Posmakować czy zobaczyć?

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Stwórca i natura mają tę samą wartość liczbową 86. Wskazuje to, że z punktu widzenia kabalistów, którzy osiągnęli to zjawisko, Stwórca i natura są identyczne. Co to znaczy?

Odpowiedź: Stwórca (Bore) i natura (tewa) – to jedno i to samo. Wszystko, co jest wokół nas, oprócz małego indywidualnego egoizmu człowieka – to Stwórca.

Pytanie: Czy to przypadek, że natura i Stwórca mają tę samą wartość liczbową?

Odpowiedź: Nie pasuje to do siebie, ale jest jednym i tym samym. Mówimy o tym, co istnieje. Cała natura, wszystko, co istnieje, – to jest właśnie Stwórca. Ludzie, którzy odkryli to zjawisko, nazwali je Stwórcą – Bore od słowa „bo u-re” (przyjdź i zobacz). W taki sposób zbliżamy się do Niego i badamy Go, jak jest powiedziane: „Skosztuj Stwórcy”. Tak samo jak dziecko, które wszystko wkłada do ust, ponieważ smak – to najsilniejszy narząd zmysłów. Czasami nie odczuwamy wrażeń dotykowych, a wrażenia smakowe są nam najbliższe.

Pytanie: Zobaczyć Stwórcę jest to w jakiś sposób zrozumiałe. Usłyszeć – jest jeszcze bardziej zrozumiałe. A skosztować… Jak to jest?

Odpowiedź: Smak to najbliższe, najbardziej prawdziwe odczucie człowieka, ponieważ on wszystko wchłania w siebie, czuje w sobie. Zobaczyć i usłyszeć można z pewnej odległości, to znaczy są to drugorzędne badania.

Pytanie: Co to znaczy zobaczyć Stwórcę?

Odpowiedź: Jak widzisz człowieka i możesz zdefiniować go za pomocą znaków, możesz wejść z nim w jakiś kontakt.

Komentarz: Z człowiekiem jest łatwiej, bo możemy go zobaczyć. A Stwórcy nie widzimy, On nie ma obrazu.

Odpowiedź: Zrób to tak, abyś mógł zobaczyć Stwórcę. Tutaj już zaczynamy interesować się nauką Kabały – nauką odkrycia Stwórcy.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 07.06.2022


Stwórca – korzeń wszystkich pretensji

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Jest powiedziane: „Każdy osądza według własnego zepsucia”. Z jednej strony kabalista widzi, że świat jest pełen złych stanów, wojen. Z drugiej strony rozumie, że to on zrobił to wszystko i kojarzy się z tym. W jaki sposób łączą się te dwa stany? Jak to jest możliwe?

Odpowiedź: Kiedy człowiek patrzy na świat – widzi siebie, swoje odbicie. Rozumie, że to wszystko jest w nim. Sam jednak nie może niczego naprawić, dlatego otrzymuje grupę (dziesiatkę). Sam nie ma sobie nic do zarzucenia. Przyjmuje wszystko za pewnik.

Człowiek może winić Stwórcę. Sam nie ma z tym nic wspólnego. To jest jego zepsuta dusza, która jest mu dana po to, aby ją naprawił. Im bardziej się naprawia, tym ostrzejszy staje się jego wzrok, i widzi świat jeszcze bardziej zepsuty, ponieważ nawet najmniejsza wada wydaje mu się ogromna.

Jednocześnie nie ma żadnych roszczeń do Stwórcy, z wyjątkiem jednej rzeczy – otrzymania od Niego światła naprawy. I jest za to wdzięczny Stwórcy, ponieważ wchłaniając w siebie negatywne i już naprawione pozytywne właściwości świata, zaczyna osiagać wysokość Stwórcy, stając się do Niego podobny.

Pytanie: Czy to oznacza, że kabalista nie ma do nikogo żadnych pretensji, tylko do siebie?

