat zbudowany jest na relacjach między ludźmi. A epidemia uderza właśnie w ten związek między nami. Zaczniemy teraz coraz bardziej odczuwać, jak dużą przeszkodą jakościową jest przeszkoda w komunikacji. Epidemia nie pozwala nam komunikować się nawet w maskach.

Wirus będzie mutować do tego stopnia, że szczepionka przestanie działać, po to abyśmy zastanowili się, jaki charakter musi mieć szczepionka, jak ma działać i jak mamy przygotować się, żeby nie doznawać ciężkich ciosów. Zacznijmy być mądrzejsi!

Fale epidemii są jak plagi egipskie, które popychają nas do wzniesienia się ponad nasz egoizm, wydostania się spod władzy faraona. Czy w tym kierunku skierowane są nasze działania, myśli i rozmowy? Czy zdajemy sobie sprawę z tego, że koronawirus to te same plagi, które doświadczył naród Izraela w Egipcie: krew, żaby, wszy i wszystko inne? To wszystko musimy przejść, tylko w innej formie.

Można próbować zamknąć granicę, aby wirus nie przedostał się z zewnątrz, ale to nie pomoże, ponieważ Stwórca mimo wszystko zrealizuje swój wyższy program. Wirus nie zniknie i nie opuści nas, przecież na razie nie doprowadził do żadnych zmian w nas. Dlatego będzie musiał raz po raz bić naród Izraela oraz cały świat.

Izrael poprzez swoją wewnętrzną naprawę może wyleczyć siebie i cały świat z epidemii, służąc jako lekarstwo dla całego ludzkiego społeczeństwa. Jeśli Żydzi zaczną prawidłowo traktować się nawzajem, to epidemia zniknie na całym świecie i cała ludzkość zostanie wyleczona.

Z rozmowy z dziennikarzami, 24.06.2021


Usprawiedliwiać Stwórcę

каббалист Михаэль Лайтман Usprawiedliwić Stwórcę nie jest tak łatwo, ponieważ cały czas mamy pretensje, które wynikają z naszego przeciwieństwa do Niego. Stwórca jest jeden, jedyny, absolut i na ile staniemy się taką samą jedną całością, w takiej mierze będziemy mogli Go poczuć, zrozumieć i usprawiedliwić.

Ale za każdym razem zaczynamy z separacji, ponieważ w przeciwnym razie nie bylibyśmy w stanie odczuć pojęcia jedności, ponieważ światło można rozpoznać tylko z ciemności. Rzeczywistość jest odczuwana tylko na kontraście przeciwieństw, zarówno jeden, jak i drugi biegun: zarówno światło, jak i ciemność.

Niemożliwe jest zobaczyć ciemność w ciemności czy światło w świetle, a tylko jedno na tle drugiego. I dlatego usprawiedliwić Stwórcę jesteśmy w stanie tylko pod jednym warunkiem, że się zjednoczymy. W tym stopniu, na ile w naszym zjednoczeniu odkryjemy pojęcie jedności, będziemy w stanie usprawiedliwić Stwórcę i stworzone przez Niego stworzenie. Stworzeniem nazywa się to, co znajduje się „poza Nim”.

Dlatego On stworzył cały świat w formie separacji, oddalenia, rozbicia, egoistycznych sił. I wszystko po to, by dać nam możliwość zjednoczenia wszystkich tych przeciwieństw więzami miłości i poprzez nie pojąć istotę zjednoczenia, którą jest Stwórca. W taki sposób poznajemy Go.

Stwórca jest jedną, jedyną siłą, oprócz której nie ma nic. I te pojęcia poznaje się tylko z pracy nad separacją. Dlatego w naszym świecie coraz bardziej przejawiają i zaostrzają się kontrasty, przeciwieństwa. Każdy człowiek w miarę swojego rozwoju ujawnia w sobie coraz więcej przeciwstawnych cech, myśli, niezgody nawet z samym sobą, z innymi. Trudno jest mu zrozumieć innych a tym bardziej połączyć się z nimi.

Taki rozwój ma na celu ujawnienie, jak bardzo odróżniają się nasze myśli, pragnienia, czyny, aby nad wszystkimi tymi różnicami zjednoczyć się, pokrywając wszystkie grzechy miłością. Uświadomiwszy sobie różnicę między stanem całkowitego rozłamu, przeciwieństwa, konfliktu a stanem zjednoczenia – między tymi dwoma systemami, rozbitym i naprawionym, będziemy w stanie zrozumieć i poczuć, pojąć istotę Stwórcy w umyśle i odczuciach. Ujawnia się to właśnie z połączenia dwóch przeciwstawnych systemów, wtedy widzimy korzyść we wszystkim, co przygotował dla nas Stwórca.

Dlatego usprawiedliwić Stwórcę można tylko łącząc ze sobą razem przeciwieństwa i niczego nie anulując. Wręcz przeciwnie, coraz bardziej wyjaśniamy różnice i łączymy się ponad nimi wiarą ponad wiedzą. W ten sposób sumujemy wspólny obszar, stworzony na naszą prośbę, gdzie łączą się przeciwieństwa.

A jeśli tego nie zrobimy, nie poprosimy Stwórcy o ustanowienie między nami pokoju, pełnej jedności, wtedy nie będziemy wiedzieć, czym jest „Stwórca” – stopień, znajdujący się powyżej konfrontacji.