Odpowiedź: I do siebie też nie, przecież wszystko robi Stwórca. Stwórca – to korzeń wszystkich stanów, wszystkiego, co istnieje, dlatego wszystkie prośby muszą być kierowane do Niego. Tylko musimy się dowiedzieć; jak się do Niego zwracać. Dlaczego Stwórca obdarzył nas takimi złymi cechami? Dlaczego pomógł nam połączyć je ze Sobą? Co powinniśmy z tym zrobić?

Pytanie: Gdyby ludzie nie mieli pretensji do siebie nawzajem, a tylko do Stwórcy lub do samych siebie, to czy świat wyglądałby inaczej?

Odpowiedź: Brak pretensji nie naprawiłby świata. Gdyby nikt ich nie miał, wszyscy byliby zwierzętami. Na zwierzecym poziomie jeden zjada drugiego, ale bez pretensji. Ludzie muszą mieć do siebie nawzajem pretensje, i jednocześnie rozumieć, że ich korzeniem jest Stwórca. Rozbił nasze dusze celowo, abyśmy próbowali je połączyć – i nie mogli, nie udałoby się nam – i wtedy poprosili Go, aby je naprawił, i stali się Jego partnerami w naprawianiu duszy.

Wtedy jasno zrozumiemy: czego On chciał pierwotnie, dlaczego stworzył jedną duszę, rozbił ją na części, i po tym zwraca się do nas, abyśmy zaangażowali się w jej naprawę i poprosili Go, aby nam w tym pomógł. I my, w każdym małym ruchu naprawienia wspólnej, jedynej duszy prosimy Go o pomoc, stajemy się Jego partnerami i w taki sposób osiągamy Jego poziom. To jest właśnie ostateczny stan ludzkości – zrównanie się ze Stwórcą.

Z lekcji języka rosyjskiego, 18.02.2018


Gram duchowej przyjemności

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: W kabalistycznych źródłach jest mowa o tym, że jeśli zebrać przyjemności wszystkich ludzi z całej historii ludzkiej egzystencji, to jeden gram duchowej przyjemności będzie znacznie większy niż przyjemności wszystkich ludzi, którzy kiedykolwiek istnieli na Ziemi. Jak to możliwe?

Odpowiedź: Chodzi o to, że jeden kontakt ze Stwórcą pokrywa wszystkie inne rodzaje badań, zawiera w sobie absolutnie wszystko, co człowiek mógł kiedyś poczuć.

Pytanie: Jeśli tak, to wszyscy powinni teraz wyrywać się do tego, aby odkryć Stwórcę?

Odpowiedź: Nie, nikt nie ma takiego pragnienia. Pragniemy tego, co rzekomo istnieje obok nas i przyciąga nas. A odkrycie Stwórcy dla nas jakby nie istnieje i nie przyciąga.

Pytanie: Dlaczego sam Stwórca nie jest zainteresowany tym, abyśmy Go odkryli? Dlaczego nie wzbudza w nas tego pragnienia?

Odpowiedź: Wzbudza, ale stopniowo, aby zachować w nas wolną wolę.

Pytanie: Okazuje się, człowiek, który odkrywa Stwórcę, czy nieustannie jest w takiej przyjemności?

Odpowiedź: Oczywiście. W najwyższej przyjemności, która go całkowicie napełnia. A następnie odkrywają się nowe pragnienia – puste. Człowiek dąży do tego, żeby też je napełnić. W taki sposób przechodzi od małej przyjemności do większej i coraz większej w postaci odkrycia w sobie pustki. Jeśli wziąć przyjemności wszystkich mrówek i porównać z przyjemnością człowieka, to jedna sekunda przyjemności ludzkiego poziomu, kiedy kogoś kocha, powiedzmy dziecko, według jakości jest znacznie większa, niż wszystkich mrówek razem wziętych. To samo dotyczy Stwórcy.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 07.06.2022


Prosić o połączenie ze Stwórcą

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Do jakiego stopnia kabalista kontroluje i jest świadomy swoich wewnętrznych reakcji?

Odpowiedź: To zależy od tego, na jakim poziomie znajduje się kabalista. Jednak w każdym przypadku, kabalista stara się kontrolować swoje reakcje.

Po pierwsze, kabalista bardzo jasno rozumie, że wszystko, co się w nim dzieje, jest działaniem Stwórcy. Z jednej strony może się z tym nie zgadzać, ale z drugiej strony, przyjmuje to jako wpływ Stwórcy na niego. Bywają bardzo złe te wpływy: Stwórca „zanurza go w błocie” – w straszne pragnienia, nikczemne właściwości. We wszystkich tych stanach wymaga się od człowieka tylko jednego – prosić o połączenie ze Stwórcą. Nie prosić o zmianę tych stanów na lepsze, prawidłowe, święte – nie. „To, co Ty robisz ze mną, rób. Tylko proszę, abym przez to, był połączony z Tobą”.

Pytanie: Ale jak można nie prosić? Przecież dzieje się to automatycznie.

Odpowiedź: Tutaj mówimy o tym, że człowiek powinien zrobić skrócenie na swoje instynktowne egoistyczne pragnienie i rozwinąć w sobie ekran.

Z lekcji w języku rosyjskim, 03.09.2017


Nieustanne wznoszenie się nad egoizmem

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Dlaczego natura powinna popychać kabalistę do przodu, jeśli już i tak jest w odkryciu wyższej siły?

Odpowiedź: Każdy z nas otrzymuje dodatek egoizmu, aby naprawiać go, wznieść się ponad niego. Ego wciąż się w nas odkrywa, ponownie je naprawiamy i podnosimy się. Bez egoizmu nie możemy się podnieść. Dlatego potrzebujemy go. Obecnie znajdujemy się w globalnym świecie, w którym wszyscy są połączeni czy chcą czy nie chcą. Ale ten stan musi odkryć się nie jako przymusowe połączenie, ale jako dobre, dobrowolne, pożądane.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Gałązka sakury”


Dojrzewanie ludzkości pod wpływem duchowej energii

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Powiedział Pan, że wszelkie cierpienia na świecie nie wnosi właściwość otrzymywania, a właściwość obdarzania, właściwość Stwórcy. Co to oznacza?

Odpowiedź: Gdyby Stwórca nam nie przeszkadzał, żylibyśmy sobie po prostu, bez możliwości rozwoju. Gdy właściwość obdarzania przychodzi do naszego świata, zaczyna nas nieustannie popędzać. To dzięki niej rozwija się w nas właściwość otrzymywania. Bez niej bylibyśmy zwierzętami i wszystko byłoby dobrze. Ale ponieważ Stwórca chce nas przyciągnąć do Siebie, abyśmy stali się takimi, jak On, to nieustannie posyła nam promień światła, który nas rozwija.

Jak ciasto pęcznieje od drożdży, w taki sposób my, pod wpływem zewnętrznej duchowej energii cały czas rośniemy w swoim egoizmie: jeszcze bardziej i jeszcze, aż wypełzniemy z tego garnka jak ciasto. Wtedy zaczyna się w nas taka fermentacja, jak to jest dzisiaj, kiedy nie wiemy dlaczego, po co żyjemy i co dalej ze sobą zrobić. W taki sposób wyższe światło, właściwość obdarzania przynosi do naszego świata praktycznie wszystkie cierpienia. Z jednej strony Stwórca stworzył zło na świecie. Z drugiej strony, nawet tego zła, którym my jesteśmy – egoiści, nie pozostawia w spokoju i cały czas Stwórca rozwija nas w kierunku coraz większego zła, dopóki uświadomimy sobie i zapragniemy za wszelką cenę wydostać się z niego.

Mam nadzieję, że stanie się to w naszych czasach, dlatego że dzisiaj już mamy możliwość nauczania, rozpowszechniania wszędzie Kabały, opowiadania wszystkim o globalności, o uniwersalnym związku między nami, o konieczności połączenia się, przezwyciężenia egoizmu, wzniesienia się ponad nim – to, czego nie mieliśmy prawa robić w poprzednich pokoleniach, dlatego że jeszcze nie doszliśmy do odkrycia globalnej natury.