Przeciwieństwa pozostają, nie trzeba ich niszczyć i unicestwiać. Tylko w taki sposób zrozumiemy istotę stworzenia i dlaczego Stwórca stworzył nas dokładnie takimi, przeciwnymi sobie nawzajem. Dzisiaj ujawniamy to przeciwieństwo w dowolnym miejscu na całym świecie do takiego stopnia, że nie jesteśmy w stanie się ze sobą dogadać. Należy nauczyć każdego, jak osiągnąć właściwe połączenie i zbliżyć się do siebie, w przeciwnym razie świat się rozpadnie. Jest to znak naszego czasu – ostatniego pokolenia.

Z lekcji na temat „Nie ma nikogo oprócz Niego”, 20.05.2021


Czy Kabała daje człowiekowi wolność wyboru?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego aktywnie rozpowszechniamy naukę Kabały, przecież to wpływa na człowieka i niejako odbiera mu wolną wolę?

Odpowiedź: Człowiek w naszym świecie znajduje się w absolutnym braku wolnej woli, dlatego że wolna wola zakłada, że ​​ma przynajmniej dwie przeciwstawne siły, a człowiek istnieje pomiędzy nimi.

Ale może być więcej sił, w centrum których człowiek istnieje niezależnie od nich, i wybiera, pod wpływem jakiej siły ma się znajdować w każdej chwili.

Skoro nasz świat istnieje pod rządami jednej siły – egoistycznej, to tylko nauka Kabały daje człowiekowi wolną wolę, dlatego że odkrywa mu drugą siłę – altruistyczną, przeciwną do tej, która jest w człowieku założona początkowo. I wtedy, pomiędzy tymi dwoma siłami człowiek zaczyna naprawdę odczuwać i poznawać swoją wolną wolę.

To uczucie jest niesamowite! Kiedy czujesz, że nie zależysz od dobrej, ani od złej siły, a znajdujesz się między nimi i możesz teraz wybierać! Wtedy stajesz ponad tymi dwoma siłami i czujesz, jak ta Wyższa Siła, która stworzyła nasz świat, odczuwa swoje działania i prowadzi nas do tego samego stanu.

Z programu telewizyjnego „Wiadomości z Michaelem Laitmanem”, 04.03.2021


Łączyć się codziennie na nowo

каббалист Михаэль Лайтман Powiedziano: „Niech każdy dzień będzie dla ciebie jak nowy”. Przecież nie tylko każdego dnia, a w każdej chwili otrzymujemy przebudzenie, nową możliwość ujawnienia nowego rozbitego pragnienia, iskry i podnosimy je z rozbitego, egoistycznego stanu do stanu obdarzania.

Odkrywają się nam rozbite reszimot i dlatego niemożliwe jest dążenie do prawdy – wszystko zawsze będzie się wracać w kierunku mojego egoizmu. Dlatego musimy nawzajem przebudzać się, ukierunkowywać, pokazywać sobie nawzajem przykład i wspierać wewnętrznie swoimi myślami i modlitwami. W przeciwnym razie czas przygotowania do pracy duchowej rozciągnie się dla nas na wiele lat.

Dlatego każdy musi wyjaśnić wszystkie pragnienia odnoszące się do korzenia jego duszy. Ale poprzez swoje dążenie połączenia się między sobą wyjaśniamy wszystkie pragnienia, które istnieją na świecie, w ludzkości. To nie tylko przyjaciel stoi przede mną – ten przyjaciel przywodzi jeszcze do mnie kolejny miliard ludzi stojących za nim i znacznie większą ilość dusz.

Dlatego, kiedy łączę się ze swoją dziesiątką, łączę się ze wszystkimi duszami na świecie, ze wszystkimi stworzeniami, a przez nie ze Stwórcą. Jeśli osiągnę całkowite zjednoczenie ze swoją dziesiątką, to nie będę musiał wykonywać tej samej pracy z innymi ludźmi, ponieważ wszyscy będą już włączeni w moich przyjaciół.

Postarajmy się więc jak najbardziej zjednoczyć i zrozumieć, że „każdy dzień jest jak nowy” – to znaczy, że każdego dnia należy odkrywać nową pracę nad naszym połączeniem, nową separacją, której wcześniej nie było, i tak kontynuować na wszelkie możliwe sposoby.

Egoizm zawsze będzie odciągać nas na bok, rozpraszając nas obcymi myślami i przedstawiając nam duchowość w jej nieprawdziwym kli, to znaczy nie w zjednoczeniu. Najważniejsza rzecz, która jest wymagana dla duchowości, to połączenie i miłość, które są sprzeczne z naszym egoizmem i znajdują się najdalej od nas, dlatego cały czas o niej zapominamy.

Każdy dzień jest jak nowy”, przecież za każdym razem coraz bardziej rozumiemy, że ujawnia się nowe oddalenie od dziesiątki, niechęć, żeby o niej myśleć. Egoizm rośnie i coraz bardziej zwiększa dystans między nami. Dlatego musimy sobie nawzajem pomagać, by się zbliżyć, przecież od tego zależy cały nasz sukces.

Z lekcji na temat „Każdy dzień będzie jak nowy w twoich oczach”, 11.06.2021