Dzisiaj już możemy mieć nadzieję, że nasze dalsze kroki będą świadome, czyli w szybszym tempie. Będziemy odczuwać cały dalszy rozwój jako prawidłowy, wygodny, udany, zaczniemy sami w nim uczestniczyć, zapobiegając niepożądanym wydarzeniom. To znaczy będziemy się rozwijać, ale nie pod wpływem ciosów.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Gałązka sakury”


Jedno ciało ludzkości

каббалист Михаэль Лайтман Komentarz: W dzisiejszych czasach istnieje tylko niewielki odsetek ludzi, którzy czują, rozumieją i myślą co to jest sens życia.

Odpowiedź: A reszta nie potrzebuje tego, istnieją automatycznie. Aż 90% ludzi na ziemi w ogóle nie wie, dlaczego i po co żyje – po prostu jedzą i rozmnażają się. Tylko mała część ludzi żyje z pytaniami o sens życia, rozumie, dlaczego, jak i po co istnieje. Takich ludzi jest bardzo mało, może kilka milionów na Ziemi. Ale naprawić się powinni wszyscy, ponieważ przedstawiamy sobą jedno ogromne ciało, w którym jest mięso, różne organy i mały mózg, a w mózgu malutka kulka, która zarządza wszystkim – pewien rodzaj mikroprocesora. Nie ma nic więcej. Wszystko pozostałe posłuszne jest z jego ciałem.

Tak jest w przypadku wszystkich innych. Muszą tylko uświadomić sobie, że nie ma innego wyjścia, muszą słuchać tego małego mózgu: „Chcę go słuchać, jestem zobowiązany! Chcę przylgnąć do niego, przyłączyć się, uchwycić się za niego i w taki sposób zapewnić sobie dobre życie“. To wszystko. Są na takim zwierzęcym poziomie, że nie potrzebują nic więcej. Tylko te jednostki, które mogą uświadomić sobie, zrozumieć, wchłonąć w siebie cały obraz stworzenia, całą jego wielkość, schemat, system, są przewodnikami światła do naszego świata dla wszystkich małych ludzi.

Te szczególne jednostki żyją nie dla siebie, ale dla całej ludzkości. A cała ludzkość istnieje dla siebie nawzajem, dlatego że otrzymuje z góry od małego mózgowego systemu światło i może wzajemnie harmonijnie żyć, nie rozumie i nie uświadamia sobie całej ogromnej pracy, która wykonywana jest w związku między wszystkimi w jednej wspólnej duszy. W rezultacie wszyscy dojdziemy do całkowitej naprawy, stopniowo wznosząc się na następny poziom odczuwania wszechświata.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Gałązka sakury”


Trójkąt zamieniający się w okrąg

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Czy prawdziwy egoizm znajduje się w masach, które nie muszą siebie naprawiać?

Odpowiedź: Nie, największy egoizm istnieje w nielicznych jednostkach ludzi, skierowanych na duchowość, ale oni właśnie go naprawiają. Jeśli rozważymy to w formie piramidy, to na szczycie, z punktu widzenia ilości, jest bardzo mała liczba osób, które rozumieją, uświadamiają sobie sens życia, a na dole jest – ogromna masa. Jeśli rozpatrywać piramidę ze strony egoizmu, to obraz jest odwrotny, gdzie największy egoizm jest wśród jednostek, a najmniejszy wśród mas. Jaki egoizm mają masy?! Co jest im potrzebne do życia?! Wystarczy dać im trochę z tego świata: piłkę nożną, urlop, butelkę piwa, telewizor.

Pytanie: Czy chce Pan powiedzieć, że nawet w naszych czasach, kiedy świat staje się globalny i zmierza ku naprawie, ten podział nadal pozostanie?

Odpowiedź: Nie, nie pozostanie. Wyższy trójkąt i niższy trójkąt symbolizują gwiazdę Dawida i ostatecznie zamieniają się w okrąg. Po tym jak następuje absolutnie całkowite dopełnienie, wzajemne włączenie wszystkich części we wszystkie części: egoistycznych i altruistycznych, oddających i otrzymujących, niższych i wyższych, prawych i lewych, to całe stworzenie przekształca się w jedną jedyną kulę. I ta kula, która czuje się wieczna, doskonała, harmonijna, przechodzi przez „ucho igielne” do następnego wymiaru.

Z programu telewizyjnego „Przybliżenie kamerą. Gałązka sakury”


Cel człowieka w życiu

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Wielokrotnie mówił Pan, że jeśli człowiek nie przesłucha w ciągu dnia minimum godziny lekcji, to w zasadzie jest to dzień stracony w życiu. Jeśli weźmiemy pod uwagę nasz zwykły dzień, jakie rzeczy muszą się w nim wydarzyć, aby to wszystko było efektywne?

Odpowiedź: W ciągu dnia człowiek powinien słuchać moich lekcji, czytać źródła Baal HaSulama i Rabasza, włączać się w połączenie z przyjaciółmi na całym świecie i zrozumieć, w jaki sposób rozwija się jego grupa, dziesiątka – najbliższe dla niego otoczenie. Człowiek musi wiedzieć co robi, dlatego, aby jakoś podnieść się, przynajmniej częściowo. Wszystko to musi realizować poprzez rozpowszechnianie, nawiązywanie kontaktów i tak dalej.

Oznacza to, że jego dzień powinien obejmować zarówno naukę, jak i połączenie ze swoja grupą, poprzez nią ze Stwórcą, a także połączenie z szerokimi masami, aby zbliżyć ich do jednego systemu, który dąży do odkrycia Stwórcy. To jest wyższy cel, który człowiek powinien mieć w życiu. A jeśli tego nie zrobi, to jest duchowo martwy.

Komentarz: W klasycznym zrozumieniu życia człowiek spędza cały dzień w pracy…

Odpowiedź: Jakie znaczenie ma to, co człowiek robi fizycznie? Dzisiaj mamy takie życie, które w zasadzie nie przeszkadza mu w wypełnieniu swojej funkcji. Ale jednocześnie jego głowa, jego cel, intencje życiowe mogą być zupełnie inne – skierowane na duchowy cel.

Z rozmowy „Zadzwonił mój telefon. Znaczenie lekcji”


Pytanie bez odpowiedzi

каббалист Михаэль Лайтман Pytanie: Kabaliści, którzy poznali Stwórcę, opisują to w swoich książkach. Czy to może być dla nas instrukcją?

Odpowiedź: Oczywiście. Kabaliści mówią o tym, co powinieneś zrobić w swoich pragnieniach, w jaki sposób nastroić je, aby poczuć Stwórcę.

Pytanie: Ale każdy z nas ma odczucia bardziej indywidualne?

Odpowiedź: Uczucia każdego są indywidualne, ale możesz nastroić siebie tak, jak muzycy w orkiestrze.

Komentarz: Załóżmy, że ty i ja upiekliśmy tort według tego samego przepisu. Przecież jednakowo będziemy odczuwać jego smak.

Odpowiedź: Skąd wiesz, że jednakowo? Jak możesz to sprawdzić?

Komentarz: Pan powie, że tort jest słodki, i ja powiem, że jest słodki. Mamy wspólne pojęcie, co to jest słodkie. Nawet jeśli tę słodycz odczujemy na różne sposoby, ale przynajmniej dojdziemy do wspólnego mianownika, że ​​to jest słodkie.

Odpowiedź: Być może dojdziemy do czegoś wspólnego, po tym jak zgodzimy się z taką definicją. Ale mimo wszystko pytanie o poznanie Stwórcy pozostaje bez odpowiedzi.

Z programu telewizyjnego „Stany duchowe”, 07.06.2022